Видавець: Armoryka
Zagadka człowieka. Wstęp do studium nauk tajemnych
Karol du Prel
REPRINT. Czym jest ta książka? To wstęp do studium nauk tajemnych. Nauki tajemne w nowoczesnej formie nie mają za zadanie prowadzić do wiary, lecz przygotować nową wiedzę i już z tego powodu nie wskazują na przeszłość, ale na daleką przyszłość. Są one przeznaczone, by dla światopoglądu przyszłości, który już dzisiaj znajduje się w stadium tworzenia się, dostarczyć owej bardzo ważnej części składowej, która dotyczy rozwiązania zagadki człowieka. Gdy ten światopogląd będzie ukończony, objawi się jego doniosłe znaczenie już tym, że będzie on się przedstawiał jako synteza religii i wiedzy, metafizyki i badania przyrody. Nie będzie on się zwracał jednostronnie do serca człowieka na sposób religii, ani też jednostronnie do jego rozumu na sposób wiedzy. Nie będzie on zastygłą w swych dogmatach religią ślepej wiary, ale nie będzie też podobny do owej wiedzy, od której przybytków wieje dziś mroźny wiatr na życie ludu. Jako metafizyka, nie będzie on się obracał wyłącznie i jedynie w konstrukcjach pojęciowych, lecz będzie miał na równi z naukami przyrodniczymi za podstawę fakty sprawdzone, które mogą nawet być zbadane w drodze doświadczenia.
Zagadka jesiennej nocy. Opowieści z dreszczykiem
Andrzej Sarwa, Stefan Grabiński, Władysław Stanisław Reymont
Horror, thriller, opowieści z dreszczykiem. Zbiór zawiera opowiadania: Andrzej Sarwa, Dogmat smutku, Andrzej Sarwa, Strzyga, Władysław Stanisław Reymont, Dziwna opowieść, Stefan Grabiński, Dziedzina, Andrzej Sarwa, Zagadka jesiennej nocy, Władysław Stanisław Reymont, Krzyk, Stefan Grabiński, W domu Sary, Andrzej Sarwa, Jakub i Małgorzata, Stefan Grabiński, Kochanka Szamoty.
Zaginiony footbalista. The Adventure of the Missing Three-Quarter
Arthur Conan Doyle
Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i angielskiej. A dual Polish-English language edition. W przeddzień meczu piłkarskiego zaginął prawy skrzydłowy Godfrey Staunton. Kapitan drużyny posądza drużynę przeciwnika o porwanie w celu wpłynięcia na wynik rozgrywek. Wuj sportowca lord Mount-James jest bogaty, lecz bardzo skąpy, zatem porwanie dla okupu można wykluczyć. Holmes i doktor Watson wyruszają do hotelu, w którym ostatni raz widziano Stauntona. Według portiera piłkarz opuścił hotel w pośpiechu, po otrzymaniu listu, przed wyjściem wysłał do kogoś inny list. Na poczcie Holmes zdobywa wiadomość, że list skierowany był do sławnego lekarza, dr. Armstronga. Jest to dziwne, gdyż Staunton znany był zawsze z dobrego zdrowia. (za Wikipedią).
Zaginiony świat. The Lost World
Arthur Conan Doyle
Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i angielskiej. A dual Polish-English language edition. Książka opowiada o przygodach grupy podróżników uwięzionych na położonym w Ameryce Południowej tajemniczym płaskowyżu, całkowicie odizolowanym od świata. Specyficzne położenie sprawia, że na płaskowyżu do czasów współczesnych przetrwały relikty zamierzchłej przeszłości m.in. dinozaury i ludzie pierwotni. Bohaterowie ekscentryczny biolog, profesor George Challenger, dziennikarz Edward Malone, profesor Summerlee oraz poszukiwacz przygód i były żołnierz lord John Roxton, zmagają się z zamieszkującymi wyżynę małpoludami oraz prehistorycznymi gadami. (za Wikipedią).
Ferdynand A. Ossendowski
Powieść historyczno-przygodowa ‘Zagończyk’ powinna zainteresować miłośników tego rodzaju literatury. Jest to znakomity utwór będący kontynuacją powieści ‘Lisowczycy’. Wojna, miłość, XVII-wieczna Rzeczpospolita – jej realia, obyczaje… A oto fragment powieści: „ Skończyła się wojna moskiewska, acz niezupełną przewagą Rzeczypospolitej… 11 grudnia r. 1618 stanęła wiekopomna, nad rzeką Dywiliną, ugoda pomiędzy Polską a Moskwą. Pokój na lat czternaście utwierdzony został. Ziemie: smoleńską, siewierską, czernichowską, część pskowskiej i Białej Rusi car Michał zmuszony był odstąpić Koronie Polskiej i zrzec się tytułów księcia inflanckiego, smoleńskiego i czernichowskiego. Królewicz Władysław, aczkolwiek nie cofnął swych praw do tronu moskiewskiego, posłał Michałowi najznamienitszych więźniów, jako to: ojca cara, metropolitę Filareta, księcia Golicyna i dzielnego obrońcę Smoleńska, Niemca Scheina, wielce w sztuce fortecznej biegłego. Wycofał swoje bitne wojska hetman Jan Karol Chodkiewicz i na rubieży legł, baczne oko mając na podstępnego sąsiada od wschodu, oraz na grożącego od północy Szweda. Polska zaczaiła się, skupiona, niby do skoku gotowa, gdyż zewsząd w owe czasy czyhał na nią wróg, a od południa nadążała najstraszniejsza burza wojenna. Kipiało w ziemi Wołoskiej i od Stambułu zalatywały podmuchy orkanu tureckiego...”
