Видавець: E-bookowo
Andrzej Galicki
Jest to powieść opisująca powrót do kraju człowieka, który nie był w Polsce od 35ciu lat. Spotyka się tutaj ze swoimi wspomnieniami z okresu własnej młodości, tragiczna miłość, rozróby z kumplami, rozterki duchowe sprzed wyjazdu. Wspomnienia realne przeplatają się tutaj z wątkami z pogranicza szarej strefy nadpobudliwej wyobraźni bohatera.Antek młody inżynier, pracujący jako kierownik budowy przy konstrukcji jednego z bardziej priorytetowych obiektów stolicy, przeżywa duchowe konflikty starając się pogodzić zawodowe ambicje z przyziemną rzeczywistością.Zapamiętane przez autora prawdziwe zdarzenia z lat siedemdziesiątych, realia życia w PRL stanowią tło akcji w której wątek miłosny przeplatany jest codziennymi elementami życia młodych ludzi w tamtych czasach pierwsza praca, pierwszy samochód, pierwsza dziewczyna.Elementy tragicznych wydarzeń w życiu bohatera wprowadzają do książki rodzaj psychologicznego niepokoju i oczekiwania:Co nastąpi dalej? Co było wcześniej?Mam nadzieję że książka ta może znaleźć zainteresowanie wśród szerokiego grona czytelników.
Łączymy sylaby. Labirynty dla dzieci
Katarzyna Michalec
W książce znajduje się zbiór labiryntów dla dzieci zaczynających naukę czytania. Zabawa polega na przejściu labiryntu i ułożeniu wyrazu z rozsypanych sylab. Następnie powstały wyraz należy wpisać w kratkach, które są podzielone na sylaby kolorami.
Andrzej Boruszewski
Czy to możliwe, żeby łoś był seryjnym mordercą? To pytanie zadaje sobie wielu przerażonych mieszkańców Typina. Jeśli chcesz znać odpowiedź - kup Łosia. Łoś da ci odpowiedź, a także rozrywkę i - jakże przydatną - wiedzę w zakresie pozbywania się ciał. Autor wyszedł bowiem z założenia, że dobry kryminał powinien nie tylko bawić, ale także uczyć."Łoś" został nagrodzony w roku 2011 w I Ogólnopolskim Konkursie Literackim im. Augustyna Barana organizowanym przez Polskie Muzy.Strona autora ( https://www.andrzejboruszewski.pl/ )
Mariusz Kwiatkowski
Łowca Gwiazd to powieść obyczajowa, której akcja rozgrywa się w czasach odzyskania przez Polskę niepodległości. Polska rodzina ucieka przed rosyjskimi prześladowaniami i osiedla się w miejscu, które przez wiele lat, aż do wybuchu drugiej wojny światowej, będzie jej małą ojczyzną. Autor wykorzystał w swoim utworze losy bliskich , zamieszkujących niegdyś w Grodnie, potem skazanych na tułaczkę i pozostawienie wszystkiego, co niegdyś było im bliskie. Pragnął też, aby jego dzieło można było porównać do fotografii, która na moment zatrzymuje czas. To również opowieść o trudnej wspólnocie Polaków i Żydów i ludziach tworzących dobro, ale także tworzących zło.
