Verleger: 8
Gabriela Gargaś
Są takie historie, które pozostają niedokończone. To był przypadek, że trafili na siebie. Ona towarzyska i pełna witalności pisarka, która zawsze ma czas dla innych. On małomówny egocentryk, skupiony na karierze w banku i starannie ukrywający swoje uczucia. Trzy lata temu Iga rzuciła pracę w Warszawie i przeprowadziła się na wieś. W starej chacie urządziła swoją samotnię. Ale taką, w której pełno jest psów, kotów i ludzi. Przy malinowej herbacie i pachnącym drożdżowym cieście Iga słucha zwierzeń przyjaciół Miry, Pawła, Elli i Mateusza. Każde z nich przechodzi trudne chwile, podobnie jak Iga, która stara się o tym nie mówić. Uśmiecha się do życia i pisze swoją trzecią książkę. Najważniejszą ma być jak katharsis o samotności, poranieniu, potrzebie bliskości. To historie bliskich jej osób. Michał miał być tylko kolejnym rozmówcą. Ale życie jak zwykle napisało własny scenariusz. Wiem, co czujesz to powieść o tym, jak pachnie wiosna, czym jest prawdziwe szczęście i gdzie szukać pocieszenia oraz nadziei, kiedy życie powali na ziemię. O bolesnych zakończeniach i nowych początkach. I wierze, że to wszystko ma sens.
Gabriela Gargaś
Są takie historie, które pozostają niedokończone. To był przypadek, że trafili na siebie. Ona towarzyska i pełna witalności pisarka, która zawsze ma czas dla innych. On małomówny egocentryk, skupiony na karierze w banku i starannie ukrywający swoje uczucia. Trzy lata temu Iga rzuciła pracę w Warszawie i przeprowadziła się na wieś. W starej chacie urządziła swoją samotnię. Ale taką, w której pełno jest psów, kotów i ludzi. Przy malinowej herbacie i pachnącym drożdżowym cieście Iga słucha zwierzeń przyjaciół Miry, Pawła, Elli i Mateusza. Każde z nich przechodzi trudne chwile, podobnie jak Iga, która stara się o tym nie mówić. Uśmiecha się do życia i pisze swoją trzecią książkę. Najważniejszą ma być jak katharsis o samotności, poranieniu, potrzebie bliskości. To historie bliskich jej osób. Michał miał być tylko kolejnym rozmówcą. Ale życie jak zwykle napisało własny scenariusz. Wiem, co czujesz to powieść o tym, jak pachnie wiosna, czym jest prawdziwe szczęście i gdzie szukać pocieszenia oraz nadziei, kiedy życie powali na ziemię. O bolesnych zakończeniach i nowych początkach. I wierze, że to wszystko ma sens. AUDIOBOOK CZYTA KAMILLA BAAR
Wiem, co jem? Psychologia nadmiernego jedzenia i odchudzania się
Nina Ogińska-Bulik
Dlaczego nie potrafimy oprzeć się pokusie jedzenia, mimo że nie odczuwamy głodu? Jak rozpoznać, kiedy jedzenie staje się szkodliwe i w jaki sposób skutecznie je ograniczyć? Jak osiągnąć sukces w odchudzaniu? Rozwój cywilizacji, a przede wszystkim przemysłu spożywczego i przetwórczego sprawił, że mamy do czynienia z nadprodukcją żywności. Głodowanie jest zjawiskiem rzadkim. Żywność jest ogólnie dostępna, ale ma to także swoje zgubne skutki. Przyczynia się do trudności w kontrolowaniu ilości spożywanego pokarmu. co najczęściej powoduje, że człowiek je więcej niż potrzebuje jego organizm, a to prowadzi do nadwagi i otyłości. Choć wzrasta świadomość ludzi na temat zdrowego odżywiania się, nie zawsze przekłada się ona na podejmowane zachowania jedzeniowe. Autorka wyjaśnia, jakie czynniki warunkują odżywianie, z czego wynikają preferencje żywieniowe i dlaczego czasem trudno nam utrzymać odpowiednią wagę. Wskazuje błędy w procesie odchudzania oraz ich skutki uboczne - objadanie się, pogorszenie kondycji fizycznej, złe samopoczucie. Wiedza na ten temat umożliwia długofalowe efektywne odchudzanie oraz trwałe wyeliminowanie niekorzystnych nawyków żywieniowych. Książka zawiera dwa psychologiczne programy odchudzania, porady dietetyczne i scenariusze działań przydatne w codziennej praktyce dietetyków, lekarzy rodzinnych i każdego, kto mierzy się z problemem nadwagi. To lektura przeznaczona dla szerokiego grona osób zainteresowanych problematyką nadmiernego jedzenia i odchudzania się, w tym profesjonalistów (psychologów, terapeutów, lekarzy, dietetyków) udzielających pomocy psychologicznej, dla studentów kierunków psychologii, pedagogiki, socjologii i medycyny, a przede wszystkim dla osób które chcą nie tylko żyć zdrowo, lecz także zadbać o siebie i swoich bliskich.
