Видавець: Czytelnik
Thomas Bernhard
Powstałe w latach siedemdziesiątych XX wieku sztuki: Siła przyzwyczajenia, Minetti. Portret artysty z czasów starości i Przed odejściem w stan spoczynku składają się na pierwszy tom Dramatów Thomasa Bernharda (1931–1989), czołowego wybitnego niemieckojęzycznego powieściopisarza i dramaturga. Głównymi postaciami trzech dramatów są dyrektor cyrku, stary aktor i sędzia. W otaczającym ich świecie, jak w teatrze, odgrywają wymyślone przez siebie role. Przemocą narzucają innym swoje ambicje, wizje i zamiłowania. W utworach scenicznych Bernhard rozwija znane z prozy motywy: nierozerwalność tyranii i przemocy, niekończący się perfekcjonizm, bliskie obłędu uwielbienie dla sztuki oraz społeczne zakłamanie Austriaków. Zaskakuje dynamicznym stylem i precyzją lakonicznych wypowiedzi. Thomas Bernhard jako dramaturg fascynuje nie mniej niż jako prozaik. Niezmiennie obnaża ludzkie ułomności. Bezkompromisowo obraża społeczeństwo, piętnując jego wyobrażenia i mniemania o sobie. I mimo upływu czasu wciąż ostrzega. Przesłanie jego dramatów bowiem jest przerażająco aktualne.
Thomas Bernhard
Na szczytach panuje cisza, Komediant i Plac Bohaterów tworzą drugi tom Dramatów Thomasa Bernharda (1931–1989), wybitnego austriackiego pisarza i dramaturga. W sztukach z lat osiemdziesiątych XX wieku autor podejmuje wiodące motywy swojej twórczości: życia jako teatru, losów przegranych artystów megalomanów i opętanych artystycznymi wizjami samozwańczych geniuszy czy przemocy psychicznej w rodzinie. Wprowadza też ważny temat zafałszowanego obrazu historii i braku rozliczenia się austriackiego narodu z epoką nazizmu, przedstawiając go brawurowo w Placu Bohaterów, którego wiedeńska premiera została oprotestowana w mediach i na ulicy. Czy Thomas Bernhard, jak mu się do dziś zarzuca, „kalał własne gniazdo”, czy może domagał się prawdy o przeszłości w trosce o Austrię i jej społeczeństwo, a przerażał go stan umysłów i ducha współczesnych mu rodaków?
Dyrygowanie. Sprawa życia i śmierci
Antoni Wit, Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz
Mistrz batuty szczerze i barwnie, nie skąpiąc anegdot, w szesnastu chronologicznie i tematycznie ułożonych rozdziałach opowiada o swoim życiu, rodzinie, zainteresowaniach, a przede wszystkim o bogatym dorobku artystycznym. Artysta wprowadza czytelników w świat zarówno wspaniałych dzieł muzycznych, jak i znakomitych śpiewaków, instrumentalistów, słynnych orkiestr oraz wielkich kompozytorów. Opisuje środowisko muzyczne na podstawie własnych doświadczeń. W ciekawy i klarowny sposób pokazuje też warsztat pracy dyrygenta o bogatym repertuarze, który rozwijał przez kilkadziesiąt lat swojej działalności. Czytelnik poznaje różnorodne problemy w kreowaniu wielorakiej muzyki. Jednakże książka nie jest podręcznikiem dla adeptów studiów muzycznych, a raczej przewodnikiem po wydawałoby nieprzystępnym świecie muzyki poważnej. Dyrygowanie. Sprawa życia i śmierci ukazuje osobowość Antoniego Wita, dokumentuje jego wkład w popularyzację polskiej muzyki i jej twórców, a także w kreowanie wydarzeń muzycznych naszych czasów w kraju i zagranicą, którym przydał doskonałości i splendoru. Dyrygowanie. Sprawa życia i śmierci jest fascynującą opowieścią światowej sławy dyrygenta o drodze z rodzinnego domu w Krakowie na estrady największych sal koncertowych świata. Antoni Wit mówi o swoim życiu i spotkaniach z 235 orkiestrami, którymi dyrygował na niemal wszystkich kontynentach. Swojej książki nie kieruje jednak tylko do melomanów, lecz także do osób, którym muzyka poważna wydaje się skomplikowana lub trudna. Dzięki tej lekturze stanie się ona przystępna i zrozumiała. Czytelnicy będą też mogli odkryć rolę dyrygenta – artysty we fraku, stojącego przed orkiestrą, który wraz z muzykami realizuje własną koncepcję utworu zapisanego w partyturze. Herbert von Karajan powiedział Antoniemu Witowi, że w dyrygowaniu muzyka jest najważniejsza. Maestro Wit to wie, a my dowiemy się o tym z tej książki. Wiesław Ochman Każdy, komu bliska jest muzyka klasyczna, z rozkoszą przeczyta te wspomnienia. Antoni Wit, jeden z najwybitniejszych polskich dyrygentów, opowiada o swoim życiu i twórczości tak, jakby dyrygował wspaniałą orkiestrą. Perfekcja i kultura, pamięć i rozmach, polot