Verleger: 8
Stefan Żeromski
Trzeci tom trylogii Stefana Żeromskiego Walka z szatanem , obejmującej panoramę życia polskiego w okresie przedwojennym i w latach pierwszej wojny światowej. Ciąg dalszy walki z szatanem o sprawiedliwszy świat. Ryszard Nienaski i jego ukochana żona Xenia nie żyją. On zginął z rąk członków organizacji z pogranicza podziemia anarchistycznego i bandytyzmu. Ona umarła na tyfus. Ich majątek oraz obowiązek wykonania testamentu spada na ojca Xeni, aferzystę i oszusta. Musi on stoczyć walkę o zachowanie tego łupu z niebezpiecznym pretendentem do udziału w bogactwie, malarzem Śnicą. Niektóre części utworu utrzymane są w poetyce drapieżnego naturalizmu. Wyróżniają się także obrazy życia czy to wielkomiejskiego Paryża, czy prowincjonalnej galicyjskiej Posuchy oraz obrazy wojny, kreślone z pasją wyrażającą antywojenny protest pisarza.
Stefan Żeromski
Drugi tom trylogii Stefana Żeromskiego Walka z szatanem , obejmującej panoramę życia polskiego w okresie przedwojennym i w latach pierwszej wojny światowej. Ciąg dalszy losów młodego architekta Ryszarda Nienaskiego, który podejmuje samotną walkę z szatanem o sprawiedliwszy świat. Nienaski otrzymuje ogromny spadek po krewniaku milionerze, niejakim Ogrodyńcu. Za pieniądze ze spadku zakłada w Krakowskiem kopalnie i postanawia je ofiarować polskiemu ludowi. W działaniach tych towarzyszy mu ukochana kobieta Xenia Granowska, którą poślubia po burzliwym romansie. Realizację programu przerywa niespodziewana śmierć. Nienaski zostaje zamordowany przez członków organizacji z pogranicza podziemia anarchistycznego i bandytyzmu. Xenia umiera na tyfus. Z właściwą sobie finezją przedstawił pisarz wątki romansowe. Wyróżniają się także obrazy życia czy to wielkomiejskiego Paryża, czy prowincjonalnej galicyjskiej Posuchy oraz obrazy wojny, kreślone z pasją wyrażającą antywojenny protest pisarza. Niektóre części utworu utrzymane są w poetyce drapieżnego naturalizmu.
Stefan Żeromski
Trylogia Walka z szatanem Stefana Żeromskiego złożona z powieści: Nawracanie Judasza, Zamieć i Charitas. Obejmuje panoramę życia polskiego w okresie przedwojennym i w latach pierwszej wojny światowej. Trylogia przedstawia historię młodego architekta Ryszarda Nienaskiego, który podejmuje samotną walkę z szatanem o sprawiedliwszy świat. Symbolem jego dążeń społecznych jest m.in. niedoprowadzony do końca projekt odbudowy starego zboru ariańskiego i stworzenia w nim ludowego ośrodka oświatowego. Z właściwą sobie finezją przedstawił pisarz wątki romansowe. Wyróżniają się także obrazy życia czy to wielkomiejskiego Paryża, czy prowincjonalnej galicyjskiej Posuchy oraz obrazy wojny, kreślone z pasją wyrażającą antywojenny protest pisarza. Niektóre części utworu utrzymane są w poetyce drapieżnego naturalizmu.
