Publisher: 8
Niechciane dziedzictwo. Nieruchomości zabytkowe na Dolnym Śląsku w latach 1945-1989
Adriana Merta-Staszczak
Bardzo dobrze się stało, że dr Adriana Merta-Staszczak zajęła się złożonym problemem powojennych zabytkowych nieruchomości na Dolnym Śląsku, bo choć poświęcono mu już sporo publikacji syntetyzujących i opracowań poszczególnych aspektów lub pojedynczych zabytków, to brak było dotąd sumarycznego monograficznego przeglądu całości zagadnienia, z jego uwarunkowaniami historyczno-politycznymi, ideologicznymi, psychospołecznymi, administracyjno-prawnymi i ekonomicznymi - które w dużej mierze zapewnia prezentowana książka. [...] Na podkreślenie zasługuje bogata podstawa źródłowa monografii. Autorka sięgnęła po zasoby niemal wszystkich polskich archiwów, w których znajdują się dokumenty związane z podjętym problemem, a także archiwalia znajdujące się w zasobach muzeów, uczelni i organizacji społecznych. z recenzji dr. hab. Stefana Bednarka, prof. UWr Niewątpliwie mocną stroną książki jest zastosowana przez Autorkę metoda badawcza. Interdyscyplinarny charakter pracy z pogranicza ekonomii, historii i historii sztuki zadecydował o zaadaptowaniu narzędzi metodologicznych dostarczanych przez wszystkie te dyscypliny naukowe. z recenzji dr. hab. Jędrzeja Chumińskiego, prof. UE we Wrocławiu Dr Adriana Merta-Staszczak - uzyskała stopień naukowy doktora nauk humanistycznych w zakresie historii na Uniwersytecie Wrocławskim. Obecnie adiunkt w Studium Nauk Humanistycznych i Społecznych Politechniki Wrocławskiej. Jest członkiem Polskiego Towarzystwa Historii Gospodarczej i Dolnośląskiego Towarzystwa Regionalnego oraz uczestniczką krajowych i międzynarodowych programów badawczo-dydaktycznych. Bierze aktywny udział w Dolnośląskich Festiwalach Nauki i Europejskich Dniach Dziedzictwa. Jej zainteresowania badawcze obejmują takie zagadnienia, jak przeobrażenia w rolnictwie polskim po 1945 roku, rola instytucji w rozwoju obszarów wiejskich oraz zagospodarowanie dolnośląskich obiektów zabytkowych. Jest autorką kilkudziesięciu publikacji naukowych. W ostatnich pracach podejmowała m.in. problematykę funkcjonowania państwowych gospodarstw rolnych, obrotu nieruchomościami zabytkowymi po transformacji ustrojowej oraz czynników wpływających na zachowanie obrazu kulturowego Dolnego Śląska.
Niechciani generałowie. Sosabowski, Maczek, Bór Komorowski i inni . Powojenne losy polskich oficerów
Szymon Nowak
Na londyńskiej paradzie zwycięstwa w 1946 roku, w której obok Anglików i Amerykanów maszerowali nawet sanitariusze z Fidżi i oddziały robocze z Seszeli, zabrakło Polaków. Rząd Jego Królewskiej Mości na dwa tygodnie przed defiladą rozwiązał Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie. Kontradmirał Józef Unrug, dowódca Polskiej Floty i Obrony Wybrzeża w 1939 roku. Po kapitulacji Kriegsmarine zaproponowała mu służbę w swoich szeregach. Odmówił. Po wojnie, aż do lat pięćdziesiątych, naprawiał silniki w kutrach rybackich w Maroku. Gen. Stanisław Sosabowski twórca i dowódca legendarnej polskiej brygady spadochronowej, szykowanej do desantu w okupowanej Polsce. Ostrzegał, że desant planowany pod Arnhem będzie zrzucony o jeden most za daleko. W powojennym Londynie próbował sił w branży meblarskiej, a potem pracował przez lata jako magazynier. Gen. Tadeusz Komorowski Bór - komendant Armii Krajowej. Były Wódz Naczelny Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie utrzymywał się w Londynie z pracy tapicera. Gen. Stanisław Maczek - dowódca największej przedwrześniowej polskiej jednostki pancernej. W 1939 r. nie przegrał żadnej bitwy. Dowódca Czarnych diabłów, bohater spod Falaise Chambois i Bredy. Żeby utrzymać przykutą do wózka inwalidzkiego córkę Małgorzatę, podawał piwo jako barman i pilnował bramy klubu sportowego w Edynburgu.
