Видавець: 8
Julia Samadi
Opowieść o tęsknocie i nieprzewidywalności ludzkiego serca Przypadek sprawia, że Julia nawiązuje kontakt korespondencyjny ze swoją bratnią duszą, młodym mężczyzną, mieszkającym w odległym Iranie. Niemal wszystko wydaje się dzielić zakochanych, jednak wbrew rozsądkowi ich miłość uparcie szuka spełnienia, wspierana przez poezję i nowoczesne technologie. Czym jest prawda uczuć w czasach e-maili i czy wirtualna namiętność ma rację bytu w konfrontacji z codzienną prozą życia? Czy w zglobalizowanym świecie łatwiej jest przezwyciężyć różnice kulturowe? I czy w ogóle warto próbować? Trzeba przyznać, że Julia długo opierała się temu pomysłowi. (...) Zakochać się w kimś stamtąd, przecież to nie miałoby najmniejszego sensu. Zero przyszłości, zero teraźniejszości. Listy listami, ale wyjść poza te granice? Nie, absolutnie... Aż do tego dnia kilka miesięcy później, kiedy poszła na pocztę odebrać przesyłkę od niego i wyjęła z niej odręcznie napisany list. To już nie był ciąg impulsów, elektroniczny sygnał. To była magia ziszczona, namacalny dowód jego istnienia. (...) Siadła w pokoju, włączyła muzykę i powoli, linijka po linijce, przeczytała list, dotykając każdej starannie skreślonej przez niego litery.
Ewa Cielesz
Nowa powieść autorki trylogii „Córka Cieni”. Młoda artystka z Krakowa spotyka na swojej drodze niezwykłego człowieka o egzotycznej urodzie, ulicznego muzyka, który wniesie w jej poplątane życie uczucie i tajemnicę. Jak zwykle w powieściach Ewy Cielesz splata się tu wiele wątków, pojawiają się barwne postaci o los stawia przed bohaterami trudne dylematy. „Los, cyniczny szuler. Tasuje dni, patrząc nam w oczy tak, że przestajemy być sobą. Uzurpuje sobie prawo do naszych myśli, decyzji, uczuć. Stajemy się nieracjonalni, odarci ze zdrowego rozsądku. Wystarczy, że kogoś pokochamy.” Część pierwsza – dalsze losy bohaterów w książce "Szepty stepowe"
Słońce w Chwale. Bestsellerowa powieść o Ryszardzie III
Sharon Kay Penman
Czym Ryszard III zasłużył sobie na to, by przejść do historii jako najbardziej znienawidzony władca Anglii? Sharon Penman podejmuje swoją narracyjną wyprawę w wiek XV i dramatyczne czasy Wojny Dwóch Róż, wiedziona nie tylko historyczną ciekawością, lecz także pasją starcia się z mitem. Chce bowiem przywrócić dobre imię człowiekowi, który stał się uosobieniem nikczemności, przewrotności i bezwzględności w dążeniu do celu. Poznajemy zatem Ryszarda Plantageneta, księcia Gloucester i króla Anglii jako dziarskiego, odważnego, lojalnego i wrażliwego rycerza, który po śmierci przegrał z wrogo spreparowaną pamięcią historyczną.
Joanna M. Chmielewska
Zmęczona prowadzeniem firmy pogrzebowej Donata zostaje instruktorką jogi śmiechu. Na prowadzonych przez nią warsztatach spotykają się Marta, Janeczka, Paula, Sylwia, Elwira. I Zuzanna, która siada w kącie i obserwuje, nie biorąc udziału w ćwiczeniach. Przychodzi również na kolejne zajęcia i zachowuje się tak samo. Czego szuka Zuzanna? Czy w zastygłych schematach znajdzie przestrzeń na nowe? Słońce w kieszeni to opowieść o przełamywaniu ograniczeń, odkrywaniu nowych ścieżek i wspierającej sile kobiet. Ci, którzy czytali wcześniejsze książki Joanny M. Chmielewskiej, w Słońcu w kieszeni odnajdą znajome postacie.
Joanna M. Chmielewska
Zmęczona prowadzeniem firmy pogrzebowej Donata zostaje instruktorką jogi śmiechu. Na prowadzonych przez nią warsztatach spotykają się Marta, Janeczka, Paula, Sylwia, Elwira. I Zuzanna, która siada w kącie i obserwuje, nie biorąc udziału w ćwiczeniach. Przychodzi również na kolejne zajęcia i zachowuje się tak samo. Czego szuka Zuzanna? Czy w zastygłych schematach znajdzie przestrzeń na nowe? Słońce w kieszeni to opowieść o przełamywaniu ograniczeń, odkrywaniu nowych ścieżek i wspierającej sile kobiet. Ci, którzy czytali wcześniejsze książki Joanny M. Chmielewskiej, w Słońcu w kieszeni odnajdą znajome postacie.
