Publisher: E-bookowo
Helena Pasławska
Marta, młoda i atrakcyjna florystka z Krakowa traci nagle sens życia, cały świat wali się w gruzy. W wypadku ginie jej matka a ojciec ciągle tkwi w żałobie nie mogąc poradzić sobie z stratą żony.W dodatku została porzucona przez narzeczonego. Z tymi wszystkimi problemami stara się sama zmierzyć, czasem tylko pozwalając na pomoc jedynej przyjaciółce, Natalii.Jednakże dopiero spotkanie i rozmowa z niesamowitym mężczyzną zmienia całkowicie jej życie.Teraz dopiero każdy jej dzień był pełen treści i wartości.Kogo spotkała Marta i jak to wpłynęło na jej życie- to wszystko w tym uroczym pamiętniku.
Laura Koch
On – zabójczo przystojny miliarder, szef mafii, który nieraz staczał pojedynek, by sięgnąć po swoje. Ona – piękna, młoda kobieta sukcesu… Tego nie znajdziecie w tej książce. Miłość nie jest przecież uczuciem zarezerwowanym tylko dla pięknych i młodych. Natalia ma trzydzieści siedem lat, a młodzieńcze zauroczenie jest już dawno za nią. Jest żoną, matką, kobietą pracującą. Wydaje się, że niczego jej w życiu nie brakuje. Jednak wrzucona w rzeczywistość innego kraju, czuje się wyobcowana i samotna. Gdy po urlopie macierzyńskim wraca w znajome progi korporacji, jej uporządkowany świat staje na głowie. Błyskotliwy Daniel, który dotychczas pędził beztroski żywot samotnika, porusza w jej sercu dawno zapomnianą strunę namiętności. Zapach malin to erotyczna opowieść na pograniczu jawy i snu. Zwyczajna codzienność przeplata się w niej z nierzeczywistymi, choć niemal namacalnymi fantazjami. Autorka na stronach powieści plącze losy bohaterów, poddając ich próbom odległości, czasu, nieporozumień i niedopowiedzeń. Tworzy rozbudzającą zmysły historię, idealną na długie, jesienne wieczory.
Zapiski człowieka, który nie włączył myślenia
Jacek Sierpiński
Pod koniec 2018 roku ukazał się mój pierwszy ebook, "Sto razy Sierpem", zawierający sto moich wybranych tekstów z lat 1996-2018. Po niecałych pięciu latach ukazuje się następny, zawierający tym razem pięćdziesiąt pięć tekstów głównie z lat 2018-2023 - poza jednym pochodzącym z 2007 roku. Teksty te pogrupowałem w trzy rozdziały. Pierwszy to analizy dotyczące rozmaitych faktów, takich jak np. szczepienia przeciwko COVID-19 czy inwestycje zagraniczne w Polsce, a także rozważania "filozoficzne" - na takie tematy, jak np. prawa zwierząt czy robotyzacja gospodarki. Drugi to różne ciekawostki historyczne oraz komentarze nawiązujące do wydarzeń z historii. Trzeci zawiera polemiki i komentarze odnoszące się do poglądów oraz wypowiedzi przedstawicieli lewicy i prawicy. Jeśli ktoś jest ciekawy, jaka w przyszłości może być alternatywa dla "uniwersalnego dochodu podstawowego", kto w Polsce ma kilkanaście razy więcej gruntów rolnych niż Bill Gates w USA, czy w starożytności mogły istnieć zaawansowane cywilizacje bezpaństwowe, jakie wydarzenie militarne oprócz bitwy warszawskiej upamiętnia data 15 sierpnia, kiedy nastąpiła pierwsza po zakończeniu pierwszej wojny światowej niemiecka agresja na Czeladź, dlaczego uważam lewicę za siłę historycznie reakcyjną, czy posłanka Żukowska myliła się twierdząc, że biologiczny mężczyzna może urodzić dziecko i co wg mnie popycha większość ideowych lewicowców do popierania dużych podatków dla państwa, ale już nie dla Kościoła - ten ebook jest dla niego :)
