Verleger: Armoryka
Artur Lis
Ze wstępu: Przez stulecia Polska pozostała centralnym ośrodkiem rozwoju świeckiej i religijnej kultury żydowskiej. Obszar Rzeczypospolitej Obojga Narodów w XVIII wieku był jednocześnie domem dla około 70% wszystkich Żydów europejskich. Dawał im schronienie nawet wówczas, gdy u schyłku tego stulecia ziemie polskie zostały podzielone między trzech zaborców. Mimo to kultura żydowska miała właśnie tu swój główny bastion i mogła się swobodnie rozwijać. W 1939 roku zamieszkiwało Polskę niemal 3,5 mln Żydów, stanowiąc tym samym około 10% ogólnej populacji kraju i średnio 40% populacji miejskiej.
Żydzi w poezji ludowej i historii ruskiej
Franciszek Rawita Gawroński
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Wiemy, jaką rolę anarchiczną odegrali Kozacy w Rzeczypospolitej, że z tej trzywiekowej prawie anarchii powstawały i organizowały się, wyszłe z łona ruskiego społeczeństwa, dwa jego odłamy, z których jedna nosiła nazwę Kozaczyzny, druga Hajdamaczyzny. Historycy nasi dawniejsi, a szczególnie bliżej wypadków stojący, lepiej od nas rozumieli następstwa o objawy tego ruchu społecznego, zrodzonego nad Dnieprem i porywającego furią swawoli ludność wiejską za sobą, lecz domyślnie raczej niż na podstawie badań i dokumentów nieznanych im zresztą. Nie doceniono jednak znaczenia tego zjawiska dziejowego lub oceniano je błędnie. Odnieść się to może, zarówno do wewnętrznej, jak i do zewnętrznej polityki państwa polskiego. Następstwa takiego krótkowidztwa były fatalne dla państwa. Pragniemy dać czytelnikowi dzieło naukowe, ścisłe, historyczne, a jednak zupełnie popularne w układzie swoim i traktowaniu przedmiotu badań.
Piotr Pękalski
Szymon z Lipnicy (1438-1482) polski święty Kościoła katolickiego, prezbiter, kapłan z zakonu oo. Bernardynów. Od lipca 1482 do 6 stycznia 1483 Kraków dotknięty był epidemią cholery. Wówczas franciszkanie z klasztoru bernardynów, a wśród nich św. Szymon, niestrudzenie otaczali chorych opieką. O. Szymon gorliwie opiekował się chorymi i udzielał sakramentów. Wkrótce sam zachorował. Z pokorą znosząc cierpienia choroby, przy końcu życia wyraził pragnienie, aby pochowano go pod progiem kościoła, tak by wszyscy po nim deptali. W szóstym dniu choroby, 18 lipca 1482 roku, umarł spokojnie z oczyma utkwionymi w Krzyżu. Po śmierci Szymona odnotowano ponad 370 cudownych uzdrowień i łask przypisywanych jego wstawiennictwu; grób świętego odwiedzali liczni pielgrzymi. Szymona wcześnie otoczono kultem, nadając mu tytuł spragnionego zbawienia wszystkich. 24 lutego 1685 roku papież Innocenty XI zaaprobował kult Szymona z Lipnicy jako błogosławionego. 19 grudnia 2005 papież Benedykt XVI wydał dekret o uznaniu cudownego uzdrowienia, przypisywanego wstawiennictwu bł. Szymona, jakie miało miejsce w Krakowie w 1943. Uzdrowiona została wtedy Maria Piątek, krakowska farmaceutka chora na zator mózgowy (sparaliżowana i pozbawiona mowy). 16 grudnia 2006 papież wydał dekret o uznaniu heroiczności cnót błogosławionego. Dnia 23 lutego 2007 roku na konsystorzu kardynałów ustalono datę kanonizacji. 3 czerwca 2007 roku o godz. 10:00, w Uroczystość Trójcy Przenajświętszej, w czasie mszy na Placu Świętego Piotra w Watykanie, papież Benedykt XVI uroczyście kanonizował bł. Szymona. (za Wikipedią).
Żywot błogosławionego Wincentego Kadłubka
Piotr Pękalski
Analiza hagiograficzna postaci błogosławionego i jej dokonań. Mistrz Wincenty, zwany Kadłubkiem (ur. po 1150 lub ok. 1160 według tradycji we wsi Karwów koło Opatowa na Sandomierszczyźnie, zm. 8 marca 1223 w Jędrzejowie) prepozyt sandomierskiej kolegiaty Najświętszej Maryi Panny, potem biskup krakowski, związany z kancelarią księcia Kazimierza Sprawiedliwego. Autor Kroniki polskiej, drugiego tego typu utworu w dziejach polskiej historiografii. Od 1764 błogosławiony Kościoła rzymskokatolickiego, patron diecezji sandomierskiej (https://pl.wikipedia.org/wiki/Wincenty_Kadłubek), a także miasta Sandomierza.
Żywot księdza Wawrzyńca Owłoczymskiego, OP (1724-1763)
Autor nieznany
Sława Sarmacji, Ozdoba Palemońskich Krajów, jasnoświetna Pochodnia Kaznodziejskiego Zakonu, Trąba Ewangeliczna, niewiernych do prawej Wiary, odszczepieńców do jedności Kościoła Bożego, grzeszników do pokuty zwoływająca, sławny Kaznodzieja, gorliwy Misjonarz, ten to Mąż Boży Wawrzyniec Owłoczymski urodził się Roku Pańskiego 1724 dnia 14 marca. Za szczęśliwego panowania Niezwyciężonego Monarchy Augusta II Króla Polskiego w Wielkim Księstwie Litewskim na Rusi w Województwie Mińskim z prześwietnych Rodziców herbu Trąba rzeczonych, z Ojca Bartłomieja Owłoczymskiego, a Matki Barbary Mokrzyckich, zacnością i bogactwy, w Ojczyźnie niepoślednich w dobrach Niesłowicze nazwanych, w Parafii Chotajewickiej, Diecezji Wileńskiej.