Niechciani, nielubiani. Warszawski rap lat 90
Filip Kalinowski
Brak pieniędzy, perspektyw; stres sam wiesz, jak jest. Rap to muzyka miejsc, ludzi i czasów, która jak żaden inny gatunek odbija szarą i niekiedy trudną rzeczywistość. Dlatego bezpańskie dzieci polskiej transformacji znalazły w rapie otuchę i świadomość, że są też inni, którzy widzą świat takim, jaki jest naprawdę. Autentyczność była bowiem w rapowym środowisku największą wartością, ostatecznym sprawdzianem tego, komu można wierzyć. Filip Kalinowski niczym osiedlowy kronikarz prowadzi nas przez historię warszawskiego rapu lat dziewięćdziesiątych, pokazując, że to właśnie w tej muzyce jak w soczewce skupiło się wszystko, co na podwórka przyniosły pierwsze lata III RP. Zręcznie lawiruje między ciemną i jasną stroną stołecznego rapu, pisząc zarówno o tych, którzy spisywali kolejne strony chuligańskiego raportu z osiedla, jak i o tych, którzy spontanicznie i lekko bawili się słowem. Wszystko to na tle największych bolączek ostatniej dekady XX wieku drapieżnego kapitalizmu, zorganizowanej przestępczości, epidemii brown sugar, policyjnych nadużyć i innych osiedlowych akcji. Książka Kalinowskiego to pasjonująca podróż przez Warszawę lat dziewięćdziesiątych i opowieść o tych, którzy niechciani, nielubiani czuli się nie bez powodu, a swoją prawdę i bunt mogli wyrazić w rymach i bitach.
AT. Michalak
Gdy przyjaciel narzeczonego jest największą miłością twojego życia Sydney, początkująca malarka, mieszka w Nowym Jorku. Właśnie szykuje się do ślubu z dobrze zapowiadającym się prawnikiem Colinem. Przyszły mąż jest czarujący i przystojny, ma tylko jedną wadę. Niewłaściwego przyjaciela. Młody pediatra Logan Pierce jest znany z imprezowego stylu życia i lekkiego podejścia do kobiet. Logan dostał się na rezydenturę na oddziale pediatrii nowojorskiego szpitala i poprosił Colina o przysługę. Chciałby na jakiś czas zamieszkać z nim i z Sydney. Podczas gdy Colin szczerze się cieszy z takiego obrotu spraw, jego narzeczonej wcale nie jest do śmiechu. Zgodziła się na chwilową obecność współlokatora wbrew sobie. Logan Pierce nie jest dla niej tylko przyjacielem Colina. Jest kimś więcej. Niespełnioną miłością, o której Sydney za wszelką cenę pragnie zapomnieć... Gorący romans slow burn z motywami: enemies to lovers hate - love forbidden attraction betrayal and redemption love triangle
AT. Michalak
Gdy przyjaciel narzeczonego jest największą miłością twojego życia Sydney, początkująca malarka, mieszka w Nowym Jorku. Właśnie szykuje się do ślubu z dobrze zapowiadającym się prawnikiem Colinem. Przyszły mąż jest czarujący i przystojny, ma tylko jedną wadę. Niewłaściwego przyjaciela. Młody pediatra Logan Pierce jest znany z imprezowego stylu życia i lekkiego podejścia do kobiet. Logan dostał się na rezydenturę na oddziale pediatrii nowojorskiego szpitala i poprosił Colina o przysługę. Chciałby na jakiś czas zamieszkać z nim i z Sydney. Podczas gdy Colin szczerze się cieszy z takiego obrotu spraw, jego narzeczonej wcale nie jest do śmiechu. Zgodziła się na chwilową obecność współlokatora wbrew sobie. Logan Pierce nie jest dla niej tylko przyjacielem Colina. Jest kimś więcej. Niespełnioną miłością, o której Sydney za wszelką cenę pragnie zapomnieć... Gorący romans slow burn z motywami: enemies to lovers hate - love forbidden attraction betrayal and redemption love triangle
Djali Amadou Amal
