Publisher: 8
Józef Czechowicz
ta chwila ręko smagła otwórz okno dnia z podwórka utocz i nalało się jak w dzbanek soku godzin zimnych oddech gęstwin równomierny deszczu tupot przyśpiew rynny to jest w kuchni dom na pradze niedaleko remiz tramwajami co za czerwień ulice się dławią a zły odblask bije zorzą po kamieniach i deszcz i deszcz i deszcz i deszcz i deszcz oczy patrzcie senna topiel szyby w siwym dreszczu tęczy szabla kropel magia chmur ciężkie delfiny upadają na twarz ziemi cieniem wieszczym srebrnym hymnem srebrnym hymnem deszcz i deszcz i deszcz i deszcz [...]Józef CzechowiczUr. 15 marca 1903 r. w Lublinie Zm. 9 września 1939 r. w Lublinie Najważniejsze dzieła: ballada z tamtej strony, żal, nic więcej, nuta człowiecza, tomy wierszy: Kamień (1927), Dzień jak co dzień (1930), Ballada z tamtej strony (1932), W błyskawicy (1934), Nic więcej (1936), Nuta człowiecza (1939). Polski poeta dwudziestolecia międzywojennego, w latach trzydziestych związany z grupą literacką Kwadryga, przedstawiciel tzw. drugiej Awangardy, której twórczość cechował katastrofizm. Jako ochotnik jeszcze przed zdaniem matury wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. Z wykształcenia, zamiłowania i zawodu nauczyciel (ukończył też studia w zakresie pedagogiki specjalnej). Redaktor m. in. czasopism dla dzieci "Płomyk" i "Płomyczek". Współpracował z wieloma pismami: "Reflektorem" (tu debiutował jako poeta w 1923 r.), Zet, Głosem Nauczycielskim, Pionem i Kameną, w Polskim Radiu pracował w dziale literackim, pisał słuchowiska radiowe. Zginął tuż po wybuchu II wojny światowej, podczas bombardowania. Charakterystyczną cechą wierszy Czechowicza jest niestosowanie wielkich liter i znaków interpunkcyjnych, co decyduje o poetyckiej wieloznaczności tekstów. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Ta chwila, ten blask lata cały
Leszek Długosz
Szanowni Państwo, oto mój najnowszy wybór dawnych i nowych wierszy. Ich liczba nie jest przypadkowa. Składając ten tom na okoliczność moich urodzin, nie mogłem przystać na inną cyfrę. Przychylam się też do opinii, że w tej sytuacji jest to mój wybór nie tylko najbardziej aktualny, ale i reprezentacyjny. Sama okoliczność rocznica 75 urodzin uchodzić może za fakt zdumiewający (zwłaszcza dla mnie), wypada mi jednak potwierdzić jego prawdziwość. W sumie, tak właśnie dzisiaj, poprzez te wiersze, chciałbym się przedstawić, a pytany o marzenia... tak odpowiedzieć. Dobrych chwil życzę przy tej lekturze. Gdyby się okazało, że tak jest, ale niekoniecznie... z góry proszę o ekskuzę. Mimo upływu lat nieposkromione nadzieje to skłonności, których wciąż nie udaje mi się powściągnąć. Leszek Długosz Kraków w 2016 roku
Andrzej Kopacki
Wiersze na resztkę życia. Czyli? Takie, które krążą wokół życiowej kulminacji i tego, co przychodzi w ślad za nią, złowróżbnie i niechybnie: schyłek życia, na koniec śmierć. Co z tym począć pyta Andrzej Kopacki że starość jest nie tylko przyjemnym matem wrześniowego słońca, ale też dotkliwym antagonizmem: między poczuciem bogactwa rzekomo pouczających przeżyć a ich zbędnością? Między spektakularną manifestacją potrzeb witalnych a natrętną refleksją nad życiowym kresem? [] Tu właśnie jesteś, starcze, staruszko: pomiędzy. Śmierć wyziera z życiowego tła, a wiersz i namysł nad nim każą pamiętać o tkance doświadczeń: o twarzach życia, o figurach dziewczęcia i mędrca, dzieciaka i narcyza. One także, obok motywów czysto tanatycznych, jak grecki młodzian z opuszczoną pochodnią czy danse macabre, należą do pejzażu nad rzeką pogranicza między życiem a śmiercią. Niniejsza książka jest wybiórczą relacją z lirycznych wędrówek po tym dorzeczu: od wczesnonowoczesnych wierszy niemieckich przez niemieckojęzyczną lirykę XX wieku po całkiem spory suplement polski, który dostarcza materii porównawczej. A ćma? W jednym z wierszy siedzi na ścianie, niby pospolita, a przecież zagadkowa. Czym albo kim jest? Literatura próbuje dać odpowiedź. Ta ciemna ćma o tych próbach opowiada.
