Verleger: 8

61817
Wird geladen...
E-BOOK

Wizja

Zdzisław Dębicki

Wi­zja Po ta­jem­ni­czym cho­dzę sa­dzie,  gdzie z drzew spa­da­ją srebr­ne pu­chy,  gdzie śród mir­to­wych ga­jów błą­dzą  sa­mot­ne, ja­sne du­chy...    W ja­kimś ma­rze­niu i sło­dy­czy  przez peł­ne kwia­tów stą­pam grzę­dy,  i nie wiem, ile ra­zy no­cą  prze­sze­dłem już tam­tę­dy...    Na­de mną gwiaz­dy zło­te pło­ną  i srebr­no­li­cy księ­życ świe­ci;  cza­sem mi­stycz­ny mi nad gło­wą  z sze­le­stem ptak prze­le­ci...    A po­tem ci­sza, wiel­ka ci­sza,  że ser­ca swe­go sły­szę tęt­no,  aż gdzieś śród mir­tów pieśń za­dzwo­nią  sło­wi­ki prze­na­mięt­ną...    I wten­czas z gąsz­czy się wy­ła­nia  świe­tli­sta po­stać w bla­sku ca­ła  i ku mnie idzie roz­tę­sk­nio­na  po­wiew­na, ci­cha, bia­ła...    I w swe ra­mio­na mnie za­my­ka,  jak w nie­uchwyt­ne dwie ob­rę­cze,  a na jej roz­kaz w du­szy mo­jej  cu­dow­ne wsta­ją tę­cze. [...]Zdzisław DębickiUr. 19 stycznia 1871 w Warszawie Zm. 7 maja 1931 w Warszawie Najważniejsze dzieła: Ekstaza (1899), Święto kwiatów (1904), Kiedy ranne wstają zorze (1907), Ojcze nasz. Modlitwy wieczorne (1907),  Kryzys inteligencji polskiej (1918),  Podstawy kultury narodowej (1922),  Narodziny ideału (1923), Grzechy młodości (1929), Sam na sam. Złudy i prawdy (1930), Iskry w popiołach (1931) Poeta okresu Młodej Polski i publicysta dwudziestolecia międzywojennego. Współpracował jako krytyk z ?Kurierem Warszawskim", był redaktorem ?Tygodnika Ilustrowanego" oraz kierownikiem literackim ?Biblioteki Dzieł Wyborowych". Syn powstańca styczniowego, w czasach gimnazjalnych i studenckich kilkakrotnie wchodził w konflikt z władzami szkolnymi i państwowymi; w 1894 aresztowany za udział w manifestacji ku czci Jana Kilińskiego, spędził pół roku w więzieniu i rok na zesłaniu w uralskim Orsku. W 1896 został członkiem Ligi Narodowej. W czasie I wojny światowej w legionach (por. Ta, co nie zginęła 1915, współaut. z E. Słońskim). Jest autorem wierszy początkowo utrzymanych w stylistyce Tetmajerowskiej, później w duchu dość schematycznej religijności i patriotyzmu. Proza - o charakterze publicystycznym lub wspomnieniowym pisana była dla publiczności sympatyzującej z obozem narodowo-demokratycznym (Miasteczko z 1907, Kryzys inteligencji polskiej,  Podstawy kultury narodowej, Narodziny ideału). Pesymistycznie oceniał współczesną cywilizację i wieścił jej kres (por. tom zbeletryzowanej publicystyki Sam na sam).Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.