Odważna powieść, która w 2020 roku stała się sensacją literacką we Francji. Kameruńska pisarka przełamuje tabu i oddaje głos kobietom z Sahelu, które na co dzień doświadczają przemocy. Trzy kobiety, trzy historie, trzy powiązane ze sobą losy. Ta polifoniczna powieść jest poruszającym świadectwem. Ukazuje losy młodziutkiej Ramli oderwanej od ukochanego, jej siostry Hindou wydanej za brutalnego kuzyna oraz nieco dojrzalszej Safiry, której męża musiała poślubić Ramla. Djali Amadou Amal jako pierwsza afrykańska pisarka przełamuje tabu i mówi autentycznym głosem kobiet z Sahelu o przemocy, jakiej doświadczają na co dzień, zwłaszcza w aranżowanych poligamicznych małżeństwach. Największą cnotą, której oczekuje się od kobiet w tamtej kulturze, jest munyal, cierpliwość, bo na końcu cierpliwości jest niebo. Jednak niebo może stać się piekłem Czy odważnym i ambitnym, a na pewno nie cierpliwym bohaterkom uda się wydostać z tego piekła? Francuskie wydanie Niecierpliwych (Les Impatientes) w 2020 roku znalazło się w finale Nagrody Goncourtów, zdobyło Prix Goncourt des lycéens i spotkało się z bardzo dobrym przyjęciem w wielu krajach (Choix Goncourt w Wielkiej Brytanii, Tunezji, Serbii, Algierii, Grecji, Czechach oraz krajach Bliskiego Wschodu). Ukazało się już angielskie, włoskie, niemieckie, chorwackie, brazylijskie i arabskie wydanie powieści. Wkrótce premiera szwedzka.
Niecierpliwość motyli i inne opowiadania
Grzegorz Wawrzyński
Wybór utworów z cyklu "Jednoskrzydły. Opowieść z puzzli", które prezentują wydarzenia z życia Mateusza, rozgrywające się w rożnych momentach jego życia - od połowy lat siedemdziesiątych do początku XXI wieku. Zdarzenia przedstawiane w poszczególnych utworach mają wpływ na późniejsze losy bohatera, który wierzy, że wszystko, co go spotyka, wskazuje mu drogę do przeznaczenia. Te historie wyobraziły się naprawdę. Dodatkowo książka zawiera opowiadanie pt. "Schoolfobia" ze zbioru „Oczodołem” będące swego rodzaju wariacją na temat pewnego dowcipu i schematu fabularnego.
Piotr A. Świtalski
Środowisko międzynarodowe zostało po zakończeniu zimnej wojny wprawione w ciągły, dynamiczny ruch i coraz trudniej poddaje się opisowi. Jeszcze trudniej przychodzi prognozowanie jego zmian. Niecierpliwość świata jest ujętą w eseistycznej formie próbą spojrzenia na najważniejsze wyzwania dla polityki międzynarodowej w skali globalnej i europejskiej. Zawiera krytyczną analizę teorii i koncepcji nowego porządku światowego. Autor - z pozycji praktyka, dyplomaty - ocenia perspektywy zwiększenia roli Europy w sprawach globalnych i pod tym kątem rozpatruje konieczne zmiany w europejskiej architekturze instytucjonalnej. Esej kończy syntetyczny przegląd problemów polskiej polityki zagranicznej w procesie jej postępującej europeizacji i globalizacji.
Adam Dzierżek
Pamiętaj, Karol, po co to robisz powiedziała spokojnym głosem. Tu nie chodzi o zemstę czy odwet, ale o wyrównanie. O równowagę. A równowaga to pokój. Pamiętasz, jak rozmawialiśmy o pokoju? Jak zrozumiecie, że za uderzenie brata albo siostry czeka was dokładnie to samo, to przestaniecie się bić. Będzie między wami równowaga. Lepiej, jak nikt nie jest nic nikomu winien, prawda? W małym mazurskim uzdrowisku dochodzi do pierwszego od wielu lat brutalnego morderstwa. Ofiarą jest bezdomna kobieta, a jej śmierć zostaje powiązana z przypadkami tajemniczych zgonów, do których dochodziło w Młodziewicach na przestrzeni ostatnich kilku tygodni. Lokalna komenda policji może polegać na swoim jedynym śledczym, podkomisarzu Karolu Kośnierzu. A ten, choć ma opinię pracoholika, nie może poszczycić się wybitnymi osiągnięciami w rozwiązywaniu spraw kryminalnych. Aby ratować dobre imię miasta, szczycącego się od lat najniższym poziomem przestępczości w województwie, do pomocy skierowany zostaje komisarz Wiktor Bogart z komendy wojewódzkiej legendarny śledczy prowadzący wiele znanych spraw kryminalnych. Co jednak, jeżeli nie da się uciec przed tym, co w nas siedzi? Nikt nie wie, że podkomisarz Kośnierz ma własny kodeks moralny: oko za oko, ząb za ząb, pobicie za pobicie. Czy nadszedł moment, w którym będzie mógł wymierzyć najwyższy wymiar kary? Czy sprowadzony do pomocy w śledztwie komisarz Bogart zdoła zmierzyć się nie tylko z mordercą, lecz także z własnymi demonami? W zapomnianym przez Boga miasteczku zło zdaje się zawsze pełzać tuż pod powierzchnią ziemi.