Bezdech
Tylko prawdziwa miłość jest warta tego, by walczyć o nią do końca. Wystarczyło jedno przypadkowe spotkanie, chwila rozmowy, trwające o ułamek sekundy zbyt długo spojrzenie. Początek znajomości Moniki i Jakuba był jak trzęsienie ziemi, po którym nic już nie mogło być takie jak przedtem. Mimo że oboje czują, że właśnie znaleźli swoją bratnią duszę, małżeństwo Jakuba i choroba jego żony przekreślają ich plany bycia razem. Wkrótce przekonają się, jak wiele można stracić i ile trudnych decyzji trzeba podjąć, by odnaleźć wspólne szczęście. Ale czy można zbudować miłość na nieszczęściu innych? Wiem, co wam w duszy gra to wzruszająca powieść o bolesnej tęsknocie, samotności i uczuciu silniejszym niż czas. Uczuciu, którego wszyscy się boimy i na które wszyscy czekamy. Co się stanie, gdy przyjdzie nie w porę? Bezdech - publikowanie rozpoczął od założenia 12 listopada 2018 roku bloga o nazwie Bezdech na Facebooku (
Wiem, jak wygląda piekło. Alina Dąbrowska w rozmowie z Wiktorem Krajewskim
Alina Dąbrowska, Wiktor Krajewski
Dla mnie Auschwitz zaczęło się po południu. Ludzie nie przypominali ani kobiet, ani mężczyzn. Alina Dąbrowska - numer obozowy 44165. Jako dwudziestolatka za druk i kolportowanie prasy podziemnej została aresztowana. Po roku podpisała dokument, że jest "wrogiem narodu niemieckiego", i została wywieziona do obozu Auschwitz, gdzie poddawano ją pseudomedycznym eksperymentom doktora Mengele. Przeżyła pięć obozów: Auschwitz-Birkenau, Ravensbrück, Malchow, Buchenwald i Leipzig, i dwa marsze śmierci. Przez ponad 50 lat nie była w stanie pojechać do Oświęcimia. Dopiero teraz zdecydowała się opowiedzieć całą swoją historię i opublikować listy pisane z obozu. Dlaczego uważa, że obóz był jej przeznaczeniem? Czemu po wojnie ukrywała swój obozowy numer? Jak udało jej się ocalić radość życia? Poruszająca rozmowa z wyjątkowym świadkiem historii. Alina Dąbrowska - z domu Bartoszek. Rocznik 1923. W czasie II wojny światowej działała w Szarych Szeregach. Za pracę konspiracyjną osadzona w więzieniu, następnie w obozach koncentracyjnych. Po wojnie pracownik MSZ. Od wielu lat uczestniczy w spotkaniach z młodzieżą polską i niemiecką, działając na rzecz pojednania obu narodów. Wiktor Krajewski - dziennikarz. W 2015 roku debiutował bestsellerową książką "Łączniczki. Wspomnienia z Powstania Warszawskiego" napisanej wraz z Marią Fredro-Boniecką. W 2017 roku opublikował książkę "Pocztówki z powstania".
