Publisher: 8
Stanisław Mocek
Książka ta jest próbą określenia zawodowej i społecznej roli dziennikarzy w warunkach przemian demokratycznych w Polsce. Punktem wyjścia jest zdefiniowanie, kim jest dziennikarz we współczesnym świecie mediów oraz historyczne ujęcie tego problemu. Autor, posługując się perspektywą socjologiczną i politologiczną, wyodrębnia pewną grupę dziennikarzy jako elitę mediów, a następnie przez pryzmat elity stara się opisać ogół dziennikarzy jako warstwę społeczno-zawodową. Jest to książka o dziennikarzach i dla dziennikarzy. Ale nie tylko - także, a może przede wszystkim, dla ludzi należących do świata mediów i ludzi uprawiających refleksję nad mediami: politologów, medioznawców, socjologów, specjalistów w zakresie kulturoznawstwa i komunikacji społecznej. Książka Stanisława Mocka jest wnikliwym studium ,,czwartej władzy". Autor nie unika najbardziej podstawowych problemów owego opiniotwórczego środowiska: jego niezależności od polityki, stosunku do inteligenckiego etosu czy radzenia sobie z dziedzictwem PRL-u. To książka interesująca nie tylko dla samych dziennikarzy, lecz także dla czytelników gazet, telewidzów i radiosłuchaczy. Polecam! (Edmund Wnuk-Lipiński) W czasach, w których język debaty publicznej w Polsce został sprowadzony do poziomu wojny czarnego z białym, słusznego z niesłusznym, swojskiego z obcym, cokolwiek to zresztą znaczy, praca Stanisława Mocka, głęboka i subtelna, ożywia we mnie nadzieję, że świat jest mimo wszystko poznawalny. (Michał Komar)
Fryderyk Chrystian Hebbel
Myśl, że kiedyś miano by wynaleźć eliksir nieśmiertelności, jest straszna. Taki wynalazek byłby zarazem dowodem, że umarli nigdy nie mogą zmartwychwstać biedni na zawsze, na zawsze umarli! (Fragment)
Fryderyk Hebbel
Dzienniki Od tłumacza Fryderyk Chrystian Hebbel (ur. 1813, um. 1863), jeden z koryfeuszów poezji niemieckiej, celował w dramacie i liryce. Główne jego dramaty: Judyta, Genowefa, Maria Magdalena, Herod i Mariamna, Agnieszka Bernauer, Pierścień Gigesa, Nibelungi. Bliższe szczegóły o jego twórczości znajdzie czytelnik w moim dziełku pt. Fryderyk Hebbel jako poeta konieczności (Wyd. ,,Literatura i Sztuka", t. IV, Stanisławów 1907); Judytę i Marię Magdalenę wydała w polskim przekładzie złoczowska ,,Biblioteka Powszechna" (Nr 671/672 i 541). Przekład polski Marii Magdaleny wyszedł ponadto w Bibliotece Pisarzy Nowoczesnych (Brody 1905). Powierzając mi polski przekład Dzienników Hebbla w wyjątkach, redakcja ,,Sympozjonu" wyświadczyła mi wielki zaszczyt. Dzienniki są nie tylko w twórczości Hebbla dokumentem najświetniejszym i najcharakterystyczniejszym; jest to przede wszystkim -- zdaniem Scherera -- ,,pomnik literacko-historyczny pierwszorzędnej wartości". Pierwszy ich zeszyt zaczął Hebbel w r. 1835 jako Refleksje o świecie, życiu i książkach, głównie zaś o mnie samym, sposobem dziennika i prowadził je do końca życia. [...]Fryderyk HebbelUr. 18 marca 1813 w Wesselburen (wówczas w dobrach króla Danii, dziś są to płn. Niemcy) Zm. 13 grudnia 1863 w Wiedniu Najważniejsze dzieła: Judith (Judyta), Die Niebelungen (Nibelungowie), Mutter und Kind (Matka i dziecko) Niemiecki dramaturg i poeta. Syn ubogiego murarza, od dzieciństwa utalentowany literacko. Dzięki swoim wierszom, wysłanym do redakcji czasopisma, zyskał poparcie znanej pisarki i dziennikarki Amalii Schoppe i w 1836 r. dostał się na uniwersytet w Hamburgu. Następnie studiował prawo w Heidelbergu, a filozofię, historię i literaturę w Monachium. W 1841 zyskał sławę dzięki swojej pierwszej tragedii, Judith. Spędził dwa lata w Kopenhadze, a dwa następne, w ramach stypendium króla duńskiego, w Paryżu i we Włoszech. Na zaproszenie wielbicieli udał się do Wiednia, tam ożenił się i osiadł na stałe. Trylogię o Nibelungach, napisaną na podstawie średniowiecznych niemieckich legend, wykorzystał jako libretto swojej opery Richard Wagner.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Franz Kafka
