Verleger: E-bookowo
Monika Sawicka
"Mama weszła do mieszkania, zamknęła drzwi. Wzięła mnie za ręce, jak kiedyś, gdy prowadziła mnie do przedszkola, a ja nie chciałam iść. Wtedy brała moje małe rączki w swoje dłonie, kucała przede mną i ciepłym, spokojnym głosem mówiła coś, co sprawiało, że jednak jej ufałam i szłam tam, gdzie chciała. Moja mama stała teraz przede mną i trzymała moje dorosłe dłonie w swoich, byłyśmy tego samego wzrostu. Patrzyła na mnie, a z jej oczu płynęły łzy. Przeczytała mój e-mail. Objęła mnie mocno, a ja płakałam jej w ramię. Ona płakała w moje. Chciałam coś powiedzieć, ale położyła mi palec na ustach. Najlepsza Mama świata powiedziała cicho, tuląc mnie mocno: – Już dobrze dziecko moje, cii. Czasem najpiękniejsze słowa to łzy. Kocham cię, córeczko. Dzisiaj miłość nie umrze. Jeszcze nie dzisiaj. Zmazujesz z twarzy grymas rozczarowania i bólu - istne Ukrzyżowanie Chrystusa i Piekło Dantego. Zmywasz te obrazy jednym ruchem ręki. Przecież wciąż kochasz…
Piotr Gałązka
Powieść Kocham, kochanym jestem opowiada o losach Sebastiana i Pawła. Obojga są w sobie zakochani na zabój. Marzą by zamieszkać w Anglii i legalnie wyjść za mąż. Lecz w drodze do ich szczęścia stoi była dziewczyna Sebastiana, która informuje byłego, że jest ojcem… wszystko uczyni by powrócić do Sebastiana, tak naprawdę do jego pieniędzy. Pojawi się tajemnicza kobieta, która uzna Pawła za swego syna. Również w tym czasie, Paweł przyzna się tacie o swojej orientacje seksualnej, na tą wiadomość, tato skreśli syna z życia. Czy ukochani będą szczęśliwi z sobą…?
Kodeks cywilny. Część ogólna. Skrypt z tekstu ustawy
Michał Wysocki
Kodeks cywilny. Część ogólna - Skrypt z tekstu ustawy (stan prawny: 10 lutego 2022 r.) to kompleksowe wydawnictwo, które przyda się każdemu studentowi, aplikantowi i prawnikowi chcącemu uczyć się tej tematyki. Opracowanie uwzględnia całość księgi pierwszej i zostało przygotowane zgodnie z jej systematyką. Autorska metoda stosowania wyliczeń i pogrubiania ważniejszych fragmentów tekstu zapewnia szybką i satysfakcjonującą naukę.
Kodeks postępowania administracyjnego Skrypt z tekstu ustawy
Michał Wysocki
Kodeks postępowania administracyjnego - Skrypt z tekstu ustawy to kompleksowe opracowanie tego aktu prawnego, które w łatwy do przyswojenia sposób przybliża regulacje związane z działaniem organów administracyjnych. Opracowanie podzielone jest zgodnie z chronologią kodeksu i zawiera wszystkie kluczowe elementy tego aktu prawnego. Dopracowana i przystępna forma sprawia, że nauka KPA nigdy nie była tak prosta!
Katarzyna Michalec
Książka zawiera zbiór kodowanek związanych z przyrodą. Zadaniem dziecka jest odkodowanie w tabeli tego, co znajduje się na zdjęciu. W tym celu musi użyć kodu znajdującego się w kratkach tuż nad zdjęciem. Każdemu kodowi, który składa się z liczby i ikonki przypisana jest litera w tabeli. Żeby sprawdzić zgodność kodu ze zdjęciem musisz odszukać wszystkie litery i pokolorować je.
