Wydawca: 8
Józef Hen
Niezwykła powieść z sensacyjną fabułą, w którą wpisany został dramat sumienia. Akcja rozgrywa się w dwóch zmieniających się planach czasowych: w październiku 1945 roku i pod koniec lat sześćdziesiątych, kiedy to bohater opowiada swoją niezwykłą historię powojenną. W scenerii niewielkiej nadmorskiej miejscowości (domyślamy się w niej Sopotu) stara się on znaleźć odpowiedź na pytanie o sens kilku lat walki z okupantem. Prosto z więzienia, gdzie trafił za działalność partyzancką, zostaje wysłany do kurortu pełnego kasyn, blichtru i szemranych interesów, by pomóc w złapaniu gestapowskiego kapusia, który ukrył się pod powierzchownością jednej z najważniejszych postaci nowej rzeczywistości. Czas wielkiego chaosu charakteryzuje się wielością kodeksów moralnych, a ziemie pionierskie – gwałtownością konfliktów. Prowadzone śledztwo może przyczynić się do upadku człowieka, któremu bohater w czasach okupacji ślepo ufał.
Elżbieta Wichrowska
Pewnego dnia na stół operacyjny młodej, stojącej u progu kariery pani neurochirurg trafia Włodzimierz, znany wydawca i kolekcjoner. To poznanie zmieni dotychczasowe życie ich obojga. Łucja, która rozstała się właśnie z mężem i pragnie zapomnieć o nienajlepszym dzieciństwie spędzanym na warszawskiej Pradze, zmuszona zostanie do poznawania dramatycznych i czasem bardzo tajemniczych spraw i historii swojej rodziny, kompletnie jej dotąd nieznanych. Włodzimierz dzięki Łucji pozna wreszcie tożsamość kobiety z portretu, która przez całe lata nie dawała mu spokoju. Twarz z lustra to opowieść o pragnieniu powrotu do źródeł i lęku przed własną tożsamością; o próbach rekonstrukcji świata przodków, o pasjach, miłości i nienawiści, które mimo upływu stuleci nie zmieniają się, tak samo cieszą i podobnie przerażają. To wreszcie opowieść o dokumentach, zjawach nie z tego świata i śledztwie, które powinno wiele ujawnić. Ale, czy tak się stanie?
Twarzą w twarz z obiektywem. Sztuka fotografowania ludzi
Rick Sammon
Poznaj trudną sztukę robienia zdjęć portretowych! Dobierz optymalny sprzęt Poznaj zasady kompozycji i oświetlenia Użyj Photoshopa do obróbki zdjęć "Zdjęcia robią ludzie, nie aparaty" - te słowa autora oddają istotę współczesnej fotografii. Żadne narzędzia ani żaden sprzęt nie pozwolą Ci osiągnąć zamierzonego efektu, jeśli nie będziesz mieć odpowiedniej wiedzy na temat techniki wykonywania zdjęć. Fotografia portretowa to trudna sztuka budowania kameralnej atmosfery, odsłaniania magii osobowości, eksponowania piękna i ukrywania niedoskonałości. W arkana tej sztuki łagodnie i profesjonalnie wprowadzi Cię Rick Sammon, autor tego pięknego, bogato ilustrowanego podręcznika fotografii portretowej. Setki porad, praktycznych wskazówek i ciekawostek oraz ogromna liczba przykładowych zdjęć to bezcenny materiał dla osób, które chcą rozpocząć przygodę z profesjonalnym fotografowaniem ludzi. Z tym poradnikiem w ręku nauczysz się wykonywać zdjęcia portretowe w różnych warunkach, zarówno w plenerze, jak i studiu, oraz fotografować uroczystości czy występy sceniczne. Ponadto dowiesz się, w jaki sposób poprawić i udoskonalić swoje zdjęcia w programie Adobe Photoshop. Dzięki książce "Twarzą w twarz z obiektywem. Sztuka fotografowania ludzi" Twoja kolejna sesja będzie zupełnie wyjątkowa! Różnica pomiędzy pstrykaniem zdjęć a fotografowaniem Wybór pomiędzy układem poziomym a pionowym Wykorzystanie tła Wybór odpowiedniego miejsca Zastosowanie dyfuzora Wykorzystanie techniki nierównowagi Użycie zestawów oświetleniowych Zdjęcia grupowe Techniki fotografowania w słabym świetle i w nocy Wykonywanie zdjęć w plenerze Fotografowanie uroczystości Zdjęcia w pomieszczeniach Utrwalanie występów scenicznych Obróbka i korekta zdjęć w Photoshopie Stań twarzą w twarz z profesjonalną fotografią portretową!
