Видавець: E-bookowo
Ewa Anna Sosnowska
To zbiór wierszy z lekkim podtekstem erotycznym. Dlatego nie jest to tomik dla młodszych Czytelników. Sporo z nich powstało w ciągu szalonych dwóch miesięcy, ale są też takie z lat dziewięćdziesiątych i… z tego roku. Ba… kilka z nich napisałam już podczas przygotowań pliku do wypuszczenia go z rąk. Niektóre z nich znajdziecie w moich książkach.
Wierszowany pamiętnik, czyli zapiski z życia wzięte
Michał Murawski
Przedstawiam Państwu moje wybrane wierszowane teksty, które pisałem na przełomie ostatnich pięciu lat. Są to twory, które powstawały w różnych okolicznościach mojego życia i jak to w życiu bywa przemawia przez nie radość, ale czasami także smutek i refleksja. Wspomnę, że niektóre rymowanki to teksty piosenek, które pisałem dla siebie oraz innych osób. Życzę miłego odbioru
Wierszyki ćwiczące głoski sz, cz z zadaniami
Katarzyna Michalec
Książka zawiera zbiór zabawnych wierszyków służących do utrwalania poprawnej wymowy głosek sz oraz cz. Dodatkowo do każdego wierszyka dołączona jest krzyżówka i wykreślanka, a rozwiązania do nich każde dziecko z powodzeniem odszuka w tekście.
Marek Warchoł
Powieść dla dzieci i nie tylko.Znajdziecie w niej mrożące krew w żyłach przygody, tajemnicze przepowiednie, podziemne labirynty i buzujące jeziora lawy.Czyhają tam na was niebezpieczne zwierzęta, groźne wiedźmy i zrzędliwe karaluchy.Waszymi przewodnikami będą: żarłoczny futrzak, gniewny smok i chochlik-wierszokleta.Gdzie się znajduje Wietrzna Kotlina? W odległej krainie fantazji czy w umyśle dziecka?Jest to książka o przyjaźni, przezwyciężaniu smutków i lęków, potrzebie zrozumienia tego drugiego, obcego.A także o skarbach, które można odnaleźć w zakamarkach własnego umysłu.Spis treści: ROZDZIAŁ I 6O karygodnym postępku żarłocznego Futrzaka i jego odkryciu w leśnej gęstwinie O krótkiej wymianie zdań między pewnym Karaluchem a pewnym SmokiemO tym, jaki jest najlepszy sposób na wiedźmyROZDZIAŁ II 16O walecznej szarży Babci PatagoniiO tym, do czego może służyć pudełko po zapałkachO Labiryncie, Królu Smucie i kilku innych starych legendachROZDZIAŁ III 25O prastarych smoczych zwyczajach i o tym, czy mogą mieć zastosowanie współcześnieO pewnym Chochliku wierszoklecieO tajemniczej czerwonej łunie i o tym, co wzrusza Łaskotkę do łezROZDZIAŁ IV 35O chrząkaniu i spleśniałym serzeO tym, jak piękne jest to, czego nie dane jest nam zobaczyćO amatorach roladek z muszym nadzieniemROZDZIAŁ V 49O niezwykle smutnej historii pechowego wędkarza, sprytnego szczupaka i zaginionego pierścieniaO samotnym rejsie i pożartej jagodzianceO tym, jak łatwo jest zapomnieć, a jak trudno pamiętaćROZDZIAŁ VI 64O ciężarze historii i o Pępku ŚwiataO wyprawie na Błotne Pustkowia, o tajemniczych widmach i o syropie na dolegliwości żołądkoweO korzyściach płynących z rozmów ze starymi drzewamiROZDZIAŁ VII 79O Pylistej Pustyni, Psiej Gardzieli i Mrocznych KraterachO zwyczajach ptaków?głuptaków i o czerwonookich krwiożerczych brytanachO tajemnicach, jakie kryje kamienna wieża i o gorzkim śmiechu samotnej wiedźmyROZDZIAŁ VIII 99O przygotowaniach do wielkiej uczty i poglądach na życie pewnego smoczego mędrcaO rozkoszach podniebienia i futrzackich pieśniach biesiadnychO dwóch siostrach i rycerzu zakochanym w przeszłości swego roduROZDZIAŁ IX 113O uroczym zakątku, w którym ożywają wspomnieniaO parze doświadczanych przez los Futrzaków i ich niezwykłej, pełnej niebezpieczeństw