Adolf Dygasiński
Piękne są latem Morzelany! Wielki staw czworoboczny, nad nim dwór biały, duży, wyziera spoza gąszczu drzew i krzewów jak pałac zaczarowany, a na wprost dworu, po przeciwnej stronie stawu kapliczka biała z dwiema wieżami, z dzwonnicą, białe domki, krzyż żelazny na białej podstawie i wkoło topole nadwiślańskie. To wszystko przegląda się w wodach stawu i w pogodną noc księżycową widać czarodziejską podwodną krainę wysłaną gwiazdami. Za dnia to wszystko odbija na żywo zielonym tle drzew, krzewów, łąk rozległych. Topole włoskie nadobnie się tu splatają z licznym orszakiem brzóz płaczących, które za powiewem wiatru spod wiotkich szat ukazują białe ciała, jak tancerki w pląsach namiętnych, i znowu się osłaniają, i szumią. Gdzie indziej posępne świerki drzemią spokojnie, kołysane do snu szumem nieustannym srebrnych liści osiki. Wiązy, jesiony, klony pną się na wyścigi wierzchołkami ku słońcu, o lepsze iść usiłują z topolą nadwiślańską, która taką wspaniałą koroną się wieńczy i rozrostem swoim wieki olbrzymiości zda się przypominać. Dwie siostry, lipa i wierzba, wyciągają ku sobie konary, jakby ręce do uścisku, a szmerem liści gwarzą. Poniżej tego rosłego pokolenia, na padołku jego, zasiadły bzy, jarzębina, kalina, głogi, berberysy, akacje.
Zaklęte pieniądze. Opowiadanie z życia ludu górskiego
Michał Bałucki
Pewien mieszkaniec Krakowa wyjeżdża w Tatry, aby zażyć powietrza, odpocząć. Towarzyszący mu w drodze Górale mężczyzna i niewiasta, opowiadają mu liczne historie o niesłychanych skarbach pochowanych w leśnych ostępach i o zaklętych pieniądzach. I bynajmniej nie uważają oni, iż owe historie to tylko zmyślenia i legendy, ale szczera prawda i że warto owych bogactw szukać.
Zamek w Karpatach. Le Château des Carpathes
Jules Verne
"Jules Verne: Zamek w Karpatach. Le Château des Carpathes. Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i francuskiej. Version bilingue: polonaise et française. Opowiadanie niniejsze nie jest fantastycznym, chociaż niejednemu może wydawać się nieprawdopodobnym; zwrócimy uwagę jednak, że żyjemy w czasach, w których dzięki coraz nowym naukowym odkryciom, będącym niejako zadatkiem przyszłości, nie można naszej powieści zaliczyć do legend. Zresztą legendy i podania nie tworzą się już teraz, przy schyłku dziewiętnastego wieku, odznaczającym się praktycznością i realistycznymi dążeniami. Nie napotkasz ich ani w Bretanii, tak obfitującej w starożytne, dzikie podania; ani w Szkocji, kraju gnomów; ani w Norwegii, zaludnionej fantastycznymi postaciami elfów, sylfów i walkirii, ani nawet w Siedmiogrodzie, gdzie na tle otaczających go Karpat mogłyby się ukazywać nadprzyrodzone istoty. Chociaż trzeba przyznać, że w krainie Siedmiogrodzkiej lud wierzy jeszcze w zabobony i w średniowieczne czary. Gérando opisywał te odległe prowincje Europy, a Elizeusz Réclus zwiedzał je nawet, lecz żaden z nich nie dotknął przedmiotu, o którym mamy mówić. Cette histoire nest pas fantastique, elle nest que romanesque. Faut-il en conclure quelle ne soit pas vraie, étant donné son invraisemblance? Ce serait une erreur. Nous sommes dun temps o tout arrive, on a presque le droit de dire o tout est arrivé. Si notre récit nest point vraisemblable aujourdhui, il peut ltre demain, grâce aux ressources scientifiques qui sont le lot de lavenir, et personne ne saviserait de le mettre au rang des légendes. Dailleurs, il ne se crée plus de légendes au déclin de ce pratique et positif dix-neuvime sicle, ni en Bretagne, la contrée des farouches korrigans, ni en Écosse, la terre des brownies et des gnomes, ni en Norvge, la patrie des ases, des elfes, des sylphes et des valkyries, ni mme en Transylvanie, o le cadre des Carpathes se prte si naturellement toutes les évocations psychagogiques. Cependant il convient de noter que le pays transylvain est encore trs attaché aux superstitions des premiers âges. Ces provinces de lextrme Europe, M. de Gérando les a décrites, Élisée Reclus les a visitées. Tous deux nont rien dit de la curieuse histoire sur laquelle repose ce roman. En ont-ils eu connaissance? peut-tre, mais ils nauront point voulu y ajouter foi. Cest regrettable, car ils leussent racontée, lun avec la précision dun annaliste, lautre avec cette poésie instinctive dont sont empreintes ses relations de voyage. Puisque ni lun ni lautre ne lont fait, je vais essayer de le faire pour eux."