Wydawca: 8
Wiem, co jem? Psychologia nadmiernego jedzenia i odchudzania się
Nina Ogińska-Bulik
Dlaczego nie potrafimy oprzeć się pokusie jedzenia, mimo że nie odczuwamy głodu? Jak rozpoznać, kiedy jedzenie staje się szkodliwe i w jaki sposób skutecznie je ograniczyć? Jak osiągnąć sukces w odchudzaniu? Rozwój cywilizacji, a przede wszystkim przemysłu spożywczego i przetwórczego sprawił, że mamy do czynienia z nadprodukcją żywności. Głodowanie jest zjawiskiem rzadkim. Żywność jest ogólnie dostępna, ale ma to także swoje zgubne skutki. Przyczynia się do trudności w kontrolowaniu ilości spożywanego pokarmu. co najczęściej powoduje, że człowiek je więcej niż potrzebuje jego organizm, a to prowadzi do nadwagi i otyłości. Choć wzrasta świadomość ludzi na temat zdrowego odżywiania się, nie zawsze przekłada się ona na podejmowane zachowania jedzeniowe. Autorka wyjaśnia, jakie czynniki warunkują odżywianie, z czego wynikają preferencje żywieniowe i dlaczego czasem trudno nam utrzymać odpowiednią wagę. Wskazuje błędy w procesie odchudzania oraz ich skutki uboczne - objadanie się, pogorszenie kondycji fizycznej, złe samopoczucie. Wiedza na ten temat umożliwia długofalowe efektywne odchudzanie oraz trwałe wyeliminowanie niekorzystnych nawyków żywieniowych. Książka zawiera dwa psychologiczne programy odchudzania, porady dietetyczne i scenariusze działań przydatne w codziennej praktyce dietetyków, lekarzy rodzinnych i każdego, kto mierzy się z problemem nadwagi. To lektura przeznaczona dla szerokiego grona osób zainteresowanych problematyką nadmiernego jedzenia i odchudzania się, w tym profesjonalistów (psychologów, terapeutów, lekarzy, dietetyków) udzielających pomocy psychologicznej, dla studentów kierunków psychologii, pedagogiki, socjologii i medycyny, a przede wszystkim dla osób które chcą nie tylko żyć zdrowo, lecz także zadbać o siebie i swoich bliskich.
Bezdech
Tylko prawdziwa miłość jest warta tego, by walczyć o nią do końca. Wystarczyło jedno przypadkowe spotkanie, chwila rozmowy, trwające o ułamek sekundy zbyt długo spojrzenie. Początek znajomości Moniki i Jakuba był jak trzęsienie ziemi, po którym nic już nie mogło być takie jak przedtem. Mimo że oboje czują, że właśnie znaleźli swoją bratnią duszę, małżeństwo Jakuba i choroba jego żony przekreślają ich plany bycia razem. Wkrótce przekonają się, jak wiele można stracić i ile trudnych decyzji trzeba podjąć, by odnaleźć wspólne szczęście. Ale czy można zbudować miłość na nieszczęściu innych? Wiem, co wam w duszy gra to wzruszająca powieść o bolesnej tęsknocie, samotności i uczuciu silniejszym niż czas. Uczuciu, którego wszyscy się boimy i na które wszyscy czekamy. Co się stanie, gdy przyjdzie nie w porę? Bezdech - publikowanie rozpoczął od założenia 12 listopada 2018 roku bloga o nazwie Bezdech na Facebooku (
Robert J. Szmidt
Złoczyn, wbrew nadanej w średniowieczu nazwie, to jedno z najspokojniejszych miasteczek leżących na styku Górnego Śląska i Zagłębia. Najczęstszą przyczyną nienaturalnych zgonów w tej okolicy są wypadki drogowe. Zabójstwa, tyleż trywialne co bezsensowne, zdarzają się raz na kilka lat, a ich sprawcy - przemocowi mężowie albo uczestnicy libacji - szybko trafiają za kratki. Nikt nie przypuszczał, że właśnie tutaj, w tym urokliwym miasteczku, może działać jeden z najokrutniejszych i najbezwzględniejszych seryjnych morderców, jakich znała Polska, a nawet świat. Przypadkowe odkrycie poczynione przez stróżów porządku w miejscu, gdzie doszło do zgonu po przedawkowaniu narkotyków, sprawia, że Złoczyn trafia na usta wszystkich. Choć sprawa, zdaniem prowadzących ją policjantów, wydaje się banalnie prosta, pojawia się coraz więcej wątpliwości, a kolejne tropy prowadzą w najmniej spodziewanym kierunku...
