Wydawca: 8
Małgorzata Maj
Ania i Hania - bliźniaczki, a jakże różne od siebie. Ania psotka, pakuje się w kłopoty. Hania to rozsądna dziewczynka. Czy uratuje swoją siostrę, która dostała się w sidła wiedźmy czającej się w łanach żyta? Bajka „Żytnia Kuma” dostała wyróżnienie w konkursie „Książka przyjazna dziecku”, organizowanym przez Muzeum Zabawek i Zabawy. Jest przeznaczona dla dzieci w wieku od 8 do 14 lat.
Magdalena Zimniak
„Umarłam, kiedy odwiedziliśmy babcię w Stanach. Myślałam, że włożą mnie do trumny, ale nie. Przynoszą jedzenie, picie, wmuszają. Migają jakieś twarze. Najczęściej pochyla się nade mną tata. Nie mam siły mówić. Nie mam siły powiedzieć, że jestem trupem”. Maja jest przekonana o własnej śmierci, ale nadal musi funkcjonować w świecie żywych. Zmarłej w tragicznych okolicznościach matki nie pamięta, a ojciec nie radzi sobie z chorobą córki. Tymczasem szkolna psycholożka, zaangażowana w pomoc nastolatce, zaczyna otrzymywać wiadomości z pogróżkami. Komuś zależy, by kobieta przestała interesować się Mają i jej rodziną. Co zdarzyło się w Stanach? Czy klucz do teraźniejszości tkwi w przeszłości? Czy Maja ma jeszcze szanse na ratunek? Ta powieść jest jak cios między oczy. Zachwieje waszym spokojnym światem, a mimo to nie oderwiecie się od niej, dopóki nie przewrócicie ostatniej strony.
Żywe dziedzictwo Soboru. Komentarz do tekstów Vaticanum II
ks. Robert Woźniak, Piotr Roszak
Od zakończenia II Soboru Watykańskiego upłynęło już blisko 60 lat, a przecież całe bogactwo teologiczne myśli soborowej i dynamika reformatorska tego wydarzenia nie zostały wciąż przez Kościół w pełni przyswojone. Dziś, w obliczu kryzysów, z jakimi borykają się Kościół i świat, przemyślenie na nowo soborowego przesłania jest wymogiem czasu i to zadanie spełnia niniejszy tom. Zebrane tu teksty posiadają podobną strukturę: wychodzą od zarysowania historii redakcji danego dokumentu, następnie dokonują prezentacji jego treści, wskazują na główne linie posoborowej recepcji oraz szkicują możliwe drogi przyszłej interpretacji i rozwoju. Taki układ wyraźnie wskazuje na aspiracje niniejszego komentarza, które przekraczają miałkie i bezowocne wspominanie. Prawdziwa interpretacja nigdy nie petryfikuje tekstu, nigdy nie zamyka go w nim samym, ale podejmuje się trudnego zadania rzutowania tekstu historycznego w teraźniejszość i przyszłość. Ze wstępu Ks. Piotra Roszaka i Ks. Roberta J. Woźniaka
Urke Nachalnik
Żywe grobowce są kontynuacją wspomnień autora, zapoczątkowanych w książce Życiorys własny przestępcy. Urke Nachalnik to złodziej recydywista, który dużą część swojego życia spędził w towarzystwie przestępców bądź to na wolności, bądź za kratami. Akcja książki zaczyna się w momencie, w którym siedząc w więzieniu, Nachalnik dowiaduje się, że Polska odzyskała niepodległość. Początkowo łudzi się, że wkrótce wyjdzie na wolność, ale dla takich jak on nie było wówczas taryfy ulgowej. Główną płaszczyzną Żywych grobowców jest życie codzienne w więzieniach, w których przebywał Nachalnik. Początkowo siedział w Łomżyńskim Czerwoniaku, później został przeniesiony do warszawskiego więzienia na Mokotowie. Dzięki Nachalnikowi możemy poznać wiele tajemnic, które skrywają zarówno więzienne mury, jak i świat przestępczy w nich osadzony. Poznajemy więzienną hierarchię, dowiadujemy się, kto jest frajerem, a kto fetniakiem, czym się różnił doliniarz od klawisznika i jak ważną rolę w życiu złodzieja odgrywał jego honor. Po odsiedzeniu całego wyroku, w 1923 roku Nachalnik wyszedł na wolność. Miał zamiar zacząć nowe życie, jednak szara rzeczywistość, która czekała na niego poza murami więzienia, nie pozostawiła mu wiele złudzeń. Mimo szczerych chęci, aby być uczciwym człowiekiem, wciąż ciągnęło wilka do lasu.
