Publisher: 8
Marian Butrym
Wciągający od pierwszej strony i napisany w swobodnym, rozrywkowym stylu kryminał milicyjny z kultowej serii „Ewa wzywa 07” wydawnictwa Iskry (rok wyd. 1975, zeszyt nr 80, nakład: 100 tys. + 275 egz.), którego akcja przypada na lata 70. Śledztwo prowadzi kapitan Piotr Morski. EWA HELLEŃSKA (KlubMOrd.com): Już sam początek zwiastuje, że mamy do czynienia z o klasę lepszym dziełkiem niż inne kryminały z tego okresu. Autor ma do swojego bohatera (kapitana Morskiego) i kryminalnej konwencji stosunek wybitnie pobłażliwy. Tym samym „Pajęczyna” bardziej przypomina elokwentny pastisz, a nawet parodię niż kolejną police story. Morski, przeświadczony o własnym powołaniu, inteligentny i zblazowany, zupełnie jak Phillip Marlow, leniwie poddaje się wydarzeniom. Przekonany o fatalistycznym losie (niczym conradowski charakter) z uporem maniaka odsuwa na dalszy plan prywatne życie i zmierza ku rozwiązaniu dość idiotycznej intrygi. Chodzi w niej o sztuczną przędzę i okołoprzędzalniane wykroczenia, w które zaplątana jest (jak to w przędzę) przesadna jak na tak niewielką historię grupa ludzi. Przędza owa jest oczywiście regularnie kradziona, a raczej jak się w tamtych pięknych (bez ironii) czasach określało załatwiana lub wynoszona (z zakładu się wynosiło). Autor tej książki, Marian Butrym (1942–1988), był znanym dziennikarzem muzycznym piszącym o muzyce jazzowej i rockowej. Nie powinno więc dziwić, że znajdziemy w jego książce liczne odniesienia do tego rodzaju muzyki. Był on też znany z ciętego (i barwnego) pióra, którego niewątpliwie użył przy pisaniu tego kryminału. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 63. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.
Marian Butrym
Wciągający od pierwszej strony i napisany w swobodnym, rozrywkowym stylu kryminał milicyjny z kultowej serii „Ewa wzywa 07” wydawnictwa Iskry (rok wyd. 1975, zeszyt nr 80), którego akcja przypada na lata 70. Śledztwo prowadzi kapitan Piotr Morski. EWA HELLEŃSKA (KlubMOrd.com): Już sam początek zwiastuje, że mamy do czynienia z o klasę lepszym dziełkiem niż inne kryminały z tego okresu. Autor ma do swojego bohatera (kapitana Morskiego) i kryminalnej konwencji stosunek wybitnie pobłażliwy. Tym samym „Pajęczyna” bardziej przypomina elokwentny pastisz, a nawet parodię niż kolejną police story. Morski, przeświadczony o własnym powołaniu, inteligentny i zblazowany, zupełnie jak Phillip Marlow, leniwie poddaje się wydarzeniom. Przekonany o fatalistycznym losie (niczym conradowski charakter) z uporem maniaka odsuwa na dalszy plan prywatne życie i zmierza ku rozwiązaniu dość idiotycznej intrygi. Chodzi w niej o sztuczną przędzę i okołoprzędzalniane wykroczenia, w które zaplątana jest (jak to w przędzę) przesadna jak na tak niewielką historię grupa ludzi. Przędza owa jest oczywiście regularnie kradziona, a raczej jak się w tamtych pięknych (bez ironii) czasach określało załatwiana lub wynoszona (z zakładu się wynosiło). Autor tej książki, Marian Butrym (1942–1988), był znanym dziennikarzem muzycznym piszącym o muzyce jazzowej i rockowej. Nie powinno więc dziwić, że znajdziemy w jego książce liczne odniesienia do tego rodzaju muzyki. Był on też znany z ciętego (i barwnego) pióra, którego niewątpliwie użył przy pisaniu tego kryminału. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 63. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.