oraz poczucie humoru – to wszystko jest w tej książce. Maestro Antoni Wit zawsze ma znakomity kontakt ze słuchaczami, których miliony są na całym świecie, nawet na amerykańskim okręcie podwodnym (!). Teraz dołączą do nich czytelnicy. Dziękuję, Maestro! Daniel Passent Ta książka jest przewodniczką po artystycznej drodze człowieka sztuki. To historia o szczęśliwym znalezieniu swojego powołania już na początku życia i o wierności temu powołaniu po dziś dzień. Podziwiam Pana Antoniego Wita za konsekwencję, świadomość i spokój w tym absolutnym oddaniu się muzyce, za jego ogromną aktywność i dynamizm działań. Piękna opowieść o sztuce i piękny portret artysty wyłania się z tych rozmów, bardzo klarownie poprowadzonych przez dziennikarkę i krytyka, Agnieszkę Malatyńską-Stankiewicz, której znajomość „duszy artysty” i środowiska muzycznego jest imponująca. Jerzy Stuhr
Herodot
Podróż z Herodotem po starożytnym świecie Hellenów i Persów, Egipcjan, Scytów i Traków. „Dzieje”, monumentalny tekst autorstwa Herodota – Greka rodem z Halikarnasu, żyjącego w V wieku p.n.e. – są najstarszym zachowanym w całości dziełem greckiej, a więc także europejskiej literatury historycznej. Jako ich główny temat sam Herodot wskazał wielkie zmagania i nieprzemijający antagonizm między Zachodem a Wschodem, czyli między jego rodzimą cywilizacją helleńską a potęgami azjatyckimi. Co prawda w opisie konfliktu sięgnął aż do wydarzeń mitycznych, ale rychło skupił się na bliższej historii, doprowadzając relację do prawie mu współczesnych wojen grecko-perskich i słynnych – po dziś dzień – bitew: pod Maratonem, Termopilami, Salaminą, Platejami… Opowieść tę wzbogacił, z jednej strony, o refleksje natury historiozoficznej i polityczno-ustrojowej, będąc zdecydowanym zwolennikiem greckiej wolności i demokracji w opozycji do tyranii. Z drugiej zaś – o obszerne dygresje dotyczące geografii krain Europy, Azji i Afryki oraz obyczajów, wierzeń i historii zamieszkujących je ludów. Już Cyceron nazwał Herodota „ojcem historii”. A w naszych czasach „Dzieje” stanowią przebogate źródło wiedzy o historii, geografii i etnografii starożytnego świata. I zaklinamy was na bogów helleńskich, abyście do miast nie wprowadzali tyranii…
Dzieło Garrenów. Zbuntowani, Zazdrośni, Obcy, Znieważeni, Maruderzy
Sandor Marai
Dzieło Garrenów (1930-1948) Sandora Maraiego, wybitnego pisarza węgierskiego, to pięcioczęściowa saga o rodzinie Garrenów - zamożnych przedstawicielach środkowoeuropejskiego mieszczaństwa. Autor w kolejnych tomach ukazuje losy tego rodu na tle burzliwych wydarzeń pierwszej połowy XX wieku: dwóch wojen, rewolucji, postępującej industrializacji i urbanizacji. Pod ich wpływem dotychczasowy ład rozpada się, dawne wartości, kultura i idee ustępują miejsca nowoczesnemu porządkowi. Dzieło Garrenów zachwyca kunsztem literackim i przenikliwością obserwacji Maraiego. Obecne wydanie ukazuje się po raz pierwszy w Polsce zgodnie z jego zamysłem - jako całość i pod wspólnym tytułem. Tom I Zbuntowani. Zazdrośni W Zbuntowanych poznajemy grupę gimnazjalistów, którzy mimo trwającej wojny tworzą własny, niemal sakralny świat przyjaźni i rytuałów. Ich bunt i utrata niewinności są próbą odnalezienia tożsamości poza światem ojców. Zazdrośni ukazują powrót najstarszego syna rodu do rodzinnego miasta, by czuwać przy łożu umierającego ojca. To symboliczny koniec epoki - wraz ze śmiercią patriarchy i utratą miasta rozpada się dawny świat Garrenów. Tom II Obcy. Znieważeni Obcy przedstawiają śmierć ojca i zajęcie rodzinnego miasta przez nowych przybyszów jako symbol końca świata wartości i tradycji. W Znieważonych Peter Garren, przebywając w międzywojennym Paryżu, staje się świadkiem rodzącego się totalitaryzmu i zaniku kultury opartej na rozumie i wolności. Głos ideologii zagłusza indywidualne myślenie, a losy bohaterów odsłaniają pęknięcie w tożsamości Europy. Tom III Maruderzy Ostatnia część sagi prowadzi Petera Garrena do Berlina, gdzie staje się świadkiem wiecu Hitlera - wydarzenia opisanego przez Maraiego z wyjątkową przenikliwością. Rozmowa z uwięzionym pisarzem (wzorowanym na Tomaszu Mannie) i powrót do rodzinnego miasta zamykają losy rodu. Maruderzy to elegia dla świata, który odszedł, oraz pytanie o trwanie wartości w rzeczywistości na nowo urządzanej.
