Verleger: E-bookowo
Marek Dryjer
Wielkie zwycięstwo polskiej husarii w bitwie pod Kłuszynem, zdobycie Moskwy i panowanie na Kremlu. To nie żart, tylko historyczna prawda. Odważni towarzysze hetmana Żółkiewskiego, którzy o świcie z marszu przystąpili do krwawej batalii z liczniejszą armią wroga. Ich najlepsze konie, długie i ostre kopie, pióra przymocowane do siodeł. Las szabel i pałaszy ponad głowami kawalerzystów, kiedy husarskie konie w pościgu galopowały za uciekającym z pola walki rozbitym przeciwnikiem. Skrzydlate rumaki, które z lekkością mknęły pod wiatr. Pegazy najprawdziwsze, a nie konie, jak pisali kronikarze. Ta książka to zapis tamtej bitwy, widzianej oczami Jakuba Zabużańskiego, walczącego u boku dzielnej husarii. To opis niezwykłych przygód młodzieńca, któremu los spłatał figla i wystawił na wielką próbę. Czy młodzik podoła zadaniu? Czym się wsławi podczas krwawej potyczki, czy ocali komuś życie, czy wreszcie przy boku Firleja zaatakuje kolano w kolano wrogich pikinierów ukrywających się za kobylicami, albo pomoże piechocie wyciągnąć falkonety z błota? I co z tym wszystkim wspólnego ma pewien tajemniczy dębowy płot? Jakim człowiekiem okaże się być niejaki Machowski, żartowniś i obżarciuch w jednym, oraz zacnych gabarytów zawadiaka, który z werwą rwie się do bitki i jadła, a i poswawolić, kiedy trzeba umie. Wartka akcja i żywe dialogi, to niewątpliwe zalety tej awanturniczej powieści, pełnej mistrzowskich szarż, krwawych potyczek i ciekawych polemik, zaś opisy husarskiego przyodziewku i uzbrojenia, staropolskiej kuchni, oraz taktyki walki towarzystwa z hetmańskich rot z międzynarodowym wrogiem, przypomną nam odległe i pełne chluby czasy. „Wtem wypadła od strony wojsk cudzoziemskich i zaatakowała odsłonięte skrzydło zdezorientowanego wojska moskiewskiego rozpędzona husaria polska, rozpoczynając rzeź. Rzędy szabli cięły rozbitego wroga, poranione ciała osuwały się na ziemię, martwi jeźdźcy pospadali z koni. Pałasze skąpane we krwi, ciała pokłute strzałami, połamane tarcze, pęknięte czaszki, odcięte członki i łby. Głowy zatknięte na szable. Przekłute tułowia, podziurawione kulami ciała, fragmenty kolorowego odzienia, połamane kopie. Martwe konie i te dogorywające, rzężące niemiłosiernie. Ryk trąb i nieustające w grze werble. Krzyk umierających ludzi. Łuny ognia, dym i ciała pokryte krwią wymieszaną z kurzem. Słabnące wystrzały. Strzępy żupanów i kontuszy. Porwane delie. Burki i opończe zabrudzone. Potargane pasy. Fragmenty zbroi. Obrazy żywcem wyjęte z samego piekła. Zapach spalonej ludzkiej skóry.” Marek Dryjer ur. 27.05.1976 we Wrocławiu. Miłośnik egzystencjalizmu w literaturze. Publikacje i nagrody: Powieść Droga ślepców, Wydawnictwo Radwan, 2010. Debiut książkowy, który został nominowany do Nagrody Angelusa w 2011 r., dla książek wydanych w 2010 roku. Opowiadanie Trzynasty schron zostało nagrodzone ex aequo główną nagrodą w konkursie literackim POLSKIE POSTAPO 2011 i trafi do druku, stając się częścią pierwszego polskiego postapokaliptycznego uniwersum. Opowiadanie Miasto umarłych ludzi zostało nagrodzone w ogólnopolskim konkursie literackim SECRETUM CALIGO 2012 w kategorii horror i będzie opublikowane w formie e-booka. Opowiadanie Bezprawie zostało wyróżnione w konkursie literackim OPOWIEŚCI NIESAMOWITE 2012 i opublikowane w wydaniu specjalnym czasopisma Opowieści niesamowite.
