Verleger: Estymator
Janusz Korczak
Poradnik dla rodziców zawierający wiele cennych rad i informacji dotyczących zdrowia fizycznego i psychicznego oraz wychowywania dzieci w każdym wieku: od noworodka do nastolatka. Jego autor – Janusz Korczak – to nie tylko gruntownie wykształcony, mający ogromne doświadczenie i charyzmę lekarz, wychowawca i psycholog ale także oryginalny pisarz, uczony i poeta. Wybitny analityczny umysł odziany w skromność i prostotę. Wiele myśli zawartych w tej książce (napisanej ponad 100 lat temu) mogłoby posłużyć za motto i wskazanie dla współczesnych nauczycieli, pedagogów, rodziców i ludzi w ogóle. Jest to książka z gatunku tych, które pomagają żyć. Jej treść zaskakuje różnorodnością, przenikliwością, oryginalnością i odwagą w poruszaniu trudnych tematów. Książki Janusza Korczaka, w tym „Jak kochać dziecko”, są wciąż obecne w światowym obiegu informacji. Przetłumaczono je na wiele języków. Są stale wydawane i czytane na całym świecie.
Jak korzystnie kupić lub sprzedać mieszkanie
Jacek Chołoniewski
Bądź mądry przed szkodą! Dzięki lekturze tej książki zaoszczędzisz czas, pieniądze i nerwy. Jednak najważniejszym, trudnym do przecenienia efektem jej przeczytania będzie pomoc w dokonaniu właściwej decyzji jeśli chodzi o znalezienie i wybór najbardziej odpowiedniego mieszkania. W książce omówiono krok po kroku kolejne zagadnienia związane z zakupem mieszkania: od odpowiedzi na pytanie "kupić czy wynająć?" po "instalowanie" się w nowym lokum. W tej książce znajdziesz odpowiedzi na ważne pytania: - Kupić mieszkanie na kredyt czy może wynająć? - Czy teraz jest dobry moment na kupno mieszkania? - Mieszkanie nowe czy używane? - Jak szukać w internecie mieszkania dla siebie? - Samodzielnie czy przez agencję nieruchomości? - Co to jest zdolność kredytowa? - Jak załatwić kredyt mieszkaniowy? - Jak znaleźć najkorzystniejszą ofertę takiego kredytu? - Jaki jest koszt kredytu i co się na niego składa? - Kredyt w złotówkach czy w walucie obcej? - Co będzie, gdy przestanę spłacać kredyt? - Czy warto skorzystać w usług doradcy kredytowego? - Jaki podatek zapłacę, kupując lub sprzedając mieszkanie? - Co to jest odwrócona hipoteka? - Jak sprzedać jedno mieszkanie i od razu kupić inne? Przeciętnemu człowiekowi rzadko zdarza się sprzedawać lub kupować mieszkanie, dom lub działkę budowlaną. W tej roli jest więc zazwyczaj nowicjuszem, choć w innych dziedzinach życia może mieć duże doświadczenie i wiedzę. Często się zdarza, że dopiero po transakcji okazuje się, jakie błędy zostały popełnione - w myśl przysłowia "mądry Polak po szkodzie". Książka "Jak korzystnie kupić lub sprzedać mieszkanie - praktyczny poradnik" została napisana właśnie po to, aby osoby kupujące lub sprzedające mieszkanie były mądre "przed szkodą" i dzięki temu potrafiły jej uniknąć. Omówiono w niej, krok po kroku kolejne zagadnienia związane z zakupem mieszkania: kiedy jest odpowiedni moment na dokonanie transakcji, czy lepsze jest mieszkanie z rynku wtórnego czy pierwotnego, czy i jak korzystać z usług agencji nieruchomości i doradców finansowych, jak załatwić kredyt mieszkaniowy, jak przebiega finalizowanie transakcji u notariusza - to tylko niektóre z wielu zagadnień poruszonych w książce. Osoba, która nie ma własnego, odpowiedniego lokum często się waha pomiędzy wynajmem mieszkania a jego zakupem. W książce szczegółowo omówiono wady i zalety każdego z tych rozwiązań pomagając w podjęciu racjonalnej decyzji także i w tym zakresie. Książka zawiera też rady dotyczące sprzedaży mieszkania. Jednak rad tych jest dużo mniej niż rad dla kupującego, którego rola jest o wiele trudniejsza. W obsługę kupna i sprzedaży mieszkań są zaangażowane, oprócz kupującego i sprzedającego, także: agencje nieruchomości, banki udzielające kredytów, firmy trudniące się doradztwem finansowym, notariusze, gazety, portale internetowe. Wszystkie te podmioty mają, przynajmniej teoretycznie, ułatwić życie kupującym i sprzedającym, dostarczyć im niezbędnych informacji. Jednak należy sobie zdawać sprawę, że ich interes nie zawsze jest taki sam jak interes kupujących lub sprzedających. Patronat nad książką objęły: Związek Banków Polskich, DomoTv.pl, Puls Biznesu, Radio PiN, Dom&Wnętrze, Mój Piękny Dom, Bankier.pl, DomGratka.pl, Domiporta.pl, Szybko.pl, GazetaDom.pl, KRN.pl, Morizon.pl, Murator Finanse, nieruchomosci-online.pl, TabelaOfert.pl, TuZnajdziesz.pl, Centrum Amron.
