Wydawca: 8
Ivo Borecky
Hazard, długi i wyrzuty sumienia to świat Eryka Dobrydnia. Kiedy pojawia się nowy właściciel kasyna, a wraz z nim bezlitosne żądanie natychmiastowej spłaty długów, życie starego pokerzysty zmienia się w desperacką walkę o przetrwanie. Groźby dotykają nie tylko jego samego, ale także dawno porzuconej rodziny, a przeszłość, której Eryk próbował się wyprzeć, powraca w pełnej sile. W obliczu tej sytuacji rozpoczyna najważniejszą rozgrywkę swojego życia. Finał tego rozdania na zawsze odmieni jego los. Każda karta, każdy ruch i każde słowo stają się częścią gry, w której stawką jest coś więcej niż pieniądze. Eryk zmuszony jest zmierzyć się nie tylko z bezwzględnym przeciwnikiem, ale także z własnymi słabościami, sumieniem i latami zaniedbań. Stary pokerzysta musi odzyskać kontrolę nad swoim życiem i dokonać wyborów, które zadecydują o jego przyszłości. Czy uda mu się wygrać ostatnie rozdanie życia, zanim jego świat rozpłynie się w ruinie?
Sztuka kierowania zespołem handlowym. Coaching handlowców. Kurs video
Andrzej Niemczyk, Jerzy Paśnik
Obierz kurs na… kierowanie zespołem handlowym! Zarządzanie działem sprzedaży nie polega tylko na wyznaczaniu celów i rozliczaniu handlowców z ich realizacji. To trzymanie ręki na pulsie wszystkiego, co wpływa na wyniki pracy Twoich ludzi. Dzięki szkoleniu Sztuka kierowania zespołem handlowym. Coaching handlowców. Kurs video dowiesz się, jak zbudować, prowadzić i doskonalić zespół handlowców. Poznasz nowe i sprawdzone narzędzia kierowania działem sprzedaży. Prowadzący, doświadczeni trenerzy handlowców i menedżerów sprzedaży, pomogą Ci pogodzić twardą rzeczywistość handlu na polskim rynku z najlepszymi praktykami zarządzania zespołem. Podpowiedzą Ci, jak: łagodzić napięcia w zespole pracującym pod silną presją czasu i planów sprzedaży, poradzić sobie z problemem braku czasu i środków na rozwijanie kompetencji handlowców, przestawić zespół handlowców z myślenia i działania ad hoc na podejście systematyczne, radzić sobie z kryzysami w zespole handlowym (ze spadkiem sprzedaży, z konfliktami na tle finansowym, problemami osobistymi), zrozumieć polskie realia handlu i ich wpływ na pracę handlowców i szefów sprzedaży, zostać coachem zespołu handlowców.
Owidiusz
"Pornografia", "wyuzdanie", "vademecum sprośności" to tylko kilka określeń, jakimi opatrywano Sztukę kochania jeszcze w XIX wieku. Niewątpliwie do tej opinii przyczynił się cesarz August, który zsyłając Owidiusza na krańce antycznego świata, jako powód relegacji podał właśnie niemoralność tego utworu. W istocie Owidiusz napisał swoje dziełko jako satyrę antycznych poematów dydaktycznych. Wprawdzie poeta uczy Rzymian, jak zdobyć miłość, ale czyni to w sposób humorystyczny, często frywolny i niepozbawiony ironii, a miłość traktuje jak grę, także jako grę literacką. Jego recepta jest prosta: Na nic napój miłosny - po nim obłęd, mania i szał, co mąci rozum... Porzuć więc fortele! Chcesz, żeby cię kochano, bądź godny kochania, bo samą ładną buzią nie zyskasz zbyt wiele. (II 105-108) Poeta uczy więc dobrych manier, kultury, wdzięku, a jego wykład jest elegancki, wyrafinowany, skrzący się dowcipem nasyconym sporą dawką pikanterii. Sztuka kochania może więc uchodzić za antyczny pierwowzór poradnika w sprawach uczuć. Owidiusz w zabawny sposób daje zalecenia i przestrogi nie tylko mężczyznom, ale i kobietom, nie tylko młodym, ale i długo praktykującym w zmaganiach z Amorem. Prawdy, jakie podaje na temat natury ludzkiej, świadczą nie tylko