Wydawca: 8
W poszukiwaniu światła. Opowieść o Marii Skłodowskiej-Curie
Anna Czerwińska-Rydel
Maria Skłodowska-Curie była fascynującą osobą. Wielu uważało, ze jest zbyt poważna a ona była po prostu refleksyjna i bardzo skupiona początkowo na nauce, potem na pracy naukowej. W jej czasach w Polsce kobiety nie mogły studiować na uniwersytecie, więc sama zarobiła na studia i wyjechała do Paryża, uczyć się na Sorbonie. Nie dbała o stroje (do ślubu poszła w granatowej, bardzo praktycznej sukience), obiady dla męża gotowała na laboratoryjnym palniku, a wkrótce po otrzymaniu Nagrody Nobla zaczęła jeździć z córką na front I wojny światowej, robiąc zdjęcia rentgenowskie rannym żołnierzom tym samym wykorzystując swoje odkrycie w praktyce. Zawsze miała swoje zdanie i wiele niekonwencjonalnych pomysłów. Była dociekliwa i pracowita. Oryginalna, nietuzinkowa. Poznajcie jej niezwykłe życie!
W poszukiwaniu teorii znaczenia. Próby eksplikacji pojęcia znaczenia w filozofii XX wieku
Paweł Grabarczyk
Jak słowa łączą się ze światem? Skąd wiemy, że rozumiemy je w podobny sposób? W jaki sposób odróżnić od siebie spór rzeczowy i spór czysto słowny? Wielu badaczy uznało odpowiedź na te (i pokrewne) pytania za najważniejsze zadanie, z którym powinna się uporać filozofia XX wieku. Niestety, poszukiwanie teorii znaczenia słów nie okazało się zadaniem łatwym i, mimo początkowego entuzjazmu, zawiodło niektórych filozofów w rejony skrajnego sceptycyzmu.
W poszukiwaniu utraconego czasu. Sodoma i Gomora
Marcel Proust
Na dziedzińcu stał sobie kwiatek i czekał na trzmiela, który by go zapylił. To się nie mogło wydarzyć, a jednak się wydarzyło. Potem jest już tylko ciekawiej. Proustowski bohater marzy o tym, aby przedstawiono go księciu de Guermantes, a zarazem lęka się, że głośno wypowiedzą jego imię. Swann jest już bardzo chory, więc ustępuje miejsca baronowi de Charlus. To brat diuka de Guermantes gra tu bowiem pierwsze skrzypce, chociaż potrzebuje do tego prawdziwego skrzypka. Bohater po raz drugi odwiedza Balbec, dogłębnie poznając hotelowy personel, a przede wszystkim klan Verdurinów. Spędza coraz więcej czasu z Albertyną, lecz pośród wahań serca powraca też myślami i we śnie do śmierci babki. Podróże po okolicy okraszone są etymologicznymi tyradami profesora Brichota, które sprawiają, że magia imion nabiera nowego znaczenia. A, i jeszcze miłość także cielesna okazuje się nie tak oczywista, jak to się zdawało. I w ogóle wszyscy są tu jakby sobą i zarazem swoją odwrotnością. Świat jest w ciągłym ruchu, niczym lokalna kolejka obwożąca pasażerów po normandzkich plażach. To świat Sodomy i Gomory najbardziej powieściowego, przygodowego tomu Proustowskiego cyklu W poszukiwaniu utraconego czasu. To także tom najbardziej chyba autonomiczny, pozwalający choć wbrew woli autora na lekturę w oderwaniu od pozostałych części. Teraz w nowym przekładzie Tomasza Swobody.