Anna Kłodzińska
Po Warszawie grasuje tajemniczy morderca. Najpierw śmiertelne strzały padają na dworcu Warszawa Główna. Potem akcja przenosi się na prawą stronę Wisły. Kolejny trup na stacji Warszawa Wileńska. Z kolei w wykopie na Mokotowie odkryto czyjeś zwłoki. Czy coś łączy te trzy morderstwa? Kapitan Szczęsny, jeden z asów Komendy Stołecznej Milicji, staje przed najtrudniejszym zadaniem w swej karierze. PIOTR KITRASIEWICZ (Magazyn Literacki Książki): Powieść ta jest nieco nietypowa dla twórczości tej pisarki. Owszem, jest w niej stały bohater autorki, kapitan Szczęsny, będący próbą uszlachetnienia postaci milicjanta, bo z jednej z strony jest on uczciwy, skrupulatny i rzecz jasna partyjny („towarzysz kapitan”), a z drugiej ma wyraźnie zaznaczone własne zdanie, co nie zawsze podoba się jego przełożonym, lubi co jakiś czas posłużyć się wulgaryzmem, a nawet niekiedy pozytywnie wypowiada się o niektórych wartościach zachodniej kultury. Są w niej wiernie oddane elementy ówczesnych obyczajów, zwłaszcza ludzi z marginesu, sposobów prowadzenia dochodzenia i działań operacyjnych funkcjonariuszy MO, jak również realia Warszawy z początku lat 60. Nietypowa jest natomiast sama fabuła, bo dotyczy ona śledztwa w sprawie dwóch zabójstw popełnionych na dworcach kolejowych: Głównym i Wileńskim. Tajemniczy sprawcy zastrzelił dwie osoby, cwanego playboya i starą handlarkę, a dokonał tego strzelając z pistoletu w biały dzień wśród tłumu. Takiego orzecha do zgryzienia kpt. Szczęsny nie miał ani wcześniej, ani później, bo musiał wyjaśnić nie tylko kto i dlaczego, ale również w jaki sposób, bo zastrzelić kogoś wśród podróżnych w taki sposób, żeby nikt nie zauważył, to nie lada szkopuł. Osoba sprawcy nie stanowi dla czytelnika specjalnego zaskoczenia, natomiast jego motyw jest dosyć nietypowy. I całkiem poruszający. ANNA K (lubimyczytac.pl): Tym razem ekipa dochodzeniowa ze Szczęsnym na czele musi przeszukać hermetyczne środowisko lokalnych przestępców. Zmuszeni są wkroczyć na tereny rządzone przez licznych rzezimieszków, którzy nie są chętni do współpracy z milicją. Funkcjonariusze są zmuszeni do wkroczenia na niebezpieczne tereny i penetrowanie podejrzanych melin, mieszkań i spelunek. Zaangażowany w akcję Szczęsny traci już wszelkie perspektywy wymarzonego urlopu. Musi podjąć specjalne środki ostrożności i poruszać się na grząskim terenie należącym do przedstawicieli marginesu społecznego i przestępczego półświatka. Autorka zaznajamia czytelnika z aktualnymi odkryciami i innowacyjnymi rozwiązaniami w zakresie kryminalistyki, a w szczególności z badaniami w laboratorium. Tym razem skupiła uwagę czytelnika na jednej z metod, a mianowicie na identyfikacji zwłok za pomocą superprojekcji. Dla wielbicieli gatunku police procedural jest to niebywała ciekawostka warta zapamiętania. „Jak śmierć jest cicha” to powieść będąca przede wszystkim reliktem tamtych czasów, ukazującym nie tyle procedury prowadzenia śledztwa. Największym atutem tej książki jest doskonale odwzorowane tło społeczno-obyczajowe Warszawy lat sześćdziesiątych XX wieku, pokazujące mentalność ówczesnych ludzi i ich życie codzienne. Dowiedzieć się z niej można, jakie filmy wyświetlano w kinie, gdzie jadano tradycyjną jarzynową i który lokal był uznawany za mordownię. W trakcie czytania można zatem wyłowić specyficzne dla Warszawy miejsca, obecnie zapomniane lub nieistniejące, skryte w oparach historii, ale wówczas cieszące się sławą i stanowiące centrum rozrywkowo-gastronomiczne. Pierwsza publikacja: Ilustrowany Kurier Polski (w odcinkach), rok 1962. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 56. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.