Paweł Zapendowski
Pieśń "Kogo szukasz?" na mezzosopran (i baryton) z fortepianiem, wg poezji Georga Trakla, jest dialogiem Anioła i Georga z 6 sceny opery "Kokaina (dzień 1 i 2)"; toczy się nocą w ogrodzie obok domu Georga w Salzburgu. Po raz pierwszy została wykonana w Galerii Austriackiego Konsulatu Generalnego w Krakowie 22 kwietnia 2010, podczas prawykonania estrad. opery. Tekst pieśni "Kogo szukasz?" czerpie inspirację z wiersza "Pasja" Georga Trakla, ze zbioru "Sebastian we śnie", 1915 (w przekładzie Andrzeja Lama: Georg Trakl, Poezje zebrane, rim press, Tarnów, 1992). Pieśń powstała w Paryżu w 2010. Georg Trakl - Pieśni - z opery Kokaina (dzień 1 i 2) Siedem pieśni do wierszy Georga Trakla z muzyką Pawła Bitki Zapendowskiego, na mezzosopran, baryton i fortepian, 2010.W cyklu znalazły się wiersze Georga Trakla - w przekładach Andrzeja Lama i Krzysztofa Lipińskiego, znawców literatury języka niemieckiego i biografii poety - oraz parafrazy, autorstwa kompozytora. Wydanie zawiera nuty, teksty, wiersze, eseje krytyczne, notę biograficzną i ilustracje.Seria:1. U łoża pocałunków, sł. Georg Trakl, (tłum. Krzysztof Lipiński) na mezzosopran i fortepianMłoda dziewczyna, sł. Georg Trakl, (tłum. Krzysztof Lipiński) na mezzosopran i fortepian2. Elis, gdy kos cię w lesie woła, sł. Paweł Bitka Zapendowski (wg poezji Georga Trakla), na mezzosopran i fortepianTrzy anioły - z "Cudownej wiosny", sł. Paweł Bitka Zapendowski (wg poezji Georga Trakla),na mezzosopran i fortepian3. Kogo szukasz?, sł. Paweł Bitka Zapendowski (wg poezji Georga Trakla), na mezzosopran (i baryton) z fortepianem4. Tam gdzie idę wieczorem I,II, sł. Georg Trakl, (tłum. Andrzej Lam) na baryton i fortepian5. Wspomnienie - Andacht, sł. Georg Trakl, (tłum. Andrzej Lam) na baryton i fortepian
Paweł Zapendowski
tekst i muzyka: Paweł Bitka Zapendowski oraz adaptacja poezji Georga Trakla, Księgi Koheleta i in. "Kokaina (dzień 1 i 2)" jest pierwszą częścią biograficznego dramatu muzycznego o wybitnym poecie austriackim Georgu Traklu (1887-1914). Opowiada o jego krótkim życiu, romansie z siostrą Gretą, twórczości poetyckiej, narkotykach, udziale w I wojnie światowej i tragicznej śmierci w Krakowie. Tekst Zapendowskiego wykorzystuje fragmenty wierszy Trakla w znakomitych tłumaczeniach Andrzeja Lama i Krzysztofa Lipińskiego. Wydawnictwo e-bookowo opublikowało również cykl pieśni na głos z fortepianem do wierszy Trakla, pochodzące z muzyki do dramatu. TREŚĆCzęść pierwsza Kokainy (dzień 1 i 2) opowiada o "okresie" salzburgskim Trakla. Dwa dni (czwartek i piątek) Georga tuż przed Wielkanocą 1911, spędzone w aptece i przydomowym ogrodzie. Z przełomową nocą z piątku na sobotę, która zmieni wiele w jego dalszych losach. Siostra Greta, młoda pianistka, przyjeżdża ze studiów w Wiedniu do Salzburga. W staroświeckim rodzinnym mieście wita ją stęskniony brat. Rodzeństwo znów jest razem. Oboje ukrywają się przed wścibskimi, eksperymentują z narkotykami, rozmawiają o życiu, szukają miłości w kontaktach, jakie wykraczają poza rodzinną serdeczność, aby na końcu stać się uczestnikami nocy, wypełnionej halucynacjami. Tytułowa "kokaina" to obietnica szczęścia i spełnienia "po drugiej stronie", skąd nie ma już powrotu do normalności. Pragnienie przeżycia czegoś pięknego, na najwyższym piętrze emocjonalności, odrzucenia ładu, który kojarzy