podróży przez światO tym, czy opowieść musi być prawdziwa, by zawierać w sobie prawdęROZDZIAŁ X 125O tym, jak mały owad wszczął wielki zamętO odpowiedzialności, trzeźwości umysłu i ostatecznym przebłaganiuO tym, czego nie należy jeść na kolacjęROZDZIAŁ XI 133O urokach piwnic i o tym, co można znaleźć na dnie dawno nie otwieranej szufladyO bólu brzucha i innych przykrościachO jeszcze innych przykrościach i jeszcze, jeszcze innych przykrościachROZDZIAŁ XII 144O słowach, które nie zostały wypowiedzianeO rozmowie, która się nie odbyłaO wspomnieniu, którego nie sposób wymazać z pamięciROZDZIAŁ XIII 155O magii, demonach i niedojedzonym ciasteczkuO przedziwnym śnie, który okazał się jawą i o jawie, która może była snemO długiej debacie, zakończonej powołaniem do życia klubu wariatówROZDZIAŁ XIV 171O tym, jak zwołano pospolite ruszenie przeciwko groźnemu najeźdźcy i co z tego wynikłoO nieszczęśliwym borsuku, żarłoku, który stracił apetyt i o żelazie rozsypanym w prochO tym, do czego może się przydać zardzewiały barometrROZDZIAŁ XV 188O tym, jak przebiegała mozolna wędrówka pośród pajęczyn i nietoperzyO żołądkowych ekscesach, dzwoniących zębach i innych objawach panicznego strachuO tajemniczym głosie rozbrzmiewającym w ciemności i o przedziwnym spotkaniuROZDZIAŁ XVI 200O niewyobrażalnej potędze smutku i jeszcze większej potędze radościO tym, jak pióro okazało się silniejsze od mieczaO tym, skąd się biorą przepowiednieROZDZIAŁ XVII 214O kształtach powoli wyłaniających się z ciemnościO porannej różowości i czerwonej smudze słońcaO pierwszym promieniu zwiastującym powódź płynnego złota
Monika Knapczyk
„Wieża Zapomnienia” to zbiór krótkich form, które powstały w zbliżonym czasie. Tylko opowiadanie tytułowe można zaliczyć do szerokiego nurtu fantastyki, pozostałe to proza obyczajowa, doprawiona niekiedy szczyptą niesamowitości. Książka stanowi rozrachunek z dotychczasowym życiem autorki, dlatego zostały w niej sprytnie poukrywane wątki autobiograficzne. Poruszane tematy to przede wszystkim relacje rodzinne i związki miłosne, ale także poszukiwanie swojego miejsca na rynku pracy i w zawodzie pisarki, a wiodącym motywem jest za każdym razem los młodej kobiety. Autorka skupiła się w dużym stopniu na toksycznych więziach, zarówno z innymi, jak i własnym wnętrzem, oraz na próbach wyzwalania się z nich. Wprawdzie każdy z tekstów jest inny, lecz dopiero wszystkie razem składają się na barwną mozaikę radości i smutków. Bez retuszu. Mocno. Prawdziwie.
Tomasz Bodziony
Chłopak umawia się z dziewczyną na randkę. Historia banalna, jak wiele innych. Ale tym razem nie będzie to zwykła randka Spotkanie to na zawsze zmieni życie jego, jej życie i życie wielu innych osób. Przeszłość, przyszłość i teraźniejszość skupią się w jednej chwili, jak w oku cyklonu, a ci, co z tego wyjdą będą już zupełnie innymi ludźmi: poranionymi, ułomnymi, okaleczonymi. Jest to opowieść o podróży, jaką bohater o nieznanym imieniu odbywa nie ruszając się ze swojego pokoju, mieszkania, ze swojej tak dobrze znanej ulicy, czy dzielnicy miasta. Podróży do najdalszych granic zatracenia. Po tej podróży nic już nie będzie takie, jak przed nią. Opinie pierwszych czytelników: Pełna wstrząsających, na długo zapadających w pamięć scen, powieść nikomu nieznanego pisarza. Dziwne... Nieco psychodeliczna powieść. Miałam przez nią koszmary. Jest tu coś, co przyciąga, nie pozwala przejść obojętnie. Nie mogłem przestać czytać.
