Publisher: Avia Artis
Karol Dickens
“Czarna zasłona” to opowiadanie Karola Dickensa, angielskiego pisarza uważanego przez wielu za największego pisarza epoki wiktoriańskiej. “— Czy życzy sobie Pani zasięgnąć mojej rady jako lekarza? — zwrócił się do niej z pewnem wahaniem, otwierając drzwi naścieżaj. Otwierały się do wnętrza, więc czynność ta nie zmieniła jej pozycji: stała sztywna i nieporuszona, wciąż na tem samem miejscu. Pochyliła zlekka głowę na znak, że to prawda. — Pani będzie łaskawa do gabinetu. Nieznajoma postąpiła krok naprzód; następnie, zwracając głowę w stronę chłopca — ku jego niezmierniemu przerażeniu — zawahała się jakgdyby na chwilę. — Wyjdź z pokoju, Tomek — rzekł lekarz do pomocnika, którego wielkie, okrągłe oczy rozszerzyły się podczas tej krótkiej rozmowy do nieprawdopodobnych rozmiarów. — Zasuń firankę i zamknij drzwi. Chłopiec zasunął szklaną część drzwi zieloną firanką, wycofał się do poczekalni, zamknął za sobą drzwi i niezwłocznie zbliżył do dziurki od klucza jedno ze swych przerażonych, wielkich oczu.” Fragment.
Juliusz Verne
“Czarne Indie” to powieść Juliusza Verne’a, uznanego za jednego z pionierów gatunku science fiction. "Czarnymi Indiami" w XIX wieku nazywano tereny w Szkocji, na których wydobywano węgiel kamienny. Kopalnie te świetnie prosperowały, przynosząc ogromne zyski. Pewnego dnia zasoby węgla jednak się wyczerpują, z czym nie może pogodzić się stary nadsztygar - Simon Ford, który mieszka z rodziną pod ziemią w kopalnianej grocie. Przez kilka lat, wraz z synem Harrym przemierza opuszczone korytarze kopalni i opukuje każdą skałę wierząc, że w końcu odnajdzie nowe złoża węgla.
Cyprian Kamil Norwid
“Czarne kwiaty” to utwór Cypriana Kamila Norwida, polskiego poety, prozaika i dramatopisarza. Często jest on uznawany za ostatniego z czterech najważniejszych polskich poetów romantycznych. “Czarne kwiaty” to część cyklu prozy którego drugim fragmentem są “Białe kwiaty”. W obydwu autor nie starał się narzucać sobie jakiegokolwiek stylu literackiego – zależało mu na wierności faktom. Uważane są one często, za arcydzieło polskiej prozy. “Czarne kwiaty” opisują spotkania i rozmowy z poetą Stefanem Witwickim, Chopinem, Słowackim, Mickiewiczem i malarzem Delaroche'em.
Walter Scott
W mrocznych zakątkach szkockich wzgórz kryje się tajemnica tytułowego Czarnego Karła - postaci budzącej zarówno strach, jak i fascynację okolicznych mieszkańców. Walter Scott, mistrz powieści historycznej, zabiera czytelnika w podróż pełną intrygujących zagadek, romantycznych uniesień i niespodziewanych zwrotów akcji. Gdy młoda Isabella Vere zostaje wplątana w sieć politycznych i rodzinnych intryg, jej los niespodziewanie splata się z tajemniczym odmieńcem żyjącym na obrzeżach społeczeństwa. "Czarny karzeł" to nie tylko wciągająca opowieść o miłości i zemście, ale także fascynujący obraz osiemnastowiecznej Szkocji, naznaczonej konfliktami społecznymi i politycznymi napięciami. Scott w mistrzowski sposób łączy elementy realizmu z nutą mistycyzmu, tworząc powieść, która nawet po dwóch stuleciach nie przestaje intrygować i zachwycać czytelników.
Karol May
„Czarny Mustang” to powieść przygodowa o tematyce Dzikiego Zachodu autorstwa Karola Maya. Tytułowy Czarny Mustang to podstępny wódz Komanczów, który zamierza zaatakować osadę robotników kolejowych. Na drodze realizacji jego planów stają Winnetou i Old Shatterhand. Na szczęście mogą oni liczyć na pomoc swoich przyjaciół, w walce o życie wielu niewinnych ludzi.
Aleksander Puszkin
„Czarny orzeł” to utwór autorstwa Aleksandra Puszkina, wybitnego rosyjskiego pisarza i przedstawiciela romantyzmu.
