Wydawca: E-bookowo

Wydawnictwo e-bookowo rozpoczęło działalność w październiku 2008 roku. Jak dotąd ukazało się ponad dwieście publikacji elektronicznych, które obecnie dostępne są w niemal wszystkich księgarniach internetowych. E-bookowo stawia przede wszystkim na debiutantów, którym niezwykle trudno jest zaistnieć na rynku wydawnictw papierowych, pomimo mnogiej ilości wydawców. Przez cały czas kieruje się zasadą, że Autor jest najważniejszy. Wydaje prace naukowe, teksty publicystyczne, prozatorskie, a także poezję, poradniki i… utwory muzyczne. Dzięki portalowi literackiemu strefaautora.pl, drukowi na życzenie i organizowaniu spotkań autorskich - jest jednym z najbardziej obiecujących wydawnictw internetowych w kraju.
1401
Ładowanie...
EBOOK

Spotkanie po latach

Janusz Brzozowski

Po wydaniu ostatniej mojej książki Oranżeria rodziny Williamsów jestem winien Wam, Drodzy Czytelnicy, słowo wyjaśnienia. Chciałbym nową książką Spotkanie po latach wyjaśnić, jak doszło do stworzenia moich głównych bohaterów Anny i Piotra Balickich, którzy zapewnili Wam do tej pory przeżycie wielu zaskakujących wrażeń i sytuacji. Pomimo że książka Spotkanie po latach została napisana jako pierwsza wiele lat temu, dopiero teraz zdecydowałem, że powinna ona ujrzeć światło dzienne, by ukazać szerokiej rzeszy czytelników literackie narodziny Anny i Piotra. Niełatwo mi było podjąć tę decyzję. Książka w większości oparta jest na faktach dotyczących mnie samego i wydarzeń, które miały miejsce w Polsce, a także w Australii na przestrzeni kilku dziesięcioleci. Tu narodzili się i stawiali pierwsze kroki bohaterowie moich książek. W czasie kolejnych wspólnie przeżytych lat upodobnili się oni do słynnych detektywów, którymi zachwycają się do dzisiejszego dnia miliony fanów Agathy Christie i sir Artura Conan Doyle’a. Anna i Piotr nie zamierzają spoczywać na laurach. Mają wiele do zrobienia nie tylko w Polsce czy Australii, ale także na innych kontynentach, wybawiając z kłopotów liczne dystyngowane osobistości, łącznie z tajlandzkim dworem królewskim. Ich nieugaszony, gorący zapał do rozwiązywania kryminalnych łamigłówek ma początek w historii, którą widzicie Państwo przed sobą. Janusz Brzozowski

1402
Ładowanie...
EBOOK

Sprawiedliwi

Maryla Ścibor Marchocka

To książka podwójnie potrzebna: mówi słowami prostymi, czasem  nawet językiem dzieci - lecz czujemy, że te słowa nieporadne dotykają spraw najważniejszych, mówią o heroizmie jakiego wymaga bycie człowiekiem. Bohaterom książki wciąż grozi powrót do zwierzęcości, łatwiejszy niż się wydaje, aprobowany przez większość ludzkiego stada. Ich rozterki i późniejsze decyzje dorzucają  ważne argumenty do dyskusji o ludzkiej wolności, o wartościach ludzkiego życia ważniejszych niż samo życie. Opowieści Ścibor Marchockiej są porażające a jednocześnie optymistyczne,  pokazują, że dobro było możliwe, choć cena była czasem straszna. Presja pchających w stronę zbrodni i zła osób najbliższych - sąsiadów, członków rodziny - nie była łatwa do przezwyciężenia. Pokazuje to przejmująco opowieść zatytułowana prosto: Rozalka  - Kolonia Szeroka  1943) - a po niej prawie wszystkie następne. (…) Jedno z najbardziej przejmujących opowiadań chwilami razi dosłownością, chwilami wywołuje podziw dla, już nie talentu, dla odwagi autorki, która bez półtonów maluje ociekający krwią portret zła ( Antoni - Ostrówki 1943). (…) Znaczenia symbolu nabiera scena kończąca opowieść Staszek - Kupowalce 1943. Do rangi tragicznego bohatera wyrasta wiejski Iwan, któremu nie udało się ocalić człowieka, nie mógł też, rzecz jasna znaleźć księdza - chowa zmarłego pod sosną i na korze wycina krzyż. Ścibor Marchocka wciąż szuka 10 sprawiedliwych; mimowolnie odtwarza biblijny dramat o Sodomie, w której aniołowie szukają najpierw pięćdziesięciu a potem chociaż dziesięciu - by ocalić miasto. (Ks. Rodz. r.18). Ostatecznie ratują tylko Lota z rodziną, jego żona zostaje ukarana, za grzech niewielki jakim jest kobieca ciekawość. Autorka znajduje swoich i naszych Dziesięciu, pamiętając o wołyńskim ludobójstwie - warto by ocalić ich w naszej pamięci. Odautorska część zatytułowana „Droga do prawdy”. jest ważnym dopełnieniem opowieści. Opowiada o trudnościach w zbieraniu materiałów do książki, o niechęci historyków, do których się autorka zwracała i o pomocy duchownych, także ukraińskich. Większość oficjalnych historyków III RP (bądźmy dokładni: odziedziczonych po PRL, uczelnie nie przeprowadziły lustracji) unika tematu nie wiedząc, czy jest politycznie poprawny. Tym bardziej należą się słowa podziękowania takim ludziom jak  Krzysztof Szwagrzyk, Leon Popek czy Krzysztof Gilewicz. (…) Bohdan Urbankowski

