Verleger: E-bookowo
Halina Bajorska
Krótkie i lekkie opowiadanie fantasy. Dziwne rzeczy dzieją się w małej górskiej wiosce, niemal zapomnianej przez świat. Ludzie nagle zakochują się w osobach, na które do tej pory w ogóle nie zwracali uwagi lub mieli je w pogardzie. Śluby są szybkie, czasami potajemne. Rodziny państwa młodych są zrozpaczone i zdegustowane. Znalazł się jednak bogaty rodzic, który wynajął słynnych najemników by pomogli rozwiązać przykrą zagadkę. Halina Bajorska Miłośniczka fantastyki i fantasy, horrorów i sensacji. Wsłuchuje się w każdy dźwięk muzyki rockowej, filmowej, bluesowej i jazzu. Kocha podróże. Z pasją maluje obrazy i pisze, pisze, pisze… Ubóstwia dwa koty. Swoją Kinię i Francisa, bohatera powieści Akifa Pirincci. Zapraszam na moją stronę: wena_obrazy.republika.pl
Halina Bajorska
Dziwne rzeczy dzieją się w małej górskiej wiosce. Ludzie nagle zakochują się w osobach, na które do tej pory nie zwracali uwagi lub mieli je w pogardzie. Śluby są szybkie, potajemne, rodziny zrozpaczone i zdegustowane. Znalazł się jednak bogaty rodzic, który wynajął słynnych najemników by rozwiązali przykrą zagadkę.
Anna Strzelec
Każda miłość ma imię... zapach i smak, ogarnia nas niespodziewanie w czasie i przestrzeni. Prawie każda inspiruje i bogaci, zachwyca, smuci i przeżywana jest przez nas inaczej... Spojrzenie na trzech mężczyzn, trzy różne miłości oczami kobiecej dojrzałości w pryzmacie mijającego czasu, z zastanowieniem i... nutką erotyzmu ... I jeszcze... dzieckiem jak motylem, jak delikatnością kwiatu - zachwycenie... Premierowe wydanie wierszy Anny Strzelec pisane przez autorkę w latach 1988 - 2009.
Agnieszka Biegaj
Podejrzewam, że mój chłopak ma podwójną osobowość. Szukam poradnika, jak przetrwać apokalipsę zombie. Poświęciłam małżeństwo dla tego dziecka. Zakrwawione nożyczki wystawały mu z piersi. On zabrał wszystkie swoje rzeczy i się wyprowadził. Które z tych zdań chciałbyś usłyszeć w pociągu? Albo w swoim miejscu pracy? Lilka wysłuchała różnych historii, z dobrym lub z przykrym zakończeniem. Nie zdawała sobie jednak sprawy, że jej własna historia usunie pozostałe w cień…. Czy osoba nie wierząca w miłość może się od czasu do czasu zakochać i czy czas jest względny, czy bezwzględny jeśli chodzi o miłość? Miłość, zdrada, tajemnicza zbrodnia, a w tle stukot kół pociągu i szelest przewracanych kartek książek.
Marcin Radwański
„Miłość” to kolejny, po debiutanckim „Skoku w przepaść” zbiór opowiadań Marcina Radwańskiego. Tym razem autor skupia się przede wszystkim na emocjach postaci występujących w książce. Przeczytamy tu między innymi o miłości, nienawiści, szaleństwie i sytuacjach, które mogą przydarzyć się w życiu realnym, bądź tylko wyimaginowanym. W prezentowanych tekstach ta granica nie jest ściśle określona i często przez autora przekraczana. Tytułowa miłość pojawia się często, ale w różnym charakterze i czasie. Opowiadania charakteryzują się brakiem schematu i są zaskakujące, co przykuwa uwagę czytelnika.