Walka z wyrazami obcymi w Niemczech - historia i współczesność
Ryszard Lipczuk
Monografia przedstawia historię zwalczania wyrazów pochodzenia obcego w języku niemieckim, począwszy od barokowych stowarzyszeń językowych do czasów współczesnych. Nawiązując do spotykanego w literaturze przedmiotu stwierdzenia: „Niemcy to kraj słowników wyrazów obcych” autor wiele uwagi poświęca słownikom zapożyczeń o charakterze purystycznym (m.in. Campe, Dunger, Heyse, Petri, Engel). Porusza też problem anglicyzmów w niemieckich słownikach wyrazów obcych i we współczesnej debacie publicznej. „Jest to przede wszystkim dobrze udokumentowana bibliograficznie, a więc w oparciu o aktualny i reprezentatywny stan badań, oraz faktograficznie, tj. z wykorzystaniem bogatego korpusu przykładowego, analiza zjawiska zapożyczeń leksykalnych w jego różnorodnych aspektach. Jest to zarazem ujęcie syntetyczne w rozumieniu poddawania pod dyskusję różnych racji podnoszonych w trwającej do dziś polemice wokół zapożyczeń. Szczególnie interesujący jest rozdział dot. zapożyczeń angielskich, które niegdyś przegrywały konkurencję z galicyzmami. Adresatami monografii będą w pierwszym rzędzie filolodzy, zwłaszcza neofilolodzy. (…) Krąg czytelników może się łatwo poszerzyć o przedstawicieli humanistyki w ogóle, gdyż autor przystępnie, acz z wykorzystaniem dostępnych badań – również tych wymagających żmudnych kwerend – pokazuje szerokie tło historyczne i kulturowe zachodzących procesów.” Z recenzji prof. zw. dr hab. Romana Sadzińskiego Ryszard Lipczuk, prof. zw. dr hab. Uniwersytetu Szczecińskiego, do r. 1993 - UMK w Toruniu, kierownik Zakładu Języka Niemieckiego Instytutu Filologii Germańskiej US, w latach 1993–1997 i 2005–2012 dyrektor Instytutu, wielokrotny stypendysta Fundacji im. Alexandra von Humboldta. Badania naukowe w zakresie historii puryzmu językowego w Niemczech i w Polsce, leksykografii polsko-niemieckiej, frazeografii, słownictwa sportowego, „fałszywych przyjaciół tłumacza”. Ważniejsze publikacje książkowe: Die Stellung der Zahlwörter im Rahmen der Wortarten Kümmerle: Göppingen 1980, Verbale Tautonyme lateinischer Herkunft in deutsch-polnischer Relation. Ein Beitrag zur semantischen Beschreibung nach dem gebrauchstheoretischen Ansatz Kümmerle: Göppingen 1987, Mały słownik tautonimów niemiecko - polskich WSiP Warszawa 1990, Wörter fremder Herkunft im deutschen und polnischen Sportwortschatz Wyd. US. 1999, (współaut.: P. Mecner, W. Westphal) Lexikon der modernen Linguistik Wyd. Albatros Szczecin 2000 (2. wyd.), (współaut. A. Frączek) Słowniki polsko-niemieckie i niemiecko-polskie. Historia i terażniejszość, In Plus: Wołczkowo 2004, Geschichte und Gegenwart des Fremdwortpurismus in Deutschland und Polen Peter Lang: Frankfurt a. M. 2007. Redaktor lub współredaktor czasopisma „Colloquia Germanica Stetinensia“ (Wyd. US) i serii „Stettiner Beiträge zur Sprachwissenschaft“ (Dr. Kovač Verlag, Hamburg). Strona domowa: https://lipczuk.univ.szczecin.pl
Karol Dickens
“Walka życia” to nowela Karola Dickensa, angielskiego pisarza uważanego przez wielu za największego pisarza epoki wiktoriańskiej. “ Briten, posępnie przysłuchujący się przemowom współbiesiadników, nagle przychylił się do ostatniego sądu i z piersi jego wyrwał się jakiś głuchy, niepojęty dźwięk, który miał wyobrażać śmiech. Ale ponieważ twarz jego pozostała nieruchomą jak dotychczas, nikt z obecnych nie podejrzywał, że to on dźwięk ów wydał, choć niektórzy zwrócili się w jego stronę. Jedna Klemensi Niukom domyśliła się tego, i wyrwała go z zadumy, trącając go w bok jednym ze swych ulubionych łokci. — Czemuż ty się tak śmiejesz? — zapytała upominającym szeptem. — Nie z ciebie — była odpowiedź. — No, a z czego? — Z ludzkości wogóle — wyraził Briten. — Oto z czego.” Fragment.
