Wydawca: 8
Andrzej Sarwa
"Strzyga. To się zdarzyło w Sandomierzu!" to mroczne, pełne napięcia opowiadanie, które wciąga czytelnika w samo serce tajemniczych wydarzeń. Oparte na faktach, zabiera nas do Sandomierza, gdzie w ciemnościach rozgrywa się niezwykła historia, która łączy nadprzyrodzone zjawiska z ludzką mroczną codziennością. Kiedy grabarz, wspomagany przez duchownego, napotyka na coś, czego nie sposób wytłumaczyć, granice między życiem a śmiercią zaczynają się zacierać. Na ich drodze staje strzyga - istota, która budzi lęk i zmusza do zadania pytania, co tak naprawdę czai się w mrocznych zakamarkach naszej rzeczywistości. Opowiadanie oparte na faktach!
Strzyga. Seria z Krystianem Feusette'em. Tom 1
Adrian Ksycki
W tej fascynującej opowieści o zbrodni, tajemnicach i ludzkich słabościach jedno jest pewne - nic nie jest takie, jakim się wydaje. Na poznańskim cmentarzu ktoś otworzył grób i sprofanował pochowane w nim szczątki. Czaszkę przeniósł między nogi denatki, a w klatkę piersiową wbił dwie zaostrzone kości. O sprawie zostaje powiadomiona policja. Na prośbę podkomisarz Natalii Turkot do akcji wkracza Krystian Feusette, wybitny antropolog sądowy, który kilka lat wcześniej pomógł złapać długo nieuchwytnego Złodzieja Czaszek z Pomorza. Wkrótce do podobnego zbezczeszczenia zwłok dochodzi na kolejnym cmentarzu. Okazuje się, że znalezione kości należą do dawnych członkiń poznańskiego kowenu wicca. Wszystko wskazuje na to, że to nie koniec tego typu profanacji, a tajemniczy sprawca stanowi zagrożenie również dla żywych. Rozpoczyna się wyścig z czasem. Feusette i Turkot, wspierani przez doświadczoną archeolożkę, muszą zmierzyć się z zagadką, która dzień po dniu okazuje się coraz bardziej złożona. Czy odkryją prawdę ukrytą w ciemnościach przeszłości?
Artur Żurek
Na wschodnich rubieżach Polski w pensjonacie Strzygoń, ukrytym między borem a bagnami, rezyduje nieco zapomniany pisarz, który na odludziu kończy pisać swoją książkę. Niczym niezakłócany do tej pory spokój burzy przyjazd letników, małżeństwa z Krakowa, które postanowiło spędzić kilka dni w otoczeniu dzikiej przyrody. Na przeszkodzie w realizacji planów staje sama natura, ogromna nawałnica sprawia, że uwięzieni w pensjonacie, odcięci od świata, zostają skazani tylko na siebie, a przybycie niespodziewanych gości powoduje, że sytuacja zupełnie wymyka się spod kontroli. Gdy ktoś ginie, winne może być tylko jedno z nich. Każdy coś ukrywa. Każdy kogoś chroni. Czy więzy rodzinne staną ponad prawem? Nowa powieść Artura Żurka, osadzona w mistycznym klimacie wschodniej Polski, to historia o tajemnicach przeszłości i sekretach teraźniejszości, które na zawsze powinny spocząć na dnie bagien. Pięcioro mieszkańców Strzygonia stanęło w rzędzie. Nikt nie zbliżał się do łóżka. W milczeniu i bez najmniejszego ruchu wgapiali się w chorą leżącą na plecach na białym prześcieradle. Jej drobne, nagie ciało było ułożone w pozycji gwiazdy. Ręce oraz nogi wyprostowane i szeroko rozłożone. Czarne oczy patrzyły martwo w sufit. Z ust wystawał średniej wielkości, rdzawo-popielaty kamień. Pomiędzy drobnymi piersiami sterczał pionowo długi na około pół metra i gruby na palec ciemny patyk. Przy dłuższym i bardziej uważnym spojrzeniu nie było wątpliwości, że nie jest to drewniana dzida, lecz zwykły pręt zbrojeniowy. Krew spływała od rany przez łóżko na kołdrę leżącą na podłodze. Czerwona struga mocno kontrastowała ze śnieżnobiałą pościelą, jak i bladą skórą dziewczyny.
Artur Żurek
Na wschodnich rubieżach Polski w pensjonacie Strzygoń, ukrytym między borem a bagnami, rezyduje nieco zapomniany pisarz, który na odludziu kończy pisać swoją książkę. Niczym niezakłócany do tej pory spokój burzy przyjazd letników, małżeństwa z Krakowa, które postanowiło spędzić kilka dni w otoczeniu dzikiej przyrody. Na przeszkodzie w realizacji planów staje sama natura, ogromna nawałnica sprawia, że uwięzieni w pensjonacie, odcięci od świata, zostają skazani tylko na siebie, a przybycie niespodziewanych gości powoduje, że sytuacja zupełnie wymyka się spod kontroli. Gdy ktoś ginie, winne może być tylko jedno z nich. Każdy coś ukrywa. Każdy kogoś chroni. Czy więzy rodzinne staną ponad prawem? Nowa powieść Artura Żurka, osadzona w mistycznym klimacie wschodniej Polski, to historia o tajemnicach przeszłości i sekretach teraźniejszości, które na zawsze powinny spocząć na dnie bagien. Pięcioro mieszkańców Strzygonia stanęło w rzędzie. Nikt nie zbliżał się do łóżka. W milczeniu i bez najmniejszego ruchu wgapiali się w chorą leżącą na plecach na białym prześcieradle. Jej drobne, nagie ciało było ułożone w pozycji gwiazdy. Ręce oraz nogi wyprostowane i szeroko rozłożone. Czarne oczy patrzyły martwo w sufit. Z ust wystawał średniej wielkości, rdzawo-popielaty kamień. Pomiędzy drobnymi piersiami sterczał pionowo długi na około pół metra i gruby na palec ciemny patyk. Przy dłuższym i bardziej uważnym spojrzeniu nie było wątpliwości, że nie jest to drewniana dzida, lecz zwykły pręt zbrojeniowy. Krew spływała od rany przez łóżko na kołdrę leżącą na podłodze. Czerwona struga mocno kontrastowała ze śnieżnobiałą pościelą, jak i bladą skórą dziewczyny.