Przekład, opracowanie i dwa posłowia: Łukasz Musiał Po co nam kolejny Kafka? Choćby po to, by przekonać się, że wbrew pozorom wcale go dobrze nie znaliśmy. Przygotowując Dzienniki do druku po raz pierwszy, wydawcy pośmiertnej spuścizny pisarza znacząco zmodyfikowali wszystko, co ich zdaniem „psuło” tekst. Co zaś wydawało się błahe, banalne, nieistotne – po prostu usuwali. Kompletne niemieckie wydanie Dzienników, w wersji zgodnej z rękopisami, ukazało się dopiero w 1990 roku. Niniejszy przekład jest pierwszym, który konsekwentnie podąża za tamtą edycją. Uzupełniają go przypisy i komentarze. W październiku 1921 roku Kafka notował: „Ten, kto za życia nie potrafi się z życiem uporać, potrzebuje ręki, by trochę odganiać rozpacz z powodu własnego losu, (…) lecz drugą ręką może zapisywać, co widzi pod gruzami, albowiem widzi inaczej i więcej od innych”. Być może właśnie taka jest główna funkcja Dzienników, gromadzić „zapiski spod gruzów”. Zgoda, życie ulega dla Kafki niepowstrzymanej erozji. Kończy się porażką, a porażka zawsze jest bolesna. Lecz porażka praktykowana starannie i troskliwie (w tym zaś, przyznajmy, pisarz osiągnął prawdziwe mistrzostwo) bywa przecież dla literatury ciekawszym zakończeniem. Znacznie ciekawszym. Literacką wartość Dzienników dostrzeżono późno. Obecnie coraz częściej uznaje się je za ważny element twórczości Kafki; za niezbywalną część jego pośmiertnej rozmowy z czytelnikami, wyjątkowo intymnej. Oto jesteśmy świadkami, jak Kafka przekształca własne życie w literaturę. Łukasz Musiał
Agnieszka Osiecka
Agnieszka Osiecka prowadziła zapiski całe życie. Miała tak wielką potrzebę opisywania rzeczywistości, że gdy nie miała przy sobie dziennikowego zeszytu, zapisy pojawiały się w jakimś podręcznym notesie. Widać to w oddawanym do rąk Czytelników II tomie Dzienników. Jest rok 1951, w Polsce panuje stalinizm, Agnieszka ma prawie 15 lat i jest w klasie przedmaturalnej. Należy do ZMP, ale żyje pełnią życia nastolatki: koleżeńskie zwierzenia i intrygi, miłości, sport; przeżywa też rozstanie rodziców i snuje wiele nad wiek dojrzałych rozważań o filozofii, religii, o życiu. Dzienniki to klucz do poznania Agnieszki Osieckiej oraz korzeni jej twórczości. Agnieszka Osiecka (19361997) poetka, autorka tekstów piosenek, pisarka, reżyser teatralny i telewizyjny, dziennikarka. Od 1954 roku związana była ze Studenckim Teatrem Satyryków (STS), gdzie zadebiutowała jako autorka tekstów piosenek. Prowadziła w Polskim Radiu Radiowe Studio Piosenki, które wydało ponad 500 piosenek i pozwoliło na wypromowanie wielu wielkich gwiazd polskiej estrady. Od 1994 roku była związana z Teatrem Atelier w Sopocie, dla którego napisała swoje ostatnie sztuki i songi. Dorobkiem Agnieszki Osieckiej zajmuje się założona przez córkę poetki Agatę Passent Fundacja Okularnicy. Pośmiertnie została odznaczona przez Prezydenta RP Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Agnieszka Osiecka
Ostatni tom młodzieńczych dzienników i zapisków autobiograficznych Agnieszki Osieckiej to świadectwo pokolenia ogołoconego przez okupację i stalinizm z dziecięcej beztroski, to wypowiedź dziewczyny, która straciwszy najlepsze lata na zebraniach ZMP-owskich, bardzo nie chciała, a w końcu też nie umiała dorosnąć. Jestem młodą kobietą, a koło mnie tylu jest zmarłych, jakby przetoczyło się przez moje łóżko powstanie listopadowe. Czy karcisz nas, Panie Boże, za nasze niedołęstwo? Za to, że cośmy tak pięknie zaczęli po teatrzykach, klubach i wiecach - tośmy pogubili, rozbiegając się w popłochu? Za to, żeśmy zaczynali w kupie, a ratowaliśmy się w pojedynkę? Za to, że się nam zdawało, że jesteśmy nieśmiertelni, wieczni, żelaźni - a byliśmy jak ćmy, jak jątki, turkucie podjadki? Wszyscy chcemy być wiecznymi chłopcami, wiecznymi dziewczynami. "Niedojrzały naród". A czy nas kto traktuje jak dorosłych? W zapiskach autobiograficznych z lat 19561958 i z 1970 roku Agnieszka Osiecka dokonuje bezlitosnej autoanalizy i psychoanalizy własnego pokolenia. Rozlicza się ze światem, stawia sobie niewygodne pytania, nie unika gorzkich diagnoz, wreszcie też pisze testament. I nie są to gesty jednokrotne, tylko "typowe" dla niej sposoby rozładowywania napięcia i radzenia sobie z bólem i smutkiem. Lata 1957 i 1970 to dla autorki "Okularników" czasy szczególnie trudne - szósty tom dzienników i zapisków zbiera życiowe doświadczenie Agnieszki Osieckiej w opowieść zaskakującą: pełną nieoczekiwanych kontrapunktów i jeszcze bardziej niespodziewanych puent. Wymyślasz sobie: będziesz taka i taka, będziesz robiła to i to. I potem sobie to realizujesz albo ci się to realizuje. Bo w STS-ie reprezentuję Bim-Bom, w Bim-Bomie - STS, na dziennikarce - Akademię, dla Witka - Łajminga, dla Łajminga - Witka, dla majakowszczyzny - Matissea, dla [!] "formalistów" mówię o służebnym stosunku sztuki do człowieka itd. Autorkę "Szpetnych czterdziestoletnich" twórczo rozwijały rozczarowanie, rozpacz i niespełnienie. Dopiero w latach 70., urodziwszy córkę, doznała uczuć