Видавець: 8
Christina Larsson
Jest wczesny jesienny ranek. Na parkingu koło terenów rekreacyjnych w Skatås przypadkowy przechodzień znajduje poćwiartowane ludzkie szczątki. Ofiarą jest z pozoru zwyczajny ojciec rodziny, który jakiś czas wcześniej zaginął bez śladu w drodze z pracy do domu. Kilka miesięcy wcześniej policja otrzymała zgłoszenia w sprawie zaginięcia jeszcze kilku mężczyzn, a wkrótce znajduje kolejne poćwiartowane i opakowane w taki sam sposób zwłoki. Komisarz policji kryminalnej Ingrid Bergman wszczyna śledztwo. Ślady prowadzą w różnych kierunkach, ale z czasem staje się oczywiste, że mężczyźni mordowani są według wcześniej opracowanej listy. Ktoś najprawdopodobniej podjął się wykonania brudnej roboty… „Brudna robota” to powieść nie tylko o prześladowanych ludziach, ale także o bezsilności, gniewie i zadośćuczynieniu. To również druga książka z serii, której główną bohaterką jest Ingrid Bergman, komisarz wydziału zabójstw policji kryminalnej w Göteborgu.
Pedro Juan Gutiérrez
Bolesny, lecz przepełniony miłością hołd dla Hawany i buntowniczego życia, które rozkwita pośród powszechnego rozkładu. Cyniczne i pozbawione złudzeń świadectwo człowieka, który w latach dziewięćdziesiątych jest mieszkańcem Hawany. Niegdyś dziennikarz i człowiek mający swe miejsce w społeczeństwie, obecnie stał się pariasem systemu. Pedro Juan zbieżność imion bohatera i autora znacząca żyje nad brzegiem przepaści. Mimo że mieszka w samym centrum Hawany (w obskurnej ruderze na dachu wieżowca), jest całkowicie zepchnięty na margines. Z chirurgiczną precyzją przeprowadza sekcję otaczającej go rzeczywistości. A jest to rzeczywistość szokująca. Pedro Juan bezlitośnie wydobywa na jaw wszystkie jej elementy: seks, wszechobecny głód, politykę, rozczarowanie, marzenia, beznadziejność, rum i humor. Szybkie tempo, niespodziewane pointy, egzotyka butwiejącej dyktatury i przeraźliwy autentyzm opisywanych epizodów wszystko to sprawia, że Brudna trylogia o Hawanie oscyluje między tropikalną bujnością i rozpasaniem a mrocznym klimatem powieści Bukowskiego.
Marek Hłasko
Brudne czyny to pierwsza izraelska powieść Marka Hłaski i najdłuższa z dotychczas napisanych. To utwór człowieka dojrzałego, rozgoryczonego, doświadczonego nostalgią i poczuciem braku. Historia Abakarowa, pałającego żądzą zemsty pilota pozbawionego licencji, oraz Katarzyny, zgorzkniałej artystki tęskniącej za uznaniem, zagubionej w anonimowym świecie. [tylna strona okładki, Iskry 2019] Akcja powieści rozgrywa się w Hajfie, która opisana została od swojej bardzo ciemnej strony. W dokuczliwym skwarze w cieniu i w słońcu, za dnia jak i w nocy skorumpowani policjanci, prostytutki i alfonsi dokonują i doświadczają aktów podłości i bezprawia. W tym mieście nikt nie ma czystego sumienia a każdy ma za sobą trudną i traumatyczną przeszłość. Tutaj brudne są nie tylko czyny, ale nade wszystko brudni są ludzie. [Bartosz Guza, sztukater.pl] Hłasko od samego początku bardzo sprawnie stopniuje napięcie, podsuwając nam najpierw pojedyncze elementy nieco zagmatwanej układanki, które w miarę rozwoju akcji składają się w dość dramatyczną całość. Widać wyraźnie w tej książce fascynację autora Ameryką i Hollywood. Bohaterowie nierzadko wygłaszają swoje kwestie niczym aktorzy superprodukcji, mężczyźni biją się bardzo efektownie i w iście hollywoodzkim stylu, a główna bohaterka porusza się z gracją amerykańskich diw, paląc papierosy w hotelowym oknie. Jest jednak w tej powieści coś, co sprawia, że, mimo tak oczywistych analogii do kina amerykańskiego, trudno byłoby ją przekształcić w megaprodukcję, nie zabierając jej jednocześnie tego, co czyni świat konstruowany przez Hłaskę tak charakterystycznym i wyjątkowym. Jest to mianowicie jego zdolność do obrazowania ludzkiego nieszczęścia, które przez ponad trzysta stron "Brudnych czynów" ćmi w tle niczym bolący ząb. Hollywood nie karmi się ludzkim nieszczęściem bez happy endu, w przeciwieństwie do prozy Hłaski. [Joanna Chudzio, mojaprzestrzenkultury.pl] Przemierzając strony "Brudnych czynów" widzimy jak ewoluował w kunszcie pisarskim autor Pierwszego kroku w chmurach. Głęboka refleksja nad samotnością i beznadzieją przedstawiona została po mistrzowsku i jeszcze chyba nikt nie przedstawił jej w sposób doskonalszy. [Adam Kraszewski, natemat.pl] Proza Hłaski wręcz epatuje emocjami, swoistą burzą emocji, która nagle wkracza do naszego uporządkowanego i schematycznego światka i w krótkim czasie rozbija go w drobny mak. Hłasko jest niczym taran, który burzy zbudowany z komfortu mur. Pozwala zajrzeć nie tylko w głąb siebie, jako prozaika, mężczyzny, człowieka, lecz również ułatwia refleksję własną czytelnika. Bo taka właśnie jest proza Mistrza - wciąga niczym wir, atakuje ośrodki uśpionych uczuć, kiedy się tego najmniej spodziewamy i sprawia, że po każdym jego utworze czujemy się rozbici na tysiące kawałków, ale i przeszczęśliwi, bo obcowaliśmy z literaturą na naprawdę wysokim poziomie. [Anena, sztukater.pl] Brudna i wciągająca. Świetna fabuła, ciekawość każdej kolejnej kartki, nietuzinkowy bohater i jego życie, które poznajemy powoli, krok po kroku dowiadując się coraz ciekawszych rzeczy. No i klimat palonego słońcem Izraela. Warto przeczytać. [terpil, lubimyczytac.pl] TŁUMACZENIA: Marek Hłasko to jeden z najbardziej znanych polskich pisarzy w skali światowej. Jego książki zostały przetłumaczone m.in. na angielski, niemiecki, francuski, hiszpański, holenderski, włoski, duński, węgierski, hebrajski, fiński, koreański i esperanto. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Tekst: Iskry, Warszawa 2021. Projekt okładki: Olga Bołdok.