Rafał Wojasiński
Zaskakujący literacki portret Jana Nowickiego, utalentowanego aktora, mężczyzny niepospolitego o charyzmatycznym magnetyzmie, nietuzinkowym poczuciu humoru oraz niesłabnącym powodzeniu u kobiet. Życie ikony polskiego kina pod piórem Rafała Wojasińskiego układa się subtelny zbiór impresji, przetykanych przemyśleniami i anegdotami. Jan Nowicki snuje refleksje na marginesie codziennych spraw. Wyciszone życie z dala od wielkiego świata jest pasjonujące i bogate w ten najistotniejszy sposób. Jest tu miejsce na metafizykę codzienności, spacer z psem oraz tajemnicę wiśni, ale także na zabawne zdarzenia bieżące i te sprzed lat. Rafał Wojasiński z pozornych drobiazgów wydobywa czar i głębię. Z jego wyrafinowanej opowieści dowie się czytelnik między innymi o zgubnych skutkach awantury o szampon z Baltony, o tym jak Nowicki uczył śpiewać młodego Majakowskiego, a także przyjrzy się gościom, którzy przyszli na niecodzienny ślub artysty z Małgorzatą Potocką. Jest to opowieść o powrocie na rodzinne Kujawy, między prostych ludzi, ale też opowieść o „wracaniu do zaświata”, gdzie dusza zamierza trwać o wiele dłużej, niż na ziemi. To właśnie tam jest jej prawdziwy dom. Doskonały przykład na to, jak mniej może znaczyć więcej. Opowieść złożona ze spotkań. Wielu spotkań z pięknem otaczającego świata, z naturą w jej najprostszych przejawach i spotkań z zupełnie zwyczajnymi ludźmi, by powstała rzecz prosta, a jednocześnie niebywale magnetyzująca. Rzecz nieomal poetycka. Zbiór niewielkich wycinków z przeszłości, opowiastek przeplatanych trafnymi dygresjami, słów życiowo mądrych, ale nie pozbawionych odrobiny przekory i szelmowskiego uśmiechu. Znajdziemy tu słowa o domu, o rodzinie, o dzieciństwie, o dawnych codziennych sprawach, o obcowaniu z bliskimi. Co nieco o filmie i aktorstwie, trochę o pieniądzach. Dowiemy się co aktora śmieszy, co powoduje smutek, także co myśli o Bogu, co o grzechu, jak według niego wygląda niebo. Jakie ma marzenia, jakie przyjemności sprawiają mu radość. I wreszcie czym jest ta tytułowa droga do domu. Czy tylko drogą do domu nad jeziorem, ucieczką od hałasu codzienności w mieście? A może tą drogą, którą wszyscy kiedyś pójdziemy, drogą do innego świata? Tak, o śmierci też przeczytamy, o przygotowaniu do niej, o pogodzeniu się, o oczekiwaniu. Ale wcześniej... z Nowickim możemy pójść na spacer z psem, na wiśnie do ogrodu nieżyjącego już przyjaciela, możemy przygotować śniadanie albo zwyczajnie posiedzieć, pobyć, zapalić papierosa i się zamyślić. To książka na jeden refleksyjny wieczór, ale w żadnym wypadku nie do szybkiego przewracania kolejnych stron. To jest rzecz, do której się wraca. By niespiesznie smakować. Wyciszyć się. Znaleźć czas na przemyślenia. Zastanowić się nad tym, co w życiu naprawdę ważne. [neta, lubimyczytac.pl] Zbiór tych impresji można traktować jak mapę w drodze do domu. Pierwszy przystanek, na którym wysiadamy, mieści się w rodzinnym domostwie, które zamieszkują „babka, matka, siostra Hania, umierający na gruźlicę ojciec”. A im dalej jedziemy, tym szybciej mrugają do nas widoki zza szyby. Przeszłość zlewa się z przyszłością, a za moment dogania nas teraźniejszość. Słucham z zaciekawieniem, kto siedział na pomoście podczas ślubu, jakie przezwiska nadawał dzieciakom na obozie wakacyjnym, aby „stali się od razu kimś ważnym” i jak zakończyła się awantura o szampon. Spostrzegłam, że podziwia ludzi prostych, o których świat nigdy nie słyszał, a tymczasem oni, w zupełnej ciszy, trzymają go na swoich ramionach. Rafał Wojasiński potrafi pięknie słuchać. Nie każdy ma talent do słuchania, ale on jest mistrzem. Nie ciągnie aktora za język, aby wydusić z niego jak najwięcej. Ze słów wypowiedzianych przez Nowickiego uplótł cichą i spokojną książkę. [Joanna d’Arc, biblionetka.pl] Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się w 2009 roku nakładem wydawnictwa Nowy Świat. Na okładce widzimy Jana Nowickiego i Rafała Wojasińskiego sfotografowanych przez Krzysztofa Opalińskiego. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.
