Wydawca: E-bookowo
Izabela Żak
Książka pt."Pierwszy Taniec" to pierwszy na rynku polskim poradnik tańca dla nowożeńców. Dedykowany przede wszystkim nowożeńcom, ale skierowany do par, czy singli, chcących rozpocząć swoją przygodę z tańcem. Książka krok po kroku poprowadzi przez wszystkie etapy przygotowań skupiając się na istotnych szczegółach – od zaplanowania nauki, poprzez wybór metody nauczania, instruktora, rodzaju tańca, muzyki, po pomoc w urozmaiceniu wystąpienia. Oczywiście oprócz praktycznych wskazówek, w książce znaleźć można również: pomocne, sprawdzone metody i porady Z BEZPŁATNYM DOSTĘPEM DO FILMÓW ON-LINE; gotowe utwory muzyczne z dopasowanym rodzajem tańca; odpowiedzi na pytania, których nie udzieli żadna szkoła tańca: - czy Pierwszy Taniec jest koniecznością? - dlaczego stresujemy się na samą myśl o wystąpieniu publicznym? - od czego zacząć przygotowania? - kiedy zacząć naukę Pierwszego Tańca i jaką szkołę wybrać? - jak przekonać partnera do nauki tańca? - czym jest choreografia i jak się ją tworzy? - jak przygotować się na pierwsze zajęcia z instruktorem i na co zwracać uwagę podczas zajęć? - ile lekcji średnio potrzebuje para do opanowania układu? - jaką metodę nauczania wybrać? - jak wybrać odpowiedni styl tańca? - czym kierować się przy doborze muzyki i jak nauczyć się „słyszeć rytm”? - jak strój wpływa na finalny efekt Waszego Pierwszego Tańca? - jak pokonać tremę przed główną prezentacją? - jak urozmaicić Pierwszy Taniec? i wiele innych ciekawostek, które pomogą przygotować się do tej „ponoć” najbardziej stresującej chwili podczas całej uroczystości! Po przeczytaniu książki, przekonasz się, że nie musi tak być, wystarczy tylko odpowiednio wcześnie zabrać się za przygotowania, a ten magiczny moment okaże się niezapomnianym i najwspanialszym momentem podczas całego weselnego wieczoru. Poradnik napisany niezwykle prostym językiem z humorem, łatwo, szybko i miło się go czyta, a dzięki temu, że zawarte w nim ważne informacje są w większości ogólno-taneczne przydadzą się również osobom nie koniecznie planującym tylko weselny taniec. PIĘĆ KROKÓW W książce „Pierwszy Taniec” kwestię idealnego przygotowania podzieliłam na pięć kroków. Pierwszy KROK to poszukiwania i wybór odpowiedniej metody nauczania. Na początku swojej tanecznej przygody, zapewne Pary nie wiedza jeszcze jaką drogę obrać w dotarciu do celu, jakim jest ich wymarzony Pierwszy Taniec. Ten rozdział pomoże usystematyzować albo uzupełni dotychczasową wiedzę o Pierwszym Tańcu, zajęciach z instruktorem, lekcjach w szkołach tańca, czy technikach przekonywania partnera do nauki tańca. Z tego rozdziału Para dowie się pokrótce, czym jest choreografia, a czym freestyle, jak różnią się do siebie kursy: tańca dla nowożeńców i tańca towarzyskiego, i czy warto skorzystać z nauki indywidualnej, czy lepiej wybrać się na kurs grupowy. Opisuję tu również, ile czasu warto zostawić na przygotowania. Zdradzam gdzie i jak szukać dobrego instruktora tańca, a jakich instruktorów unikać. KROK drugi to przygotowania. Opisuję tu jak przygotować się do pierwszej lekcji tańca oraz na co zwrócić uwagę podczas zajęć. W kroku tym poświęcam również uwagę sukni, butom i garniturowi, czyli całemu ubiorowi Państwa Młodych. Trzeci KROK, o którym piszę w poradniku, jest o wyborze stylu i rodzaju tańca. Z tego rozdziału można dowiedzieć się, jakie tańce i dlaczego właśnie je najczęściej wybierają pary na swój Pierwszy Taniec. Znaleźć tu można również sporo niezbędnych informacji o rodzajach tańca oraz efekcie finalnym – jak oddziałuje on na widza. Para dowie się, dlaczego warto wybrać akurat ten taniec, do jakich par pasuje, jak się do niego zabrać, co jest niezbędne i jakich błędów nie popełniać. W KROKU czwartym sporo stron poświęciłam muzyce, gdyż wybór idealnego utworu spędza sen z powiek prawie każdej