Видавець: 8
François Villon
Wielki Testament(1461) I W trzydziestym życia mego lecie, Hańbą do syta napoiony, Ni źrały mąż, ni puste dziecię, Mimo iż ciężko doświadczony Kaźnią, ścirpianą z ręki krwawey Tybota, pana Ossyńskiego... — Biskup iest — pełen czci y sławy — Mnie ta nie będzie za świętego. [...]François VillonUr. 1431 lub 1432 Zm. po 1463 Najważniejsze dzieła: Wielki Testament Poeta, student Sorbony, kryminalista dwukrotnie ułaskawiony przez króla. Jego prawdziwe nazwisko brzmiało de Montcorbier lub des Loges, a Villonem nazywał się po kanoniku przy klasztorze św. Benedykta, który go wychowywał po śmierci ojca. W dokumentach sądowych zachowały się informacje o licznych bójkach z jego udziałem, niektórych ze skutkiem śmiertelnym, oraz o przynależności do bandy, która dokonała kradzieży złota z kaplicy Kolegium Nawarskiego na Sorbonie (pod koniec 1456). W roku 1463 poeta został nawet skazany na śmierć przez powieszenie, lecz wyrok zamieniono na wygnanie z Paryża. O tych faktach wspomina zresztą Wielki Testament, najważniejsze dzieło poetyckie Villona. Utwór to niejednolity, oscylujący między gryzącą satyrą a rozmyślaniem o rzeczach ostatecznych. Niejednorodna jest również jego forma: w ramę, jaką stanowią żartobliwe zapisy spadkowe, wkomponowane są liczne ballady (które to słowo w poezji starofrancuskiej oznaczało utwór o określonej budowie wersyfikacyjnej, kończący się "przesłaniem", to jet bezpośrednim zwrotem do adresata). Najsłynniejsze z nich to Ballada o paniach minionego czasu, z przysłowiowym refrenem "Ach, gdzież są niegdysiejsze śniegi" oraz Ballada powieszonych, napisana pod wrażeniem grożącej poecie kary. Tadeusz Boy-Żeleński, tłumacz Wielkiego Testamentu na język polski, zwracał uwagę, że dzieło to różni się od powstającej w tym samym czasie poezji osobistym charakterem, prezentacją skomplikowanego życiorysu i uczuć postaci z krwi i kości. Nie jest to jednak jedyna możliwość interpretacji utworu, a możliwe, że nawet przedstawianie biografii Villona jest bezprzedmiotowe. Niekiedy pojawiają się bowiem sugestie, iż rzeczywistym autorem Wielkiego Testamentu był anonimowy erudyta, wykorzystujący postać paryskiego przestępcy Villona do celów literackich. W Polsce opinię taką wyrażał prof. Bronisław Geremek. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
François Villon
Villon François, średniowieczny, paryski poeta, choć ukończył Uniwersytet Paryski i uzyskał tytuł magistra sztuk wyzwolonych, wybrał życie awanturnika i przestępcy. Burzliwe doświadczenia i liczne pobyty w więzieniu ukształtowały jego wrażliwość, którą wyrażał w poezji, będącej mieszanką rozpaczy i radości, pokory i przekory. Wielki testament stanowi jego pożegnanie ze światem i swoisty rachunek sumienia.