Rafał Wojasiński
Zaskakujący literacki portret Jana Nowickiego, utalentowanego aktora, mężczyzny niepospolitego o charyzmatycznym magnetyzmie, nietuzinkowym poczuciu humoru oraz niesłabnącym powodzeniu u kobiet. Życie ikony polskiego kina pod piórem Rafała Wojasińskiego układa się subtelny zbiór impresji, przetykanych przemyśleniami i anegdotami. Jan Nowicki snuje refleksje na marginesie codziennych spraw. Wyciszone życie z dala od wielkiego świata jest pasjonujące i bogate w ten najistotniejszy sposób. Jest tu miejsce na metafizykę codzienności, spacer z psem oraz tajemnicę wiśni, ale także na zabawne zdarzenia bieżące i te sprzed lat. Rafał Wojasiński z pozornych drobiazgów wydobywa czar i głębię. Z jego wyrafinowanej opowieści dowie się czytelnik między innymi o zgubnych skutkach awantury o szampon z Baltony, o tym jak Nowicki uczył śpiewać młodego Majakowskiego, a także przyjrzy się gościom, którzy przyszli na niecodzienny ślub artysty z Małgorzatą Potocką. Jest to opowieść o powrocie na rodzinne Kujawy, między prostych ludzi, ale też opowieść o „wracaniu do zaświata”, gdzie dusza zamierza trwać o wiele dłużej, niż na ziemi. To właśnie tam jest jej prawdziwy dom. Doskonały przykład na to, jak mniej może znaczyć więcej. Opowieść złożona ze spotkań. Wielu spotkań z pięknem otaczającego świata, z naturą w jej najprostszych przejawach i spotkań z zupełnie zwyczajnymi ludźmi, by powstała rzecz prosta, a jednocześnie niebywale magnetyzująca. Rzecz nieomal poetycka. Zbiór niewielkich wycinków z przeszłości, opowiastek przeplatanych trafnymi dygresjami, słów życiowo mądrych, ale nie pozbawionych odrobiny przekory i szelmowskiego uśmiechu. Znajdziemy tu słowa o domu, o rodzinie, o dzieciństwie, o dawnych codziennych sprawach, o obcowaniu z bliskimi. Co nieco o filmie i aktorstwie, trochę o pieniądzach. Dowiemy się co aktora śmieszy, co powoduje smutek, także co myśli o Bogu, co o grzechu, jak według niego wygląda niebo. Jakie ma marzenia, jakie przyjemności sprawiają mu radość. I wreszcie czym jest ta tytułowa droga do domu. Czy tylko drogą do domu nad jeziorem, ucieczką od hałasu codzienności w mieście? A może tą drogą, którą wszyscy kiedyś pójdziemy, drogą do innego świata? Tak, o śmierci też przeczytamy, o przygotowaniu do niej, o pogodzeniu się, o oczekiwaniu. Ale wcześniej... z Nowickim możemy pójść na spacer z psem, na wiśnie do ogrodu nieżyjącego już przyjaciela, możemy przygotować śniadanie albo zwyczajnie posiedzieć, pobyć, zapalić papierosa i się zamyślić. To książka na jeden refleksyjny wieczór, ale w żadnym wypadku nie do szybkiego przewracania kolejnych stron. To jest rzecz, do której się wraca. By niespiesznie smakować. Wyciszyć się. Znaleźć czas na przemyślenia. Zastanowić się nad tym, co w życiu naprawdę ważne. [neta, lubimyczytac.pl] Zbiór tych impresji można traktować jak mapę w drodze do domu. Pierwszy przystanek, na którym wysiadamy, mieści się w rodzinnym domostwie, które zamieszkują „babka, matka, siostra Hania, umierający na gruźlicę ojciec”. A im dalej jedziemy, tym szybciej mrugają do nas widoki zza szyby. Przeszłość zlewa się z przyszłością, a za moment dogania nas teraźniejszość. Słucham z zaciekawieniem, kto siedział na pomoście podczas ślubu, jakie przezwiska nadawał dzieciakom na obozie wakacyjnym, aby „stali się od razu kimś ważnym” i jak zakończyła się awantura o szampon. Spostrzegłam, że podziwia ludzi prostych, o których świat nigdy nie słyszał, a tymczasem oni, w zupełnej ciszy, trzymają go na swoich ramionach. Rafał Wojasiński potrafi pięknie słuchać. Nie każdy ma talent do słuchania, ale on jest mistrzem. Nie ciągnie aktora za język, aby wydusić z niego jak najwięcej. Ze słów wypowiedzianych przez Nowickiego uplótł cichą i spokojną książkę. [Joanna d’Arc, biblionetka.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się w 2009 roku nakładem wydawnictwa Nowy Świat. Na okładce, która jest taka sama jak w wydaniu papierowym, widzimy Jana Nowickiego (w kapeluszu) i Rafała Wojasińskiego sfotografowanych przez Krzysztofa Opalińskiego.
