Wydawca: 8

53761
Ładowanie...
EBOOK

Śmieciowi ludzie

Tadeusz Meszko

Na wykopaliskach w Grecji Ann Laskowski odnajduje szkielet opisanego przez Homera w Odysei centaura Eurytiona.  W Nowym Jorku podczas akcji Greenpeace „Uwolnij śmieci”, zostaje porwany pewien bezdomny. Na filmie wykonanym z drona widać, że z głowy jednego z porywaczy wyrastają rogi. Terry Mykonos, były wojskowy, a obecnie pracownik organizacji charytatywnej „Lost in Life” zauważa, że nie jest to pierwsze zniknięcie jego podopiecznego, biorącego udział w programie medycznym „Pokaż nam swój kod, a damy ci zdrowie”. Postanawia przyjrzeć się bliżej tym przypadkom. W nieoficjalnym śledztwie pomagają mu przyjaciele: miłośniczka pływania i rocka symfonicznego Subira oraz miłośnik ekspresjonizmu niemieckiego – informatyk Federico.

53762
Ładowanie...
EBOOK

Śmieciowisko

Karol Mitka

„Śmieciowisko” to jedna z nielicznych na polskim rynku opowieści z gatunku bizarro fiction. Jest tu wszystko, co podobało Ci się w powieściach zagranicznych autorów – absurdalne poczucie humoru, groteskowi bohaterowie, a przede wszystkim fabuła tak zakręcona, że węzeł gordyjski chowa się przy niej ze wstydu. Ziutek to typowy nastolatek – pryszczaty, uzależniony od masturbacji perwers, lubujący się w oglądaniu zwyrodniałych pornoli. Pewnego dnia traci zdobyty z trudem skarb, bez którego już nigdy nie będzie mógł zaznać rozkoszy orgazmu. By go odzyskać, wyrusza w pełną niebezpieczeństw podróż do innego wymiaru. Podróż, w trakcie której zrozumie, że nawet ucieczka do odmiennej rzeczywistości nie uchroni go przed odpowiedzialnością za swoje czyny. Są takie książki, które nie powinny nam się podobać. A mimo to czytamy i piejemy z zachwytu. Takie właśnie jest „Śmieciowisko” Karola Mitki, któremu mam przyjemność patronować. [Sylwia Błach – lubimyczytac.pl] Już od początku co jakiś czas odwracałem wzrok od tekstu i łapałem się za głowę ze słowami „Boże, co ja czytam?”. Jest obrzydliwie, wyzywająco i prowokacyjnie. Czyli tak jak miało być, tego się spodziewałem i to właśnie dostałem. W rozsądnej, niedużej dawce wynoszącej niecałe trzydzieści stron, całość zdaje egzamin. Zdarzyły się może z dwie drobne nieścisłości, lecz nie popsuły mi one rozrywki jaką daje lektura. Właśnie – rozrywki, bo jeżeli ktoś będzie mieszał z błotem niniejszą nowelę za dawkę obrzydliwości, absurdu i stylu który oferuje to można powiedzieć, że sam jest sobie winny straconego czasu i nerwów, gdyż już sam opis i okładka dają obraz tego, czego czytelnik może się spodziewać podczas lektury. Ja wiedziałem na co się piszę, byłem tego świadomy i bawiłem się dobrze. W końcu fabuła składa się w miarę logiczną całość co w połączeniu z niezłym zakończeniem sprawia, że „Śmieciowisko” nie jest może dziełem wybitnym, ale na pewno godnym polecenia zarówno dla fanów tego typu literatury jak i dla tych, którzy dopiero chcą po nią sięgnąć i są otwarci na nietypowe doznania literackie. [Morgo – lubimyczytac.pl] Jak przystało na bizarro na początku tekstu  w ogólne nie wiemy „o co kaman”. Jest jakiś Ziutek Cipała, mający wszystko gdzieś i ostentacyjnie drapiący się „po rowie” w obliczu nadnaturalnych i przedwiecznych zjawisk. Nie straszna mu nawet Babka Meduza, której zamiast żmij z głowy wyrastają męskie przyrodzenia. Babka ta nota bene planuje zemstę na wnuku, ponieważ ten dopuścił się profanacji jej zwłok. Ziutek pewnego dnia odkrywa, że odebrano mu skarb, dzięki któremu osiągał niebotyczne orgazmy. I tutaj akcja nabiera rumieńców: wyrusza na wyprawę – sam tytuł wskazuje gdzie. A tam, też się dzieje. (Anty)Bohater przenosi się do innego wymiaru, świata w którym króluje smród gówna, rozkładających się zwłok i wszystkiego, co mogłoby być jeszcze gorsze, a nie jesteśmy sobie teraz tego w stanie wyobrazić. Jako rasowa postać spotyka po drodze pomagierów: Maurycego (kim jest nie zdradzę – padniecie) oraz mojego faworyta Barnabę – miś, taki trochę Rambo nie przebierający w słowach. Akcja noweli rozgrywa się w realiach nie przypominających tego, co znamy, to bełt ze wszystkiego, co stworzył świat, doprawiony paskudnym smrodem niedorzeczności. [Alicya Oss – alicyawkrainieslow2.blogspot.com] Jest to nowela, która nawet fana mocniejszych wrażeń może rozłożyć na łopatki. Autor się nie patyczkuje (co wyraźnie oznajmia na starcie) i wali czytelnika prosto w oczy. W tej krótkiej opowieści dostajemy wszystko co fan chorych historii może chcieć, bowiem jest tu: nekrofilia, najróżniejsze chore fantazje, brud, syf, niedorzeczność i podróże do innych wymiarów: wręcz bizzaro w pełnym stylu. [Maciek – lubimyczytac.pl] Całość rozpoczyna się mocno. Pierwsza strona to popis autora w wymyślaniu różnych ohydnych porównań, a dalej (tak gdzieś do połowy) to już tylko masturbacja, chore porno i traktowanie zwłok w taki sposób, że po jego opisie nie jeden dobry chrześcijanin zszedłby z tego padołu. Sensu w tym ani grama, ale moc jest. Przynajmniej dla tych, co takich wrażeń szukają. Potem jest już normalniej, co nie znaczy, że normalnie, ale fabuła staje się przyjemniejsza, a cała historia robi się lepsza. I szczerze mówiąc wolałbym by ta opowieść była utrzymana w takim tonie, niż chamsko-perwersyjno-obrazoburczym znanym z początku. Szczególnie, że tutaj poznajemy interesujące postaci, do których ciężko zaliczyć głównego bohatera. Ten jest po prostu kretynem, i nie da się do niego żywić żadnych pozytywnych uczuć. [Underluk – bramygrozy.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane korekcie. Edycja niniejsza jest drugim wydaniem. Pierwsze wydanie: Horror Masakra, Sucha Beskidzka 2014. Okładkę stworzył Przemysław Małachowski.

