Видавець: 8
Anna Kiesewetter
"Rudowłosa" ukazuje historię dwojga młodych, zakochanych w sobie artystów, którzy w swojej artystycznej podróży przedzierają się przez gąszcz stereotypów współczesnego świata. Ich wizje artystyczne układają się w obraz podświadomości zbiorowej rzeczywistego świata, lecz w sposób tak wizjonerski, iż zdaje nam się, że jesteśmy na pograniczu snu i jawy.
Rudy kot bez rodowodu i zielony korytarz
Joanna Burdek
Sen bywa realniejszy niż życie... Proste historie, które składają się na ludzkie życie. Ich odkrycie wymaga jednak wielkiej odwagi. Bo do prawdy dotrzeć najtrudniej... Oto opowieść o kobietach, które nie chcąc dopasować się do istniejących reguł, szukają swojego miejsca na ziemi. Pragnąca miłości Magda, uwięziona w toksycznym związku Karina, mała dziewczynka, która wie więcej, niż mogłoby się wydawać, i Blanka, zapamiętująca swoje sny tak dokładnie, jakby były rzeczywistością wszystkie muszą przeciwstawić się męskiej dominacji i kobiecej uległości. Cena będzie jednak bardzo wysoka...
Rudzia i Maluszek. Opowiadania o pieskach
Andrzej Juliusz Sarwa
Dla większości ludzi zwierzę to przedmiot o tyle tylko ważny, o ile doraźnie przydatny... To przedmiot, w którym nie dostrzega się uczuć, nie widzi się, że się boi, że cierpi, że tęskni, że... płacze Opowiadania Rudzia i Maluszek, niezwykle osobiste i wzruszające, opowiadają o mieszkających w domu Autora psach. Odnajdujemy w jednym z nich także wspomnienie o kocie Włóczku. Czytelnika dziwić może ta tematyka u pisarza, cenionego między innymi za prace dotyczące eschatologii, autora opowiadań z dreszczykiem oraz mistrza powieści historyczno-ezoterycznej. Natomiast, jest to całkowicie oczywiste dla osób, które znają osobiście Autora, Jego rodzinę i gościnny dom. Zwierzęta, które tu mieszkały i mieszkają, zawsze były domownikami. Niektóre z nich trafiały na karty powieści i okładki zbiorów opowiadań.
Ruinerwold. Uciekłem z sekty mojego ojca
Israel van Dorsten
Wstrząsająca autobiografia chłopca wychowanego w odizolowanym gospodarstwie pod okiem despotycznego przywódcy sekty... a jednocześnie jego ojca. W niedzielę 13 października 2019 roku uciekłem z rodzinnej farmy, na której spędziłem pierwsze dwadzieścia pięć lat życia bez jakiegokolwiek kontaktu ze światem zewnętrznym, wypełniając wolę mojego ojca założyciela sekty. Nigdy nie chodziłem do szkoły. Nie miałem żadnych przyjaciół. Towarzyszami mojej codzienności były tylko duchy i modlitwy do Boga. Wiara i przekonania ojca porządkowały najdrobniejsze aspekty znanej mi rzeczywistości. Dorastałem w nieustannym lęku, w smutku i poczuciu winy, bo osoba, która powinna być moim opiekunem i wsparciem, traktowała mnie raczej jak narzędzie do religijnych rytuałów niż syna. Coraz częściej czułem, że coś jest nie tak. Pełen grzechu i niebezpieczeństw świat zewnętrzny, którego tak się bałem, przedzierał się powoli do mojej świadomości, a kiedy wreszcie zdecydowałem się na ucieczkę, nie miałem pojęcia, co mnie czeka. Co się dzieje z psychiką człowieka dorastającego w całkowitej izolacji od świata, dręczonego fizycznie, wystawianego na silną psychiczną presję i poddawanego dzień po dniu praniu umysłu? Czy da się zacząć zwyczajnie funkcjonować po 25 latach życia w takich warunkach?
