Verleger: E-bookowo
Janusz Brzozowski
"Sen" to kolejna kryminalna zagadka rozwiązana przez małżeństwo Piotra i Annę Balickich. Tym razem autor zabiera nas do australijskiego miasta Bunbury na południu stanu Zachodniej Australii. "Sen" to historia, która z realistycznego snu Anny przełożyła się na realny świat i zdarzyła się naprawdę. Ta wyśniona sprawa kryminalna ma wiele wątków i skomplikowanych zagadek, które - jak w każdej książce Janusza Brzozowskiego - na końcu pięknie się wyjaśniają, zaskakując czytelnika. Po huraganie, jaki nawiedził dom Anny i Piotra posesja ich zostaje całkowicie zrujnowana łącznie z garażem przygniecionym przez wyrwane z korzeniami drzewo. Grupa przyjaciół z odległego Brisbane postanawia przyjechać, by pomóc im w porządkowaniu ich rezydencji. Przy okazji zamierzają celebrować urodziny jednego z przyjaciół i omówic ostatnie szczegóły przygotowań do wydobycia z dna Pacyfiku tajemniczej dziewiętnastowiecznej, rosyjskiej fregaty pełnej złota. Jednak zdrada małżeńska doprowadza do wmieszania się niepożądanych osób w sprawę wyprawy wydobywczej. W wyniku ich działań giną ludzie. Pierwszą ofiarą jest kobieta, jedna z przyjaciółek Piotra z odległych czasów, zaangażowana w wydobycie fregaty. Morderstwo zostaje popełnione w garażu w czasie niszczycielskiego huraganu. Piotr nie widział ofiary, swojej przyjaciołki od wielu lat, ale policja twierdzi, że kobieta ta przyjechała do Balickich na wyraźne zaproszenie Piotra, mając na to dowody...
Swetlana Kouznetsova
Bajka opowiada o małej dziewczynce o imieniu Ana, która ucieka od rzeczywistości w krainę snów i wyobraźni. Przechodząc przez różne przeszkody Ana zrozumie, że rzeczywistość jest piękniejsza od snu i można codziennie doceniać życie i cieszyć się z każdej przeżytej chwili. Książka jest skierowana do dzieci w wieku 5-8 lat. Swetlana Kouznetsova Ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Sankt Petersburgu. Od 5 lat mieszka i pracuje, jako ilustrator- grafik w Warszawie. Z urodzenia Rosjanka. Pochodzi z Syberii. Postanowiła napisać bajkę oraz ją zilustrować, inspirując własnymi snami.
Sen bez barier. Praktyczne strategie na przełamanie bezsenności
Dorota Sawicka
"Sen bez barier: praktyczne strategie na przełamanie bezsenności" to książka dedykowana osobom zmagającym się z trudnościami w zasypianiu i utrzymaniu zdrowego snu. Przedstawiam szereg technik i wskazówek, które pomagają poprawić jakość snu. Książka porusza temat znaczenia higieny snu, wprowadza czytelnika w świat relaksacji i medytacji oraz uczy, jak budować wieczorne rytuały sprzyjające zasypianiu. Dodatkowo, autor omawia rolę diety, aktywności fizycznej i codziennych nawyków w kontekście zdrowego snu. To praktyczny przewodnik, który nie tylko identyfikuje źródła bezsenności, ale także oferuje kompleksowe sposoby na ich przezwyciężenie, prowadząc czytelnika ku spokojnym, regenerującym nocą.
Nina Bylicka-Karczewska
"Sen o królowej" wnikliwie analizuje relację córki z matką. Ile w niej miłości, a ile całkiem innych uczuć? Czego córka nie wie o matce, a czego matka o córce? Jakie tajemnice zostaną odkryte? Jakie decyzje podjęte? I czy po jej przeczytaniu spojrzymy inaczej na własne życie?