Sándor Márai
Dziennik 1967-1976 - tom czwarty - opowiada o latach spędzonych znów w Europie, dokąd Marai powrócił w maju 1967 roku. Napisał tu kilka ważnych książek, podróżował, zatrzymując się w swoich ulubionych miastach w Austrii i we Włoszech, odwiedzał również przybranego syna Janosa w Ameryce. Pod wieloma względami był to dla niego ciekawy i twórczy okres. W ukochanej Italii odnalazł się łatwo, z radością odkrywał znajome rysy miejscowej specyfiki, swoistą odrębność tamtejszych form życia, zwyczajów i więzi między ludźmi. Z czasem jednak z rosnącym smutkiem musiał dostrzec rozmaite skutki długotrwałego kryzysu politycznego we Włoszech: ogólne rozprężenie, akty terroryzmu, dramatyczny upadek kapitału społecznego, zmianę nastrojów, zjawiska, które wskazywały, że państwo zmierza ku coraz większej dezorganizacji i życie codzienne będzie tu coraz trudniejsze. A ponieważ w tych latach kłopoty ze zdrowiem - również ze zdrowiem żony Loli - zaczęły się pojawiać coraz częściej, w Maraim powoli dojrzewała decyzja ostatecznego powrotu do Ameryki.
Sándor Márai
Dziennik 1977-1989 - tom piąty - opowiada o ostatnich latach życia pisarza. Spędził je w Ameryce, w kalifornijskim San Diego, które od pierwszej chwili przypadło mu do serca. Niewiele już pracował, na dodatek z wiekiem stawał się coraz bardziej sceptyczny wobec roli literatury, ale również w tym okresie ukończył i opublikował kilka ważnych książek. To lata kłopotów ze zdrowiem własnym, a szczególnie Loli, którą pisarz opiekował się z wielkim oddaniem i czułością. Proces choroby, pielęgnacji, odchodzenia żony, a także swoje uczucia drobiazgowo opisał w Dzienniku; relację z tej specyficznej kroniki żałoby trudno czytać bez wzruszenia. W drugiej połowie lat osiemdziesiątych w krótkim czasie pisarz stracił wszystkich swoich bliskich - Lolę, Janosa, a także pozostałą na Węgrzech resztę rodzeństwa. Samotny i schorowany postanowił sam pożegna się z życiem. "Jeszcze zauważam wszystko, co przynosi dzień. Jeszcze czytam każdego dnia wszystko, co mówi coś o rzeczywistości. Jeszcze czerpię przyjemność ze spaceru, chodzę powoli, z laską, niepewnym krokiem, ale lubię spacery. A jednocześnie i dzień, i noc są puste, zarówno świadomość, jak i sny. Ulotniły się nie zjawiska, tylko ich treść, czyli życie". (fragment)
Ryszard Kapuściński
Afryka zafascynowała Ryszarda Kapuścińskiego. Poświęcił jej w całości książki Gdyby cała Afryka i Jeszcze dzień życia, album fotograficzny Z Afryki oraz liczne teksty w zbiorach reportaży; tam też znalazł scenerię dla swego najsłynniejszego utworu - Cesarza. Po 40 latach od pierwszej podróży do Ghany dokonał podsumowania swoich obserwacji i przeżyć. Wydany w 1998 r. Heban to zbiór szkiców o "jego" Afryce: o zachodzących w niej przemianach, począwszy od wczesnego okresu dekolonizacji po schyłek XX wieku, oraz o nadal nierozwiązanych problemach - wojnach i przewrotach, epidemiach i głodzie, nędzy i korupcji - widzianych poprzez życie mieszkańców kontynentu, których Kapuściński poznawał z bliska w czasie licznych reporterskich wędrówek.