Dominika Stec
Codzienne życie w miłym prowincjonalnym miasteczku kontra tryumfalna budowa komunizmu - sensacyjno-miłosna akcja powieści Dominiki Stec toczy się współcześnie i w końcu lat pięćdziesiątych. Zawiłe losy głównych bohaterów wiążą się nieoczekiwanie i ze sobą, i z równie zawiłą historią naszego kraju. Dojrzały, wkraczający w "smugę cienia" dziennikarz, który uznał, że z komunizmem nie da się wygrać. Można tylko wydeptać sobie własną ścieżkę na jego uboczu. Czy to w ogóle jest możliwe? Czy tak się godzi? Czy ocali go późna miłość? Nastolatka z przedmaturalnej klasy, która na oślep rzuca się w swoje pierwsze wielkie uczucie. Czy to miłość na całe życie? Czy tylko miłosne opętanie, "kolorowy zawrót głowy"? A może coś, czego sobie nawet nie wyobraża? Starsza kobieta, którą okoliczności zmuszają do przeprowadzenia swoistego śledztwa w sprawie własnej młodości. Czyżby jej przeszłość była zupełnie inna niż dotychczas sądziła? I co to za nagłe przebudzenie serca, która przytrafia jej się w tak późnym wieku? A wszystko ma swój początek w tajemniczym pamiętniku, który nieznajomy człowiek przywozi Teresie z dalekiej Szwecji... "Słońce w słonecznikach zgasło...", a w mroku świecą ludzkie serca. Jedne jak latarnia morska, inne jak błędny ognik na bagnie.
Zbigniew Wojnarowski
Teresa to stateczna i dojrzała kobieta. Pewnego razu dostaje od tajemniczego przybysza ze Szwecji pamiętnik. Rozpoczyna "śledztwo" w sprawie własnej przeszłości. Współczesność zaczyna mieszać się z wydarzeniami z okresu PRL-u, kiedy w końcówce lat 50. Jerzy, dziennikarz z dużego miasta, przyjeżdża do prowincjonalnego Konina napisać reportaż z budowy kombinatu przemysłowego. Wewnętrzna niezgoda mężczyzny wobec komunistycznej rzeczywistości powoli ustępuje rezygnacji i zgorzknieniu. W tym samym czasie swoją pierwszą miłość przeżywa licealistka Anastazja. Dziewczyna chciałaby wierzyć, że to uczucie będzie wieczne. Co łączy wszystkie te postaci? Pozycja obowiązkowa dla miłośników powieści (i filmu) "Pamiętnik" Nicholasa Sparksa.
Tadeusz Boy-Żeleński
Klasyczny tekst w nowoczesnej formie ebooka. Pobierz go już dziś na swój podręczny czytnik i ciesz się lekturą! Kolejny zbiór mistrzowskich felietonów Boya. Często autorefleksyjne, zawsze celne. --- [Fragment] --- Po którymś moim niedzielnym felietonie pewien znajomy, spotkawszy mnie, zapytał: „Czy bardzo panu nawymyślano? — Nie bardzo, odrzekłem; ot, wszystkiego jedno pismo zaczepiło mnie i to dosyć miękko. — Cóż panu napisali? — Że powinno się mnie postawić pod pręgierzem… — To pan nazywa miękko? No, to pan jest wymagający”… (...) I zadumałem się, na czym polega istota grubych słów, ich tonizujące działanie? Jest w tym jakaś tajemnica mowy i myśli ludzkiej. Bo że ta mistyka — nie waham się jej nazwać mistyką — istnieje, nie ulega wątpliwości. Żył w XVI wieku pisarz nazwiskiem Rabelais, pisarz, którego sam wzniosły i katolicki Chateaubriand nie waha się ze czcią nazwać „ojcem literatury francuskiej”. Otóż, dzieło Rabelais'go — cud mądrości i geniuszu! — jest po prostu tak zapaskudzone grubymi i sprośnymi słowami, w takim nadmiarze i w tak monstrualnych kombinacjach, że człowiek delikatny, nie mówiąc już o kobiecie, nie może pism tego autora wziąć do ręki. Zaczęto tedy mówić tak: mamy genialnego pisarza, mamy arcydzieło rozumu i dowcipu, ale zanieczyszczone. Cóż prostszego, jak oczyścić je z tych szpetnych narośli? Zostawić to, co mądre, wyciąć to, co plugawe, i dać narodowi francuskiemu, francuskiej młodzieży, czystego Rabelais'go. I o dziwo, kiedy spróbowano dokonać tej operacji, okazało się, że w tym oczyszczonym wydaniu Rabelais przestał być mądry, przestał być zabawny, nie zostało z niego nic. Grube słowa — jak się okazało — nie były naroślą, ale były jakimś chemicznym połączeniem, mistycznym naczyniem myśli. Można Rabelais'go nie czytać, ale nie da się go oczyszczać.