o jego doskonałej znajomości psychologii, ale też zapewniają Sztuce kochania aktualność w każdej epoce. Ewa Skwara - latynistka, literaturoznawczyni, tłumaczka. Profesor w Instytucie Filologii Klasycznej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zajmuje się komedią rzymską, a jej pracom badawczym towarzyszą obszernie komentowane przekłady sztuk Plauta i Terencjusza, które z kolei inspirują ją do podejmowania tematyki związanej z teorią przekładu. W kręgu zainteresowań pozostają także inne gatunki i dzieła posługujące się komizmem jako kategorią estetyczną, stąd prace nad Amores i Ars amatoria Owidiusza. Za przekład komedii Plauta została uhonorowana nagrodą miesięcznika "Literatura na Świecie" (najlepszy przekład poezji, 2003). Więcej: www.ewa-skwara.pl
Owidiusz
„Sztuka kochania” to słynny frywolny poemat napisany przez rzymskiego poetę Owidiusza. Zarówno forma, jak i daleka od moralizatorstwa treść tej poezji ściągnęła na autora niełaskę cesarza Augusta, który być może właśnie z jej powodu skazał Owidiusza na wygnanie. Dziś, po upływie dwóch tysięcy lat, po rewolucji seksualnej lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, poemat nadal zachwyca swobodą podejścia do tematu, pięknem języka i radością życia, jaka z niego bije.
Owidiusz
Słynny, frywolny, a także żartobliwy poemat erotyczny. Tekst ten, mimo że powstał ponad dwa tysiące lat temu, nadal zachwyca swobodą podejścia do tematu, oryginalnością, pięknem języka i radością życia, jaka z niego bije. Owidiusz, pisząc ten utwór, zapewne dobrze się bawił. Nastrój ten udziela się też, jego czytelnikom. Lektura tego poematu może też mieć wymiar praktyczny, wszak wiedzy na tematy miłosne nigdy za wiele. Tym bardziej, że spostrzeżenia i rady Owidiusza są, niejednokrotnie zaskakująco aktualne. „Sztuka kochania” została napisana po łacinie nosząc tytuł „Ars amatoria”. Przetłumaczono ją na wszystkie języki świata (ang. „The Art of Love”, niem. „Die Kunst der Liebe”, franc. „L’art d’aimer”). Pod względem popularności, jeśli chodzi o tego typu tematykę, dorównać jej może jedynie „Kamasutra”. Oba teksty są niewątpliwie jednymi z najbardziej popularnych utworów literackich jakie kiedykolwiek napisano. Na język polski „Sztukę kochania” przełożył Julian Ejsmond (pierwsze wydanie ukazało się w roku 1921). Jest to świetne, wręcz mistrzowskie tłumaczenie, które doskonale oddaje ducha tego utworu, a szczególności jego żartobliwy charakter i doskonałą formę. Jest to tłumaczenie dość swobodne, które nie trzyma się niewolniczo oryginału. Dzieło Owidiusza bywało tępione. W roku 1497 Savonarola spalił je, w Wenecji na stosie. Taki sam los spotkał je, na polecenie biskupa Canterbury, w roku 1599 w Londynie. W roku 1564 trafiło na trydencki Indeks Ksiąg Zakazanych. Jeszcze w roku 1929 „Sztuka kochania” znajdowała się na liście książek, których nie wolno było wwozić do Stanów Zjednoczonych. Czy jej treści nadal są kontrowersyjne? Oceńcie sami! Słowo o autorze. Owidiusz, właściwie Publiusz Owidiusz Nazo (łac. Publius Ovidius Naso, ang. Ovid) urodził się w roku 43 p.n.e. – a zmarł w roku 17 lub 18 n.e. Był rzymskim pisarzem i poetą. Jedną z największych postaci w dziejach literatury światowej. Poezja Owidiusza jest w swojej formie jasna i zwięzła. Autor tworzył najczęściej zdania krótkie, lecz pełne treści. Są one gładkie, potoczyste i pełne muzycznej harmonii zdolnej wyrazić różne nastroje. Projekt okładki: Marcin Labus. Na okładce: Harfistka z pijącym mężczyzną, około 510 p.n.e.