W poszukiwaniu utraconego czasu. Strona Guermantów
Marcel Proust
Tłumaczyć język Prousta znaczy zachować zdania w kształcie, w jakim zostały zamknięte, aby ich bukiet nie zwietrzał. Te konstrukcje przywodzą na myśl impresjonistyczne obrazy i działają w równie zaskakujący sposób. Kiedy w Muzeum dOrsay spojrzymy z bliska na Huśtawkę Augustea Renoira, ujrzymy tylko grę barwnych plam. Szybkie uderzenia pędzla, który zdaje się mieszać farby bezpośrednio na płótnie, zamiast na palecie żadnych konturów, tylko sąsiadujące z sobą odcienie kobaltu, błękitu pruskiego, żółci, szmaragdowej i oliwkowej zieleni. Patrząc z bliska, podziwiamy dzieło sztuki bezkształtnej, art informel. Dopiero z dystansu widać, że niebieskawe fiolety z lewej to pień drzewa, a zgaszone zielenie i żółcie to cienie na białej kobiecej sukni z kokardami, które malarz zaznaczył niedbale rozbieloną ultramaryną. Podobnie zdania Prousta sprawiają, podczas pierwszego czytania, wrażenie abstrakcyjnych konstrukcji. Urzekają oryginalną muzyką, ale ich sens nam umyka i staje się z wolna jaśniejszy przy ponownej lekturze. To naturalne i z całą pewnością celowe zdania autora cyklu W poszukiwaniu utraconego czasu są do wielokrotnego czytania. W jednym z esejów zbioru Przeciwko Sainte-Beuveowi Marcel Proust zaznacza: Piękne książki są napisane jak gdyby w obcym języku. Jacek Giszczak
W poszukiwaniu utraconego czasu (Tom 6). Albertyna odeszła
Marcel Proust
Główną oznaką tego, że Proust nie zdążył dokończyć pracy nad szóstym tomem, jest po prostu nieobecność finału. Gdy spodziewamy się zapowiedzianego parę stron wcześniej wyjazdu narratora w okolicę, w której w pierwszym tomie zaczynała się cała historia, opowieść urywa się nagle w przypadkowym miejscu. W rękopisach Prousta odnaleziono fragment z opowieścią o tym wyjeździe, został więc wklejony jako zakończenie. Ale i w nim brakuje ostatecznej puenty. Jak autor chciał to zakończyć, nigdy się nie dowiemy z tą myślą mieliśmy pozostać. Z posłowia Magdaleny Tulli
W poszukiwaniu utraconego czasu. Uwięziona
Marcel Proust
Nagroda Literatury na Świecie 2024 w kategorii Przekład oraz Nominacja do Nagrody im. Boya-Żeleńskiego 2025 Czytelnicy zaznajomieni z poprzednim tomem cyklu W poszukiwaniu utraconego czasu, czyli z Sodomą i Gomorą, z pewnością dziwili się nierównowadze między obiema stronami: zajmujący całą (choć krótką) pierwszą część tomu esej o Sodomie przelewa się na część drugą, pozostawiając Gomorze stosunkowo niewiele miejsca. Jej czas bowiem nadchodzi dopiero teraz. Tytuł Uwięziona pojawia się zresztą w Proustowskich zapiskach naprzemiennie z innym: Sodoma i Gomora III (obejmującym skądinąd również kolejny tom). W owych zapiskach znajdziemy też planowane tytuły trzech rozdziałów Uwięzionej, będące jej zwięzłym i trafnym streszczeniem: Wspólne życie z Albertyną, Verdurinowie poróżnieni z panem de Charlusem i jeszcze jeden, którego tu nie podamy, żeby nie psuć przyjemności z lektury. Powiemy za to, że to właśnie w Uwięzionej bohater doznaje artystycznego objawienia, słuchając septetu Vinteuila, to tutaj rozprawia o sukniach od Fortunyego, o Wenecji i Dostojewskim, i to tutaj pojawia się imię Marcel. Przede wszystkim jednak patrzy na śpiącą Albertynę, więzi ją, a tym samym samego siebie, i oddaje się swojej największej pasji: zazdrości. Tekst niniejszego tomu opiera się na nowej edycji powieści, uwzględniającej Proustowskie poprawki i potknięcia usuwane przez pierwszych wydawców. Podajemy go, oczywiście, w nowym przekładzie.