się z nudą i banałem codzienności, zaprowadza dwoje na granicę światów.W warstwie mitu, hebrajska przypowieść o Edenie, raju utraconym, nakłada się tu na wielkanocne reminiscencje, pasji, udręki, ofiary z życia i odkupienia - motywy stale obecne w poezji Trakla. GEORG TRAKL(ur. 3 lutego 1887 w Salzburgu, zm. 3 listopada 1914 w Krakowie) - poeta austriacki reprezentujący ekspresjonizm. Pisał o sensie istnienia, śmierci, upadku cywilizacji i humanizmu, przemijaniu. Jego twórczość nierozerwalnie splotła się z nastrojem epoki, upadkiem monarchii Habsburgów. W 1910 zdobył wykształcenie farmaceuty. W tym zawodzie pracował krótko w aptece w Salzburgu i w szpitalu w Innsbrucku. Po wybuchu I wojny wysłany na front. Jako aptekarz polowy wziął udział w bitwie pod Gródkiem Jagiellońskim (koło Lwowa). Próbował popełnić samobójstwo, później uciec, został zatrzymany i odwieziony do szpitala na obserwację. Leczony w szpitalu w Krakowie zmarł na początku listopada 1914, w wieku 27 lat, na skutek przedawkowania kokainy. Przez całe dorosłe życie borykał się z problemami psychicznymi, uciążliwymi stanami depresyjnymi, omamami, manią prześladowczą. Był uzależniony od narkotyków i alkoholu. Za jego życia ukazał się tylko jeden tom wierszy. Tuż przed wybuchem wojny otrzymał dużą zapomogę, z funduszu pomocy artystom Ludwiga Wittgensteina, której nie zdążył zrealizować. Swój testament artystyczny zapisał ukochanej siostrze Grecie, z którą łączył go intymny związek. Margareta parę lat później popełniła w Berlinie samobójstwo. Jego wiersz "Grodek" znajduje się w większości antywojennych antologii.[...] Ogród jest w wieczorze. W krużgankach trzepoczą w krąg nietoperze.Dzieci dozorcy przerywają zabawę i w niebie szukają złota.Końcowe akordy kwartetu. Ślepa dziewczynka biegnie drżąc alejąA potem jej cień przemyka po zimnych murachotoczonych bajką i świętymi legendami.Psalm[...] Gdy wszedłem w zmierzchający ogród i czarna postać złego umknęła przede mną, otoczyła mnie hiacyntowa cisza nocy; i płynąłem wygiętym czółnem przez spokojny staw i słodki spokój dotykał mego skamieniałego czoła. Bez słowa leżałem pod starymi wierzbami, a wysoko nade mną było błękitne niebo pełne gwiazd; i gdy umarłem patrząc, umarły we mnie strach i ból, najgłębiej; i błękitny cień chłopca uniósł się, promieniejąc w ciemności, łagodny śpiew; uniosło się na księżycowych skrzydłach ponad zieleniejące się wierzchołki drzew, kryształowe skały, siostry białe oblicze.Objawienie i upadekFragmenty poezji Georga Trakla w tłumaczeniu Krzysztofa Lipińskiego. Georg i Greta "Kokaina" składa się z 3 części: (dzień 1 i 2), (dzień 3 i 4), (dzień 5, 6 i 7). Część (dzień 1 i 2) przedstawia "okres" salzburgski Trakla. Recenzja (fragment): Grzech liliiGeorg Trakl pojechał na I wojnę, lecz nie wrócił z niej żywy. Nie zginął na polu bitwy, ani w okopach, jak bohaterowie "Na zachodzie bez zmian". Nie zginął z głodu w obozie dla jeńców, ani od tyfusu. Nie sięgła go w ostatnim dniu wojny zbłąkana kula. Znaleziono go rankiem nieprzytomnego na łóżku, w krakowskim garnizonowym szpitalu dokąd trafił na obserwację. Przedawkował w nocy kokainę i tylko domyślać się można, czy wzięcie tej za dużej dawki, jakimś cudem przeszmuglowanej czy załatwionej w mieście, było świadomą ucieczką z pułapki. Od dawna znajdował się w stanie, który wykluczał świadome