1403
Ładowanie...
EBOOK

Sprzedać duszę diabłu

Dawid Brykalski

„Sprzedać duszę diabłu” to książka, dzięki której można przekonać się o sile ludzkiej pasji i charakteru. Autor zamieścił w niej wywiady przeprowadzone w latach 2004-2010 z indywidualnościami sceny muzycznej – m.in.: Steve Lukatherem, Garym Moorem, Danielem Lanois, Ianem Gillanem, Jamesem LaBrie czy Stevem Vai’em. Choć różnią ich style i gatunki, wszystkich łączy niezaprzeczalne oddanie muzyce. Również konsekwencja artystycznych działań oraz wewnętrzne przekonanie o konieczności bycia sobą, na przekór zakłamanemu światu show-biznesu. Zawarte w książce wypowiedzi są szczere i prawdziwe, czasami dowcipne i rubaszne, a często wręcz intymne. Padają więc w książce słowa o trudnych wyborach i popełnionych błędach, o radości, ale i o bólu tworzenia, o artystycznych poszukiwaniach i „wyzwalaniu” się przy pomocy muzyki. Muzyki, która pozostaje dla tych niezwykłych ludzi sposobem na życie, na ciągłe określanie samego siebie i swych emocji. A nie wypadkową chłodnej kalkulacji pod dyktando aktualnie panujących mód i trendów, przynoszącej łatwy zysk. Z takim podejściem łączy się nierozerwalnie uczciwość wobec siebie i fanów, która każe tworzyć zawsze coś własnego, poszukiwać, ale pozostawać przy tym wiernym samemu sobie, a czasami nawet zagrać… koncert, który trwa ponad 5 godzin! Tytuł książki przywołuje – nie bez powodu – postać Roberta Leroy’a Johnsona, do dziś określanego mianem króla gitary bluesowej. Według legendy zawdzięczał on swój wielki talent paktowi z diabłem, którego spotkał o północy na rozstaju dróg. I choć wszystkich artystów, których wypowiedzi znalazły się w książce, można o taki pakt podejrzewać, to jedno jest pewne: na rozstajach dróg, jakie napotkali w swym życiu, zawsze starali się wybierać i podążać tylko jedną – własną.