bezwarunkowych. Do tego wszakże momentu wolała być "niekochaną niż grafomanką". Współbohaterami młodzieńczych dzienników Agnieszki Osieckiej są piekielnie utalentowani ludzie zatracający się jednakowoż w niemiłości. Przez karty przewijają się Zbigniew Cybulski, Bogumił Kobiela, Witold Dąbrowski, Andrzej Jarecki, Jerzy Markuszewski, Marek Hłasko, Jerzy Giedroyć i wiele innych postaci wtedy w czasie rozkwitu swej działalności. Pancerne motyle? Fuck, fuck, fuck. Kwak, kwak. TAK. Agnieszka Osiecka (19361997) - polska poetka, autorka tekstów piosenek, pisarka, reżyser teatralny i telewizyjny, dziennikarka. Od 1954 roku związana była ze Studenckim Teatrem Satyryków (STS), gdzie zadebiutowała jako autorka tekstów piosenek. Prowadziła w Polskim Radiu Radiowe Studio Piosenki, które wydało ponad 500 piosenek i pozwoliło na wypromowanie wielu wielkich gwiazd polskiej estrady. Od 1994 roku była związana z Teatrem Atelier w Sopocie, dla którego napisała swoje ostatnie sztuki i songi. Dorobkiem Agnieszki Osieckiej zajmuje się założona przez córkę poetki Agatę Passent Fundacja Okularnicy. Agnieszka Osiecka pośmiertnie została odznaczona przez Prezydenta RP Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Zofia Nałkowska
"Dzienniki czasu wojny" Zofii Nałkowskiej to osobisty zapis przeżyć autorki podczas II wojny światowej. Nałkowska, będąc świadkiem dramatycznych wydarzeń, skrupulatnie notuje swoje obserwacje, przemyślenia i refleksje. Książka ta jest nie tylko dokumentem historycznym, ale także literackim świadectwem życia w czasach okupacji. Nałkowska ukazuje codzienność pełną strachu, niepewności, ale także momentów nadziei i ludzkiej solidarności. "Dzienniki czasu wojny" to intymne i poruszające świadectwo jednej z najtrudniejszych epok w historii ludzkości. 2025 Wydawnictwo Błysk (Audiobook): 9788368186314
Dzienniki. Część I: lata 1944-1960
Władysław Tatarkiewicz
W sobotę, piątego rano, gdy jesteśmy jak najlepszej myśli, bo dokoła zrobiło się cicho, słyszymy krzyki, zbliżające się przez pole. Nie są niemieckie, ale też jakoś nie bardzo polskie. Wyglądamy oknem i chwyta nas zgroza: wielka grupa cywilnych, prowadzona przez Ukraińców. Więc to byli Ukraińcy. I oni nas opanowali. Słychać ich głosy pod numerem drugim, więc tam weszli. Zaczynają się koło południa wdzierać do domów na naszej ulicy. Niedziela spokojniejsza. Ale w poniedziałek znów Ukraińcy od rana. Tym razem dobijają się tak, że trzeba otworzyć. Po długich debatach my z Krzysiem umieszczamy się w kryjówce na parterze w przekonaniu, że tam nie zajrzą. Wpada ich czterech: trzech Ukraińców i Kałmuk. Do piwnicy i na górę wcale nie idą, wyraźnie się boją. Natomiast ostatni zauważa wejście do naszej kryjówki, wpada, ale zaraz cofa, bo boi się wejść, ale repetuje nagan. Wobec tego wychodzimy śmiało. Widzi na naszych rękach zegarki i zapomina nas zabić. Poza trzema zegarkami, zabierają tylko Teresie złote bransoletki, Krzysztofowi scyzoryk i z szafy Polonię Restitutę. Nie chcą ani pieniędzy, ani srebra. Wychodzą, ale dwóch niebawem wraca. Nie stukają nawet, lecz tylko strzelają do okien. Czysty przypadek, że żadna z kul nikogo nie trafiła. (Zeszyt pierwszy: Powstanie warszawskie, sierpień 1944 roku)
Dzienniki. Część II: lata 1960-1968
Władysław Tatarkiewicz
Chronologicznie Dzienniki Władysława Tatarkiewicza obejmują lata 1944-1960 (tom I), 1960-1968 (tom II) i 1969-1977 (tom III), który ukaże się w roku 2022. Tom drugi ma charakter pamiętnikarski, jest dokumentem historycznym, relacją pisaną na bieżąco, z dnia na dzień, przez zarazem znakomitego obserwatora i sprawozdawcę, człowieka ukształtowanego w Polsce niepodległej, arystokratę ducha, filozofa i nauczyciela akademickiego, ponadto chrześcijanina. Lektura Dzienników to fascynująca, intelektualna podróż w czasie. Konfrontowanie się Tatarkiewicza z siermiężną rzeczywistością Polski Ludowej powoduje niekiedy zabawne dysonanse. Oprócz spraw codziennych, filozof opisuje realia i kuluary życia naukowego. Przez całą książkę przewijają się postaci naukowców, artystów i dziennikarzy. Dzienniki mogą być wciągającą lekturą dla młodych czytelników, znających autora wyłącznie dzięki jego trzytomowej Historii filozofii. Mają bardziej charakter zapisków literackich niż filozoficznych dywagacji. Pan Profesor Tatarkiewicz schodzi z katedry uniwersyteckiej wprost w codzienność, jawi się w niej nie jako uczony, lecz jako żywy człowiek, zatroskany o swoje zdrowie, los rodziny i znajomych. (od Redakcji)