Wielki Testament. Le Grant Testament
Francois Villon
"François Villon: Wielki Testament. Le Grant Testament (1461). Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i francuskiej. Version bilingue: polonaise et française. Wielki testament utwór Franciszka Villona. Ukazuje uczucia człowieka żyjącego u schyłku średniowiecza. Powstał po wyjściu poety z więzienia paryskiego. Jest to pożegnanie ze światem i swoisty rachunek sumienia. Pojawia się literacki bohater, którego nie było do tej pory w literaturze. Średniowiecze nie znało bohatera przeciętnego, niczym się niewyróżniającego. W utworze odnaleźć można topos ubi sunt w powtarzającym się refrenie Ach, gdzież są niegdysieysze śniegi (fr. O sont les neiges d'antan?). Jest to sentencja, maksyma Villona. Wyraża tęsknotę za minionym czasem. W balladzie O paniach minionego czasu, która jest częścią Wielkiego testamentu, zawarta jest idea przemijania oraz niemożności powrotu - memento mori (""pamiętaj o śmierci""). Są także nawiązania do danse macabre, czyli tańca śmierci[potrzebne źródło]. Śmierć jest wszechwładna, wszechobecna, niespodziewana, okrutna. Przeważa naturalistyczne przedstawienie człowieka i śmierci. Pojawia się również motyw skatologiczny. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_testament) Le Testament est une uvre poétique majoritairement en vers octosyllabiques (quelques vers décasyllabiques sont présents comme dans la XIIme ballade dite ""des langues enuieuses"", ou ""envieuses"" ou ""venimeuses"" selon les éditions) composée en 1461 par François Villon, riche de plus d'une vingtaine de pomes relativement autonomes. C'est un fleuron de la littérature médiévale. Un extrait de ce pome a été mis en musique par Alain Souchon sur son album cause d'elle en 2011. Il s'agit du titre Je plain le temps de ma jeunesse. Un autre extrait a été mis en musique par Georges Brassens dans son album Le Vent (1953), la premire ballade du triptyque des ballades au centre de luvre, Ballade des dames du temps jadis. Le premier vers de luvre ""En l'an de mon trenstieme aage"" est communément reconnu comme une référence implicite au Roman de la rose dont le premier vers, aprs l'introduction est ""En l'an vingtieme de mon aage"". Le XVme huitain de luvre, par exemple, ajoutant une référence explicite ""Et, comme le noble Romant De la Rose..."" (https://fr.wikipedia.org/wiki/Le_Testament)"
Zbigniew Kubikowski
Trzy interesujące, obszerne opowiadania rozgrywające się w środowisku inteligencji technicznej w latach 70-tych XX wieku. Napisane zwięźle i precyzyjnie skomponowane, utwory te reprezentują nurt ambitnej prozy artystycznej, a zarazem żywe tempo i elementy właściwe utworom sensacyjno-detektywistycznym. Przedstawione w nich skomplikowane relacje międzyludzkie natury osobistej i zawodowej, ukazane zostały z dużą wnikliwością psychologiczną i darem obserwacji. Bohaterem najdłuższego z opowiadań („Wielki układ”) jest czterdziestoletni inżynier Marek Kołodziejski, człowiek bardzo wpływowy, a przy tym zimny pragmatyk i zręczny socjotechnik. Po piętnastu latach przyjeżdża do swego rodzinnego miasta, by pomóc dawnemu koledze wyjść z kłopotów w pracy. W rzeczywistości Kołodziejskiemu przyświeca zgoła inny cel. Pragnie zemsty na niegdysiejszych przyjaciołach, którzy onegdaj wyrzucili go z zespołu za przywłaszczenie sobie autorstwa wspólnego projektu. Owo wyrzucenie paradoksalnie pomogło Kołodziejskiemu w dalszej karierze. Mimo to inżynier dąży do rewanżu. Wprawa w różnych nieczystych gierkach każe mu starannie zacierać ślady. Namawia więc dyrektora podległego mu przedsiębiorstwa do reorganizacji i redukcji etatów. Wśród usuniętych z pracy mają – niby przypadkiem – znaleźć się jego dawni koledzy. Sprytnie obmyślony plan przynosi spodziewane owoce, lecz na krótko. Przed piętnastu laty zwolnienie wywindowało Kołodziejskiego ku lepszej przyszłości. Teraz podobny los spotyka jego przyjaciół. Na podstawie noweli „Wielki układ” powstał w 1976 roku film pod tym samym tytułem, który wyreżyserował Andrzej Jerzy Piotrowski. Na okładce tego e-booka umieściliśmy fotos z tego filmu, na którym są, grający w nim główne role: Janusz Zakrzeński (z lewej) i Leonard Pietraszak. O AUTORZE: Zbigniew Kubikowski (1929 – 1984) prozaik, autor scenariuszy filmowych i telewizyjnych, krytyk literacki, wykładowca na Wydziale Wiedzy o Teatrze PWST, redaktor naczelny miesięcznika „Odra”, prezes oddziału wrocławskiego ZLP, a także autor popularnych powieści kryminalnych, które publikował pod pseudonimem Jacek Joachim.
Pierre Lemaitre
Klasyczny kryminał, który Pierre Lemaitre, jeden z najlepszych twórców gatunku, napisał do szuflady jeszcze w latach 80. XX wieku. Powieść mroczna i przewrotna, makabryczna, a jednak smakowita. Głośnym i wyczekiwanym wydarzeniem było opublikowanie jej w 2021 roku, z komentarzem Autora. Została przełożona na 10 języków. Mistrz Lemaitre i Elżbieta Janota stworzyli kapitalny duet autorsko-translatorski. Jest dynamika, zwięzły, ale precyzyjny rysunek postaci, muśnięcie ironii, napięcie i element zaskoczenia, zwłaszcza na koniec. Czyli intrygująca powieść, nieźle skonstruowana i świetnie przetłumaczona. Nie mogła się zestarzeć.
