Verleger: DM Sorus
Alicia Vanderos
Julia, kobieta w średnim wieku, spotyka w podróży z Los Angeles Alexa, mężczyznę prawie dwadzieścia lat młodszego. Czy to początek wielkiej miłości, mimo dzielącej ich różnicy wieku i bagażu doświadczeń? A jakie losy spotkają księdza Ramona z Argentyny, jego córkę Annę, podróżnika Bogumiła, lekarkę Gośkę czy Amerykankę Peggy? Błędy to intensywna powieść o miłości, której bohaterom obok fascynacji i zrozumienia towarzyszą zdrada, rozłąka, przemoc, a nawet śmierć. Tu każdy chce być kochany i każdy popełnia błędy, szukając prawdziwego uczucia.
Elżbieta Szymborska
Gdy zaczynasz odkrywać siebie na nowo, los nie pozostaje obojętny Jedyne, co ich łączyło, to wspólna firma. Joanna była dla Franka żoną, partnerką w interesach, ale nie kobietą, o którą kiedyś zawzięcie zabiegał. Po ślubie zniknęła czułość, a wraz z codzienną monotonią pojawiła się nieustanna kontrola i narastająca samotność. Romans z Adamem nie wydarzył się przypadkiem, lecz był skutkiem tłumionej przez lata tęsknoty za miłością. Czy można to nazwać zdradą? A może walką o siebie? Opowieść o uczuciach i wyobrażeniach, które przysłaniają nam rzeczywistość, oraz błędnych przekonaniach prowadzących do rozczarowań. Gdy iluzje gasną, a nadzieje znikają, dochodzi do konfrontacji z tym, co przemilczane. Dla każdej kobiety, która choć raz poczuła, że utknęła między przeszłością a pragnieniem nowego początku. Elżbieta Szymborska ur. 1954, białostoczanka, spełniona mama i babcia. Zmotywowana przez najbliższych, w 2018 roku zadebiutowała jako autorka bajek dla dzieci Bajeczki nie tylko do poduszeczki, a następnie wydała dwa tomiki
Andrzej Malczewski
Cudowny Medalik to opowieść o niezwykłym symbolu wiary, który odmienił życie tysięcy osób ze względu na moc, jaką w sobie kryje. Ci, którzy go noszą, są pod szczególną opieką Matki Boskiej, a jej objawienie było dla siostry Katarzyny Labouré i wielu innych wiernych początkiem wyjątkowych zmian. Odkryj tajemnicę jednego z najbardziej znanych i czczonych medalików na całym świecie. Jak to się stało, że został określony mianem cudownego, zanim informacja o jego pochodzeniu została ogłoszona? Każdy, kto pragnie zrozumieć duchowe znaczenie i siłę Cudownego Medalika, powinien sięgnąć do źródeł jego powstania. Dzięki tej książce poznasz historię zakonnicy, która otrzymując polecenie wprost z niebios, miała odmienić losy wierzących i otworzyć przed nimi drzwi do wielkich łask. Wykonanie powierzonej misji wiązało się z licznymi konsekwencjami i naciskami ze strony przełożonych. Przekonaj się, co sprawiło, że od 1832 roku ten drobny przedmiot nadal towarzyszy wielu ludziom każdego dnia. Andrzej Malczewski (ur. 1964) ukończył studia w Gdańsku na kierunku humanistycznym. Zadebiutował w 2015 roku, publikuje jako autor niezależny. Wśród jego dzieł można znaleźć utwory o tematyce religijnej, tj. Szkaplerz karmelitański, Święta z Ávili, Opowiadanie o Katarzynie Labouré, Dla pożytku dusz, powieści historyczne i przygodowe: Tracka misa, Poszukiwacze skarbów, a także liczne opowiadania Z pijanym to zawsze kłopot, Wysoki brzeg, Kasyno Orchidea czy Gość z Polski.
