Wydawca: 8
Urodziny mojej dziewczyny lesbijskie opowiadanie erotyczne
M. Martinez & K. Krakowiak
Związki bywają skomplikowane, a stają się jeszcze trudniejsze, kiedy nikt z bliskiego otoczenia o nich nie wie. Weronika zaplanowała hotel spa i inne niespodzianki na urodziny swojej dziewczyny, Wiki, ale ta musi wybrać się tego dnia w delegację z szefem. Plany Werki legną w gruzach, a ich związek zostanie wystawiony na próbę. Czy dziewczyny to przetrwają? Poznajcie dwie kobiety, które z determinacją szukają drogi do siebie.
Toon Tellegen
Zapraszamy do wysłuchania audiobooka "Urodziny prawie wszystkich" Toona Tellegena w mistrzowskiej interpretacji Krzysztofa Gosztyły! Opowiadania Tellegena pełne są absurdalnych przygód i prostych prawd. Dowcipne, melancholijne, filozoficzne, poetyckie, wzruszające bawią i zachwycają czytelników w każdym wieku. Tym razem Toon Tellegen zabiera nas do zwariowanego lasu znanego ze zbioru Nie każdy umiał się przewrócić, by pokazać, na jak wiele sposobów obchodzi się w nim urodziny. W tej książce świętują je prawie wszyscy zwierzęta i nie tylko a każdy robi to po swojemu. Pisemnie, posępnie, nieokiełznanie, w myślach, sennie, jako list, w gościnie, samemu ze sobą, w deszczu, na dębie, za murem, padając Nie jest to jednak książka tylko o urodzinach. W przewrotny, zabawny i zaskakujący sposób mówi ona o każdym z nas.
Urodzony by walczyć. Opowieść o Stanleyu Kiecalu
Przemysław Słowiński
Pasjonująca biografia legendarnego boksera, który w latach 1908 - 1910 był zawodowym mistrzem świata wagi średniej. Syn polskich emigrantów dorastał w niewielkim mieście w stanie Michigan i z czasem stał się niezwyciężonym królem ringu. Stojąc u szczytu sławy, zginął w dramatycznych okolicznościach, mając zaledwie 24 lata. Jego krótkie życie obfitowało romanse, podróże i sensacyjne wydarzenia. Opowieść o tym niezwykłym człowieku może zainteresować nie tylko miłośników boksu.
Władysław Syrokomla
Urodzony Jan DęborógDzieje jego rodu, głowy i serca, przez niego samego opowiadane, a rytmem spisane przez Władysława Syrokomlę Przedśpiewek do litewskiego czytelnika Ziemio moja rodzona, Litwo moja święta, Żółtym piaskiem i drobną trawą przytrząśnięta! Niepokaźne na oko dzikie twe zacisze, Nie tak jak u Auzońców i Helwetów, słyszę, Gdzie pole jak raj ziemski, jako świata dziwo, Gdzie lasy zarastają mirtem i oliwą; Gdzie góry od ponarskich wyższe tysiąc razy, Takie cudne co chwila stawią krajobrazy, Takie rzeki, kaskady i jeziora tworzą, Że je Włosi malują i na dziw rozwożą Po litewskich jarmarkach, gdzie je naród chwyta — Ty nie dojdziesz téj sławy, Litwo rodowita! [...]Władysław SyrokomlaUr. 29 września 1823 w Smolhowie na Białorusi Zm. 15 września 1862 w Wilnie Najważniejsze dzieła: Margier, Urodzony Jan Dęboróg, Kasper Kaliński (Obrona Olsztyna), Janko Cmentarnik, Wielki Czwartek, Żywot poczciwego człowieka, Nagrobek obywatelowi; Chatka w lesie; Melodie z domu obłąkanych (zbiór poezji); Wycieczki po Litwie w promieniach od Wilna; Podróż swojaka po swojszczyźnie. Właśc. Ludwik Władysław Kondratowicz, pseudonim artystyczny utworzył z drugiego imienia i nazwy herbu rodzinnego. Poeta, pisarz i tłumacz doby romantyzmu. Był piewcą swojskości (przeciwny emigracji), idei demokratycznych (lecz nie rewolucyjnych), ludowości i rdzennej kultury litewskiej. Nazywał siebie ,,lirnikiem wioskowym" (tytuł jednego z wierszy), piszącym dla ,,braci w siermiędze i braci w kapocie". Jego styl cechuje programowa prostota języka, humor, niekiedy