Przygody kotka, który zlazł z płotka
Anna Golus
"Przygody kotka, który zlazł z płotka" to cykl limeryków - wierszyków geograficznych - dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Mały czytelnik towarzyszy kotkowi w podróży przez Polskę, przeżywa wraz z nim przygody i zabawne perypetie, jednocześnie obserwując jego drogę na mapie i poznając nazwy i położenie wielu miast w naszym kraju. "Przygody kotka, który zlazł z płotka" to zawierająca treści edukacyjne wesoła historia z morałem i zaskakującym zakończeniem. Pozycja obowiązkowa dla małych podróżników i kocich przyjaciół! Idealna w podróży i do poduszki, a nawet... do kolorowania! Zobacz wersję "Pomaluj kotka, który zlazł z płotka"!
Przygody Mruczusia i jego kumpli
Grzegorz Radym
Akcja toczy się w szkole "Pod Rozłożystym Dębem" w Leśnym Osiedlu niedaleko dużego miasta. Zwierzątka lubią chodzić do szkoły, bardzo są z sobą zżyte i przeżywają różne przygody. Bawiąc się zdobywają wiedzę.
Przygody Mruczusia i jego kumpli
Grzegorz Radym
Akcja toczy się w szkole "Pod Rozłożystym Dębem" w Leśnym Osiedlu niedaleko dużego miasta. Zwierzątka lubią chodzić do szkoły, bardzo są z sobą zżyte i przeżywają różne przygody. Bawiąc się zdobywają wiedzę.
Przygody odważnego Kapturka. Gam
Grzegorz Kossowski
"Przygody odważnego Kapturka" to książka pełna nieposkromionej chęci przeżycia przygody. Autor wykorzystuje tu formę hipertekstu, nawiązując zarówno do korzeni, takich jak "Gra w klasy" Cortázara czy klasyki gatunku - serii "Fighting Fantasy" - stworzonej przez Jacksona i Livingstone'a. Oto czytelnik, podczas lektury, zostaje postawiony przed koniecznością wyboru przebiegu fabuły, która kpi sobie z liniowości. Co więcej, od jego decyzji zależy przyszłość bohatera utworu. "Przygody..." realizują ten cel wyśmienicie, wprowadzając jednocześnie młodego czytelnika lub słuchacza (jeśli jeszcze nie umie czytać) w świat alternatywnych rozwiązań, konsekwencji wyboru i kształtowania wyobraźni. Kochani, oddaję w wasze ręce gamebooka dla dzieci (i nie tylko). Czym jest gamebook? To książka, której fabułę tworzy się w trakcie czytania, dokonując wyboru odpowiednich paragrafów. Niestety, gatunek nieco umarły, m.in. ze względu na wszechobecne gry komputerowe. A przecież powszechnie wiadomo, że to właśnie literatura rozwija wyobraźnię, bez której nie byłoby... komputerów! Celem, jaki stawiam sobie jako autor jest: * aby rodzice mogli poczytać swoim dzieciom i spędzić z nimi więcej czasu. * aby za każdym razem opowieść była inna, dzięki wyborom dokonywanym przez same dzieci. * aby w trakcie lektury szkraby nauczyły się, że w życiu ponosi się konsekwencje dokonanych wyborów. * aby wreszcie odciągnąć maluchy choć na chwilę od komputerów, pokazując, że jest coś takiego, jak wyobraźnia. Był raz sobie Kapturek, Co miał dość już powtórek I przygody wciąż nowe chciał przeżyć Zaraz znalazł autora, Co przygody, jak z wora, Wciąż wyciągał, aż trudno uwierzyć Autor wszystko spisywał, Co Kapturek przeżywał Wydeptując tak ścieżki wśród buków Podpytajcie się wilka On historii też kilka znalazł już w tym gamebooku...
