Видавець: E-bookowo
Krzysztof Bonk
Trzecia część Syntezy Nadprzestrzeni. Obecna Ziemia to świat po wielu apokalipsach, który zamieszkują już nie tylko ludzie, ale także androidy, kosmici oraz cyber-istoty z wirtualnej Sieci. Tymczasem w pobliżu orbity okołoziemskiej przelatuje asteroida spoza znanej części kosmosu. Zaś na jej powierzchni odnaleziony zostaje zahibernowany chłopiec. Od tego momentu każdy pragnie wejść w posiadanie gwiezdnego dziecka. Do akcji wkraczają krysztolit Irvin, android Jane, cyber-konstruktor Eiden oraz oficer Arneb. Jednak początkowo nikt nie zdaje sobie sprawy, że kosmos skrywa jeszcze większą tajemnicę, a jest nią nadprzestrzeń. Rozpoczyna się wyścig i walka na bezprecedensową skalę.
Avenedor. Cykl Pendorum część VII
Krzysztof Bonk
Dalsze części cyklu Pendorum V – IX opowiadają historię z perspektywy syna Anrei, który przybywa na kontynent swej matki, aby wypełnić jej przepowiednię. Jednak już na początku drogi napotyka on tajemniczą, niemą niewolnicę i od tego momentu jego misja coraz bardziej się komplikuje. Z kolei nad Pendorum zbierają się ciemne chmury, oto przybywają tu dawni, gniewni i krwawi Bogowie żądni jedynie pomsty i władzy. Części V – IX można czytać bez znajomości wcześniejszych części cyklu.
Mieczysław Ślesicki
„Awaria” to interesująca powieść, rozgrywająca się w Warszawie w okresie katastrofy czarnobylskiej. Bohater utworu pracuje w Instytucie Pomiarów Radiologicznych. Wkrótce odkrywa falę radioaktywnego pyłu, która napłynęła do Polski 26 kwietnia 1986 roku. Ale władze usiłują zataić nadchodzące zagrożenie. Młody naukowiec dąży do ujawnienia prawdy. Był to czas wielkiej próby charakterów i postaw wielu środowisk, zwłaszcza tzw. elit intelektualnych. Czas, który wbrew pozorom jeszcze się nie skończył. „Awaria” ukazuje realia PRL-u, gdzie wielu młodych, uzdolnionych ludzi zostało pozbawionych szans naturalnego rozwoju. To książka opisująca losy pokolenia, któremu odebrano możliwość realizacji życiowych pasji, talentów, zdolności. Miał już wszystkiego dość: jałowej, bezsensownej pracy, wysłuchiwania Warczaka - zajadłego stróża socjalistycznego porządku, nędznej pensji pozwalającej przetrwać dwa tygodnie... Miał dość życia w szarej, beznadziejnej rzeczywistości, w której nie widział miejsca dla siebie i swojej rodziny, oczekującej z nadzieją na poprawę sytuacji. 35 lat od katastrofy w Czarnobylu
Katarzyna Michalec
Awaria w fabryce czekolady, to historia dla tych, którzy uwielbiają jeść czekoladę i wydłubywać z niej orzechy. Czyli właściwie dla wszystkich. Jednak co się może stać, gdy jedyna na świecie fabryka czekolady ulegnie awarii? Oczywiście może to wywołać smutek u wielu łakomczuchów, ale także coś o wiele poważniejszego. "Czekotom", nie jest zwykłą fabryką. Można by ją przyrównać do wulkanu pełnego wrzącej lawy. To tu właśnie omal nie doszło do prawdziwej katastrofy. Ogromny stalowy kocioł, w którym gotowała się czekolada groził wybuchem, a tym samym zalaniem połowy miasta. Wydawało się, że tej rozgrzanej do czerwoności bestii nie można w żaden sposób okiełznać i dojdzie do eksplozji. Te chwile grozy przerwał profesor Sasan, który wkroczył do akcji ze swoim kontrowersyjnym planem. Czy bombardując kocioł bakaliami można ocalić jednocześnie miasto, fabrykę i w dodatku czekoladę? Tego dowiecie z lektury.