Owidiusz
Sztuka kochania Księga pierwsza I Jeżeli ktoś z was, Rzymianie, nie wie, co miłości sztuka dokazać jest dzisiaj w stanie, niech w tej książce wiedzy szuka. Niechaj uważnie odczyta utworu tego stronice, a potem niechaj stosuje przepisy moje w praktyce. Sztuką jest kierować okręt przez oceanu otchłanie. Sztuką -- jazda na rydwanie. Sztuką jest też miłowanie... Nie Ty sztuki tej tajemnic nauczyłeś mnie, Febusie. Nie zdradziły ich swym śpiewem leśne ptaszyny milusie... Nie zjawiła mi się Klio ani jej siostry-boginie, jak Hezjodowi, gdy stado pasł ongi w Askry dolinie. [...]OwidiuszUr. 43 p.n.e. w Sulmo Zm. 17 lub 18 n.e. w Tomis Najważniejsze dzieła: Metamorfozy, Sztuka kochania, Tristia (Żale) Właśc. Publius Ovidius Naso. Poeta z epoki Augusta, wybitny autor elegii cechujących się wytwornym stylem. Na rzecz kariery literackiej porzucił sprawowanie lukratywnych urzędów. Wygnany z Rzymu w 8 roku n.e. przez cesarza Augusta. O powodach tego wygnania pisał enigmatycznie, iż spowodowała je "carmen et error", tj. "pieśń i błąd". Ani August, ani następny cesarz Tyberiusz nie odwołali tego wyroku, skazującego Owidiusza na funkcjonowanie z daleka od wszelkich centrów kultury. Najambitniejszym dziełem Owidiusza są z pewnością Metamorfozy, czyli poemat opowiadający mity zawierające motyw przemiany. Budzącym najwięcej emocji - Tristia, wyrażające żal z powodu wygnania. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Owidiusz
Słynny, frywolny, a także żartobliwy poemat erotyczny. Tekst ten, mimo że powstał ponad dwa tysiące lat temu, nadal zachwyca swobodą podejścia do tematu, oryginalnością, pięknem języka i radością życia, jaka z niego bije. Owidiusz, pisząc ten utwór, zapewne dobrze się bawił. Nastrój ten udziela się też, jego czytelnikom. Lektura tego poematu może też mieć wymiar praktyczny, wszak wiedzy na tematy miłosne nigdy za wiele. Tym bardziej, że spostrzeżenia i rady Owidiusza są, niejednokrotnie zaskakująco aktualne. „Sztuka kochania” została napisana po łacinie nosząc tytuł „Ars amatoria”. Przetłumaczono ją na wszystkie języki świata (ang. „The Art of Love”, niem. „Die Kunst der Liebe”, franc. „L’art d’aimer”). Pod względem popularności, jeśli chodzi o tego typu tematykę, dorównać jej może jedynie „Kamasutra”. Oba teksty są niewątpliwie jednymi z najbardziej popularnych utworów literackich jakie kiedykolwiek napisano. Na język polski „Sztukę kochania” przełożył Julian Ejsmond (pierwsze wydanie ukazało się w roku 1921). Jest to świetne, wręcz mistrzowskie tłumaczenie, które doskonale oddaje ducha tego utworu, a szczególności jego żartobliwy charakter i doskonałą formę. Jest to tłumaczenie dość swobodne, które nie trzyma się niewolniczo oryginału. Dzieło Owidiusza bywało tępione. W roku 1497 Savonarola spalił je, w Wenecji na stosie. Taki sam los spotkał je, na polecenie biskupa Canterbury, w roku 1599 w Londynie. W roku 1564 trafiło na trydencki Indeks Ksiąg Zakazanych. Jeszcze w roku 1929 „Sztuka kochania” znajdowała się na liście książek, których nie wolno było wwozić do Stanów Zjednoczonych. Czy jej treści nadal są kontrowersyjne? Oceńcie sami! Słowo o autorze. Owidiusz, właściwie Publiusz Owidiusz Nazo (łac. Publius Ovidius Naso, ang. Ovid) urodził się w roku 43 p.n.e. – a zmarł w roku 17 lub 18 n.e. Był rzymskim pisarzem i poetą. Jedną z największych postaci w dziejach literatury światowej. Poezja Owidiusza jest w swojej formie jasna i zwięzła. Autor tworzył najczęściej zdania krótkie, lecz pełne treści. Są one gładkie, potoczyste i pełne muzycznej harmonii zdolnej wyrazić różne nastroje. Projekt okładki: Marcin Labus. Na okładce: Harfistka z pijącym mężczyzną, około 510 p.n.e.
