Publisher: E-bookowo
Urszula Dąmbska-Prokop
Książka ta dzieli się na dwie części: ogólną i analityczną. Część pierwsza zawiera kilka pytań dotyczących tłumaczenia oraz krytyki przekładu, przypomniane są niektóre stwierdzenia wyrażone już w Nowej Encyklopedii Przekładoznawstwa. W części drugiej znajdują się analizy 10 różnych tekstów i ich przekładów. Pytanie jak można (było) czy jak należy tłumaczyć oraz po co to robić leży u podstaw ciągnących się przez wieki badań i refleksji, ale nadal nie jest łatwo na nie odpowiedzieć. Trwają spory zarówno o rolę tłumaczenia, jak i o sposoby podejścia do niego, chociaż dziś już nie ma chyba wątpliwości, że tłumacza obowiązuje przede wszystkim podejście etyczne tj. przekazanie tego co w tekście jest istotne. Poddaje się krytyce przekłady, zwracając uwagę zwłaszcza na błędy popełniane przez tłumaczy, choć te są nie do uniknięcia a ich analiza nie zawsze prowadzi do istotnych wniosków. Wyraża się dość ogólnikowe opinie wskazujące na najlepsze rozwiązania. Mnożą się też cenne inicjatywy encyklopedyczne, nie przynoszą one jednak odpowiedzi na pytania, które dręczą tłumaczy w ich codzienne praktyce. Tłumacze pracują, obywając się zwykle bez wskazówek, które uważają być może za mało pożyteczne. A efekty ich tłumaczenia bywają niejednokrotnie znakomite: ich udany trud służy skutecznie wielu celom, m.in. budowaniu mostów międzykulturowych i obalaniu szkodliwych stereotypów.
O włosach pod włos, czyli dowcipnie wyczesana opowieść o fryzurach i sztuce fryzjerskiej
Ewa Maria Mierzejewska
"O włosach pod włos, czyli dowcipnie wyczesana opowieść o fryzurach i sztuce fryzjerskiej" to propozycja nie tylko dla włosomaniaczek i włosomaniaków szukających dobrych rad na temat pielęgnacji swojej "dumy na głowie". Znajdzie tu coś dla siebie każdy, kto lubi dobry humor i każdy , kogo interesuje zmieniająca się na przestrzeni wieków moda na włosowe stylizacje oraz historia fryzjerskiego kunsztu. Bo uczesania to ważny element naszej kultury! Książeczka stanowi zatem połączenie żartobliwie wyczesanej edukacji oraz rozrywki-ot, "dwa w jednym", niczym dobrze dobrany szampon z odżywką... Miłej zabawy i fryzur podkreślających osobowość!
O Włoszech przy kawie. Znani i lubiani o słonecznej Italii
Aleksandra Seghi
“O Włoszech przy kawie. Znani i lubiani o słonecznej Italii” to kolejna propozycja wydawnicza Aleksandry Seghi. Każdy rozdział to opowieść bądź rozmowa o Włoszech z aktorem, piosenkarzem, znanym szefem kuchni bądź inną słynną polską osobowością. Wątki zawodowe przeplatają się z prywatnymi, a w każdą rozmowę wpleciony jest włoski przepis kulinarny.
Oblicza współczesnego terroryzmu
Grzegorz Libor (red.)
Niewiele jest zjawisk stanowiących tak ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia człowieka jak przestępczość zorganizowana, a nade wszystko – terroryzm. Chociaż zjawisko terroryzmu nie jest niczym nowym, to jednak współcześnie przybiera ono nieznane wcześniej oblicza, kształtując jednocześnie innowacyjne, niespotykane dotąd formy. Wśród czynników postrzeganych jako emblemat dzisiejszej przestępczości zorganizowanej wymienia się determinację terrorystów, brak poszanowania dla własnego i cudzego życia, a w szczególności fakt, iż uderza on w ludność cywilną wykorzystując za każdym razem element zaskoczenia. Począwszy od 11 września 2001 roku, a więc zamachu na World Trade Center, zagadnienie terroryzmu coraz częściej gości w dyskursie publicznym i naukowym. Jest to pokłosie co najmniej dwóch czynników: za pierwszy z nich uznać można niewątpliwie ogromny udział środków masowego przekazu w dostarczaniu aktualnych informacji o akcjach i działaniach terrorystów; drugi natomiast ma charakter bardziej praktyczny; skala i rozmiar zjawiska powodują, że mamy do czynienia z problemem globalnym. To upowszechnienie terroryzmu niesie ze sobą szeroko identyfikowane implikacje. Akty terroru przekładają się nie tylko na kształt działań poszczególnych rządów i organizacji ponadnarodowych, czyniąc zeń materię o priorytetowych właściwościach; wpływają również na życie gospodarcze w postaci strat inwestycyjnych, infrastrukturalnych czy chociażby dewastacji budynków. Odbijają się także szerokim echem na kapitale społecznym (straty ludności cywilnej), a także – trudnym do oszacowania – chronicznie występującym poczuciu strachu i zagrożenia. Zarysowane powyżej skutki współczesnych odmian terroryzmu na życie codzienne obywateli oraz na kształt stosunków międzynarodowych to zaledwie zarys możliwych do podejmowania wątków wpisujących się w zarysowaną tematykę. Świadomość wielopłaszczyznowej konieczności potraktowania tego problemu przyświecała spółce akademickiej Wiseplace sp. z o.o. – inicjatorom konferencji „Oblicza współczesnego terroryzmu”. Do udziału w wydarzeniu zaproszono zarówno przedstawicieli świata nauki, reprezentantów administracji publicznej, jak i osoby reprezentujące środki masowego przekazu. Owocem interdyscyplinarnej dyskusji jest niniejsza publikacja, zawierająca przegląd najciekawszych wątków i poglądów poruszonych w ramach konferencji.