53763
Ładowanie...
EBOOK

Śmieciowy DNA. Podróż przez ciemną materię genomu

Nessa Carey

Czy 98 procent naszego DNA naprawdę jest bez znaczenia? Jak sekwencje niekodujące wpływają na ekspresję genów, rozwój chorób i procesy ewolucyjne? Dlaczego odkrycia związane ze śmieciowym DNA prowadzą do redefinicji podstawowych pojęć genetyki? Przez dziesięciolecia po odkryciu struktury DNA uwaga biologów skupiała się wyłącznie na genach kodujących białka. Reszta genomu - aż 98 procent jego zawartości - była traktowana jako biologiczny artefakt, pozbawiony funkcji. Dopiero niedawne badania wykazały, że tzw. śmieciowy DNA odgrywa istotną rolę w kontroli ekspresji genów - od precyzyjnego dostrajania ich aktywności po wyłączanie całych chromosomów. Odkrycia te zmusiły naukowców do przedefiniowania pojęcia genu i zapoczątkowały ożywiony spór o to, czy ten genomowy "nonsens" nie jest kluczem do zrozumienia złożoności biologicznej człowieka. Nessa Carey, korzystając z doświadczenia, które zgromadziła przy okazji współpracy z czołowymi naukowcami w Europie i Ameryce Północnej, napisała klarowne i frapujące wprowadzenie do zagadnienia śmieciowego DNA oraz kluczowego udziału tego typu regionów genomu w tak różnych zjawiskach, jak choroby genetyczne, infekcje wirusowe, określanie płci u ssaków oraz ewolucja. Dopiero teraz zaczynamy odkrywać tajemnice śmieciowego DNA, a ta książka stanowi istotne źródło, dzięki któremu można zapoznać się z historią naznaczonego żarliwymi sporami obszaru badań. Nessa Carey - profesor wizytujący w Imperial College London. Ma doktorat z wirusologii, który uzyskała na Uniwersytecie Edynburskim. Przez ponad 10 lat pracowała w przemyśle biotechnologicznym i farmaceutycznym. Utrzymuje bliskie kontakty z czołowymi badaczami w Europie i Stanach Zjednoczonych, pracującymi w takich instytucjach, jak: Harvard Medical School, Uniwersytet Pensylwanii, Wistar Institute, MD Anderson Cancer Center oraz Uniwersytet Południowej Kalifornii. Jest autorką książki The Epigenetics Revolution: How Modern Biology Is Rewriting Our Understanding of Genetics, Disease, and Inheritance.