Maciej Mielus
Dla Joan jesienna wyprawa łowiecka z narzeczonym i jego przyjaciółmi miała być ciepłym, niezapomnianym przeżyciem. Piękno dzikiej przyrody, sympatyczne towarzystwo pozostałych myśliwych, ekscytacja przygodą - nic nie zwiastowało tragedii, która miała nadejść. Nawet plotki o grasującym w lasach stadzie wilków, czy zaginięciu innej grupy myśliwych nie były przez nikogo traktowane poważnie. Do momentu aż jeden z uczestników polowania znika w lesie. Wtedy dla pozostałych zaczyna się dramatyczna walka o przeżycie. Myśliwi sami stają się ofiarami zwyrodniałego polowania. Łowcy to trzymający w napięciu aż do ostatniej strony horror/thriller. Rozgrywająca się w leśnej scenerii amerykańskich lasów akcja toczy się w zawrotnym tempie, nie pozwalając czytelnikowi na chwilę wytchnienia, a gdy już się zakończy nie sposób uciec od refleksji nad istotą człowieczeństwa. Fragment Joan przebudziwszy się z koszmaru, ostrożnie wstała, starając się nie zbudzić pogrążonego w ciężkim śnie Davida. Delikatnie podniosła rękę, którą ją obejmował i usiadła na skraju łóżka. Włożyła na swoją bluzeczkę brązowy wełniany sweter, po czym podeszła do okna. Niebo było nadal ciemnobłękitne, ale z drugiej strony chaty musiało się już zacząć różowić. Wyszłaby na zewnątrz, ale jedyne drzwi prowadzące na podwórze znajdowały się w pokoju Eda i Richarda, których nie chciała obudzić.Nagle za oknem ktoś się pojawił. Było to niezwykłe, wszyscy myśliwi w osadzie zazwyczaj wstawali w godzinach późnoporannych. Nie od razu rozpoznała człowieka, który nerwowo chodził, rozglądając się dookoła zabudowań, po czym zniknął w chacie Ratnerów i Jenkinsa. Nie rozpoznała go, gdyż tym człowiekiem był Ed Robertson. Nigdy wcześniej nie widziała go w stanie silnego stresu i aż do dziś nie spodziewała się zobaczyć. Ciężko było jej sobie wyobrazić, co mogło zakłócić spokój emocjonalny kogoś takiego, jak on. Nim się zorientowała, poczuła, że jej oddech robi się nieregularny. Stres mimowolnie udzielił się i jej. Wbrew podświadomemu przeczuciu, mówiącemu jej, że wolałaby nie wiedzieć, o co chodzi, postanowiła sprawdzić, co zaszło. Joan niezwłocznie wciągnęła na nogi obcisłe dżinsowe spodnie i weszła do pokoju starych myśliwych. Ujrzawszy tam tylko dwa puste łóżka, poczuła jak jej tętno przyspiesza, a usta robią się suche. Dłonie wręcz przeciwnie. W tej chwili znała już przyczynę niepokoju Eda. Niemal wybiegła na zewnątrz, by sprawdzić, czy jej obawy się sprawdziły. W chwili, w której stanęła przy palenisku, z wnętrza domku Ratnerów wyszli wyraźnie zaspany Tom, Jenkins z narzuconą czerwoną flanelą na biały podkoszulek bez rękawów oraz Ed. Nigdzie w pobliżu nie było Richarda. Mężczyźni nie od razu ją zauważyli. Tom i George byli zbyt zajęci uspokajaniem Eda, by dotarł do nich jakikolwiek niezwiązany z nim trzema fragment rzeczywistości.- ...na pewno nic mu nie jest. Pewnie odszedł dalej niż zwykle. Wracając zrobił sobie przerwę na odpoczynek i tak zastał go świt - mówił Tom głuchym głosem człowieka niedawno wyrwanego ze snu.Jego argumenty nie przemawiały do Eda, który wodził dookoła wzrokiem, a mówiąc niespokojnie gestykulował.- Znam tego człowieka lepiej niż kogokolwiek. Jest dla mnie jak cholerny brat i mówię wam, on by się nie zgubił, ani nie odszedł za daleko. Nie on. Znam go. - Na dwa ostatnie zdania położył szczególny nacisk.Joan uznała, że to dobry moment na włączenie się do rozmowy i zaoferowanie jakiejkolwiek pomocy. Ed miał rację, czuła to. Teraz otaczające ich lasy zdawały się jej bardziej złowrogie niż dotychczas, pokazały swą paszczę, zdolną pożreć człowieka.- Co się stało? - zapytała, nieświadoma, jak bardzo łamie jej się głos. Kompletnie straciła nad nim kontrolę.Ed przeszył ją zimnym spojrzeniem, a Tom się wyprostował i rzucił Georgowi porozumiewawcze spojrzenie. W końcu Jenkins przerwał niezręczną ciszę udzielając jej odpowiedzi, dokładnie takiej, jakiej się spodziewała.- Richard poszedł wczoraj w nocy polować i jeszcze nie wrócił.- Powinniśmy go znaleźć. - W głosie starego myśliwego dało się wyczuć, że z trudem powstrzymuje się od podbicia swoich argumentów krzykiem. - Idź obudzić wszystkich - zwrócił się do Joan. - Niech zbiorą się tutaj, musimy natychmiast zacząć go szukać.