61818
Wird geladen...
E-BOOK

Wizja

Waldemar Krynicki

WIZJA (przekroczenia dotychczasowości) Drogi Czytelniku,Być może zgodzisz się ze mna, że...Jedyny możliwy rozwój wynika zawsze z przekraczania tego, co jest. Każdy człowiek, ale nade wszystko każdy naród, o ile podąża drogą postępu i rozwoju, jest inny, nowy, każdego ranka. Zastyga w bezruchu tragicznego marazmu ten człowiek i ten naród, który nie ma odwagi wybrać przyszłości. A przyszłość to przekroczenie tego, co było i jest w nas liche, mdłe, słabe i złe. Jako lekarz, lekarz ludzkiej psychiki, wiem, że nadzieja na uzdrowienie jest realna dopóty, dopóki zarówno dotknięty cierpieniem człowiek, ale także i ja - jego terapeuta, jesteśmy zgodni w jednym, a mianowicie, ponad wszystko gotowi jesteśmy stać się kimś innym, innym niż byliśmy dotychczas. Wyzdrowieć oznacza stać się kimś innym, odnowionym, nowym. Więcej! Nie tylko zdrowienie z cierpienia, ale także utrzymanie się przy zdrowiu, a nade wszystko wszelki rozwój wymaga gotowości przekraczania dotychczasowości. To prawda słuszna dla pojedynczego człowieka, ale także dla całych narodów. Jako Polak wiem, że Polska dzisiaj także takiej gotowości potrzebuje, gotowości do odnowy życia politycznego. Trzeba ją rozpocząć od odfałszowania tego życia, jego obrazu, znaczeń, pojęć a nawet słów z nim związanych. Trzeba rozminować linię demarkacyjną stworzoną przez elity polityczne, aby oddzielała społeczeństwo od polityki. To, co winniśmy zrobić na początku tego Dzieła, to wreszcie wyjaśnić, że polityka nie jest zła z natury. Ani zła, ani dobra. Polityka po prostu jest. Tak, jak jest ekonomia, kultura, społeczeństwo, gospodarka. W tej książce zwracam się do dorosłego i dorastającego pokolenia, bo przywracanie polityki społeczeństwu wymaga obecności nas wszystkich. Przed nami, obym się mylił, długa droga do demokracji. Już nie deklaratywnej, wyśpiewanej przez klasę polityczną, jak zwykle w naszej historii jedynie "ku pokrzepieniu serc", ale żywej demokracji, demokracji będącej sumą aktywności politycznej każdego z nas. Tyle demokracji, ile bezpośredniego udziału społeczeństwa, mojego, Twojego udziału w życiu politycznym mojego osiedla, wsi, gminy, powiatu, regionu i państwa... Oto moja "Wizja", może stanie sie także i Twoja. Zapraszam! Waldemar Krynicki Fragment: O tym się mówi. O tym się pisze. Tym się żyje, zdaje się, aż do przesady. Jedni są za, inni przeciw. Jedni stawiają warunki, drudzy mogliby i bezwarunkowo, byle szybciej... Ale tak naprawdę, o co cały ten zgiełk, ta gorączka niemalże? Kto ją rozpala? I po co?A może by tak bez pośpiechu, tego pośpiechu, który zawsze winien budzić czujność, zwłaszcza, gdy z zacisza ministerialnych gabinetów wpędza całe narody w ryzykowną awanturę? Może by jednak bez tego pośpiechu właśnie zastanowić się nad Europą? Nad Europą dziś...Zwolennicy zjednoczonej Europy często używają argumentu tak zwanej "wspólnej Europy". My, którzy w Unii Europejskiej jesteśmy od niedawna, ulegamy wrażeniu, być może celowo rozpowszechnianemu przez euroentuzjastów, iż "wspólna Europa" oznacza "wspólne" korzystanie z jej bogactwa. To z tego powodu zapewne było pilno do Unii krajom rozwijającym się Europy Środkowowschodniej. Ale przecież głęboka mądrość tkwiąca w tych narodach sprawia, że nie wszyscy ulegają złudzeniom. Bardzo wielu z nas zdaje się rozumieć, że bogactwem nikt się chętnie nie dzieli. Przeciwnie, jak świat światem, każdy je chce mieć na swój wyłączny użytek, o czym możemy się przekonać w dobie tzw. kryzysu finansowego. Rządy bogatej Europy skoncentrowały się w nim na ratowaniu swoich własnych gospodarek jedynie. (Jak bardzo Zachodni Europejczyk umie liczyć pieniądze, przekonał się niejeden podczas "turystycznych" podróży po Europie trwających bywało całymi latami.)Odrzućmy przeto, już na wstępie, pierwszy mit, jakoby Zachód miał czy chciał się z nami dzielić dobrobytem. Jeśli nie dobrobytem, to, czym w takim razie? Co w tej Europie, "wspólnej Europie" jest wspólne?Wspólni są eurobiurokraci... Gdyby to miało oznaczać zastąpienie narodowych biurokracji - jedną brukselską, to byłaby to nawet kolosalna oszczędność! Ale nie łudźmy się. Biurokraci w Polsce pozostają wszędzie tam, gdzie byli. Więcej, mamy podstawy, by twierdzić, że jeszcze ich przybyło dla tłumaczenia języka brukselskiej biurokracji na język polskiej biurokracji. Kto za to płaci? Wiadomo! My. "Wspólna Europa", gdy powstawała w latach 50-tych ubiegłego stulecia jako porozumienie o charakterze ściśle gospodarczym, była przedsięwzięciem ze wszech miar uzasadnionym. W tamtych zamierzeniach, jako ciało koordynujące przede wszystkim przemysł węgla i stali oraz energii atomowej, a także promujące współpracę gospodarczą dążąc do uproszczenia procedur transgranicznych, jako takie porozumienie winna była powstać. Uwzględniwszy zaś fakt, iż w roku 1949 powstała Rada Wzajemnej Pomocy Gospodarczej (RWPG), organ o podobnych celach w odniesieniu do państw bloku socjalistycznego, w takich warunkach EWG powstać musiała.Skoro na płaszczyźnie militarnej istniały dwa bloki: Układ Warszawski i NATO, tak i na płaszczyźnie gospodarczej takie opozycyjne bloki musiały się wyłonić. Nowa generacja polityków już bowiem zrozumiała, że narzędziem ewentualnej wojny w Europie będzie nie czołg i karabin, ale tym narzędziem będzie pieniądz. Więcej! Najświatlejsi spośród tamtejszych mężów stanu rozumieli, że nowa wojna wybuchła już nazajutrz po zakończeniu II wojny światowej, wybuchła wojna o dobrobyt społeczeństw, postęp gospodarczy oraz dostęp do surowców.Czy można zaryzykować stwierdzenie, tak chętnie wygłaszane przez wschodnioeuropejskich eurosceptyków/realistów, iż przyłączenie krajów Wschodniej Europy do Unii Europejskiej jest w istocie kontynuacją niemieckiej ?drang nach Osten", że jest to podbój w nowym stylu, uwieńczenie wieloletnich dążeń gospodarki zachodniej do zdobycia nowych rynków zbytu? Czy takie obawy są uzasadnione? Oczywiście. Choć trzeba zachować wstrzemięźliwość w sądach. Faktem pozostaje jednak, że rywalizacja dwóch obozów gospodarczych i militarnych zakończyła się niespodziewanie: jeden obóz, obóz socjalistyczny, po prostu zniknął - powstała próżnia. Zagospodarowanie jej nie było oczywiście kwestią militarną, ale przede wszystkim gospodarczą. Ze względu zaś na naturę próżni, fizycznie niemożliwą do utrzymania, było tylko kwestią czasu i to niedługiego. Wiemy poza tym, że próżnia ssie. Nie inaczej stało się w przypadku próżni wschodnioeuropejskiej. Od momentu otwarcia granic zaczęła wsysać w swoją otchłań wszystko, co się dało: zachodnioeuropejskie używane samochody, modę, styl życia. Zachód Europy starał się, co zrozumiałe, uchronić przed wyssaniem wszystko to, co miał cenne i najcenniejsze. A więc co? Spis treści: Może się ze mną zgodzisz, może nie... 4I EUROPA I MY 6II Człowiek i Państwo 40III RZECZPOSPOLITA FUNKCJONALNA 64IV NAPRAWA PAŃSTWA - krok po kroku 80Krok pierwszy - ZROZUMIEĆ POLSKĘ 81Krok drugi - CHCIEĆ ODNOWY 86Krok trzeci - ZGODZIĆ SIĘ NA DEMOKRACJĘ 94Krok czwarty - UWIERZYĆ W NASZĄ SIŁĘ I... DŁUŻEJ NIE CZEKAĆ 102Krok piąty - ROZPOCZĄĆ DZIEŁO ODNOWY 109Krok decydujący - STRZEC ZASAD MORALNYCH 116X PRZYKAZAŃ ŻYCIA POLITYCZNEGO 116V CZŁOWIEK I PRACA 129Praca własnością państwa 133Agencje Pracy 133Konstytucja (propozycja obywatelska) Rzeczypospolitej Polskiej 142VI  Will we ever live in the STATE? 145Może też tak myślisz? Widzisz? Nie jesteś sam! 164    