Jean-Paul Sartre i Simone de Beauvoir
Anna Nasiłowska
Dzieje skandalizującego, legendarnego związku francuskiej pisarki Simone de Beauvoir i Jeana Paula Sartre'a, jednego z najważniejszych filozofów XX wieku. Ich związek uczuciowo-intelektualny trwał pięćdziesiąt lat. Wywarli duży wpływ na życie intelektualno-artystyczne lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Ich dzieła literacko-filozoficzne są ważne do dzisiaj, wywołują dyskusje i polemiki. Książka Anny Nasiłowskiej to napisana z wielkim wyczuciem i talentem podwójna biografia, ukazująca również bogate tło obyczajowo-polityczne. [granice.pl] Jean Paul Sartre - filozof, powieściopisarz, dramaturg. Intelektualista, uznany za "papieża filozofii egzystencjalnej". Słynna stała się nawet jego brzydota. Zaangażowany w główne konflikty polityczne powojennej Francji. Laureat Literackiej Nagrody Nobla (1964), której nie przyjął, nie uznając wyróżnień. Autor m.in. "Mdłości", "Bytu i nicości", "Dróg wolności", "Słów". Simone de Beauvoir - pisarka, filozofka, intelektualistka. Autorka m.in. "Mandarynów", "Pamiętnika statecznej panienki", "Drugiej płci". Jej książki gorszyły i fascynowały. Naśladowano jej sposób życia i styl ubierania się. Ikona współczesnych feministek. [tylna strona okładki, WL 2006] Autorka prowadzi narracje niezwykle lekko, płynnie przechodząc z jednego wątku do drugiego, niemalże uwodząc tym czytelnika. Jej dyskretne poczucie humoru często dochodzi do głosu, nie zaburzając przy tym samej opowieści. Nie ukrywa swoich motywów oraz miejsc niespójnych, wypełniając je własnymi domysłami oraz swobodnie fantazjując. Nasiłowska z zasady nie zajmuje się zbyt dogłębnie twórczością swoich bohaterów, skupiona na ich życiu towarzyskim oraz zagadce związku dwójki filozofów. [MsSurrealist, lubimyczytac.pl] Nasiłowska pisze to wprost: "Simone de Beauvoir nie nadaje się na mój osobisty sztandar", zaś "po Heideggerze Sartre ". Jednakże wbrew wyjściowemu nastawieniu próbuje swoich bohaterów zrozumieć. Choć zrozumieć nie zawsze znaczy - wybaczyć, przez co jej książka staje się na poły osobistym wyznaniem, na poły fascynującą genealogią współczesności. To znakomita książka. Najbardziej w niej lubię, kiedy autorka się dziwi, bo umie to robić uroczo i mądrze. A dziwi się nie tyle nawet związkowi Pięknej i Bestii, ile szczególnym aspektom tego związku. Czemu - na przykład - nie usankcjonowali go małżeństwem? [Tadeusz Komendant, culture.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Tekst: Wydawnictwo Literackie, Kraków 2006. Projekt okładki: Marcin Labus.