parze. Skupiłam się tu na wyjaśnieniu kilku istotnych zagadnień z dziedziny rytmu i dopasowania go do odpowiedniego rodzaju tańca. Para znajdzie tu również muzyczne inspiracje, gdzie każdy taniec ma przyporządkowaną listę utworów muzycznych, dzięki temu parze łatwiej będzie dokonać ostatecznego wyboru. Udzielam tu również wyczerpującej odpowiedzi na najczęściej zadawane przez pary pytanie: Muzyka z płyty czy wykonanie orkiestry na żywo – do czego lepiej zatańczyć Pierwszy Taniec? I ostatni KROK piąty – skupia w swoim przesłaniu istotne informacje, a mianowicie: jak poradzić sobie z tremą podczas głównego wystąpienia. Dzięki mojemu bogatemu doświadczeniu i licznym eksperymentom przeprowadzonych na parach tanecznych zgromadziłam gamę ciekawych i pomocnych rozwiązań, które podczas występu nowożeńców zaoszczędzą stresu i pomogą radośnie przeżywać każdą ważną chwilę. W całej książce dużo pisz o stresie, gdyż odpowiednie opanowanie go gwarantuje połowę sukcesu. Co ważne, w tym kroku zdradzam również jak urozmaicić wystąpienie małżonków, podaje gotowe propozycje wraz z cenami konkretnych usług oraz w sytuacji małego budżetu – odpowiednimi zamiennikami. Przedstawiam oryginalne pomysły i proponuje rozwiązania będące w finansowym zasięgu większości z nas, a które z pewnością w łatwy sposób podniosą atrakcyjność każdego wystąpienia. Dlatego, nawet jeśli para nie myśli o lekcjach tańca i o profesjonalnym przygotowaniu choreografii w renomowanej szkole tańca, w poradniku znajdzie rozwiązania, porady, wskazówki, które pozwolą równie pięknie i profesjonalnie przygotować się do wymarzonego Pierwszego Tańca. Na uwagę zasługuje również koniec książki, gdzie cytuje maile i komentarze od kursantów, uczniów i czytelników. W większości nawiązuje do nich i odpowiadam na zawarte w nich pytania. Razem z książką udostępniam dostęp do bezpłatnych filmików taneczno-edukacyjnych – których treści i przekaz zostały dobrane i zmontowane w taki sposób, by jak najdokładniej przekazać czytelnikowi niezbędne wartości, dzięki którym, nauczy się podstawowych kroków najczęściej wybieranych przez pary tańców, lepiej poczuje rytm, popracuje nad postawą ciała w tańcu, czy ustawieniem nóg i ogólnie zaprezentuje się pewniej podczas wystąpienia. W książce każdy znajdzie coś dla siebie. Poradnik został napisany w przystępny sposób – nawet trudniejsze zagadnienia związane z rozliczaniem rytmu w muzyce, czy kwestie związane z funkcjonowaniem organizmu w sytuacjach stresowych, opisane są prostym językiem. Poradnik to w zasadzie Pierwszy Taniec w pigułce.
Pierwszy wymiar Rozdzielone tom 1
Kamil Kozieł
Trylogia "Rozdzielone" Co by się stało, gdyby ludzie kontrolowali swoje umysły w stu procentach? Do czego mogą doprowadzić podróże w czasie i między wymiarami? W jaki sposób nieograniczony rozwój technologii może wpłynąć na ludzkość? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w trylogii „Rozdzielone”, gdzie dwa wymiary rzeczywistości – niemal identyczne – wzajemnie się przenikają dzięki pewnej paranormalnej zdolności. „Pierwszy wymiar” – Tom I Tuż przed zakończeniem roku szkolnego, Ada Maj – uczennica Elitarnej Szkoły Dębu otrzymuje list z zaproszeniem na spotkanie z ojcem. Podczas podróży autobusem w ustalone miejsce dochodzi do dziwnego zdarzenia. Wszyscy pasażerowie tracą świadomość na dziesięć minut. Dziewczyna trafia do innego wymiaru, świata niemal identycznego do jej własnego, ale z najbliższymi łączą ją zupełnie odmienne relacje. Ada spotyka Maksa – chłopaka z przyszłości, który jeździ niewidzialnym, lewitującym samochodem oraz Arinę, która ma dar ujrzenia bliskiej przyszłości i posiada zdolność widzenia ludzkich emocji w postaci kolorowych łun. We trójkę wkraczają do Groty – bazy badawczej we wnętrzu wzgórza, gdzie trwa tajny eksperyment. Okazuje się, że całe życie Ady było z nim związane.
