Verleger: 8
Wiktor Mrok
Jest na ustach wszystkich... Mściciel, sadystyczny morderca... a może jedyny sprawiedliwy? W Moskwie w ciągu jednego dnia następuje seria brutalnych morderstw. Ofiarami są pośrednicy finansowi, którzy oferują tak zwane chwilówki, czyli szybkie wysokooprocentowane pożyczki, często wykorzystując nieświadomych klientów na wielkie kwoty. Pułkownik Nikiszina wraz ze swoim zespołem nie jest w stanie nadążyć za kolejnymi zgłoszeniami. A morderca porusza się niczym duch - zabija niepostrzeżenie, nie zostawia śladów, umyka kamerom i policyjnym zasadzkom. Szybko okazuje się, że ofiary łączą nie tylko malwersacje finansowe... Jak namierzyć mordercę oszustów, któremu po cichu kibicują mieszkańcy miasta? Czy zabójca zdoła doprowadzić swoją misję do końca, zanim policja połączy wszystkie tropy? Zespół śledczych w porywającym pościgu za nieuchwytnym mścicielem, który sam wymierza sprawiedliwość. Nowa książka Wiktora Mroka porywa w szaleńczą gonitwę za bezwzględnym mścicielem. Wciągający kryminał, pełen napięcia, brutalnych zbrodni i zaskakujących zwrotów akcji, który nie pozwoli na złapanie oddechu do samego końca.
Cyprian Kamil Norwid
Bohater Czy już nie wróci czas siły -- zupełnej Ani ma jeszcze zasłynąć Wiek, gdy po Runo ważono się płynąć Ze złotej uwite wełny?... Lec na kolchidzkiej tkaniny kobierce Nikt-że już więcej nie pragnie? Lub, bohaterów czulsi spadkobierce, Woląż się ująć za jagnię?... Smoka czy wielki łeb dziś wyzwie kogo, Rykiem otrębując turniej; Lub jest-że, kto by rad go potrzeć nogą I wynieść się nadeń górniej?... Czy ramion marmur -- czy muszkułów granie I cało-strojność budowy Nie ma już więcej nic za powołanie Nad strawność dobrą? byt zdrowy? Bohaterowie wszak od wieków w wieki Kraj zdobywają zaklęty -- I od Achilla mniej bywa kaleki, Kto nie wyzuł z ostróg pięty!... Miałażby słodycz chrześcijańska, nowa, Zawistnym być Męstwa druhem? -- Gdy ona raczej, jako białogłowa Wierna -- współ-zwycięża duchem! Miałażby włosów srebrność księżycowa Wyzwalać z Dziejów-zaciągu? Lecz starość, w czas swój, bywa więcej zdrowa Od bark greckiego posągu: Mojżesz -- wiek blisko przeżywszy, powstawa Wyswobodzicielem ludu -- Heroizm czysty wcześnie nie dostawa, I nie dostawa -- bez cudu! [...]Cyprian Kamil NorwidUr. 24 września 1821 w Laskowie-Głuchach Zm. 23 maja 1883 w Paryżu Najważniejsze dzieła: Vade-mecum (1858-1866), Promethidion. Rzecz w dwóch dialogach z epilogiem (1851), Bema pamięci żałobny rapsod (1851), Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie (styczeń 1856), Do obywatela Johna Brown (1859), Wanda (1851), Krakus. Książę nieznany (1851), Czarne kwiaty (1856), Białe kwiaty (1856), Quidam. Przypowieść (1855-1857), Cywilizacja. Legenda (1861), Archeologia (1866), Rzecz o wolności słowa (1869), Pierścień Wielkiej Damy, czyli Ex-machina Durejko (1872), Ad leones! (1883) Polski poeta, prozaik, dramatopisarz, eseista, tworzył także prace plastyczne. Jego edukacja miała charakter niesystematyczny, można więc powiedzieć, że we wszystkich uprawianych dziedzinach sztuki był samoukiem. Będąc żarliwym miłośnikiem piękna, służył mu nie tylko jako poeta, ale także jako rysownik, akwarelista, medalier i rzeźbiarz. Zaliczany jest do grona największych polskich romantycznych poetów emigracyjnych: utrzymywał nie tylko osobiste kontakty, ale również literacką wymianę zdań z najwybitniejszymi postaciami z tego kręgu - Z. Krasińskim, A. Mickiewiczem, J. Słowackim, F. Chopinem. Jednakże charakter twórczości Norwida każe historykom literatury łączyć go z nurtem klasycyzmu i parnasizmu. W swojej twórczości