Rafał Wałęka
O czym ta opowieść? Rok 1984, komunistyczna Polska. Władze przygotowują się do usunięcia kolejnej niewygodnej przeszkody. Celem jest ksiądz, który dla wielu ludzi jest symbolem wolności słowa i wiary w Polskę niepodległą. Jednak prawo w ustala grupa pseudopatriotów, którzy wolą Polskę silną w kajdanach, niż słabą na wolności. Głównym, choć nie jedynym bohaterem książki jest Marek Morwin. Były agent Służb Bezpieczeństwa. Niegdyś mordował ze skrzywionym pojęciem walki dla dobra ojczyzny. Po upadku komunizmu trafił do więzienia i choć próbował odsiedzieć swoje w spokoju, odzywa się do niego przeszłość. Pewne czyny nie mogą zostać wymazane od tak, jednym należy się kara, prawo do jej wykonania. W powieści sensacyjno-kryminalnej „Więzień zemsty” obserwujemy jak pęd do władzy czy pogoń za zemstą właśnie, sprawia, że ludzie stają się źli. Polska – lata 1979 – 2006. Zmieniał się ustrój, ale nie zawsze zmieniali się ludzie trzymający władzę. Na łamach tej pomieszanej chronologicznie opowieści otrzymujemy puzzle, z których sami musimy ułożyć odpowiedzi. Kto chce bogactwa, kto sprawiedliwości, kto władzy, a kto zemsty? Nie istnieją tu bezinteresowne postacie, nic nie jest czarne czy białe. Komu śmierć, komu życie? Jedną z kości niezgody będzie przedmiot zwany „Pandora”. Co spowoduje jej otwarcie?
Nikołaj Gogol
Na początku wypada ostrzec, by osoby o słabych nerwach nie czytały książki przed snem. Kim jest tytułowy Wij, autor informuje już w słowie wstępnym, z pierwszych stron powieści dowiadujemy się też o dziwnych zwyczajach ukraińskich seminarzystów. Następnie obserwujemy niezwykłą wędrówkę trzyosobowej grupki tych młodych mężczyzn przez ukraińskie stepy. Teolog, filozof i krasomówca w warunkach nocnych, kiedy rzekomo nie dało się widzieć nawet własnej pięści, kiedy głos ich ginął, ale słyszeli jęki podobne do wilczego wycia, zgubili namiastkę drogi i trafili do samotnego chutoru. W chutorze, biednemu filozofowi słowa zamarły na ustach, kiedy w nocy do niego zaczęła zbliżać się starucha, której oczy błyszczały jakimś dziwnym blaskiem. Dopiero, gdy wskoczyła mu na plecy i jak rumaka zmusiła do galopowania po stepie, zrozumiał, że ma do czynienie z wiedźmą. Po ciężkich zmaganiach, zdołał ją zrzucić, ale najgorsze miało dopiero nastąpić. Nie zdołał umknąć kozakom, mimo swych dobrych nóg, chociaż ich powóz zatrzymywał się przed każdą karczmą. Na koniec, trzy kolejne noce miał spędzić w zamkniętej cerkwi, ale razem z trupem… Po pierwszej nocy serce filozofa drżało i pot spływał strumieniami... Po drugiej nocy posiwiał… Gogol Nikołaj Wasiliewicz (1809 – 1852) urodził się w Połtawskiej guberni – obecnie w granicach Ukrainy. Jest wielkim rosyjskim pisarzem, ale w wielu utworach wraca do stepów Ukrainy, chutorów, kozaków. Przedstawia nam atmosferę kraju i narodu, ale często ubarwia całość urokiem dziwnej atmosfery pełnej różnych duchów, wiedźm i zjawisk o nadprzyrodzonej mocy. Pomysły czerpie z ludowych opowieści.