wybory. Depresja, lęki, omamy. Rozpad osobowości. Był 1914 i pierwsze miesiące wojny. Kończyła się jego ulubiona pora roku: jesień. Czekał go sąd za próbę dezercji, albo powrót na front do kolumny sanitarnej. Właściwie nie czekało go nic poza cierpieniem jakie niesie choroba psychiczna. Chciał sobie pomóc. Aby życie przestało być straszne. Gdy wokół rozpadał się świat, w nim samym jego świat prywatny rozpadł się wiele wcześniej.W jego wierszach i prozie poetyckiej pobrzmiewa wiele uporczywie powtarzających się motywów, tonów, zaklęć. Jednym z nich, które może wskazywać na powody "wykroczenia", jakim nazywał swoje życie, jest fraza o "pradawnych ojców schodach". "I znowu stoję na pradawnych ojców schodach". Starych, rozsypujących się, strupieszałych. Prowadzących ni to do do ogrodu, ni na klatkę schodową i do mieszkań. Czemu oto znowu stoję na pradawnych ojców schodach? Na pytanie to nie pada odpowiedź. Jak nie pojawia się odpowiedź, dlaczego przyszło mu żyć - jak pisał w listach - w tym chorym i grzesznym wieku. Dalej. Dlaczego jego wina nie zostanie nigdy usprawiedliwiona, wymazana, albo - co byłoby najprostsze - odwołana, jako staroświecka, nie nowoczesna, śmieszna. Pradawne ojców schody wiodły donikąd. Ojców czyli rodziców.
Piotr Janczarek, Dr n. med Jacek Tulimowski,...
Słowo od Doktora Kolagen to białko będące budulcem, który tworzy nasz organizm. Jest niemal wszędzie, organizm sam go wytwarza. Z wiekiem jednak produkuje go coraz mniej. Jeśli kolagenu jest zbyt mało, skóra przestaje być jędrna i elastyczna, pojawiają się zmarszczki, cellulit, blizny źle się goją, coraz gorzej działają stawy, boli kręgosłup - długo jeszcze można by wymieniać dolegliwości spowodowane zmniejszoną ilością tego białka. Skoro kolagen jest niezbędny, a w wielu wypadkach organizm produkuje go za mało, trzeba uzupełniać jego niedobory. To oczywiste. Tylko jak to robić, aby osiągnąć zamierzony rezultat? Odpowiedź na to pytanie już nie jest taka prosta. Kolagen, a zwłaszcza rozmaite preparaty, które zawierają to białko, stały się przebojem kosmetologii i medycyny estetycznej. To zupełnie zrozumiałe, że dbamy o wygląd. Z drugiej strony, źle wyglądająca skóra, a zwłaszcza szpecące blizny, stają się problemem także natury psychicznej, ponieważ stygmatyzują, odbierają poczucie własnej wartości, w skrajnych przypadkach prowadzą do depresji. Mamy więc poważny problem z pogranicza różnych dziedzin medycyny. Ale nie tylko skóra potrzebuje odpowiedniej ilości kolagenu. Niezbędny jest on również do prawidłowego funkcjonowania stawom, mięśniom, kręgosłupowi czy włosom. Wystarczy rozpuścić proszek w szklance wody i go wypić lub połknąć tabletkę, by dostarczyć organizmowi niezbędny kolagen – głoszą przesłania firm produkujących lub dystrybuujących preparaty z kolagenem. Jak nie połknąć, to może posmarować ciało kremem z kolagenem? Niestety, tak łatwo nie jest. Nie ma sensu trwonić czasu na dyskusję, która z tych form kolagenu jest lepsza - czy skuteczniej zadziała kolagen do smarowania czy połykania, bo jego działanie w obu tych postaciach jest co najmniej problematyczne. Brak efektów prowadzi zaś do rozczarowania, frustracji i poczucia zmarnowania pieniędzy. Problem jest jednak ważny. Kolagen – odpowiednio podany – jest bardzo potrzebny i skuteczny w różnych dolegliwościach. Jak działa kolagen na zmarszczki, skórę, blizny, stawy, kręgosłup? Jak go podać, aby osiągnąć zamierzony efekt? O tym jest niniejszy poradnik. dr n. med. Jacek Tulimowski