Czarna Orchidea (#3). Czarna Orchidea. Ampułka Łez
Marcysia Koćwin
Oto trzecia część międzyplanetarnej sagi. Żarty się skończyły. Czas wziąć odpowiedzialność za własne decyzje i opowiedzieć się po którejś ze stron. Stawius nie ustaje w tropieniu Afiryna, bagatelizując zagrożenie ze strony Richarda, który podstępnie szykuje zemstę. Sanela ujawnia swe prawdziwe oblicze, wcześniej mamiąc Stevea nadzieją na zmiany; z kolei Edward, zorientowawszy się w sytuacji, staje przed trudnym wyborem. Tylko Morgiana miota się między stronnictwami, błądząc po omacku niczym pośród burzy piaskowej, pragnąc znaleźć swoje miejsce i spokój ducha. W przełomowym momencie historii drugoplanowi i pozornie nic nieznaczący bohaterowie wyłaniają się z cienia, aby przejąć stery. Marcysia Koćwin autorka czterotomowej sagi pt. Czarna Orchidea oraz dwóch tomików poetyckich. Urodziła się w 2005 roku. Obecnie studentka Wydziału Filologicznego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Prywatnie rozkochana w literaturze. W kręgu jej zainteresowań znajduje się także muzyka, głównie metal symfoniczny, oraz kultura japońska.
Czarna Orchidea (#4). Czarna Orchidea. Miecz Odważnego Rycerza. Część I
Marcysia Koćwin
Przed Wami emocjonujące zakończenie walki o dominację i potęgę. Czy to już koniec? Nadszedł czas, aby się poddać, porzucić marzenia i zaprzepaścić wszystko, o co walczyliśmy? Zdradzona przez Edwarda Morgiana wyrusza ku Twierdzy na Nanthis, gdzie musi zmierzyć się z tragicznym przeznaczeniem. Sanela, zostawiając Stevea na pastwę losu, z drżeniem serca czeka wraz z innymi magami na rozwój wydarzeń. Stawiusa już tylko krok dzieli od spełnienia imperialnych pragnień i pokonania Afiryna. Zdeterminowany przywódca rebelii gotów jest walczyć do ostatniego oddechu, aby przejąć władzę nad Galaktyką, lecz okazuje się, że największe zagrożenie od zawsze patrzyło mu w oczy. Kto przetrwa, a kto zapłaci najwyższą cenę, tocząc pojedynek o tron? @zaczytana_m: Cała historia, choć nie jest zbyt obszerna, ma wiele wątków, które ciekawie ze sobą współgrają. Tutaj nic nie jest przypadkowe. Autorka bardzo dokładnie przemyślała, co z czym i gdzie połączyć. Wszystko tworzy historię pełną tajemniczości, której towarzyszy ogrom emocji. @vanishingbooks: Jeśli złączylibyście Gwiezdne wojny z Władcą pierścieni i Igrzyskami śmierci, dodali do tego szczyptę magii, złożone portrety psychologiczne bohaterów i szokujące zwroty akcji, otrzymacie wybuchową mieszankę w postaci Czarnej Orchidei. To zupełna rewolucja na rynku powieści fantasy dla młodzieży! W tym tomie nie będziecie wędrowali między planetami. Przemierzycie natomiast skomplikowane przestrzenie umysłów i wsłuchacie się w wewnętrzne głosy postaci, których autorka w tej serii nie oszczędza. Pod patronatem @vanishingbooks Marcysia Koćwin urodzona w 2005 roku polska pisarka i poetka, która zadebiutowała czterotomową sagą fantasy pt. Czarna Orchidea. Autorka zbioru opowiadań Leśny Zamachowiec oraz czterech tomików poetyckich. Na co dzień tonąca w książkach studentka filologii hiszpańskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Poza literaturą fascynuje się muzyką. Śpiewa, gra na gitarze, układa i publikuje w Internecie covery oraz polskie przekłady utworów głównie z gatunku symfoniczny metal.