Jonathan Kellerman
Mroczny thriller autora bestsellerów z listy New York Times! Są na świecie miejsca na pozór szczęśliwe, które od lat skrywają ponure tajemnice i ociekają krwią niewinnych ofiar... Alex Delaware wraz ze swoją partnerką Robin, korzystając z zaproszenia doktora Morelanda, wyrusza na zamieszkiwaną przez niego rajską wyspę Aruk. Para ma pomóc lekarzowi w uporządkowaniu dokumentacji medycznej i napisaniu książki, ale wkrótce okazuje się, że dziwny dr Moreland ma wobec Delawareego nie całkiem uczciwe zamiary. Wkrótce wychodzi na jaw, że pobliski atol na Pacyfiku był w 1954 roku miejscem strasznych w konsekwencjach testów bomby wodorowej. Jeśli lubisz thrillery z ciekawie poprowadzonym wątkiem medycznym i pasjonują cię zawiłe losy dawnych zbrodniarzy, lektura tej książki na pewno wywrze na tobie niezatarte wrażenie. Oto dziesiąty tom wstrząsającej serii o zagadkach kryminalnych Alexa Delawarea, można go uznać za oddzielną historię lub czytać bez zachowania kolejności cyklu. THE WEB, Copyright 1996 by Jonathan Kellerman
Eliza Orzeszkowa
"Pajęczyna" to dzieło jednej z najwybitniejszych polskich powieściopisarek Elizy Orzeszkowej. Nominowana do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1905 roku, kiedy to członkowie Komitetu Noblowskiego uznali iż: "O ile w tekstach Sienkiewicza bije szlachetne polskie serce, to w twórczości Elizy Orzeszkowej bije serce człowieka". "I z temi słowami ujęli młodzieńca z obu stron pod ramiona i oszałomionego, ujętego tak niesłychaną życzliwością, rozśmieszonego kilku konceptami po drodze przez szpakowatego pana, wciągnęli go w głąb dworca. Tuż za nimi, z woreczkiem swoim w ręku, wbiegła pośpiesznym krokiem do bufetowej sali błękitno-oka kobieta. Wbiegła i obejrzała się i zobaczyła przy jednym ze stolików towarzyszy swej podróży z kielichami szumiącego płynu przy ustach. - Wiwat! niech żyje Władysław N., zawołał weteran podnosząc swój kielich w górę. Niech żyje koleżeństwo i przyjaźń zawarte w podróży! zawtórował żółto-twarzy. - Niech żyje nasza starodawna gościnność i otwartość! z zapałem wymówił student, którego policzki zarumieniły się już nieco od trunku, a oczy zapłonęły wesołością. W tej chwili tuż przy nim przemknęła popielata suknia. Blada kobieta stanęła przy stole i niby nalewając sobie wodę do szklanki - szepnęła nad samem uchem studenta. - Ostróżnie panie, ostróżnie! Młody człowiek drgnął i odwrócił się ku niej zdziwiony. Stała nie patrząc na niego i spokojnie piła wodę. Sądził, że mu się przysłyszało, ale zaledwie przytknął do ust trzeci już, czy czwarty kielich wina i rozpoczął nową a żwawą z towarzyszami rozmowę, znowu obok siebie, łagodny, niemal błagalny szept: - Ostróżnie panie, ostróżnie! Obejrzał się, ale bladej kobiety już nie było przy nim. O kilka kroków tylko w tłumie dojrzał jej popielatą suknię. Pobladł nieco, umilkł i zamyślił się." Fragment
Jonathan Kellerman
