Wydawca: 8
Wnuczkożonka, czyli jak utrzymać laskę
Hanna Bakuła
Trochę groteskowo, trochę kontrowersyjnie, ale przy tym fenomenalnie i błyskotliwie. Tak właśnie autorka pisze o intymności, partnerstwie i ludziach w ogóle. Pozycja ta na pewno spodoba się wszystkim, którzy potrafią patrzeć na życie z przymrużeniem oka. Rewelacja! [kasia_200, empik.com] Książka wciągająca, bezpruderyjna, przezabawna. Opisywanych bohaterów spotykamy każdego dnia. [Monika, lubimyczytac.pl] Wszyscy pewnie doskonale wiedzą, że ideały nie istnieją, nie ma ani idealnych kobiet, ani idealnych mężczyzn, ani tym bardziej idealnych par. Hanna Bakuła w dowcipny sposób pokazuje, jak niektórym do tych ideałów daleko. Polecam tym, którzy mają dystans do świata, ludzi i samego siebie. [HelloMyFriends, empik.com] O jakiej dziewczynie w głębi duszy marzy każdy facet? I dlaczego jest to raczej "wyjący kudłacz" niż "inteligentna laska"? Co naprawdę łączy "dziadzię-dzidzię" i "wnuczkożonkę" i czemu ta druga decyduje się na związek z tym pierwszym? Czym cechuje się "chłopobab", "kobieta rzep" lub "zdziwieniec"? Hanna Bakuła stworzyła swój własny słownik i galerię barwnych postaci, które doskonale odzwierciedlają ludzkie przywary i niuanse damsko-męskich relacji. Choć znaczenie niektórych pojęć wskazuje sama ich nazwa, inne wymagają dodatkowego komentarza. Autorka każde z nich tłumaczy w charakterystyczny dla siebie ironiczny sposób z ogromną dozą humoru. Udziela śmiałych porad i zaskakuje przenikliwymi obserwacjami. Odważnie komentuje rzeczywistość i zjawiska, których znaczna część społeczeństwa woli nie zauważać. Przede wszystkim jednak, pod płaszczykiem żartobliwych, luźnych spostrzeżeń, przemyca wiele słodko-gorzkich i boleśnie prawdziwych refleksji dotyczących współczesnego świata. [ksiazki.wp.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Hanna Bakuła.
Wnuczkożonka, czyli jak utrzymać laskę
Hanna Bakuła
Trochę groteskowo, trochę kontrowersyjnie, ale przy tym fenomenalnie i błyskotliwie. Tak właśnie autorka pisze o intymności, partnerstwie i ludziach w ogóle. Pozycja ta na pewno spodoba się wszystkim, którzy potrafią patrzeć na życie z przymrużeniem oka. Rewelacja! [kasia_200, empik.com] Książka wciągająca, bezpruderyjna, przezabawna. Opisywanych bohaterów spotykamy każdego dnia. [Monika, lubimyczytac.pl] Wszyscy pewnie doskonale wiedzą, że ideały nie istnieją, nie ma ani idealnych kobiet, ani idealnych mężczyzn, ani tym bardziej idealnych par. Hanna Bakuła w dowcipny sposób pokazuje, jak niektórym do tych ideałów daleko. Polecam tym, którzy mają dystans do świata, ludzi i samego siebie. [HelloMyFriends, empik.com] O jakiej dziewczynie w głębi duszy marzy każdy facet? I dlaczego jest to raczej "wyjący kudłacz" niż "inteligentna laska"? Co naprawdę łączy "dziadzię-dzidzię" i "wnuczkożonkę" i czemu ta druga decyduje się na związek z tym pierwszym? Czym cechuje się "chłopobab", "kobieta rzep" lub "zdziwieniec"? Hanna Bakuła stworzyła swój własny słownik i galerię barwnych postaci, które doskonale odzwierciedlają ludzkie przywary i niuanse damsko-męskich relacji. Choć znaczenie niektórych pojęć wskazuje sama ich nazwa, inne wymagają dodatkowego komentarza. Autorka każde z nich tłumaczy w charakterystyczny dla siebie ironiczny sposób z ogromną dozą humoru. Udziela śmiałych porad i zaskakuje przenikliwymi obserwacjami. Odważnie komentuje rzeczywistość i zjawiska, których znaczna część społeczeństwa woli nie zauważać. Przede wszystkim jednak, pod płaszczykiem żartobliwych, luźnych spostrzeżeń, przemyca wiele słodko-gorzkich i boleśnie prawdziwych refleksji dotyczących współczesnego świata. [ksiazki.wp.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Hanna Bakuła.