Przygotuj się do porodu. Praca z oddechem, ruch i relaks
Inga Dańkowska, Marta Łukasz
“Przygotuj się do porodu – praca z oddechem, ruch i relaks” to praktyczny, oparty o wieloletnie doświadczenie, pierwszy w Polsce poradnik, jak przygotować się do narodzin dziecka w holistyczny sposób. W bardzo prosty i przejrzysty sposób – krok po kroku - wyjaśnia, jak samodzielnie i bezpiecznie pracować z ciałem, oddechem i relaksem w trakcie ciąży. Uczy technik oddechowych wykorzystywanych w trakcie porodu. Radzi, co robić, gdy pojawiają się typowe dolegliwości ciążowe np. bóle pleców. Pokazuje techniki, które może wykonywać kobieta, aby ułatwić dziecku przyjęcie i pozostanie optymalnej pozycji do porodu. „Wisienką na torcie” są listy – wyjątkowe historie porodowe kobiet, które stosowały praktyki zawarte w ebooku w ciąży i wykorzystały w porodzie. RECENZJA Szpital Specjalistyczny św. Zofii, którym kieruję już ponad 28 lat to placówka, w której wprowadzane są nowatorskie rozwiązania w zakresie opieki ginekologicznej, opieki nad pacjentką ciężarną, rodzącą oraz kobietą po porodzie i jej dzieckiem. To tu tworzyła się i tworzy nowa jakość w polskim położnictwie – m.in.: pierwsze w Polsce porody rodzinne, pierwszy w Polsce Przyszpitalny Dom Narodzin, program wczesnej rehabilitacji poporodowej, umacnianie i usamodzielnianie roli położnej i wiele innych. Pojawienie się w 2013 roku możliwości zorganizowania pierwszych w Polce zajęć jogi prenatalnej na terenie placówki medycznej przyjąłem z entuzjazmem. Każdy rodzaj ćwiczeń, relaksacji, pracy z ciałem i umysłem wywiera pozytywny wpływ na samopoczucie i kondycję fizyczną kobiety ciężarnej. Prowadzone w Szpitalu św. Zofii zajęcia opierają się na wiedzy i wysokich kwalifikacjach prowadzących i w pełni bezpieczeństwa medycznego. Otrzymujemy wiele pozytywnych opinii od kobiet na temat pozytywnego wpływu zajęć na ich ciążę, poród i połóg. Zdobyte przez autorki – Ingę Dańkowską i Martę Łukasz doświadczenie prowadzenia zajęć z jogi prenatalnej zaowocowało pracą naukową „Wpływ praktyki jogi na stan psychiczny kobiet w okresie okołoporodowym, przebieg porodu i odczucia kobiet związanych z porodem." O jej wynikach możecie Państwo przeczytać w niniejszym E booku do czego bardzo serdecznie zachęcam. Wojciech Puzyna dr. n. med. Dyrektor Szpitala Specjalistycznego św. Zofii
Przygód kilka królika Zefirka. Kocia mama
V.G. Soque
PRZYGÓRD KILKA KRÓLIKA ZEFIRKA Przygody te wydarzyły się naprawdę. A Zefirek jest nie tylko postacią literacką, ale prawdziwym, żyjącym królikiem o imieniu Kuba. Opowiastki pisane są z perspektywy świata, które widzą nasze gryzonie. W króliczej rodzinie przychodzą na świat króliki. Jeden z nich pewnej nocy, podczas której próbuje zaprzyjaźnić się z księżycem, gubi się w lesie. Następnego dnia zostaje znaleziony przez parę ludzi, która sprzedaje go do sklepu zoologicznego. Tam kupuje go rodzina, posiadająca dwie małe córeczki. Królik odkrywa świat ludzi: opisuje ich mieszkania, zapachy, zwyczaje, język. Kuchnię nazywa "Lodową Krainą", szafę "Jaskinią Grozy", mieszkanie "norką", banan "księżycem", a ludzi mianuje "olbrzymami". Królik opisuje swoje przygody w nienaturalnym dla siebie środowisku z dozą humoru i refleksji. Wszystko co dla nas ludzi jest naturalne dla niego jest dziwne i niebywałe. Pisząc te opowiastki, starałam się jak najgłębiej zajrzeć w psychikę i naturę mojego zwierzątka, spojrzeć na nasz ludzki świat jego oczami. Muszę przyznać, że z króliczej perspektywy jesteśmy naprawdę "fantastyczni". KOCIA MAMA Opowiastka prezentuje czytelnikowi historię kotki, która zostaje przybraną mamą kalekiego kaczątka. Musi stawić czoła nie tylko niechętnym Odmieńcowi zwierzętom z zagrody, ale także własnym, zazdrosnym dzieciom i inności adoptowanego synka. Historia ta porusza zagadnienia powtarzających się w przyrodzie cykli narodzin, dorastania, śmierci, a także tolerancji, odmienności, kalectwa, adopcji, uprzedzeń, eksponuje wartość miłości skłonnej pokonać nawet międzygatunkową barierę.