Julian Ejsmond
Ze wstępu: Można być autorem starożytnym, a jednocześnie na wskroś młodym, tak jak najmłodszy nawet autor może być jednocześnie starym idiotą. W piśmiennictwie starożytnym pociągała mię zawsze właśnie jego młodość i bujna żywiołowość. Swetoniusz, choć żył między 65 a 135 r. naszej ery, ma styl tak barwny i porywający, tak młody i rozkoszny, iż nazywanie go autorem starożytnym zakrawa na przemiły paradoks. Z Żywotów dwunastu Cezarów wybrałem żywot Nerona mocno aktualny w chwili, gdy każdy z nas pyta siebie i innych Quo vadis? Okrucieństwo krwawe wieków minionych przesłoniła lekka mgła. Gdyby dziś żył Neron, niewątpliwie nie popełniałby dawnych morderstw. Zamiast urządzać nieludzkie walki dzikich zwierząt z chrześcijanami, obłożyłby tych biednych ludzi szeregiem podatków: majątkowym, dochodowym, rozchodowym... Otrzymawszy wezwanie do zapłacenia podatku państwowego od magistrackich, chrześcijanin sam udałby się do klatki zgłodniałego lwa. W starożytnej Romie w czasach złych gladiatorzy byli na arenie goli; przyglądali im się obywatele ubrani. Czyż może scena taka robić wrażenie dziś w czasach dobrych, gdy wszyscy obywatele są goli? Przodek Nerona jak mówi Swetoniusz dowodził potężną flotą. Dziś Neron niewątpliwie dowodziłby, że mu brak floty. Swetoniusz, chcąc zaimponować nam, opowiada, iż młodziutki Neron miał węża w kołysce. A my tu mamy dziś węża w kieszeni i nic! Niektóre rzeczy się przedawniły. Rzymski władca sądził, że rozrzutność jest jedynym sposobem zużytkowania bogactw. Aby uchodzić za skąpca w jego oczach wystarczało robić rachunki. Nigdy nie włożył jednego ubrania dwukrotnie. Dziś by oszczędzał. Neron wymordował, jak wiemy, tysiące wyższych i niższych urzędników Imperium. Dziś by ich zredukował. Neron wygłaszał deklamacje. Dziś by wygłaszał deklaracje. Miał przy tym, według Swetoniusza, do ostatniej chwili wiernych Wyzwoleńców...
Elwira Korotyńska
Niniejsza książeczka opowiada o św. Franciszku z Asyżu. Oto jej początek: Święty Franciszek z Asyżu, którego kult w tych czasach szerzy się nadzwyczajnie i to nie tylko w Polsce, lecz i państwach takich, jak Anglia, w której mało jest katolików urodził się w Asyżu, w jednym z najpiękniejszych miast włoskich, w roku 1182. Na chrzcie świętym dano mu imię Jan, ale gdy ojciec jego powrócił ze swej podróży z Francji, nazwał go Franciszkiem, może dlatego, że kochał Francuzów, lub też z tego powodu, że dziecko przyszło na świat podczas jego podróży do Francji. Ojciec św. Franciszka Piotr Bernardone był bardzo bogatym kupcem, oddanym całkowicie interesom doczesnym. Uczciwy, ale ogromnie popędliwy i gwałtowny był despotą w stosunku do rodziny i co postanowił, stać się zawsze musiało. Matka zaś, o ile wiadomo, była dobrą, łagodną i szczerze kochającą Franciszka.Gdy nadszedł czas nauki, posyłano go do szkoły parafialnej. Tutaj Franciszek nauczył się łaciny i pierwszych elementarnych wiadomości, co dla ojca jego wydawało się już dostateczne, gdyż postanowił go kształcić na kupca.Zaledwie skończył nauki szkolne, ojciec kazał mu zająć się sklepem.Obowiązki swe spełniał sumiennie i odznaczył się dużymi zdolnościami w prowadzeniu interesów.Piotr Bernardone zadowolony był bardzo z syna, wkrótce jednak zaznaczyły się duże różnice w poglądach na sprawy pieniężne. Franciszek bowiem, w przeciwieństwie do swego ojca był hojnym i dobroczynnym aż do rozrzutności. Zwłaszcza dla biednych był miłosiernym i udzielającym pomocy i nigdy nie odmówił, gdy go kto o co prosił. A co było dalej, dowiemy się po przeczytaniu całej książeczki.
Piotr Pękalski
Jacek Odrowąż (1183-1257) polski duchowny katolicki, dominikanin, misjonarz, kaznodzieja, święty Kościoła katolickiego oraz historyczny patron Polski. Był pierwszym Polakiem, który wstąpił do nowo utworzonego Zakonu Kaznodziejskiego. Święty Jacek Odrowąż i jego towarzysze byli pierwszymi dominikanami w Polsce. Ewangelizował ludność Karyntii, Moraw, Czech, Polski, Rusi i Prus. Nazywany był przeto Apostołem Słowian, Apostołem Ludów Słowiańskich, Apostołem Północy, Światłem Północy lub Światłem ze Śląska. Wywodził się z możnej rodziny o tradycjach chrześcijańskich. Przyjął habit dominikański w Rzymie od założyciela zakonu, św. Dominika. (za Wikipedią). Wracając do Polski, wspólnie z towarzyszami założył klasztory we Friesach, Pradze, Krakowie, Sandomierzu, Wrocławiu i Kamieniu.