Publisher: 8
Dziennikarstwo danych i data storytelling
Łukasz Żyła
Bez danych jesteś jedynie kolejną osobą z opinią... Dziennikarstwo danych przeżywa dziś prawdziwy rozkwit. Dzieje się tak dlatego, że nasze życie w dużej mierze przeniosło się do internetu, a internet to... dane. Megabajty, gigabajty, terabajty danych. Misją współczesnego dziennikarza jest przedstawiać je społeczeństwu rzetelnie, a równocześnie pięknie, czyli w sposób zrozumiały, łatwy do przyswojenia. Nim się jednak owe dane pięknie zestawi, trzeba je znaleźć. Gdzie szukać? Jak je zdobyć? W jaki sposób opowiedzieć dane? Na takie pytania autor odpowiada w tej książce. Nie przeczytasz w niej o "ładnych wykresach", bo wbrew pozorom to nie one są esencją dziennikarstwa danych i data storytellingu. Dowiesz się natomiast, gdzie biją źródła potrzebnych Ci informacji, jak je przetwarzać i analizować. Znajdziesz tu także wskazówki, w jaki sposób tworzyć dobre wizualizacje za pomocą prostych aplikacji dostępnych za darmo w internecie i jak kreować angażujące odbiorców data stories. Na koniec wejdziesz na wyższy poziom - nauczysz się prezentować dane z wykorzystaniem kodu programistycznego. Kto? Co? Jak? Gdzie? Kiedy? ― odpowiedzi na te podstawowe pytania musi znaleźć każdy dziennikarz, który chce rzetelnie wykonać swoją pracę. Jednocześnie przy zalewie informacji, danych ze źródeł, których weryfikacja jest równie czasochłonna, każdy wykonujący ten piękny zawód coraz bardziej przypomina mitycznego Syzyfa. Przebicie się przez gigabajty informacji, przetworzenie ich i stworzenie materiału, który tłumaczy odbiorcy rzeczywistość, jest dziś działaniem obarczonym ogromnym wysiłkiem i jeszcze większym ryzykiem. Kaskadowy spadek zaufania do instytucji publicznych i prywatnych, z jakim mamy do czynienia od lat, oddziałuje także na media, z jednej strony wystawiane na szereg nacisków biznesowych, politycznych i społecznych, z drugiej ― borykające się z ciągłymi problemami finansowymi. Co warto wiedzieć, dobre dziennikarstwo, jakościowe dziennikarstwo to coś, co wymaga swobodnego poruszania się autorów w przestrzeni internetu i danych, a także poznania podstaw funkcjonowania w tej przestrzeni. Dlatego, jeżeli chcemy mieć przynajmniej cień nadziei na dobrze wykonaną pracę, warto sięgnąć po książkę Łukasza Żyły. W zawodzie zawsze mi powtarzano, że tej profesji człowiek uczy się tylko w praktyce i na pewno nie na studiach. Nadal tak jest, choć czasy, w których media dosłownie pączkują na każdym kroku i angażują coraz młodszych adeptów dziennikarstwa, wymagają, by sięgnąć po informacyjną pigułę, swoisty wykrywacz min, dzięki czemu te pierwsze kroki wspomniany początkujący dziennikarz będzie mógł stawiać względnie bezpiecznie. Dziennikarstwo danych i data storytelling to także pozycja dla osób doświadczonych w tym zawodzie. Powód jest oczywisty, technologia zmieniła dziennikarstwo i w pędzie żywiołu, którym ono jest, łatwo popaść w bezpieczną i przez to złudną rutynę, a wtedy jesteśmy o krok od poważnego błędu. Dzięki książce Łukasza Żyły łatwiejsze do ominięcia będą cyfrowe rafy, którymi sieć jest usłana. Bartosz Kurek, były dziennikarz Polsatu, obecnie menedżer ds. public affairs w Philip Morris Co wy tam tak naprawdę robicie? ― to częste pytanie, kiedy mówię, że pracuję w dziale danych „Wyborczej”. Niektórzy ze znawstwem odpowiadają: „Aaa, czyli robicie analizy wyników sprzedaży gazety?”