Jean-Paul Sartre i Simone de Beauvoir
Anna Nasiłowska
Dzieje skandalizującego i legendarnego związku francuskiej pisarki Simone de Beauvoir i Jeana Paula Sartre'a, jednego z najważniejszych filozofów XX wieku. Ich związek uczuciowo-intelektualny trwał pięćdziesiąt lat. Wywarli duży wpływ na życie intelektualno-artystyczne lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Ich dzieła literacko-filozoficzne są ważne do dzisiaj, wywołują dyskusje i polemiki. Książka Anny Nasiłowskiej to napisana z wielkim wyczuciem i talentem podwójna biografia, ukazująca również bogate tło obyczajowo-polityczne. [granice.pl] Jean-Paul Sartre - filozof, powieściopisarz, dramaturg. Intelektualista, uznany za "papieża filozofii egzystencjalnej". Słynna stała się nawet jego brzydota. Zaangażowany w główne konflikty polityczne powojennej Francji. Laureat Literackiej Nagrody Nobla (1964), której nie przyjął, nie uznając wyróżnień. Autor m.in. "Mdłości", "Bytu i nicości", "Dróg wolności", "Słów". Simone de Beauvoir - pisarka, filozofka, intelektualistka. Autorka m.in. "Mandarynów", "Pamiętnika statecznej panienki", "Drugiej płci". Jej książki gorszyły i fascynowały. Naśladowano jej sposób życia i styl ubierania się. Ikona współczesnych feministek. [tylna strona okładki, WL 2006] Nasiłowska pisze to wprost: "Simone de Beauvoir nie nadaje się na mój osobisty sztandar", zaś "po Heideggerze Sartre nie smakuje". Jednakże wbrew wyjściowemu nastawieniu próbuje swoich bohaterów zrozumieć. Choć zrozumieć nie zawsze znaczy - wybaczyć, przez co jej książka staje się na poły osobistym wyznaniem, na poły fascynującą genealogią współczesności. To znakomita książka. Najbardziej w niej lubię, kiedy autorka się dziwi, bo umie to robić uroczo i mądrze. A dziwi się nie tyle nawet związkowi Pięknej i Bestii, ile szczególnym aspektom tego związku. Czemu - na przykład - nie usankcjonowali go małżeństwem? [Tadeusz Komendant, culture.pl] Autorka prowadzi narracje niezwykle lekko, płynnie przechodząc z jednego wątku do drugiego, niemalże uwodząc tym czytelnika. Jej dyskretne poczucie humoru często dochodzi do głosu, nie zaburzając przy tym samej opowieści. Nie ukrywa swoich motywów oraz miejsc niespójnych, wypełniając je własnymi domysłami oraz swobodnie fantazjując. Nasiłowska z zasady nie zajmuje się zbyt dogłębnie twórczością swoich bohaterów, skupiona na ich życiu towarzyskim oraz zagadce związku dwójki filozofów. [MsSurrealist, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Tekst: Wydawnictwo Literackie, Kraków 2006. Projekt okładki: Marcin Labus.
Jeden dzień i inne opowiadania
Edward Stachura
Wydany w 1962 roku zbiór 8 opowiadań Edwarda Stachury - kultowego poety i pisarza. Była to jego pierwsza książka. Hipnotyczna proza. Wczesny Stachura, a już nieuporządkowany, duszny, wzlotny. [Amarcord, lubimyczytac.pl] Tytułowe opowiadanie "Jeden dzień", to krótka historia opowiada o losach bohatera, opisującego dzień, który spędził w pewnym mieście. Chociaż opowiadanie pozbawione jest fabuły, jest chyba jedną z najbardziej urzekających historii, jakie kiedykolwiek przeczytałam. To, w jaki sposób Stachura prowadzi czytelnika sprawia, że nie da się nie ponieść nurtowi zdarzeń, myśli. Czytając czułam, że jestem w świecie autora, czułam się jakby darzył mnie przydługim monologiem, który mógłby trwać całą wieczność, a ja bynajmniej nie odczułabym nawet na moment znużenia, nudy czy zmęczenia. Całkowicie wpadłam w utworzoną przez niego rzeczywistość i nawet na moment nie chciałam jej opuścić. Stachura tworzy historie w ten sposób, że dotykają czytelnika każdym słowem, elementem; tworzy osobny, alternatywny świat, będący odbiciem rzeczywistości. To miejsce, jest samoistnie wykreowane na piękne - budynki, chociaż są zwyczajne i zniszczone, wydają się być fascynujące, mosty są przejściem do wyobraźni, a ludzie tworzą ciągle trwające, wszechobecne scenki rodzajowe rodem z prac malarskich impresjonistów. Każdy fragment świata jest piękny, znaczący i interesujący, a najprostsze interakcje z innymi mogą dać błogie wrażenie szczęścia, tak ulotnego i umykającego, gdy poświęcimy mu zbyt wiele uwagi. To wszystko jest zasługą sposobu pisania Stachury. Jego maniera, tak wyczuwalna od pierwszych zdań nadaje pewną autentyczność wszystkim wydarzeniom. Właściwe, opowiadanie wydaje się być dziennikiem i prawdziwym zapiskiem myśli autora, niezmienionym przez nic i szczerym, osobistym wglądem w jego życie. Każdy stosowany przez niego zabieg, nawet jeśli był użyty celowo, nie daje tego po sobie poznać, pozostaje szczery; nie mami czytelnika ozdobnikami, tylko lepiej kreuje tworzony świat, pozostawiając go naturalnym i realistycznym. To opowiadanie to prawdziwa magia słów, wciągająca do siebie i nie pozwalająca na opuszczenie jej. W historię zapada się łatwo, po pierwszym zdaniu jest się przyzwyczajonym do tego sposobu pisania i z ekscytacją oczekuje się na kolejne zawirowania słowne, te różne gry, zaskakujące użycie wyrazów i formy, które tak urzekają. Łatwo wpada się w nurt rzeki, którą jest "Jeden dzień", a tak ciężko wydobyć się z wody, osuszyć i pójść dalej, wyjść z tego świata myśli pisarza. Ta krótka opowieść jest zwyczajnie piękna [Maja, zgrajaksiazek.blogspot.com] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Justyna Niedzińska.