Mroczny thriller autora bestsellerów z listy New York Times! Są na świecie miejsca na pozór szczęśliwe, które od lat skrywają ponure tajemnice i ociekają krwią niewinnych ofiar Alex Delaware wraz ze swoją partnerką Robin, korzystając z zaproszenia doktora Morelanda, wyrusza na zamieszkiwaną przez niego rajską wyspę Aruk. Para ma pomóc lekarzowi w uporządkowaniu dokumentacji medycznej i napisaniu książki, ale wkrótce okazuje się, że dziwny dr Moreland ma wobec Delawareego nie całkiem uczciwe zamiary. Wkrótce wychodzi na jaw, że pobliski atol na Pacyfiku był w 1954 roku miejscem strasznych w konsekwencjach testów bomby wodorowej. Jeśli lubisz thrillery z ciekawie poprowadzonym wątkiem medycznym i pasjonują cię zawiłe losy dawnych zbrodniarzy, lektura tej książki na pewno wywrze na tobie niezatarte wrażenie. Oto dziesiąty tom wstrząsającej serii o zagadkach kryminalnych Alexa Delawarea, można go uznać za oddzielną historię lub czytać bez zachowania kolejności cyklu. THE WEB, Copyright 1996 by Jonathan Kellerman Alex Delaware Seria thrillerów psychologicznych, których głównym bohaterem jest znany, choć przebywający na wczesnej emeryturze psycholog dziecięcy Alex Delaware. Dr Delaware na prośbę przyjaciela detektywa Milo Sturgisa zostaje specjalnym konsultantem Departamentu Policji w Los Angeles i pomaga mu w rozwiązaniu najbardziej zawiłych spraw kryminalnych. Jonathan Kellerman (ur. 9 sierpnia 1949 w Nowym Jorku) - profesor psychologii i rozwoju człowieka, uznany autor sensacyjnych thrillerów psychologicznych. W wieku 24 lat uzyskał doktorat z psychologii dziecięcej, zadebiutował w 1985 r. powieścią ,,Kiedy pęka tama, która stała się bestsellerem New York Timesa. Kellerman to laureat prestiżowych nagród literackich np. Edgara Allana Poe oraz Anthony Award; jego powieści przetłumaczono na 24 języki i sprzedano w 37 milionach egzemplarzy. Jest żonaty z autorką bestsellerowych powieści Faye Kellerman, z którą ma czworo dzieci.
Pakiety R. Zarządzanie, testowanie, dokumentacja i udostępnianie kodu. Wydanie II
Hadley Wickham, Jennifer Bryan
W języku R podstawową jednostką współdzielonego kodu jest pakiet. Ma on ściśle określoną strukturę i można go łatwo udostępniać innym. Obecnie programiści R mogą korzystać z ponad 19 tysięcy przeróżnych pakietów. Poza prostym pobieraniem i używaniem pakietów opracowanych przez kogoś innego programistom R przydaje się umiejętność ich samodzielnego tworzenia. Oto doskonały podręcznik tworzenia pakietów dla początkujących i zaawansowanych użytkowników! Maoelle Salmon Oto znakomity przewodnik po budowaniu pakietów R. Pokazuje, jak dokładnie wygląda proces tworzenia pakietu i z czego wynika jego struktura. Omawia poszczególne komponenty i metadane pakietu R, wyjaśnia także, na czym polega korzystanie z zależności i jakie są zasady eksportowania funkcji z pakietu. Wyczerpujące wyjaśnienie zagadnień testowania kodu za pomocą pakietu testthat uwzględnia również techniki przydatne w trudniejszych przypadkach. Książka zawiera ponadto omówienie systemu dokumentowania zawartości pakietu, a w końcowych rozdziałach przedstawia praktyki stosowane podczas jego tworzenia, takie jak korzystanie z kontroli wersji i przekazywanie go do repozytorium CRAN. W książce: z czego się składa pakiet R praca z pakietem devtools w środowisku RStudio tworzenie testów jednostkowych za pomocą pakietu testthat przygotowywanie estetycznej i funkcjonalnej dokumentacji przy użyciu pakietu pkgdown korzystanie z nowoczesnych platform hostingowych dla kodu źródłowego dobre praktyki podczas pracy z pakietami R Ułatwisz wielokrotne korzystanie z kodu R ― sobie lub innym użytkownikom. Sam Lau, autor książki Learning Data Science
