Publisher: 8
Cezar Kaskabel. César Cascabel
Jules Verne
Pełna niezwykłych przygód powieść Juliusza Verne: Cezar Kaskabel César Cascabel. Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i francuskiej. Version bilingue: polonaise et française. Traf sprawił, że rodzina Cascabel, uczciwi artyści, chcą opuścić Amerykę i powrócić do swojej rodzinnej Normandii. Niestety, zostają okradzeni i nie mają środków na opłacenie podróży przez Atlantyk. Wówczas Cezar, głowa rodziny decyduje się powrócić do ojczyzny, w wozie podróżnym, najpierw przez Cieśninę Beringa w lodzie, a następnie powrocie Syberię i Rosję. Podróż ta jak łatwo się domyślić jest pełna przygód. Fortune faite, la famille Cascabel, artistes forains, veulent quitter l'Amérique pour rejoindre leur Normandie natale. Par malheur, deux aigrefins les volent, leur enlevant tout espoir de pouvoir payer leur traversée de l'Atlantique. César, le chef de famille, décide de regagner le sol natal en roulotte, d'abord par le détroit de Behring pris dans les glaces, puis en regagnant la Sibérie et la Russie.... (https://fr.wikipedia.org/wiki/César_Cascabel)
Joanna Hacz
Powieść traktuje o nietuzinkowej radości życia, przyjaźni oraz miłości. Jest to książka, w której niecodzienne zbiegi okoliczności, gafy oraz pomyłki nakładają się na siebie wzajemnie. Śmiech, wzruszenie i odrobinę szaleństwa. Bohaterowie cieszą się chwilą, są pełni niedoskonałości oraz fantazji... Katarzyna Bujnicka jest młodą dziennikarką, która studiuje filologię polską. Mieszka wraz z trójką przyjaciół w wynajmowanym M-3 i przez przypadek w jej życie wkrada się niewielki wątek kryminalny. Ona ma swojego "onego", którego zabiegów całkowicie nie dostrzega. Perypetie miłosne są dodatkowo ubarwione obecnością rodziny "Winicjusza", która nie potrafi zaakceptować wybranki jego serca i czyni wszystko, aby zapobiec ewentualnemu połączeniu się młodych ludzi. Kaśka jest postacią mimowolnie wywołującą sytuacje, których normalny, uporządkowany człowiek nie byłby sobie w stanie wyobrazić. To właśnie dzięki temu zdobywa większość potrzebnych jej wywiadów i artykułów. Do swojego całkowicie zwariowanego i nieuporządkowanego świata przygarnia małego, potrzebującego miłości chłopca imieniem Andrzejek. We wszystkim, cokolwiek czyni, wspierają ją wspaniali przyjaciele oraz rodzina. Najbardziej barwną ze wszystkich postaci w tej książce jest chyba współlokator Kaśki - Remik. Remik jest "wariatem" w pozytywnym tego słowa znaczeniu, a także prowodyrem różnych ciekawych sytuacji... Recenzja: Okładka tak szalenie niebieska, tytuł książki pociągający: Chabrowe sny, pewnie marzenia to coś dla mnie, pomyślałam biorąc się do czytania książki Joanny Hacz. Po kilku stronach lektury wczytana po uszy odniosłam wrażenie, że to moja córka broniła się przed dość niejasnymi zamiarami pewnego mężczyzny, lekkomyślnie pozwalając zaprosić się na kolację, która miała być rekompensatą za potrącenie jej na ulicy przez wymienionego wyżej faceta. No i stało się, spotkanie nie wypaliło, daleko od miasta i nie chcąc skorzystać z propozycji