Wydawca: 8
Anna Tywonek
Nawet wśród kochającej rodziny i przyjaciół można czuć się tak boleśnie samotnym Weronika bardzo się stara: być lubianą, być docenianą w pracy. Nade wszystko stara się jednak, by nikt nie dostrzegł problemów, z którymi codziennie się zmaga. Bolesne rozstanie z ukochanym zostawiło w jej sercu liczne blizny. Mimo że ma wokół siebie rodzinę i przyjaciół, rozpaczliwe uczucie osamotnienia towarzyszy jej na każdym kroku. Znika tylko wtedy, gdy Weronika sięga po alkohol. A sięga coraz częściej, pragnąc odsunąć od siebie choć na chwilę powracające wspomnienia. Młoda kobieta nawet nie zauważa, że zaczyna tracić kontrolę nad swoim życiem, a nałóg ściąga ją na dno Otrzeźwia ją nieoczekiwane spotkanie z Mikołajem, przyjacielem z dzieciństwa, który sam walczy ze swoimi demonami. Oboje czują, że mogliby sobie nawzajem pomóc, gdyby tylko udało im się zdobyć na odrobinę zaufania i szczerości Czy będą w stanie wyzwolić się od traum przeszłości i dać sobie jeszcze jedną szansę na miłość? Anna Tywonek autorka powieści obyczajowej dla kobiet pod tytułem Weronika opublikowanej po raz pierwszy w 2023 roku.
Weronika Daglewska. Ostatnią kartą jest śmierć
Anna Klejzerowicz
Weronika Daglewska, dziennikarka i autorka rubryki kryminalnej, postanawia zrobić sobie prezent idzie do wróżki, by ta przepowiedziała co ją czeka w życiu. Ekscentryczna wróżka Semiramida po rozłożeniu tarota ostrzega ją przed niebezpieczeństwem. Nieprzekonana i sceptyczna Weronika wraca do domu, by po paru miesiącach usłyszeć przez radio, że wróżka zginęła, wypadając z okna. Weronika od razu podejrzewa, że coś jest nie tak. Utwierdza ją w tym przekonaniu mąż wróżki, który prosi ją o odkrycie mordercy żony. Dziewczyna, której największym marzeniem jest posiadać agencję detektywistyczną, przyjmuje zlecenie. I tak rozpoczyna swoje pierwsze w życiu prawdziwe śledztwo. Co ją na tej drodze czeka? Gdzie kryje się bezlitosny morderca? I jakie w tym wszystkim znaczenie ma tarot? Doskonale przeprowadzona intryga, humor, a na dodatek przesympatyczna detektyw na starym skuterze wszystkie te elementy sprawiają, że kryminał Ani Klejzerowicz czyta się jednym tchem". Zbrodnia w Bibliotece
Małgorzata Maj
Pełna humoru, zazdrości, przedziwnych smaków i odrobinki czarów książka przeznaczona raczej dla kobiet. Przeczytanie jej nie przyniesie jednak ujmy mężczyznom. Przeciwnie, pomoże zrozumieć to, co niezrozumiałe: kobiety. Weronika to bohaterka, która mówi językiem polskich singielek. Marzących jak ona o wielkiej miłości i barwnym, pełnym przygód życiu. Złoszczących się na nadopiekuńczą matkę i wypijających hektolitry czerwonego wina z przyjaciółką. Powieść Małgorzaty Maj przeczytałam w dwa deszczowe listopadowe wieczory. To idealne czytadło na poprawę nastroju. Lekkie, smaczne i dowcipne. Polecam! Magda Kuydowicz, dziennikarka TVN Style Długo czekałyśmy na polską Bridget Jones. Jeśli lubiłyście angielską singielkę z Londynu z dziennikiem pod pachą, pokochacie też Weronikę z Kołobrzegu, która waży przynajmniej tyle samo co Jones, ale jest jeszcze beznadziejniej niż ona zakochana, ma gorszego szefa-tyrana i bardziej zwariowaną przyjaciółkę wróżącą z fusów oraz wścibską matkę próbującą sterować jej życiem za pomocą tarota... Wciągająca historia miłosna, smakowita intryga i dramat, a wszystko podszyte pokaźną dawką subtelnej erotyki. Gabriela