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Byłem gangusem, ale miałem swój honor. I cały ofiarowałem właśnie jej. Piotr "Pako" Pakosławski jest wysoko postawionym gangsterem w organizacji Reno. Na co dzień zarządza klubem Prozac i przede wszystkim dobrze się bawi. Od lat nie utrzymuje bliskich kontaktów z rodzicami, kocha tylko starszą siostrę, która po koszmarze przeżytym w młodości wyjechała z kraju i ułożyła sobie życie na nowo. Sytuacja się zmienia, gdy Pako poznaje Kaję, początkującą piosenkarkę. Jednak dziewczyna wkrótce ma wyjść za mąż za starszego o dwadzieścia lat producenta muzycznego, Jerzego Domana. Szybko wychodzi na jaw, że ścieżki obu mężczyzn przecięły się w dalekiej przeszłości i to Doman jest odpowiedzialny za tragedię siostry Piotra. Pako ma świadomość, w jakim niebezpieczeństwie znalazła się Kaja, która zdążyła skraść jego serce. Z czasem prawda okazuje się dużo brutalniejsza, niż przypuszczał. A niczego nieświadoma dziewczyna szykuje się do ślubu. Wkrótce nadejdzie czas na ostateczną rozgrywkę, w której kartą przetargową będzie rudowłosa nastolatka. Pako nie zdołał pomóc własnej siostrze, ale liczy na to, że da radę chociaż ocalić Kaję. Mężczyzna zdaje sobie sprawę, że przed nimi walka na śmierć i życie, a zwycięzca może być tylko jeden. Reno, Katan i Pako nie biorą pod uwagę porażki. Ostatni tom serii Gangsta Paradise to historia rodem z gangsterskiego filmu, a także opowieść o tym, jak w świecie pełnym zła, brudu i szaleństwa narodziła się miłość. Spektakularne zakończenie bestsellerowej serii.
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Byłem gangusem, ale miałem swój honor. I cały ofiarowałem właśnie jej. Piotr "Pako" Pakosławski jest wysoko postawionym gangsterem w organizacji Reno. Na co dzień zarządza klubem Prozac i przede wszystkim dobrze się bawi. Od lat nie utrzymuje bliskich kontaktów z rodzicami, kocha tylko starszą siostrę, która po koszmarze przeżytym w młodości wyjechała z kraju i ułożyła sobie życie na nowo. Sytuacja się zmienia, gdy Pako poznaje Kaję, początkującą piosenkarkę. Jednak dziewczyna wkrótce ma wyjść za mąż za starszego o dwadzieścia lat producenta muzycznego, Jerzego Domana. Szybko wychodzi na jaw, że ścieżki obu mężczyzn przecięły się w dalekiej przeszłości i to Doman jest odpowiedzialny za tragedię siostry Piotra. Pako ma świadomość, w jakim niebezpieczeństwie znalazła się Kaja, która zdążyła skraść jego serce. Z czasem prawda okazuje się dużo brutalniejsza, niż przypuszczał. A niczego nieświadoma dziewczyna szykuje się do ślubu. Wkrótce nadejdzie czas na ostateczną rozgrywkę, w której kartą przetargową będzie rudowłosa nastolatka. Pako nie zdołał pomóc własnej siostrze, ale liczy na to, że da radę chociaż ocalić Kaję. Mężczyzna zdaje sobie sprawę, że przed nimi walka na śmierć i życie, a zwycięzca może być tylko jeden. Reno, Katan i Pako nie biorą pod uwagę porażki. Ostatni tom serii Gangsta Paradise to historia rodem z gangsterskiego filmu, a także opowieść o tym, jak w świecie pełnym zła, brudu i szaleństwa narodziła się miłość.