Twarze Draculi i inne pre-teksty metafizyczne. Zbiór studiów, szkiców i esejów
Dorota Samborska-Kukuć
Zaproponowane przez Autorkę odczytania dzieł literackich i filmowych są interpretacyjnymi perełkami. Zadziwiają precyzją wywodu, prowokują do myślenia, urzekają barwnością stylu – tak że trudno się od lektury oderwać. Samborska-Kukuć zdaje się „zarażać” czytelnika swoją pasją badacza, tropiciela sensów ukrytych (czy naddanych), archeologa i detektywa w jednym. Imponujące, a zarazem inspirujące jest zwłaszcza jej przywiązanie do detalu. (…) Druga rzecz warta podkreślenia to umiejętność uruchamiania na potrzeby swojego wywodu różnych tradycji, kontekstów. Połączenie miłości i śmierci, gry z podświadomością, poszukiwanie tożsamości, rozpoznawanie losu czy przeznaczenia, balansowanie na granicy snu i jawy, dziwność bytu są w rozumieniu Autorki jakimś składnikiem, a może nawet esencją życia, kondycji człowieka w świecie, dlatego pojawiają się i powracają w sztuce od początku jej istnienia. (Z recenzji prof. Renaty Stachury-Lupy) Fragmenty Pre-teksty metafizyczne powstawały etapami i są pokłosiem prowadzonych przeze mnie konwersatoriów. Najpierw o inkarnacjach sobowtórowych, później rozszerzonych i realizowanych pod znakiem metafizyki – będącym rodzajem weta wobec dookolnej bezrefleksyjności – jako Poważne i niepoważne gry sztuki z metafizyką. Podczas tych zajęć wspólnie staraliśmy się rozpoznawać ponawiane i odnawiane w kulturze idiomy lub fenomeny niepokojów metafizycznych. Mam ogromną nadzieję, że jedną z najważniejszych refleksji postquam stało się przekonanie, że istota ludzka to coś więcej niż fizyczność, że to konstrukt znacznie wyższy i pełniejszy, przekraczający percepcję dostępną zmysłami i rozumem. I nie o dociekanie rozstrzygających odpowiedzi chodzi, to bowiem wywołałoby bezsilność, a nawet acedię, ale o pytania, które otwierają człowieka na rzeczywistość – tę jawną i tę ukrytą. Niezwykle wymowne są dwie sceny filmu: podczas próby chóru męskiego i podczas przesłuchania Weroniki przez akompaniatorkę i dyrygenta. W pierwszej – co szczególne – Weronika wyśpiewa frazę znaczącą: è conducemi Appollo, stanowiącą rodzaj jej credo. Piękny głos muzykalnej dziewczyny nie ujdzie czujnemu uchu Pstrokatej (w tej roli, co znamienne – swojej ostatniej – wystąpiła Kalina Jędrusik). Wypowiedziana przez nią jedna z najbardziej sugestywnych kwestii: „Pani ma głos… pani ma dziwny głos”, w której „gra” zarówno tembr jej głosu, jak i spojrzenie – zatroskane, a zarazem jakby profetyczne, zostanie rozwinięta w scenie drugiej, w której akompaniatorka będzie już tylko patrzeć. I w tym spojrzeniu jest smutek i podziw, i zachwyt, a zarazem zgoda na nieuchronne. Głos Weroniki jest bowiem głosem idealnym, stworzonym do opery, która ma zostać wystawiona, a jej śmierć poświadczy i przypieczętuje doskonałość dzieła. Lost Highway to właśnie fragment. Rozbite lustro, które ktoś chce złożyć, by przypomniało sobie swą dawną funkcję – odbijanie obrazu. Ale niektóre odłamki, rozpryskując się, uległy rozproszeniu, zagubiły się, zapodziały i teraz zwierciadło ma strukturę nieciągłą i fragmentaryczną. Jest popękane i pokazuje rzeczywistość uszkodzoną, rozczłonkowaną. Oglądając Lost Highway, trzeba mieć świadomość, że Lynch pokazuje tylko pewne, wyjęte z kontekstów części, a części te mogą stać się inspiracją do stworzenia całości, w której wszystkie elementy powinny jakoś się ułożyć, być wzajem przyległe. Nierzadko tworzy Lynch pozornie logiczne ciągi zdarzeń, wynikające z siebie obrazy czy dialogi. To pozór, pułapka, ślepy trop. Jakże bowiem zaufać narratorowi-Madisonowi, który zapamiętuje przeszłość nie tak, jak się wydarzyła, ale po swojemu. Cierpi ponadto na rodzaj amnezji, więc ciąg skojarzeń i przypomnień, rozpaczliwych i zdeterminowanych, jest szczególnie rwącym strumieniem świadomości, wynikiem rozpadu związku skutków i ich przyczyn.
Krzysztof Grzywocz ks.
