Publisher: 8
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Co pozostaje człowiekowi, gdy zawodzi go prawo? Urzędnik, doktor prawa Franciszek Murek stoi na straży wszelkich zasad moralnych i poprawności. To służbista poświęcony swojej pracy i zawsze działający zgodnie z kodeksem. Nawet, gdy cierpią na tym najbliższe mu osoby. Gdy sam pada ofiarą niesłusznych oskarżeń i zostaje zwolniony z pracy, jego wysokie poczucie moralności zaczyna topnieć... Drugie życie doktora Murka" to dylogia opowiadająca o losach Franciszka Murka, pracownika lokalnego magistratu. Jego życie wydaje się niczym nie wyróżniać od innych do momentu, w którym zostaje niesłusznie oskarżony o przynależność do nielegalnej organizacji politycznej.
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Historia urzędnika magistratu, Franciszka Murka, który zostaje zwolniony z pracy wskutek bezpodstawnych oskarżeń dotyczących jego rzekomej lewicowej przeszłości politycznej. Nie wątpiąc w uczciwość urzędów, nieustannie próbuje wrócić na obraną wcześniej ścieżkę kariery. Kiedy to się nie udaje, ima się kolejnych zajęć, wciąż jednak spadając w dół i w dół drabiny społecznej. Choć zawodzi go społeczeństwo, bardzo długo trzyma się, niczym ostatniej deski ratunku, wiary w pojedynczych ludzi, jednak i ci kolejno go zawodzą. O dziwo, przyjaciół znajduje dopiero będąc na dnie...
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Co pozostaje człowiekowi, gdy zawodzi go prawo? Urzędnik, doktor prawa Franciszek Murek stoi na straży wszelkich zasad moralnych i poprawności. To służbista poświęcony swojej pracy i zawsze działający zgodnie z kodeksem. Nawet, gdy cierpią na tym najbliższe mu osoby. Gdy sam pada ofiarą niesłusznych oskarżeń i zostaje zwolniony z pracy, jego wysokie poczucie moralności zaczyna topnieć... Drugie życie doktora Murka" to dylogia opowiadająca o losach Franciszka Murka, pracownika lokalnego magistratu. Jego życie wydaje się niczym nie wyróżniać od innych do momentu, w którym zostaje niesłusznie oskarżony o przynależność do nielegalnej organizacji politycznej.
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Doktor Murek zredukowany powieść Tadeusza Dołęgi Mostowicza z 1936 roku opowiadający o losach Franciszka Murka. Urzędnik magistratu, doktor praw Franciszek Murek, traci pracę wskutek bezpodstawnego oskarżenia. Nie będąc w stanie odzyskać utraconej pozycji społecznej, popada w skrajną nędzę i staje się bezdomny. Jest człowiekiem uczciwym, co w zmaterializowanym i totalnie skorumpowanym społeczeństwie jest ogromną przeszkodą w walce o byt. Kolejne doświadczenia, kontakty z różnymi środowiskami od przedstawicieli władzy po komunistów i bandytów przynoszą mu jedynie gorzkie rozczarowania. Zdesperowany i rozgoryczony postanawia skończyć z uczciwością... (https://pl.wikipedia.org/wiki/Doktor_Murek_zredukowany)
Doktor Murek zredukowany. Drugie życie doktora Murka
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Doktor Murek zredukowany powieść Tadeusza Dołęgi-Mostowicza z 1936 roku opowiadająca o losach Franciszka Murka. Jej kontynuacją jest powieść Drugie życie doktora Murka, wydana w tym samym roku. Urzędnik magistratu, doktor praw Franciszek Murek, traci pracę wskutek bezpodstawnego oskarżenia. Nie będąc w stanie odzyskać utraconej pozycji społecznej, popada w skrajną nędzę i staje się bezdomny. Jest człowiekiem uczciwym, co w zmaterializowanym i totalnie skorumpowanym społeczeństwie jest ogromną przeszkodą w walce o byt. Kolejne doświadczenia, kontakty z różnymi środowiskami od przedstawicieli władzy po komunistów i bandytów przynoszą mu jedynie gorzkie rozczarowania. Zdesperowany i rozgoryczony postanawia skończyć z uczciwością. Doktor Murek, który w poprzedniej części wskutek fałszywego oskarżenia stracił pracę i popadł w nędzę, ulega namowom kumpli poznanych w noclegowniach i bierze udział w napadzie. Jednak dochodzi do wniosku, że nie nadaje się na bandytę. Ukrywając się, wpada na pomysł, że mógłby zarabiać na życie przepowiadaniem przyszłości. Okazuje się, że ma do tego naturalny talent i zaczyna robić karierę jako jasnowidz. W pewnym momencie jego głównym klientem staje się Seweryn Czaban, którego dom był celem napadu, w którym wziął udział Murek. Czaban jest zafascynowany możliwościami wróżbity, w które święcie wierzy. (za Wikipedią).