Brudne gry. Dzikie karty. Tom 5
George R.R. Martin
Na ulicach Dżokerowa wybucha wojna między mafią i Widmowymi Pięściami. Przemoc wyrwała się spod wszelkiej kontroli i nawet asowie i dżokerzy są zmuszeni toczyć bój z siłami świata przestępczego Brudne gry, piąty tom cyklu superbohaterskiego Dzikie karty, rozgrywa się w tym samym, stworzonym przez Georgea R. R. Martina uniwersum, w czasie wydarzeń opisanych w Wyprawie asów i tuż po nich. Trzy główne wątki książki tworzą splatające się ze sobą opowieści. Pierwsza z nich opowiada o kryzysie tożsamości Żółwia, który zwątpił w sens swej superbohaterskiej działalności. Druga stanowi relację z życia Croyda Crensona, który przechodzi przez dwie kolejne transformacje. Wreszcie trzecia to opowieść o wysiłkach Tachiona, próbującego uporać się z nowo odnalezionym wnukiem Blaiseem, wojną gangów na ulicach Dżokerowa oraz zagrożeniem, jakie stwarza Crenson.
K. S. Rutkowski
Siedemnaście krótkich historii, wyciągających z ludzi to, co najgorsze. Zło wypływa z każdej kolejnej strony, pokazując swoje różnorakie oblicza. Autor w dosadnych słowach wywleka brudne historie na światło dzienne. Kolejny raz przedstawia czytelnikom męski świat, w którym nie ma miejsca na ugrzecznione historie dla pensjonariuszek. Rzeczywistość opowiadań może szokować i bulwersować, ale przecież życie pisze różne scenariusze... Te z Brudnych historii" są mroczne i bezwzględne.
K. S. Rutkowski
Siedemnaście krótkich historii, wyciągających z ludzi to, co najgorsze. Zło wypływa z każdej kolejnej strony, pokazując swoje różnorakie oblicza. Autor w dosadnych słowach wywleka brudne historie na światło dzienne. Kolejny raz przedstawia czytelnikom męski świat, w którym nie ma miejsca na ugrzecznione historie dla pensjonariuszek. Rzeczywistość opowiadań może szokować i bulwersować, ale przecież życie pisze różne scenariusze... Te z Brudnych historii" są mroczne i bezwzględne.
Brudne lata trzydzieste. Opowieść o wielkich burzach pyłowych
Timothy Egan
Pierwsi przybysze na Wielkie Równiny zobaczyli morze traw ciągnące się po horyzont. Żadnych drzew, wzniesień terenu, przecinającej prerię rzeki. Hodowcy bydła zastali tu wymarzone pastwiska dla swoich stad. Rdzenni mieszkańcy musieli ustąpić miejsca kowbojom. Potem przybyli farmerzy i zaczęła się wielka orka. Miliony akrów ogołocono z traw, by wysiać pszenicę. Na początku XX wieku wydawało się, że ziemia rodzi złoto. Jednak hossa nie trwała wiecznie. Najpierw przyszedł Wielki Kryzys, a z nim bankructwa banków i gwałtowny spadek cen pszenicy. Później rozpętało się piekło. Przez kolejne lata zamiast deszczu na domy i pola osadników spadały tony błota i piasku, który wciskał się w każdą szczelinę, niszczył uprawy, dostawał się do płuc. Wiatr wzbijał tumany pyłu z ziemi pozbawionej ochrony traw. Szalejące w latach trzydziestych XX wieku burze piaskowe uznano za jeden z najpoważniejszych kataklizmów pogodowych, była to też najstraszliwsza w skutkach katastrofa naturalna w dziejach Ameryki, spowodowana bezmyślną działalnością człowieka. Timothy Egan śledzi losy kilkunastu osób, ich rodzin i sąsiadów, ich zmagania, sukcesy, a potem desperacką walkę o przetrwanie. To opowieść o niezwykłej sile charakteru i wytrwałości w obliczu katastrofy ale też ostrzeżenie, że zwracając się przeciwko naturze, w końcu zawsze się przegrywa.
Marcin Mały
"Brudnomaszynopis" to zbiór tekstów odgrzebanych w szufladzie, napisanych w czasach, gdy internet był przywilejem, a poezję pisało się na maszynie. Większość wierszy została odtworzona z takich właśnie notatek na brudno, utrwalonych przed laty nie na komputerze, nie piórem, nie długopisem, ale właśnie na maszynie. Autor zbioru, Marcin Mały, laureat XV Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. H. Poświatowskiej w Częstochowie i nominowany do nagrody głównej II edycji Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Jacka Bierezina w Łodzi, jest anglistą i bloggerem.