Waldemar Maziński
Bajka o wietrze, który płatał ludziom różne figle lecz pod wpływem mądrego chłopca postanowił się zmienić. Bajka ta uczy dziecka najważniejszych wartości takich jak: miłość, dobroć i mądrość.
Przymrużonym okiem. Radość czytania satyryków
Izabela Mikrut
Satyra jest bez wątpienia rodzajem sztuki. Cechuje się wewnętrznym zdynamizowaniem, bezustannie się zmienia, stanowi formę otwartą i niegotową, lecz i zadziwiająco trwałą, jeśli weźmie się pod uwagę jej odłam obyczajowy. Utwory, w które wpisana została funkcja agitacyjna, dezaktualizują się błyskawicznie, nie imponują też z reguły warsztatem – powstają jako szybka odpowiedź na bieżące wydarzenia, pozbawione nieliterackiego kontekstu natychmiast giną. Tym ciekawszy okazuje się czysty humor, któremu trwałość zapewnia oddalenie od efemerycznych realiów i zwrócenie się w stronę absurdu czy intertekstualności, a nawet – satyry społecznej. Na przestrzeni ostatniego stulecia pojawiło się w polskiej literaturze wielu interesujących satyryków, którym warto poświęcić uwagę. Piętnaście esejów, składających się na tę książkę ma prezentować piętnastu niebanalnych twórców (począwszy od dwudziestolecia międzywojennego po dziś dzień), a zatem i różne rodzaje humoru. Pojawią się tu znakomici przedstawiciele piosenki humorystycznej (Hemar) i aluzyjnej (Młynarski), mistrzowie słowa (Przybora), skrótu (Sztaudynger) i felietonu (Grodzieńska), ale znajdzie się również miejsce dla autorów, którzy z twórczością rozrywkową pozostawali zwykle na drugim planie – satyrę lingwistyczną reprezentuje Marek Piechota, Jan Brzechwa przedstawiony jest od strony satyry zaangażowanej, a Marcin Wolski – kojarzony niemal wyłącznie z tekstami agitacyjnymi i użytkowymi – jako ciekawy humorysta. Powrócą artyści znani, choć niekoniecznie dzięki działalności satyrycznej (Tadeusz Różewicz) i zapomniani – Marian Załucki – mistrz obserwacji, Andrzej Waligórski – autor piosenek przechodzących do obiegu anonimowego. Przeglądu gatunków dopełnią natomiast recyclingowe wierszyki Artura Andrusa i poetyckie utwory Andrzeja Poniedzielskiego, czarny humor Macieja Zembatego czy kraina wyobraźni kabaretowej Władysława Sikory. Zestaw szkiców oczywiście nie jest kompletny: brakuje Barańczaka, Tuwima, Leca, Laskowika. Można by pokusić się o przedstawienie Gałczyńskiego, Swinarskiego, Jurandota, Minkiewicza, Kleyffa, Górskiego, Osęki, Samozwaniec, Marianowicza, Dymnego, Mrożka czy Kerna, brakuje Olgi Lipińskiej, którą raczej kojarzymy jako reżyserkę i realizatorkę telewizyjną, a nie autorkę tekstów wielu piosenek i dialogów do jej autorskiego Kabaretu. Nie ma Marii Czubaszek, która w ostatnich latach stała się niemal satyryczną celebrytką (po błyskotliwym występie w serialu improwizowanym Spadkobiercy, a także za sprawą Artura Andrusa i wydawnictwa Prószyński i S-ka). Przy doborze nazwisk kierowałam się przede wszystkim chęcią prezentacji różnych odmian satyry, ale i wyraźnymi związkami między pewnymi rodzajami twórczości humorystycznej. Oczywiście lista pominiętych jest na tyle długa, że warto by pokusić się o kolejne tomy. W tej publikacji przyjęty został układ alfabetyczny. Intertekstualne relacje stanowią bowiem rodzaj siatki – o ile Wojciech Młynarski czerpał inspirację z Hemara, o tyle już w działalności Andrzeja Poniedzielskiego widać wpływy Harrymanna przefiltrowane przez spojrzenie Młynarskiego i Przybory. Sikora w konstruowaniu kabaretowego świata odwołuje się do Starszego Pana B i Mariana Załuckiego, ale kieruje się również ku nonsensowi lingwistów. Tak, że układ chronologiczny nie zapewniłby pożądanej przejrzystości. Nie ma tu również biografizowania: informacje życiorysowe znaleźć można stosunkowo łatwo, a nie przydają się one w eksponowaniu tego, co interesuje mnie w tomie najbardziej: sedna humoru.
