Видавець: 8
Charles Baudelaire
Zapach egzotyczny Kiedy, zamknąwszy oczy — w ciepłą noc jesienną Czuję twojego łona gorejące wonie, Jakieś szczęśliwe kraje marzeniami gonię, Nad którymi lśni księżyc kulą swą promienną. I widzę jakąś wyspę żyzną i leniwą Gdzie drzewa są szczególne i owoce słodkie, Gdzie ciało mężów razem jest silne i wiotkie, A w czarnych oczach niewiast szczerość widzisz żywą. [...]Charles BaudelaireUr. 9 kwietnia 1821 r. w Paryżu Zm. 31 sierpnia 1867 r. w Paryżu Najważniejsze dzieła: (zbiory wierszy) Kwiaty zła (1857), Sztuczne raje (1860), Paryski spleen (1864); (zbiory pism estetycznych) Salon 1845, Salon 1846, Malarz życia nowoczesnego (1863), Sztuka romantyczna (1868); Moje obnażone serce (1897) Francuski poeta i krytyk sztuki, jedna z najbardziej wpływowych postaci literatury XIX w. Zaliczany do grona tzw. ,,poetów przeklętych". Ostatni romantyk (wyprowadził własne wnioski z wielowątkowego dorobku tej epoki), był jednocześnie zwolennikiem metody realistycznej w literaturze. Bliskie sobie tematy i idee odnajdowali w jego twórczości parnasiści (?sztuka dla sztuki?, ?piękno nie jest użyteczne?), wyznawcy dekadentyzmu (ból istnienia), symboliści, surrealiści czy przedstawiciele modernizmu katolickiego; w jego dorobku za równie istotne jak utwory własne uważa się przekłady wierszy Edgara Allana Poego. W 1841odbył podróż morską odwiedzając wyspy Mauritius i Reunion oraz (być może) Indie, co jako doświadczenie egzotyki wpłynęło na jego wyobraźnię poetycką. Od 1842 r. przez dwadzieścia lat był związany z pół-Francuską, pół-Afrykanką urodzoną na Haiti Jeanne Duval, aktorką i tancerką, której poświęcił wiele ze swoich najsłynniejszych wierszy (m.in. Padlina, Do Kreolki, Sed non satiata, Zapach egzotyczny, Tańcząca żmija). Jej portret w półleżącej pozie stworzył w 1862 r. Manet. Pierwsze publikacje Baudelaire'a dotyczyły malarstwa (zbiory Salon 1845 i Salon 1846) i również później zajmował się on krytyką sztuk plastycznych (w 1855r. wydał kolejny tom szkiców), a jego artykuły poświęcone Delacroix, Ingresowi czy Manetowi (Malarz życia współczesnego) należą do kanonicznych tekstów teoretycznych o sztuce. Choć nie zajmował się muzyką, był pierwszym, który docenił dzieło Wagnera. W 1848 r. Baudelaire włączył się aktywnie w rewolucję Wiosny Ludów ? o epizodzie tym zadecydowały nie tyle poglądy polityczne, ile poryw ducha i osobista niechęć do ojczyma, Jacques'a Aupicka, generała armii francuskiej. Nie najlepiej czuł się w rzeczywistości ustanowionego po upadku rewolty burżuazyjno-konserwatywnego ładu II Cesarstwa; niemal jako osobistą tragedię przeżył zarządzoną przez Napoleona III przebudowę Paryża, w wyniku której wyburzono wiele ze starej, średniowiecznej zabudowy miasta. Z powodu wydanego w 1857 r. tomu poezji Kwiaty zła autor został oskarżony o obrazę moralności, skazany na grzywnę i zmuszony do usunięcia niektórych utworów (pełne wydanie ukazało się dopiero w 1913 r.). Baudelaire obracał się w kręgu najwybitniejszych twórców epoki, takich jak Balzac, Nerval, Flaubert czy Gautier. Zostawił też wiele artykułów (pisanych często na zamówienie do gazet) o współczesnych mu twórcach literatury oraz żywych portretów kolegów po piórze w pamiętnikach Moje serce obnażone czy wydanych pośmiertnie Dziennikach poufnych. Przy tej okazji formułował swój własny system filozoficzno-estetyczny. Pierwsze, powierzchowne wrażenie każe uznać, że Baudelaire epatuje obrazami wszystkiego, co budzi obrzydzenie oraz śmiałą erotyką. Jednak nie zajmował się on obrazoburstwem dla niego samego, ale uznając, że ?świat jest słownikiem hieroglifów?, uważał, że należy dostrzec i zinterpretować wszelkie przejawy rzeczywistości, co pozwoli dosięgnąć piękna będącego absolutem istniejącego poza światem; jego teoria estetyczna naznaczona była mistycyzmem w duchu Swedenborga i platońskim idealizmem. Pierwszy tom jego wierszy charakteryzuje klasyczna forma, w którą wlana została nie poruszana dotąd tematyka, natomiast Paryski spleen jako zbiór poematów prozą stanowi krok w kierunku poezji nowoczesnej. Powszechnie uważa się, że Baudelaire zmarł na syfilis, podobnie jak jego wieloletnia kochanka, był też uzależniony od laudanum i przypuszczalnie od opium, nadużywał alkoholu, przez lata pędził życie kloszarda. W 1866 r. podczas pobytu w Belgii doznał wylewu krwi do mózgu i został częściowo sparaliżowany. Rok później zmarł w klinice w Paryżu i został pochowany na cmentarzu Montparnasse. Wydaniem pozostałych po nim pism zajęła się owdowiała powtórnie matka. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Helena Pasławska
Marta, młoda i atrakcyjna florystka z Krakowa traci nagle sens życia, cały świat wali się w gruzy. W wypadku ginie jej matka a ojciec ciągle tkwi w żałobie nie mogąc poradzić sobie z stratą żony.W dodatku została porzucona przez narzeczonego. Z tymi wszystkimi problemami stara się sama zmierzyć, czasem tylko pozwalając na pomoc jedynej przyjaciółce, Natalii.Jednakże dopiero spotkanie i rozmowa z niesamowitym mężczyzną zmienia całkowicie jej życie.Teraz dopiero każdy jej dzień był pełen treści i wartości.Kogo spotkała Marta i jak to wpłynęło na jej życie- to wszystko w tym uroczym pamiętniku.