. Inni zmieniają temat, spodziewając się, że zarzucę ich nudnymi opowieściami o uzupełnianiu tabelek liczbami. Co ciekawe, pytanie o to, jak dokładnie wygląda nasza praca, zadają również dziennikarze. Teraz, zamiast wchodzić w szczegóły, będę mógł zacząć odpowiedź od słów: „Jest taka książka, warto przeczytać…”, bo Łukasz w bardzo przystępny sposób tłumaczy, czym to się je. I myślę, że niezależnie od tego, jaką działką dziennikarstwa się zajmujecie, znajdziecie w niej coś dla siebie. Części dotyczące współpracy z urzędnikami, dostępu do informacji czy opowiadania historii powinien przyswoić każdy, kto będzie pracował w zawodzie. Po te o opracowywaniu danych sięgną ambitniejsi, a może po prostu bardziej przewidujący, bo pisać potrafi wielu, ale zdolność pisania połączona z umiejętnością analizowania, programowania lub wizualizowania robi z dziennikarza człowieka do zadań specjalnych. Kiedy czytałem tę książkę, wiele razy żałowałem, że czegoś takiego nie było, kiedy ja zaczynałem przygodę z danymi. Dzięki niej widzę, ile jeszcze powinienem się w tej dziedzinie nauczyć. Dominik Uhlig, szef BIQdata.pl ― działu danych „Gazety Wyborczej”
Dziennikarstwo i świat mediów. Nowa edycja
Zbigniew Bauer, Edward Chudziński
Rozszerzone i zaktualizowane kompendium wiedzy o dziennikarstwie i mediach Obejmuje swoim zakresem historię i teorię mediów, genologię, retorykę i etykę dziennikarską, zagadnienia warsztatowe, prawo prasowe i autorskie oraz cenzurę Objaśnia procesy, tendencje i zjawiska zachodzące w świecie mediów oraz ukazuje zawód dziennikarza i jego metody pracy na tle zawodów pokrewnych (rzecznik prasowy, public relations, reklama) Uwzględnia uwarunkowania polityczne, ekonomiczne, prawne i technologiczne mediów oraz ich konsekwencje w komunikacji społecznej Prezentowane zjawiska i zagadnienia sytuuje w szerokim kontekście cywilizacyjno-kulturowym
Dziennikarstwo wobec nowych mediów. Historia, teoria, praktyka
Zbigniew Bauer
Publikacja przedstawia główne kierunki zmian w dziennikarstwie, w pojmowaniu funkcji przekazu dziennikarskiego (i generalnie: medialnych przekazów informacyjnych), a także roli dziennikarza - zmian, które dokonują się z jednej strony pod wpływem tzw. nowych mediów, z drugiej zaś wynikają z faktu, iż komunikaty typu informacyjnego krążą w przestrzeni określanej właściwościami takich mediów. W coraz większym stopniu media stają się elementem kreacji rzeczywistości, regulowanej warunkami nie tylko rozwoju kultury, ale i gospodarki (konkurencja i komercja) oraz technologii. Miejsce faktów zajmują faktoidy, a opinia publiczna jest fantomem wywoływanym przez sondaże publikowane w mediach. Uświadomienie i analiza tego narastającego problemu jest właśnie tematem tej publikacji.