Przysłowia polskie. Z przymrużeniem oka
Mander
Nie brak w świecie filozofów,Ani mądrych też wywodów,A ludowe porzekadła,Są mądrością wśród narodów.Jak rozpoznać w jednej chwili,Gdzie myśl mądra, a gdzie kpina?Gdzie jest skutek, gdzie przyczyna?Gdzie w tym wszystkim jakaś wina?Jeśli temat nie jest prosty,To nie znaczy że jest krzywy,I czasami warto spojrzeć,Z nieco szerszej perspektywy.Trudne było to zadanie.Jak umiałem tak zrobiłem:Myśli rymem powiązałem,I humorem przyprawiłem.
Agnieszka Biegaj
Łucja i Antek są rodzeństwem, które uwielbia spędzać aktywnie czas. Oboje marzą o własnym psie, ale rodzice ciągle nie dają się przekonać do tego pomysłu. Gdy pewnego dnia dzieci znajdują cudownego golden retrievera nie spodziewają się, że oto zaczyna się największa przygoda ich życia. Agnieszka Biegaj jest autorką dwóch książek dla dorosłych. „Psiejsko czarodziejsko” to jej pierwsza książka dla dzieci. Uwielbia książki, pizzę i zabawne kolczyki. Ma dwójkę dzieci i marzy o własnym golden retrieverze.
Psy są dla ludzi, a ludzie dla psów, czyli jak pracować z psami w schronisku
Sławomir Prochocki
Z warszawskiego Schroniska na Paluchu po siedmiu latach wolontariatu zostałem wyrzucony pod fałszywym pretekstem "godzenia w dobre imię schroniska", zaś w istocie za to, że broniłem przed uśpieniem psa, których gryzł wszystkich oprócz mnie. Benito, bo o nim tu mowa, to pies, który faktycznie pogryzł kilku swoich wolontariuszy z grupy Pomarańczowi tak mocno, że reszta bała się go panicznie i wnioskowała o uśpienie psa. A był w istocie zwykłym psem, którego wystarczało nie wkurzać, by wszystko było w porządku. Cztery lata bawiłem się z tym psiakiem, chodziłem na spacery, do weterynarza, sam wykonywałem przy nim drobne zabiegi weterynaryjne, grzebałem w misce, gdy jadł, zabierałem mu zabawki i nigdy nawet na mnie warknął. Jednak właściwie postępowanie z tym psem było ponad siły i rozum jego wolontariuszy. Moim zdaniem wskutek lenistwa, tchórzostwa i niechlujstwa schroniskowych behawiorystek zaniedbano szkolenie ludzi i terapię psa, który źle znosił schronisko i to doprowadziło do pogryzień. Gdy o tym napisałem, dyrektor Strzelczyk wyrzucił mnie z wolontariatu, naruszając moje konstytucyjne prawo do swobody wypowiedzi. Dlatego generalnie nie lubię pracować z ludźmi. Bo źle mi się współpracuje z tchórzami, zakompleksionymi szujami, głupcami, ludźmi z zawiści podkładającymi świnię lub rozpowszechniającymi bzdurne plotki. A taka jest większość naszego podłego gatunku. To film pokazujący, jakim "groźnym" psem był Benito. Bawiłem się z tym psem cztery lata, a nigdy na mnie nie warknął. Jego wolontariusze popełniali przy nim kardynalne błędy, na przykład gdy nie przepracowawszy z nim obrony zasobów pozwolili, by zabrał do boksu piłkę, której potem zaczął przed nimi bronić i nie wpuścił ich do boksu. Wejść trzeba było