Małgorzata Trębicka
Mroczne sekrety nigdy nie pozwolą o sobie zapomnieć. W galerii sztuki w centrum Londynu spotykają się przypadkiem dwie kobiety. Mila to ambitna bizneswoman i zapalona podróżniczka, która czerpie z życia garściami. Konstancja jest Polką, matką dwójki dzieci i kobietą spełnioną zawodowo. Ktoś mógłby powiedzieć, że do szczęścia nie brakuje im absolutnie niczego jak bardzo by się pomylił! Kobiety skrywają bowiem bolesne tajemnice. Gdy Konstancja dowiaduje się, że jej matka może mieć związek z serią niewyjaśnionych morderstw, postanawia dotrzeć do prawdy za wszelką cenę. Z pomocą Mili odkryje wkrótce, że słowo prawda bywa zaskakująco wieloznaczne Obudziła się. Zegar na wyświetlaczu telefonu pokazywał 2:34 rano. Poduszka była wilgotna. Włosy mokre od potu i tętno zbyt wysokie jak na osobę, która dopiero wybudziła się ze snu. Znowu koszmar. Znowu ten sam. Nawiedza ją nieustannie od kilku lat, ale za każdym razem różni się szczegółami. Małgorzata Trębicka - absolwentka wydziału prawa na jednej z brytyjskich uczelni. Mieszka w Zjednoczonym Królestwie. Pracuje jako konsultantka do spraw wdrażania nowych technologii, działających na podstawie sztucznej inteligencji, w firmach prawniczych. Jest mamą dwójki dzieci oraz pasjonatką literatury i podróży. Zapach kadzidła jest jej debiutem literackim.
Laura Koch
On – zabójczo przystojny miliarder, szef mafii, który nieraz staczał pojedynek, by sięgnąć po swoje. Ona – piękna, młoda kobieta sukcesu… Tego nie znajdziecie w tej książce. Miłość nie jest przecież uczuciem zarezerwowanym tylko dla pięknych i młodych. Natalia ma trzydzieści siedem lat, a młodzieńcze zauroczenie jest już dawno za nią. Jest żoną, matką, kobietą pracującą. Wydaje się, że niczego jej w życiu nie brakuje. Jednak wrzucona w rzeczywistość innego kraju, czuje się wyobcowana i samotna. Gdy po urlopie macierzyńskim wraca w znajome progi korporacji, jej uporządkowany świat staje na głowie. Błyskotliwy Daniel, który dotychczas pędził beztroski żywot samotnika, porusza w jej sercu dawno zapomnianą strunę namiętności. Zapach malin to erotyczna opowieść na pograniczu jawy i snu. Zwyczajna codzienność przeplata się w niej z nierzeczywistymi, choć niemal namacalnymi fantazjami. Autorka na stronach powieści plącze losy bohaterów, poddając ich próbom odległości, czasu, nieporozumień i niedopowiedzeń. Tworzy rozbudzającą zmysły historię, idealną na długie, jesienne wieczory.
Marika Krajniewska
Co się dzieje, kiedy stajemy w obliczu choroby, która na zawsze zmienia nasz świat? Gdy okazuje się, że jedyne, co posiadamy, to szpitalne łóżko, kłębiące się myśli w głowie, wspomnienia nie do zniesienia, i stary pożółkły pamiętnik prababki, o której nigdy nie słyszeliśmy? Leżąc przykuci do szpitalnego łóżka, bez ruchu trwamy w oczekiwaniu na znajomy odgłos kroków pielęgniarki... Nagle okazuje się, że dotychczasowe życie było przepełnione chorym, okrutnym egoizmem, stąpaniem po trupach. Zostajemy sam na sam ze swoim sumieniem. Demony z przeszłości wcielają się w postać wspomnień i nadlatują, aby porwać nasz umysł do krainy, z której wydawałoby się nie ma wyjścia. Czy możecie to sobie wyobrazić? "Krajniewska w swojej opowieści przeplata odległą przeszłość z teraźniejszością, którą widzimy za oknem. Docieramy do ostatniej strony tej poruszającej książki i czujemy, że jedna rzecz jest niezmienna i najważniejsza: miłość". Janusz L. Wiśniewski
Małgorzata Manelska
Odpocznij na Mazurach, słuchając cykania świerszczy i rozkoszując się zapachem skoszonej trawy, sosnowego lasu i smakiem rozgrzanych w lipcowym słońcu jagód. To 1 część serii Zapach Mazur. Towarzysz Julce w podróży do serca Mazur, gdzie odkrywa tajemnice ukryte przez pokolenia. Spotkanie z nieznaną krewną, Gertrudą, rozpoczyna pełną niespodzianek opowieść. Sekrety rodzinne ujawniają się na dziewięćdziesiątych urodzinach Gertudy. Książka to esencja poszukiwania tożsamości, ukazana na tle współczesnych Mazur i Prus Wschodnich w czasie II wojny światowej. Poznaj wojnę oczami młodej Niemki i odkryj, czy czas naprawdę leczy rany. Przypadnie do gustu fanom książek łączych w sobie elementy obyczajowe, historyczne i tajemnicze, jak u Hanny Cygler.