Rapiej, redaktor prowadząca ofeminin.pl Weronika, dziennikarka lokalnej gazety, ma skłonności do tycia, puchatych kapci w kształcie kotów i związków ze zdrajcami bez serca i honoru. Liżąc rany po wyjątkowym draniu, podejmuje decyzję, by raz na zawsze skończyć z facetami. W tym samym dniu spotyka na ulicy niebieskookiego mężczyznę. Jej serce i wola zostaną wystawione na ciężką próbę. Żorż, Feliks, Ewa oraz Marta grupa wsparcia, złożona z najbliższych członków rodziny i przyjaciół, sekunduje Weronice. Jednak stawianie tarota, odczytywanie aury, dobre rady i jedzenie gołąbków to za mało, kiedy trzeba stanąć oko w oko z chorobą. Siedziała z podkulonymi nogami w kącie kanapy i jadła surowe ciasto w nadziei, że wraz z zaklejonymi ustami sklei złamane serce. W parę minut opróżniła miskę. Oblizała palce i sięgnęła po telefon. Córuś? To już koniec chlipnęła. Pozwól, że ja to ocenię opanowanym tonem sapera nad niewypałem odpowiedziała matka. No jak mówię, że koniec, to koniec. Byliśmy w Błędnej Owcy. Błąd, cholera, mogliście do Królika, ładnie ci w niebieskim, chociaż w Owcy jest dobre światło. () To bez sensu, on mnie nie chce i już krótko zrelacjonowała spotkanie. Kiedy doszła do sceny pożegnania, rozbeczała się w głos. To, że nie wsunął ci języka do ucha na pierwszej randce, o niczym nie świadczy. Mamuś, to nie była randka, tylko jakieś pieprzone służbowe spotkanie! Jak ma na imię, co robi, jak się nazywa? Ewa Sasińska była w swoim żywiole. Niczego mi nie wsuwał i nie wsunie nigdy w nic! Mamuś szlochała. Imię, nazwisko, zawód. Inspektor Ewa na tropie. Jeerzyyy jest ortopedą, od kolan najbardziej, i jest cudowny. () Weronika właśnie przeglądała pudełka ze świątecznymi ozdobami i odgryzła głowę cukrowemu barankowi. Smakował kurzem. Wychowałam rozwielitkę. A teraz dokładnie, po kolei i z podziałem na role. (fragment powieści)
Marta Półtorak
Kolory są obecne w wierszach z tomiku „Wersal Show”, gdzie - jak w rokokowych obrazach, światło i cień po równo obdarowują kadry swoimi względami. Barwy i ich tonacje w wierszach mają pełnić rolę metafizyczną, specyficznego predykatu, gdzie energia to synonim różnorakich emocji, które posiadają trzy atrybuty: odcień, nasycenie i luminację. Czasem przedstawienie tego, co chcemy balansuje na granicy złości i ironii, aluzji i skojarzeń. Możemy bawić się w meandryczny tor formy, a zarazem pokazać prostotę przekazu. Tak zwyczajnie - dla zasady, która mówi, że można być całkowicie wolnym – trzeba tylko w to uwierzyć, że wszystko co nas spotyka jest umowne. Dziesięć lat temu wydałam pierwszy tomik, nigdy nie chciałabym, by odebrano go jako konstrukcję, gdzie istnieje jakikolwiek cień kiczu. Dzisiaj już nie jestem tego taka pewna… Przekonał mnie miraż sztuki dawnej i współczesnej, odwaga otwierania się na nowe, często zupełnie niepasujące do siebie schematy. Wizja ta jest zdolna stworzyć coś, czego stateczny w swojej klasycznej dostojności Wersal nie widział …
Joanna Mueller
Joanna Mueller ur. 13 listopada 1979 Najważniejsze dzieła: Somnambóle fantomowe (2003), Zagniazdowniki/Gniazdowniki (2007), Wylinki (2010), intima thule (2015) Poetka, eseistka, redaktorka, wielodzietna mama, niegdyś sygnatariuszka Manifestu neoglingwistycznego. Wydała cztery tomy poetyckie oraz dwie książki eseistyczne. Redaktorka książek: Solistki, Antologia poezji kobiet (19892009) (Warszawa 2009, razem z Marią Cyranowicz i Justyną Radczyńską) oraz Warkoczami. Antologia nowej poezji (Warszawa 2016, wraz z Beatą Gulą i Sylwią Głuszak). Pisuje również wiersze dla dzieci. Mieszka w Warszawie, gdzie m.in. współprowadzi seminarium o literaturze kobiet Wspólny Pokój. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
