Wydawca: Armoryka
Większość książek wydajemy w seriach: Święte Księgi, Święte Teksty, Biblioteka Tradycji Europejskiej, Biblioteka Celtycka, Sagi Islandzkie, Biblioteka Tradycji Słowiańskiej, Wierzenie i Tradycje Narodów Świata, Biblioteczka Poetycka i inne.
Sofokles
Z wprowadzenie tłumacza: Tragedia ta czasem powstania bliską jest niewątpliwie Antygonie (441), należy więc do najwcześniejszych wśród sztuk Sofoklesa, które nam się zachowały. Przedstawia ona szał i samobójstwo tego przedniego bohatera spod Troi. Oręż zabitego Achillesa przyznano nie Ajaxowi, lecz uczczono nim Odyseusza. Ajax popada wskutek tego w rozpacz, a wybuchy jego dumy obraziły kilkakrotnie boginię Atenę, która za karę zsyła nań obłęd. Sofokles nie tylko w tej tragedii, lecz również we Filoktecie i Trachinkach przedstawił nam i cierpienia fizyczne i szały umysłowe swych bohaterów. Patologiczne objawy wyraźnie go zajmowały, a w nowszych czasach starano się dowieść, że w opisie szału wykazał poeta zmysł spostrzegawczy wybitny i niepoślednie znajomości lekarskie.
Akademia Poznańska. Szkic historyczny
Władysław Pniewski
Przez pięć i pół wieków od założenia pierwszego w Polsce biskupstwa istniały w Poznaniu zaledwie dwie szkoły średniego typu: szkoła katedralna i założona w XIV. wieku przy kościele św. Marii Magdaleny szkoła miejska. Na dalsze studia, najczęściej teologiczne, wysyłano młodzież do Włoch lub na Akademię Krakowską. Dopiero w roku 1519 powstała w Poznaniu za sprawą Jana Lubrańskiego, gorącego humanisty i biskupa poznańskiego, wyższa uczelnia, zwana od jej założyciela Kolegium Lubrańskiego. Zasłużony biskup ten uposażył szkołę dobrami Stawiszyn pod Kaliszem. Fundację zatwierdził r. 1520 Zygmunt Stary. Sam biskup nie doczekał się wykończenia gmachu szkolnego. Uczynił zaś szkołę kolonią Akademii Krakowskiej i stąd zwano ją też szkołą akademicką, a nawet akademią.
Al Bekri o Polakach i ich sąsiadach. Lista władców Polaków według literatury niemieckiej
Władysław Łebiński, Franciszek Piekosiński
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Abu 'Abd Allah al-Bakri, w polskiej literaturze często jako Al Bekri (ur. ok. 1014 w Huelva, zm. 1094) hiszpańsko-arabski geograf, historyk i filolog. W swej Księdze dróg i królestw zawarł kompilację z opisów krajów Słowian, w tym kraju M'ško (identyfikowanego z Polską Mieszka I), oparty na relacji Ibrahima ibn Jakuba i dziełach Al-Masudiego. (z Wikipedii). Niniejsza publikacja zawiera dwa opracowania dotyczące relacji Al Bakriego pióra Władysław Łebiński, Franciszek Piekosińskiego. Dodatkowo na końcu książeczki umieszczono spis władców Polski opracowany przez Niemców i umieszczony w jednej z ich publikacji naukowych. W spisie tym znajdują się imiona naszych panujących sprzed chrztu mieszkowego, co może wskazywać na to, że nasze dzieje, dziś zwane bajecznymi były doskonale znane na Zachodzie i wcale za bajeczne ich nie uznawano.
Alastor, czyli duch samotności. Alastor, or The Spirit of Solitude
Percy Bysshe Shelley
Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i angielskiej A dual Polish-English language edition. Poemat, zatytułowany Alastorem, można uważać za alegoryczny obraz jednego z najbardziej interesujących stanów duszy ludzkiej. Przedstawia on młodzieńca o niezepsutych uczuciach, o duchu awanturniczym, którego wyobraźnia, podniecana i oczyszczana ścisłym stosunkiem z wszelką doskonałością i wzniosłością, prowadzi ku zgłębianiu wszechświata. Pełnymi haustami pije on ze źródeł wiedzy, a jednak pragnienie jego pozostaje nieugaszone. Ponieważ zajmuje się spekulacjami najwznioślejszymi i najdoskonalszymi, wizja, wcielająca twory jego własnej wyobraźni, łączy w sobie wszystko, co jest przedziwne, mądre lub piękne, a co mógłby odmalować, jako poeta, myśliciel, kochanek.