Agneta Pleiel
Kolejna - po entuzjastycznie przyjętej Wróżbie - odsłona autobiograficznego cyklu szwedzkiej pisarki. Narratorka studiuje w GOteborgu, próbuje znaleźć własną życiową drogę, szuka równowagi w relacjach z matką i ojcem, który zostawił rodzinę. Przede wszystkim jednak chłonie świat, chce się rozwijać, doświadczać rzeczywistości wszystkimi zmysłami. Rekonstruując młodzieńcze lata, opowiada o miłości - tej zmysłowej, i tej do literatury, o odkrywaniu świata i siebie, o kreowaniu własnego życia i o pisaniu. Przez karty powieści przewijają się mężczyźni - przelotni kochankowie narratorki i ci, którzy zostali w jej życiu na dłużej - a przede wszystkim książki, które inspirują, napędzają, nie dają spokoju. W tle toczy się rewolucja obyczajowa lat sześćdziesiątych.
Zapach miłości lesbijskie opowiadanie erotyczne
Catrina Curant
Nie, nie otwieraj, zamykaj oczy i relaksuj się mówi Zuzanna. Wcześniej wprowadziła Dominikę do części, której jeszcze nie udostępniła klientom, a w której planowała zrobić spotkania czytelnicze. Przygotowała pomieszczenie, rozstawiła świeczki, na podłodze rozłożyła kołdry i koce, a mała lampka dawała akurat tyle światła, aby spokojnie mogła czytać. Dominika kładzie głowę na poduszce i przymyka oczy, wsłuchując się w ciepły głos Zuzanny. Erotyki, fragmenty, których szukała niczym skarbu i którymi chciała się podzielić. Wysublimowane, czasem wyuzdane, niekiedy wulgarne. Marzenia, fantazje, wyznanie miłości i akceptacji. Jej palce wędrują w ich rytm po ciele dziewczyny i gdy czyta, maluje litery na jej ciele. Aż w końcu odkłada książkę i odnajduje usta kochanki, ciepłe i wilgotne." Życie Zuzanny, właścicielki księgarni, zawsze wypełnione było wonią starych książek i kurzu, za to Dominika niezmiennie pachnie słodyczą wypieków. Czy te dwa zapachy mogą się przenikać, tworząc harmonię? Zapach miłości" opowiada o uczeniu się siebie i akceptacji swoich potrzeb i pragnień. To pełna zmysłowości i romantyzmu historia o dwóch kobietach, które uczą się siebie, tak jak uczymy się nowego przepisu. Ich romans jest jak podróż po kartach powieści, wciąż odkrywają w nim coś nowego, fascynującego.
Zapach miłości lesbijskie opowiadanie erotyczne
Catrina Curant
Nie, nie otwieraj, zamykaj oczy i relaksuj się mówi Zuzanna. Wcześniej wprowadziła Dominikę do części, której jeszcze nie udostępniła klientom, a w której planowała zrobić spotkania czytelnicze. Przygotowała pomieszczenie, rozstawiła świeczki, na podłodze rozłożyła kołdry i koce, a mała lampka dawała akurat tyle światła, aby spokojnie mogła czytać. Dominika kładzie głowę na poduszce i przymyka oczy, wsłuchując się w ciepły głos Zuzanny. Erotyki, fragmenty, których szukała niczym skarbu i którymi chciała się podzielić. Wysublimowane, czasem wyuzdane, niekiedy wulgarne. Marzenia, fantazje, wyznanie miłości i akceptacji. Jej palce wędrują w ich rytm po ciele dziewczyny i gdy czyta, maluje litery na jej ciele. Aż w końcu odkłada książkę i odnajduje usta kochanki, ciepłe i wilgotne." Życie Zuzanny, właścicielki księgarni, zawsze wypełnione było wonią starych książek i kurzu, za to Dominika niezmiennie pachnie słodyczą wypieków. Czy te dwa zapachy mogą się przenikać, tworząc harmonię? Zapach miłości" opowiada o uczeniu się siebie i akceptacji swoich potrzeb i pragnień. To pełna zmysłowości i romantyzmu historia o dwóch kobietach, które uczą się siebie, tak jak uczymy się nowego przepisu. Ich romans jest jak podróż po kartach powieści, wciąż odkrywają w nim coś nowego, fascynującego.