53764
Ładowanie...
EBOOK

Śmiejący się pies

Krzysztof Varga

Ziutku, łajzo jedna, mały psychopato, miłości mojego życia! Mój piękny kudłaczu o czarnych, mądrych oczach. To ja, Wojtek Borsuk, twój pan, z którym dzielisz życie, nadstaw uszu i posłuchaj, co mam ci do powiedzenia. Opowiem ci o starzejących się mężczyznach: sfrustrowanych samotnością, znużonych życiem, zirytowanych polską szarzyzną i światową głupotą. Opowiem ci o tym, co się stało z tym krajem, jak wszystko zbrzydło i zidiociało. Mógłbym nawet powiedzieć, że spsiało, ale to nieprawda. Bo pies jest najlepszym, co może się przytrafić człowiekowi. Opowiem ci o zapomnianych geniuszach, zmarnowanych talentach, upadłych autorytetach. O mężczyznach, którzy uwierzyli że mogą zatrzymać czas, ale nie zauważyli, że ich świat już spłonął doszczętnie. O kobietach, które chciały żyć wiecznie, ale nie zrozumiały, że są już martwe. A ty, Ziutku, chciałbyś po prostu mieć dobre życie, bo każdy normalny pies i każdy człowiek chce mieć dobre życie. A zarazem większość z nas, ludzi, wkłada ogromny wysiłek w to, żeby je spieprzyć i umrzeć samotnie.

53765
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Śmierci nie ma. Co nauka i duchowość mówią nam o życiu po życiu

Stéphane Allix

Co dzieje się, kiedy umieramy? Czy świadomość gaśnie wraz z mózgiem, czy też istnieje coś jeszcze tajemniczy wymiar, który od wieków nazywamy duszą? Po śmierci brata te pytania nie dawały spokoju Stéphaneowi Allixowi. Z dziennikarską pasją i determinacją, ruszył tropem największej zagadki ludzkości próbując wyjaśnić sekret ludzkiej świadomości. Szukał śladów zarówno w świecie nauki w badaniach medycyny, neuronauki i relacjach osób z pogranicza życia i śmierci jak i w starożytnych tradycjach duchowych, takich jak szamanizm. Śmierci nie ma to nie tylko pasjonujące śledztwo i intymne wyznanie. To zapis niezwykłej wędrówki w poszukiwaniu odpowiedzi, które mogą zmienić nasze spojrzenie na życie i na to, co czeka nas po nim. Stéphane Allix dziennikarz, pisarz, założyciel INREES (Instytutu Badań nad Niezwykłymi Doświadczeniami) oraz magazynu Inexploré. Po śmierci brata w Afganistanie w 2001 roku zakończył piętnastoletnią karierę reportera wojennego i całkowicie poświęcił się badaniu granic świadomości. Autor bestsellerów, takich jak Apres, Test: dowód na życie po śmierci czy Gdy byłem kimś innym.