Mirek Konieczny
Książka ta to zapis historii postaci, które w szybkim tempie stają się mitologicznymi, i które niedługo staną się obiektem badań naukowych. W odróżnieniu od obecnego czasu inwazji wirtualnej, kiedy to emocje kupuje się na DVD, a po zakończeniu seansu wraca do swojego obliczalnego i nudnego życia, świat bohaterów powieści "Sen o Victorii" był światem mocnym i prawdziwym. Warto więc ubiec filmowców, którzy prędzej czy później przeniosą tę historię na ekrany i posłużyć się własną wyobraźnią, aby przywołać Romea, Bagsa i samego Mirka. To oni byli tymi prawdziwymi hippisami - nie post - ale prawdziwymi wytworami (w jej polskim wydaniu) najpiękniejszej subkultury jaka powstała w historii świata.PATRONAT MEDIALNY:TwojaKultura.plMirek KoniecznyUrodził się 23 VII 1964 a więc Lew i to urodzony pod Błękitnym olbrzymem Regulusem, a w chińskim zodiaku Drewniany Powietrzny Smok. Jest to mieszanka najlepszych możliwych okoliczności zodiakalnych, więc musi to być nietuzinkowa postać. Jego młodość po ukończeniu w 1983 roku liceum im. B. Nowodworskiego przypada na magiczne lat osiemdziesiąte lata wybuchu kultury dzieci kwiatów związane z polami makowymi rosnącymi na każdym zadupiu i wynalezienia metody otrzymywania kompotu na kationicie. Mirek jak dziesiątki tysięcy młodych ludzi wędrował ścieżką Freemanów, wolnych ludzi tej epoki, w których życiu jak śpiewał bard jego pokolenia Ryszard Riedel z Dżemu powiał boczny wiatr i wytrącił ich z prostej drogi kariery. Po ukończeniu biologii na UJ w roku 1989 podjął się zawodu nauczyciela j. angielskiego i biologii w szkołach podstawowych. Przepracował jedynie 5 lat. Jazda na trawie i kompocie nie pozostawała jednakowoż bez śladu. Był wielokrotnie hospitalizowany w szpitalach psychiatrycznych od Kobierzyna, gdzie jego pierwszy pobyt został udokumentowany w monodramie Mój dekalog, czyli dziesięć wariacji na temat wariacji, przez Jarosław, gdzie był poddany serii elektrowstrząsów, po Leżajsk. Najgorszym jednak nie był jego heroinizm, ale przerzucenie się na najtańszy rodzaj narkotyku metkatynon przy produkcji którego używa się nadmanganianu potasu, a mangan przyjmowany w dużych dawkach wywołuje locura manganica szaleństwo manganowe, jak i spalenie części ośrodkowego układu nerwowego, a dokładniej móżdżka. W końcu w 2000 roku odbył leczenie w gliwickiej Familii. Od 2002 roku przebywa w jednym z krakowskich DPS-ów. Mirek miał i tak wiele szczęścia PRZEŻYŁ, co udało się niewielu, a jego szlak znaczony jest śmiercią przyjaciół. Ale dzięki temu, że przeżył, my możemy dzięki jego tekstom zanurzyć się w ten wspaniały wolny czas, kiedy liczyły się tylko miłość, przyjaźń i odpał makowy.Autor książek: Ostatni hippis PRL-u, czyli metafizyka pól makowych (2006), Sen o Victorii (2009), Czarodziej z Łanowej (2011).
Agnieszka Białomazur
„Serce” – wielowątkowa opowieść, w której losy bohaterów przeplatają się. Sposób postępowania poszczególnych postaci nakreśla miłość albo jej niedosyt. W różnych okolicznościach spotykają się bohaterowie, których serca są pełne miłości, gotowe na miłość bądź też spragnione miłości.
Serce i rozum. Klucz do zrozumienia inteligencji emocjonalnej
Dorota Sawicka
"Serce i rozum: Klucz do zrozumienia inteligencji emocjonalnej" to książka, która zgłębia znaczenie inteligencji emocjonalnej w codziennym życiu, zarówno osobistym, jak i zawodowym. Wyjaśniam czym jest inteligencja emocjonalna oraz jak wpływa na nasze relacje, decyzje i ogólną jakość życia. Książka przedstawia praktyczne narzędzia i techniki rozwijania umiejętności emocjonalnych, takich jak samoświadomość, empatia, zarządzanie emocjami i nawiązywanie pozytywnych relacji. Poprzez liczne przykłady i ćwiczenia, czytelnik uczy się, jak harmonijnie łączyć racjonalne myślenie z odczuwaniem emocji, aby lepiej radzić sobie z wyzwaniami i osiągać swoje cele. "Serce i rozum" inspiruje do odkrywania wewnętrznej równowagi, pokazując, że zrozumienie i wykorzystanie inteligencji emocjonalnej jest kluczem do pełniejszego i bardziej satysfakcjonującego życia.
Artur Sobczak
Wojna Sprawiedliwości. Tak też pełni własnej pychy zwą zagładę mojego ludu. Mojej przeszłości. Mojej cywilizacji i wartości przez nią dzierżących. Arkony... Ostatnia Arkonka, przeklęta, by mimo końca trwać. Kroczyć, żyć mimo dawnego zakończenia historii naszej. Świadek zmian, świadek powstawania nowych krain, świadek nienawiści i pogardy wobec mnie i wszystkiego co w życiu kochałam, które tylko tak gorszący mnie strach może tłumić. Na zawsze wrota Nawi przede mną zamknięte i obcować mi na tak obcej mojej ziemi, zwanej inaczej kogo byś się nie zapytał. Gaja zwaną tak przez rasy nowodzierżce Elfy, Lupiny, Wodniki i Wąmpierze, Jothrostrad, przez komunalnych jelenioludzi kontynent Bradę zasiedlających. Może Drzewnia, nazwa stara od Kosmicznego Drzewa się wywodząca. Moja. Przez Arkończyków i dzisiejsze krainy tlące we mnie iskrę złudnej nadziei, Pyrię i Rusałcze Jezioroborze używana. Vedotea, nazwa pradawna. Do starych ludzi przynależna, gdy po świecie stąpała jeszcze nasza bogini kochana, chramowi, któremu pracę mego ciała oddałam. Święta buntowniczka, która stawiła się swym boskim władcom, by ludzkości dać nadzieję. Złamać cykl degradacji. Ciało świątynią człowieka, a każdy człowiek - bogiem... Cykl toczy się dalej. Zostałam tylko ja. Moje popadające w szaleństwo ciało i nieliczne demony, czy stwory mityczne, co to pamiętają starą naukę. Zasiądź zatem czytelniku, gdyż zabiorę Cię w początki sagi, epoki, którą przyszłe pokolenia "Końcem Jutra" będą zwać.