Andrea Camilleri
Emanuele Gargano, właściciel firmy Król Midas, zaskarbił sobie wdzięczność wielu drobnych ciułaczy z Vigaty, umiejętnie inwestując ich oszczędności. Jednak gdy ma już dojść do kolejnej obiecującej wypłaty, dobroczyńca przepada bez wieści, a wraz z nim znikają pieniądze. Uwielbienie, jakim go dotąd darzono, z miejsca przeradza się w nienawiść. Tylko jedna osoba nieugięcie wierzy w nieposzlakowaną uczciwość księgowego Mariastella Cosentino, leciwa panna, beznadziejnie zakochana w swym chlebodawcy. Inna pracownica biura, ponętna studentka Michela, dostarcza komisarzowi Montalbano prawdziwych rewelacji na temat młodego Giacoma Pellegrino, który, o dziwo, zniknął w tym samym czasie co jego szef. Czyżby przejrzał knowania księgowego i postanowił przeczekać burzę? Czy może raczej gdzieś hula ze swym nieuczciwym wspólnikiem? Na trop rozwiązania tej zagadki naprowadzi komisarza pewien ekscentryczny emerytowany nauczyciel. A ponieważ komisarz Montalbano jest zapalonym czytelnikiem, literatura często wkracza także w jego życie zawodowe. Tym razem będzie to jedno z opowiadań Faulknera.
Kazimierz Korkozowicz
Dynamiczny, wciągający od pierwszej strony kryminał. Brutalne gangsterskie porachunki, duże pieniądze, ukryty skarb, silni mężczyźni i piękne kobiety, romans i erotyka. Trup pada gęsto, napięcie i tempo akcji ciągle przyspiesza by, po kilku nieoczekiwanych zwrotach akcji, doprowadzić do zaskakującego finału. Przedstawiamy nigdy wcześniej nie publikowaną powieść Kazimierza Korkozowicza (1907-1996) - znanego i cenionego autora powieści kryminalnych, którą odnalazł w domowym archiwum jego syn, Tomasz Korkozowicz. Książka ta została ukończona w roku 1988. Poniżej publikujemy, nieco skrócone, cztery interesujące recenzje, które byli uprzejmi przed-premierowo napisać: Iwona Mejza, Monika Siemieniacka, Cezary Malewicz i Grzegorz Musiałowicz. Trzy kawałki astralonu, w trzech różnych rękach. Tylko w komplecie pozwolą określić miejsce, gdzie ukryto skarb. Dwóch wytrawnych graczy, działających na granicy prawa, chce go zdobyć. Wszystkie chwyty dozwolone. Poza nimi w sprawę wplątana jest młoda, naiwna dziewczyna. Jakie ma szanse na ocalenie, gdy wpada w paszę lwa? Szantaże, zlecone zabójstwa, piękne i niebezpieczne kobiety, odważni i bezkompromisowi mężczyźni. Romanse i zdrady, lojalność i męska przyjaźń, a w tle tajemnicza nagroda, rozpalająca wyobraźnię i mrożąca sumienia... [Cezary Malewicz] Autor wiezie czytelnika kolejką górską. Gdy wydaje się, że powinien nastąpić finał i bohaterowie odczepią się wreszcie od kłopotów i szemranego towarzystwa, karty zostają rozdane kolejny raz, i znowu nic nie wiadomo, i tak do samego końca. Korkozowicz podarował swoim czytelnikom Mata, samotnego szeryfa po przejściach, z parą wiernych kumpli i pistoletem w szufladzie nocnej szafki. A że zimny i niedostępny? Kobiety lubią niegrzecznych chłopców. Jest super! [Monika Siemieniacka] Zapach pieczeni wabi i skłania do sięgnięcia po porcję mięsa. Jest pułapką, która czeka na chętnego. Tak jak w kryminalne Kazimierza Korkozowicza, który postanowił zabawić się gatunkiem i w intrygę kryminalną wmieszał porachunki gangsterskie, prowadzone przez ludzi o ciekawych nazwiskach i pseudonimach sugerujących bardzo burzliwą przeszłość. Surdyński vel Surdyna odsiaduje w więzieniu wyrok, podobno za nie do końca własne grzechy. Ktoś ma nadmierną ochotę na władzę i pieniądze i bardzo nie lubi się dzielić. Pewna młoda kobieta wpada w sidła mężczyzny, który mógłby być miłością jej życia. Ktoś poluje na skrawek astralonu, który pojedynczo nie przedstawia wartości, ale jest częścią większej całości. I tak naprawdę nie wiadomo o co chodzi. A jak nie wiadomo o co chodzi, to zazwyczaj chodzi o pieniądze. O grubą kasę, dla której warto ryzykować życie. Niektórzy stracą je przy okazji. Mnóstwo mylnych tropów, które przyciągają uwagę czytelnika i wprowadzają nieco chaosu w intrydze kryminalnej. Czytając miałam wrażenie, że Kazimierz Korkozowicz dobrze bawił się przy pisaniu "Zapachu pieczeni". Ta dość krótka historia jest ciekawym uzupełnieniem twórczości autora "Białego płaszcza w brązową kratę", którego lektura dostarczyła mi mnóstwo przyjemności, gdy lata temu zaczynała się moja przygoda z kryminałami autorstwa Kazimierza Korkozowicza. Polecając całą twórczość pisarza, polecam także kuszący "Zapach pieczeni". [Iwona Mejza, KlubMOrd.com] Każdy odnaleziony po latach maszynopis czy rękopis dla miłośnika literatury sensacyjnej tamtego okresu powoduje cieknącą ślinkę. Mamy w tej powieści ukryty gdzieś majątek z rabunku, w ostrej o niego grze padają trupy, miga na sekundę milicja, możemy się też domyślać, kim będzie grupa pozytywnych twardzieli. Czyli - wszystko, czego można od takiej literatury wymagać. Niestety, zbudowane na początku znakomitym opisem sprytnego włamania napięcie nieco opada, niewyjaśniony zostaje jeden istotny wątek, a pobudzony u czytelnika apetyt pozostaje nie do końca zaspokojony. Akcja gna niczym pendolino, przeładowane dialogi bohaterów nieco rażą - poprzez sporą ilość zbyt płynnych, wielokrotnie złożonych zdań. Cóż, taki już bywa styl pisarzy otrzaskanych własną długoletnią twórczością, to samo mamy i w późnych powieściach Simenona czy Gardnera. Wszak, gdy pisze "Zapach pieczeni", Kazimierz Korkozowicz jest już przecież statecznym panem po 80-tce. Zaskakuje w takim wieku znakomita sprawność intelektualna autora. Ciekawe, czy tak doświadczony pisarz sam, świadom mankamentów powieści, nie chciał jej opublikować, czy też jakoś się nie złożyło? Nie jest to wszak powieść choćby zbliżona poziomem do mojego ulubionego "Domu w górach". Niemniej dla miłośników każde takie odkrycie po latach to prawdziwy skarb! Lubimy takie niespodzianki i zadajemy sobie pytanie, ile jeszcze takich zakurzonych dzieł czeka w ukryciu? Bo jedną z najgorszych rzeczy dla entuzjasty kryminałów konkretnego autora jest chwila, kiedy się okazuje, że tegoż autora przeczytał już wszystko! [Grzegorz Musiałowicz, KlubMOrd.com] Książka opublikowana w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką - Tom 131.