Robert J. Szmidt
Złoczyn, wbrew nadanej w średniowieczu nazwie, to jedno z najspokojniejszych miasteczek leżących na styku Górnego Śląska i Zagłębia. Najczęstszą przyczyną nienaturalnych zgonów w tej okolicy są wypadki drogowe. Zabójstwa, tyleż trywialne co bezsensowne, zdarzają się raz na kilka lat, a ich sprawcy - przemocowi mężowie albo uczestnicy libacji - szybko trafiają za kratki. Nikt nie przypuszczał, że właśnie tutaj, w tym urokliwym miasteczku, może działać jeden z najokrutniejszych i najbezwzględniejszych seryjnych morderców, jakich znała Polska, a nawet świat. Przypadkowe odkrycie poczynione przez stróżów porządku w miejscu, gdzie doszło do zgonu po przedawkowaniu narkotyków, sprawia, że Złoczyn trafia na usta wszystkich. Choć sprawa, zdaniem prowadzących ją policjantów, wydaje się banalnie prosta, pojawia się coraz więcej wątpliwości, a kolejne tropy prowadzą w najmniej spodziewanym kierunku...
"Wiem, o co ci chodziło...". Przeszłość jest moją ojczyzną. Wiersze
Antoni Słonimski
Był osobowością fascynującą. Harmonijnie łączył temperament warszawiaka z manierami długoletniego mieszkańca Londynu; wielbiciel Żeromskiego współżył w nim zgodnie z entuzjastą Wellsa, którego po wojnie wyparł Orwell. Patriota i kosmopolita, socjalista i liberał, liryczny poeta i autor felietonowych dowcipów. Niepodległość Polski, sprawiedliwość społeczna, wolności i prawa człowieka oraz odwaga i humor ― ten stop cech i wartości składał się na duchowe wyposażenie Słonimskiego. Bardzo świadom swej tożsamości, obrońca tradycji narodowych szedł z duchem czasu. Pozwalało mu to zrozumieć nowy sens społecznej misji Kościoła, ale także wiersze poetów mojej generacji ― Barańczaka, Krynickiego, Zagajewskiego. Głosił zasadę partnerskiego kompromisu z władzą, ale w sytuacjach granicznych bywał twardy jak skała. Patos przeplatał ironią, a przyrodzoną kąśliwość języka łączył z wielką ludzką dobrocią. Był jednym z ostatnich przedstawicieli wspaniałego plemienia niepokonanej polskiej inteligencji, którzy deklarowali za Kantem, że „niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie”. Jeśli wszakże przyjrzeć się uważnie dokonaniom tych ludzi, to łatwo spostrzec, że postępowali tak, jakby ― wedle określenia Pana Antoniego ― mieli prawo moralne ponad sobą, a niebo gwiaździste w sobie. Niebo gwiaździste, na którym szukam nieraz znaku, pozdrowienia, rady od Pana Antoniego. Adam Michnik
Alekandra Śmigielska
Trzy kobiety, trzy sekrety. Jedna mroczna prawda. Bydgoszcz, początek upalnego lata. Weronika, ofiara toksycznego związku, samotnie wychowuje syna. Ewa obawia się, jak kryminalna przeszłość męża wpłynie na przyszłość ich nastoletniej córki. Janina, teściowa Ewy, by zapewnić sobie oraz swojej rodzinie dostanie życie, posunie się do wszystkiego. Ich losy nieoczekiwanie splatają się, gdy na podwórku kawiarni Ewy zostają znalezione zwłoki. Wszystko wskazuje na brutalne morderstwo. Jednocześnie anonimowy profil na Instagramie publikuje zdjęcia z miejsca zbrodni. Sugeruje też, że zna tożsamość zabójcy Każda z kobiet nosi w sobie mroczną tajemnicę. Każda desperacko pragnie ochronić to, co jest jej najdroższe. Czy chroni również mordercę? Wiem o wszystkim to thriller o mrocznej stronie miłości, destrukcyjnych mężczyznach i cenie, jaką musimy zapłacić za sekrety. Bo czasem największym zagrożeniem jest dla nas to, co sami ukrywamy.
Alekandra Śmigielska
Trzy kobiety, trzy sekrety. Jedna mroczna prawda. Bydgoszcz, początek upalnego lata. Weronika, ofiara toksycznego związku, samotnie wychowuje syna. Ewa obawia się, jak kryminalna przeszłość męża wpłynie na przyszłość ich nastoletniej córki. Janina, teściowa Ewy, by zapewnić sobie oraz swojej rodzinie dostanie życie, posunie się do wszystkiego. Ich losy nieoczekiwanie splatają się, gdy na podwórku kawiarni Ewy zostają znalezione zwłoki. Wszystko wskazuje na brutalne morderstwo. Jednocześnie anonimowy profil na Instagramie publikuje zdjęcia z miejsca zbrodni. Sugeruje też, że zna tożsamość zabójcy Każda z kobiet nosi w sobie mroczną tajemnicę. Każda desperacko pragnie ochronić to, co jest jej najdroższe. Czy chroni również mordercę? Wiem o wszystkim to thriller o mrocznej stronie miłości, destrukcyjnych mężczyznach i cenie, jaką musimy zapłacić za sekrety. Bo czasem największym zagrożeniem jest dla nas to, co sami ukrywamy.