Adam Dzierżek
Pamiętaj, Karol, po co to robisz powiedziała spokojnym głosem. Tu nie chodzi o zemstę czy odwet, ale o wyrównanie. O równowagę. A równowaga to pokój. Pamiętasz, jak rozmawialiśmy o pokoju? Jak zrozumiecie, że za uderzenie brata albo siostry czeka was dokładnie to samo, to przestaniecie się bić. Będzie między wami równowaga. Lepiej, jak nikt nie jest nic nikomu winien, prawda? W małym mazurskim uzdrowisku dochodzi do pierwszego od wielu lat brutalnego morderstwa. Ofiarą jest bezdomna kobieta, a jej śmierć zostaje powiązana z przypadkami tajemniczych zgonów, do których dochodziło w Młodziewicach na przestrzeni ostatnich kilku tygodni. Lokalna komenda policji może polegać na swoim jedynym śledczym, podkomisarzu Karolu Kośnierzu. A ten, choć ma opinię pracoholika, nie może poszczycić się wybitnymi osiągnięciami w rozwiązywaniu spraw kryminalnych. Aby ratować dobre imię miasta, szczycącego się od lat najniższym poziomem przestępczości w województwie, do pomocy skierowany zostaje komisarz Wiktor Bogart z komendy wojewódzkiej legendarny śledczy prowadzący wiele znanych spraw kryminalnych. Co jednak, jeżeli nie da się uciec przed tym, co w nas siedzi? Nikt nie wie, że podkomisarz Kośnierz ma własny kodeks moralny: oko za oko, ząb za ząb, pobicie za pobicie. Czy nadszedł moment, w którym będzie mógł wymierzyć najwyższy wymiar kary? Czy sprowadzony do pomocy w śledztwie komisarz Bogart zdoła zmierzyć się nie tylko z mordercą, lecz także z własnymi demonami? W zapomnianym przez Boga miasteczku zło zdaje się zawsze pełzać tuż pod powierzchnią ziemi.
Nieco o mitologii polskiej i słowiańskiej
Jan Radwański
REPRINT. Krotka rzecz mitologii słowiańskiej w ogólności a w szczególności jednej zabawy ludowej, w Polsce Turoniem zwanej. Nazwa Turoń pochodzi od tura. Gdy Turoń (to jest przedstawiający tura) miał łeb ośli, nazwa się nie zmieniała: bo łeb ośli dla łatwiejszego przyrządzenia go, w braku rogów na ustrojenie łba wolego, zdaje się, był dawany. Człowiek-figlarnik zwany mający na swej głowie sztuczny łeb woli, lub ośli, przyodziany kożuchem sierścią, wywróconym od grzbietu, a płachtą lub czym innym od przodu, mający ręce i nogi okutane w jakie tam rękawy futrem na zewnątrz wywrócone, tak się w tym całym przybraniu układa, aby mógł jako taki zwierz, na czworakach chodzić lub też na dwóch dęba stawać bez zdradzenia swej właściwej postaci. Tak ubranego Turoniem nazywają. Jeden lub trzech ludzi towarzyszy mu do kompanii. Gdy gdzie przyjmują takie odwiedziny, Turoń wchodzi na czworakach. Zwykle trzymany bywa na sznurku przez przewodnika i na jego-to rozkazy bądź na czworgu chodzi, bądź się prostuje, a przytem, sam ze siebie, zżyma się i ryk udaje, otwiera mordę (za pomocą sznurka) i zamyka (która kłapie, lub nie, w miarę tego, z czego zrobiona), oczywista dla przerażenia młodych widzów i udawania, że iście jest żywym...