Katarzyna Krzan
Zbiór opowiadań powstających w ciągu kilku lat. Inspiracją dla tekstów stały się doświadczenia mistyczne, obserwacje kultury popularnej, sny, marzenia, fascynacje literaturą iberoamerykańską.Opowiadania te ukazywały się w różnych pismach, między innymi Kurierze Literackim, SosnArcie, ArtAnonsie, a także w kilku magazynach i stronach internetowych.Zapiski na chusteczkach są zbiorem najciekawszych opowiadań autorki, wśród których między innymi: Anioły, Zapiski na chusteczkach higienicznych, Mariposa, Święty spokój, Taniec u wód, Spacer po lodzie, Pokarm biogeniczny, Pociąg pociągiem i wiele innych. Fragment: Królewna Śnieżka obudziła się dziś bardzo późno. Wszystko przez to, że krasnoludki strasznie chrapały i królewna zasnęła dopiero o świcie, gdy małe ludziki w czerwonych ubrankach udały się już do pracy. Od kilkudziesięciu lat krasnoludki pracowały dla skrzatów świętego Mikołaja, które nie radziły sobie z robieniem zabawek. Skrzaty poprosiły o pomoc bezrobotne krasnoludki, które zgodziły się na współpracę po dość długich pertraktacjach i zredagowaniu szczegółowego kontraktu. Krasnoludki szukały na śmietnikach starych zabawek, które potem skrzaty przerabiały na nowe. Taki bożonarodzeniowy recycling...- A ja? - upomniała się zniecierpliwiona długim wstępem królewna. - Przecież miało być o mnie!To prawda. Bajka o Śnieżce...- Jaka bajka? Jaka bajka?! Codziennie to samo: rano spacer, sprzą-tanie, gotowanie dla siedmiu głodomorów, po obiedzie śpiączka, leżenie w szklanej trumnie i całowanie ze znużonym, przypadkowym przechod-niem. To ma być bajka?! Rutyna! Ale koniec z tym. Uciekam. Mam dosyć tych durnych krasnali.- Ale... - odezwał się nieśmiało narrator, choć nie wolno mu roz-mawiać z postaciami.- Nie ma żadnego ?ale". Idę. A ty siedź cicho i opowiadaj!Królewna pozbierała swoje rzeczy, zrobiła sobie makijaż, potłukła z wściekłością wszystkie talerze w kuchni i wybiegła z domku.- Będzie wyglądało na porwanie. Hi, hi, hi. Krasnalom czapy opadną. Pewnie będą podejrzewać wilka. Śledztwo potrwa jakiś czas, bo nie są najbystrzejsi, a tymczasem ja będę już w Hollywood - mówiła Śnieżka w kierunku biegnącego za nią z notatnikiem narratora.Po latach nudnego życia Śnieżka stała się wredną, zgorzkniałą ak-torką, która co wieczór musi odgrywać taką samą rolę, mając jednocześnie przekonanie, że jej niewątpliwy talent więdnie w starych dekoracjach. Śnieżka chciała zostać piosenkarką.- Jak spotkam Czerwonego Kapturka to powiem jej, żeby nie szła dalej, bo jej wędrówka kojarzy się zboczonym psychiatrom z dojrzewa-niem seksualnym. Zresztą, ciekawe, jak ona ma naprawdę na imię, bo czerwony kapturem to tylko ksywa. Zresztą, to czerwone, co nosi na głowie już dawno stało się szare.- La, la, la, la! Śnieżka usłyszała nagle na poziomie swoich stóp cienki zaśpiew. Spojrzała w dół, by potwierdzić swoje najgorsze przeczucia. Rzeczywiście: w trawie migało coś niebieskiego.- Smurfy! - wykrzyknęła przerażona i zaczęła uciekać. Krasnoludki opowiadały, że Smurfy roznoszą jakiegoś wirusa, od którego są niebieskie. Same się uodporniły, choć zatraciły cechy płciowe, ale wirus może być bardzo niebezpieczny dla innych.
Tomasz Zając
Na pytanie ,,jak napisać książkę'' odpowiadam zawsze tak samo: wziąć ołówek, paczkę papieru, siąść na tyłku i pisać... Nie znam innej recepty.