Dzienniki. Część III: lata 1969-1977
Władysław Tatarkiewicz
Chronologiczne ramy Dzienników Tatarkiewicza obejmują lata: 1944-1960 tom I, 1960-1968 tom II i 1969-1977 tom III. Tom trzeci nosi charakter pamiętnikarski, jest dokumentem historycznym, relacją pisaną na bieżąco, z dnia na dzień, przez znakomitego obserwatora i sprawozdawcę jednocześnie. Człowieka ukształtowanego w Polsce niepodległej, arystokraty ducha, filozofa i nauczyciela akademickiego, w dodatku chrześcijanina. Jego zetkniecie ze zgrzebną rzeczywistością PRL wywołuje momentami zabawne dysonanse. Oprócz spraw codziennych związanych z trudami życia, troską o rodzinę, zdrowie, kontaktów towarzyskich, filozof opisuje realia życia naukowego. Na kartach pojawiają się najwybitniejsze postaci filozofów i naukowców, artystów, dziennikarzy. Notatki pierwotnie nie były przeznaczone do publikacji: są lakoniczne, pisane skrótami, nazwiska i imiona zapisane inicjałami. Odczytanie i opracowanie tekstu wymagało od redaktorów benedyktyńskiej cierpliwości, ogromnej erudycji i znajomości kontekstu historycznego. Po książkę mogą sięgać licealiści, studenci oraz czytelnicy starsi. Ważne jest aby do książki lub e-booka dotarli ludzie młodzi. Każdego człowieka wrażliwego i pobudzonego intelektualnie filozofia urzeknie i zainspiruje na całe życie. Trzeci tom Dzienników Tatarkiewicza może być fascynującą lekturą dla młodych czytelników, znających autora prawie wyłącznie dzięki jego trzytomowej Historii filozofii. Dzieło jest relacją z codziennych czynności autora i jego rodziny. Nosi charakter bardziej osobisty, pamiętnikarski i literacki niż filozoficznych dywagacji. Pan Profesor Tatarkiewicz schodzi z piedestału, jawi się w jako żywy człowiek, zatroskany o swoje zdrowie, los rodziny i znajomych. Dzieło skierowane jest do czytelników zainteresowanych: filozofią, historią filozofii, historią, estetyką, historią sztuki, politologią, socjologią, prasoznawstwem, archiwistyką, historią kultury i nauki oraz innymi naukami humanistycznymi. Trzeci tom Dzienników Tatarkiewicza, obok wydarzeń i relacji, ma swój własny charakter. Jest zbiorem zapisków zawierających szereg osobistych przemyśleń filozofa. Wraca on pamięcią do czasów minionych. Poddaje ocenie swoje działania. Nie zmienia przy tym nastawienia przede wszystkim do filozofów z kręgów marksistowskich. Pamięta doskonale krzywdy sobie wyrządzone. Nie pała jednak żądzą odwetu. Stara się nie wchodzić w niepotrzebne dyskusje. W ostatnich chwilach długiego życia Tatarkiewicz spotyka się w Pałacu Prymasowskim z pielgrzymującym do Polski Janem Pawłem II. Podczas spotkania odżywają dawne wspomnienia. Filozof cenił sobie to wyróżnienie i możliwość rozmowy z Papieżem. Innym razem doszło też do spotkania z Hansem Georgiem Gadamerem, który gościł w domu Tatarkiewiczów. Tom trzeci Dzienników Tatarkiewicza to skarbnica wiedzy o trudnych czasach, w których przyszło żyć filozofowi i jego najbliższym. Młodemu pokoleniu polskich filozofów pokazują, jak należy pracować i uprawiać filozofię. Nieustanny dialog ze światem, bycie blisko ludzi, a zarazem posiadanie wystarczającego czasu na własne przemyślenia i pracę, to elementy, które składają się na życie i twórczość jednego z największych filozofów XX wieku. Jest to opowieść niezwykle barwna, literacko zachwycająca, chociaż notatki sporządzane są raczej lakonicznie. Na kartkach Dzienników Tatarkiewicza występuje plejada ówczesnych osobistości życia naukowego, ludzie kultury i sztuki. Także dziennikarze, redaktorzy i przedstawiciele wydawnictw, z którymi współpracował. Stanowią niewyczerpane źródło informacji o człowieku, którego życie było związane z nieodłączną troską o rozwój i sławę w świecie polskiej filozofii i kultury. Wartość historyczna i naukowa Dzienników Tatarkiewicza jest nie do przecenienia. Rzucają światło na dzieje polskiej nauki, a zwłaszcza filozofii. Tatarkiewicz okazuje się być nie tylko doskonałym świadkiem i obserwatorem zdarzeń lecz także znakomitym ich sprawozdawcą i komentatorem. Jego przekaz jest bezcennym źródłem obserwacji i przemyśleń, zwłaszcza dla dzisiejszego młodego pokolenia, które nie zna atmosfery czasów Polski Ludowej. Zachowanie o nich pamięci jest więc wyzwaniem dzisiejszych czasów, a publikacja tych materiałów niewątpliwie obowiązkiem, rzetelnego historyka filozofii. Lektura Dzienników Tatarkiewicza zapowiada fascynującą intelektualną podróż w czasie.
Dzienniki intymne. Biedna Belgia!