Anne Enright
Jedna z najlepszych powieści 2023 roku według m.in. New Yorkerera, Publishers Weekly i The Washington Post, nominowana do Womens Prize for Fiction 2024. Philip McDaragh był znakomitym poetą, ale mężem i ojcem fatalnym. Roztaczał czar, uwodził i rozkochiwał, a potem porzucał, by szukać natchnienia w ramionach kolejnych kobiet i w innych miejscach. Nell nigdy nie poznała swojego dziadka, ale uległa urokowi jego wierszy, a te zdają się powodować jej życiem. I to dwojako: każą dziewczynie opuścić rodzinny dom i szukać swobody, miłości oraz literackiego spełnienia w wielkim świecie, a zarazem nieuchronnie prowadzą z powrotem do tego domu siedziby Terry i Carmel, jej babki i matki. I jak się okazuje także jej własnej, przynajmniej w sensie emocjonalnym, bez względu na to, jak bardzo starałaby się to zmienić. "Strzyżyk woleoczko" to znakomita powieść o sile poezji i rodzinnych więzi, a także o ich splątaniu. O powołaniu, miłości, zdradzie i zadawaniu bólu. O bolączkach samotnego rodzicielstwa i o tym, co przychodzi najtrudniej o wybaczeniu. Mistrzowski język tej książki, już okrzykniętej na Wyspach i w Stanach Zjednoczonych wydarzeniem, sam pełen jest poezji. Ale autorka wplata w narrację także liryki staroirlandzkie. Na potrzeby polskiej edycji przełożył je Piotr Siemion, który w dorobku tłumacza ma między innymi wiersze irlandzkiego noblisty Williama Butlera Yeatsa. ____________________ Rewelacyjna powieść. Stylistyczny kunszt Anne Enright sprawia, że czytelnik nawiązuje bliską więź z bohaterami i towarzyszy im na ścieżkach życia. Sally Rooney Ostry, smutny, cwany i krnąbrny Język Enright jest jak petarda sycząca na chodniku. Lektura obowiązkowa. Margaret Atwood
Janusz R. Kowalczyk, Paweł Szlachetko
Opowieść o Studenckim Teatrze Satyryków (STS), który w latach 50., 60. i 70. zrzeszał wybitnych tekściarzy, kompozytorów, reżyserów i wykonawców, wśród których znaleźli się .: Agnieszka Osiecka, Stanisław Tym, Olga Lipińska, Krystyna Sienkiewicz, Zofia Merle. W szarych czasach PRL-u artyści stworzyli dla siebie barwną przestrzeń wspólnej pracy, zabawy i życia towarzyskiego. Książka jest zbiorem niepublikowanych wcześniej rozmów z członkami STS. Jeżeli pragniesz cofnąć się do czasów świetności teatrów kabaretowych, to ta książka jest przeznaczona właśnie dla Ciebie!
Janusz R. Kowalczyk, Paweł Szlachetko
Opowieść o Studenckim Teatrze Satyryków (STS), który w latach 50., 60. i 70. zrzeszał wybitnych tekściarzy, kompozytorów, reżyserów i wykonawców, wśród których znaleźli się .: Agnieszka Osiecka, Stanisław Tym, Olga Lipińska, Krystyna Sienkiewicz, Zofia Merle. W szarych czasach PRL-u artyści stworzyli dla siebie barwną przestrzeń wspólnej pracy, zabawy i życia towarzyskiego. Książka jest zbiorem niepublikowanych wcześniej rozmów z członkami STS. Jeżeli pragniesz cofnąć się do czasów świetności teatrów kabaretowych, to ta książka jest przeznaczona właśnie dla Ciebie!
Aleksander Dumas (ojciec)
“Stuartowie” to powieść Aleksandra Dumasa (ojca), francuskiego pisarza i dramaturga, autor “Hrabiego Monte Christo” i “Trzech muszkieterów”. “ Zaledwie królowa zdołała przykryć taflę, spiskowi uderzyli we drzwi. Ponieważ zamki i zasuwy były odjęte, jedyny zaporą była ręka Katarzyny Douglas; lecz że siła szlachetnéj dziewicy niezdołała stawić oporu, spiskowi wpadli do komnaty, wywracając i raniąc wszystko cokolwiek napotkali. Jeden z morderców chciał uderzyć na królowe, lecz syn sir Grahama zatrzymał go, mówiąc; Nie króloweéj, lecz króla szukamy! Zaczęli przeglądać wszystkie zakąty komnaty, i nie znalazłszy nikogo już mieli wychodzić, aby całe zabudowanie przeszukać, kiedy jeden ze spiskowych, nazwiskiem Hall, potknął się na źle położonej tafli; schylił się więc i podniósłszy ją, odkrył otwór do piwnicy. Natychmiast podano pochodnie i przy jéj świetle ujrzano króla stojącego przy murze.” Fragment.