Dziennikarz w roli youtubera. O dialogu w polskich wideoblogach sportowych
Beata Kacperska-Jachimska
Książkę Dziennikarz w roli youtubera... czyta się z przyjemnością poznawczą. Stanowi ona niezwykle spójne, dopracowane studium dialogowości w wideoblogach sportowych. Cechują ją: precyzja analityczna oraz erudycyjność. Monografia napisana jest bardzo starannym stylem naukowym, opatrzona precyzyjnym materiałem ilustracyjnym (tabele, wykresy). Analizy są wzorcowe, prowadzą do wniosków natury ogólniejszej, teoretycznej, zawierają oryginalne rozwiązania i uściślenia. [...] Praca wypełnia lukę badawczą, stanowi nowatorskie opracowanie gatunku (wideobloga sportowego) i przestrzeni medialnej (serwis YouTube), do tej pory nie badanych przez językoznawców. Z recenzji prof. dr hab. Marty Wójcickiej Praca może wzbudzić zainteresowanie mediolingwistów, przedstawicieli innych nurtów językoznawstwa, badaczy i studentów z zakresu nauk humanistycznych i społecznych oraz osoby, które ciekawią aspekty internetowej komunikacji interpersonalnej oraz nowe media. [...] Przedstawiona do oceny monografia stanowi bardzo rzetelne ujęcie wybranej problematyki. [...] zagadnienie dialogowości zostaje ukazane w pogłębiony sposób i osadzone na szerokim tle teoretycznym oraz doskonale zegzemplifikowane. Gdybym miała wskazać słowa klucze, które nasuwają się po lekturze tej rozprawy to byłyby to: rzetelność, ale solidność badań i klarowność w przedstawianiu ich efektów. Z recenzji prof. dr hab. Aliny Naruszewicz-Duchlińskiej
Stanisław Mocek
Książka ta jest próbą określenia zawodowej i społecznej roli dziennikarzy w warunkach przemian demokratycznych w Polsce. Punktem wyjścia jest zdefiniowanie, kim jest dziennikarz we współczesnym świecie mediów oraz historyczne ujęcie tego problemu. Autor, posługując się perspektywą socjologiczną i politologiczną, wyodrębnia pewną grupę dziennikarzy jako elitę mediów, a następnie przez pryzmat elity stara się opisać ogół dziennikarzy jako warstwę społeczno-zawodową. Jest to książka o dziennikarzach i dla dziennikarzy. Ale nie tylko - także, a może przede wszystkim, dla ludzi należących do świata mediów i ludzi uprawiających refleksję nad mediami: politologów, medioznawców, socjologów, specjalistów w zakresie kulturoznawstwa i komunikacji społecznej. Książka Stanisława Mocka jest wnikliwym studium ,,czwartej władzy". Autor nie unika najbardziej podstawowych problemów owego opiniotwórczego środowiska: jego niezależności od polityki, stosunku do inteligenckiego etosu czy radzenia sobie z dziedzictwem PRL-u. To książka interesująca nie tylko dla samych dziennikarzy, lecz także dla czytelników gazet, telewidzów i radiosłuchaczy. Polecam! (Edmund Wnuk-Lipiński) W czasach, w których język debaty publicznej w Polsce został sprowadzony do poziomu wojny czarnego z białym, słusznego z niesłusznym, swojskiego z obcym, cokolwiek to zresztą znaczy, praca Stanisława Mocka, głęboka i subtelna, ożywia we mnie nadzieję, że świat jest mimo wszystko poznawalny. (Michał Komar)
Fryderyk Chrystian Hebbel
Myśl, że kiedyś miano by wynaleźć eliksir nieśmiertelności, jest straszna. Taki wynalazek byłby zarazem dowodem, że umarli nigdy nie mogą zmartwychwstać biedni na zawsze, na zawsze umarli! (Fragment)
Fryderyk Hebbel