podwiezienia do domu, pokonywała w deszczu i na szpilkach ( !) trasę do domu. Zostawiam tutaj moją córkę, ona nie nosi kabaretek i nie daj Boże, żeby jej się coś podobnego przytrafiło. Ponieważ dusza młodej i jak się okazuje w dalszym ciągu powieści ambitnej dziennikarki kochała przygodę , więc życie od pierwszego wieczoru dostarcza jej i czytelnikowi wielu wrażeń. Kolejna nocna propozycja, szarpanina, ucieczka w krzaki, czarny mercedes i nie bardzo samej Kasi wiadomo o co posądzona i w jakiej sprawie zatrzymana, zostaje odwieziona do komisariatu, aby złożyć zeznania. Indagującym okazuje się znajomy Marek, zwany Winicjuszem którego sympatią nie darzyła, na dodatek z odwzajemnioną do niej niechęcią. Przy tej okazji zmęczona i zmoczona deszczem Kaśka, okryta wełnianym kocem przekłada złożenie oskarżenia o próbę gwałtu na dzień jutrzejszy i wędruje do domu, ponownie odrzucając chęć pomocy ze strony kolejnego mężczyzny. Taka niby to dzielna i samodzielna. A w domu nie czekają na Kaśkę mama i tata, lecz przyjaciółka i dwóch kolegów zamieszkujących wspólnie, co przypomniało mi znów moje czasy akademickie. Przyjaźń cenna jak złoto Kaśka ląduje pod prysznicem, potem ratowana jest mlekiem z margaryną i miodem ( czego nie przełknęłabym ) aspiryną, nawet antybiotykiem ( co za lekkomyślność leczenia ). Koniec nocnych przygód - Kasia w ciepłej pościeli. Następnego ranka nasza bohaterka jak nowa, razem z przyjaciółką Marzeną melduje się w redakcji, oko w oko z szefem, pragnąc zaprezentować mu swoje dwa nowe pomysły na sensacyjne artykuły. Czy zostaną przyjęte? Nad treścią ich trzeba popracować. Podczas kolejnego spotkania okazuje się, że Winicjusz wcale nie jest tak antypatycznym mężczyzną, a w knajpie obok której w krzakach, poprzedniej nocy schowała się Kaśka, ktoś został postrzelony. Akcja książki rozwija się sympatycznie i nabiera tempa. Bukiet kwiatów dostarczony tzw. posłańcem od Krzysztofa, to znów napad na Kasię na schodach . Szkoda, że pies nie zainterweniował, lecz uciekł dziarsko na zielone, przed blokiem. A wszystko kręci się wokół zeznań, które powinna wycofać. I jeszcze w czasie powrotu z Multikina (ach ta Kasia, znów nocną porą !) spotkanie na dworcu i przygarnięcie Andrzejka w piżamce i kapciach, małego półsieroty. Chabrowe sny zawierają szereg ciekawie przedstawionych postaci i sytuacji także rodzinnych, które intrygują i wzruszają. Jest wątek miłosny, na który niecierpliwie czekałam, rozwijający się powoli i zakończenia nie zdradzę, ale wiem, że często pod szorstkimi ripostami ukrywa się wielkie pragnienie miłości. A dlaczego chabrowe? Myślę, że czytelnik sam znajdzie odpowiedź.Przeczytałam z przyjemnością, dobrze skonstruowane dialogi, płynna akcja, dla czytelnika - relaks przed komputerem.
Chachary. Sceny sądowe w Stalinogradzie
Józef Musiol
Anegdotyczne opowieści o procesach sądowych w Stalinogrodzie, jak nazywano Katowice, w latach 1953-1956. Przesłuchania obnażają absurdy ówczesnej rzeczywistości, w czym współgrają utrzymane w żartobliwym tonie gwarowe wypowiedzi wezwanych do sądu mieszkańców miasta.