Anna Kłodzińska
Sprawnie napisana powieść kryminalna wydana w popularnej serii „Z jamnikiem” wydawnictwa Czytelnik, której akcja rozgrywa się pewnym instytucie naukowym w latach 60. w Warszawie. Dochodzi w nim do morderstwa oraz do kradzieży niezwykle silnej trucizny! Galeria nieszablonowych postaci z różnych środowisk. Zakrojone na szeroką skalę milicyjne śledztwo, które prowadzi kapitan Szczęsny. Literacko – bez zarzutu. AgaGaga (lubimyczytac.pl): Zakład pracy produkujący śmiertelną truciznę. Może wytruć całe miasto. I zginęła. A do tego przed sejfem zimny trup. Podejrzanych trzech: rogaty mąż kochanki, dłużnik bez kasy i sfrustrowany zastępca w pracy, młody i znacznie lepiej wykwalifikowany. No ale przecież Milicja Obywatelska, po kilku niepowodzeniach i wpadkach złapie winnego bez pudła. Klasyk. Amudena Rutkowska (KlubMOrd.com): Pomimo, że akcja powieści Kłodzińskiej rozgrywa się w kilku różnych środowiskach, to najbardziej interesujący wydaje się krąg ambitnych, utalentowanych, a jednocześnie zawistnych i nieobliczalnych w walce o stanowiska pracowników Instytutu Farima. Dochodzi do zbrodni, a na dodatek znika kaseta z próbkami silnej trucizny AC-X. Tym samym, pojawia się groźba ataku terrorystycznego – koncepcja niezwykle nowatorska jak na wymogi powieści milicyjnej. Istnieje też druga teoria – szpiegostwo naukowe finansowane przez konkurencję z zachodu. Zostaje uruchomiona akcja na wielka skalę – przypominająca bardziej warunki pracy agenta 007 niż personelu MO. Co do kapitana Szczęsnego, który jak zwykle w błyskotliwy sposób rozwiązuje zagadkę, to dowiadujemy się nowego szczegółu z jego bogatego życiorysu. Studiował on mianowicie przez dwa lata medycynę, dzięki czemu mógł bez skrępowania prowadzić skomplikowane dywagacje z profesorem i resztą pracowników Instytutu. Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem wydawnictwa Czytelnik (Warszawa 1966) w popularnej serii „Z jamnikiem” w nakładzie 30280 egz. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 64. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.
Jest dobrze. Książeczka do psychoterapii
Bartosz M. Wrona
Ta niezbyt długa książeczka może pomóc każdemu, kto zmaga się z życiem i jego przeciwnościami. Może też podpowiedzieć, jak pomóc innym. Stawia czytelnika twarzą w twarz z samym sobą i zmusza do odpowiedzi na ważne pytania. Ale nie czyni tego nachalnie ani mentorsko. Wręcz przeciwnie, ucieka się do żartu, ironii i często wywołuje uśmiech czytającego, bo szukanie pomocy i wyjścia z trudnej sytuacji to nie jest koniec świata, to może być dopiero początek. Nie myśl, że ciebie to nie dotyczy, bo jeśli nawet nie jesteś potencjalnym kandydatem do psychoterapii, to na pewno ktoś z otaczających cię ludzi cierpi w milczeniu próbując się wyrwać z matni. Więc jeśli nie dla siebie, wybierz tę książkę dla kogoś, komu może ona wskazać drogę. Nie bój się jej czytać, nie bój się tematyki. Czas dojrzeć i zrozumieć, że wszyscy mamy problemy, że nie wszyscy dajemy radę. Wtedy warto o siebie zawalczyć. Bo życie jest jedno, tak czy siak. Od nas zależy, jakie będzie. Dzięki lekturze tej książki dowiesz się, że możesz poprawić swój los odkrywając nieświadome mechanizmy, które Tobą rządzą. Tak, tak - żyjesz tak jak żyjesz, ponieważ zostałeś w konkretny sposób zaprogramowany. Realizujesz ambicje swoich rodziców, wychowawców, opiekunów, nauczycieli, kolegów, przyjaciół i nieprzyjaciół. Podzielasz ich lęki, przejmujesz poglądy. Nakarmiony nie swoimi pragnieniami działasz według skryptu, który może nie pasować do tego, co naprawdę chciałabyś/chciałbyś robić w swoim życiu. Bardzo pouczająca lektura, z której