Anna Potyra
Nie ma zbrodni bardziej doskonałej niż taka, która nigdy nie została odkryta. Komisarz Adam Lorenz przyjeżdża w odwiedziny do swojego starego przyjaciela, który dorobiwszy się fortuny, wrócił w rodzinne strony i kupił zrujnowany poniemiecki pałac. Dwadzieścia lat temu odnaleziono tu zwłoki młodej dziewczyny, która popełniła samobójstwo, ale teraz nie ma nawet śladu po dawnej tragedii. Pałac przywrócono do stanu świetności, do odnowionych stajni po osiemdziesięciu latach wróciły konie. Majątek tętni życiem. Jednak pod taflą doskonałości kryją się straszne tajemnice. W dniu przyjazdu Lorenza znika bez śladu pracownica majątku, młoda Ukrainka. Okoliczności zaginięcia nie napawają optymizmem, wiele wskazuje na to, że dziewczyna padła ofiarą przestępstwa. Po kilku dniach potwierdza się najczarniejszy scenariusz. Na miejsce zostaje wezwana prokurator Maria Szafrańska, żeby wyjaśnić sprawę zabójstwa Ukrainki. Dzięki pomocy Lorenza zaczyna rozumieć, że ta zbrodnia to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Razem próbują rozwiązać zagadkę śmierci dziewczyny. Nie przypuszczają nawet, z czym przyjdzie im się zmierzyć. Korzenie zła sięgają bardzo głęboko.
Anna Potyra
Nie ma zbrodni bardziej doskonałej niż taka, która nigdy nie została odkryta. Komisarz Adam Lorenz przyjeżdża w odwiedziny do swojego starego przyjaciela, który dorobiwszy się fortuny, wrócił w rodzinne strony i kupił zrujnowany poniemiecki pałac. Dwadzieścia lat temu odnaleziono tu zwłoki młodej dziewczyny, która popełniła samobójstwo, ale teraz nie ma nawet śladu po dawnej tragedii. Pałac przywrócono do stanu świetności, do odnowionych stajni po osiemdziesięciu latach wróciły konie. Majątek tętni życiem. Jednak pod taflą doskonałości kryją się straszne tajemnice. W dniu przyjazdu Lorenza znika bez śladu pracownica majątku, młoda Ukrainka. Okoliczności zaginięcia nie napawają optymizmem, wiele wskazuje na to, że dziewczyna padła ofiarą przestępstwa. Po kilku dniach potwierdza się najczarniejszy scenariusz. Na miejsce zostaje wezwana prokurator Maria Szafrańska, żeby wyjaśnić sprawę zabójstwa Ukrainki. Dzięki pomocy Lorenza zaczyna rozumieć, że ta zbrodnia to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Razem próbują rozwiązać zagadkę śmierci dziewczyny. Nie przypuszczają nawet, z czym przyjdzie im się zmierzyć. Korzenie zła sięgają bardzo głęboko.
A.P. Mist
Jako dzieci, Theo i Elise zawarli niewinną umowę - jeśli do trzydziestki nie znajdą miłości, pobiorą się. Jednak życie potoczyło się inaczej, a obietnica stała się tylko wspomnieniem. Ponad dwadzieścia lat później, w dniu swoich trzydziestych urodzin, Elise otrzymuje tajemniczą kopertę. Zostaje zaproszona do luksusowego kurortu, gdzie zostały dla niej wykupione wakacje - wygląda jak prezent. Przyjaciółka namawia ją, by skorzystała z okazji i odpoczęła, więc Elise decyduje się na spontaniczną podróż. Kiedy wchodzi do hotelowego apartamentu, zastaje tam nieznajomego mężczyznę, który oznajmia, że nazajutrz biorą ślub. Kim jest i dlaczego przypisuje sobie rolę przyszłego męża Elise? Czy zawarty przed laty dziecięcy pakt, może połączyć dwoje ludzi, którzy są sobie obcy?