stworzył i ukształtował na nowo takie środki stylistycznie jak: przemilczenie, przybliżenie, zamierzona wieloznaczność, swoiste wykorzystanie aluzji, alegorii i symbolu. Teksty Norwida nasycone są refleksją filozoficzną. Jeśli chodzi o postawę ideową, Norwid był tradycjonalistą, ale zarazem wrogiem wszystkiego, co nazywano nieoświeconym konserwatyzmem. Początkowo związany z warszawskim środowiskiem literackim (m. in. z Cyganerią Warszawską), większość swego życia spędził poza krajem. Przebywał w wielu miastach europejskich: Dreźnie, Wenecji, Florencji, Rzymie (podczas Wiosny Ludów), Berlinie, Paryżu, a w 1853 r. udał się do Stanów Zjednoczonych. Zza oceanu wrócił jednak na wieść o wojnie krymskiej (później jeszcze wielkie ożywienie poety wywołał wybuch powstania 1863r.), by zamieszkać w Londynie, a następnie ponownie w Paryżu. Tu też zmarł w nędzy, w przytułku, w Domu św. Kazimierza i został pochowany na cmentarzu w Montmorency. Żył nader skromnie, cierpiał z powodu nasilającej się stopniowo głuchoty i ślepoty, chorował na gruźlicę. Za życia zdołał niewiele ze swych utworów wydać, był twórcą niezrozumianym i niedocenianym, stał się wielkim odkryciem dopiero w okresie Młodej Polski za sprawą obszernej publikacji pism poety przygotowanej przez Z. Przesmyckiego (pseud. Miriam), redaktora Chimery w latach 1901-1907. Wielkie zasługi dla przywrócenia Norwida literaturze polskiej uczynił autor wydania krytycznego Pism wszystkich (1971-1976) J. W. Gomulicki. autor: Marta KwiatekKupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Aneta Cierechowicz
Kto nie pamięta, skąd przychodzi, nigdy nie dojdzie do celu... Piękno świata tkwi w jego różnorodności. Wiele barw, wiele krain, wiele nacji... Każda jest inna, każda jest niepowtarzalna na tym właśnie polega istota wszystkiego, co nas otacza. Co się stanie, gdy ta różnorodność zostanie utracona? Gdy pory roku przestaną istnieć, a świat pogrąży się w nijakiej szarości? Czy czeka nas katastrofa? Nie, jeśli znajdzie się ktoś, kto zostanie Bohaterem. Tylko on będzie gotów poświęcić swoją wygodę dla dobra innych i ofiarować swoją przyjaźń istotom, których istnienia dotąd nie chciał przyjąć do wiadomości. Czy Mateusz, zbuntowany nastolatek, nadaje się do tej roli? Czy potrafi uwierzyć w skrzaty naziemne i powietrzne? Czy jest w stanie porozumieć się telepatycznie z Przepowiedniami? Czy uda mu się pokonać okrutne potwory, potężnego Maga i własne słabości? Jeśli chcecie go poznać, powędrujcie wraz z nim w pełną niebezpieczeństw drogę ku zatraceniu i... zwycięstwu. Wszystko, co go spotykało, mogło się przytrafić bohaterowi jakiejś zmyślonej baśniowej opowieści, ale nie jemu rozsądnemu piętnastolatkowi, który już dawno przestał wierzyć w bajki o dobrych wróżkach, gadających zwierzętach i pozytywnych zakończeniach przykrych historii. Doskonale wiedział, że wszystkie historie kończą się źle. I już. Mateusz trzymał się kurczowo łęku siodła i z trudem łapał oddech. Miał ochotę krzyczeć, ale nie było sensu tego robić, bo i tak nikt by go nie usłyszał. Tymczasem rycerz dosiadł ptaka, zajmując miejsce przed chłopcem. Delikatnie poruszył lejcami i kruk rozłożył skrzydła. Ptak zatrzepotał nimi lekko i uniósł się ostrożnie w powietrze. Mateusz zamknął oczy. Przed nimi rozpościerała się tafla szyby, o którą za chwilę się rozbiją. Nic takiego jednak nie nastąpiło. Chłopak poczuł na twarzy podmuch wiatru. Otworzył oczy i ujrzał, że unoszą się w powietrzu. Pod stopami przemykały znane krajobrazy: ulica biegnąca wzdłuż domów, prowadząca do parku lub w stronę Starego Rynku, potem Stary Rynek.