Karol Marks
"Walki klasowe we Francji" to dzieło Karola Marksa, niemieckiego filozofa pochodzenia żydowskiego, twórcy socjalizmu naukowego. Jeśli interesujesz się historią i chcesz poznać poglądy Karola Marksa na temat walk klasowych we Francji w XIX wieku, powinieneś sięgnąć po jego książkę "Walki klasowe we Francji". To jedno z najważniejszych dzieł marksistowskich, w którym Marks analizuje historię ruchu robotniczego we Francji i opisuje walki klasowe, jakie miały miejsce w tym kraju. Autor przedstawia przyczyny tych walk, opisuje różne formy protestu i oporu, a także analizuje polityczne i ekonomiczne uwarunkowania tych zjawisk. Ta książka to kluczowy tekst dla tych, którzy chcą lepiej zrozumieć historię ruchów robotniczych, walki klasowe i marksistowską teorię społeczną.
Marcin Wolski
Jak wyglądałby świat, w którym Polska zwyciężyła w II wojnie światowej? W maju 1935 roku Józef Piłsudski leży na łożu śmierci, jednak niezwykła terapia przedłuża jego życie, pozwalając mu przetasować karty historii. Marszałek decyduje się na ryzykowny sojusz z Adolfem Hitlerem i wkrótce połączone polskie i niemieckie dywizje ruszają na wschód. Łosie i Heinkle bombardują plac Czerwony, nie dochodzi do Holocaustu, a zachód Europy trwoży się przed zjednoczoną potęgą Niemiec i Polski. Pośród zawieruchy wojny niezwykła agentka polskiego wywiadu, Helena Wichman, przenika nazistowskie struktury, aby w nieuniknionym starciu z niepewnym sojusznikiem przechylić szalę zwycięstwa na stronę Polski. Wallenrod to brawurowa odpowiedź na pytanie: Co by było, gdyby losy II wojny światowej potoczyły się zupełnie inaczej? Wallenrod to powieść, która dosłownie wbija w fotel. Czyta się ją jednym tchem, a rozmach przedstawionej przez Marcina Wolskiego alternatywnej wersji naszych dziejów oszałamia. Po zamknięciu książki trudno pozbyć się myśli: ależ pięknie mogła potoczyć się nasza historia! Szkoda, że profesor Wieczorkiewicz nie zdążył jej przeczytać. Piotr Zychowicz, autor Paktu Ribbentrop-Beck Myślę, że jest to najlepsza jak dotąd rzecz Marcina Wolskiego. Elementy fantastyki naukowej przeplatają się w niej ze świetną publicystyką polityczną, bohaterowie powieści szpiegowskiej zostają ożywieni, uprawdopodobnieni dzięki dywagacjom, na które pozwala dzienniczek panienki z dobrego domu a wszystko w tempie karuzeli i w znakomitej polszczyźnie! Bohdan Urbankowski, autor m.in. Czerwonej mszy Czytać, nie czytać? Zdecydowanie czytać. Marcin Wolski stanął na wysokości zadania i stworzył zajmującą książkę, która nie tylko jest świetną rozrywką, ale także zmusza do refleksji. Katedra.pl
Walter Gropius. Człowiek, który zbudował Bauhaus
Fiona MacCarthy
Kim był Walter Gropius człowiek, który w reakcji na rzeź pierwszej wojny światowej wymyślił Bauhaus? W jakiej mierze jego pragnienie nowej, bardziej demokratycznej sztuki się ziściło? Czy nasze miasta i domy nie wyglądałyby inaczej, gdyby nie jego uparte dążenie, by architektura stała się przede wszystkim funkcjonalna, a piękne przedmioty były dostępne dla każdego? Na jakie kompromisy musiał iść, będąc awangardzistą w czasach nazizmu, socjalistą w czasach zimnej wojny, Niemcem w Ameryce, a Amerykaninem w Japonii? Fiona MacCarthy kreśli fascynujący portret artysty, którego architektoniczne wizje znacznie wyprzedzały epokę, w jakiej przyszło mu