Pakt Królowej. Czarne Kamienie, księga X
Anne Bishop
POTĘGA MA SWOJĄ CENĘ MIŁOŚĆ RÓWNIEŻ Oto kolejna część bestsellerowej sagi fantasy docenionej przez New York Timesa nowa odsłona mrocznego, zmysłowego i okrutnego świata Czarnych Kamieni. Wskutek młodzieńczego błędu reputacja lorda Dillona zostaje poważnie nadszarpnięta. Staje się on przez to podatny na niewybredne ataki ze strony młodych arystokratek szukających niezobowiązującej rozrywki. Aby odzyskać utracone dobre imię oraz honor, młody lord potrzebuje rocznego kontraktu małżeńskiego. Upatrzywszy sobie Jillian, młodą eyrieńską czarownicę z Ebon Rih, Dillon wydaje się przekonany, że nowa wybranka nie ma znaczących powiązań z klasą wyższą, która nim wzgardziła i go odrzuciła. Na nieszczęście dla niego prawda okazuje się zgoła inna wszystko jednak wychodzi na jaw dopiero podczas konfrontacji młodego lorda z samym Lucivarem Yaslaną, nieprzewidywalnym i wybuchowym Księciem Wojowników Ebon Rih. Tymczasem małżeństwo Surreal SaDiablo wisi na włosku. Daemon Sadi, Książę Wojowników Dhemlanu, dostrzega problem. Nie ma jednak pojęcia, że próby, które podejmuje, aby stłamsić własną naturę i odciążyć w ten sposób żonę, niszczą jego umysł. Aby ocalić Daemona oraz Królestwo Kaeleeru, które w razie załamania Księcia znajdzie się w niebezpieczeństwie, potrzebna jest pomoc ze strony kogoś, kto już nie istnieje jedynej Królowej potężnej na tyle, by okiełznać Daemona Sadiego, Czarownicy we własnej osobie. Gdy zakochana w Dillonie Jillian sunie na wiatrach swej pierwszej miłości, Daemon i Surreal usiłują uratować poharatane bliznami małżeństwo, które zostało wystawione na ciężką próbę. Lucivar natomiast musi znaleźć sposób, by ochronić tych, których kocha nawet przed sobą nawzajem.
Pakt Piłsudski-Lenin. czyli jak Polacy uratowali bolszewizm i zmarnowali szansę na budowę imperium
Piotr Zychowicz
Fascynująca opowieść o tym, jak Józef Piłsudski odrzucił możliwość zdobycia Moskwy. Podczas wojny 1920 roku Polacy dwukrotnie mogli zdobyć Moskwę i obalić reżim bolszewików. Musieliby jednak zawrzeć przymierze z białymi rosyjskimi generałami. Najpierw z Antonem Denikinem, potem z Piotrem Wranglem. Niestety Józef Piłsudski odrzucił tę możliwość i podjął tajne rozmowy z Włodzimierzem Leninem. Uważał bowiem, że Rosja czerwona będzie dla Polski mniej groźna niż biała. Był to katastrofalny błąd. Polacy nie tylko ocalili bolszewizm, ale i zaprzepaścili szansę na odbudowę potężnej Rzeczypospolitej w przedrozbiorowych granicach. Choć wygraliśmy bitwę warszawską, cała wojna z bolszewikami skończyła się dla nas klęską. Podpisując w 1921 roku fatalny traktat ryski, rzuciliśmy na pastwę Sowietów połowę terytorium Rzeczypospolitej i półtora miliona Polaków. Ludzie ci padli ofiarą czerwonego holokaustu. Polska zapłaciła za to gorzką cenę 17 września 1939 roku
Pakt Piłsudski-Lenin. Czyli jak Polacy uratowali bolszewizm i zmarnowali szansę na budowę imperium
Piotr Zychowicz