Paweł Smoleński
Po wyjściu z Egiptu, po czterdziestu latach tułaczki na pustyni, kiedy odeszło na tamten świat pokolenie malkontentów i niedowiarków, Pan kazał Mojżeszowi wejść na górę z łańcucha Abarim i pokazał mu kraj, który wybrał dla swojego ludu. Mojżesz był już stary, niedołężny i miał nigdy nie postawić stopy na ziemi Izraela. Ale zanim umarł, poprosił Boga, by wskazał jego następcę, który wprowadzi naród wybrany do ziemi obiecanej. Weź Jozuego, syna Nuna odpowiedział mu Pan. Na Zachodnim Brzegu biblijne opowieści sprzed tysięcy lat znaczą tyle samo, co doniesienia prasowe, są równie realne i aktualne. Dla coraz liczniejszych żydowskich osadników słowa Księgi są podstawą roszczeń do tej ziemi. Ale co począć z arabskimi sąsiadami? Uwikłani w historię Izraelczycy i Palestyńczycy tkwią w pułapce nienawiści, od której nie ma ucieczki. Paweł Smoleński po raz kolejny imponuje bezstronnością i wnikliwością spostrzeżeń. Patrzy, słucha, zadaje pytania i próbuje opisać świat wymykający się łatwym ocenom.
Michał Śmielak
Zdegenerowani księża, wioska spowita zmową milczenia, policjant pokłócony z Bogiem i tajemniczy Kościół Chrystusa Mściwego. Z której strony nadejdzie zagrożenie? Wnyki to urocza wioska zatopiona w górskim krajobrazie Karkonoszy, do której przenoszeni są duchowni, którzy nadszarpnęli zaufanie swoich zwierzchników i parafian. Czas płynie tam jakby wolniej, gościnność mieszkańców uspokaja, średniowieczny kościółek zachęca do zadumy, nawet jeśli miejscowe legendy mówią o Kościele Chrystusa Mściwego, gdzie podobno sam Zbawiciel schodzi z krzyża, aby brutalnie wymierzać sprawiedliwość Młody kapłan, ksiądz Piotr Dębicki, przyjeżdża tutaj na urlop i tydzień później znika bez śladu. Nieoficjalnego śledztwa podejmuje się Kosma Ejcherst, poproszony o to przez swojego wuja, wpływowego biskupa. W ten sposób trafia do Wnyków i tak jak zwierzę zbyt późno orientuje się, że wpadło w sidła zastawione przez myśliwego tak i on nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia. Kosma rozpoczyna nierówną walkę o prawdę w świecie kłamstw, niedomówień i prywatnych wizji porządku świata, w którym nikomu nie można ufać. W trzymającym w napięciu, bezkompromisowym thrillerze Michał Śmielak z mistrzowską precyzją obnaża ciemne i ponure zakamarki ludzkiej duszy od wieków niezmiennie skłonnej, aby tłumaczyć małe i nikczemne czyny wielkimi ideami. Ekscytujący wielowątkowy thriller, znakomita literatura rozrywkowa. Robert Wiśniewski, Magazyn Dobre Książki
Michał Śmielak
Zdegenerowani księża, wioska spowita zmową milczenia, policjant pokłócony z Bogiem i tajemniczy Kościół Chrystusa Mściwego. Z której strony nadejdzie zagrożenie? Wnyki to urocza wioska zatopiona w górskim krajobrazie Karkonoszy, do której przenoszeni są duchowni, którzy nadszarpnęli zaufanie swoich zwierzchników i parafian. Czas płynie tam jakby wolniej, gościnność mieszkańców uspokaja, średniowieczny kościółek zachęca do zadumy, nawet jeśli miejscowe legendy mówią o Kościele Chrystusa Mściwego, gdzie podobno sam Zbawiciel schodzi z krzyża, aby brutalnie wymierzać sprawiedliwość Młody kapłan, ksiądz Piotr Dębicki, przyjeżdża tutaj na urlop i tydzień później znika bez śladu. Nieoficjalnego śledztwa podejmuje się Kosma Ejcherst, poproszony o to przez swojego wuja, wpływowego biskupa. W ten sposób trafia do Wnyków i tak jak zwierzę zbyt późno orientuje się, że wpadło w sidła zastawione przez myśliwego tak i on nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia. Kosma rozpoczyna nierówną walkę o prawdę w świecie kłamstw, niedomówień i prywatnych wizji porządku świata, w którym nikomu nie można ufać. W trzymającym w napięciu, bezkompromisowym thrillerze Michał Śmielak z mistrzowską precyzją obnaża ciemne i ponure zakamarki ludzkiej duszy od wieków niezmiennie skłonnej, aby tłumaczyć małe i nikczemne czyny wielkimi ideami. Ekscytujący wielowątkowy thriller, znakomita literatura rozrywkowa. Robert Wiśniewski, Magazyn Dobre Książki
Wobec nadchodzącej drugiej wojny światowej
Władysław Studnicki