Kazimierz Korkozowicz
Dynamiczny, wciągający od pierwszej strony kryminał. Brutalne gangsterskie porachunki, duże pieniądze, ukryty skarb, silni mężczyźni i piękne kobiety, romans i erotyka. Trup pada gęsto, napięcie i tempo akcji ciągle przyspiesza by, po kilku nieoczekiwanych zwrotach akcji, doprowadzić do zaskakującego finału. Przedstawiamy nigdy wcześniej nie publikowaną powieść Kazimierza Korkozowicza (1907–1996) – znanego i cenionego autora powieści kryminalnych, którą odnalazł w domowym archiwum jego syn, Tomasz Korkozowicz. Książka ta została ukończona w roku 1988. Poniżej publikujemy, nieco skrócone, cztery interesujące recenzje, które byli uprzejmi przed-premierowo napisać: Iwona Mejza, Monika Siemieniacka, Cezary Malewicz i Grzegorz Musiałowicz. CEZARY MALEWICZ: Trzy kawałki astralonu, w trzech różnych rękach. Tylko w komplecie pozwolą określić miejsce, gdzie ukryto skarb. Dwóch wytrawnych graczy, działających na granicy prawa, chce go zdobyć. Wszystkie chwyty dozwolone. Poza nimi w sprawę wplątana jest młoda, naiwna dziewczyna. Jakie ma szanse na ocalenie, gdy wpada w paszę lwa? Szantaże, zlecone zabójstwa, piękne i niebezpieczne kobiety, odważni i bezkompromisowi mężczyźni. Romanse i zdrady, lojalność i męska przyjaźń, a w tle tajemnicza nagroda, rozpalająca wyobraźnię i mrożąca sumienia... MONIKA SIEMIENIACKA: Autor wiezie czytelnika kolejką górską. Gdy wydaje się, że powinien nastąpić finał i bohaterowie odczepią się wreszcie od kłopotów i szemranego towarzystwa, karty zostają rozdane kolejny raz, i znowu nic nie wiadomo, i tak do samego końca. Korkozowicz podarował swoim czytelnikom Mata, samotnego szeryfa po przejściach, z parą wiernych kumpli i pistoletem w szufladzie nocnej szafki. A że zimny i niedostępny? Kobiety lubią niegrzecznych chłopców. Jest super! IWONA MEJZA (KlubMOrd.com): Zapach pieczeni wabi i skłania do sięgnięcia po porcję mięsa. Jest pułapką, która czeka na chętnego. Tak jak w kryminalne Kazimierza Korkozowicza, który postanowił zabawić się gatunkiem i w intrygę kryminalną wmieszał porachunki gangsterskie, prowadzone przez ludzi o ciekawych nazwiskach i pseudonimach sugerujących bardzo burzliwą przeszłość. Surdyński vel Surdyna odsiaduje w więzieniu wyrok, podobno za nie do końca własne grzechy. Ktoś ma nadmierną ochotę na władzę i pieniądze i bardzo nie lubi się dzielić. Pewna młoda kobieta wpada w sidła mężczyzny, który mógłby być miłością jej życia. Ktoś poluje na skrawek astralonu, który pojedynczo nie przedstawia wartości, ale jest częścią większej całości. I tak naprawdę nie wiadomo o co chodzi. A jak nie wiadomo o co chodzi, to zazwyczaj chodzi o pieniądze. O grubą kasę, dla której warto ryzykować życie. Niektórzy stracą je przy okazji. Mnóstwo mylnych tropów, które przyciągają uwagę czytelnika i wprowadzają nieco chaosu w intrydze kryminalnej. Czytając miałam wrażenie, że Kazimierz Korkozowicz dobrze bawił się przy pisaniu „Zapachu pieczeni”. Ta dość krótka historia jest ciekawym uzupełnieniem twórczości autora „Białego płaszcza w brązową kratę”, którego lektura dostarczyła mi mnóstwo przyjemności, gdy lata temu zaczynała się moja przygoda z kryminałami autorstwa Kazimierza Korkozowicza. Polecając całą twórczość pisarza, polecam także kuszący „Zapach pieczeni”. GRZEGORZ MUSIAŁOWICZ (KlubMOrd.com): Każdy odnaleziony po latach maszynopis czy rękopis dla miłośnika literatury sensacyjnej tamtego okresu powoduje cieknącą ślinkę. Mamy w tej powieści ukryty gdzieś majątek z rabunku, w ostrej o niego grze padają trupy, miga na sekundę milicja, możemy się też domyślać, kim będzie grupa