Ian Fleming
JAMES BOND ZOSTAJE PODDANY PRÓBIE PRZEZ SOCJOPATYCZNEGO NAUKOWCA PROWADZĄCEGO NIEBEZPIECZNĄ INTRYGĘ. M wysyła Bonda na Jamajkę, aby zbadał tajemnicze zniknięcie szefa tamtejszej ekspozytury MI6. Bond spodziewa się przyjemnego urlopu w ciepłym kraju, jednak gdy w swoim pokoju hotelowym odkrywa zabójczą skolopendrę, zdaje sobie sprawę, że nie ma mowy o wypoczynku. Jeśli na wyspie dzieje się coś podejrzanego, trop nieuchronnie prowadzi do doktora Juliusa No, żyjącego w odosobnieniu megalomana, który zamiast dłoni ma stalowe szczypce. Aby poznać sekrety tajemniczego doktora, 007 musi skorzystać z pomocy miejscowego rybaka, Quarrela, oraz atrakcyjnej poławiaczki muszli, Honeychile Rider. Cała trójka mierzy się z legendarnym potworem, w opowieściach okolicznych mieszkańców występującym jako "Smok". Na koniec Bond przechodzi najbardziej morderczy test w życiu: musi pokonać tor przeszkód zaprojektowany osobiście przez Juliusa No. Sadystyczny doktor pragnie zmierzyć zdolność człowieka do znoszenia bólu...
Emil Zola
„Doktor Pascal” to powieść z cyklu „Rougon-Macquartowie” znanego francuskiego pisarza Émile Zola, który jest uznawany za głównego przedstawiciela naturalizmu. Wszystkie jego utwory zostały umieszczone w Indeksie ksiąg zakazanych dekretami z końca XIX wieku. „Doktor Pascal” opowiada o Pascalu i Klotyldzie, czyli wujku i siostrzenicy, która pomaga mu w gromadzeniu danych do jego badań. Mimo 30 lat różnicy między głównymi bohaterami, zaczynają oni namiętny romans, w wyniku którego starzejący się doktor podupada na zdrowi i rujnuje swój majątek, ostatecznie umierając. Po śmierci Pascala Klotylda początkowo pragnie wyjawić całemu miastu wszystkie mroczne sekrety rodziny Rougon-Mocquartów.
Stefan Żeromski
W pokoju pana Dominika Cedzyny ciemno i cicho, choć stary jegomość nie śpi. Oparłszy się plecami o poduszki, wpół leżąc na łóżku, zatopiony jest w dziwacznych myślach, do niebywałego ogromu podniesionych przez ciszę nocną. A noc jest cicha śmiertelnie. Światło księżycowe, przestrzeliwszy grubą warstwę szronu, co zabielił szyby niby wapno, stoi na powierzchniach starych gratów, dwu ścian, części sufitu i podłogi, bez ruchu, jakby z zimna skostniało, takie samo zapewne, jakie oświetlać musi tej nocy kłody gnijące na dnie wód przywalonych lodem. W szparze szerokiego zapiecka odzywa się czasami świerszcz, w kącie pokoju kołace głucho stary zegar szafkowy, ostatni zabytek świetności minionej. Śpiew świerszcza i tępy szczęk wahadła sprawiają panu Dominikowi niejaką, trudną do określenia ulgę. Gdyby nie te dwa litościwe szmery, rozszarpałyby mu chyba serce tłok i burza uczuć i odebrała rozum nawałnica ponurych myśli. (Fragment)