Charles Baudelaire
Intymne notatki Baudelaire'a odkryte po jego śmierci. Myśli, tematy fragmenty, materiały do dwóch nienapisanych książek, Moje serce obnażone i Biedna Belgia! W pierwszej "parzącym niby lód stylem, spiekłym i zmrożonym w abstrakcję" chciał zamknąć swoją wściekłość na cały świat oraz najbardziej osobiste myśli i uczucia. Miało to być podsumowanie jego życia. Druga, pierwotnie pomyślana jako rodzaj literackiego przewodnika, przekształciła się w zjadliwy i stronniczy pamflet, wyraz rozpaczy i bezradności "znużonego człowieka, który za sobą, w głębi lat, widzi jedynie gorycz rozczarowań, a przed sobą burzę, nie wróżącą niczego, ani nowej nauki, ani bólu".
Jacek Hugo-Bader
"Jadę na Kołymę, żeby zobaczyć, jak się żyje w takim miejscu, na takim cmentarzu. Najdłuższym. Można się tu kochać, śmiać, krzyczeć z radości? A jak tu się płacze, płodzi i wychowuje dzieci, zarabia, pije wódkę, umiera? O tym chcę pisać. I o tym, co tu jedzą, jak płuczą złoto, pieką chleb, modlą się, leczą, marzą, walczą, tłuką po mordach Gdy ląduję, w aeroporcie pod Magadanem czytam wielki napis: WITAJCIE NA KOŁYMIE W ZŁOTYM SERCU ROSJI". Jacek Hugo-Bader
Jacek Hugo-Bader
"Jadę na Kołymę, żeby zobaczyć, jak się żyje w takim miejscu, na takim cmentarzu. Najdłuższym. Można się tu kochać, śmiać, krzyczeć z radości? A jak tu się płacze, płodzi i wychowuje dzieci, zarabia, pije wódkę, umiera? O tym chcę pisać. I o tym, co tu jedzą, jak płuczą złoto, pieką chleb, modlą się, leczą, marzą, walczą, tłuką po mordach Gdy ląduję, w aeroporcie pod Magadanem czytam wielki napis: WITAJCIE NA KOŁYMIE W ZŁOTYM SERCU ROSJI". Jacek Hugo-Bader
Dzienniki. Legiony i II Wojna Światowa
Tadeusz Pełczyński
Osobiste wspomnienia generała Tadeusza Pełczyńskiego, bohatera walczącego o niepodległość zarówno w Legionach Polskich, jak i w strukturach Polskiego Państwa Podziemnego. Autor, zastępca komendanta głównego AK i dowódca akcji Kedywu, przedstawia unikalną perspektywę najwyższych struktur konspiracyjnych podczas II wojny światowej.
Søren Kierkegaard
Gdy w maju 1846 roku Soren Kierkegaard zaczynał sporządzać pierwsze notatki Dziennika (znajdujące się obecnie w zeszytach NB - NB 5), miał za sobą 33 lata życia i okres czterech lat bardzo intensywnej aktywności pisarskiej. W tym krótkim czasie (1843-1846) zdołał napisać i opublikować szereg dzieł pseudonimowych takich jak (by wymienić najważniejsze): Albo-albo (1843), Powtórzenie (1843), Bojaźń i drżenie (1843), Okruchy filozoficzne (1844), Pojęcie lęku (1844), Stadia na drodze życia (1845), Nienaukowe zamykające post scriptum (1846). Ponadto, kilka tzw. Mów budujących, pisanych i wydawanych równolegle z pismami pseudonimowymi. Niemal codziennie pisał notatki w Dzienniku, odkładając je następnie do szuflady. To był pierwszy okres twórczości, zwieńczony Nienaukowym zamykającym post scriptum, pracą objętościowo największą, w której Soren, jak mniemał, powiedział wszystko, co jeszcze miał do powiedzenia. Sądził bowiem, że podobnie jak jego starsze rodzeństwo nie przeżyje 33 lat i że umrze w 1846 roku. Tak się nie stało. W końcu zdał sobie sprawę z tego, że będzie żył dłużej. Ale pierwszy okres 1843-1846 nieodwołalnie został zamknięty, i teraz rozpoczynał się drugi, który miał trwać od 1847 aż do śmierci Kierkegaarda, czyli do 1855 roku. Lata 1847 i 1848 były przełomowe. W tym czasie Kierkegaard uświadomił sobie wielkość i doniosłość pracy, jaką wykonał, słusznie więc oczekiwał uznania, szacunku i gratyfikacji finansowych ze strony współczesnych. Musiał również zadać sobie pytanie: co będzie robił w czasie, jaki się przed nim otwierał, jakie zadanie do wykonania przed nim stoi i jaki kierunek ma obrać w swojej dalszej twórczości. Wbrew pozorom nie oczekiwał, że będzie kontynuował prace wcześniej sobie narzucone lub, jak mniemał, wyznaczone mu przez Opatrzność. (fragment Wprowadzenia Antoniego Szweda)
Søren Kierkegaard
Oddajemy polskiemu czytelnikowi następny tom Dzienników z kolejną dużą liczbą zawartych w nim notatek. Warto go przeczytać wraz z pozostałymi wydanymi już tomami, ponieważ wzajemnie się uzupełniają w odniesieniu do głównych poruszanych tam tematów. Ale Dzienniki dostarczają również wielu istotnych informacji o pseudonimowej twórczości Sorena Kierkegaarda. Z punktu widzenia całości jego pisarstwa niewątpliwie ważne jest to, że autorem Dzienników jest Soren Kierkegaard. Dzięki temu badacz ma dobry punkt odniesienia, gdy stara się dociec, jakie poglądy faktycznie głosił duński filozof, a co było literacką grą z czytelnikiem, której zrozumienie dostarcza wielu trudności interpretacyjnych. Częściowo, podobną rolę jak Dzienniki