W poszukiwaniu utraconego smaku
Stefan Grajek
Żyjemy w przedziwnych czasach. Szalejący postmodernizm dekonstruuje utrwalone przez wieki wartości europejskie jak: wiedza, wiara, postęp, naród, rodzina, demokracja. W walce z tradycją i tożsamością, kluczową rolę odgrywa zawłaszczanie języka, podmieniane są desygnaty poszczególnych wyrazów i pojęć. Zmienia się nasza wrażliwość, zanikają w duszy receptory zła. Prof. Stefan Grajek kardiolog - w niemedycznych a eseistycznych tekstach diagnozuje serce i krwiobieg współczesnego świata. W swoich podróżach i peregrynacjach po Europie jest wybitnym znawcą Italii, czuje jej smaki i symbole - wierny przesłaniu Zbigniewa Herberta szuka: włókien duszy i chrząstek sumienia. Szuka z wręcz medyczną precyzją i uporem śladów ozdrowieńczych głosów: sztuki i piękna, nauki i mądrości a przede wszystkim prawdy na areopagach współczesnych debat, sporów i codziennego jarmarku próżności. Uwaga! Nie wystawia żadnej recepty, nie moralizuje z pasją i swadą wymierza sprawiedliwość widzialnemu światu odważnie pyta i zachęca: Sapere aude incipe! albowiem bycie człowiekiem zobowiązuje. Do bycia mądrym.
W POSZUKIWANIU WOLNOŚCI - PORADNIK METODYCZNY 1 SPP
KS. M. ZAJĄC
W poszukiwaniu wolności. Poradnik metodyczny dla I klasy szkoły ponadpodstawowej jest przeznaczony dla katechetów uczących w liceach i technikach. Stanowi część serii poradników metodycznych pt. Z Bogiem przez życie przygotowanych przez grono specjalistów w zakresie katechetyki, związanych ze środowiskiem akademickim Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Poradnik zawiera przejrzyste konspekty jednostek lekcyjnych, w których wykorzystano wiele metod i materiałów dynamizujących przebieg katechezy i angażujących uczniów. Logiczna i przejrzysta struktura lekcji pomoże katechetom w sprawnym prowadzeniu lekcji, a uczniom w szybkim i skutecznym przyswajaniu treści.
Iwona Menzel
Europa między Wschodem a Zachodem, początek burzliwych lat dziewięćdziesiątych. W Polsce zostaje obalona komuna, w Berlinie pada mur, droga do zjednoczenia Niemiec staje otworem. Na Bałkanach ziemia zaczyna nasiąkać bratnią krwią. Między Niemcami i Polską krąży niestrudzenie matka dziesięcioletniego Jana, która od lat wychowuje w Niemczech samotnie syna. Z zapartym tchem obserwuje dramatyczny rozwój wydarzeń i heroiczne wysiłki swojej polskiej rodziny, która chwyta się każdego sposobu, żeby uratować przed ostateczną zagładą podupadły majątek. W przypływie szaleńczej odwagi matka Jana spełnia marzenie swojego dzieciństwa i kupuje konia. Marzenia nie spełniają się jednak bezkarnie: Lukrecja okazuje się wierzchowcem wyjątkowo krnąbrnym, nad związkiem bohaterki z ukochanym Joshem coraz bardziej ciąży cień jego byłej żony, a niepokojące nocne telefony rabują jej resztki snu. Euforia zjednoczeniowa mija szybko, kwitnące krajobrazy w nowych Landach kwitną nie dla każdego i powoli powraca cicha tęsknota za dobrymi, starymi czasami.
Annah Viki M.
Kiedy mąż Ewy idzie do więzienia na dwa lata, ta popada w depresję. Szuka sposobów, by zagłuszyć ból duszy. W pewnym momencie poznaje Aleksandra - tajemniczego mężczyznę, który proponuje jej układ. Kobieta jest zbulwersowana, jednak przyjmuje wyzwanie... Gdzie zaprowadzą Ewę i Aleksandra ich intensywne spotkania? Czy będą to jedynie erotyczne uniesienia czy może połączy ich coś więcej? Czy można kochać dwóch mężczyzn jednocześnie? Jaką tajemnicę skrywa Aleksander? I jaką drogę wybierze Ewa, gdy jej mąż w końcu opuści mury więzienia? Na te i inne pytania odpowie Annah Viki M. w odważnej serii opowiadań o mrocznym pożądaniu i nieuświadomionych potrzebach, która spodoba się fanom i fankom Pięćdziesięciu twarzy Greya". Dajcie się ponieść jak Ewa i oddajcie przyjemności doświadczania oraz niemyślenia.