61819
Wird geladen...
E-BOOK

Wizja Arydeusza Plutarcha z Cheronei

George Robert Stow Mead

Historia Arydeusza jest najbardziej szczegółową i obrazową wizją Hadesu zachowaną od starożytności, a bogactwem informacji przewyższa ona nawet ‘Historię Era’ Platona i ‘Sen Scypiona’ Cycerona, nie mówiąc już o mniej znanych ‘Wizjach’ Kratesa i ‘Zosimusa’. Można dojść do zaskakujących konkluzji po przeczytaniu traktatu Plutarcha, którego tytuł przetłumaczony z greki brzmi: ‘O zwłoce Bóstwa w ukaraniu niegodziwców’ lub ‘O zwłoce Boskiej sprawiedliwości’. Plutarch z Cheronei w Beocji żył w ostatniej ćwierci II wieku (ok. 50 – ok.120 n.e.). Był jednym z najbardziej oświeconych starożytnych autorów, doskonale zorientowanym w szczegółach filozofii religijnej i innych nauk swoich czasów. Posiadał również zdolności krytyczne; był także człowiekiem o szerokim doświadczeniu religijnym, zajmującym wysokie urzędy w Delfach jako kapłan Apollina, znał także obrzędy dionizyjskie, a wreszcie miał i głęboką wiedzę o wewnętrznych stopniach Misteriów Ozyrysa. Kształcił się w Atenach i Aleksandrii, wykładał natomiast w Rzymie. Plutarch jest jednym z naszych najcenniejszych źródeł informacji na temat greckiej i hellenistycznej teologii, teozofii i mistagogii pierwszego wieku, a zatem jest niezbędny w każdym porównawczym badaniu gnozy.

61820
Wird geladen...
E-BOOK

Wizja Krasińskiego

Wilhelm Adolf Bruchnalski

Wizja Krasińskiego pióra Bruchnalskiego to opowieść o doświadczeniach mistycznych jednego z naszych trzech wieszczów narodowych, Zygmunta Krasińskiego. Debiutował on w 1828 jako autor przepojonych makabrą opowieści gotyckich. Już wtedy ujawniły się najbardziej charakterystyczne cechy pisarstwa Krasińskiego: jego obsesja cierpienia, zagłady i śmierci, a przy tym wewnętrzny konflikt między życiowym konwenansem a etosem romantycznej walki narodowowyzwoleńczej, dały obfity plon w postaci twórczości literackiej pełnej frenezji, obrazów piekielnych oraz ostrych dysonansów na tle religijnym i społecznym. W późniejszym czasie około roku 1847, wraz z wydaniem Ostatniego Wieszcz zastąpił skrajną rozpacz dotychczasowych dzieł przesłaniem etyki chrześcijańskiej, która z czasem, uzupełniona o myśl mesjanistyczną, przerodzi się w żarliwe zawołania do ewangelicznej miłości. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Krasiński)

