Wydawca: E-bookowo
Chciałbym, żebyś mnie napisała
Hanka V. Mody
Lubię ciszę i krzyk. Ciszę, bo pozwala się wyłączyć i unieść na skrzydłach w refleksję. Krzyk – bo jest wielopiętrowy. Opowiadania Hanki V. Mody są jednocześnie krzykiem i ciszą. Mrocznym korytarzem i kawałkiem światła. Jeszcze powietrze będziemy w nich przenikać albo przeklinać. Rwać na strzępy wyobraźnię. Balansować. Na krawędzi wódki albo w czerwieni ust o pożądaniu. Chciałbym, żebyś mnie napisała to zbiór na wskroś fascynujący. To kompilacja (nie)winności i nienasycenia, pożądania i pasji, melanż kolorów i smaków. To troska, tęsknota, tłum, a przede wszystkim człowiek i krzyk czułości. Myślą, mową i spojrzeniem zgrzesz. Przeczytaj. A poczujesz, że to coś więcej niż sny… Kaja Kowalewska (poetka, pisarka)
Tomasz Zając
China Dream to opowieść o tym, jak podróż w nieznane zmieniła moje życie i pozwoliła osiągnąć sukces. Jest żywą relacją pokazującą Państwo Środka, jakiego nie znacie. Wzloty, upadki, biznesy, pieniądze, romanse, przeciwności, problemy, ale również momenty szczęścia. Opis ogromnej ilości sytuacji, poznanych ludzi i doświadczeń. Stanowi pierwszą część sagi azjatyckiej. Druga książka w kolejności opowiadać będzie o życiu w Pekinie i przygodach, jakie spotkały Autora w stolicy Chin na przełomie roku 2017 i 2020. Całość zamykać będzie opis doświadczeń i przeżyć w Tajlandii, które trwają do dziś, a rozpoczęły się od postawienia pierwszego kroku, od którego zaczyna się nawet najdłuższa podróż. Warto odkryć świat, jakiego nie znamy i zobaczyć coś, czego być może nie byliśmy w stanie sobie wyobrazić. Zapraszam.
Chłopak, który pokazał mi, jak żyć
Samanta Louis
Anastasia była zamkniętą w swojej bańce mydlanej wokalistką, która nie darzyła sympatią mężczyzn. Powoli wspinała się po szczeblach kariery, ale nigdy nie chciała rozgłosu. Żyła w cieniu i chroniła swoją prywatność, by poza muzycznym światem zachować swoje zwyczajne życie. Wszystko zmieniło się podczas koncertu, który był zwiastunem nadchodzących problemów. Nate był tancerzem dziewczyny, któremu nie wolno było naruszyć jej prywatnej przestrzeni osobistej, poza tańcem. Podczas zakończenia jednego z koncertów, postanawia złamać zasady, nie zdając sobie sprawy z tego, że wywoła tym lawinę zdarzeń, która zakończy się tragicznie. Jednak chłopak nie ma zamiaru odpuścić. Mówi się, że miłość to lekarstwo, które jest w stanie uleczyć nawet najgłębsze rany, ale czy tylko?
Chmurnoryjność w synonimie hipnozy
Arkadiusz Skowron
Trzeci z kolei tom poetycki Arkadiusza R. Skowrona "ChmurnoRYJność w synonimie hipnozy" to pozycja wielopoziomowa, wielokodowa. Nadal wchodzi w dialog z fotografią i grafiką, czasem stanowiąc kontrast wobec nich, pozwalając jednocześnie sobie, obrazom i ... Czytelnikowi/Widzowi na bycie enklawą, bycie niezależnym, ale jednak w pobliżu. Niejednokrotnie utwory przy każdym kolejnym odczytaniu nabierają nowego, innego znaczenia. Można odnieść wrażenie, ze autor pogrywa sobie z Czytelnikiem, widzem, jakby zezwalając na dowolność i niezależność w odczytywaniu. Zwłaszcza, że czasem nawet rozmieszczenie graficzne tekstów wymusza dosłowne odwrócenie. Nie tylko znaczeń, ale i samego egzemplarza, by dokładniej widzieć i doznawać.Ta książka to swego rodzaju narkotyk dla zmysłów i umysłu. Bywa, że wciąga, bywa jednak, że trzeba od niej dosłownie odrzucając odpocząć w rzeczywistym świecie. To zaś, w połączeniu ze Skowronowym credo "od sztuki znormalnieć, by się od normalności odSZTUCZYĆ", wydaje się najważniejszym przesłaniem, albo i zabiegiem.Bez wątpienia Czytelnik/Widz w trakcie lektury odpocznie przy ilustracjach. Dzięki temu łatwiej wejść w rzeczywistość po lekturze. Strona graficzna łagodzi szok i sprzeczne emocje, które wywołują czasami utwory Skowrona i niektóre jego zabiegi.Z notki redakcyjnej:Chmurnoryjność w synonimie hipnozy nabierała kształtu na kilku portalach literackich, ze szczególnym uwzględnieniem strony: www.wywrota.pl. Na ostateczne oblicze książki miały wpływ nie tylko zamieszczone w niej prace plastyczne Natalii Majki i fotografie Kamila Myszkowskiego, ale również muzyka Dahlii von Meck, z którą zdarzyło się ARSowi stworzyć kilka poetyckich spektakli (współ)autorskich.No i (oczywiście!) niezliczona ilość przeprowadzonych rozmów, bo Skowron, czy to jako ARS, czy jako Arek, do małomównych nie należy. Ale to już chyba Czytelnik sam zauważy(ł)?Po prostu. Tak wyszło.