Joseph Campbell
Klasyka, która zainspirowała George'a Lucasa do stworzenia Gwiezdnych wojen i stała się fundamentem współczesnej kultury popularnej. Joseph Campbell w Bohaterze o tysiącu twarzy odkrywa uniwersalny schemat opowieści - monomit - a także głęboką prawdę o człowieczeństwie. Pokazuje, że wszystkie mity, legendy i współczesne narracje mówią w gruncie rzeczy o tym samym: o podróży bohatera, która nadaje sens i nadzieję naszemu życiu. Mało jest książek, które wywarły tak duży wpływ na otaczającą nas rzeczywistość jak Bohater o tysiącu twarzy Josepha Campbella. Powszechnie pracę tę kojarzy się z Gwiezdnymi wojnami, jednak doskonale znana jest także w tak oddalonych od siebie obszarach wiedzy, jak marketing, psychologia czy religioznawstwo. Dlaczego więc ta niepozorna książka - mówiąca przecież o mitach i dawnych kulturach - odcisnęła tak trwały ślad na tak wielu, nierzadko bardzo odległych dziedzinach życia? Co ma wspólnego storytelling z hinduizmem, Hollywood z rytuałami przejścia, a rozwój osobisty z mitem o Edypie? Odpowiedź znajdujemy w problemie narracji mitologicznej. Campbell w Bohaterze o tysiącu twarzy dotyka sedna uniwersalnej opowieści, która za pomocą mitów kształtowała ludzi przez tysiąclecia i która nadawała sens naszemu istnieniu. Tak potrzebny przecież również dzisiaj, w czasach szczególnego deficytu życiowych drogowskazów, zaniku rytuałów i wszechogarniającej pustki. Dzięki pracy Campbella wiemy, że jako ludzie potrzebujemy narracji, która porządkuje otaczający nas świat - narracji, która pomaga się w nim odnaleźć, która uświęca symbole i która nadaje im znaczenia. Nieważne czy jest to obietnica spełnienia zawarta w reklamie, emocje towarzyszące oglądaniu przygód ulubionego superbohatera czy mozolne kształtowanie samego siebie - wszędzie działa ten sam mechanizm, opisany przez Josepha Campbella na kartach Bohatera o tysiącu twarzy. Joseph Campbell - badacz mitów, religioznawca i literaturoznawca - jest uważany za jednego z najważniejszych klasyków w swojej dziedzinie. Mimo iż jego praca ma już kilkadziesiąt lat, jej wpływ z biegiem czasu nie słabnie, co świadczy wyłącznie o jej wciąż żywym potencjale. Bohater o tysiącu twarzy do dziś porusza badaczy, twórców i czytelników, którzy odnajdują w niej nowe wątki i źródła inspiracji do własnych poszukiwań.