Małgorzata Fugiel-Kuźmińska, Michał Kuźmiński
Powieść kryminalna, której bohaterowie mierzą się z gwałtowną śmiercią i własną przeszłością. To nie mogło być samobójstwo. Marzena była pełna życia, zwariowana, spełniała swoje marzenie o karierze aktorskiej. A przynajmniej tak ją zapamiętała Sylwia Nowak, gdy lata temu urwał im się kontakt. Doświadczona policjantka i agentka ABW, a dziś prywatna detektywka, nie wierzy w wersję prokuratury. Żeby odkryć prawdę o śmierci przyjaciółki z dzieciństwa, wyrusza na Dolny Śląsk, gdzie w ruinach poniemieckiego domostwa alternatywna grupa teatralna w której grała Marzena przygotowuje się do spektaklu. Zwłoki znaleziono w stawie nieopodal ruin. A śmierć Marzeny to nie jedyna tragedia związana z tym miejscem Gdzie kończy się gra, a zaczyna rzeczywistość? Jak głęboko trzeba szukać, by zamiast maski zobaczyć prawdziwą twarz bliskiej osoby? Jak się nie zgubić, klucząc między faktami a fikcją, między brutalną prawdą a zwodniczą pamięcią? I kto to wszystko wyreżyserował?
Małgorzata Fugiel-Kuźmińska, Michał Kuźmiński
Powieść kryminalna, której bohaterowie mierzą się z gwałtowną śmiercią i własną przeszłością. To nie mogło być samobójstwo. Marzena była pełna życia, zwariowana, spełniała swoje marzenie o karierze aktorskiej. A przynajmniej tak ją zapamiętała Sylwia Nowak, gdy lata temu urwał im się kontakt. Doświadczona policjantka i agentka ABW, a dziś prywatna detektywka, nie wierzy w wersję prokuratury. Żeby odkryć prawdę o śmierci przyjaciółki z dzieciństwa, wyrusza na Dolny Śląsk, gdzie w ruinach poniemieckiego domostwa alternatywna grupa teatralna w której grała Marzena przygotowuje się do spektaklu. Zwłoki znaleziono w stawie nieopodal ruin. A śmierć Marzeny to nie jedyna tragedia związana z tym miejscem Gdzie kończy się gra, a zaczyna rzeczywistość? Jak głęboko trzeba szukać, by zamiast maski zobaczyć prawdziwą twarz bliskiej osoby? Jak się nie zgubić, klucząc między faktami a fikcją, między brutalną prawdą a zwodniczą pamięcią? I kto to wszystko wyreżyserował?
Ruiny istnienia. Szkice o poetach mniej obecnych
Marian Kisiel
Ruiny istnienia gromadzą artykuły o siedmiu poetach polskich XX wieku (Józef Wittlin, Emil Zegadłowicz, Julian Przyboś, Tadeusz Sułkowski, Wilhelm Szewczyk, Bogdan Czaykowski, Andrzej K. Waśkiewicz). Autor pokazuje ich historycznoliterackie miejsce, a interpretując znane i mniej znane wiersze, odkrywa osobnicze piękno poezji ekspresjonistycznej, klasycystycznej, awangardowej i formulistycznej. Obecna w liryce twórców różnych generacji formuła „istnienia” pokazana została w egzystencjalnym i społecznym wymiarze. Podtytuł książki Szkice o poetach mniej obecnych wskazuje na słabiej rozpoznane lub zgoła pominięte przez krytykę fragmenty twórczości autorów o ustalonym prestiżu w polskiej literaturze przeszłego stulecia.
Zbigniew Wojnarowski
"Stopił się z nicością ruin i w mieście, którego nie było udawał człowieka, którego nie ma. Umiał to doskonale". Liton kuli się w norze, którą wykopał w pustynnym piasku. Oczami wyobraźni widzi bogate zabudowania, które jeszcze niedawno się tu znajdowały. W spiekocie słońca i smrodzie własnego ciała chowa się przed mutanami - zdeformowanymi postaciami, które żywią się mięsem zwierzęcym i ludzkim. Czy bohaterowi uda się ujść z życiem? Sceneria opowiadania przywodzi na myśl świat "Diuny" Franka Herberta.