Marcin Nadratowski
Chrzęst gruzu pod stopami. Polska, dwadzieścia lat po wojnie. Polska zmrożona, Polska odcięta od świata wysokim murem, Polska zdziesiątkowana. Większość ocalałych walczy tylko o przetrwanie, ale nie wszyscy... Chrzęst gruzu pod stopami. Julia podąża za bratem, który uciekł z domu w poszukiwaniu szczęścia za czeską granicą. Podąża przepełniona naiwną wiarą w to, że może być lepiej. Chrzęst gruzu pod stopami. Życie Roberta kręci się wokół opieki nad matką. Gdy ta umiera, pogrążona w szaleństwie, umiera też część Roberta. A część szaleństwa pozostaje. Chrzęst gruzu pod stopami. Kacper mieszkający w szałasie, członek sekty. Kacper przyodziany w skóry zwierząt, ze swoimi trzema, wiernymi towarzyszami. Psami Windowsem, Linuxem i Ubuntu. Chrzęst gruzu pod stopami. Głód, mróz, lęk, szaleństwo, niepewność, podróż. Wojownicy, bojownicy, bandy, sekty z Borów Tucholskich, tajemniczy stołeczniacy. A przede wszystkim natura. Bo natura, zawsze znajdzie drogę. No i chrzęst. Chrzęst nadziei pod stopami, szczęścia pomiędzy zębami, zmrożonych stawów kolanowych. "Chrzęst. Tom I" to trzecia, samodzielna publikacja Marcina Nadratowskiego. Powieść postapokaliptyczna, łącząca najważniejsze elementy gatunku, z ludzkimi słabościami. Nie będzie księżniczek, nie będzie superbohaterów. Tylko ludzie, z całym swym (upośledzonym) anturażem.
Luna Kosinski
CH.W.D.A.B. Kroniki 2005-2006 to częściowo autobiograficzne, brutalne w formie i treści zapiski autora, mieszkającego w Prokocimiu odległej dzielnicy Krakowa. Książka dokumentuje świat widziany w perspektywy miejskiej prowincji miejsca zamieszkania młodych, ambitnych ale już na starcie przegranych życiowo ludzi. Kluczem do historii rozgrywającej się na kartach książki jest los młodego mężczyzny, który wyrwał się z Prokocimia, wygrywając w loterii 14 mln złotych, na tym tle autor snuje opowieść dotyczącą także swojego własnego życia i osób ze swojego otoczenia. Mało jest pozycji, które tak jak ta jednocześnie są krańcowo wulgarne, realistyczne i pornograficzne a z drugiej strony wzruszające i dające do myślenia. Książka początkowo odrzucona przez duże wydawnictwa z powodu swojej drastyczności, robi karierę całkowicie oddolnie - rozpowszechniała się najpierw pocztą pantoflową, z czasem doczekała się premiery w wersji elektronicznej, później swojej wersji w postaci audiobooka, aktualnie zaś przygotowywana jest premiera sztuki teatralnej na podstawie tej książki. To jedna z tych pozycji, jakie nie dają o sobie zapomnieć przez długi czas. Fragment: Kim był Cieciu? On był jednym z Łowców Psów i nikogo się nie bał. Miesiąc wcześniej wrócił ze szpitala jeszcze bardziej zawzięty i niebojący się śmierci, niż kiedykolwiek. Tatuaż z napisem Cracovia na jego piersi był teraz przecięty blizną biegnącą od litery o, daleko za literę a. Cieciu ćmił fajkę i siedział na ławce, a pod ławką stała butelka piwa. Siedział i szeroko otwartymi oczami patrzył w kierunku Bieżanowa, jakby próbował go zobaczyć poprzez stojące mu na drodze bloki. Nie planował w myślach przyszłych błyskotliwych akcji, ani nie wspominał przeszłej chwały. Pił alkohol i miał to uczucie, jakie ogarnia żołnierza odpoczywającego między jedną bitwą, a następną: całkowite, obezwładniające uczucie spokoju. Obok niego siedziała dziewczyna. Wyglądała może trochę jak prostytutka, ale nią nie była. Cieciu po prostu był estetą i lubił