ironia (np. w nawiązaniach do sielankowych opisów życia na wsi). Solidaryzował się z egzystencją chłopów i drobnej szlachty, krytykował egoizm ziemiaństwa. Jego poglądy na współczesne mu tematy społeczne wyrażają m.in. wiersze Hulaj dusza! i Wyzwolenie włościan. Ważnym dokonaniem Syrokomli są przekłady łacińskojęzycznej literatury staropolskiej, m.in. Jana Kochanowskiego, Klemensa Janickiego, Sebastiana Klonowicza czy Macieja Kazimierza Sarbiewskiego - w pracy tej celem było przybliżenie rodakom spuścizny kultury polskiej. Ponadto tłumaczył również współczesną poezję rosyjską i ukraińską (Rylejewa, Lermontowa, Niekrasowa, Szewczenki), a nawet wielkich romantyków niemieckich (Króla Olch Goethego, liryki Heinego), te jednak przekłady nie są wierne i służyły raczej Syrokomli dla wyrażenia cudzym słowem tego, czego sam, w warunkach rosyjskiej cenzury, nie mógł pisać. Cieszył się popularnością w całym kraju, nie tylko na rodzinnej Litwie i Białorusi, ale również w Warszawie, Krakowie i w Wielkopolsce, gdzie w latach 50. przyjmowano go bardzo uroczyście. Ostatnie lata niedługiego życia Syrokomli naznaczył cień zbliżającego się powstania styczniowego. W 1861 r. wracając do Wilna z Warszawy, gdzie brał udział w manifestacjach patriotycznych (po części jako współpracownik ,,Kuriera Wileńskiego"), został aresztowany i uwięziony, a następnie osadzony przymusowo w Borejkowszczyźnie. Tam stworzył niezwykle dojrzałe liryki zebrane później w zbiorze Poezja ostatniej godziny (wyd. 1862, obejmują m.in. Melodie z domu obłąkanych). Dzięki usilnym staraniom przyjaciół zezwolono na jego powrót do Wilna na kilka miesięcy przed śmiercią. Został tam pochowany na cmentarzu na Rossie, a jego pogrzeb zgromadził tłumy i sam stał się demonstracją patriotyczną doby przedpowstaniowej. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Jakub Gburzyński
Czy zastanawiałeś(-łaś) się kiedyś, jakie to uczucie żyć bez strachu? Bez cierpienia, stresu i napięcia? W spokoju, szczęściu i miłości? Czy odpowiedziałeś(-łaś) sobie kiedyś na pytanie, czym jest Twoje życie i dlaczego nie zawsze toczy się po Twojej myśli? Czy próbowałeś(-łaś) odgadnąć kiedyś sens własnego istnienia? Nie ma ludzi niezniszczalnych ani całkowicie odpornych na „psychiczne kontuzje”. Niektóre nieszczęścia i życiowe bolączki bywają trudne do przezwyciężenia, a nerwica, depresja i bezsenność mogą dotknąć każdego z nas. To dlatego gabinety psychoterapeutyczne pękają w szwach, a półki w aptekach uginają się pod naporem pigułek nasennych oraz preparatów na zaburzenia psychiczne. Zaburzenia, których leczenie często trwa długo, ciągnąc się latami, i na które, wydawać by się mogło, nie istnieje proste, skuteczne i uniwersalne remedium. Ale czy nie istnieje na pewno? „Urodzony wolny” to opowieść parapsychologa, który w wieku siedemnastu lat zaczął umyślne doznawać stanów OOBE (lub OBE, ang. „out of body experience”, po polsku „doświadczenie poza ciałem”), co odmieniło jego spojrzenie na świat i pomogło mu zrozumieć to, czego nie potrafił zrozumieć wcześniej. Dzięki temu odkrył moc drzemiącą w ludzkiej świadomości i nauczył się wykraczać daleko poza fizyczną rzeczywistość – wyruszać w podróż wiodącą poprzez zagadkę życia i samego siebie. To także kompendium wiedzy na temat tego, czym naprawdę są marzenia senne, oraz poradnik, jak świadomie eksplorować niematerialne światy i jak, wykorzystując duchowe poznanie, skutecznie rozwiązywać problemy psychiczne i inne ludzkie dylematy.