Aleksander Dumas (ojciec)
“Czarny tulipan” to powieść Aleksandra Dumasa (ojca), francuskiego pisarza i dramaturga, autor “Hrabiego Monte Christo” i “Trzech muszkieterów”. Głównym bohaterem powieści jest holenderski hodowca tulipanów, Korneliusz van Baerle, postanawia on wyhodować czarnego tulipana, co jeszcze nikomu się nie udało. Za to dokonanie przeznaczona jest nagroda 100 000 florenów. Akcja powieści toczy się w drugiej połowie XVII w., na terenie Niderlandów.
Eliza Orzeszkowa
"Czciciel potęgi" to powieść jednej z najwybitniejszych polskich powieściopisarek Elizy Orzeszkowej. Była nominowana do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1905 roku, kiedy to członkowie Komitetu Noblowskiego uznali iż: "O ile w tekstach Sienkiewicza bije szlachetne polskie serce, to w twórczości Elizy Orzeszkowej bije serce człowieka". "Pośród jednej z najpiękniejszych równin świata, w pobliżu kwitnącego miasta Sardes, lecz pasmem wzgórz kasztanowymi lasami porosłych z niem rozdzielone, nad błękitnym i złoty piasek toczącym Paktolem, stało domostwo słynnego z rozumu i bogactw, Lidyjczyka Pytyona. Nie tylko z bogactw był on słynnym, ale także i z rozumu, przez który właśnie stał się najmożniejszym obywatelem Lidyi, tej krainy, wydającej z łona swego najcenniejsze płody natury: winograd, pszenicę, oliwę i złoto. Sława Pytyona rozchodziła się daleko i szeroko, bo od ruchliwych, przemyślnych, gęsto nad morzem Egejskiem osiadłych handlarzy jońskich, do mieszkańców starego Egiptu i dalszych jeszcze upalnych płaszczyzn Libii, od wielkiego portu Abydos, przez który Persya, jak przez otwarte okno, spoglądała na Grecyę, do samej Suzy, starej stolicy olbrzymiego Perskiego państwa. Na widok prowadzonych przez Pytyona, towarami obładowanych wielblądów, kupcy jońscy niespokojnie skupiali wszystką swoją uwagę i biegłość, bo wiedzieli dobrze, iż najprzenikliwszy z nich i najzręczniejszy w zręczności i przenikliwości Pytyonowi sprostać nie potrafi; że płynnej jego wymowie, gibkim ruchom rąb, towary ukazujących, obfitym a wprost do przekonania trafiającym przedstawieniom i namowom najbardziej nawet ostrożny i doświadczony umysł, nie zawsze oprzeć się zdoła. Przywoził on im indyjskie kadzidła i perły, z różnych wysp zdobywane jedwabie, jak obłok powiewny, z lnów cienkich tkany bissus, niezrównane w piękności swej hafty frygijskie, kobierce, których barwy i wzory stanowiły tajemnicę i wyłączną własność, od niedawna politycznie unicestwionej, Babilonii. Przywoził on im jeszcze wory złotego piasku, wyłowionego w nurtach Paktolu, i rzecz najrzadszą, najpożądańszą, najdroższą - ogromne kły słoniów, po które wysłańcy jego udawali się aż do pustyń Libii, do silnych, długo żyjących, niepodległych i niepodległości swej dumnie broniących Etiopów. Nie z tej przecież tylko zamiany drogocennych przedmiotów na niezmierne ilości drachm i staterów powstały bogactwa Pytyona. W pobliżu Sardes, nad brzegami Paktolu, posiadał on pola rozległe i trzody niezliczone, a w ciemnem wnętrzu niebotycznego Tmolosu, kopalnię złota, którą tysiąc niewolników napełniało nieustannie stukami motyk i młotów. Wszystkim zaś było wiadomo, że żadne pola tak dobrze uprawionemi, żadne trzody tak płodnemi i żadne niewolnicze gromady z takim ładem i taką zarazem srogością rządzonemi nie były, jak się to działo w dobrach Pytyonowych. Niegdyś, zdawać się mogło, że posiada on sztukę czarodziejską znajdowania się jednocześnie na miejscach wielu, przeglądania rzeczy oddalonych, odgadywania nieznanych, mieszczenia i rozwiązywania w jednym swoim umyśle mnóstwa naraz zadań i trudności. Odkąd przecież synowe mu podorastali, uczynił z nich sobie pomocników, mniej pewno biegłych od niego, jednak gorliwych i czynnych. Miał pięciu synów; czterej starsi budzili już uszanowanie w handlarzach, uniżoną uprzejmość we współobywatelach, a strach w niewolnikach. Na jednego tylko, najmłodszego, kupcy zarówno jak współobywatele i niewolnicy spoglądali wcale inaczej niż na tamtych i zdawali się myśleć o nim różne dziwne rzeczy..." Fragment