Karolina Kasprzak-Dietrich
Eliza Klejka to silna kobieta, policjantka, którą już od dawna fascynuje upodobanie do tej samej płci. Po nieudanych relacjach i nieszczęśliwej miłości postanawia wyprowadzić się do Gniezna, gdzie pragnie zacząć wszystko od nowa - podejmuje pracę na gnieźnieńskim komisariacie. Bogna Iwińska, młodziutka weganka, a zarazem spadkobierczyni wielkiego majątku ziemskiego w Świniarach, bratanica Zenona Iwińskiego, która po tragicznej śmierci rodziców z wdzięcznością przyjmuje pomoc stryja i postanawia u niego zamieszkać. Eliza i Bogna poznają się przypadkiem w barze dla LGBT i od tego momentu nie potrafią przestać o sobie myśleć. W międzyczasie na terenie gospodarstwa Iwińskiego dzieją się dziwne rzeczy. Pracownicy nie przychodzą do pracy i nie ma z nimi kontaktu, ślad po nich zanika. Sam gospodarz wydaje się nieprzejęty tym faktem. Zauroczony Blanką Florek wyjeżdża z nią na wakacje do Tajlandii, zostawiając w swoim dobytku Bognę i Mariolę Konieczko - gosposię, która zakochana jest w nim bez pamięci. Mężczyzna nie spodziewa się nawet, że gnieźnieńska policja podejrzewa go o wyłudzenia ubezpieczeniowe oraz że to on stoi za licznymi zaginięciami. Kto tak naprawdę jest winny? I kim w rzeczywistości jest Iwona, enigmatyczna koleżanka Bogny? Czy Elizie uda się rozwikłać to śledztwo? Czy uda jej się przegnać wszystkie demony z przeszłości i stworzyć trwały związek z Bogną? Czy może to ona padnie ofiarą dobrze skonstruowanej intrygi? Drogi czytelniku, zapraszam cię do zapoznania się z moim bardzo kobiecym kryminałem. Autorka
Przemysław Rajchman
Pijacka nędza i lotto to wykrzywiony obraz typowej rodziny, składającej się z Ojca, matki i syna. Choć nie są ze sobą spokrewnieniu tworzą karykaturę tego, co nazwać można wzorcem. Są życiowymi wykolejeńcami, osobami, które straciły wszystko i nie ma dla nich nadziei. Zwykle mijamy takich ludzi na ulicy szerokim łukiem. Nikt nie lubi cuchnących pijaków. Sami zasłużyli na taki los. Taka jest nasza naturalna reakcja. Bohaterowie tacy właśnie są: cuchnący, zaniedbani, odpychający, nie ma w ich charakterach i zachowaniu niczego sympatycznego. Myślą tylko o piciu, picie wyznacza ich marny żywot. Nic więcej się nie liczy. A jednak coś w nich fascynuje. Brzydota? Chęć przyjrzenia się skrajnej nędzy? Także tej duchowej? Niezdrowa ciekawość? Trudno znaleźć w tej trójce coś pozytywnego. A jednak z czasem przyzwyczajamy się do ich stylu życia, dostrzegamy, że jest w tym jednak jakaś próba szukania godności. Ojciec, Stara Skóra i Chrabąszcz ciągnęli by tak swoją marną egzystencję do nieuchronnej i pewnie bliskiej śmierci z przepicia lub zapomnienia, gdyby nie wygrana w lotto. Cud. Dar niebios, choć nieco wymuszony napadem i kradzieżą, zdaje się nieść im nadzieję na zmianę, na wyjście z nędzy. Ale czy na pewno? Czy ludzie przegrani są w stanie czerpać z życia pełnymi garściami tak nagle, jeśli do tej pory tego nie potrafili? Pijacka nędza i lotto to przerażający obraz człowieczeństwa postawionego w skrajnych sytuacjach: bieda i bogactwo. Pytanie, czy jest to obraz reprezentatywny czy jedynie marginalny? Można się nad tym zastanawiać. Podpowiedź może stanowić statystyka: liczba alkoholików i bezdomnych Przemysław Rajchman Przemysław Robert Rajchman ur.1969-03-13 w Płocku Mieszkam i pracuję w Płocku. Jestem żonaty i dzieciaty. Ogólnie z życia zadowolony, co najważniejsze nie schorowany. Postanowiłem zająć się pisaniem, bo w końcu ileż lat można wymyślać historyjki i je zapominać.