W poszukiwaniu zapomnienia 1: Bezwstydna propozycja opowiadanie erotyczne
Annah Viki M.
Pierwsze opowiadanie z cyklu W poszukiwaniu zapomnienia" autorstwa Annah Viki M. Kiedy mąż Karoliny idzie do więzienia na dwa lata, ta popada w depresję. Szuka sposobów, by zagłuszyć ból duszy. W pewnym momencie poznaje Aleksandra - tajemniczego mężczyznę, który proponuje jej układ. Kobieta jest zbulwersowana, jednak przyjmuje wyzwanie. Jaki to będzie miało wpływ na jej życie i małżeństwo?
W poszukiwaniu zapomnienia 1: Bezwstydna propozycja opowiadanie erotyczne
Annah Viki M.
Pierwsze opowiadanie z cyklu W poszukiwaniu zapomnienia" autorstwa Annah Viki M. Kiedy mąż Karoliny idzie do więzienia na dwa lata, ta popada w depresję. Szuka sposobów, by zagłuszyć ból duszy. W pewnym momencie poznaje Aleksandra - tajemniczego mężczyznę, który proponuje jej układ. Kobieta jest zbulwersowana, jednak przyjmuje wyzwanie. Jaki to będzie miało wpływ na jej życie i małżeństwo?
W poszukiwaniu zapomnienia 2: Chcę więcej opowiadanie erotyczne
Annah Viki M.
Drugie opowiadanie z cyklu W poszukiwaniu zapomnienia" autorstwa Annah Viki M. Aleksander wyznacza kolejne spotkanie, które odbywa się w ciemności. Co szykuje dla Ewy? I dlaczego staje się zazdrosna, gdy niespodziewanie spotyka go z inną kobietą? Tymczasem mąż próbuje skłonić ją do wizyty intymnej w więzieniu.
W poszukiwaniu zapomnienia 2: Chcę więcej opowiadanie erotyczne
Annah Viki M.
Drugie opowiadanie z cyklu W poszukiwaniu zapomnienia" autorstwa Annah Viki M. Aleksander wyznacza kolejne spotkanie, które odbywa się w ciemności. Co szykuje dla Ewy? I dlaczego staje się zazdrosna, gdy niespodziewanie spotyka go z inną kobietą? Tymczasem mąż próbuje skłonić ją do wizyty intymnej w więzieniu.
W poszukiwaniu zapomnienia 3: Mroczne fantazje opowiadanie erotyczne
Annah Viki M.
Trzecie opowiadanie z cyklu W poszukiwaniu zapomnienia" autorstwa Annah Viki M. Okazuje się, że nic nie jest takie proste, jak się wydaje. Wychodzą na jaw tajemnice dotyczące długów Pawła - męża Ewy. Ta staje przed wyzwaniem i boi się o swoją przyszłość. Aleksander próbuje się dowiedzieć, o co chodzi, ale Ewa jest tajemnicza. Napięcie między kochankami wzrasta. Do tego dochodzi spotkanie z Pawłem w więzieniu. Jakie będzie miało konsekwencje dla Ewy? Kobietą targają lęki, ale i rozbudzone przez Aleksandra fantazje, które przejmują coraz większą kontrolę nad jej życiem...
W poszukiwaniu zapomnienia 3: Mroczne fantazje opowiadanie erotyczne
Annah Viki M.
Trzecie opowiadanie z cyklu W poszukiwaniu zapomnienia" autorstwa Annah Viki M. Okazuje się, że nic nie jest takie proste, jak się wydaje. Wychodzą na jaw tajemnice dotyczące długów Pawła - męża Ewy. Ta staje przed wyzwaniem i boi się o swoją przyszłość. Aleksander próbuje się dowiedzieć, o co chodzi, ale Ewa jest tajemnicza. Napięcie między kochankami wzrasta. Do tego dochodzi spotkanie z Pawłem w więzieniu. Jakie będzie miało konsekwencje dla Ewy? Kobietą targają lęki, ale i rozbudzone przez Aleksandra fantazje, które przejmują coraz większą kontrolę nad jej życiem...
