Publisher: 8
Marcin Pałasz
W pierwszy dzień wakacji Bąbla budzi hałas za oknem, a wkrótce mama pakuje walizkę i niespodziewanie wyjeżdża do babci, zastawiając chłopca z tatą i psem w mieście. Chwilę później w budynku pojawiają się nowi sąsiedzi, a przede wszystkim Kaja, właścicielka uciekającej świnki morskiej. I tak zaczyna się lato pełne przygód, niespodzianek i wyjątkowo zabawnych sytuacji.
Oscar Wilde, Charles Dickens
Wyjątkowy zbór opowieści grozy autorstwa wybitnych przedstawicieli gatunku Gdy zapada zmrok, co powiesz na przerażające opowieści? Usiądź wygodnie. Nie przejmuj się skrzypieniem desek podłogowych, szmerem w piwnicy, przeraźliwym wyciem psa. Niech cię nie zatrwoży migoczące światło, przelotny cień, zimny dotyk na twoim ręku. Coś się poruszyło? Na ścianie widać zarys twarzy? Zachowaj spokój. Oto zbierają się duchy minionych lat Zbiór klasycznych opowieści o nawiedzonych domach, mściwych duchach i upiornych ostrzeżeniach gwarantuje doskonałą rozrywkę i zarazem wgląd w realia XIX wieku. Pomysłowo łącząc grozę, melancholię i humor, historie te zachowują swoją pierwotną moc wywoływania lęku i zaskoczenia. Zebrana kolekcja obejmuje utwory takich pisarzy jak Oscar Wilde, Charles Dickens czy William Butler Yeats. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla wielbicieli gatunku.
Liliana Fabisińska
Te wakacje będą naprawdę ekstra! Bolek i Lolek wraz z przyjaciółką Tosią wyruszają odkrywać najciekawsze zakątki Polski. Pakuj plecak! Ruszaj z nimi w nieznane! Przygoda nie lubi czekać Poszukacie skarbu nad Bałtykiem. Spróbujecie obudzić śpiącego rycerza wysoko wśród szczytów Tatr. Zamienicie się w tropicieli, którzy znajdą prawdziwego króla lasu. Dowiecie się, co to tak właściwie jest ten bundz i czy moskole to jakieś straszne potwory. Poznacie sekretne zwyczaje bałtyckich fok. Odkryjecie, dlaczego pewien żuk toczy przed sobą kulki z kupy.
Liliana Fabisińska
Te wakacje będą naprawdę ekstra! Bolek i Lolek wraz z przyjaciółką Tosią wyruszają odkrywać najciekawsze zakątki Polski. Pakuj plecak! Ruszaj z nimi w nieznane! Przygoda nie lubi czekać Poszukacie skarbu nad Bałtykiem. Spróbujecie obudzić śpiącego rycerza wysoko wśród szczytów Tatr. Zamienicie się w tropicieli, którzy znajdą prawdziwego króla lasu. Dowiecie się, co to tak właściwie jest ten bundz i czy moskole to jakieś straszne potwory. Poznacie sekretne zwyczaje bałtyckich fok. Odkryjecie, dlaczego pewien żuk toczy przed sobą kulki z kupy.
Adam Bahdaj
Praca detektywa wymaga poświęceń i wyrzeczeń. Trzeba przemóc drżenie kolan i tropić złodziei także późną nocą. Ćwiczyć umiejętność dedukcji nawet podczas deseru. Przejrzeć czyjeś notatki jak poranną gazetę i nie przejmować się cieniem, który od tygodnia snuje się za nami, także po zmierzchu. Trójka przyjaciół spędza wakacje u cioci. Nie zamierzają się nudzić! Po wybudowaniu szałasu-bazy przystępują do tropienia okolicznych przestępców. Z zaskakującym skutkiem Doskonała lektura dla wszystkich miłośników zagadek detektywistycznych! Książka wymieniona w wakacyjnym rankingu'08 "Dziennika" wsród 50 najlepszych polskich książek!
Iwona Banach
Na terenie utworzonego przez pewną pasjonatkę kryminałów Prywatnego Parku Zbrodni, dochodzi do morderstwa. Tymczasem nieopodal odbywa się zlot blogerek. Dwie przyjechały na organizowane tam warsztaty z jasnym celem: chcą stworzyć mroczny portal o krwawych morderstwach i zarobić na nim wielkie pieniędze. Na czas trwania zlotu zatrzymują się u ciotecznej babki jednej z nich, pani co najmniej specyficznej, która wszędzie widzi zjawiska nadprzyrodzone i energicznie je tępi z obawy o swoje życie. Iwona Banach ma ten sam dar, który miała Joanna Chmielewska. Rozmiesza czytelnika od pierwszej do ostatniej strony jej powieści.
Iwona Banach
Na terenie utworzonego przez pewną pasjonatkę kryminałów Prywatnego Parku Zbrodni, dochodzi do morderstwa. Tymczasem nieopodal odbywa się zlot blogerek. Dwie przyjechały na organizowane tam warsztaty z jasnym celem: chcą stworzyć mroczny portal o krwawych morderstwach i zarobić na nim wielkie pieniędze. Na czas trwania zlotu zatrzymują się u ciotecznej babki jednej z nich, pani co najmniej specyficznej, która wszędzie widzi zjawiska nadprzyrodzone i energicznie je tępi z obawy o swoje życie. Iwona Banach ma ten sam dar, który miała Joanna Chmielewska. Rozmiesza czytelnika od pierwszej do ostatniej strony jej powieści.
Ludwig Ferdinand Schmid
Ludwig Ferdinand Schmid, pseudonim: Dranmor (1823-1888) był szwajcarskim poetą, który przez wiele lat mieszkał w Brazylii i Paryżu. Podróżował po całej Europie, w 1852 r. został konsulem generalnym Austrii w Brazylii. Od 1860 r. publikował pesymistyczne wiersze pod pseudonimem Dranmor. Jednym z takich właśnie wybitnie pesymistycznych utworów jest Walc demonów, w którym znaleźć można te oto wersy: Na kształt niebiańskich oczu błyskawicy, / Ze złotych szczytów świątnicy / W serce się grzeszne wkradł, / Powiedzcie, ciemne wy siły, / Czy to budzący się wstyd, / Czy też rozpaczy zgrzyt / Naraz me wszystkie pulsy wyziębiły, / Żem uczuł dreszcze grobowe?