Jarosław Wojciechowski
Myśl napisania poematu pod tytułem PIKTOGRAMY zrodziła się nagle. Niczym meteor przemknęła mi przez głowę ja tylko złapałem to co życiodajne, to co mnie samego zelektryzowało. A całe zdarzenie miało miejsce w Clubie Impresja we Włocławku. Myślę, iż właśnie dlatego warto bym tam dalej pił kawę. Mam nadzieję, że ewentualny czytelnik znajdzie to, czego szuka, może cząstkę siebie, która sprawi, że go poruszy, zatrzyma w szalonym pędzie życia. By spojrzał na siebie i za siebie, by zadał sobie pytanie kim jest i dokąd podąża. Życzę mu tego z całego serca.Autor Własny charakter pisania... Jakże długo nie zgadzałam się z tym pisaniem! Ale nie zgadzamy się często tylko z tym co tak bardzo JEST Co nas potrąca, dotyka, zaczepia... Poematy JAROSŁAWA WOJCIECHOWSKIEGO są i zaczepiają... Wydana właśnie triada: PIKTOGRAMY I II III, pozwalają prześledzić etapy kolejnych intelektualnych przesileń AUTORA: kontestatora myśliciela i tego który widzi...Więcej aniżeli krzykiem i buntem tylko. Może to głos dojrzewania? Jego słowa cichną, pokornieją stają się królewską sługą prawdy. Tej wyrastającej ponad niedostatki indywidualnej egzystencji i doświadczenia. Dane mi było być świadkiem tych przeistoczeń. Trzy PIKTOGRAMY trzy lustra w których AUTOR ogląda swoją twarz, a ja rozpoznaje ten sam (choć nie taki sam) charakter pisma... Bo ładunek emocji ten lont zapalonego ducha, trwa, ale nad paleniskiem czuwa AUTOR. Już świadomy. A świadomość rzuca nas w rozleglejsze krainy emocji i przestrzeni. Tam krzyk milknie i bywa zaledwie zbłąkanym, pełzającym ogniem... Piktogramy I Wyrastają jeszcze z nurtu młodzieńczej niezgody jakby plakatowe od krzyku. Autor dokonuje sądu nad nowy światem naszej rzeczywistości z jego fałszywymi apostołami z jego zatrutym smakiem wolności... ...już ćpuny sejmowe się zbierają gadają slangiem zaczarowanym o tym i owym w szczególności owym... (P I str. 17) a gniew niezgody czujemy czytając dalej ...wyścig już ruszył bieg szczurów rozpoczęty a ja i my nie z tej sztuki czy wyklęci... (P. I str. 24) I toczy nieustanną rozmowę ze złem...Może to tylko szept pokusa złego, kiedy słyszy: ...nie ma żadnej Góry Oliwnej nie ma żadnego Boga jestem tylko ja (zły dopisek mój) i nikt poza tym...
Mariusz Solecki
Piłka nożna i poezja to nie jest dobrana para. Poeci wolą kawiarnie od boisk, samotność w sieci od tłoku stadionów; ćwiczenia umysłu przedkładają nad wysilanie ciała i na ogół nie interesują się sportem. Bo cóż to jest za temat piłka nożna: gardłowy ryk łysoli, bezsensowna gonitwa za uwięzionym w powłoce powietrzem?! Nie ma o co pióra kruszyć. Na szczęście nie wszyscy z mistrzów słowa tak myślą. Są wśród nich i tacy, którzy nie oparli się liryzmowi futbolu; jego jasnej, ale też i ciemnej stronie: K. Wierzyński, J. Harasymowicz, A. Waligórski, D. Suska, J. Szymik, T. Różewicz, M. Czyż, B. Zadura, M. Grześczak, O. Rakeng, R. Kunze. Esej na czasie!
Maria Teresa Pietrzak
Wielokrotnie pragnęłam napisać wspaniałą powieść traktującą, bądź to o czasach w których aktualnie żyłam, bądź o czasach minionych. Jednak podejmowane przeze mnie próby zazwyczaj kończyły się niepowodzeniem. Ponieważ jestem niecierpliwa i wszystko co robię chcę skończyć jak najprędzej, by móc, od razu zacząć coś nowego wielkie plany zamieniały się w małe planiki, a z powieści najczęściej wychodziły opowiadania, które, niejednokrotnie mnie samą zaskakiwały swoim zakończeniem. A jeśli czegoś nie potrafiłam wyrazić prozą, wówczas sięgałam po rymy. I w ten sposób, na przestrzeni dwudziestu z górą lat zebrał się mały zbiorek nieco satyrycznych opowiadań i wierszy pod wspólnym tytułem „Piórem przez epoki”
Małgorzata Maj
Waldek jest rezolutnym i wrażliwym chłopcem. Jeździ na wózku, ale nie dlatego, że jest małym chłopcem, ma już dziesięć lat. Wózek też nie jest dla małych dzieci. Jest to specjalny wózek z dużymi kołami dla ludzi, którzy nie mogą samodzielnie się poruszać. Nie przeszkadza mu to w przeżywaniu przygód i spełnianiu marzeń. Jak skończy się jego piracka przygoda? Czy nauczy się pływać i wygra zawody? Książka jest przeznaczona dla dzieci w wieku powyżej 5 lat.