koniecznie - była zima, trzeba było ubrać psa w kubrak, bo był chudy i bardzo źle znosił mrozy. Poprosili mnie o pomoc, wyprowadziłem psa z boksu i można go było ubrać w kamizelkę. A nie był to pies, którym się stale opiekowałem, po prostu się lubiliśmy. I tacy "wolontariusze" decydowali potem o losie psa i jego prawie do życia. Wciąż zajmuję się tylko psami w schroniskach, w najtrudniejszym dla nich środowisku, gdzie poddawane są nieustannemu stresowi. Ludzie zazwyczaj nie orientują się, że pies w schronisku zachowuje się z reguły inaczej, niż w domu, jest bardziej nerwowy, podekscytowany, skłonny do zachowań agresywnych lub lękowych. Zwierzęta są tutaj tak naprawdę same, bo nawet jeśli przebywam z nimi godzinę dziennie trzy razy w tygodniu, to (uwzględniając obecność innych wolontariuszy) 90% czasu spędzają w samotności, pozbawione kontaktu z ludźmi, w ciasnym boksie. Zdarza się, że permanentny stres, jakiemu są poddawane, powoduje eskalację zachowań agresywnych, co z kolei wzbudza w ludziach strach i takie psy stają się jeszcze bardziej osamotnione i izolowane. To dodatnie sprzężenie zwrotne - im gorzej, tym gorzej. Równię pochyłą i zjazd może przerwać tylko kontakt z człowiekiem, który zaakceptuje ryzyko pogryzienia i zbliży się z takim psiakiem. Mam do tego smykałkę, wiem, bo nie natrafiłem jeszcze na psa, z którym bym się nie zaprzyjaźnił. A w moim twardym sercu ma swoje miejsce również i te ponad 50 psów, które pozostawiły głębokie ślady na moich rękach i nogach, ślady po ich zębach i moich błędach. Ta książka przeznaczona jest głównie dla takich ludzi jak ja - ludzi zajmujących się psami w schroniskach, również tymi psami, do których nikt inny nie chce się zbliżyć, których ludzie się boją i racjonalizując własne tchórzostwo mówią o psie, że jest "nieprzewidywalny", "szalony", "fałszywy". Przez 9 lat intensywnego wolontariatu (3-4 dni w tygodniu po 5-6 godzin) napatrzyłem się na psy, ale też i na ludzi, głupich, zakompleksionych, niczego się nie uczących. Często, mimo długiego stażu w wolontariacie, wciąż nie rozumiejących jak działają psy, nie wiedzących, co sprawia psiakom radość, a co powoduje stres. W dodatku tacy "eksperci" najczęściej są przekonani o własnej nieomylności i bezmyślnie strofują świeżych wolontariuszy, wpychając im do głowy brednie i idiotyzmy. Dlatego też napisałem tę książkę - by ci nie skażeni jeszcze głupotą i arogancją poznali inny punkt widzenia i inną opinię. Niemal każdy pies potrafi ugryźć człowieka, to tylko kwestia sytuacji, motywacji i emocji psa. Używając w książce określenia "agresywny pies" mam w istocie na myśli psy, które gryzą łatwiej i częściej, niż inne. Czasem wykazują agresję ofensywną, potrafią same doskoczyć do człowieka i wbić zęby w łydkę czy ramię, czasem gryzą, gdy wejdziecie na ich teren, czy naruszycie strefę ich osobistego komfortu. Gryzą, gdy