patrzeć na swoją kobietę, pokazującą się światu w pełnej krasie. Czerwone jak krew usta. Kolczyki duże na szerokość kastetu. Cycki na wierzchu, jakby właśnie wstała z łóżka i nie zdążyła się zapiąć. Nogi szeroko rozstawione, jakby nigdy się nie zamykały. Bo dla niego nie zamykały się nigdy. Cieciu wiedział, że życie jest krótkie i dlatego chciał, aby w każdej chwili wszystko było dostępne na wyciągnięcie ręki. By nic nie odkładać na jutro. Był jak grecki filozof, wyznający doktrynę o nieuchronnej śmierci, przychodzącej nie wiadomo kiedy, którą można zwyciężyć tylko żyjąc pełnią życia. To dlatego, ciągle leżała obok niego butelka i zawsze miał w kieszeni pełną paczkę papierosów. Cieciu nie wiedział, że jest równy antycznym filozofom po prostu siedział i kończył ćmić szluga. Arek przechodził właśnie obok niego. Wracał z jakiegoś debilnego spotkania pod oknem papieża.
Robert Fujak
Pełna niespodzianek i zawirowań losu historia czterech par, które zmagają się z okrucieństwem przyrody i niepewnymi czasami pandemii w poszukiwaniu szczęścia. Melodia prześladowana bliżej nieokreślonym przeczuciem wraca do Polski. Odkąd obudziła się dotknięta amnezją, nie potrafi znaleźć sobie miejsca. Choć ułożyła sobie życie w Ameryce, to coś każe jej wracać i nawiązać kontakt z jedyną osobą, którą pamięta. Robert rozdarty wewnętrznie między lojalnością wobec przyjaciela a miłością swojego życia stara się postępować jak najrozsądniej i doprowadzić sprawy do szczęśliwego zakończenia. Agnieszka po wstrząsających przeżyciach rodzinnych w końcu osiąga stabilizację. Wtedy nieoczekiwanie na jej drodze staje Adam. Pozornie błaha znajomość ma szansę przerodzić się w coś więcej. Basia i Mateusz cieszą się wspólnym szczęściem. Wszystko układa się tak, jak sobie to wymarzyli, a wkrótce na świat ma przyjść ich pierwsze dziecko. Wydaje się, że lepiej już być nie może, kiedy nagle moce natury dają o sobie znać w bardzo bezwzględny sposób. Ten sam kataklizm brutalnie przerywa spokojny sen małżeństwa z długoletnim stażem. Choć pełne luksusów i bogactwa życie Pauliny i Wiesława nie ułożyło się tak, jak to zaplanowali, to nadal uważają, że ich wybory były słuszne. Przekonani o własnej potędze czują się niezniszczalni. Huragan jednak zweryfikuje ich założenia. Czy te wszystkie historie mają szansę zakończyć się szczęśliwie? Czy wszyscy przetrwają ten ciężki czas? Czy nienarodzone dziecko Basi i Mateusza ocaleje? Odpowiedź na te pytania oraz wiele innych znajdziecie zapisane na kartach tej książki.
Adam Kuchta
To już piąty tomik w literackim dorobku Adama Kuchty, który po raz kolejny zabiera nas do krainy poezji (łagodności), gdzie każdy chwila jest ważna i "trwa" w nas na wieki zatopiona, niczym owad w bursztynie, w naszych sercach. Adam Kuchta (ur. 1976) ukończył polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim oraz ekonomię w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Pracuje jako redaktor i dziennikarz. Pochodzi z Podlasia, jest szczęśliwym tatą trojaczków oraz aktywnym miłośnikiem biegania i kolarstwa. Obecnie mieszka z rodziną w Warszawie. Jest autorem tomików poetyckich: "W śnie jesieni zaplątani" (2013, Wydawnictwo Internetowe e-bookowo), "Po utraconych ścieżkach" (2019, Wydawnictwo Literackie Białe Pióro), "Pamiętnik z kwiatów" (2021, Wydawnictwo Internetowe e-bookowo) oraz "Zagadka źródła" (2023, Wydawnictwo Internetowe e-bookowo).