Tomasz Sebastian Zając
Tajwan z biednego i zacofanego kraju w przeciągu życia dwóch pokoleń był w stanie dogonić w poziomie życia takie kraje jak Niemcy, Szwecja czy Kuwejt nie posiadając jednak żadnych zasobów naturalnych. Rośnie nieprzerwanie od ponad 60 lat i stał się jednym ze światowych liderów technologicznych oraz siedemnastym eksporterem na świecie, na równi z Indiami. Mały wyspiarski kraj - dziewięciokrotnie mniejszy od Polski - jest dwukrotnie bogatszy od nas w przeliczeniu na głowę mieszkańca. Książka pokazuje, że choć imponujące, to nie jest to wyjątkowe osiągnięcie w historii gospodarczej świata. Wyjątkowy nie jest również ich model gospodarczy i wbrew obiegowej opinii jest możliwy do zastosowania w dowolnym innym miejscu na ziemi - chociażby w Polsce. Książka ten model przybliża, wyjaśnia i pokazuje jak sami możemy go powtórzyć. Nie krytykuje, a odpowiada na krytykę. Podział na gospodarcze centrum świata i jego peryferie wyjaśnia gdzie znajduje się Polska, a „Azjatycka lekcja” tłumaczy jak możemy się z tej peryferyjności wyrwać. Książka stawia dwa ważne pytania: co trzeba zmienić aby dogonić centrum oraz jak to należy zrobić. Odpowiedź jednak zaskoczy polskiego czytelnika przyzwyczajonego do „zachodnich” recept. To jak postawienie obecnego świata do góry nogami i mało tego, okazuje się że dopiero wtedy wszystko nabiera sensu i logiki. Aby jednak w pełni zrozumieć dziejące się wokół nas procesy trzeba się cofnąć do XVI wieku i dostrzec, że my jako Polska, jesteśmy w tym samym miejscu w którym byliśmy przed wiekami. Polska zawsze żyła na obrzeżach świata, ale i teraz nie należymy do jego centrum. Mimo, że nigdy nie udało się nam wyrwać z peryferiów, nie znaczy że jest to niemożliwe. Było to realne tak w wieku XIII, jak i XVII czy obecnie. Jedynym hamulcowym jesteśmy my sami i to od nas zależy nasza przyszłość. Więcej informacji, oraz obszerne fragmenty książki na blogu autora https://azjatyckalekcja.wordpress.com/2014/12/09/fragment-ksiazki-azjatycka-lekcja/
Baaardzo Straszna Historia i inne opowiadania
Sławomir Prochocki
"Baaardzo Straszna Historia" to śmieszna opowieść o polskiej policji, seryjnych zabójcach, trupach w walizkach, handlu zwłokami i tym, że każdy zasługuje na drugą szansę. Świetnie zajmie Wam czas w autobusie, dworcowej poczekalni czy pociągu. Dwa inne opowiadania to sensacyjne opowieści z niedalekiej przyszłości. Pierwsza, dłuższa, to historia morderstw w zasypiającym mieście. Druga to krótka nowela o osobistej tragedii na tle brutalnego świata polityki.
Bajeczki dla maluchów, dla starszaków i dla wszystkich przedszkolaków
Mander
Nie planowałem pisania bajek dla dzieci. Jednakże kiedy Ratusz Warszawa Wola, ogłosił konkurs na bajkę wolską, to jako poeta - amator i mieszkaniec Woli, musiałem wziąć w nim udział. Oczywiście moja bajka nie spodobała się jurorom. Miałem sposobność zapoznania się z finałowymi pracami i cóż, nie jestem ekspertem, nie znam się na bajkach... Dzieciakom z zaprzyjaźnionego przedszkola, też jakoś te bajki nie przypadły do gustu. W każdym bądź razie bajka „ O księciu Trojdenie” znowu była moją własnością. Uznałem więc, że skoro podoba się ona dzieciom, to może powinna ujrzeć światło dzienne. Jednak, jedna bajka na 5 stron formatu A4, to trochę mało, nawet jak na książeczkę dla dzieci. Napisałem więc kilka kolejnych bajek, o podobnej objętości. Wbrew pozorom, dzieci są bardzo wymagającymi słuchaczami, i łatwo je zanudzić nieco przydługim tekstem. W ten oto sposób powstał zbiorek bajek dla przedszkolaków. Same przedszkolaki świetnie się bawią przy tych bajkach, próbując odgadywać rym na końcu każdej zwrotki. Wszystkie bajki napisane są wierszem. Oczywiście jak na bajki przystało, jest mowa o: rycerzach, smokach, księżniczkach i czarodziejach. Znalazła się też jedna historyjka ze świata zwierząt. Sama akcja rozgrywa się przeważnie w bliżej nie określonych, zamierzchłych czasach, ale jest też coś całkiem współczesnego. Starałem się, aby oprócz elementu zabawy, obecny był również pewien element wychowawczy. W końcu bajki mają nie tylko bawić, ale także uczyć. Czy mi się to udało? Oceńcie Państwo sami.