Robert J. Szmidt
Złoczyn, wbrew nadanej w średniowieczu nazwie, to jedno z najspokojniejszych miasteczek leżących na styku Górnego Śląska i Zagłębia. Najczęstszą przyczyną nienaturalnych zgonów w tej okolicy są wypadki drogowe. Zabójstwa, tyleż trywialne co bezsensowne, zdarzają się raz na kilka lat, a ich sprawcy - przemocowi mężowie albo uczestnicy libacji - szybko trafiają za kratki. Nikt nie przypuszczał, że właśnie tutaj, w tym urokliwym miasteczku, może działać jeden z najokrutniejszych i najbezwzględniejszych seryjnych morderców, jakich znała Polska, a nawet świat. Przypadkowe odkrycie poczynione przez stróżów porządku w miejscu, gdzie doszło do zgonu po przedawkowaniu narkotyków, sprawia, że Złoczyn trafia na usta wszystkich. Choć sprawa, zdaniem prowadzących ją policjantów, wydaje się banalnie prosta, pojawia się coraz więcej wątpliwości, a kolejne tropy prowadzą w najmniej spodziewanym kierunku...
Robert J. Szmidt
Złoczyn, wbrew nadanej w średniowieczu nazwie, to jedno z najspokojniejszych miasteczek leżących na styku Górnego Śląska i Zagłębia. Najczęstszą przyczyną nienaturalnych zgonów w tej okolicy są wypadki drogowe. Zabójstwa, tyleż trywialne co bezsensowne, zdarzają się raz na kilka lat, a ich sprawcy - przemocowi mężowie albo uczestnicy libacji - szybko trafiają za kratki. Nikt nie przypuszczał, że właśnie tutaj, w tym urokliwym miasteczku, może działać jeden z najokrutniejszych i najbezwzględniejszych seryjnych morderców, jakich znała Polska, a nawet świat. Przypadkowe odkrycie poczynione przez stróżów porządku w miejscu, gdzie doszło do zgonu po przedawkowaniu narkotyków, sprawia, że Złoczyn trafia na usta wszystkich. Choć sprawa, zdaniem prowadzących ją policjantów, wydaje się banalnie prosta, pojawia się coraz więcej wątpliwości, a kolejne tropy prowadzą w najmniej spodziewanym kierunku...
"Wiem, o co ci chodziło...". Przeszłość jest moją ojczyzną. Wiersze
Antoni Słonimski
Był osobowością fascynującą. Harmonijnie łączył temperament warszawiaka z manierami długoletniego mieszkańca Londynu; wielbiciel Żeromskiego współżył w nim zgodnie z entuzjastą Wellsa, którego po wojnie wyparł Orwell. Patriota i kosmopolita, socjalista i liberał, liryczny poeta i autor felietonowych dowcipów. Niepodległość Polski, sprawiedliwość społeczna, wolności i prawa człowieka oraz odwaga i humor ― ten stop cech i wartości składał się na duchowe wyposażenie Słonimskiego. Bardzo świadom swej tożsamości, obrońca tradycji narodowych szedł z duchem czasu. Pozwalało mu to zrozumieć nowy sens społecznej misji Kościoła, ale także wiersze poetów mojej generacji ― Barańczaka, Krynickiego, Zagajewskiego. Głosił zasadę partnerskiego kompromisu z władzą, ale w sytuacjach granicznych bywał twardy jak skała. Patos przeplatał ironią, a przyrodzoną kąśliwość języka łączył z wielką ludzką dobrocią. Był jednym z ostatnich przedstawicieli wspaniałego plemienia niepokonanej polskiej inteligencji, którzy deklarowali za Kantem, że „niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie”. Jeśli wszakże przyjrzeć się uważnie dokonaniom tych ludzi, to łatwo spostrzec, że postępowali tak, jakby ― wedle określenia Pana Antoniego ― mieli prawo moralne ponad sobą, a niebo gwiaździste w sobie. Niebo gwiaździste, na którym szukam nieraz znaku, pozdrowienia, rady od Pana Antoniego. Adam Michnik