1404
Ładowanie...
EBOOK

Sprzedani Reportaże z peryferii

Wojciech Ganczarek

Nagroda Magellana 2022 w kategorii "książka reportażowa". Mogłoby się wydawać, że nie ma kraju mniej związanego z dynamicznymi zmianami we współczesnym świecie, niż anonimowy Paragwaj. Tymczasem za każdym razem, gdy kupujemy przecenione mięso w supermarkecie, nasz obiad współfinansują Paragwajczycy i środowisko naturalne, które ich otacza. Książka "Sprzedani. Reportaże z peryferii" to podróż tematyczna po skutkach globalizacji. Odwiedzając wioski i prowincjonalne miasteczka, Wojciech Ganczarek portretuje kraj tyleż nieznany, co wyjątkowy. Lider ruchów niepodległościowych i rozwoju przemysłu w regionie, Paragwaj to jedyne miejsce w Ameryce Południowej, gdzie język nieeuropejski zachował się w powszechnym użyciu. W pamięci bohaterów książki powracają wspomnienia dawnej świetności, zniszczonej wraz z wojną z 1864 roku. Znów: jedyną wielką wojną na kontynencie. Ale dzisiejszy Paragwaj to dokładne zaprzeczenie tamtego Paragwaju sprzed lat. Niezależność gospodarczą zamieniono na ścisłe podporządkowanie cenom z giełdy towarowej w Chicago, populację miejscową - na zagranicznych plantatorów soi. Dawna kolonia hiszpańska stała się kolonią świata, rajem dla land grabberów, rekordzistą w globalnych rankingach nierówności i deforestacji. I chociaż nazwa "Paragwaj" wciąż nie kojarzy się z niczym szczególnym, ta niewielka republika południowoamerykańska znajduje się w samym oku cyklonu monopolizacji handlu żywnością, na celowniku międzynarodowych instytucji finansowych i w awangardzie globalnych zmian, które trudno określić jako pozytywne. Wydanie II. Projekt zrealizowany przy wsparciu Funduszu Wyszehradzkiego. Książka powstała równolegle z filmem dokumentalnym "Jestem Paragwajczykiem"(hiszp. Soy paraguayo, 92', 2019). Gdyby zrobić w Polsce sondę uliczną dotyczącą Paragwaju, to większość ankietowanych pewnie nie miałaby żadnych skojarzeń z tym krajem, lub pomyliłaby go z (wcale nie sąsiadującym) Urugwajem. To dlatego, że w naszym języku brakowało do tej pory solidnej publikacji na jego temat, co na szczęście zmienia właśnie Wojciech Ganczarek. Książka "Sprzedani" oddaje głos samym Paragwajczykom, którzy dzięki czułemu uchu autora mogą pokazać Polakom, że chociaż dzieli nas jedenaście tysięcy kilometrów, to emocje i marzenia mamy już takie same. Maciej Okraszewski, Dział Zagraniczny Dajmy się ponieść opisom Ganczarka nie tylko po to, aby przyswoić ogrom wiedzy o mało znanej republice, ale również po to, aby lepiej zrozumieć samych siebie. Piotr Strzeżysz, pisarz i podróżnik Czułość narracji i głębia interpretacji historycznej to cechy, które wyróżniają tę książkę. Autor buduje obszerny zbiór wiedzy, nie nakładając na siebie rozmaitych stylów narracyjnych, ale przeplatając je w sposób przemyślany, oferując czytelnikowi przykład pomysłowej i atrakcyjnej literatury. Maria Fernanda Andrade, pisarka ekwadorska [Wojciech Ganczarek] używa zawrotnej, dynamicznej narracji, podobnej sekwencjom filmowych scen lub onirycznej podróży, gdzie następujące po sobie głosy zdradzają nam stopniowo przerażające informacje o bezkarności z jaką kompletnie skorumpowana klasa polityczna rozmontowuje kraj na kawałki, i o sprawiedliwej walce chłopów o dostęp do ziemi. Inną zaletą jest fakt, że mamy do czynienia z tekstem żywym, który wchodzi w dyskusję z czytelnikiem na każdej stronie. W moim osobistym przypadku, ta lektura przeniosła mnie z powrotem na piękną Ziemię Guarani, na której przyszło mi przeżyć siedem lat dzieciństwa. Marcelo Valko, argentyński psycholog i badacz ludobójstwa ludności rdzennej

1405
Ładowanie...
EBOOK

Stabat Mater Dolorosa - smoleńska

Paweł Zapendowski

Stabat Mater Dolorosa - smoleńska pieśń na głos i fortepian (mezzosopran) muzyka: Paweł Bitka Zapendowski słowa: pol. tłumaczenie sekwencji łac. nuty - 7 str., tekst Pieśń dedykowana jest Ofiarom 10 kwietnia 2010. Stała Matka Boleściwa U stóp krzyża, we łzach cała.... Pieśń "Stabat Mater Dolorosa - smoleńska" na mezzosopran i fortepian powstała w Paryżu i po raz pierwszy była wykonana przez Annę Bober, z akompaniamentem Małgorzaty Westrych, w Galerii Austriackiego Konsulatu Generalnego w Krakowie, podczas prawykonania opery o Georgu Traklu "Kokaina (dzień 1 i 2)", w kwietniu 2010. Tak pisze o "Stabat Mater Dolorosa" dr Jacek Ozimkowski, wokalista, wykładowca krakowskiej Akademii Muzycznej: "Piękna melodyka i wokalne prowadzenie frazy rzadko zdarzają się w muzyce współczesnej. Jednocześnie brak przerysowań i użycie wyjątkowo proporcjonalnie dobranych środków kompozytorskich powoduje żywo odczuwany ból, a przecież o to chodziło w dawnej sekwencji "Stabat Mater". Partia fortepianu bardzo ekspresyjna, a jednocześnie oszczędna, szczególnie podkreśla linię wokalną i zawartą w niej treść. Rzadko się zdarza, by tak wiele emocji wyrazić za pomocą harmonii podkreślającej linię melodyczną, która nie jest przerysowana i egzaltowana, jak często obecnie bywa."