Monika Sawicka
"Każdego ranka, po przebudzeniu, otrzymujemy kredyt w wysokości osiemdziesięciu sześciu tysięcy czterystu sekund życia na dany dzień. Kiedy wieczorem kładziemy się spać, niewykorzystana reszta sekund nie przejdzie na następny dzień; to, czego nie przeżyliśmy w ciągu dnia, jest na zawsze stracone, pochłonięte przez wczoraj. Każdego następnego ranka rozpoczyna się ta sama magia, znowu otrzymujemy taką liczbę sekund życia i wszyscy zaczynamy grać w tę nieodwracalną grę: bank może zamknąć nam konto w najbardziej nieoczekiwanym momencie, bez żadnego ostrzeżenia w każdej chwili może zatrzymać nasze życie..." Marc Levy KOLEJNOŚĆ UCZUĆ to zbiór historii prawdziwych o miłości, życiu i śmierci, o człowieczeństwie i jego braku. O miłości, która jest ślepa, czasem niesprawiedliwa, kapryśna i zaskakująca, daje nam siłę i przyprawia skrzydła, ale także sprawia ból, a my chcemy ją mimo to przeżyć. O życiu, które jest darem i jedyną okazją, by czas, jaki został nam podarowany, wykorzystać jak najpiękniej. O śmierci, która wkrada sie w nasze życie i wydziera z naszych objęć tych, których kochamy. O tym, jak żyć po stracie dziecka, którego się nigdy nie widziało i dziecka, które przez wiele lat było całym naszym światem. O tym, skąd wziąć siłę, gdy odchodzi męźczyzna, kobieta, których kochamy do utraty tchu. Odchodzi różnie. Ale na zawsze. O tym, że życie nas zawodzi, wystawia na próbę, wymaga podejmowania decyzji, które wydają się ponad nasze siły, ale także przynosi szczęście. O tym, że wszystko jest względne i w każdej chwili może nabrać innego wymiaru. O radości z promieni słońca o świcie i z blasku księżyca nocą. W drugiej części książki pt. Po drugiej stronie tęczy znajdują się przepiękne, wzruszające listy, w których CZYTELNICY dzielili się z autorka refleksjami po lekturze jej wcześniejszych książek.
Kolęda wileńska Prowadź mnie mój aniele. Na głos i fortepian
Szymon Szewczyk
Kolęda Wileńska, skomponowana przez Szymona Szewczyka ( https://szewczykmusic.com/ ) do tekstu Arkadiusza Kobusa w 2017 roku, jest podarunkiem dla Polaków żyjących na Litwie. W kontekście wykonawczym, jest to utwór skierowany do każdego, kto po prostu ma ochotę muzykować. Niniejsze wydanie kolędy zawiera jej opracowanie na głos i fortepian, Premierowego nagrania Kolędy Wileńskiej w orkiestrowej aranżacji, dokonała wokalistka Liudmyla Vostrikova w 2017 roku. Powstał również animowany teledysk, do którego rysunki wykonał Mariusz Nartowski. Te piękne ilustracje można podziwiać w niniejszym wydaniu, dzięki uprzejmości autora. Utwór szybko zdobył popularność wśród społeczności żyjącej na Wileńszczyźnie. W kolejnych latach wykonywali go publicznie m.in. tacy artyści jak Evelina Sašenko, Zbigniew Sinkiewicz oraz Polski Zespół Artystyczny Pieśni i Tańca ,,Wilia“.
Katarzyna Michalec
Kolorowanka kodowanka, to zabawa dla dzieci z elementami kodowania. Zadaniem najmłodszych jest pokolorowanie białych pól, które utworzą rysunek. Każdemu polu przypisany jest kolor w postaci małej kropki. Na końcu na mniejszych planszach, zapisujemy za pomocą kodu to, co powstało na rysunku. To nie tylko świetna zabawa, ale także doskonały trening na dokładność i spostrzegawczość.