Monika Sawicka, Monika Kamieńska
Tradycja epistolarna istnieje od czasów wynalezienia pisma. Ludzie od wieków dzielą się w ten sposób swoimi sprawami, przeżyciami, myślami. Dziś wymiana refleksji jest znacznie łatwiejsza i szybsza dzięki nowym technologiom, pozwalającym kontaktować się w czasie rzeczywistym bez względu na odległości dzielące interlokutorów. Zdawać by się mogło, że w związku z łatwością komunikacji zwyczaj pisania do siebie obszernych listów stać się musi reliktem przeszłości.Okazuje się to jednak nieprawdą, o czym świadczą listy Moniki Sawickiej i Moniki Kamieńskiej piszących do siebie w ważnych dla nich sprawach, choć mogłyby porozmawiać przez skypa. Fakt, nie kleją już znaczków na kopertach tylko wysyłają maile, ale istota pisania i jej cel pozostały te same.M do kwadratu to zbiór pisanych w przeciągu kilku tygodni listów dwóch kobiet, których życie zaczyna się po czterdziestce. Są już dojrzałe niczym drogie wina, mają dorosłe dzieci, doświadczenie i życiową mądrość, która pozwala im patrzeć na wiele spraw z dystansu. Ale są też młodymi duchem kobietami, które pragną tego, co my wszystkie: miłości, czułości i bliskości. O tym właśnie są listy obu Monik o nich samych, relacjach z dziećmi, mężczyznami, o zdrowiu, urodzie, przemijaniu, zmianach czekających każdą z nas, odwadze i sile, o przestrogach dla innych. Moniki piszą w sposób zabawny i mądry, każda na swój własny, błyskotliwy sposób.Warto zajrzeć do ich korespondencji i poszukać w niej cząstki siebie.Wersja papierowa do nabycia w księgarni e-bookowo w cenie: 20 zł
Magia duszy: przebudzenie natury
Paweł Dengusiak
"Magia Duszy: Przebudzenie Natury" to opowieść o świecie, który zapomniał słuchać. Arven - chłopiec wychowany przez tajemniczego Pustelnika - trafia do Akademii Magii, gdzie odkrywa, że jego dar nie polega na rzucaniu zaklęć, lecz na rozmowie z ziemią, wodą i drzewami. W świecie, który coraz szybciej oddala się od natury, jego cicha, pokorna moc staje się jedyną nadzieją na przywrócenie równowagi. To historia o uzdrawianiu, o pamięci zaklętej w korzeniach i o tym, że prawdziwa magia nie polega na potędze - lecz na uważności. O świecie, który zaczyna cierpieć, gdy ludzie przestają go słuchać. I o chłopcu, który próbuje przypomnieć im, że nadal jesteśmy jego częścią. Dla wszystkich, którzy szukają ciszy, sensu i światła w czasach pełnych chaosu. Paweł Dengusiak na co dzień mieszka w Wielkiej Brytanii. Od zawsze fascynowała go natura i to, w jaki sposób potrafi wpływać na człowieka - cicho, lecz głęboko. "Magia Duszy: Przebudzenie Natury" powstała z potrzeby zatrzymania się w świecie pełnym pośpiechu i zagubienia. To jego pierwsza książka, napisana z przekonaniem, że nawet spokojna opowieść potrafi poruszyć i przypomnieć o tym, co w życiu najważniejsze.
Agnieszka Białomazur
Emil przyjmuje na praktykę młodego chłopaka. Wnet przekonuje się, że ów młodzieniec jest wyjątkowo porywczy. Cukiernik mówi o słowach, które posiadają niezwykłą moc uciszania wzburzonego wnętrza i wprowadzania harmonii. Praktykant stosuje się do rady, dzięki czemu dokonuje się w nim pozytywna przemiana.