Verleger: Armoryka
Ferdynand A. Ossendowski
Powieść historyczno-przygodowa ‘Zagończyk’ powinna zainteresować miłośników tego rodzaju literatury. Jest to znakomity utwór będący kontynuacją powieści ‘Lisowczycy’. Wojna, miłość, XVII-wieczna Rzeczpospolita – jej realia, obyczaje… A oto fragment powieści: „ Skończyła się wojna moskiewska, acz niezupełną przewagą Rzeczypospolitej… 11 grudnia r. 1618 stanęła wiekopomna, nad rzeką Dywiliną, ugoda pomiędzy Polską a Moskwą. Pokój na lat czternaście utwierdzony został. Ziemie: smoleńską, siewierską, czernichowską, część pskowskiej i Białej Rusi car Michał zmuszony był odstąpić Koronie Polskiej i zrzec się tytułów księcia inflanckiego, smoleńskiego i czernichowskiego. Królewicz Władysław, aczkolwiek nie cofnął swych praw do tronu moskiewskiego, posłał Michałowi najznamienitszych więźniów, jako to: ojca cara, metropolitę Filareta, księcia Golicyna i dzielnego obrońcę Smoleńska, Niemca Scheina, wielce w sztuce fortecznej biegłego. Wycofał swoje bitne wojska hetman Jan Karol Chodkiewicz i na rubieży legł, baczne oko mając na podstępnego sąsiada od wschodu, oraz na grożącego od północy Szweda. Polska zaczaiła się, skupiona, niby do skoku gotowa, gdyż zewsząd w owe czasy czyhał na nią wróg, a od południa nadążała najstraszniejsza burza wojenna. Kipiało w ziemi Wołoskiej i od Stambułu zalatywały podmuchy orkanu tureckiego...”
Adolf Dygasiński
Piękne są latem Morzelany! Wielki staw czworoboczny, nad nim dwór biały, duży, wyziera spoza gąszczu drzew i krzewów jak pałac zaczarowany, a na wprost dworu, po przeciwnej stronie stawu kapliczka biała z dwiema wieżami, z dzwonnicą, białe domki, krzyż żelazny na białej podstawie i wkoło topole nadwiślańskie. To wszystko przegląda się w wodach stawu i w pogodną noc księżycową widać czarodziejską podwodną krainę wysłaną gwiazdami. Za dnia to wszystko odbija na żywo zielonym tle drzew, krzewów, łąk rozległych. Topole włoskie nadobnie się tu splatają z licznym orszakiem brzóz płaczących, które za powiewem wiatru spod wiotkich szat ukazują białe ciała, jak tancerki w pląsach namiętnych, i znowu się osłaniają, i szumią. Gdzie indziej posępne świerki drzemią spokojnie, kołysane do snu szumem nieustannym srebrnych liści osiki. Wiązy, jesiony, klony pną się na wyścigi wierzchołkami ku słońcu, o lepsze iść usiłują z topolą nadwiślańską, która taką wspaniałą koroną się wieńczy i rozrostem swoim wieki olbrzymiości zda się przypominać. Dwie siostry, lipa i wierzba, wyciągają ku sobie konary, jakby ręce do uścisku, a szmerem liści gwarzą. Poniżej tego rosłego pokolenia, na padołku jego, zasiadły bzy, jarzębina, kalina, głogi, berberysy, akacje.
Zaklęte pieniądze. Opowiadanie z życia ludu górskiego
Michał Bałucki
Pewien mieszkaniec Krakowa wyjeżdża w Tatry, aby zażyć powietrza, odpocząć. Towarzyszący mu w drodze Górale mężczyzna i niewiasta, opowiadają mu liczne historie o niesłychanych skarbach pochowanych w leśnych ostępach i o zaklętych pieniądzach. I bynajmniej nie uważają oni, iż owe historie to tylko zmyślenia i legendy, ale szczera prawda i że warto owych bogactw szukać.
Zamek w Karpatach. Le Château des Carpathes
Jules Verne
"Jules Verne: Zamek w Karpatach. Le Château des Carpathes. Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i francuskiej. Version bilingue: polonaise et française. Opowiadanie niniejsze nie jest fantastycznym, chociaż niejednemu może wydawać się nieprawdopodobnym; zwrócimy uwagę jednak, że żyjemy w czasach, w których dzięki coraz nowym naukowym odkryciom, będącym niejako zadatkiem przyszłości, nie można naszej powieści zaliczyć do legend. Zresztą legendy i podania nie tworzą się już teraz, przy schyłku dziewiętnastego wieku, odznaczającym się praktycznością i realistycznymi dążeniami. Nie napotkasz ich ani w Bretanii, tak obfitującej w starożytne, dzikie podania; ani w Szkocji, kraju gnomów; ani w Norwegii, zaludnionej fantastycznymi postaciami elfów, sylfów i walkirii, ani nawet w Siedmiogrodzie, gdzie na tle otaczających go Karpat mogłyby się ukazywać nadprzyrodzone istoty. Chociaż trzeba przyznać, że w krainie Siedmiogrodzkiej lud wierzy jeszcze w zabobony i w średniowieczne czary. Gérando opisywał te odległe prowincje Europy, a Elizeusz Réclus zwiedzał je nawet, lecz żaden z nich nie dotknął przedmiotu, o którym mamy mówić. Cette histoire nest pas fantastique, elle nest que romanesque. Faut-il en conclure quelle ne soit pas vraie, étant donné son invraisemblance? Ce serait une erreur. Nous sommes dun temps o tout arrive, on a presque le droit de dire o tout est arrivé. Si notre récit nest point vraisemblable aujourdhui, il peut ltre demain, grâce aux ressources scientifiques qui sont le lot de lavenir, et personne ne saviserait de le mettre au rang des légendes. Dailleurs, il ne se crée plus de légendes au déclin de ce pratique et positif dix-neuvime sicle, ni en Bretagne, la contrée des farouches korrigans, ni en Écosse, la terre des brownies et des gnomes, ni en Norvge, la patrie des ases, des elfes, des sylphes et des valkyries, ni mme en Transylvanie, o le cadre des Carpathes se prte si naturellement toutes les évocations psychagogiques. Cependant il convient de noter que le pays transylvain est encore trs attaché aux superstitions des premiers âges. Ces provinces de lextrme Europe, M. de Gérando les a décrites, Élisée Reclus les a visitées. Tous deux nont rien dit de la curieuse histoire sur laquelle repose ce roman. En ont-ils eu connaissance? peut-tre, mais ils nauront point voulu y ajouter foi. Cest regrettable, car ils leussent racontée, lun avec la précision dun annaliste, lautre avec cette poésie instinctive dont sont empreintes ses relations de voyage. Puisque ni lun ni lautre ne lont fait, je vais essayer de le faire pour eux."