Dzienniki Od tłumacza Fryderyk Chrystian Hebbel (ur. 1813, um. 1863), jeden z koryfeuszów poezji niemieckiej, celował w dramacie i liryce. Główne jego dramaty: Judyta, Genowefa, Maria Magdalena, Herod i Mariamna, Agnieszka Bernauer, Pierścień Gigesa, Nibelungi. Bliższe szczegóły o jego twórczości znajdzie czytelnik w moim dziełku pt. Fryderyk Hebbel jako poeta konieczności (Wyd. ,,Literatura i Sztuka", t. IV, Stanisławów 1907); Judytę i Marię Magdalenę wydała w polskim przekładzie złoczowska ,,Biblioteka Powszechna" (Nr 671/672 i 541). Przekład polski Marii Magdaleny wyszedł ponadto w Bibliotece Pisarzy Nowoczesnych (Brody 1905). Powierzając mi polski przekład Dzienników Hebbla w wyjątkach, redakcja ,,Sympozjonu" wyświadczyła mi wielki zaszczyt. Dzienniki są nie tylko w twórczości Hebbla dokumentem najświetniejszym i najcharakterystyczniejszym; jest to przede wszystkim -- zdaniem Scherera -- ,,pomnik literacko-historyczny pierwszorzędnej wartości". Pierwszy ich zeszyt zaczął Hebbel w r. 1835 jako Refleksje o świecie, życiu i książkach, głównie zaś o mnie samym, sposobem dziennika i prowadził je do końca życia. [...]Fryderyk HebbelUr. 18 marca 1813 w Wesselburen (wówczas w dobrach króla Danii, dziś są to płn. Niemcy) Zm. 13 grudnia 1863 w Wiedniu Najważniejsze dzieła: Judith (Judyta), Die Niebelungen (Nibelungowie), Mutter und Kind (Matka i dziecko) Niemiecki dramaturg i poeta. Syn ubogiego murarza, od dzieciństwa utalentowany literacko. Dzięki swoim wierszom, wysłanym do redakcji czasopisma, zyskał poparcie znanej pisarki i dziennikarki Amalii Schoppe i w 1836 r. dostał się na uniwersytet w Hamburgu. Następnie studiował prawo w Heidelbergu, a filozofię, historię i literaturę w Monachium. W 1841 zyskał sławę dzięki swojej pierwszej tragedii, Judith. Spędził dwa lata w Kopenhadze, a dwa następne, w ramach stypendium króla duńskiego, w Paryżu i we Włoszech. Na zaproszenie wielbicieli udał się do Wiednia, tam ożenił się i osiadł na stałe. Trylogię o Nibelungach, napisaną na podstawie średniowiecznych niemieckich legend, wykorzystał jako libretto swojej opery Richard Wagner.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Franz Kafka
Przekład, opracowanie i dwa posłowia: Łukasz Musiał Po co nam kolejny Kafka? Choćby po to, by przekonać się, że wbrew pozorom wcale go dobrze nie znaliśmy. Przygotowując Dzienniki do druku po raz pierwszy, wydawcy pośmiertnej spuścizny pisarza znacząco zmodyfikowali wszystko, co ich zdaniem „psuło” tekst. Co zaś wydawało się błahe, banalne, nieistotne – po prostu usuwali. Kompletne niemieckie wydanie Dzienników, w wersji zgodnej z rękopisami, ukazało się dopiero w 1990 roku. Niniejszy przekład jest pierwszym, który konsekwentnie podąża za tamtą edycją. Uzupełniają go przypisy i komentarze. W październiku 1921 roku Kafka notował: „Ten, kto za życia nie potrafi się z życiem uporać, potrzebuje ręki, by trochę odganiać rozpacz z powodu własnego losu, (…) lecz drugą ręką może zapisywać, co widzi pod gruzami, albowiem widzi inaczej i więcej od innych”. Być może właśnie taka jest główna funkcja Dzienników, gromadzić „zapiski spod gruzów”. Zgoda, życie ulega dla Kafki niepowstrzymanej erozji. Kończy się porażką, a porażka zawsze jest bolesna. Lecz porażka praktykowana starannie i troskliwie (w tym zaś, przyznajmy, pisarz osiągnął prawdziwe mistrzostwo) bywa przecież dla literatury ciekawszym zakończeniem. Znacznie ciekawszym. Literacką wartość Dzienników dostrzeżono późno. Obecnie coraz częściej uznaje się je za ważny element twórczości Kafki; za niezbywalną część jego pośmiertnej rozmowy z czytelnikami, wyjątkowo intymnej. Oto jesteśmy świadkami, jak Kafka przekształca własne życie w literaturę. Łukasz Musiał