Jarosław Prusiński
W pobliżu nadnarwiańskiego grodu znaleziono ciężko rannego mężczyznę. Nie wiadomo kim jest, kto próbował go zabić i z jakiego powodu. Do swojej chaty przygarnęła go pewna wdowa, matka dwóch córek na wydaniu. Czy mężczyzna stanowi zagrożenie dla spokojnych mieszkańców grodu? A może to on jest w niebezpieczeństwie? Jaką tajemnicę nosi w sercu starsza z córek gospodyni? Jarosław Prusiński, autor wysoko ocenianych przez Czytelników powieści fantasy Szary mag oraz zbioru opowiadań SF pod tytułem: Vortex, tym razem przenosi nas na początek X wieku, gdy Polska nazywała się Lechia, a ludzie wciąż czcili starożytnych bogów, choć chrześcijaństwo zbliżało się już wielkimi krokami do naszego kraju. Zabawna, romantyczna powieść o dawnych czasach, zwyczajach, obrządkach. Opowieść o naszych przodkach, naszym dziedzictwie, podana niezwykle lekko. Tę książkę czyta się jednym tchem.
Zasługa dla Polski. Pułkownik Ryszard Kukliński opowiada swoją historię
Andrzej Krajewski
Film „Jack Strong” Władysława Pasikowskiego, którego premiera odbędzie się 7 lutego 2014 r. znów rozpali historyczne spory do dzieło pułkownika Ryszarda Kuklińskiego, dlatego przypominam jego historię, tę którą sam mi powiadał, jak i starań o anulowanie jego wyroku. Wydanie książki w formie e-booka umożliwia także posłuchanie głosu pułkownika Kuklińskiego, który mówi o swojej sytuacji prawnej w 1992-93 roku oraz wspomina dziewięć lat walki, jaka prowadził przeciwko sowieckim planom unicestwienia Polski w przyszłej wojnie z państwami NATO. Z pułkownikiem Kuklińskim spędziłem kilkadziesiąt godzin na „rozmowach o rozmowie”, którą chcieliśmy nagrać dla Telewizji Polskiej, gdy byłem jej korespondentem w Waszyngtonie na początku lat 90. Nasze kontakty urwały się po tym, gdy w pierwszej połowie 1994 r., w tajemniczych okolicznościach, w odstępie sześciu miesięcy, zginęli obaj synowie pułkownika. Jesienią 1997 r. miesięcznik „Reader's Digest”, którego polską wersję redagowałem zdecydował się na publikację obszernego artykułu o „najbardziej nieznanym bohaterze zimnej wojny”. Przez trzy dni pułkownik Kukliński udzielał obszernego wywiadu w waszyngtońskim biurze miesięcznika. Autor artykułu, Rudolf Chelminski nie mógł jednak wykorzystać w pełni bogactwa szczegółów, postaci, a także refleksji, które nam przedstawił pułkownik Kukliński w Waszyngtonie. Dlatego w 1999 r. zdecydowałem się na opublikowanie zapisu tamtego wywiadu uzupełnionego o historię starań o anulowanie jego wyroku. U progu 2014 r. postanowiłem wydać tę książkę raz jeszcze, po uwzględnieniu poprawek pułkownika i z przypisami. Andrzej Krajewski Styczeń 2014 r. Andrzej Krajewski, dziennikarz, korespondent TVP i Polskiego Radia w Waszyngtonie (1990-1994), redaktor naczelny Przeglądu Reader’s Digest (1994-2001), dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP (2003-2005), prezes Fundacji FOR (2010-2011), ekspert ds. wolności słowa KRRiT. Autor książek: Cicerone, (1987), Region USA (1988), Kiedy Polska (1989), Karabinowa pułapka (1993, tłumaczenie), Zasługa dla Polski (1999), Ukraina 2004 (wydawca, redakcja), Kraj w stanie (2009), Mówili w Wolnej (2012,redakcja)
Dharma Gabrielle
