Verleger: 8
Sumienie i mózg. O wewnętrznym regulatorze zachowań moralnych
Ryszard Stach
Sumienie i mózg. O wewnętrznym regulatorze zachowań moralnych to publikacja posiadająca istotne walory poznawcze i praktyczne, stanowi także inspirację do planowania i podejmowania dalszych badań nad złożonymi i skomplikowanymi mechanizmami warunkującymi funkcjonowanie sumienia człowieka. Nie ma wątpliwości, iż wielu praktyków, klinicystów czy psychologów sądowo-penitencjarnych z wielkim zainteresowaniem i satysfakcją będzie sięgać do książki Ryszarda Stacha, stanowiącej kompendium wiedzy na temat mózgowych organizacji tych czynności psychicznych, które mają wpływ na pełnienie przez sumienie jego adaptacyjnych i regulacyjnych funkcji. Książka istotnie poszerza bowiem wiedzę na temat sumienia, konstruktu guasi-osobowościowego, pełniącego ważne funkcje poznawcze, oceniające, kontrolne oraz motywacyjne. Z recenzji prof. dr. hab. Józefa K. Gierowskiego
opracowanie zbiorowe
JAK POSŁUGIWAĆ SIĘ SUMIENIEM? JAK JE PIELĘGNOWAĆ I UTRZYMYWAĆ W STANIE PEŁNEJ SPRAWNOŚCI? ZANIM WŁĄCZYSZ, PRZECZYTAJ! Gratulujemy, otrzymałeś od Boga sumienie – jeden z Jego najcenniejszych darów. To dzięki sumieniu możemy rozpoznawać w naszym życiu, co jest dobre, a co złe. Zalecamy uważne przeczytanie instrukcji obsługi, która objaśnia, jak właściwie posługiwać się sumieniem, jak je pielęgnować i utrzymywać w stanie pełnej sprawności. Jednocześnie życzymy wielu dobrych wyborów!
Sumienie Polski i inne szkice kresowe
Michał K. Pawlikowski
Sumienie Polski i inne szkice kresowe to zbiór trzydziestu czterech znakomitych, a przy tym mało znanych tekstów Michała Kryspina Pawlikowskiego poświęconych Wilnu, Mińskowi, krajobrazom Białorusi, z humorem opowiadających o młodzieńczych przygodach autora, o jego pasjach myśliwskich, kulinarnych i podróżniczych. Część z publikowanych w tym tomie szkiców autor zebrał w wydanym w 1971 zbiorze Brudne niebo, pozostałe drukowane były w londyńskim tygodniku "Lwów i Wilno".
Sumienie zasnute mgłą. Podróż wołyńska tom2
Joanna Nowak
Kto przyjaciel, kto wróg. Dalsze losy rodziny Stawińskich, ich przyjaciół i wrogów. Banderowcy wciąż napadają na wsie i wycinają w pień Polaków. Wanda, próbując ratować życie, ucieka do lasu, ale w czasie drogi zawraca, bo nie potrafi zostawić bliskich na pastwę zbrodniarzy. Jakimś cudem udaje jej się wyjść cało z pogromu, ale niestety nie wszyscy Stawińscy mieli to szczęście. Opłakując śmierć matki, razem z ojcem i siostrami trafia do Łucka. Niestety nikt nie wie, co stało się z najmłodszym z rodzeństwa, Andrzejem, którego Zygmunt powierzył opiece Oleksandra. Sam Zygmunt nie potrafi odnaleźć się w nowych realiach, oddala się od córek, za to doskonale dogaduje się z kobietą, od której powinien trzymać się z daleka. Po ponad roku od lipcowych wydarzeń na cmentarzu zostaje odsłonięta tablica poświęcona pamięci zamordowanych przez UPA. Edward, brat Heleny, jest temu przeciwny, ale Zygmunt stawia na swoim, nie wiedząc nawet, że ściąga na bliskich kłopoty. Niedługo po odsłonięciu tablica zostaje oblana farbą, a kilka tygodni później roztrzaskana. Nad rodziną zawisa widmo przesiedlenia. Niezwykle poruszająca historia o sekretach rodzinnych i wielkich namiętnościach na tle zawieruchy wojennej. Od tej powieści trudno się oderwać. Serdecznie polecam! Edyta Świętek, autorka sag Spacer Aleją Róż, Grzechy młodości i Niepołomice.