Wieniawa. Szwoleżer na pegazie
Mariusz Urbanek
Piękna książka o pięknej postaci. Wieniawa - lekarz, poeta, żołnierz, kawalerzysta, bon vivant, aktor, dyplomata, tłumacz, prezydent, a także chyba najbardziej tragiczna i niezrozumiana postać Polski dwudziestolecia międzywojennego. Postać wielkoformatowa i nieoczywista. Tak też ukazał go autor. Książka przytacza oczywiście mnóstwo anegdot z epoki i fragmentów wspomnień o najbardziej spektakularnych akcjach Wieniawy, ale mówi też wprost o popadaniu w chorobę alkoholową, kontrowersyjnym stosunku do udziału Polski w rozbiorze Czechosłowacji, czy naiwności w stosunku do Włochów, Francji i Anglii tuż przed wybuchem II wojny światowej. [mała_mi, lubimyczytac.pl] Wieniawa połączył w swoim życiu rzeczy skrajnie różne. Był lekarzem i żołnierzem podczas wielkiej wojny 1914-1918, a potem podczas wojny polsko-bolszewickiej. Był adiutantem i przyjacielem marszałka Józefa Piłsudskiego, towarzyszem zabaw i bohaterem wierszy największych ówczesnych poetów - Tuwima, Słonimskiego, Wierzyńskiego. Był ambasadorem w Rzymie i przez cztery dni, we wrześniu 1939 roku, prezydentem Rzeczypospolitej. Ale najbardziej przylgnął doń tytuł, który i on sam chyba najwięcej ukochał: Pierwszy Ułan II Rzeczypospolitej. [Iskry, 2015] Biografia Wieniawy jest troszkę jak kolejka górska, czy raczej życie jego było jak kolejka górska, bo albo były okresy radości i euforii, albo smutku i zła, beznadziei. Książkę cechuje ciekawe ujęcie postaci, niesamowita umiejętność nakreślania w kilku zdaniach tła społeczno-historycznego, otaczającego opisywanego bohatera i przystępny, ciekawy język. Opisano w niej Wieniawę w sposób taki, żeby ukazać go oczami zarówno życzliwych jak i wrogów, przez wady i przez zalety - obiektywnie. Całe bogate życie Wieniawy jest zarazem historią Polski w pigułce, historią odrodzenia się Polski, następnie całego bogactwa, uroków i wad polityki międzywojennych kręgów politycznych, które pan Urbanek ukazał obiektywnie, z wadami i zaletami tej polityki. [@Renax, nakanapie.pl] Autor odziera Wieniawę-Długoszowskiego z krzywdzącego mitu birbanta, bawidamka, uwodziciela, lekkoducha. Udowadnia, że był nie tylko skandalistą, ale i inteligentnym, oczytanym, wszechstronnym człowiekiem, doskonałym tłumaczem poezji francuskiej i znawcą literatury, a także patriotą, którego zasługi podczas drugiej wojny światowej są mało znane i niedoceniane. Urbanek pokazuje Wieniawę-Długoszowskiego jako człowieka z krwi i kości, owszem, krewkiego i mającego wady, ale także oddanego ojczyźnie i swojemu wodzowi. To postać do tańca i do różańca. I może dlatego bliska czytelnikowi, który potrafi spojrzeć obiektywnie na ludzkie słabości, nie szuka w świecie historii bohaterów bez skazy, bo tacy po prostu nie istnieją. Autor tej niezwykłej biografii przywołuje liczne źródła, cytuje ciekawe wspomnienia Długoszowskiego i jemu współczesnych, jak z rękawa sypie anegdotami, jednocześnie weryfikując najsłynniejsze legendy, np. opowieść o wjechaniu do Adrii na koniu. Czyta się tę książkę jednym tchem, wciąż chcąc więcej i więcej. Gdy dociera się do jakże smutnego finału, pojawia się żal, że to już koniec. I że losy jednej z najsłynniejszych postaci dwudziestolecia międzywojennego zakończyły się tak dramatycznie. Książka Urbanka to nie tylko biografia, ale i interesująca opowieść o II Rzeczpospolitej, jej burzliwej i skomplikowanej polityce, barwnym życiu towarzyskim, kulturalnych elitach, artystycznej bohemie i codzienności pierwszych lat po odzyskaniu niepodległości. [allison, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Tekst: Iskry, Warszawa 2015. Projekt okładki: Marcin Labus.