Martyna Bunda
Powieść o wielkiej historii i kobietach, które jako jedyne są w stanie się jej przeciwstawić Brawurowy debiut literacki i hołd złożony kobiecej solidarności Dziewcza Góra, niewielka wieś na Kaszubach. To właśnie tu, w domu wybudowanym za pieniądze z ubezpieczenia po zmarłym tragicznie mężu, Rozela wychowuje trzy córki. Najstarsza Gerta przypomina matkę, jest rzetelna i aż do przesady odpowiedzialna, średnia Truda, odwrotnie, umie korzystać z życia i łatwo daje się ponieść porywom serca, z kolei najmłodsza Ilda sporo myśli o śmierci i uwielbia prowokować wszystkich wokół. W rozpisanej na wiele lat i głosów opowieści poznajemy losy kobiet najpierw tragiczne wydarzenia wojenne, a potem czasy, gdy nastała nowa władza. Bohaterki, aby przetrwać, muszą nauczyć się nie okazywać uczuć. Nieczułość staje się ich tarczą przed przeciwnościami losu i złymi językami. Tam, gdzie inni by się załamali, Rozela i jej córki prą do przodu. Mimo pozornej nieczułości wszystkie są ze sobą bardzo związane, a rodzinny dom w Dziewczej Górze przyciąga je jak magnes. Nieważne, jak daleko wypuszczają się w świat, zawsze tu wracają po nieczule czułe wsparcie, miłość i bliskość. Martyna Bunda stworzyła wciągającą sagę, która zadziwia nastrojem, kompozycją i świetnie odmalowanymi postaciami. Nieczułość to powieść o Polkach, a także o skomplikowanych ostatnich kilkudziesięciu latach polskiej historii. Bunda porusza ważne tematy i dotyka wciąż niezabliźnionych ran, robi to jednak nie po to, aby prowokować, ale by oddać hołd kobiecej solidarności, naszym matkom, babkom i ich wielkiej sile.
Martyna Bunda
Powieść o wielkiej historii i kobietach, które jako jedyne są w stanie się jej przeciwstawić Brawurowy debiut literacki i hołd złożony kobiecej solidarności Dziewcza Góra, niewielka wieś na Kaszubach. To właśnie tu, w domu wybudowanym za pieniądze z ubezpieczenia po zmarłym tragicznie mężu, Rozela wychowuje trzy córki. Najstarsza Gerta przypomina matkę, jest rzetelna i aż do przesady odpowiedzialna, średnia Truda, odwrotnie, umie korzystać z życia i łatwo daje się ponieść porywom serca, z kolei najmłodsza Ilda sporo myśli o śmierci i uwielbia prowokować wszystkich wokół. W rozpisanej na wiele lat i głosów opowieści poznajemy losy kobiet najpierw tragiczne wydarzenia wojenne, a potem czasy, gdy nastała nowa władza. Bohaterki, aby przetrwać, muszą nauczyć się nie okazywać uczuć. Nieczułość staje się ich tarczą przed przeciwnościami losu i złymi językami. Tam, gdzie inni by się załamali, Rozela i jej córki prą do przodu. Mimo pozornej nieczułości wszystkie są ze sobą bardzo związane, a rodzinny dom w Dziewczej Górze przyciąga je jak magnes. Nieważne, jak daleko wypuszczają się w świat, zawsze tu wracają po nieczule czułe wsparcie, miłość i bliskość. Martyna Bunda stworzyła wciągającą sagę, która zadziwia nastrojem, kompozycją i świetnie odmalowanymi postaciami. Nieczułość to powieść o Polkach, a także o skomplikowanych ostatnich kilkudziesięciu latach polskiej historii. Bunda porusza ważne tematy i dotyka wciąż niezabliźnionych ran, robi to jednak nie po to, aby prowokować, ale by oddać hołd kobiecej solidarności, naszym matkom, babkom i ich wielkiej sile. AUDIOBOOK CZYTA ANNA KERTH
Stanislaw Salapa
Zaślepienie i nieczysta gra podobne rodzą owoce. Jarosław Kurka budzi się któregoś dnia w całkiem nowej rzeczywistości. Jest rok 1989. Żegnajcie, towarzysze! Idzie nowe. Gospodarczą drogę donikąd zastępuje kapitalizm w swej surowej jeszcze i dzikiej postaci. Odchodzi uładzony i oswojony świat, w którym dyrektor Kurka czuł się bezpiecznie. Jak się zachowa, gdy ostatecznie uświadomi sobie ogrom otaczających go zmian? Czy pozwoli, by zawładnęły nim nostalgiczne wspomnienia? Czy zawalczy o należną mu pozycję i szacunek? Wyścig o odnalezienie swojego miejsca w nowo urządzonym świecie spędza mu sen z powiek. Podobnie jak piękna Katarzyna, z którą nawiązuje wyjątkową relację... Rzeczywistość nie odbiegała zanadto od snów Jarosława Kurki. Miała coś z sennych koszmarów, tyle tylko że nie dało się jej nijak zatrzymać i odprawić w niebyt. Chwilowa przerwa w obcowaniu z codzienną udręką mogła zaistnieć tylko po zapadnięciu w sen, ale ten wcale nie musiał przynosić wyłącznie wytchnienia, o czym sam miał okazję przekonać się, i to niejeden raz. Dotkliwość bezlitosnej rzeczywistości swoje źródło miała w czasach niezbyt odległych, ba, prawie tak bliskich, że wydawały się wyciągać pomocną dłoń, ale ta pozostawała z każdym przemijającym dniem już tylko blednącym złudzeniem odchodzącej w niebyt nadziei.