Ks. Jan Badeni
W drugim dziesiątku trzynastego wieku przybył na Uniwersytet Padewski Albert, dwudziestoletni młodzieniec z rycerskiego rodu panów na Bollstacie, urodzony w małym miasteczku szwabskim Lauingen. Na ojcowskim zamku otrzymał pierwsze wychowanie; w Padwie pod przewodnictwem swego wuja zapragnął głębiej zaczerpnąć z pucharu wiedzy i całym sercem jej się oddał. Tu poznał filozofię Arystotelesa, tu założył sam w sobie podwaliny wszystkich ówczesnych nauk, tu miał wkrótce przebyć ciężką duchowną walkę, rozstrzygającą na całe życie. Zapraszamy do odkrycia fascynującego świata Alberta Wielkiego w artykule autorstwa ks. Jana Badeni! Opowieść ta skupia się na życiu i osiągnięciach jednego z najwybitniejszych umysłów średniowiecza, Alberta Wielkiego - ucznia św. Tomasza z Akwinu. W trakcie lektury odkryjesz nie tylko niezwykłe fakty biograficzne dotyczące Alberta Wielkiego, ale także zgłębisz jego myśli i filozofię. Autor wprowadza w świat nauki, etyki, teologii i relacji międzyludzkich, dotykając kwestii związanych z naszym życiem i egzystencją. "Albert Wielki" to nie tylko zbiór informacji, to niezapomniane doświadczenie czytelnicze. Tekst ten został napisany w taki sposób, że zachęca Czytelnika do zgłębiania w historii i filozofii...
Album kandydatek do stanu małżeńskiego. Z notat starego kawalera
Michał Bałucki
Marek Kochliwski, weteran kawalerii tak nas zachęca do lektury niniejszej książki: Na każdego śmiertelnika bez różnicy płci przychodzi chwila, w której, przykrząc sobie samotność, poczyna oglądać się tęsknie za dopełnieniem się drugim rodzajem i zamyśla o małżeństwie. U panien period ten rozpoczyna się już w piętnastym roku i trwa do późnej starości, że nie powiem do deski grobowej; u mężczyzn trwa on nierównie krócej, a rozpoczyna się dopiero w dwudziestym którymś roku. Młodzieniec kocha, aby kochać. Gdy przeciwnie płeć piękna od najwcześniejszej młodości umie już zdawać sobie sprawę z budzących się uczuć, chce wiedzieć, kogo kocha i wie dlaczego. Jemu dość, gdy ją może nazwać: ona! Ona zaś dowiaduje się zaraz kto on, czym on, aby mogła o nim powiedzieć mój! Ale jakkolwiek później o lat kilka, jednak i jemu przychodzi potem pragnienie nazywania jej swoją. Otóż, kiedy ta chwila przyjdzie na ciebie, dostojny młodzianie, i pilnie a bacznie rozglądać się zaczniesz po świecie za towarzyszką życia, weźmij ten Album do ręki, a znajdziesz w nim nie pędzlem wprawdzie, ani aparatem fotograficznym, ale słowami wymalowane niektóre typy i postacie, które ci wielce pomocne być mogą w orientowaniu się wśród tej mnogości kandydatek do stanu małżeńskiego...
Pedro Calderón de la Barca
Pedro Calderón de la Barca - Alkad z Zalamei. Jedno z najważniejszych dzieł hiszpańskiego teatru barokowego, które porusza do dziś swoją uniwersalną wymową i siłą emocji. Calderón de la Barca tworzy poruszający dramat, w którym konflikt jednostki z władzą urasta do rangi moralnej próby. W centrum opowieści znajduje się prosty, lecz szanowany człowiek, który niespodziewanie staje przed dramatycznym wyborem - ma osądzić zbrodnię dotykającą bezpośrednio jego najbliższych. Gdy prawo zderza się z przemocą ze strony uprzywilejowanych, stawką staje się nie tylko sprawiedliwość, ale i godność ludzka. Dzieło pełne napięcia, głębi psychologicznej i błyskotliwego dialogu. Porusza aktualne do dziś kwestie odpowiedzialności, etyki, siły obywatelskiego sumienia i społecznej równości wobec prawa. W Polsce sztuka miała swoją pierwszą prezentację sceniczno-literacką już w XVIII wieku, zyskując lokalny charakter i przyciągając uwagę widowni przez kolejne dekady. Dla miłośników klasyki, literatury dramatycznej i dzieł o silnym ładunku społecznym - lektura obowiązkowa.
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Allegoria to wspaniały poemat wybitnego polskiego twórcy okresu Młodej Polski. A oto fragment utworu: Na łożu leżał senny, czy zemdlony, / Młodzieniec blady śmiertelnie, skrwawiony. / Nad nim schylony siedział człowiek drugi / I leżącemu lodem skroń okładał / I patrzał pilnie, czy ten sen się długi / Przerwie — lecz życiem? śmiercią? darmo badał, / Bo oddech słaby bardzo, konający, / Nie wróżył, aby przebudził się śpiący. / W tem spostrzegł człek ów w rannym lekkie drgnienia, / Może przedśmiertne? i jakby westchnienia / Żywsze — zwolna się powieki otwarły / Ciężko, jak gdyby ołowie je parły / W dół — przymknęły się znowu, silnie ścisły, / Otwarły wreszcie, źrenice z nich błysły / Czarne i duże i ożył wpół zmarły. / Powiódł do koła wpół przymgloném okiem, / Jakby się dziwił obecnym widokiem, / Jakby coś sobie chciał przypomnieć ... w lice / Czuwającego utopił źrenice, / Chciał coś rzec — w ustach zasnęły mu słowa, / Chciał głowę dźwignąć — lecz opadła głowa.