Marcin Matczak
Dawne weneckie prawo surowo zakazywało ,,wylewać krew na ulicę". Pewnego dnia za jego naruszenie formalistyczny sędzia skazał lekarza, który uratował życie leżącego na ulicy chorego, upuszczając mu krwi. Choć intuicyjnie niesłuszne, zachowanie weneckiego sędziego trudno krytykować. Gdyby uwolnił lekarza od odpowiedzialności, naraziłby się na zarzut odejścia od litery prawa, a więc zarzut dowolności rozstrzygnięcia. Z dylematem ,,duch czy litera" prawnicy borykają się od dawna. W ostatnim czasie górę zdaje się brać podejście nazywane formalizmem prawniczym, które - jak twierdzą jego zwolennicy - mimo wszystkich wad literalnego stosowania prawa gwarantuje ograniczenie swobody sędziów i urzędników, a tym samym zapewnia stabilność i przewidywalność ich rozstrzygnięć. Autor niniejszej książki nie podziela tego przekonania. Wykazuje w niej, że formalizm nie tylko prowadzi do niesłusznych rozstrzygnięć, lecz także jest niezgodny z podstawowymi założeniami pozytywizmu prawniczego i ideą rządów prawa. Przyczyną tej niezgodności jest nieadekwatność podejścia formalistycznego do charakteru języka, którym posługuje się prawodawca. Podejście formalistyczne paradoksalnie nie realizuje podstawowej funkcji procesu stosowania prawa, jaką jest wierność tekstowi prawnemu. Marcin Matczak tezę o błędzie formalizmu uzasadnia przy wykorzystaniu najnowszego dorobku filozofii języka i filozofii prawa, ilustrując swoje rozważania analizą praktyki orzeczniczej. Jednocześnie proponuje zastąpienie formalizmu holizmem interpretacyjnym, który mimo uwzględniania ducha prawa, nie niesie ze sobą ryzyka destabilizacji prawa i dowolności rozstrzygnięć sędziowskich. Dr Marcin Matczak, Research Associate Fellow w Centrum Badań Socjologiczno-Prawnych Uniwersytetu Oxfordzkiego i prawnik praktyk, zajmuje się teorią stosowania prawa i społeczno-kulturowymi aspektami interpretacji prawniczej.
Summa teologii św. Tomasza z Akwinu
Jean-Pierre Torrell OP
Ta niewielka, lecz niezwykle treściwa książka w przystępny sposób przybliża najsłynniejsze (choć niedokończone) dzieło Tomasza z Akwinu i może służyć za wprowadzenie do jego lektury. Jean-Pierre Torrell OP, jeden z najwybitniejszych znawców myśli Akwinaty, pomaga uchwycić strukturę Summy teologii, omawiając jej podstawowe części i ukazując powiązania między nimi. Analizuje zwłaszcza Tomaszową naukę o Bogu i stworzeniu, moralności i sakramentach, a także życiu Chrystusa.
Summa teologii świętego Tomasza z Akwinu
Ks. Jan Bareille
Ze wstępu: W pierwszych latach panowania Klemensa IV święty Tomasz z Akwinu rozpoczął pracować nad nieśmiertelnym swoim dziełem: Summa theologiae. Pomnik to najznamienitszy trzynastego stulecia, wyraz najwyższy katolickiej umiejętności, główne zdaje się zadanie życia Tomasza z Akwinu. Zrażony, jak sam mówi do tego wielkiego dzieła, ciemnością, nieładem, gadaniną zbyteczną teologij scholastycznych ówczesnych, podjął plan krótkiego, lecz dosadnego, jasnego, metodycznego zbioru, gdzie by jednak pomieściła się cała nauka chrześcijańska, zacząwszy od istnienia Boga, aż do ostatniego moralności ewangelicznej przykazania. Prawdziwa to encyklopedia religijna, obrana ze wszelkich, obcych żywiołów, ze wszelkich nieużytecznych dociekań, obejmująca natomiast w porządku logicznym i naturalnym wszystkie zasady teoretyczne i praktyczne objawionej religii, tak, iżby każda była sama w sobie skończoną całością, a w związku z drugimi tworzyła dokładny ustrój naukowy. Jest to wierny obraz religii, której ręka Boża nakreśliła nieodmienne linie i cudny naznaczyła układ, tym samym obraz to Bóstwa samego, które jak we wszystkim, tak tym więcej w dziele objawienia, złożyło wyraźne i najświetniejsze znamiona odwiecznego piękna.
Edith Wharton
Considered by some to be her finest work, Edith Whartons Summer created a sensation when first published in 1917, as it was one of the first novels to deal honestly with a young womans sexual awakening. Seventeen-year-old Charity Royall is desperate to escape life with her hard-drinking adoptive father. Their isolated village stifles her, and his behavior increasingly disturbs her. When a young city architect Lucius Harney visits for the summer, it offers Charity the chance to break free. But as they embark on an intense affair, will it bring her another kind of trap? Praised for its realism and honesty by such writers as Joseph Conrad and Henry James and compared to Flauberts Madame Bovary, Summer remains as fresh and powerful a novel today as when it was first written.