Krystyna Śmigielska
Powieść obyczajowa. Zielona teczka, w której student filologii polskiej oddaje swoją semestralną pracę, nieoczekiwanie uruchamia lawinę zaskakujących i kontrowersyjnych wydarzeń. Zawarta w niej treść sprawia, że dorobek naukowy kilku wykładowców może zostać podany w wątpliwość, a ich kariery, staną pod znakiem zapytania. Natychmiast rodzą się bardzo niepokojące domysły i pytania - czy to prowokacja, zuchwałe oszustwo, podła kradzież, a może nikczemny plagiat? "Niedaleko od jabłoni" to obyczajowa opowieść, hołdująca ważnym wartościom, jakimi są wzajemne zaufanie, uczciwości i przyjaźni. W swojej powieści, Krystyna Śmigielska w inteligentny i subtelny sposób, porusza temat odwagi i konsekwencji w dokonywaniu życiowych wyborów, postępowaniu zgodnie z własnym sumieniem oraz snuje opowieść o ludzkich relacjach, które niekiedy potrafią być skomplikowane. Producentem audiobooka jest Sound Stories and Wydawnictwo KAGO
Niedaleko pada granat od jabłoni
Agnieszka Dauksza
"Lina trzymała Ewę kurczowo, na wypadek, gdyby ktoś próbował ją wyrwać. Ale ani sekundy się nie wahała. Szła z brzegu kolumny. Wyciągnęła ręce, paliły mięśnie. Napięła je, rzuciła dziecko, jak najdalej, ponad płotem, między jabłonki. Zaczęło płakać. Więcej nie słyszała, szli jak nakręceni, nikt nie zwrócił uwagi. Chyba nikt". Bohaterkę tej książki napędza zew przetrwania i tęsknota za córką. Czy dziecko, które po wojnie odnalazła w sierocińcu, było tamtą dziewczynką? Dlaczego zgodziła się, by adoptowało je małżeństwo Tuwimów? Gdy pół wieku później dochodzi wreszcie do spotkania obu kobiet, nadal nie ma pewności, kim dla siebie są. Czy opowieść może to wyjaśnić? Agnieszka Dauksza z precyzją i literackim kunsztem pisze o uwikłaniu postaci w strategie przetrwania, asymilacji i awansu. Docieka, co w ich losach jest najbardziej prawdopodobne, zestawia sprzeczne racje, nie rozstrzyga cudzych i własnych wątpliwości. Pyta, jak określać status pogubionych dzieci i matek, jak mówić o osobach bez pochodzenia, o ludziach rozbitkach. Które więzy są ważniejsze: z krwi czy z wyboru? I ile granic trzeba przekroczyć, by miejsce urodzenia odczuwać jako własne? Im bardziej poddajemy się rytmowi tej obłędnej pod wieloma względami opowieści, tym wyraźniej widzimy, jak jednostkowe losy przeradzają się w przypowieść o niepewności. Autorka subtelnie wykorzystuje różne konwencje - literatury faktu, eseju, prozy poetyckiej - by stworzyć tekst podający w wątpliwość pewniki historyczne i biograficzne, skłaniający do czujności wobec formy, która zwodzi. Z pewnością jednak przynajmniej w jednym można zaufać Linie Fischman: "Słowa kłamią albo wszystko było kłamstwem".