W poszukiwaniu zapomnienia 4: Gdy Cię poznałam opowiadanie erotyczne
Annah Viki M.
Czwarte opowiadanie z cyklu W poszukiwaniu zapomnienia" autorstwa Annah Viki M. Szukając pocieszenia, zrozpaczona Ewa wspomina gorące początki znajomości z mężem. Wkrótce jednak zostaje napadnięta, a z opresji ratuje ją człowiek Aleksandra. Tym razem mężczyzna zabiera kobietę w tajemnicze miejsce. Czy jego uczucia wobec niej zaczynają się zmieniać? I co poczuje Ewa, gdy Aleksander wyjawi jej o sobie nowe informacje? Czyżby... ukłucie zazdrości? Czy w ich układzie jest na nią miejsce?
W poszukiwaniu zapomnienia 4: Gdy Cię poznałam opowiadanie erotyczne
Annah Viki M.
Czwarte opowiadanie z cyklu W poszukiwaniu zapomnienia" autorstwa Annah Viki M. Szukając pocieszenia, zrozpaczona Ewa wspomina gorące początki znajomości z mężem. Wkrótce jednak zostaje napadnięta, a z opresji ratuje ją człowiek Aleksandra. Tym razem mężczyzna zabiera kobietę w tajemnicze miejsce. Czy jego uczucia wobec niej zaczynają się zmieniać? I co poczuje Ewa, gdy Aleksander wyjawi jej o sobie nowe informacje? Czyżby... ukłucie zazdrości? Czy w ich układzie jest na nią miejsce?
W poszukiwaniu zapomnienia 5: Cztery pokoje opowiadanie erotyczne
Annah Viki M.
Piąte opowiadanie z cyklu W poszukiwaniu zapomnienia" autorstwa Annah Viki M. Tym razem Aleksander zabiera Ewę do tajemniczego seks klubu, gdzie kobieta ma szansę przetestować granice swojej seksualnej ekspresji. Mimo że tę dwójkę miał łączyć tylko układ oparty na seksie, zaczynają się do siebie zbliżać. Sytuacja komplikuje się, gdy wychodzi na jaw rodzinna tajemnica Aleksandra. Końcówka wspólnego wieczoru będzie dla Ewy bardzo zaskakująca...
W poszukiwaniu zapomnienia 6: Czułość opowiadanie erotyczne
Annah Viki M.
Szóste opowiadanie z cyklu W poszukiwaniu zapomnienia" autorstwa Annah Viki M. Ewa niespodziewanie spędza noc w domu Aleksandra, gdzie ma okazję poznać jego siostrę, z którą łapie więź porozumienia. Wydaje się, że i z Aleksandrem jest już bliżej niż kiedykolwiek wcześniej odkrywa przed Ewą swoje wrażliwe oblicze, a ich seks po raz pierwszy nasycony jest taką czułością. Czy jednak lubiący kontrolę, szorstki i nieprzyzwyczajony do okazywania uczuć mężczyzna długo pozwoli sobie na taką słabość"?
W poszukiwaniu zapomnienia 7: W labiryncie uczuć opowiadanie erotyczne
Annah Viki M.
Siódme opowiadanie z cyklu W poszukiwaniu zapomnienia" autorstwa Annah Viki M. Ewa jest coraz bardziej zagubiona: pragnie Aleksandra, ale przeraża ją jego zmienność i niestabilność ich relacji. Jakby tego było mało, mąż Ewy informuje ją, że niedługo się zobaczą. Ewę zalewa fala sprzecznych uczuć. Postanawia zadbać o siebie i zerwać układ z Aleksandrem, co spotyka się z jego gwałtownym sprzeciwem. Pojawia się u niej w domu i domaga wyjaśnień. Czy tym razem pożądanie wygra z rozumem?
W poszukiwaniu zapomnienia 8: Zostań opowiadanie erotyczne
Annah Viki M.