skumulują stres, gdy się przestraszą, bo chcą, byście sobie poszli w siną dal. Gryzą łatwo i mocno, bo się boją lub nauczyły się, że agresja to uniwersalny klucz do pozbycia się sytuacji stresowej wywołanej głupim zachowaniem człowieka. Gryzą, bo uznały, że słabsze sygnały zawodzą i dopiero ugryzienie spowoduje rezultat, który chciały osiągnąć. Gryzą, bo wskutek ludzkiej bezmyślności i niewiedzy dowiedziały się, że gryzienie to jedyny sygnał zrozumiały dla człowieka. Aby odwrócić tę sytuację i sprawić, by psiak znowu postrzegał ludzi pozytywnie i przestał używać zębów tak chętnie i powszechnie, zawsze potrzebna jest ludzka praca. Najczęściej to nie jest trywialne zadanie - niestety o wiele łatwiejsze jest doprowadzenie psa do zachowań agresywnych, niż oduczenie go gryzienia. Jeżeli pies ugryzł człowieka choć raz, będzie mu łatwiej przełamać barierę agresywnego zachowania po raz drugi, trzeci itd. Jeśli gryzł wielokrotnie i dawało to mu ulgę, zaczyna traktować gryzienie jako środek do celu. Ugryzienie przyniosło psu korzyść - człowiek przestał mu dokuczać, przestał zabierać jedzenie czy zabawkę, uciekł z miejsca, z którego pies chciał go wygonić. W ten sposób psy uczą się gryźć. I naprawdę trudno ich tego oduczyć.
Jakub Bączek Stageman
PSYCHOLOGIA EVENTÓW Pierwszy w Polsce praktyczny podręcznik psychologii dla branży eventowej Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak należy zbudować wizerunek eventu, jak zastosować w swojej pracy kaizen, jak planować event i jak radzić sobie z grupami, to jest to e-book właśnie dla Ciebie. Oprócz definicji i typologii eventów, autor proponuje też czytelnikom bogatą literaturę na temat profesjonalnej branży eventowej, która jest wynikiem wieloletnich poszukiwań i gromadzenia materiałów. "Psychologia eventów" jest publikacją przełomową także dlatego, że jest to pierwszy polski tytuł na rynku wydawniczym, dotyczący w całości właśnie tej dziedziny. Zachęcamy do lektury nie tylko eventowców, ale też animatorów i działy HR oraz PR w firmach. Eventowcy w Polsce nie mają łatwego zadania jeśli poszukują literatury na temat swojej branży. Odpowiedzią na ten stan jest najnowszy e-book Jakuba B. Bączka: Psychologia eventów. W praktyczny sposób, możesz nauczyć się jak organizować eventy, żeby spełniły one oczekiwania Klientów i Odbiorców. To pierwsza tego typu publikacja na krajowym rynku - warto ją mieć! Poruszane kwestie: - teoria eventów - definicja i podział - rozwój pojęcia "event" w Polsce - teoria pola komfortu - teoria wizerunku - kaizen w eventach - procedury eventowe - teambuilding - pointgames - incentive - mechanizmy funkcjonowania grupy - autoprezentacja i perswazja animatora eventowego - podstawy pracy z dziećmi na eventach i wiele innych! KILKANAŚCIE POMYSŁÓW DLA EVENT MANAGERÓW, ANIMATORÓW, DZIAŁÓW HR I PR ORAZ PROWADZĄCYCH IMPREZY!