żyć. Gropius zdawał sobie sprawę, że czasy feudalnego społeczeństwa się kończą: od początku swojej działalności podkreślał konieczność zerwania ze sztuką salonową, której jedynym celem jest budowanie statusu bogatych elit. Pragnął, by sztuka spowinowaciła się z architekturą i wzornictwem, wierzył bowiem, że jednym z warunków dobrego samopoczucia jest piękne otoczenie. I że każdy zasługuje na najlepszy design. Także dzieci. Jego głęboko humanistyczne podejście do projektowania wiele zmieniło w świecie, choć w dobie turbokapitalizmu przestało być oczywiste. Gropius uczył, że podstawowymi kryteriami przy planowaniu dużych osiedli, winny być: światło słoneczne, świeże powietrze, spokój, wygoda, zieleń, ogólnie przyjemna atmosfera. Uważał, że lepiej postawić jeden wysoki budynek, zamiast wielu mniejszych, zapobiegając w ten sposób tworzeniu się rozległych przedmieść. Marzył o społeczeństwie, w którym każdy dorosły człowiek miałby swój własny, choćby najmniejszy pokój. Przez rozmieszczenie balkonów, planowanie przestrzeni rekreacyjnych i ścieżek dążył do zapewnienia mieszkańcom szans na nieformalne spotkania dzięki którym rozwiną się nowe, luźniejsze formy kontaktów międzyludzkich. Brał też pod uwagę potrzeby kobiet, naciskając, by architektura pomogła im zaoszczędzić czas i energię, a co za tym idzie umożliwiła ekonomiczną i intelektualną emancypację. Nie zawsze i nie wszędzie koncepcje Gropiusa zyskiwały uznanie establishmentu. W hitlerowskich Niemczech awangardowe i funkcjonalne rozwiązania Bauhausu uchodziły za niezgodne z niemieckim duchem. Ponadto Gropius, który nade wszystko wierzył w kolektywy twórcze i siłę wspólnoty, był atakowany za współpracę z żydowskimi artystami. W Anglii, dokąd wyemigrował w 1934 roku, jego minimalistyczne, oszczędne projekty zostały całkowicie odrzucone przez społeczeństwo nawykłe do mieszczańskich zbytków. W Stanach Zjednoczonych, w których przyjęto go entuzjastycznie, musiał zmagać się z przyklejaną mu łatką faszysty. W Japonii, do której udał się po zrzuceniu bomby na Hiroszimę, myślano o nim jako o amerykańskim imperialiście. Fiona MacCarthy maluje nie tylko portret artysty, który mierzył się z nierozumieniem, ale także człowieka zmagającego się z licznymi traumami: wspomnieniem okopów Wielkiej Wojny, bolesnymi konsekwencjami swojego burzliwego małżeństwa z Almą Mahler, która utrudniała mu kontakty z ich córką, śmiercią tej ostatniej w bardzo młodym wieku, zdradami przyjaciół, którzy jak się zdaje marzyli o tym, by być jak Walter Gropius. Ale Gropius był nie do podrobienia. Pełen wad i wątpliwości jak każdy, ale jak mało kto wielkoduszny, do końca walczący o idee i dobrobyt własnej rodziny, za swój nadrzędny cel stawiający wewnętrzny rozwój. Fiona MacCarthy jest chyba pierwszą biografistką, której z taką wnikliwością i literacką swadą udało się ukazać ludzkie oblicze twórcy Bauhasu. W kwietniu 1933 roku, na długo przed swoją śmiercią, Walter Gropius spisał testament: Skremujcie mnie, ale nie umieszczajcie prochów w urnie. Popiołom nie należy oddawać czci. No, dalej! Nie noście żałoby. Byłoby wspaniale, gdyby wszyscy moi obecni i dawni przyjaciele spotkali się na małą fiestę la Bauhaus. Pijcie, śmiejcie się, kochajcie. Na pewno do was dołączę, bardziej niż za życia. To bez wątpienia sensowniejsze niż przemowy na cmentarzu.