Marcysia Koćwin
Przed Wami druga część międzyplanetarnej sagi. Elfkę, czarownicę, hirona i Posępnego Rycerza los zmusił do połączenia sił w niesprawiedliwej grze, rzucając ich w sam środek spisków i politycznych intryg. Niemniej z każdym dniem narasta między nimi nieufność, a każde z następnych zadań w pościgu za magicznymi artefaktami wymaga poświęceń, na które nie są gotowi. Nieograniczona władza Imperatora, któremu ośmielili się przeciwstawić, kładzie się cieniem na ich życiu, czyniąc grę coraz bardziej niebezpieczną. Mam wrażenie, że ktoś nas obserwuje i porusza nami, niby pionkami na szachownicy. Dotąd żyliśmy w swoich odrębnych światach, otoczeni kopułą fałszywego bezpieczeństwa. Teraz czas zmierzyć się z brutalną rzeczywistością. W trwającej nieprzerwanie rozgrywce o władzę jesteśmy nikim, a jednak musimy żyć dalej i kontynuować szaleństwo, w które nas wplątano, próbując jednocześnie zatrzymać przed oczami kolorowy obraz naszych naiwnych marzeń. Wciągnięci w krąg brudnych intryg, nieuczciwych gier, podstępów i spiralę przemocy zaczynamy się łamać. Ukazujemy swoje prawdziwe oblicza, a nasze tajone dotychczas intencje wychodzą na jaw.
Czarna orchidea. Witamy w drużynie
Marcysia Koćwin
Młodzi zawsze byli skorzy do buntu. Zwłaszcza, jeśli żyją w Galaktyce rządzonej przez despotycznego Imperatora Stawiusa. Kierując się szczytnymi ideami, bądź też dziełem przypadku czy nieszczęśliwych zdarzeń, czwórka nastolatków decyduje się założyć klan buntowników i pozbawić Imperatora władzy. Usłyszawszy legendę o Czarnej Orchidei, magicznym kwiecie będącym niejako drogowskazem do pradawnych, czarodziejskich artefaktów, czynią ją celem swoich poszukiwań. Mają zamiar dzięki mocy zaczarowanych przedmiotów stawić czoła Imperium. By temu sprostać będą jednakże musieli najpierw dokonać ważnych wyborów, ucząc się współpracować. Niemniej szybko okaże się, że nie ma ludzi bezinteresownych oraz całkowicie oddanych innym, a nawet najszlachetniejsze pobudki wyzwoleńcze mogą zostać przerodzone w żądzę posiadania i władzy. Przy czym nie należy zapominać iż każdy ma swój własny pomysł na państwo Idealne Czarna Orchidea. Witamy w drużynie to książka nie tylko dla miłośników fantastyki, to powieść dla tych, których pasjonują mechanizmy władzy, trudy relacji, zapierające dech w piersiach przygody i zwroty akcji.
Czekałam całe życie. Na Ciebie
Beata Piech
W tomiku Czekałam całe życie. Na Ciebie zostały zebrane poruszające wiersze o uczuciach i doświadczeniu miłości oraz samotności. Autorka stwierdziła, że opublikować te teksty to tak, jakby stanąć z nagą duszą przed tłumem ludzi. I takie wrażenie wywierają na czytelniku jej teksty. Autorka opowiada o wygasającej miłości, trudnej bliskości oraz o samotności w związku. Wiersze zawarte w Czekałam całe życie. Na Ciebie chwytają za serce, są niezwykle osobiste. Pomiędzy wierszami opowiadającymi o trudnościach, można dostrzec elementy radości i zaufania. Wśród smutku odnajdujemy pewną dającą nadzieję wytrwałość. Zachwycające są również wiersze opisujące muzykę, która podnosi na duchu i jest dla podmiotu lirycznego źródłem wytchnienia. Wiele kobiet może odnaleźć w tym tomiku swoje własne doświadczenia i przemyślenia. Jest to świetna pozycja dla samotnych osób poszukujących zrozumienia. Wiem, wybrałam bardzo nieodpowiedni moment wszyscy walczymy z wirusem. Boimy się o zdrowie swoje i swoich bliskich. Ale właśnie ten uciekający czas i kruchość życia uświadomiły mi, że każda pora jest dobra na mówienie nie tylko o miłości, przyjaźni, bliskości, radości, ale też o naszym smutku, strachu i obawie o jutro. Decyzja o opublikowaniu tych wierszy była jedną z najtrudniejszych w moim życiu. To tak, jakby stanąć z nagą duszą przed tłumem ludzi. Dziękuję wszystkim, którzy mi zaufali i opowiedzieli o własnych przeżyciach. Czy trafnie ujęłam swoje i ich uczucia? Cóż mogę powiedzieć. Kobieta żyje dla miłości. I tyle. A może aż tyle