Ta droga kończy się niebem. 40 rozmyślań na każdy dzień Wielkiego Postu
ks. Piotr Piekart
Ta książka powstała po to, aby dobrze przeżyć Wielki Post, a jej tytuł ma przypominać o najważniejszym celu. Jest nim życie wieczne, Boża obietnica nieba! Autor zaprasza czytelnika do wspólnej wędrówki śladami Chrystusa. Proponuje czterdzieści krótkich rozmyślań na każdy dzień Wielkiego Postu wraz z sześcioma rozważaniami drogi krzyżowej. Przeżyj ten czas z Bogiem i pamiętaj, że wierne podążanie za Chrystusem kończy się... niebem! Bóg-Człowiek umarł za Ciebie! I za mnie. Za wszystkich nas. Niech nam nigdy nie spowszednieje ta prawda. A choć dalej mamy pytania Ty je masz i ja też to chyba to jedno jest jasne: że warto Jemu Chrystusowi Miłości zaufać. Życzę Ci, Siostro, Bracie, by to był owoc tej lektury: zaufanie Chrystusowi. Piękne. Pełne. Dojrzałe. Totalne. Autor
Marta Ziółkowska
Wzruszająca historia siostrzanej miłości, której nie pokonała śmierć. Amelia i Anastazja są jak ogień i woda, a światy, w których żyją, to galaktyki odległe o lata świetlne. Pierwsza to spokojna, obowiązkowa lekarka i dobra żona szanowanego prawnika. Druga postrzelona artystyczna dusza, znana i ceniona pisarka, wieczna singielka. Siostry bliźniaczki. Pierwszą uwielbiają rodzice, ponieważ spełnia wszystkie ich oczekiwania. Druga jest czarną owcą w rodzinie, a matka nazywa ją nieudacznicą bez wykształcenia i zawodu. Pewnego dnia te dwie młode dziewczyny postanawiają zamienić się miejscami. Niedługo potem jedna z nich umiera, a druga próbuje nadal żyć jej życiem... Ale czy to możliwe, by na stałe zająć czyjeś miejsce? Co się stanie, gdy od dawna skrywane tajemnice w końcu wyjdą na jaw?
Tomasz Betcher
Czy troje to już tłum? Zuzannę, Paulę i Bartka wiążą wspomnienia i wspólnie spędzona młodość. Połączyła ich burzliwa relacja, która potem przerodziła się w coś więcej. Byli nierozłączni. Do czasu... Ścieżki ich życia zaplotły się i rozeszły w skomplikowany sposób. Po ponad dwudziestu latach Paula powraca do rodzinnego Grudziądza, gdzie wszystko wydaje się inne, niż zapamiętała. Małżeństwo Zuzanny i Bartka też nie wygląda tak, jak to sobie wyobrażała. Zwłaszcza że pojawia się ktoś jeszcze. Ta druga.
Tomasz Betcher
Czy troje to już tłum? Zuzannę, Paulę i Bartka wiążą wspomnienia i wspólnie spędzona młodość. Połączyła ich burzliwa relacja, która potem przerodziła się w coś więcej. Byli nierozłączni. Do czasu... Ścieżki ich życia zaplotły się i rozeszły w skomplikowany sposób. Po ponad dwudziestu latach Paula powraca do rodzinnego Grudziądza, gdzie wszystko wydaje się inne, niż zapamiętała. Małżeństwo Zuzanny i Bartka też nie wygląda tak, jak to sobie wyobrażała. Zwłaszcza że pojawia się ktoś jeszcze. Ta druga.
Ta historia wciąż trwa. Wspomnienia Jana Olszewskiego
Justyna Błażejowska
Jan Olszewski (1930-2019) chciał zostać kolejarzem, ale historia zdecydowała inaczej. W czasie okupacji służył w Szarych Szeregach. Pod rządami komunistów był jednym z niewielu obrońców w procesach politycznych. W 1991 r. objął tekę premiera pierwszego po wojnie polskiego rządu powołanego przez sejm pochodzący z wolnych wyborów. Podsumowując swoje długie i ciekawe życie, postanowił utrwalić ważne wydarzenia i towarzyszące im emocje. Dlatego w latach 2011-2019 opowiadał dr Justynie Błażejowskiej o tym, czego był czynnym uczestnikiem lub uważnym obserwatorem. Złożona z 29 obszernych wspomnień książka Dzień dobry, Panie Premierze to fascynująca opowieść o najdramatyczniejszych momentach z ostatnich 120 lat dziejów Polski. To także ciekawa saga rodzinna a przede wszystkim świadectwo życia jednego z najwybitniejszych polskich polityków XX wieku. Książka ukazuje nieprzeciętną osobowość, intelekt i poczucie humoru bohatera, jego mocne przywiązanie do swych racji i umiejętność podejmowania decyzji również w skrajnie niekorzystnych sytuacjach. To barwny portret mężczyzny silnego, mądrego i bezkompromisowego wobec zła. Jednego z tych, którzy dotrzymali zobowiązania, by zawsze służyć Bogu i Ojczyźnie, nawet w najcięższych dla Polski czasach z pełną determinacją działając z myślą o Niepodległości. Do końca nie okazywał słabości, powtarzając przed śmiercią: Ja nie mam w obowiązku poddać się.