Wacław Berent
Akcja wydanej w 1918 roku powieści Wacława Berenta Żywe kamienie rozgrywa się na przełomie XIII i XIV wieku. Opowiada o średniowiecznych wędrownych artystach, których przybycie zmieniło oblicze miasta całkowicie pogrążonego w marazmie. Historia przedstawia zmierzch średniowiecznej kultury teokracji. Utrzymana w duchu Młodej Polski rozprawia na temat znaczenia sztuki i artysty oraz ich posłannictwie.
George A. Romero, Daniel Kraus
Przerażająca opowieść grozy i hołd złożony geniuszowi makabry. Para lekarzy patologów zostaje zaatakowana przez martwego mężczyznę, który nie do końca jest martwy. Epidemia zombie szybko rozprzestrzenia się na cały kraj. Czarnoskóra nastolatka na Środkowym Zachodzie toczy bój ze świeżo zmartwychwstałymi przyjaciółmi i rodziną. Na lotniskowcu żywi marynarze ukrywają się przed martwymi, a wśród nich pojawia się samozwańczy prorok głoszący religię śmierci. Zaraza ma oczyścić ludzkość. W studiu telewizyjnym ocalały prezenter kontynuuje nadawanie, podczas gdy jego ożywieni koledzy próbują go pożreć. W Waszyngtonie pracownica federalna cierpliwie monitoruje rozwój epidemii, by pomóc w jej zwalczeniu. Ocaleni postanawiają podążyć na mityczną północ, według pogłoski prawie wolną od zarażonych... Jednak wszędzie wokół grasują nieprzeliczone hordy zombie, a i wśród ludzi powstają bezwzględne bandy łupieżców. Ci, któ- rzy ocaleli, stają się łupem zarówno dla żywych, jak i martwych Każdy film o zombie żyje w cieniu Georgea A. Romero, podczas gdy on sam nie zdążył napisać o nich książki. Na szczęście Daniel Kraus dostarcza nam teraz epicką księgę nieumarłych, którą rozpoczął Romero. Grady Hendrix, autor Jak sprzedać nawiedzony dom
Żywe więzi. Studia o zwierzętach w literaturze polskiej
Beata Mytych-Forajter
Książka poświęcona jest obecności zwierząt w tekstach wybranych autorów literatury polskiej (od XIX do XXI wieku). Tekstowe przejawianie się zwierząt ma bardzo różny charakter, poczynając od śladów leksykalnych, przez obecność alegoryczną i symboliczną, skończywszy na opisie relacji opartych na umiejętności empatycznego wychylenia w stronę drugiego. Celem publikacji jest obserwacja różnych języków, służących do reprezentowania zwierząt w tekście literackim, także tych z dzisiejszej perspektywy już tylko historycznych. W książce wykorzystano konteksty biograficzne, dokumentujące ludzko-zwierzęce więzi i fascynacje, konteksty obyczajowe, pokazujące historyczną zmienność podejść do zwierzęcia, ale także ustalenia zoologów, zawsze jednak w związku z interpretacją badanego tekstu, jego uwarunkowaniami gatunkowymi, stylistycznymi oraz pozycją w całej twórczości czytanych autorów.
Jerzy Pilch
Żywy duch i duchy Oto Jerzy Pilch jakiego nigdy dotąd nie czytaliśmy! Ostatni na statku szaleńców Zagłada cicha jak kot? Potop bez opadów? Terrorystyczny atak z nieba? Globalne wyludnienie? Apokalipsa rozgrywa się w języku. Świat kończy się, bo milknie. Dalekie głuche pożary. Nie ma do kogo gęby otworzyć. Przed aniołem śmierci, który przeszedł przez Warszawę, uchodzi jedynie pisarz odludek . Można powiedzieć trafił żywy duch na swego. Po kolejnych próbach nawiązania kontaktu z kimkolwiek i gdziekolwiek nie może się dłużej łudzić. Został sam. I to sam w sensie ścisłym. Co może robić ostatni człowiek na świecie? Wyruszyć przed siebie? Spać w najlepszych hotelach? Bezkarnie wynosić książki z księgarń i markowe ubrania z najlepszych butików? To co zwykle: łudzić się kasą? Pielęgnować samotność, czyli życie? Gorączkowo upajać się własną wyjątkowością? Tylko właściwie po co? A przedtem było po co? Czy przedtem i potem to jest aż tak wielka różnica? Widziadła coś do niego mówią nie wie co, bo nie wie, czy są z tego świata? A my? Jesteśmy jego urojeniami? Jerzy Pilch