Poruszająca książka utkana z głębokich, niespiesznych refleksji ks. Krzysztofa Grzywocza na temat słów papieża Franciszka, w których podkreśla, że człowiek osiąga pełnię, gdy przełamuje bariery, a jego serce napełnia się twarzami i imionami. Ceniony rekolekcjonista dzieli się swoimi osobistymi perłami słowami karmiącymi do głębi. Zaprasza czytelnika do rozważań nad słowem Bożym, a także nad istotą przeżywania człowieczeństwa i koncepcją kierownictwa duchowego.
Krzysztof Grzywocz ks.
Poruszająca książka utkana z głębokich, niespiesznych refleksji ks. Krzysztofa Grzywocza na temat słów papieża Franciszka, w których podkreśla, że człowiek osiąga pełnię, gdy przełamuje bariery, a jego serce napełnia się twarzami i imionami. Ceniony rekolekcjonista dzieli się swoimi osobistymi perłami słowami karmiącymi do głębi. Zaprasza czytelnika do rozważań nad słowem Bożym, a także nad istotą przeżywania człowieczeństwa i koncepcją kierownictwa duchowego.
Twarze i maski. Ostatni wielcy kochankowie kina
Paula Apanowicz, Kinga Redlińska, Anna Barańska, Agnieszka...
Zbiór historii Twarze i maski – ostatni wielcy kochankowie kina adresujemy nie tyle do znawców, ile do wszystkich miłośników kina. Na przestrzeni ponad 120 lat istnienia X muzy oprócz niezliczonej ilości wspaniałych dzieł filmowych wokół wielkiego ekranu narodziło się wiele pasjonujących historii związanych z jego twórcami. Wymyślona przez Hollywood instytucja gwiazdy filmowej przyjęła się na całym świecie, a biografie aktorów i aktorek stały się dla widzów równie interesujące jak filmy, w których występują. Szczególną uwagę przyciągają zaś fascynujące dzieje ich miłości i romansów. W kulturze popularnej związki gwiazd filmowych zajęły miejsce wielkich kochanków znanych z literatury. Romeo i Julia, Abelard i Heloiza, Tristan i Izolda, Dante i Beatrycze to nieśmiertelne symbole, które niejako odżywają na nowo w dziejach bogów kina. Opowieści o miłosnych relacjach gwiazd są czymś znacznie więcej niż współczesnymi baśniami Szeherezady, tulącymi nas do snu. To historie, którym przyglądamy się z ciekawością, ponieważ chcemy odnaleźć w nich odbicie własnych powikłanych relacji uczuciowych i posmakować – być może oczywistej – ale jakże głębokiej prawdy, że nawet bogowie kina cierpią z miłości. A co więcej: w błysku fleszy, na świeczniku sławy, z milionami na koncie, to właśnie dzięki swojej słabości w tej delikatnej materii pozostają w naszych oczach ludzcy i bliscy.
Anna Dąmbska
Książka "Twe ustawy wieczne" zawiera w większości nigdy niepublikowane pisma Autorki z lat 1999-2001. Tytuł nawiązuje do psalmu 119, rozbudowanego, uroczystego kantyku wysławiającego Boże Prawo. W przekazie Autorki powinno ono być podstawą i wzorcem dla praw stanowionych przez ludzi. Jest to nie tylko osobiste przekonanie Autorki, lecz także zasadniczy element treści rozmów zawartych w książce. Chodzi o prawa różnej rangi, włącznie z konstytuującymi ustrój państw. W przypadku Polski chodzi o coś więcej niż o sam proces tworzenia prawa. Niektóre z tekstów wprost nawiązują do zadania utworzenia w Polsce ustroju opartego na prawach Bożych, na przykazaniu "abyście się społecznie miłowali". Chodzi przy tym nie tylko o samo zadanie, ale bardziej jeszcze o drogę do jego realizacji. Jest to zadanie dla całego narodu, w które każdy Polak może wnieść swój wkład. Teksty zapewniają o pomocy Bożej (bez której realizacja zadania byłaby niemożliwa) i dają rozmaite wskazówki. Czasy są szczególne, bo wydarzenia zewnętrzne zdają się potwierdzać bliskość zapowiadanych światowych wstrząsów, które stworzą warunki do wprowadzania przemian ustrojowych. Autorką książki jest Anna Dąmbska (1923-2007), mistyczka pozostająca pod opieką Kościoła, która przez ponad 40 lat spisywała wypowiedzi, wyjaśnienia i napomnienia Zbawiciela, Matki Bożej oraz dusz zbawionych podczas modlitw w jej mieszkaniu. Te rozmowy stanowią treść niniejszej książki. Unikająca rozgłosu Autorka znana była z publikacji religijnych wydawanych w większości pod pseudonimem "Anna", m.in. Świadkowie Bożego Miłosierdzia i Zaufajcie Maryi.