Marta Pawlikowska-Olszta
Psychologiczny GPS Jak zadbać o siebie, stawiać zdrowe granice i tworzyć budujące relacje Wydawnictwo PROJEKT ROZWÓJ Wydanie II [EBOOK] Zastanawiałeś się, jak to się dzieje, że niektórzy ludzie mają udane związki i są zadowoleni ze swojej pracy, a inni mają wieczne poczucie, że w ich życiu prywatnym i zawodowym wszystko idzie jak po grudzie? To, czy jesteś w pierwszej, czy drugiej grupie nie ma nic wspólnego z tym, że „ten ktoś ma szczęście”, czy też z tym, że „komuś łatwo wszystko przychodzi”. To efekt tego w jaki sposób o sobie myślisz, jak budujesz poczucie własnej wartości, planujesz rozwój i budujesz relacje z innymi. Psychologiczny GPS jest praktycznym poradnikiem rozwoju osobistego opartym na rzetelnej wiedzy psychologicznej. Poradnik zawiera skale samooceny, ćwiczenia, przykłady z życia, case studies, liczne wskazówki oraz pytania i zadania do wykonania. Warto żebyś przeczytał ten Ebook jeśli chcesz: - chcesz uporządkować i bardziej świadomie wykorzystywać wiedzę psychologiczną w praktyce; - sprawdzić w jakim punkcie swojego rozwoju osobistego znajdujesz się dzisiaj; - poznać rzetelną wiedzę na temat tego, co czuje, myśli i jak działa (spełniony) człowiek, jak budować poczucie własnej wartości oraz jak zadbać o psychologiczne potrzeby swoje i swoich bliskich; - skorzystać z podpowiedzi jak zacząć wychodzić z nieoptymalnych wersji siebie (braku asertywności lub agresji); - potwierdzić sobie, że Twoje podejście do dbania o siebie jest optymalne i korzystne dla zdrowia psychicznego długoterminowo; - otworzyć na zmianę podejścia do siebie i innych oraz zaplanować jak sobie poradzić z oporem przed nią; - przyjrzeć się swojemu sposobowi myślenia oraz emocjom i dowiedzieć się jak nimi zarządzać; - przypomnieć sobie różne sposoby na radzenie sobie ze stresem, zawalczenie o siebie i zwiększenie swojej asertywności; - poznać nową definicję Twojej siły jako człowieka; - zapoznać się z praktycznymi przykładami na temat tego, co możesz zmienić w swoim podejściu, zachowaniu i sposobie komunikowania się; - zainspirować się przykładami zdrowych nawyków w komunikacji z innymi; - dowiedzieć się jak zrobić remanent szkodliwych dla Ciebie relacji, jak przestać manipulować innymi i jak nauczyć się bronić przed manipulacją; - poczytać o dobrych praktykach dotyczących tego jak unikać nieoczywistych drzazg w komunikacji i jak zdrowo spierać się z innymi; - dostać podpowiedzi jak możesz dbać o komunikację i rozwój w pracy, w roli rodzica i szefa; - dowiedzieć się jak możesz ochronić się przed osobami, które są agresywne i przekraczają Twoje granice; - uniknąć potencjalnych ślepych uliczek w rozwoju – od nadmiernej kontroli, przez nadmierną zależność, po odwlekanie działania i rozpamiętywanie oraz wiele innych; - z lotu ptaka zobaczyć jak działasz jako człowiek od strony psychologicznej i zwiększyć szansę na trwałą zmianę; - dowiedzieć się gdzie szukać wsparcia w rozwoju. - zweryfikować na ile pewnie poczujesz się w wykorzystywaniu wiedzy o tym, jak działa człowiek w swoim życiu po lekturze książki „Psychologiczny GPS”.
Jaga Rudnicka
Ptak w sieci reprezentuje literaturę kobiecą. Akcja toczy się najpierw w komunizmie, a następnie w wolnej Polsce. Bohaterka Iga Radecka otrzymuje przez Internet wiadomość od mężczyzny, poznanego parę lat wcześniej na Targach Książki w Warszawie. Pomiędzy nią a Wincentym nawiązuje się romans. Czy Iga znajdzie w nim ukojenie? Jakie życiowe zależności zadecydują o jej losach? Czy zda sobie z nich sprawę i otworzy się na miłość?
Barbara Niedźwiedzka
Pucek był dorosłym zającem i doskonale znał wszystkie zakamarki leśne. Mieszkał na skraju lasu w niedużym domku – w pokoju z kuchnią i łazienką. Obok kuchni był magazyn, w którym szarak przechowywał śrubki, młotki, stary rower, hulajnogę i inne cenne rzeczy. Był bojaźliwy – jak to zając. Może dlatego jego słuchy oklapły, a ogon, czyli omyk ciągle drżał jak listek na wietrze. Parę skoków dalej szarak miał też dużą spiżarnię. Gromadził w niej zapasy na zimę. Leśni przyjaciele mówili, że jest prawdziwym kolegą. Myślę, że to prawda! Zresztą przekonacie się już niebawem.