Sztuka kochania... siebie w 15 aktach
Marta Lewandowska
Książka zaskakuje swoją niecodzienną formą; krótkich opowiadań lirycznych, pełnych emocji i gry słów, zanurzonych w subtelnych, czarno białych aktach Mariusza Nasieniewskiego. Autorka stawia czytelnikowi nie lada wyzwanie; ukazując kalejdoskop emocji i nastrojów, pozwala mu odnaleźć się w swoich emocjach, utożsamić się z nimi, a dzięki temu także zaakceptować i... pokochać siebie. Sztuka kochania … siebie. Prowokacyjne czy skandalizujące opowiadania? Powiem tak, ani jedno, ani drugie. Przez okres kilku tysiącleci istnienia literatury w publicznej przestrzeni na ten temat powiedziano wszystko co tylko można było powiedzieć, wyrazić w taki czy w inny sposób. Wynosząc sztukę kochania na szczyty Parnasu i totalnym jej strywializowaniem. Przy obecnym „zalewie” rynku wydawniczego tak zwaną literaturą kobiecą, opowiadania jawią się jak krynica życiodajnego źródła literackiej uczty. Autorka z wielkim pietyzmem i wręcz boskim oddaniem traktuje s ł o w o. Słowo nie jest jedynie znakiem graficznym, symbolem, skupiskiem przypadkowych liter, przypadkowych słów. Słowa waży, celebruje, napełnia je magią. Roztacza wokół wręcz pole energii, które wynosi czytelnika na wyższe poziomy. Czy tego chce, czy nie, jest to poza jego percepcją. Tajemniczość, przewrotność, prowokacja wyzierają z każdego kąta naszej – jej podświadomości. Perełki toczą się niczym magiczne chochliki z białych kart przeczytanych stron. Strony stają się ponownie białe, bo treść wchłoniecie. Jednak uczciwie uprzedzam, nie dajcie się zwieść tytułowi. To nie ekshibicjonistyczna wiwisekcja autorki. To nie „Pięćdziesiąt twarzy Greya”. Tomik ten to perwersyjna intelektualna uczta. Wiesław Hawełko-Wizo Marta Lewandowska Jej miłość do języka zaczęła się zgodnie z przysłowiem: „cudze chwalicie, swego nie znacie” – czyli od filologii angielskiej. Kilka lat po ukończeniu studiów okazało się, że ojczysty język stał się jej szczególnie bliski. Bawiąc się jego wieloznacznością, grą słów, metaforami i neologizmami zaczęła tworzyć obrazy wielowymiarowej rzeczywistości, których możesz doświadczyć na www.dotykemocji.pl. Obecnie pracuje nad powieścią „Róża i ludzie- miasta”, której fragment można przeczytać na www.dotykemocji.pl/roza. Lubi chodzić kilka centymetrów nad ziemią w akompaniamencie muzyki i niedomówień.