Andrzej Janczewski
„Obserwator” to fantastyka bez niezwyciężonych, czterorękich rycerzy i równie walecznych księżniczek. Ale i tu zdarzają się rzeczy dziwne i niesamowite, jest też miłość i subtelny wątek filozoficzny. A losem bohaterów rządzi przypadek i on – Obserwator. Bohaterowie tej opowieści przypadkiem lub niezwykłym zrządzeniem losu znaleźli się w dzikiej, odciętej od świata kotlinie. Dzieją się tam rzeczy dziwne i niepojęte. Wspaniałe uczucia – jak miłość – i dramatyczne zdarzenia, które zmieniają ich sposób patrzenia na świat. Wartka akcja i zaskakująca puenta. Andrzej Janczewski Urodziłem się pod sam koniec wojny. Potem normalne dzieciństwo w niezbyt normalnych czasach i barwna młodość w szarej rzeczywistości. Dalej studia i lata zawodowo związane z elektroniką: pierwsze telewizory kolorowe, pierwszy internet szerokopasmowy. Niedawno przekazałem pałeczkę młodszym. A poza tym proste, zwyczajne życie: żona, dzieci, dom i domownicy mniejsi. Co lubię? Cztery pory roku, lasy, rzeki, zwierzęta. Coś tam pisałem zawsze – niegdyś artykuły w czasopismach branżowych, teraz czas na prozę i trochę wierszy. „Gra w szarozielone dla początkujących” jest trzecią publikacją autora. Wcześniej ukazała się powieść „Obserwator” i książka zawierająca opowiadania „Wszystko już zblakło, spłowiało…” oraz „Przełom lata”.
Marta Grzebuła
Drogi Czytelniku oddaję w Twoje ręce powieść, w której znajdziesz wszystko to, co może ofiarować nam miłość. Zarówno piękno emocji, jak i ogromną tęsknotę oraz to, czego boimy się najbardziej; zdradę, upokorzenie, czy odrzucenie. Historia, którą Ci opowiadam nie wydarzyła się naprawdę. A wszelkie podobieństwo do miejsc, imion i nazwisk jest przypadkowe i niezamierzone. Główny bohater Aleks i one kobiety; romans i miłość. Przelotne związki stają się próbą zapomnienia wyjątkowej i tajemniczej Grace. To właśnie ona porywa go do niesamowitej krainy doznań i emocji kilka miesięcy wcześniej. Poszukiwania trwają. Między czasie kolejny epizod, który rozczarowuje. Aleks jest już pewien, że żadna kobieta nie dorówna Grace. A mimo to nie potrafi się oprzeć chwilowej ekscytacji. Wciąż wierzy, że odnajdzie w innej to czego szuka. Iluzja trwa. Ale niesie ona za sobą określone konsekwencje. I niestety poniesie je nie tylko on. Powieść ta wciągnie Cię w świat erotyki, pełen intymnych chwil, jakie rozgrywają się pomiędzy bohaterami- kochankami. Ale nie tylko…wierz mi. Wiem Drogi Czytelniku, że i w Twoim życiu miłość ma ogromne znaczenie. Mało tego, uważamy ją za piękną, wzniosłą i z upragnieniem jej wyczekujemy. Ale czy zawsze miłość ma dobre oblicze? Czy nie zdarza się i tak, że postrzegamy ją, jako toksyczne drążące nasze umysły emocje? Rozczarowanie, zdrada, poniżenie i porzucenie, to również jest składowa tego uczucia. Uczucia miłości. W mojej powieści poznasz też inne jej oblicze. Oblicze nacechowane obsesyjnym dążeniem do zaspokojenia swoich potrzeb, tych nie rzadko pierwotnych. Kto będzie tego przedstawicielem? On, Aleks? Czy one, kobiety? Zacznij czytać a wszystko wkrótce się wyjaśni. Zapraszam Cię ja i moi bohaterowie. M. Grzebuła Marta Grzebuła z d. Łukomska Pseudonim Jarzębina ur. 22 listopada 1960 roku we Wrocławiu. Tu ukończyła Szkołę Podstawową i Studium Medyczne. Pozostaje