Przemysław Słowiński, Teresa Kowalik
Opowieść o ludziach, którzy potrafili stawić opór piekłu. Oporem mogło być wszystko, bo wszystko było zabronione. Oporem stawała się każda działalność, która stwarzała wrażenie, że więźniowi pozostało coś z dawnej osobowości i indywidualności. KL Auschwitz to bezmiar ludzkiego cierpienia, poniżenie, rozpad osobowości i heroiczne próby ocalenia własnej tożsamości. Świat odwróconego Dekalogu. Świat odwróconych ludzkich wartości. Świat bez nadziei, bez litości dla innych, świat bez Boga. Przykazaniami tego świata było: zabijaj, kradnij albo też mów fałszywe świadectwo. Trzeba było niezwykłego męstwa, charakteru i opanowania, żeby być po prostu człowiekiem, kiedy przychodził głód, praca ponad siły, groźby i szantaże. Próba przeżycia w warunkach panujących w KL Auschwitz bez zeszmacenia się, już była bohaterstwem. Opowiemy o ludziach, którzy będąc tylko ziarnkami piasku rzuconymi w tryby wielkiej machiny terroru, potrafili skutecznie dobro przeciwstawić złu i tą drogą ocalić miłość, wiarę i nadzieję tam, gdzie inni zatracili nawet swoje człowieczeństwo. "Ochotnik do piekła" Witold Pilecki "Bohater heroicznego czynu" Maksymilian Kolbe "Zapomniany troskliwy lekarz" Józef Bellert "Anioł z Auschwitz" Stanisława Leszczyńska "Pielęgniarka z misją" Irena Wiśniewska "Krokusy" Bronisław Czech "Bokser, śmierć i szczęście" Tadeusz Teddy Pietrzykowski "Obozowa podpora duchowa" Sabina Nawara
Bohaterowie. Cześć dla bohaterów i pierwiastek bohaterstwa w historii
Tomasz Carlyle
Autor takimi słowy zachęca do przeczytania jego dzieła: Mamy tu zamiar pomówić trochę o wielkich ludziach, o sposobie, w jaki oni występowali w sprawach naszego świata, o typie, jaki im historia tego świata nadała, o pojęciu, jakie ludzkość o nich sobie wytworzyła, o dziele, jakiego oni dokonali, czyli, innymi słowy o bohaterach. Przyjęciu, jakiego doznali, i roli, jaką odegrali, o czci dla bohaterów i pierwiastku bohaterstwa w sprawach ludzkich. Oczywiście, jest to przedmiot nader obszerny i godny gruntowniejszego sposobu traktowania, niż ten, jaki my mamy nadzieję tu zastosować. Tak, obszerny to przedmiot, bezgraniczny nawet, jeśli zechcemy go pojąć należycie; bezmierny, jak sama historia powszechna, która, według mego rozumienia, jako historia tego, czego ludzkość w tym świecie dokonała, jest w gruncie rzeczy historią wielkich ludzi, na to pracujących. Ci bowiem wielcy ludzie byli przewodnikami ludzkości, wzorodawcami i w pewnym znaczeniu twórcami wszystkiego, co całe zbiorowisko ludzi zdołało zrobić, czego zdołało dosięgnąć. Wszystko, co się w świecie dopełniło, jest tylko, ściśle rzeczy biorąc, zewnętrznym, materialnym wynikiem, praktycznym wcieleniem i urzeczywistnieniem myśli, przemieszkujących w zesłanych na ten świat wielkich ludziach, to też dumą historii świata śmiało możemy to powiedzieć będzie historia tych ostatnich.
Bohaterowie Europy: Norwegia Polsce 1976-1989
Jan Strękowski
Gdy narodziła się Solidarność, wiele państw Europy wspierało polską działalność antykomunistyczną, której celem była zmiana oblicza politycznego kraju i świata. Książka dokumentuje i upamiętnia zaangażowanie narodu norweskiego w walkę, która toczyła się w Polsce. W obronie dalekiego kraju występowali nie tylko czołowi norwescy politycy, działacze społeczni, dziennikarze i artyści, ale także rzesza anonimowych obywateli, którzy z poświęceniem działali jako kurierzy czy wolontariusze.
Bohaterowie i zdrajcy. Polacy w służbach różnych wywiadów
Przemysław Słowiński
Sylwetki 25 agentów, którzy odegrali znaczącą rolę w historii wywiadu polskiego, niemieckiego, rosyjskiego, amerykańskiego, brytyjskiego. Są wśród nich ludzie działający z pobudek patriotycznych czy ideowych, a także ci, którzy kierowali się chęcią zysku, pragnieniem przygody, miłością lub koniunkturalizmem. Część postaci trudno ocenić jednoznacznie, gdyż ich działalność związana była z polityką i kontekstem historycznym. Zaliczyć do nich należy m.in. Ryszarda Kuklińskiego i Mariana Zacharskiego. Temu ostatniemu w czasach zimnej wojny udało się wykraść Amerykanom dokumentację supernowoczesnej broni, przekazaną później KGB. Wiele biografii dotyczy bohaterów ruchu oporu i żołnierzy AK, jak Kazimierz Leski, Jan Nowak Jeziorański czy rotmistrz Witold Pilecki. W książce nie brak jednak sylwetek zdrajców pracujących na rzecz gestapo czy Służby Bezpieczeństwa. Wśród sportretowanych osób są także kobiety, które wykazały się niezwykłym bohaterstwem w czasie II wojny światowej – Izabella Horodecka, Krystyna Skarbek, Elżbieta Zawacka.