Kombinatoryka i rachunek prawdopodobieństwa. Nowa matura rozszerzona z matematyki
Grażyna Czenskowska
„Nowa matura rozszerzona z matematyki” – jest to cykl opracowań stanowiący skuteczną pomoc w przygotowaniu się do matury rozszerzonej z matematyki. Kolekcja NOWA MATURA ROZSZERZONA Z MATEMATYKI składa się z następujących części: 1. Kombinatoryka i rachunek prawdopodobieństwa 2. Ciągi 3. Trygonometria 4. Funkcje 5. Rachunek różniczkowy 6. Geometria analityczna 7. Planimetria 8. Stereometria W każdej części teoria przedstawiona jest w łatwy przystępny sposób i poparta dokładnie wyjaśnionymi przykładami. Rozwiązując serię zadań zawartych w publikacji można skutecznie doskonalić warsztat a potem sprawdzić swoją wiedzę rozwiązując próbną maturę z danego działu zawartą w każdej części. Do wszystkich zadań są zamieszczone odpowiedzi z wyjaśnieniami, a do próbnej matury rozwiązania wszystkich zadań. Po lekturze części 1 kombinatoryka i rachunek prawdopodobieństwa wydadzą się łatwe i zrozumiałe a zadania maturalne z tego działu nie sprawią żadnego problemu. Treści zawarte w każdej części odpowiadają podstawie programowej do nowej matury rozszerzonej z matematyki.
Marcin Rabka
„Kometa” to klamra spinająca „Liście” i „Nocturn”. To opowieść o człowieku, który po wielu latach życia w Ameryce wraca do Polski, gdzie spotyka swoją niegdyś porzuconą córkę. W trakcie tych pierwszych i zarazem ostatnich wspólnie spędzonych wakacji, bohaterowie powieści odkrywają, co tak naprawdę jest ważne dla nich w życiu. „Kometa” to również historia o godnej walce z chorobą, o naszym człowieczeństwie w trakcie jej trwania, odkrywaniu swojego miejsca na ziemi i o upływającym czasie, który jednak można zatrzymać dzięki fotografiom. To one obrazują w „Komecie”, jak zmienne mogą być losy ludzkie.
Komuniści, naziści i Harry Potter
Jan Kochańczyk
Jak to się dzieje, że nawet wojujący ateiści tworzą nowe religie i nowych bogów? Jaki jest dystans między Panem Wszechświata a znikomym pyłkiem na Ziemi – człowiekiem? Książka omawia różne koncepcje Boga i boskości w różnych religiach (katolicyzm, prawosławie, protestantyzm, islam, buddyzm, hinduizm i in.), a także ideały masonów, oświeconych ateistów, komunistów, nazistów i rozmaitych sekt neopogańskich. Czy uroczy Harry Potter i współczesne czarownice są zagrożeniem dla naszej cywilizacji? Czy gry komputerowe wprowadzają dzieci i młodzież w diabelski krąg zła? – Oto są pytania dla wszystkich ludzi, którzy (czy tego chcą, czy nie chcą) noszą religijne okulary. Bo religijność jest wpisana w samą naturę Homo Sapiens, jak twierdzą wybitni naukowcy XXI wieku.