„Inspirująca książka dla młodych ludzi, by byli wolni w robieniu tego, o czym marzą” Dedykowana mojemu angielskiemu nauczycielowi, który powiedział, że „nie mogę” i moim rodzicom, którzy zawsze mówili mi: „możesz”. Dharma Gabrielle „Rób to, co czujesz sercem, że jest właściwe, bo i tak zostaniesz skrytykowany. Zostaniesz potępiony jeśli to zrobisz, i zostaniesz potępiony jeśli tego nie zrobisz.” Eleanor Roosevelt Umysł jest Twoją największą spełniarką marzeń (dosł. maszyną spełniającą marzenia) Poprzez moje podróże i moje doświadczenia nabrałam przekonania, że dla każdego ziarna jest odpowiedni czas, by wyrosło. Nieważne, jak mocno je podlewasz czy jak bardzo ogrzewasz w słońcu albo też jak dużo prosisz lub krzyczysz do niego by wykiełkowało, ono i tak zrobi to we właściwym dla siebie czasie. Stworzyłam tę książkę, by opowiedzieć Ci moją historię, o życiu, w którym nie było jakiegoś ustalonego porządku, a które uczyniło mnie tym, kim jestem obecnie. Kiedy uczyłam jogi, wielu rodziców przychodziło do mnie z prośbą, by pomóc ich nastoletnim dzieciom. „Jaki jest twój sekret, jak to się dzieje, ze jesteś taka dojrzała? Moje dziecko jest takie zagubione, bez kierunku, w którym mogłoby podążać, czy możesz powiedzieć mu co ma robić?” – pytali. Odpowiadałam wówczas, iż: „Jestem bardzo błogosławioną jednostką, ponieważ miałam rodziców, którzy nie ograniczali mojej kreatywności, pozwalali mi dokonywać prób i popełniać błędy, wspierali mnie w moim rozwoju i ofiarowali mi swoje zaufanie, co w efekcie uczyniło mnie odpowiedzialną”. Moi rodzice nigdy nie mówili mi: „Nie możesz tego, czy tamtego” lub „Nie stać nas na to” – to nie był język mojej rodziny, Zamiast tego zawsze słyszałam, że „Znajdziemy sposób”. Nie lubię, kiedy rodzice zabijają marzenia swoich dzieci, kiedy depczą po ich wyobraźni i ograniczają je. Tu nie chodzi o bycie milionerem, tu chodzi o mówienie „tak” dla możliwości wydarzania się pewnych rzeczy. Moment, w którym mówisz: „Czy ty myślisz, ,,że ja jestem milionerem, myślisz że mogę sobie na to pozwolić?” – jest tym, w którym twój umysł przestaje pracować i zamyka się. Natomiast kiedy mówisz: „Znajdę sposób”, umysł zaczyna zbierać informacje i znajduje drogę do zdobycia tego, czego pragniesz. To doskonała maszyna, doskonały pracownik, jeśli wiesz, jak nim kierować. Pewnego dnia mała córeczka mojej ciotki powiedziała, że chce mieszkać w zamku. Ciocia zaśmiała się i powiedziała: „Jeśli chcesz mieszkać w zamku, to musisz poślubić milionera”. W tym momencie jej córka została nauczona tego, że nie jest zdolna posiadać czegokolwiek i że jedynym sposobem zdobycia tego jest poślubienie kogoś, kto jej to da. Wiele matek mówi do córek: „Wyjdź za bogatego i weź sobie za męża prawnika lub bankiera” podczas, gdy powinny mówić coś zupełnie odwrotnego: „Wyjdź za mąż, za kogo chcesz, ale bądź pewna, że masz swoją własną karierę i jesteś niezależna finansowo”. Smutne to, lecz prawdą jest, że większość ludzi każdego dnia nieświadomie uczy swoje dzieci tego, że ich marzenia są jakimś żartem. Dlatego mówię Ci właśnie teraz, że kimkolwiek chcesz być i cokolwiek chcesz robić, to możesz. Moment, w którym nastawisz na to swój umysł jest tym, w którym nic we wszechświecie nie może już Cię powstrzymać. Musisz to sobie uświadomić. Na początku wyda się to oczywiście prawie niemożliwe, z powodu starych przekonań, które przynieśli inni ludzie i okoliczności i które na Ciebie oddziałały. Jakiekolwiek marzenie postanowisz zrealizować, całe otoczenie się temu sprzeciwi. Dlatego pokażę Ci jak udało mi się cokolwiek zmienić nastawiając swój umysł na: Witalne sposoby, by odnieść sukces w tym, co robisz. Niezwykła, wzruszająco szczera i prawdziwa. Przeczytałam jednym tchem, cytując poszczególne fragmenty mojemu nastoletniemu synowi. Polecam rodzicom i ich dzieciom, polecam starym i młodym, dużym i małym. Niech ziarenko wzrasta, budując na nowo naszą swiadomość i odpowiedzialność za świat, w którym żyjemy. Justyna Steczkowska