pozytywnych twardzieli. Czyli – wszystko, czego można od takiej literatury wymagać. Niestety, zbudowane na początku znakomitym opisem sprytnego włamania napięcie nieco opada, niewyjaśniony zostaje jeden istotny wątek, a pobudzony u czytelnika apetyt pozostaje nie do końca zaspokojony. Akcja gna niczym pendolino, przeładowane dialogi bohaterów nieco rażą – poprzez sporą ilość zbyt płynnych, wielokrotnie złożonych zdań. Cóż, taki już bywa styl pisarzy otrzaskanych własną długoletnią twórczością, to samo mamy i w późnych powieściach Simenona czy Gardnera. Wszak, gdy pisze „Zapach pieczeni”, Kazimierz Korkozowicz jest już przecież statecznym panem po 80-tce. Zaskakuje w takim wieku znakomita sprawność intelektualna autora. Ciekawe, czy tak doświadczony pisarz sam, świadom mankamentów powieści, nie chciał jej opublikować, czy też jakoś się nie złożyło? Nie jest to wszak powieść choćby zbliżona poziomem do mojego ulubionego „Domu w górach”. Niemniej dla miłośników każde takie odkrycie po latach to prawdziwy skarb! Lubimy takie niespodzianki i zadajemy sobie pytanie, ile jeszcze takich zakurzonych dzieł czeka w ukryciu? Bo jedną z najgorszych rzeczy dla entuzjasty kryminałów konkretnego autora jest chwila, kiedy się okazuje, że tegoż autora przeczytał już wszystko! Książka opublikowana w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 131.
Weronika Wierzchowska
Jola jest małomiasteczkową samotną matką wychowującą dwójkę nastolatków. Prowadzi założony jeszcze przez rodziców sklep spożywczy, który okres świetności ma dawno za sobą. Teraz ledwie egzystuje, konkurując z dyskontami. Jola musi toczyć nieustanną walkę, by utrzymać się na powierzchni i związać koniec z końcem. Nie ma w jej życiu miejsca na porywy serca, jest codzienna szarość i znój. Z wielkiego miasta przyjeżdża Ela, niewidziana od czasów liceum najbliższa przyjaciółka Joli, obecnie kobieta sukcesu, menedżerka w wielkiej korporacji. Tylko z pozoru w jej życiu wszystko błyszczy, Ela tak naprawdę cierpi, umiera dzień po dniu. Przybyła, by pozamykać dawne sprawy i się pożegnać. Monotonię zmagań Joli z rzeczywistością, próby zatrzymania pozostałych klientów i ekspedientek, wychowywanie dzieci, ratowanie przyjaciółki oraz spory z gburowatym sąsiadem przerywa burza. Wyłączają prąd, przestaje działać internet i telefonia komórkowa, na horyzoncie widać kolumny dymu, miasteczko zostaje odcięte od świata. Nadchodzi apokalipsa? A może to tylko jakaś poważniejsza awaria? Jola zdaje sobie sprawę, że dostała szansę, by skorzystać na zamieszaniu i coś zmienić. I zacząć wszystko od nowa. Weronika Wierzchowska z urodzenia mieszczka, przez długie lata zatrudniona w wielkiej korporacji jako chemiczka. Niedawno przerwała karierę, zrzuciła 30 kilogramów i wyprowadziła się na wieś. Obecnie zawodowo związana jest z malutką firmą kosmetyczną. Chwile niezajęte wymyślaniem i wytwarzaniem kremów, żeli i serum odmładzających poświęca córce, domowemu kucharzeniu oraz grzebaniu w starych książkach, które bardzo kocha. Zamiłowanie do dawnych historii próbuje połączyć z wymyślaniem własnych, tworząc opowieści o życiu kobiet: tych współczesnych i tych żyjących w dawnych czasach.
Zapach pomarańczy. Życie dominikańskie z innej perspektywy
Szymon Popławski, Krzysztof Pałys
Zapach pomarańczyto opowieść o Zakonie Kaznodziejskim, jakiej jeszcze nie było. Zostajemy wciągnięci w intrygujący i nieznany dotąd świat dominikańskich klasztorów. To nie tylko osiem wieków niezwykłej duchowości, ale także charakterystycznego poczucia humoru, który należy do głównych znaków rozpoznawczych braci Świętego Dominika.