Marek Stączek
Sytuacje konfliktowe spadają na nas nieoczekiwanie. To, jak powinniśmy się wówczas zachować przychodzi nam do głowy, gdy mleko jest już rozlane. Mark Stączek proponuje nam przejście przez sześć sytuacji konfliktowych, po to, by móc być na nie przygotowanym. Dobra teoria sprawdzona w praktyce. Gorąco polecam! Grzegorz Nakonieczny, TVPWielu z nas postrzega konflikty jako wojnę. Media częściej używają określenia konflikt zbrojny, niż wojna. Na wojnie wytaczamy najcięższe działa, by zniszczyć przeciwnika. Algorytm jest jedne: albo ja, albo przeciwnik. Autor uświadamia nam, podając Algorytm 5 Kroków, że rozwiązanie konfliktu jest możliwe zawsze. Bez ofiar i bólu. Konieczny jest jednak wysiłek i dobra wola. Andrzej Białek, wiceprezes Wydawnictwo CHARAKTERY
Marta Półtorak
Dzieło Jeana Honoré Fragonarda „Źródło miłości” to czarowna scena, gdzie Amory proponują kobiecie i mężczyźnie łyk cudownej wody, która ma sprawić, że staną się kochankami. Obraz jest wypełniony drżącą namiętnością, zmysłowością, wirującym szczęściem. Artysta po raz kolejny pokazuje łatwość malowania, wyrafinowania, ekspresji, pod-kreśleniem koloru i światła oraz płynną zdolność kompozycyjną. Malowidło ma paletę barw nawiązującą do nocnej tajemnicy. Podobnie jak inne alegorie Fragonarda jest eteryczne, bardzo odległe od XVIII wiecznego libertyńskiego rokoka. Obraz zdobiący kolekcję The J. Paul Getty Museum w Los Angeles jest piękny i cenny, ale jakże naiwny w swym przesłaniu. W tej prostej metaforze miłości, Kupidyn wyrzuca swoje strzały, by porazić obezwładniającym uczuciem. Co stało się dalej z tą parą? Może żyli długo i szczęśliwie, może tylko długo? Może każde z nich poszło w swoją stronę? Może jedno umierało z miłości, a drugie zapomniało o tym epizodzie? Może jedno pomiatało drugim, igrając z jego uczuciami? Może ktoś kogoś znienawidził? A może jedno nie miało prawa nic oczekiwać od drugiego, ale czuło się cholernie poniżane? Może wszyscy udawali, że nie wypada? Scenariuszy jest wiele, bo miłość niejedno ma imię i na różne sposoby może być przeżywana. Czasem sprawia, iż stajemy się niewolnikami swoich uczuć, bo kieruje nami ambicja, chęć zemsty, udowodnienia swojej racji. Ciemna aura obrazu, zwierająca się między brązem a palisandrem przywodzi na myśl miejsce odosobnienia. Więzienie miłości, w którym jasne postacie to tylko elementy widzenia, krótkie chwilę rozrywkowe w cieniu celi. Często tak funkcjonujemy, że mamy >widzenia<, omamiamy się drugą osobą. Tworzymy skrojone na naszą miarę archetypy, a potem wszystko znika jak haluny, widziadła, urojenia. Popełniamy błędy, miotamy się, rozpaczamy, bo nie potrafimy inaczej. Kieruje nami zwierzęca żądza, bezmyślna nadzieja. Miłość gubi się w brutalnym świecie egoistów, uwodzicieli, narcystycznych osobowości. Daje nam tylko upokorzenia, klęskę i natrętne myśli. A ci, przez których to się dzieje, nie mogą się o tym dowiedzieć. Nie wolno nam nic po sobie zdradzić — mamy cierpieć samotnie lub być uznanym za pomylonych. Te wszystkie historie, które co rusz słyszę, bardzo mnie smucą. Pytam: Dlaczego robimy to sobie i innym? Może dlatego, że biegamy za cieniami, stawiamy ponad, a potem i tak wszystko powraca do punktu wyjścia. Jedni się z tym godzą, inni walczą. Wszyscy skrycie nienawidzą. Czy mamy jeszcze czas, żeby to naprawić? Nic innego nas nie czeka, bo prócz lirycznych toposów, za którymi i tak chichocze śmierć — najbardziej demokratyczna istota. Dlatego dedykując ten tomik Wszystkim złamanym sercem, umysłem i życiem powtarzam za moim ulubionym Koheletem: „Postanowiłem w sercu swoim krzepić ciało moje winem — choć rozum miał zostać moim mądrym przewodnikiem — i oddać się głupocie, aż zobaczę, co dla ludzi jest szczęściem” (Koh2,3). Każdy z nas jest głupcem, wędrowcem, kuglarzem, pijakiem. Bawimy się ze sobą w kotka i myszkę. Nawet już nie chodzi o to, że tej myszki nie dogonimy. Tylko dlaczego ona ucieka? Dlaczego prowokuje do tego, żeby chcieć ją już tylko zagryźć? Koniec widzenia! Marta Półtorak