pod wpływem poezji J. Słowackiego, A. Mickiewicza czy A. Asnyka. Pisze od 13 roku życia, w jej zbiorach jest 400 wierszy. Debiutowała w 2010 r. tomikiem poezji: „W cieniu Jarzębiny” (Black Unicorn). Następny to: „Owoce Jarzębiny” (Radwan). Wydane powieści to: „Pomarańczowe ogrody”, „To, co mogło się zdarzyć” (Radwan), „Epizod na dwa serca”, „Kobieta z okna”, „Dzień, który nie miał jutra” (Warszawska Firma Wydawnicza sc J. Majedcki i J. Wernik) oraz „Zapomnę imię twoje” i „Dotykając Nieba” (Wydawnictwo „ASTRUM”). Autorka tekstu do piosenki zespołu „Wilczyca” (połączone dwa wiersze „Wilk wilkowi” i „W galopie”), do której muzykę skomponował Tomasz Derach. Autorka w swoich powieściach i wierszach przeprowadza Czytelnika po świecie zmagań, wyrzeczeń, prawd, miłości, zdrad, śmierci w taki sposób, by ten, zagłębiając się w kolejne strony, odczuwał nie tylko wzruszenie, sympatię do bohaterów, ale lektura budziła w nim jeden, z największych z darów, jaki posiada człowiek, empatię. Marta Grzebuła sama mówi: „Sercem do serc, piszę”. I to jest chyba najlepsze podsumowanie jej twórczości.
Radosław Budkiewicz
Trupy, wojna, tajemnice, a do tego taki ładunek emocji, że czytelnik dostaje szału. Porywająca, zaskakująca historia, która wspaniale szarga nerwy! Druga wojna światowa. Satoshi Yamane i Akihiko Onizawa dowodzą japońską jednostką badawczą i poszukują na Pacyfiku starożytnej świątyni z artefaktem. Przypadek sprawia, że ta sama wyspa staje się celem dywersji marynarki USA. Amerykanie nie wiedzą o działaniach Japończyków ani o tym, że są tam jeńcy - Zachary Ward i drużyna marines mają zniszczyć stację radiową. Jeden z jeńców, Richard Falls, odkopuje starożytną tablicę-mapę. Marines lądują na wyspie i napotykają na swojej drodze japoński patrol - jeńcy i pozostali Japończycy słyszą strzelaninę. Amerykanie napotykają pierwsze niepokojące oznaki w postaci dziwnych amuletów, rzeźb, posągów oraz ogromnych ilości amunicji i rozkopanych grobów z szkieletami, kontynuują jednak swoją misję. Onizawa odkrywa jaskinię z drugą tablicą.
Krzysztof Galos
Anioł lśnił nad nimi w całej swej okazałości. Był ogromny. - Siedemnaście przecinek dwie dziesiąte kilometra średnicy i powiększa się. - Młoda Rosjanka odczytała na głos wskaźnik na tablicy rozdzielczej. Jeden z wielu wskaźników. Podrapała się po nosie. - Fluktuacje grawitacyjne? - Zapytał mężczyzna z wyraźnie chińskim akcentem. Stał prosto z rękami założonymi z tyłu i zadawał pytania. Wpatrywał się w anioła, dobrze widocznego przez grubą szybę z wnętrza mostka. - Zero przecinek jedna dziesiąta. Stabilne. - Mężczyzna słysząc to uniósł lewą rękę do góry, jakby sprawdzał, czy czuje jej ciężar. Powtórzył to kilkakrotnie. - Odczyty spektralne? - Bez zmian. Ekstrapolacja gęstości strukturalnej minus zero przecinek dwie dziesiąte na godzinę. - Kobieta czekała w pogotowiu na kolejne pytania. Zakasłała cicho. Miała wyrazisty, rosyjski akcent. - Zakochałem się w tobie. - Mężczyzna wypowiedział na głos. Kobieta spojrzała na niego zdziwiona. Szybko zdała sobie jednak sprawę, że nie zwracał się do niej, ani do nikogo innego z ekipy. Mówił wprost do widocznego za szybą anioła. Wyciągnął do przodu rękę, dotknął szyby, jakby chciał sięgnąć powierzchni obiektu.