Ósme i ostatnie opowiadanie z cyklu W poszukiwaniu zapomnienia" autorstwa Annah Viki M. Ewa podejmuje wreszcie decyzję dotyczącą swojego małżeństwa i próbuje na nowo poukładać sobie życie, gdy nagle na ulicy dostrzega dawnego kochanka, którego nie widziała od kilku miesięcy. To spotkanie pociąga za sobą kolejne wydarzenia i Ewa staje przed dylematem: czy dać kolejną szansę mężczyźnie, który wzbudza w niej największą namiętność życia, mając na uwadze mroczną przeszłość ich relacji? Czy zaufać mu, gdy twierdzi, że się zmienił? W podjęciu decyzji nie pomaga jej na pewno mącąca zmysły żądza... Jaki będzie wielki finał tej historii naznaczonej bólem, rozterkami i trudną miłością, która zupełnie niespodziewanie połączyła tych dwoje?
Małgorzata Burchard-Dziubińska
Powstała w ramach inicjatywy EKOEkSoc książka W poszukiwaniu zielonego ładu jest efektem pracy autorów związanych zawodowo z Wydziałem Ekonomiczno-Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego, którzy w swej aktywności badawczej i dydaktycznej podejmują zagadnienia związane z problemami wyrastającymi na styku systemów społeczno-gospodarczych i środowiska przyrodniczego. Jak zazieleniać zarządzanie zasobami czynników produkcji? Jak koegzystować z innymi gatunkami? Dlaczego warto poznawać ekologiczne uwarunkowania funkcjonowania miast, sektorów gospodarczych, przedsiębiorstw i gospodarstw domowych? Do czego mogą się przydać zielone podatki? Jak policzyć ślad węglowy i finansować proekologiczne rozwiązania? Czy wzrost PKB zawsze jest miarą sukcesu, a zwrot w kierunku zielonej gospodarki będzie inkluzywny? To przykładowe pytania, które postawiliśmy w publikacji. Znalezienie odpowiedzi wymagało wyjścia poza utarte schematy myślenia, o których już wiemy, że zbyt często prowadzą do praktyk destrukcyjnych nie tylko wobec przyrody, lecz także nas samych. Zapraszamy do lektury i aktywnego poszukiwania sposobów bar dziej harmonijnego układania relacji z naturą. * Znaczenie i aktualność poruszanej w książce tematyki, szczególnie w obecnej sytuacji związanej z działaniami na rzecz ochrony klimatu oraz procesem dotyczącym transformacji energetycznej, można uznać za bezdyskusyjne. Dr hab. inż. Izabela Sówka, prof. Politechniki Wrocławskiej Ta wielowątkowa i interdyscyplinarna książka stanowi inspirację do działania oraz dalszych poszukiwań rozwiązań służących polepszeniu naszych relacji ze środowiskiem przyrodniczym. Dr hab. Karol Mrozik, prof. Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu
Przemysław Kaniecki, Tadeusz Konwicki
"Ja bardzo dużo czytam, moja córka Marysia wygrzebuje dla mnie gdzieś w księgarniach odpowiednie książeczki, i ja tu nawet w rozmowie z panem czasem się posługuję taką pseudowiedzą, że niby coś wiem z zakresu nauki: astronomii, biologii. Tylko że ja mam ułomną pamięć i w szczegółach mogę coś przekręcić, coś przeinaczyć, coś nie tak podać. Ale w tym moim bełkocie przesłanie, to, do czego zmierzam, mnie się wydaje chyba słuszne. Na przykład, panie Przemku, początkowo, jak zacząłem to czytać, doznawałem szoku, gdy panowie astronomowie z lubością podawali odległości w kosmosie. 