Janusz Koryl
Mroźna sylwestrowa noc. Na rzeszowskim rynku zabawa trwa w najlepsze. Zgromadzeni ludzie oglądają pokaz sztucznych ogni. Nagle w tłumie pojawia się tajemnicza postać. Chwilę później pewien mężczyzna zgłasza się do komisariatu policji. Ubrany jest w szary płaszcz, a w ręce trzyma zakrwawiony nóż. Twierdzi, że właśnie zabił młodą kobietę. Na przesłuchanie przyjeżdża aspirant Garlicki. Morderca zostaje zamknięty w areszcie. Jednak wkrótce znika bez śladu, choć cela była monitorowana przez cały czas. W pomieszczeniu znajduje się tylko narzędzie zbrodni. Garlicki obsesyjnie stara się rozwiązać tę sprawę. Śledztwo utrudnia brak ciała ofiary. Śledczy popada w coraz większy obłęd. Trudno mu rozpoznać, co jest jawą, a co tylko snem. „Urojenie” Janusza Koryla to kryminał, który przyprawi o ciarki nawet najbardziej wymagających czytelników. Autor po mistrzowsku buduje suspens i skutecznie zaciera granicę między prawdą a kłamstwem.
Janusz Koryl
Mroźna sylwestrowa noc. Na rzeszowskim rynku zabawa trwa w najlepsze. Zgromadzeni ludzie oglądają pokaz sztucznych ogni. Nagle w tłumie pojawia się tajemnicza postać. Chwilę później pewien mężczyzna zgłasza się do komisariatu policji. Ubrany jest w szary płaszcz, a w ręce trzyma zakrwawiony nóż. Twierdzi, że właśnie zabił młodą kobietę. Na przesłuchanie przyjeżdża aspirant Garlicki. Morderca zostaje zamknięty w areszcie. Jednak wkrótce znika bez śladu, choć cela była monitorowana przez cały czas. W pomieszczeniu znajduje się tylko narzędzie zbrodni. Garlicki obsesyjnie stara się rozwiązać tę sprawę. Śledztwo utrudnia brak ciała ofiary. Śledczy popada w coraz większy obłęd. Trudno mu rozpoznać, co jest jawą, a co tylko snem. „Urojenie” Janusza Koryla to kryminał, który przyprawi o ciarki nawet najbardziej wymagających czytelników. Autor po mistrzowsku buduje suspens i skutecznie zaciera granicę między prawdą a kłamstwem.
Urok Boga. Ojciec Joachim Badeni OP (19122010)
Paweł Pawlikowski OP
Urok Boga to historia prawdziwego doświadczenia wiary. Opowieść o życiu wyjątkowego człowieka, który zdecydował się pójść drogą, którą Pan wybrał dla niego, i wytrwał na niej, chociaż ani jej początek, ani koniec nie były proste. Jest to historia zwątpień, walki i ostatecznego nawrócenia hrabiego-dominikanina.