spełniają również tzw. Mowy budujące (Opbyggelige Taler), z których pierwsze pojawiły się już w 1843 roku. To samo imię i nazwisko widnieje na ich kartach tytułowych. Równolegle do kolejnych notatek Dzienników i Mów budujących pojawiały się dzieła, które Kierkegaard opatrzył pseudonimami. Innymi słowy, powołał do istnienia fikcyjnych autorów pseudonimowych, których nazwiska umieścił na stronach tytułowych. Niektórzy z nich występowali jako wydawcy, inni jako autorzy. Większość dzieł pseudonimowych powstała w pierwszym, najbardziej intensywnym okresie twórczości duńskiego filozofa, to jest w latach 1843-1846, oraz, w mniejszej liczbie, w drugim okresie, czyli w latach 1847-1855. *** Pisanie o Dziennikach Sorena Kierkegaarda może wywoływać niemałe zdziwienie. I to nie tylko dlatego, że nie posiadamy pewności, co do należytego zrozumienia intencji samego Autora, lecz z bardziej oczywistej przyczyny, a mianowicie czy pojęło się ich boskie przesłanie. Wreszcie ze względu na immanentną ezoteryczność filozoficzno-teologicznego języka. Innymi słowy, trudność tkwi już w przekładzie, w wysiłku adoptowania Kierkegaardowskiego stylu niebezpośredniego pisarstwa do języka w ogóle, a w szczególności do języka polskiego. Każda próba asymilacji Dziennika już jest jego interpretacją. Dodajmy, w przypadku filozofa, teologa, Antoniego Szweda, jest interpretacją wzorcową, intuicyjnie i naukowo pewną. Można jednak, jak przypuszczam, do pewnego stopnia, w przypadku Dzienników Kierkegaarda zachować ich czystość, są one bowiem przemyśleniami, a nawet spekulatywnymi ustaleniami. Dzienniki te wyrażają prawdę, którą Duńczyk osiągnął poprzez dyskursywny namysł, zaś ich intelektualny spokój, ale i zawarty w nich bunt, przerodził się w żywą egzystencjalną batalię. Przeto Dzienniki wypełniają u myśliciela z Kopenhagi najdalszy horyzont jego filozoficznych i teologicznych badań, zawartych w jego pismach. Rzecz jasna, Dzienniki nie staną się tu chrześcijaństwem ani chrześcijaństwo Dziennikiem. Na własną rękę musimy dotrzeć do głębin swego jestestwa, kierując się tylko nieznającą spoczynku ani ograniczeń, intymną, wewnętrzną refleksją.
Søren Kierkegaard
Czytelnik, który próbuje na własną rękę odnaleźć się w obszernym i niezwykle wymagającym dziele Sorena Kierkegaarda, ryzykuje zbłądzenie, i co gorsza, utratę sił. Duńczyk, gdyby go o to dziś zapytano, bez wahania doradziłby Początkującemu, aby najpierw sięgnął po Dzienniki, które zostały opublikowane pod jego własnym nazwiskiem i wyrażają jego najintymniejsze życiowe credo. Nie każdy jednak zechce zastosować się do tej rady, a większość zainteresowanych Czytelników na całym świecie, którzy z pasją zgłębiają filozoficzno-religijną twórczość duńskiego myśliciela, niewątpliwie czuje się bardziej pociągnięta przez pisma opublikowane pod pseudonimem, a spośród nich: Wrota do filozofii egzystencjalnej, Stadia na drodze życia oraz Albo-albo. Są one jednak tak obszerne, że trudno je uznać za lekturę wprowadzającą do studiów nad filozofem z Kopenhagi. Z drugiej strony prace mniejsze, takie jak Choroba na śmierć, Bojaźń i drżenie, Pojęcie lęku, Powtórzenie, wreszcie Książka o Adlerze, ze względu na swoją skoncentrowaną i pełną zawiłych przemyśleń prezentację, są całkowicie niedostępne dla szerokiej publiczności, która jeszcze nie zapoznała się ze szczególnym, egzystencjalnym sposobem wyrażania się ich Autora. A jego świat idei, tak obcy współczesnej, niemal pozbawionej ducha epoce niwelacji Te niekończące się teologiczne rozważania nad Bogiem, człowiekiem i światem mogą być również powodem, dla którego tak niewielu miało odwagę intelektualnie i duchowo, zbliżyć się do Kierkegaarda. Istnieje jednak inne, sugerowane tu możliwe podejście. Otóż Dzienniki Kierkegaarda, którym Autor powierzał się dniem i nocą, stanowią, pomimo swej obszerności, nieodzowny klucz do jego twórczości. Dostarczają ludzkiego tła jej powstania. Konfrontują nas z myślicielem takim, jakim był, i rysują jego życie w przebłyskach, które, choć niezupełne, stanowią coś więcej niż biografię. Coś wręcz unikatowego w literaturze światowej, nota bene tak wiernie z literackim talentem oddanego przez tłumaczkę Bogusławę Sochańską, znaną z przekładów Baśni i opowieści Hansa Christiana Andersena. To właśnie ich Dzienników fragmentaryczny charakter zwalnia nas z naukowej heglowskiej lektury, jaki wymuszają na nas ukończone dzieła, mianowicie z obowiązku uwzględnienia całości. Wszak ona i dla Kierkegaarda, egzystencjalisty i Czytelnika będącego ciągle in statu nascendi, w drodze, między jednym biegunem a drugim, nie istnieje (Z recenzji Prof. Jacka Aleksandra Prokopskiego).