Fascynująca opowieść o tym, jak Józef Piłsudski odrzucił możliwość zdobycia Moskwy. Podczas wojny 1920 roku Polacy dwukrotnie mogli zdobyć Moskwę i obalić reżim bolszewików. Musieliby jednak zawrzeć przymierze z białymi rosyjskimi generałami. Najpierw z Antonem Denikinem, potem z Piotrem Wranglem. Niestety Józef Piłsudski odrzucił tę możliwość i podjął tajne rozmowy z Włodzimierzem Leninem. Uważał bowiem, że Rosja czerwona będzie dla Polski mniej groźna niż biała. Był to katastrofalny błąd. Polacy nie tylko ocalili bolszewizm, ale i zaprzepaścili szansę na odbudowę potężnej Rzeczypospolitej w przedrozbiorowych granicach. Choć wygraliśmy bitwę warszawską, cała wojna z bolszewikami skończyła się dla nas klęską. Podpisując w 1921 roku fatalny traktat ryski, rzuciliśmy na pastwę Sowietów połowę terytorium Rzeczypospolitej i półtora miliona Polaków. Ludzie ci padli ofiarą czerwonego holokaustu. Polska zapłaciła za to gorzką cenę 17 września 1939 roku
Pakt Ribbentrop-Beck. czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki
Piotr Zychowicz
Jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki. W dziejach narodów są chwile, gdy trzeba zacisnąć zęby i iść na bolesne koncesje. Ustąpić, aby ratować państwo przed zniszczeniem, a obywateli przed zagładą. W takiej sytuacji znalazła się Polska w 1939 roku. Piotr Zychowicz konsekwentnie dowodzi w tej książce, że decyzja o przystąpieniu do wojny z Niemcami w iluzorycznym sojuszu z Wielką Brytanią i Francją była fatalnym błędem, za który zapłaciliśmy straszliwą cenę. Historia mogła się jednak potoczyć inaczej. Zamiast porywać się z motyką na słońce, twierdzi autor, powinniśmy byli prowadzić Realpolitik. Ustąpić Hitlerowi i zgodzić się na włączenie Gdańska do Rzeszy oraz wytyczenie eksterytorialnej autostrady przez Pomorze. A następnie razem z Niemcami wziąć udział w ataku na Związek Sowiecki. 40 bitnych polskich dywizji na froncie wschodnim przypieczętowałoby los imperium Stalina. Czy w 1939 roku na Zamku Królewskim w Warszawie należało podpisać pakt RibbentropBeck? Piotr Zychowicz podejmuje sprawę najbardziej tragicznego momentu w polskiej historii, kiedy stawiliśmy czoła agresji hitlerowskiej, narażając się nie tylko na niewolę, ale także na eksterminację. Nie wiemy na pewno czy można było tego uniknąć, ale to dobrze, że w naszej pamięci historycznej pojawi się wreszcie przemilczana na ogół sprawa, że w 1939 roku Polacy, wbrew zdrowemu rozsądkowi, wybrali egzotyczny sojusz z Anglią i bardzo wątpliwy sojusz z Francją, co tylko uradowało Stalina. Miłość swego kraju, jego dziejów i doli wymaga, aby rzetelnie badać i oceniać kluczowe decyzje historyczne bez dotychczasowych uników i przemilczeń. Tego wymaga też narodowa i ludzka solidarność z milionami tych, co wtedy cierpieli i ginęli bez nadziei - Andrzej Wielowieyski. Sam bardzo chciałem napisać taką książkę, ale dla czytelnika to dobrze, że nie starczyło mi czasu, bo Piotr Zychowicz napisał ją lepiej. Nieodparcie nasuwa się przy jej lekturze skojarzenie z przełomowym Lodołamaczem Wiktora Suworowa. Autor nie odkrywa żadnych sensacji, zbiera tylko przesłanki powszechnie znane, niezaprzeczalne, i zestawia je w nieodparty ciąg logiczny. Nie sposób zakwestionować jego wywodu w żadnej części. A zarazem trudno pogodzić się z tym, co ewidentnie udowadnia. Bo przez całe dziesięciolecia wbijano nam do głowy coś przeciwnego - Rafał A. Ziemkiewicz