Zapach pomarańczy. Życie dominikańskie z innej perspektywy
Krzysztof Pałys OP, Szymon Popławski OP
Audiobook został przygotowany na podstawie pierwszego wydania Zapachu pomarańczy (W drodze 2015). Zapach pomarańczy to opowieść o Zakonie Kaznodziejskim, jakiej jeszcze nie było. Zostajemy wciągnięci w intrygujący i nieznany dotąd świat dominikańskich klasztorów. To nie tylko osiem wieków niezwykłej duchowości, ale także charakterystycznego poczucia humoru, który należy do głównych znaków rozpoznawczych braci Świętego Dominika. Autorzy podjęli szalone ryzyko. Co w końcu myśleć o setce anegdot, które nie zawsze przedstawiają zakonników w pozytywnym świetle? Jak przejść spokojnie obok dominikanów planujących na siebie zamachy, gnębiących jezuitów, podszywających się pod paulinów, uzdrawiających okładami z ziemniaków, eksperymentujących z kwasem azotowym czy zapraszających do swoich klasztorów kryminalistów? A może jednak kryje się w tym uroczy podstęp dominikańskiej radości? Czy istnieje lepszy sposób, by opowiedzieć o pięknie życia, niż sięgnięcie do jednej z boskich cech, jaką jest poczucie humoru?
Monika Michalik
Kiedy w firmie, w której pracuje Malwina, pojawia się możliwość wyjazdu na trzymiesięczny kontrakt do Dubaju, kobieta jest rozdarta. Praca w Emiratach Arabskich to jej marzenie, ale... Ma przecież Marcina, z którym nie chce się rozstawać. Ibrahim przygotowuje się do poślubienia Ayeshy. Wierzy, że małżeństwo zaaranżowane przez rodziców zapewni mu miłość i fuzję rodzinnych przedsiębiorstw. Ibrahima i uroczą Polkę łączy tylko praca. Oboje są w szczęśliwych związkach i nie szukają żadnych przygód. Jednak nieoczekiwanie dla nich znajomość przeradza się w coś więcej. Różnice kulturowe stopniowo zanikają, a głos coraz częściej zabiera serce. Czy związek Malwiny i Marcina przetrwa trudne chwile rozstania? I czy Ibrahim zazna uczucia, którego tak pragnie? A może los szykuje dla nich zupełnie inną niespodziankę? Zapach pustyni to ciepła jak pustynny piasek opowieść o bliskości. Kusi aromatem kardamonu i szafranu. Zachęca, by wraz z bohaterami dotknąć magicznego Dubaju oraz skosztować miłości, dla której nieistotne jest pochodzenie czy status.
Elisabeth Frank
E-book – "Zapach raju". Seria: Romanse. Sławna i ambitna pani fotograf Aleesha ulega groźnemu wypadkowi, w wyniku którego traci wzrok i musi zrezygnować ze swoich ambicji zawodowych. Silne przeżycia i brak aktywności powodują u Aleeshy pogłębiającą się depresję, z której pomaga jej wyjść równie sławna i ambitna malarka Pearl – jej siostra. Obie kobiety nawiązują bliższą znajomość z tajemniczym sąsiadem, są powiązane z tajemniczym morderstwem i wplątują się w tajemniczą aferę dotyczącą przemytu dzieł sztuki. Co wyniknie ze splotu tak wielu różnych okoliczności? Czy sąsiad to właśnie „ten” mężczyzna? Czy Aleeshy będzie musiał wystarczyć tylko zapach raju, czy może jednak zobaczy tych, których kocha?
Marta Wiktoria Kaszubowska
Zaskakująco oryginalna i urzekająca opowieść o poszukiwaniu prawdy o sobie, swoich marzeniach i pasjach Zuza jest bibliotekarką mieszkającą w samym sercu Szczecina. W jej życiu nie ma miejsca na nieprzewidywalność codzienność dzieli między pracę, spotkania z Filipem i czytanie książek. Rutyna niszczy w Zuzie kreatywność literacką od dłuższego czasu nie napisała nic sensownego, a kiedyś przecież poświęcała tworzeniu każdą wolną chwilę. Nawet kultura indyjska nie osładza gorzkiej świadomości wypalenia. Nagle otwiera się przed nią inny świat świat miłosnych uniesień, ciekawych przyjaźni i nowych możliwości. Czy da sobie szansę na szczęście? Czy odważy się sięgnąć po zakazany owoc? Marta Wiktoria Kaszubowska autorka powieści obyczajowej pod tytułem Zapach tytoniu po raz pierwszy wydanej w 2015 roku.