Søren Kierkegaard
Rok 1854 był przedostatnim rokiem życia Kierkegaarda. Obecnie wracał raz jeszcze do tematów, o których pisał wcześniej w pismach pseudonimowych, w rozprawach i mowach budujących, oraz we wcześniejszych partiach Dzienników. Teraz uściślał sformułowania, dookreślał swoje uprzednie wypowiedzi, dodawał nowe uwagi i nowe ilustrujące przykłady. Duński myśliciel nigdy nie pisał w sposób beznamiętny i chłodny, przeciwnie, był pisarzem, który wykorzystywał swój wielki talent literacki, by zarówno intelektualnie, jak i emocjonalnie poruszyć czytelnika, skłaniając go do określonych egzystencjalnych decyzji. Bywał w swoich określeniach dosadny a nawet pikantny. Notatki z tego końcowego okresu twórczości są jeszcze ostrzejsze w swej formie wyrazu niż te z lat wcześniejszych. Dzięki temu mocniej zapadają w pamięć czytelnika wszystkie kierowane do niego najważniejsze przesłania Duńczyka. Tematów, które poruszono w SKS 26 jest wiele, ale chyba najmocniej przebija się kwestia rozwoju ludzkiej jednostki w wymiarze psychicznym i duchowym. Jednostką ludzką (o osobie pisał rzadziej) Kierkegaard zajmował się od samego początku swojej filozoficznej aktywności, ale w ostatnich latach czynił to szczególnie intensywnie. Z pewnością odczuwał upływ sił żywotnych, zostawało mu jeszcze kilkanaście miesięcy życia, tym bardziej pragnął, aby to, co go najbardziej poruszało, wybrzmiało jeszcze mocniej i wyraźniej niż dotąd. Notatki z tego okresu są jakby mniej enigmatyczne, niedokończone, bardziej konkluzywne i dookreślone. W nich mistrz z Kopenhagi uściśla istotę ludzkiej egzystencji, która z całą egzystencjalną powagą dzieje się w relacji z Bogiem i przed Bogiem. Relacja ta jest niesłychanie dramatyczna, niekiedy bolesna, gdyż stają wobec siebie: nieskończony Majestat Boga, który jest Miłością, i człowiek w swej nędzy, grzeszności i skończoności. W tej ostatniej partii notatek Kierkegaard od różnych stron, z niezwykłą przenikliwością przedstawia ten miłosny dramat, który staje się udziałem wolnego człowieka.
Audre Lorde
Dzienniki raka to zbudowany wokół wpisów z dziennika, obejmujących okres choroby oraz rekonwalescencji, zbiór esejów dotyczących zagadnień ważnych dla Audre Lorde – aktywistki i poetki. Intymny, przejmujący zapis doświadczenia Audre Lorde z rakiem piersi i mastektomią. Intelektualna, a zarazem poetycka perspektywa queerowej, czarnej, amerykańskiej aktywistki i autorki. Literacki dziennik rzeczywistości zagrożonej chorobą, który demaskuje inne zagrożenia patriarchalnego świata. Socjologiczno-kulturowy obraz krytykujący tradycyjne role płciowe, społeczne, a także kwestie rasowe i antropocentryczne realia kapitalizmu. Dziennik, który z założenia jest obszarem prywatnej refleksji, pisania osobistego, skrytego, zakulisowego, wydany w formie książki staje się publiczny, a tym samym uwikłany w to, co publiczne i polityczne. Podobnie jak ciało Lorde, która nigdy nie zdecydowała się na noszenie protezy piersi, jest ciągłym przypomnieniem, że podział na „prywatne” i „polityczne” jest umowny i dostępny jedynie tym, którzy poddają się rygorom aktualnie panujących norm i zasad. Każde odejście od tych reguł staje się działaniem rewolucyjnym. Ciało kobiety nigdy nie należy tylko do niej: zawsze istnieje w relacji do kogoś/czegoś innego. Niezależnie od sytuacji, zawsze musi się dopasować do istniejącej niezależnie od kobiety formy; musi się w nią wcisnąć; zmniejszyć, powiększyć, dodać lub usunąć. Kobieta, która decyduje się pozostawić swoje ciało w spokoju, niemal automatycznie staje się rewolucjonistką i musi liczyć się z ciągłymi atakami i ingerencjami patriarchalno-kapitalistycznej normy w jej cielesność. Dzienniki raka to jednak przede wszystkim książka o odwadze: odwadze przeżywania własnego cierpienia, odwadze krytycznego myślenia; odwadze przyznawania się do własnych słabości i odwadze w poszukiwaniu w tychże słabościach mocy do pokonania strachu. Dzieło Lorde to również wspaniały literacki performance bliskości, wspólnoty i siostrzeństwa, poprzez który autorka zdaje się mówić: „Nie znam cię, Ty nie znasz mnie, ale przecież, Siostro znamy się jak nikt na świecie”. (Klaudia Ciepłucha) Audre Lorde zapisywała swoje uczucia: ból, strach, złość. Miała raka piersi, jak wiele kobiet przed nią i później, a doświadczenie choroby filtrowała przez politykę, która ludzkie masy skazuje na zbiorową biedę. Unikała iluzji sentymentalizmu, nie chciała pocieszać się tanio. Twórczo korzystała z gniewu. Pisała przejrzystą prozę, wywodząc ją z dziennika – w stronę znakomitej literatury. — Izabela Morska, autorka powieści Znikanie (…) jej proza i wiersze zdumiały mnie – inteligentne, zażarte, potężne, sensualne, prowokatorskie, niezapomniane. — Roxane Gay na temat twórczości Audre Lorde Patronaty: Radio Nowy Świat, Le Monde Diplomatique, Fundacja Rak’n’Roll
Stanisław Ossowski
,,W kręgu Stanisława Ossowskiego" to projekt naukowy realizowany przez Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Jego celami są: dokumentacja dorobku Ossowskiego i jego środowiska, badania nad twórczością i znaczeniem tego kręgu oraz publikacja niedrukowanych pism uczonego. Tom pierwszy Dzienników jest drugą książką powstałą w ramach projektu. Dzienniki Stanisława Ossowskiego, wydawane ponad pół wieku po jego śmierci, obejmują niemal całe życie autora, wplecione w historię Polski. Pisane były, z przerwami, od 1905 do 1963 roku. Są zbiorem zapisków z życia codziennego, wojen i podróży, obserwacji środowiskowych, notatek z lektur i przemyśleń; łączy je uważność i refleksyjność. Stanowią materiał do biografii intelektualnej Ossowskiego i źródło do historii życia umysłowego w Polsce. Bogaty aparat naukowy ułatwia zrozumienie zapisków i umieszcza je w kontekście ludzi, miejsc i czasów. Tom II obejmie lata 1939-1949, a tom III - 1949-1963.