wersja intro / soliloqium colloqium / wersja ekstra
Joanna Mueller
Joanna Mueller Somnambóle fantomowe Peregrymacja (W wy ruszenie) wersja intro / soliloqium colloqium / wersja ekstra wersja intro czego mi brakuje dostępu do siebie tworzę więc pewnie mam twarz ukrytą głęboko w splotach ciała a to jest korpus czuły corpus delicati a to jest jego lęk paniczny w skórze języka horror vacui a to jest kalka skaleczeń w autob... Joanna Mueller ur. 13 listopada 1979 Najważniejsze dzieła: Somnambóle fantomowe (2003), Zagniazdowniki/Gniazdowniki (2007), Wylinki (2010), intima thule (2015) Poetka, eseistka, redaktorka, wielodzietna mama, niegdyś sygnatariuszka Manifestu neoglingwistycznego. Wydała cztery tomy poetyckie oraz dwie książki eseistyczne. Redaktorka książek: Solistki, Antologia poezji kobiet (19892009) (Warszawa 2009, razem z Marią Cyranowicz i Justyną Radczyńską) oraz Warkoczami. Antologia nowej poezji (Warszawa 2016, wraz z Beatą Gulą i Sylwią Głuszak). Pisuje również wiersze dla dzieci. Mieszka w Warszawie, gdzie m.in. współprowadzi seminarium o literaturze kobiet Wspólny Pokój. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Weryfikacja hipotez w ocenie ryzyka rynkowego
Marta Małecka
Publikacja jest wyjątkowym spojrzeniem na teorię pomiaru ryzyka rynkowego, w szczególności za pomocą miar Value-at-Risk i Expected Shortfall, stanowiących fundament aktualnych koncepcji zarządzania ryzykiem. Problematyka podjęta w pracy jest nie tylko aktualna dziś, ale zyskuje na znaczeniu z racji coraz silniejszej zależności od gospodarki światowej, a także niestabilności skutkującej wzrastającym poziomem ryzyka rynkowego, zwłaszcza w okresie trwania kryzysów finansowych. Analizowane miary ryzyka rynkowego są zalecanym standardem pomiaru ryzyka przez Bazylejski Komitet Nadzoru Bankowego. Reguły te są w większości implementowane do prawa Unii Europejskiej i państw członkowskich, co powoduje, że miary zyskują szerokie zastosowanie w codziennej praktyce bankowej, a potrzeba ich analizy, sposobów estymacji i weryfikacji staje się wyzwaniem o dużej doniosłości teoretycznej, jak i praktycznej. Przedstawione wyniki badań, poparte przykładami z różnych obszarów rynku, stanowią istotną rekomendację zarówno dla przedsiębiorstw wdrażających systemy zarządzania ryzykiem, jak i dla krajowych oraz międzynarodowych organów nadzorczych, opracowujących standardy weryfikacji modeli ryzyka w instytucjach finansowych. Książka stanowi zatem doskonały materiał prezentujący w sposób kompleksowy obszar badania modeli ryzyka.
Cyprian Kamil Norwid
“Wesele” to powieść poetycka Cypriana Kamila Norwida, polskiego poety, prozaika i dramatopisarza. Często jest on uznawany za ostatniego z czterech najważniejszych polskich poetów romantycznych. “Lecz mniejsza o to — idzie tu o pannę młodą, Że przypomina Hebe Canovy urodą I że ma wieniec z mirtu, a ulotną szatę, Której mgłę gwiazdy gęsto spinają bogate, I że zwierciadła z tego bardzo są szczęśliwe, Oddając sobie wzajem arcydzieło żywe.” Fragment