Zamek w Locksley. Locksley Hall
Alfred Tennyson
Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i angielskiej. A dual Polish-English language edition. Wiersz rozpoczyna się od bezimiennego protagonisty, który prosi swoich przyjaciół, by szli naprzód i zostawili go w spokoju na myśl o przeszłości i przyszłości. Ujawnia, że miejsce, w którym się zatrzymał, nazywa się Locksley Hall i spędził tam dzieciństwo. Główny bohater usiłuje osiągnąć pewien rodzaj katharsis na swoich dziecięcych uczuciach. W swoim monologu protagonista zaczyna od miłych wspomnień o swojej ukochanej z dzieciństwa, ale wspomnienia te szybko doprowadzają do wybuchu gniewu, gdy opowiada, że przedmiot jego uczuć porzucił go z powodu dezaprobaty rodziców. Główny bohater szuka ucieczki przed depresją, myśląc, że może zanurzyć się w jakiejś pracy, która odmieni jego myśli, ale okazuje się to niemożliwe Streszczenie utworu może niezbyt zachęcające, ale sam utwór arcydzieło sztuki poetyckiej przepiękny...
Hermann Sudermann
Znakomite, lekko niepokojące opowiadanie o zda się dość zwyczajnej relacji pomiędzy kobietą i mężczyzną, o lekkim zabarwieniu erotycznym, ale także z wyraźną nutką tajemniczości. Opowiadanie owo pióra znakomitego autora napisane jest lekko i interesująco, ale nosi jakby pewne piętno bolesnej nerwowości i pewnego rodzaju naiwnego fatalizmu, który uchwycił tu tak samo, jak w większości swoich dzieł.
Wacław Sieroszewski
Powieść wybitnego chociaż dziś skazywanego na zapomnienie polskiego pisarza, tworzącego na pograniczu czterech epok: pozytywizmu, Młodej Polski, dwudziestolecia międzywojennego oraz współczesności, zesłańca na Syberię, podróżnika, badacza, etnografa Syberii i działacza niepodległościowego. Niniejsza powieść opowiada o potomku zesłańców styczniowych Jana Brzeskiego, który z Rosji udaje się do Chin, gdzie aby poznać język oraz obyczaje i nawiązuje przyjaźnie z tubylcami. W powieści jest też wątek miłosny. Gdy Brzeski podejmuje decyzję o wyjeździe z Państwa Środka, zakochana w nim dziewczyna, córka gospodarzy, u których mieszkał z rozpaczy popełnia samobójstwo.
Edward Bulwer Lytton
Zanoni to znakomita opowieść o różokrzyżowcach, to piękny, wielowątkowy romans mistyczny z czasów rewolucji Francuskiej. Główny bohater Zanoni to różokrzyżowiec, który zgłębiwszy nauki tajemne, zdobył nieśmiertelność. Nie jest jednak w pełni szczęśliwy, ponieważ nie może się zakochać w żadnej dziewczynie, aby tej nieśmiertelności nie stracić. Los stawia na jego drodze cudną Violę Pisani i nie może oprzeć się miłości do tej obiecującej młodej śpiewaczki operowej z Neapolu, córki niesamowitego, obdarzonego nieomal nadludzkim talentem muzycznym i kompozytorskim Pisaniego, włoskiego skrzypka. Jego rywal to angielski dżentelmen o imieniu Glyndon, który chociaż kocha Violę, ostatecznie rezygnuje z tej miłości dla wyższego jak mu się przynajmniej wydaje celu, mianowicie po to by zgłębić okultystyczną naukę i posiąść nieśmiertelność... W powieści występują też inne osoby tajemniczy Menżur nieśmiertelny mędrzec i alchemik, są arystokraci, rabusie, filozofowie, rewolucjoniści, a wszystko to na tle włoskich pejzaży i krwawych wydarzeń Rewolucji Francuskiej... Jak się skończyła ta miłosna historia dowiesz się Czytelniku, gdy doczytasz tajemniczy romans mistyczny do końca...