Chack. Gracze. Opowieść o szulerach
Włodzimierz Bolecki
Brawurowa powieść o upadku I Rzeczpospolitej, o targowicy i karcianych szulerach Literacka gra o najwyższą stawkę Kim był Chack? Nie sposób odnaleźć go na kartach historycznych opracowań i podręczników. Wiadomo jedynie, że Chack, czyli Ignacy Chadźkiewicz vel Chodźkiewicz, istniał naprawdę. Wiedzieli o nim nawet Mickiewicz i Słowacki, ale z biegiem lat historia zapomniała o Chacku. A była to postać nietuzinkowa uchodził za mistrza karcianych szulerów i polskiego Casanovę. Jak wieść niosła, był agentem targowiczan, carskiej Rosji, Francji, a także generałem policji w Neapolu. Włodzimierz Bolecki, znany krytyk i historyk literatury, postanowił wydobyć go z cienia i uczynić główną postacią swej powieści. Jednak w tym wielowątkowym i polifonicznym utworze bohaterów jest wielu i nic nie jest takie, jakim się wydaje Chack to powieść o ludziach uwikłanych w wielką historię, o wzniosłych hasłach i pięknych ideach, a równocześnie o towarzyszących im na każdym kroku niskich pobudkach i szkaradnych postępkach. Przez niemal każdą stronę przewija się korowód arcyciekawych postaci są tu zwolennicy reform i Konstytucji 3 maja, ale przede wszystkim są targowiczanie, między którymi porusza się, czasem na pierwszym planie, czasem w tle, tytułowy bohater Chack. Czy to on rozdaje karty w grze o los Polski? Bolecki z wielką dbałością o historyczne detale, ale i z dużą dawką literackiej odwagi odtwarza epokę przemian i niepokojów, gdy w blasku dokonującej się we Francji rewolucji upadała I Rzeczpospolita. Przywołuje dokumenty, opracowania i pamiętniki, a kiedy wymaga tego powieściowa gra nie cofa się przed literackim kamuflażem. Dzięki temu czytelnik wciągany jest w grę równie mocno, jak uwikłani są w nią powieściowi bohaterowie. Prozatorski debiut znanego badacza literatury to wielki historyczny fresk, powieść łotrzykowska i silva rerum w jednym. Wspaniałe, imponujące dzieło, porywające w głąb naszego jądra ciemności. prof. Andrzej Nowak Włodzimierz Bolecki (1952) historyk i teoretyk literatury, krytyk literacki, eseista, scenarzysta, profesor w IBL PAN. Autor wielu publikacji naukowych, opracowań i książek literaturoznawczych. Zajmuje się m.in. twórczością Wacława Berenta, Aleksandra Wata, Brunona Schulza, Witolda Gombrowicza, Józefa Mackiewicza i Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.
Zofia A. Brzozowska
Prezentowana monografia stawia sobie za cel ukazanie literackich wizerunków Arabek i Persjanek z IV–VIII w., które odnaleźć można w utworach cerkiewnosłowiańskich (przede wszystkim – proweniencji staroruskiej) z XI–XVI w. W trzech pierwszych rozdziałach znajdzie Czytelnik omówienie obrazu kobiet, żyjących na Bliskim Wschodzie w erze przedmuzułmańskiej: mieszkanek perskiego imperium Sasanidów (224–651), ale nade wszystko – członkiń wielu plemion arabskich, znajdujących się we wspomnianym okresie na różnym stopniu rozwoju społecznego i cywilizacyjnego, będących wyznawczyniami tradycyjnych bóstw pogańskich, chrześcijaństwa, judaizmu lub zoroastryzmu. Rozdział czwarty poświęcony został pierwszym muzułmankom, tj. żonom i córkom proroka Mahometa, a piąty – małżonce jednego z kalifów z dynastii Umajjadów (661–750). Materiał badawczy stanowią teksty, powstałe kilka stuleci po opisywanych w nich wydarzeniach i na odmiennym kulturowo obszarze, tj. w środowisku Słowian, którzy przyjąwszy chrześcijaństwo w obrządku wschodnim, weszli w sferę bezpośredniego oddziaływania cywilizacji bizantyńskiej (Bułgarzy, Serbowie, Rusini). Podstawą analizy są przede wszystkim teksty staroruskie, zebrane przez autorkę w znacznej mierze w