53766
Ładowanie...
EBOOK

Śmierci nie ma. Co nauka i duchowość mówią nam o życiu po życiu

Stéphane Allix

Co dzieje się, kiedy umieramy? Czy świadomość gaśnie wraz z mózgiem, czy też istnieje coś jeszcze tajemniczy wymiar, który od wieków nazywamy duszą? Po śmierci brata te pytania nie dawały spokoju Stéphaneowi Allixowi. Z dziennikarską pasją i determinacją, ruszył tropem największej zagadki ludzkości próbując wyjaśnić sekret ludzkiej świadomości. Szukał śladów zarówno w świecie nauki w badaniach medycyny, neuronauki i relacjach osób z pogranicza życia i śmierci jak i w starożytnych tradycjach duchowych, takich jak szamanizm. Śmierci nie ma to nie tylko pasjonujące śledztwo i intymne wyznanie. To zapis niezwykłej wędrówki w poszukiwaniu odpowiedzi, które mogą zmienić nasze spojrzenie na życie i na to, co czeka nas po nim. Stéphane Allix dziennikarz, pisarz, założyciel INREES (Instytutu Badań nad Niezwykłymi Doświadczeniami) oraz magazynu Inexploré. Po śmierci brata w Afganistanie w 2001 roku zakończył piętnastoletnią karierę reportera wojennego i całkowicie poświęcił się badaniu granic świadomości. Autor bestsellerów, takich jak Apres, Test: dowód na życie po śmierci czy Gdy byłem kimś innym.

53767
Ładowanie...
EBOOK

Śmierci nie ma, lęku nie ma

Thich Nhat Hanh

Thích Nhat Hanh ukazuje nam powiązanie między spokojem wewnątrz nas a pokojem na ziemi. - Dalajlama. Każdy człowiek ma w sobie ogromny potencjał, lecz trapią go różne lęki, spośród których największym jest lęk przed nicością. Uważamy, że rodzimy się z niczego i boimy się, że po śmierci staniemy się niczym. Thich Nhat Hanh, zgodnie z naukami Buddy, przekonuje o absurdalności takiego myślenia. Dowodzi, że dzięki głębokiemu wglądowi w naszą naturę oraz przekształceniu lęku możemy osiągnąć prawdziwe szczęście - pogodnie spoglądać w przyszłość, w której pojawiać się będziemy w coraz to nowych formach.

53768
Ładowanie...
EBOOK

Śmierć

Józef Czechowicz

śmierć Za ścianą płaczą dzieci  Ona do mnie mówi  Oddycham lodowym kwieciem  nieznanych równin    A tam kołysanki  a tu chust poszum  nie ma nic gorętszego cichszego od jej głosu    Na próżno żyję myślę chodzę tylko przed Progiem  a gdy płynę przez miasto wieś  szumię lasami kawiarnią bezdrożem teatrem  to ona zawsze jest gdzieś  za ciszą nocną wiatrem    Zgłuszyć nie mogę    Nieruchome nad ulicą zachody  miedziane jak grosz  gwarzące syrenami samochody  mury fabryk w nieustannym tętnie  mądry pociągu bieg  krzyczą o życiu namiętnie  nie wierzą że jest brzeg    Ja chcę nie wierzyć i nie chce wierzyć mały poszarpany kruk  którego psy rozdarły  śmierć chodzi ona do mnie mówi szeptem gorącym  zdaje się że z obrazu złotego dna wychodzi Bóg  schyla się nade mną umarłym i krukiem zdychającym    Na rzęsach wstydliwa łza  widzę w niej świat gliniany jak skarbonka  nachodzi na mnie lodowa łąka  to już nie ja    I ciebie kruku nie ma  (może nikogo nie ma za złotym tłem)  zawiły schemat    [...]Józef CzechowiczUr. 15 marca 1903 r. w Lublinie Zm. 9 września 1939 r. w Lublinie Najważniejsze dzieła: ballada z tamtej strony, żal, nic więcej, nuta człowiecza, tomy wierszy: Kamień (1927), Dzień jak co dzień (1930), Ballada z tamtej strony (1932), W błyskawicy (1934), Nic więcej (1936), Nuta człowiecza (1939). Polski poeta dwudziestolecia międzywojennego, w latach trzydziestych związany z grupą literacką Kwadryga, przedstawiciel tzw. drugiej Awangardy, której twórczość cechował katastrofizm. Jako ochotnik jeszcze przed zdaniem matury wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. Z wykształcenia, zamiłowania i zawodu nauczyciel (ukończył też studia w zakresie pedagogiki specjalnej). Redaktor m. in. czasopism dla dzieci "Płomyk" i "Płomyczek". Współpracował z wieloma pismami: "Reflektorem" (tu debiutował jako poeta w 1923 r.), Zet, Głosem Nauczycielskim, Pionem i Kameną, w Polskim Radiu pracował w dziale literackim, pisał słuchowiska radiowe. Zginął tuż po wybuchu II wojny światowej, podczas bombardowania. Charakterystyczną cechą wierszy Czechowicza jest niestosowanie wielkich liter i znaków interpunkcyjnych, co decyduje o poetyckiej wieloznaczności tekstów. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.