Stanisław Ossowski
,,W kręgu Stanisława Ossowskiego" to projekt naukowy realizowany przez Wydział Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Jego celami są: dokumentacja dorobku Ossowskiego i jego środowiska, badania nad twórczością i znaczeniem tego kręgu oraz publikacja niedrukowanych pism uczonego. Tom trzeci Dzienników jest szóstą książka powstałą w ramach projektu. Dzienniki Stanisława Ossowskiego, wydawane ponad pół wieku po jego śmierci, obejmują niemal całe życie autora, wplecione w historię Polski. Pisane były, z przerwami, od 1905 do 1963 roku. Są zbiorem zapisków z życia codziennego, wojen i podróży, obserwacji środowiskowych, notatek z lektur i przemyśleń; łączy je uważność i refleksyjność. Stanowią materiał do biografii intelektualnej Ossowskiego i źródło do historii życia umysłowego w Polsce. Bogaty aparat naukowy ułatwia zrozumienie zapisków i umieszcza je w kontekście ludzi, miejsc i czasów. Tom I obejmuje lata 1905-1939, tom II 1939-1940, tom III 1949-1963. Cykl "Dzienników" otrzymał Nagrodę Historyczną "Polityki" 2023 w kategorii "Pamiętniki i źródła"
Dzienniki wdzięczności. Jak jeden rok pozytywnego myślenia może zmienić twoje życie
Janice Kaplan
Wędrówka po świecie wdzięczności pełna ciepła, humoru i wnikliwości zachęci cię do pozytywnego myślenia i rozpoczęcia najlepszego roku twojego życia. Bestseller New York Timesa Janice Kaplan, dziennikarka i była redaktorka pisma Parade, w sylwestrową noc obiecuje sobie, że od tej pory będzie odczuwać wdzięczność i dostrzegać pozytywną stronę wszystkiego, co przytrafia jej się w życiu. Uświadamia sobie, że zmiana nastawienia da jej moc kształtowania własnego samopoczucia, niezależnie od okoliczności. Bazując na swoich doświadczeniach i szeroko zakrojonych badaniach, autorka zgłębia dobroczynny wpływ wdzięczności na każdy aspekt życia, w tym małżeństwo i przyjaźnie, finanse i ambicje zawodowe oraz zdrowie i sprawność fizyczną.
Dzienniki wdzięczności. Jak jeden rok pozytywnego myślenia może zmienić twoje życie
Janice Kaplan
Wędrówka po świecie wdzięczności pełna ciepła, humoru i wnikliwości zachęci cię do pozytywnego myślenia i rozpoczęcia najlepszego roku twojego życia. Bestseller New York Timesa Janice Kaplan, dziennikarka i była redaktorka pisma Parade, w sylwestrową noc obiecuje sobie, że od tej pory będzie odczuwać wdzięczność i dostrzegać pozytywną stronę wszystkiego, co przytrafia jej się w życiu. Uświadamia sobie, że zmiana nastawienia da jej moc kształtowania własnego samopoczucia, niezależnie od okoliczności. Bazując na swoich doświadczeniach i szeroko zakrojonych badaniach, autorka zgłębia dobroczynny wpływ wdzięczności na każdy aspekt życia, w tym małżeństwo i przyjaźnie, finanse i ambicje zawodowe oraz zdrowie i sprawność fizyczną.
Dzienniki z podróży cz.1: Bangkok opowiadanie erotyczne
Carmilla
Odkąd pamięta, chciała podróżować - odkrywać niezwykłe miejsca, podążać za intuicją i doświadczyć wszystkiego, co świat ma do zaoferowania. Niestety ciągła presja ze strony rodziny i znajomych, próby dopasowania się oraz uwikłanie się w toksyczną relację sprawiają, że wciąż tkwi w jednym miejscu. Kiedy Alex, wirtualny znajomy z Bangkoku, zaprasza ją do siebie i proponuje niezwykły tour po stolicy Tajlandii, rzuca wreszcie pracę, chłopaka, pakuje niezbędne minimum i kupuje bilet w jedną stronę. Już w samolocie poznaje niezwykle impulsywną i ponętną Elizę, z którą przegrywa zakład i zgadza się mówić tak" na wszystkie jej propozycje w Bangkoku... co jeszcze czeka bohaterkę po drugiej stronie świata?