Pakt Ribbentrop-Beck. czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki
Piotr Zychowicz
Pakt RibbentropBeck czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki W dziejach narodów są chwile, gdy trzeba zacisnąć zęby i iść na bolesne koncesje. Ustąpić, aby ratować państwo przed zniszczeniem, a obywateli przed zagładą. W takiej sytuacji znalazła się Polska w 1939 roku. Piotr Zychowicz konsekwentnie dowodzi w tej książce, że decyzja o przystąpieniu do wojny z Niemcami w iluzorycznym sojuszu z Wielką Brytanią i Francją była fatalnym błędem, za który zapłaciliśmy straszliwą cenę. Historia mogła się jednak potoczyć inaczej. Zamiast porywać się z motyką na słońce, twierdzi autor, powinniśmy byli prowadzić Realpolitik. Ustąpić Hitlerowi i zgodzić się na włączenie Gdańska do Rzeszy oraz wytyczenie eksterytorialnej autostrady przez Pomorze. A następnie razem z Niemcami wziąć udział w ataku na Związek Sowiecki. 40 bitnych polskich dywizji na froncie wschodnim przypieczętowałoby los imperium Stalina. Czy w 1939 roku na Zamku Królewskim w Warszawie należało podpisać pakt RibbentropBeck? Piotr Zychowicz jest publicystą historycznym. Pisze o drugiej wojnie światowej, zbrodniach bolszewizmu i geopolityce europejskiej XX wieku. W swoich koncepcjach nawiązuje do idei Józefa Mackiewicza, Władysława Studnickiego, Stanisława Cata-Mackiewicza oraz Adolfa Bocheńskiego. Jest dziennikarzem Rzeczpospolitej i tygodnika Uważam Rze oraz zastępcą redaktora naczelnego miesięcznika Uważam Rze Historia. Absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Piotr Zychowicz podejmuje sprawę najbardziej tragicznego momentu w polskiej historii, kiedy stawiliśmy czoła agresji hitlerowskiej, narażając się nie tylko na niewolę, ale także na eksterminację. Nie wiemy na pewno czy można było tego uniknąć, ale to dobrze, że w naszej pamięci historycznej pojawi się wreszcie przemilczana na ogół sprawa, że w 1939 roku Polacy, wbrew zdrowemu rozsądkowi, wybrali egzotyczny sojusz z Anglią i bardzo wątpliwy sojusz z Francją, co tylko uradowało Stalina. Miłość swego kraju, jego dziejów i doli wymaga, aby rzetelnie badać i oceniać kluczowe decyzje historyczne bez dotychczasowych uników i przemilczeń. Tego wymaga też narodowa i ludzka solidarność z milionami tych, co wtedy cierpieli i ginęli bez nadziei. Andrzej Wielowieyski Sam bardzo chciałem napisać taką książkę, ale dla czytelnika to dobrze, że nie starczyło mi czasu, bo Piotr Zychowicz napisał ją lepiej. Nieodparcie nasuwa się przy jej lekturze skojarzenie z przełomowym Lodołamaczem Wiktora Suworowa. Autor nie odkrywa żadnych sensacji, zbiera tylko przesłanki powszechnie znane, niezaprzeczalne, i zestawia je w nieodparty ciąg logiczny. Nie sposób zakwestionować jego wywodu w żadnej części. A zarazem trudno pogodzić się z tym, co ewidentnie udowadnia. Bo przez całe dziesięciolecia wbijano nam do głowy coś przeciwnego. Rafał A. Ziemkiewicz