Robert Małecki
Nie łączy ich już nic, poza krwią na mundurach Trzeci tom bestsellerowej serii Roberta Małeckiego z policjantami Archiwum X Niemal pół wieku temu ziemia po raz pierwszy zapadła się na terenie kopalni w Wapnie. Mimo że nikt nie zginął, okolica zaczęła przyciągać nieszczęśliwe zdarzenia. Czy może raczej pochłaniać tych, którzy mają coś do ukrycia Ciała Jacka Malinowskiego nigdy nie odnaleziono. Według oficjalnej wersji wydarzeń prawdopodobnie zginął w wypadku. Dwie dekady później kluczowy świadek zmienia zeznania, podważając wszystko, co do tej pory wiedziano. Komisarz Maria Herman postanawia zbadać tropy z przeszłości. Równocześnie dochodzi do napaści na znanym miejscowym lekarzu. Między tymi wydarzeniami mogą istnieć powiązania ukryte głęboko pod ziemią. Rodzinny konflikt? Polityczna rozgrywka? Sfingowana śmierć? Sprawa przybiera znamion osobistych porachunków i nabiera rozpędu. Zwłaszcza, gdy Herman dowiaduje się, że w centrum wydarzeń stoi Olgierd Borewicz jej dawny partner. AUDIOBOOK CZYTA ANDRZEJ FERENC
Zapadlina. Komisarz Maria Herman. Tom 3
Robert Małecki
Nie łączy ich już nic, poza krwią na mundurach Trzeci tom bestsellerowej serii Roberta Małeckiego z policjantami Archiwum X Niemal pół wieku temu ziemia po raz pierwszy zapadła się na terenie kopalni w Wapnie. Mimo że nikt nie zginął, okolica zaczęła przyciągać nieszczęśliwe zdarzenia. Czy może raczej pochłaniać tych, którzy mają coś do ukrycia Ciała Jacka Malinowskiego nigdy nie odnaleziono. Według oficjalnej wersji wydarzeń prawdopodobnie zginął w wypadku. Dwie dekady później kluczowy świadek zmienia zeznania, podważając wszystko, co do tej pory wiedziano. Komisarz Maria Herman postanawia zbadać tropy z przeszłości. Równocześnie dochodzi do napaści na znanym miejscowym lekarzu. Między tymi wydarzeniami mogą istnieć powiązania ukryte głęboko pod ziemią. Rodzinny konflikt? Polityczna rozgrywka? Sfingowana śmierć? Sprawa przybiera znamion osobistych porachunków i nabiera rozpędu. Zwłaszcza, gdy Herman dowiaduje się, że w centrum wydarzeń stoi Olgierd Borewicz jej dawny partner.
Marta Kisiel
Szkolny obóz, który zapamiętasz na długo... Emka Jaroszewska nie dostała się do liceum. Dwa razy. Jej ostatnią deską ratunku jest tajemnicza placówka, która organizuje pięciodniowy obóz rekrutacyjny dla swoich kandydatów. Wydaje się, że wszystko się w końcu ułoży... Kiedy dziewczyna jest już prawie na miejscu, nagle znika jej mama wraz z samochodem, telefon przestaje działać, czas się zatrzymuje, a Emka orientuje się, że utknęła w środku lasu z grupą innych nastolatków (i jedną dziesięciolatką). Towarzyszy im jedynie stary zapadły pałac. I gdyby tak przymknąć oko na morderczą grę w ciuciubabkę, dziewczynki zamieniające się w baranki, żaby mogące połknąć człowieka i parę innych, raczej niespotykanych zjawisk, to można by stwierdzić, że to zupełnie normalna wycieczka szkolna. Pytanie tylko, czy uda im się ją przeżyć. Jak to mówią: do trzech razy sztuka! "Zapadły pałac" to I część cyklu "Trupia Główka".
Marta Kisiel
Szkolny obóz, który zapamiętasz na długo... Emka Jaroszewska nie dostała się do liceum. Dwa razy. Jej ostatnią deską ratunku jest tajemnicza placówka, która organizuje pięciodniowy obóz rekrutacyjny dla swoich kandydatów. Wydaje się, że wszystko się w końcu ułoży... Kiedy dziewczyna jest już prawie na miejscu, nagle znika jej mama wraz z samochodem, telefon przestaje działać, czas się zatrzymuje, a Emka orientuje się, że utknęła w środku lasu z grupą innych nastolatków (i jedną dziesięciolatką). Towarzyszy im jedynie stary zapadły pałac. I gdyby tak przymknąć oko na morderczą grę w ciuciubabkę, dziewczynki zamieniające się w baranki, żaby mogące połknąć człowieka i parę innych, raczej niespotykanych zjawisk, to można by stwierdzić, że to zupełnie normalna wycieczka szkolna. Pytanie tylko, czy uda im się ją przeżyć. Jak to mówią: do trzech razy sztuka! "Zapadły pałac" to I część cyklu "Trupia Główka".
Emma Popik
Zdesperowana mieszkanka Megalopolis udaje się na nielegalną wizytę do Ośrodka, gdzie uczeni w kontrolowany sposób utrzymują przy życiu faunę i florę. Całkowite odizolowanie ludzi od świata natury w konsekwencji u wielu mieszkańców wywoływało Utrwalony Brak Odporności. Nieuleczalna choroba genetyczna dotknęła kobietę i jej syna. Matka, gotowa poświęcić wszystko dla dobra własnego dziecka, zdecydowała się poddać odkrytej niedawno animaterapii. Leczenie poprzez kontakt z przyrodą, a w drastycznych przypadkach przez kontakt ze zwierzętami, było jedyną szansą na zatrzymanie UBO. Niespodziewanie podczas wizyty w Ośrodku dzikie instynkty drzemiące w zwierzętach wymykają się spod kontroli...
Emma Popik
Zdesperowana mieszkanka Megalopolis udaje się na nielegalną wizytę do Ośrodka, gdzie uczeni w kontrolowany sposób utrzymują przy życiu faunę i florę. Całkowite odizolowanie ludzi od świata natury w konsekwencji u wielu mieszkańców wywoływało Utrwalony Brak Odporności. Nieuleczalna choroba genetyczna dotknęła kobietę i jej syna. Matka, gotowa poświęcić wszystko dla dobra własnego dziecka, zdecydowała się poddać odkrytej niedawno animaterapii. Leczenie poprzez kontakt z przyrodą, a w drastycznych przypadkach przez kontakt ze zwierzętami, było jedyną szansą na zatrzymanie UBO. Niespodziewanie podczas wizyty w Ośrodku dzikie instynkty drzemiące w zwierzętach wymykają się spod kontroli...