latach 2017–2021, w toku bezpośrednich badań nad materiałem rękopiśmiennym, prowadzonych w Rosyjskiej Bibliotece Narodowej w St. Petersburgu oraz w zbiorach trzech instytucji moskiewskich: Rosyjskiej Biblioteki Państwowej, Państwowego Muzeum Historycznego i Rosyjskiego Państwowego Archiwum Akt Dawnych. * Książka Zofii A. Brzozowskiej odsłania przed Czytelnikiem praktycznie nieznany świat literackiego postrzegania – przez chrześcijańskich, średniowiecznych greckich i ruskich pisarzy – kobiet kręgu orientalnego w okresie poprzedzającym nastanie islamu oraz po jego ukształtowaniu na Półwyspie Arabskim i poza nim. Historie tych kobiet, pod piórami greckich i ruskich pisarzy miały posiadać także walor dydaktyczny dla ówczesnego czytelnika lub słuchacza. I niewątpliwie posiadały, Autorka to właściwie wydobyła. Transmisja tych przekazów źródłowych – nierzadko zdeformowanych z różnych względów – do Bizancjum, potem na Ruś, ukazuje stopień zainteresowania zdawałoby się egzotycznym, odmiennym wyznaniowo, odległym światem. Dr hab. Zdzisław Pentek, prof. UAM Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu
Michaił Lermontow
Wersja dwujęzyczna polsko rosyjska. Tekst - : polski / . Abrek - w folklorze północnego Kaukazu postać szlachetnego, żyjącego samotnie wojownika. Po rosyjskim podboju Kaukazu na przełomie XVIII i XIX wieku, terminem tym zaczęto określać powstańców walczących z najeźdźcą. Przed rosyjskim podbojem Kaukazu, abrekiem stawał się przestępca, uciekający przed karą z rąk swojej społeczności za dokonany występek. Abrek albo uciekał do innej wioski, gdzie ukrywał swoją tożsamość i przybierał nowe imię, albo żył dziko w górach, do czasu nieuchronnej śmierci z głodu. Abrek ze zrozumiałych względów budził uczucie strachu i nienawiści. () Skutkiem rosyjskiego podboju Kaukazu i późniejszych kolonialnych rządów, było podejmowanie przez miejscową ludność oporu w formie walki partyzanckiej. Pojęcie abreka-banity przeszło wówczas znamienną ewolucję. Często abrekami stawali się bowiem ludzie prześladowani przez Rosjan, a nie osoby łamiące zwyczajowe prawo miejscowe. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Abrek) .
Karol May
Chajjal. Powieść wschodnia, to wspaniała przygodowa opowieść znakomitego niemieckiego pisarza - Karola Maya, większości czytelników znanego głównie z powieści o tematyce indiańskiej. Już sam początek Chajjala zaczyna się intrygująco: Zwycięska, El Káhira, lub Bauwaabe el bilad esz szark, t. j. Wrota Wschodu, tak brzmią określenia, którymi Egipcjanin nazywa stolicę swojego kraju. O ile pierwsza nazwa od dawna już nie odpowiada rzeczywistości, o tyle druga zupełnie jest słuszna. Kair bowiem istotnie można nazwać Wrotami Wschodu. Najbardziej z pośród miast wschodnich wystawiona na wpływy Zachodu, zwycięska niegdyś El Kahira tak z wiekami osłabła, że dziś naporowi tych wpływów wcale nie może się oprzeć. Z roku na rok Kair staje się miastem coraz bardziej frankońskim... ale... ale mimo europeizacji Wschód nadal pozostaje sobą - dla nas tajemniczym, egzotycznym, zagadkowym, z fascynująca kulturą, zwyczajami, które są dla nas dziwne... Co się wydarzyło, jak wartko toczyła się akcja Chajjala - tego wszystkiego dowie się czytelnik po przeczytaniu proponowanej przez nas książki. Zachęcamy do lektury!
H.C. McNeile
This is a well-written book with a fast-changing storyline. One of Drummonds colleagues dies in a mysterious way. The main character wants to find out the cause of death. There were no traces of wounds on the body of the victim, no traces of weapons. Drummond was amazed that one of the millionaires was traveling in a boat with the victim.