61821
Wird geladen...
E-BOOK

Wizja skąpa

Tadeusz Gajcy

Wi­zja ską­pa Astral­nych ro­ślin wa­zon czar­ny  i księ­życ szczu­pły, twarz jak ze­gar,  dwa kwia­ty w krzyż i sen bez bar­wy  i pu­sta dłoń. Znów cień ma­rze­nia    tu jest. Ko­la­nem na­gim trą­cić moż­na  jak tra­wy włos lub stal za­ra­zem  i paść na pło­mień jak na ostrze  pod li­ści błysk jak pod że­la­zo.    Sły­szy­my głos. Ma­leń­ka zie­leń  idzie pod dzwo­nów ran­nych tur­kot  i mo­tyl róż­ki chy­li z tru­dem  jak świe­ca głów­kę al­bo je­leń;    bo ka­mień lżej­szy jest. Pod snem  bły­ska­nie świa­ta wi­dać ja­śniej  i cia­ła bia­ły krót­ki bieg  w po­wie­trzu spa­da ni­by ja­śmin    lub lek­ki mlecz­ny chmur ry­su­nek. [...]Tadeusz GajcyUr. 8 lutego 1922 r. w Warszawie Zm. 16 sierpnia 1944 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Wczorajszemu, Kolęda, Widma, Do potomnego, Homer i orchidea pseud. Karol Topornicki, Roman Oścień Poeta, prozaik, dramatopisarz, krytyk literacki. Ukończył gimnazjum i liceum księży marianów na Bielanach. Od 1941 r. studiował filologię polską na podziemnym UW. Członek organizacji Konfederacja Narodu; współzałożyciel (1942), a od 1943 r. redaktor konspiracyjnego czasopisma tej organizacji ?Sztuka i Naród?. Żołnierz AK; brał udział w akcji składania wieńca pod pomnikiem Kopernika (25 maja 1943 r.). Zginął w powstaniu warszawskim wraz z Zdzisławem Stroińskim na Starym Mieście. Otrzymał nagrodę na podziemnym konkursie czasopisma ?Sztuka i Naród? za wiersz Wczorajszemu (1942), włączony później do antologii Słowo prawdziwe (1942). Nagrodzony także przez czasopismo ?Kultura i Jutro? (1943) za wiersz Rapsod o Warszawie. Wyraziciel ideowego i artystycznego grupy ?Sztuka i Naród?; w artykule Już nie potrzebujemy (?SiN? nr 11, 12 z 1943 r.) i O wawrzyn (wyd. ?Kierunki? 1967, nr 19) polemizował z literackimi poprzednikami, zarzucając poetom ?Skamandra? bezideowość i koniunkturalizm, a Awangardzie Krakowskiej ? ?ekwilibrystykę intelektualną?; poetów swojej generacji uważał za kontynuatorów katastrofizmu. Sam rolę poety widział w byciu odkrywcą tajemnicy bytu i wychowawcą narodu. W poematach Z dna nawiązującym do przeżyć z wojny obronnej 1939 r. oraz Widma wyd. w debiutanckim tomie z 1943 r. (będącym poetycką odpowiedzią na cykl poetycki Borowskiego pt. Gdziekolwiek ziemia...) zawarł wizję apokaliptycznej zagłady. W śpiewogrze Misterium niedzielne (1943) podjął próbę przezwyciężenia własnego katastrofizmu, przedstawiając świat czasu wojny jako groteskę i nawiązując do folkloru warszawskich przedmieść. W ostatnim tomie zwraca uwagę jego testament poetycki Do potomnego. Często posługiwał się konwencją snu, wizji, sięgał po formy ballady, kolędy, piosenki.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.

61822
Wird geladen...
E-BOOK

Wizja sukcesu

Agnieszka Białomazur

Alan zostaje zaproszony na kolację przez multimilionera. Wydarzenie to otwiera szereg kolejnych spotkań, podczas których chłopak dowiaduje się, w jaki sposób powinien postępować i na czym skupiać się, aby jego dokonania zostały zwieńczone sukcesem.

61823
Wird geladen...
E-BOOK

Wizja świata. Opowiadania wybrane

John Cheever

W wyborze i ze wstępem Juliana Barnesa Ach, te niedzielne wieczory w suburbiach, ach, ta chandra niedzielnej nocy! wykrzykuje ironicznie jeden z bohaterów Wizji świata. A my wtórujemy mu i z zachwytem wchodzimy w podmiejski świat, gdzie przynajmniej w teorii czci się monogamię, niewinne dzieciństwo i szczęście domowego ogniska, a wszystko urządzone jest przyzwoiciej niż w królestwie niebieskim. John Cheever, łącząc wyczucie groteski z wnikliwością, znakomicie ukazuje kondycję współczesnego człowieka, a za scenografię przyjmuje przede wszystkim nowojorskie przedmieście lat czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego wieku. W pierwszym opowiadaniu pisze o radiu, przez które można podsłuchiwać sąsiedzkie życie, w kolejnych sam staje się nadajnikiem podmiejskich sekretów. Obsceniczne fantazje mieszają się tu z sennym mirażem, a utracony talent i młodość z miłosną tęsknotą. Cheever, genialny amerykański klasyk, jak nikt inny opisuje paradoks istnienia i uniwersalną wizję świata nierozłączny splot bólu i słodyczy życia.

61824
Wird geladen...
E-BOOK

Wizje i re-wizje. Wielka księga estetyki w Polsce

Krystyna Wilkoszewska

Wielka Księga Estetyki w Polsce Wizje i re-wizje to pierwszy tego rodzaju dokument dający przegląd problemów analizowanych współcześnie przez estetyków polskich. Tytuł zapowiada projekt objęcia refleksją problemów estetyki w czasie jej przełomu, ponowne rozważenie (re-wizje) koncepcji historycznie zaistniałych, jak i rysowanie wizji przyszłych kierunków rozwoju, i to w nowej sytuacji, gdy re-wizji podlega samo pojęcie wizji jako podstawowej metafory kultury europejskiej.