4 miliardy kilometrów. Mało, 4 miliardy lat świetlnych! Ja tak troszkę byłem w lekkim, nie za silnym, szoku. A potem nagle ten szok zaczął się we mnie uspokajać i ucichł. Dlaczego. Dlatego, że ja uświadomiłem i znowuż może błądzę, ale wolno mi chyba czasem pobłądzić otóż ja uświadomiłem sobie takie być może absolutne prawo: że jak jest jakiś daleki szlak, to wiadomo, że są skróty, że jest zawsze jakaś ścieżka, która to wszystko skraca. Czyli nagle te przerażające odległości przestały mnie straszyć, ponieważ przypomniałem sobie, że mamy pewne obszary mózgu niewykorzystane, o czym medycyna i nauka od lat wie, mamy w naszej duchowości w moim przekonaniu coś, co trudno nazwać, a co daje ogromne, nieprzeniknione jeszcze perspektywy. Czyli skrót jest w nas. Ten nieprawdopodobny niesamowity skrót". (fragment jednej z rozmów) "Każda książka Konwickiego była projektem jakiegoś innego widzenia świata, poszerzenia ram rzeczywistości. Także i ta, ujmująca, choć na pozór jest tylko wspomnieniem życia, jest zarazem kreacją zwróconą w jakąś nieokreśloną przyszłość". Tadeusz Sobolewski, "Gazeta Wyborcza" "Konwicki to 'chytra Litwina'. Niby udzielił wywiadu, ale napisał scenariusz autobiograficznego filmu, a może Teatru TV coś w rodzaju 'Kartoteki rozrzuconej', w której dopowiedział wątki rozpoczęte w poprzednich książkowych rozmowach 'Pół wieku czyśćca' i 'Pamiętam, że było gorąco', zgodnie z różewiczowską zasadą 'zawsze fragment'. Jacek Cieślak, "Rzeczpospolita" "Po lekturze tej książki trudno uwierzyć, że Konwicki od lat nie pisze i uważa się za twórcę, który nie ma już nic do powiedzenia. Bo ma: o litewskim niebie, traumie wojny, uwiedzeniu i przerażeniu komunizmem, naturze ludzkiej, pamięci, miłości, sztuce. Biegiem do księgarni!" Piotr Kofta, "Wprost" "(...) świadome odgrywanie relacji mistrz - uczeń, czy raczej idol - wyznawca, nadaje tym rozmowom specyficzny klimat i mnóstwo uroku". Juliusz Kurkiewicz, "Duży Format" - "Gazeta Wyborcza" "Zgrywa się [Konwicki] w tej książce, pozując na 'strasznego dziadunia', co to 'Przemeczka kochanego' napoi nalewką, poczęstuje herbatnikiem, zagrozi pobiciem, a gdy minie czas kolejnego spotkania, bezceremonialnie wygna do domu. Bardzo to zabawne i bardzo sympatyczne, jak cała ta książka". Jacek Wakar, "Przekrój" "Gdy czyta się W pośpiechu (...) niejednokrotnie ma się ciarki na plecach! Wspaniała książka, swoista 'spowiedź' człowieka, któremu polska kultura zawdzięcza niezwykle dużo. Smutek i powaga przeplatają się tu z ironią, a niebywała inteligencja i trafność spostrzeżeń Konwickiego po prostu porażają czytelnika". Michał Nogaś, "Trójka" "Wszystkich, którzy wydali jęk zawodu, oczekując kolejnej powieści Konwickiego, warto uspokoić publikacja W pośpiechu jest co najmniej równie frapująca co 'prawdziwe' książki tego autora". Maciej Robert, "Uważam Rze" "Książka (...) toczy się tak, jak się zaczyna - gwałtownie, w zmiennym rytmie i pozornym nieporządku. Konwicki zdaje się w tym wywiadzie-rzece mówić o wszystkim i niczym, zahaczając o ważne tematy i prędko od nich odskakując, by potem, w najmniej spodziewanym momencie, znowu wrócić do problemu. Jest więc, faktycznie, dużo nerwów, dużo stresu i dużo niepokoju". Marcin Wilk, "Dziennik Polski" "Przed oczyma czytelników przesuwa się cały teatr, ze scenami dramatycznymi i ze scenami zabawnymi. Spektakl w dwunastu odsłonach. Kaniecki nie upiera się, żeby koniecznie być jego reżyserem. Nie protestuje, kiedy Konwicki demoluje mu plan pytań, nie forsuje własnego scenariusza. I wie, co robi. Pozwala pisarzowi mówić". Elżbieta Sawicka, "Zeszyty Literackie" "Ale i tak tym, co najbardziej mnie w tej lekturze wzięło, urzekło i zafascynowało była polszczyzna Konwickiego. Konwicki kopie dupę nie tylko mnie, prostemu czytelnikowi, lecz i zawodowym literatkom i literatom, którzy ze swoimi wypoconymi frazami ala późny Bernhard czy środkowa Jelinek mogą mu skoczyć". Łukasz Najder, "