1406
Ładowanie...
EBOOK

Stada nie lada

Izabela Mikrut, Justyna Stankowska

W stadzie jest zawsze weselej. Stado ma zawsze dużo pomysłów(nie zawsze mądrych) i całkiem sporo przygód.Ze stadem nie można się nudzić.A kiedy stada przychodzą stadami, zabawy jest co niemiara. I do tego tomiku zawitały bajkowe stada. Sprawdź, co razem zmalowały, a potem pokoloruj zwierzęta.Czy pomalować je dasz radę,kiedy się zjawią całym stadem?

1407
Ładowanie...
EBOOK

Stalin! Wszechpotężny twórca?

Jan Kochańczyk

Uroda. Niski wzrost, twarz pokryta dziobami (ślady po ospie, na którą zachorował w wieku 6 lat), górna warga wpadnięta, a dolna wysunięta do przodu. Defekt nogi, którego się wstydził: zrośnięte palce lewej stopy. Okaleczona lewa ręka po wypadku... W dzieciństwie małego Soso potrąciła bryczka, a ponieważ nie było pieniędzy na lekarza, ręka źle się zrosła. Józef Wissarionowicz zdawał sobie sprawę z wad swej urody. Potomek jednego ze znajomych Soso z lat dzieciństwa, Dziwilegow z Rostowa, pisał o Józefie:   „Świetnie pływał, ale wstydził się pływać w rzece. Miał jakiś defekt nogi i mój pradziadek, który uczył się razem z nim w starszych klasach, kiedyś zażartował, że Soso ukrywa w bucie diable kopyto. Soso nic nie odpowiedział. Minął ponad rok. W tym czasie za Soso jak wierny pies chodził najsilniejszy w szkole Misza Ceradze. Pradziadek już o wszystkim zapomniał, kiedy Ceradze ciężko go pobił”.   Już wtedy Józef Wissarionowicz był mściwy i pamiętliwy! Młody Dżugaszwili nie wyglądał na amanta. Koleżanka jego pierwszej żony tak go opisała: „Niski, wątły, jakby kaleki, w koszuli jakby ze starszego brata, na głowie idiotyczny turecki fez”. Już wtedy wiele kobiet widziało w nim fascynującego bojownika-rozbójnika w rodzaju Robin Hooda. To dodawało mu męskiego uroku.

1408
Ładowanie...
EBOOK

Stan wyzwolenia

Jarosław Matusiak

Stan wyzwolenia  to historia byłej opozycjonistki, która już dawno zrezygnowała z działalności politycznej, i chce tylko spokojnego życia "za zasługi". Niestety, przez przypadek wchodzi KOMUŚ w drogę, i zaczynają się kłopoty, które niszczą powoli całe jej życie. Mimo ogromnego doświadczenia, pieniędzy, znajomości nie może się obronić przed nieznanymi sprawcami... Uratuje się, ale nie wygra, bo trudno jest  walczyć z "ns".Warto poświęcić trochę czasu na opowiadanie dotyczące trzydziestu lat naszej historii, chociaż duża część Stanu wyzwolenia, zwłaszcza ostatni rozdział "Siwi, trzydziestoletni..." to już nie historia, ale podsumowanie dzisiejszych problemów młodych ludzi; problemów, które najłatwiej jest wysłać za granicę. I krzywa rośnie. Fragment: "Niebezpiecznie czuć było inne czasy (...) Pamiętała, jak wielu znajomym wystarczyło pół godziny "ścieżki zdrowia", żeby ze wszystkiego rezygnowali. Raz, a dobrze! Te dzieciaki miały kilka lat podobnej w skutkach zabawy. Bezrobocie okazało się równie skuteczne jak esbecja. Nowa demokratyczna władza też im nie odpuściła odpowiedniego przeczołgania, wąchania samego dna. Poczuła do młodych trochę szacunku, szczerze współczuła i nie komentowała. Widocznie w tym kraju nie może być pokolenia, które ominęłaby jakaś tragedia. Trzeba się przyzwyczaić. W jej czasach władza wypieprzyła z Polski jakieś sześćset  tysięcy ludzi, teraz wyjechało podobno dwa - trzy miliony (...) Z zewnątrz Europa, a z bliska, po przejrzeniu danych wyjrzało państewko z trzeciego świata. Współczuła im, nic więcej nie mogła zrobić." W czasach totalnej, politycznej wścieklizny i potopu informacji trudno znależć chwilę na podsumowanie poprzednich lat; choćby na krótką refleksję o wydarzeniach starszych niż te, sprzed kilku dni. A to, że dzisiejsze problemy wiążą się z pewnymi, niedokończonymi zmianami... kto by się nad tym zastanawiał. Muszę już kończyć. Zaraz będą "Wiadomości".Autor