Małgorzata Kasprzyk
Wydanie specjalne z okazji Walentynek. Sześć historii miłosnych z sekretami w tle i sześć tajemniczych miejsc, w których spotykają się zakochani. Nie zawsze wszystko jest takie, jak się wydaje i nie zawsze naprawdę ma miejsce romans - niekiedy pozory mylą! Intrygujące miejsca akcji, intensywni bohaterowie i ona - miłość - odmieniana przez przypadki, nadająca barw życiu owych postaci. Ale w historiach opowiedzianych przez Małgorzatę Kasprzyk, miłość wcale nie jest ckliwa jak w tanich romansach. Ta miłość potrafi zrobić krzywdę poprzez fałszywe oskarżenia, żyje w przeszłości starego domu, bywa sumą pewnych przypadków, czy po prostu rodzi się nieświadomie ukryta głęboko w sercu. Miłość w tych opowieściach jest piękna i tajemnicza, delikatna i niezwykle subtelna. Odkryjcie jej przesłanie i cudowną wrażliwość. Szczerze polecam! Agnieszka Krizel - Recenzje Agi Zbiór sześciu opowiadań, w których miłość przeplata się z tajemnicami oraz dużą dawką śmiechu. Chwile wzruszeń i dobra zabawa gwarantowana. Irena Bujak - Zapatrzona w książki
Henryk Urbanek
Gdy patrzymy w czas miniony – ten codziennie wpisywany w ludzkie twarze, zaklęty w starych fotografiach, przekuwany mozolnie w muzykę, kłębiący się w kielichach martwych klepsydr – wciąż nie mamy pewności, czy to, że jesteśmy, ważniejsze jest poprzez to, że byliśmy, czy poprzez to, że jeszcze (przez czas jakiś) będziemy? Co od świata wzięliśmy – czy to, co mu daliśmy? Czy lepszy był wtedy, gdy do niego wchodziliśmy, czy teraz, gdy powoli go opuszczamy i nic już nie mamy do stracenia? Nocne upojenie przeszłością trwało krótko. Pomagał alkohol, napędzała stara studencka piosenka, która niepotrzebnie przywołała „tę naszą młodość”. Może dlatego tak szybko umierają takie spotkania. Nie zabija ich pamięć, tylko bezradność. Wspólnota bezradności. Ostatni kieliszek szampana, spacer parkową aleją, milczący dzwon na kościelnej wieży, wszystko to ma siłę wieczności. Bo kolejnego spotkania w tym składzie już nie będzie, a odległość zmieszana z czasem oznacza zwykle małą śmierć… „Miniatury” są próbą opisania zmiennej i zmieniającej się rzeczywistości, próbą uchwycenia tej zmienności poprzez głos pojedynczego człowieka zmagającego się z tym wszystkim, co przynosi codzienność. Zachowanie w świadomości tego, co czujemy i myślimy, realizując swój własny scenariusz czasami nazywany losem... Krótkie opowiadania czasami lepiej niż inne narzędzia opisują rzeczywistość…
Małgorzata Ciupińska
Misiek to po prostu humoreska. Lekkie opowiadanie, ale z głębszym sensem mam nadzieję. Jego myślą przewodnią jest wigilijna tradycja, według której w tę szczególną noc zwierzęta mówią ludzkim głosem. Co może z tego wyniknąć? Patronat medialny: Twoja Kultura.plMałgorzata CiupińskaZ wykształcenia jestem pedagogiem pracy (powiedzmy, że równa się to socjologii), ale z pracą w tym zawodzie różnie bywało. Studiowałam też na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie (studia podyplomowe) na kierunku filozofia i religioznawstwo. Mam za sobą kilka mniej lub bardziej istotnych szkoleń: marketing, zarzadzanie, ubezpieczenia, projekty unijne. Z ciekawszych wymienię jednak kurs języka migowego, choć obecnie umiejętności te są tylko sztuką dla sztuki.Pierwszym moim miejscem pracy był duży zakład przemysłowy; restrukturyzacja nie wyszła mu jednak na dobre. Mnie również, ponieważ w tej sytuacji musiałam szukać innej pracy. Następnie znajdowałam zatrudnienie w redakcjach lokalnych gazet. Przez pewien okres pracowałam w instytucjach niosących pomoc społeczną i socjalną. Był także czas, gdy pracy nie miałam w ogóle może inaczej: wtedy, owszem, nie otrzymywałam pensji, ale jednak pracowałam. Powstawały moje utwory, a przeżyte niedostatki (nie tylko finansowe) stały się strawą dla mojej twórczość.Od kilku ładnych lat obchodzę stale swe 35-te urodziny i zazwyczaj jest to w zgodzie z moim samopoczuciem, choć akurat z faktem zgodziło się to tylko raz w życiu. Mam szerokie zainteresowania, ale raczej wszystkie zawsze zmierzają do tego, by nagromadzone wrażenia zaowocowały w moich utworach.