Przy rozważaniu każdego problematu nie trzeba pieścić siebie, rysując w swej wyobraźni powodzenie i triumfy, lecz trzeba przewidywać i ciężką sytuację, a nawet klęski. (...) Musimy sobie uprzytomnić konsekwencje każdego czynu, każdego kroku. Władysław Studnicki, 1939 Myślę często o Studnickim i o jego przepowiedniach, które się tak sprawdziły. Adolf Bocheński, 1940 Książka była oczywiście przez rząd gen. Składkowskiego w całości skonfiskowana. Nie wolno było przewidywać... słusznie. Stanisław Cat-Mackiewicz, 1948 Studnickiemu zagrożono, że zostanie osadzony w szpitalu wariatów, jeśli zacznie osłabiać hasło "Silni, zwarci, gotowi". Ano - było to logiczne. W społeczeństwie ogarniętym powszechną wariacją miejsce jedynego człowieka przytomnego było w szpitalu wariatów. Stanisław Cat-Mackiewicz, 1951 Nie mam żadnych wątpliwości, że jest to najbardziej prorocza książka polityczna, jaka kiedykolwiek została napisana w Polsce. Piotr Zychowicz, 2018
Red. Jerzy Fober
Publikacja Wobec poziomu jest monograficznym podsumowaniem dwuletniego projektu badawczego realizowanego wspólnie przez Wydział Rzeźby i Intermediów Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku oraz Instytut Sztuk Plastycznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W projekcie wzięło udział 12 twórców-pedagogów, autorów dzieł z zakresu rzeźby, obiektu rzeźbiarskiego i grafiki. Dzieła te zainspirowane tematem projektu powstały w czasie jego realizacji. W publikacji, obok bogatego materiału ilustracyjnego, dokumentującego powstawanie dzieł oraz ich ostateczny kształt, znalazły się również teksty w formie autorskich komentarzy oraz teksty zaproszonych do współpracy teoretyków, którzy do podjętego tematu odnieśli się z perspektywy filozofii oraz teorii sztuki.
W-obec śmierci. Studium intymności sytuacji granicznej
Anna Walczak
Myślenie autorki ma początek w miejscach, gdzie spotyka cierpienie innego i na nie odpowiada. Z tego myślenia zrodzonego z bólu niepewności, świadomości tragiczności, nieodwracalności ludzkiego losu, nieuchronności wyrasta jej poznanie. Jest to szczególny rodzaj poznania: taki, który rzuca światło, wydobywa z cienia tych, od których często odwracamy wzrok; którzy żyjąc, umierają. którzy towarzysząc umierającym, żyją. Jej pismo wychodzi z siebie; wskazuje drogę do tego, co nie-do-pomyślenia, a przecież jest. Czy to w geście przeciwko śmierci, czy naprzeciw śmierci, autorka pisze, by słowem nawiązać więź pomiędzy umownie nazwanymi tu Pierwszym w-obec śmierci i Drugim. Publikacja jest oryginalna w podstawowym sensie tego słowa; zaczyna się od początku, konsekwentnie zbliżając się do początku. Nazwijmy, ostrożnie, ten początek życiem, a wtedy jasne się stanie, że praca jest również życiodajna. Takie książki, jak ta, winny być obowiązkową lekturą dla wszystkich, którzy chcieliby uczyć się bycia dla dobra innego. Inny, zwłaszcza ten, który znajduje się w-obec śmierci, czeka na drugiego, który będzie uważnym czytelnikiem jego u-bywania i dobrym krytykiem swoich u-przedzeń. Z recenzji dr hab. prof. UJ Małgorzaty Opoczyńskiej Książka jest nomen omen intymnym studium obcowania ze śmiercią. gdzie poznajemy sposoby, jak śmierć może manifestować się i objawiać w doświadczeniu osób - umierającej i będącej świadkiem/towarzyszem tej sytuacji granicznej oraz odniesień tej sytuacji granicznej do ciała i cielesności. Zajmowanie się tak zniuansowanymi i delikatnymi kwestiami/sytuacjami/uczuciami wymaga nie lada finezji językowej, a szerzej - metodologicznej. Taką ofertę składa nam, realizuje i w pełni wywiązuje się z niej autorka. Wprost i pośrednio odwołuje się ona do aktualnego stanu badań ze spektrum wielu dziedzin. To wielka wartość tej książki, która napisana jest profesjonalnym/gęstym, ale czytelnym dla wytrawnego i zorientowanego w temacie czytelnika stylem analizy fenomenologicznohermeneutyczno-egzystencjalnej, czasem z piękną literacką. odautorską nutą. Brak takiej, a nawet analogicznej czy zbliżonej publikacji na rynku polskim i światowym - chodzi tu o treść i jej autorskie ujęcie, lecz także styl myślowy zastosowany w pracy. Odwołując się do paradygmatu śladu wykorzystanego w publikacji, może ona zostawić po sobie ów (silny/znaczący) ślad na rynku naukowym; równie ważny jest jej wymiar aplikacyjny w obszarze edukacji, psychologii, medycyny, socjologii, psychoterapii oraz nauk o kulturze. Z recenzji dr. hab. prof. UKSW w Warszawie Andrzeja Pankalli