Grzegorz Kasdepke, Barbara Kosmowska
Ksenia i Kryspin znają się z realu, ale zaprzyjaźniają się w sieci. Oboje niepozorni, Kryspin trochę ofermowaty, typ mola w okularach, Ksenia nieakceptowana przez koleżanki, przez niektórych uważana wręcz za dziwaczkę. W wirtualnym świecie czują się pewniej. Grając wspólnie online w Gwiezdnych Rycerzy, dodają sobie atrybutów, są pewni siebie, zabawni i mocni. Ale kiedy Kryspin proponuje, żeby się spotkali, Ksenia się wycofuje, wystraszona, że nie jest taka spoko, jak się opisała w necie. Kryspin nie odpuszcza wie, że Ksenia jest z jego szkoły i szuka jej wśród koleżanek, prowokując kolejne niezręczne sytuacje. Wszystko zaczyna się komplikować, kiedy Ksenia znajduje psa Kryspina, a Kryspin nie wraca do domu na noc, bo go szuka. Czy w tych okolicznościach przyjaciołom uda się w końcu spotkać?
Wielki wybuch. George Gamov, Fred Hoyle i debata o początkach Wszechświata
Paul Halpern
George Gamow żył tak, jak uprawiał fizykę. „Zdejmijcie go z motocykla”, mówiono. „Jeśli się zabije, cofnie fizykę o dwadzieścia lat”. Fredowi Hoyle’owi również nie brakowało fantazji, a jego nagłe zniknięcie z pewnością spowolniłoby rozwój nauki o dekadę lub dwie. Obaj byli żądnymi przygód, ekscentrycznymi samotnikami. Obaj chadzali własnymi ścieżkami. Obaj konwenansów nienawidzili równie mocno, jak mocno kochali proces odkrywania. Obaj też uwielbiali snuć fantastyczne opowieści naukowe, promieniujące daleko poza świat akademicki. W czasach, gdy Wielki Wybuch był zaledwie mglistą teorią, a astrofizyka znajdowała się w impasie, działali niczym dwa odpychające się magnesy. Reprezentując skrajnie różne poglądy – prowokowali do dyskusji. Przeplatająca wątki obu wybitnych kosmologów podwójna biografia autorstwa Paula Halperna jest czymś więcej niż sumą prostą składników. Jest kroniką intelektualnego pojedynku, w którym rodził się nowy, współczesny obraz genezy i losów Wszechświata.
Wielkie bankructwo umysłowe. Rzecz o skrajnym sceptycyzmie naukowo-filozoficznym
Władysław Michał Dębicki
Cechą najbardziej znamienną umysłowości w obecnej doby jest, jak powszechnie wiadomo, przewaga materializmu i pozytywizmu. Ludzie, zajmujący się zagadnieniami umysłowymi wyższego rzędu, przesyceni i znużeni jałowymi spekulacjami, zażądali filozofii opartej na danych dotykalnych, na faktach oczywistych, niezbitych. Ponieważ zdało im się, iż takie dane znaleźć można tylko w dziedzinie empiryzmu, czyli zmysłowych doświadczeń, przeto za kryterium prawdy, dostępnej dla człowieka, ogłosili przede wszystkim, a nawet wyłącznie, świadectwo zmysłów. Prawda, rzeczywistość, zmysłowość to rzeczy jednoznaczne. Prawdą jest to jedynie, co nie potrzebuje żadnego dowodzenia, co jest pewne bezpośrednio i samo przez się, co jest stanowcze, niewątpliwe i jasne jak słońce. Powstała, jak się ktoś wyraził, nowa religia faktów pozytywnych, mająca swoich zagorzalców i swoje tłumy bezmyślnych czcicieli. Poczynione jednocześnie na wielu polach przyrodoznawstwa znakomite odkrycia wzmocniły niemało wiarę materialistów w pewność ich doktryny. Autor w niniejszym opracowaniu zajmuje się zagadnieniami i postaciami dotyczącymi sceptycyzmu naukowo-filozoficznego w ujęciu katolickim (przedsoborowym, a więc tradycyjnym nie zaś modernistycznym).