wynika, że jakkolwiek jest - jest dobrze! OPINIE ZNALEZIONE W SIECI: Ta książka ma w sobie coś magicznego - potrafi odmienić mój nastrój, sprawić bym się uśmiechnął, zastanowił, obudził. Czytam ją po raz kolejny i ciągle znajduję coś nowego, ciągle się cieszę z lektury, z tych krótkich zdań, które mają w sobie tyle ciepła i pozytywnych wibracji. Piorunująca! Poruszająca! Wstrząsająca! Zadowalająca! Rozbrajająca! Lektura tej książki konfrontuje ze skrywanymi lękami, ze stereotypami, z naleciałościami z dzieciństwa i z późniejszego życia. Pomaga zagłębić się w siebie, a kiedy nie masz ochoty na wycieczki do wnętrza, to bądź pewny, że ta książeczka rozbawi Cię do łez. To nie jest kolejna książka o psychoterapii! To JEST psychoterapia! Książka nie wymaga czytania w całości. Jakkolwiek (jak przypuszczam) kompletny tekst stanowi jakąś logiczną całość - to każdy jego fragment stanowi odrębną myśl (umożliwia to czytanie z "doskoku"). Niniejsza książka jest jednym z elementów trylogii Nadzwyczajna Zwyczajność, na którą składają się: (I) Jest dobrze. Książeczka do psychoterapii (II) Zmiana radykalna. Książeczka do autorefleksji zorientowanej na nieśmiertelność (III) Moc. Książeczka do pierwsze mocy NOTA O AUTORZE. Bartosz M. Wrona (1968) jest psychoterapeutą i lekarzem-psychiatrą. Trylogia Nadzwyczajna Zwyczajność stanowi podsumowanie kilkunastu lat Jego pracy w tej dziedzinie. Pierwsze wydanie tej książki ukazało się w roku 2011 nakładem Wydawnictwa Nowy Horyzont. Projekt okładki: Karolina Lubaszko.
Jest dobrze. Książeczka do psychoterapii
Bartosz M. Wrona
Ta niezbyt długa książeczka może pomóc każdemu, kto zmaga się z życiem i jego przeciwnościami. Może też podpowiedzieć, jak pomóc innym. Stawia czytelnika twarzą w twarz z samym sobą i zmusza do odpowiedzi na ważne pytania. Ale nie czyni tego nachalnie ani mentorsko. Wręcz przeciwnie, ucieka się do żartu, ironii i często wywołuje uśmiech czytającego, bo szukanie pomocy i wyjścia z trudnej sytuacji to nie jest koniec świata, to może być dopiero początek. Nie myśl, że ciebie to nie dotyczy, bo jeśli nawet nie jesteś potencjalnym kandydatem do psychoterapii, to na pewno ktoś z otaczających cię ludzi cierpi w milczeniu próbując się wyrwać z matni. Więc jeśli nie dla siebie, wybierz tę książkę dla kogoś, komu może ona wskazać drogę. Nie bój się jej czytać, nie bój się tematyki. Czas dojrzeć i zrozumieć, że wszyscy mamy problemy, że nie wszyscy dajemy radę. Wtedy warto o siebie zawalczyć. Bo życie jest jedno, tak czy siak. Od nas zależy, jakie będzie. Dzięki lekturze tej książki dowiesz się, że możesz poprawić swój los odkrywając nieświadome mechanizmy, które Tobą rządzą. Tak, tak – żyjesz tak jak żyjesz, ponieważ zostałeś w konkretny sposób zaprogramowany. Realizujesz ambicje swoich rodziców, wychowawców, opiekunów, nauczycieli, kolegów, przyjaciół i nieprzyjaciół. Podzielasz ich lęki, przejmujesz poglądy. Nakarmiony nie swoimi pragnieniami działasz według skryptu, który może nie pasować do tego, co naprawdę chciałabyś/chciałbyś robić w swoim życiu. Bardzo pouczająca lektura, z której wynika, że jakkolwiek jest – jest dobrze! OPINIE ZNALEZIONE W SIECI: Ta książka ma w sobie coś magicznego – potrafi odmienić mój nastrój, sprawić bym się uśmiechnął, zastanowił, obudził. Czytam ją po raz kolejny i ciągle znajduję coś nowego, ciągle się cieszę z lektury, z tych krótkich zdań, które mają w sobie tyle ciepła i pozytywnych wibracji. Piorunująca! Poruszająca! Wstrząsająca! Zadowalająca! Rozbrajająca! Lektura tej książki konfrontuje ze skrywanymi lękami, ze stereotypami, z naleciałościami z dzieciństwa i z późniejszego życia. Pomaga zagłębić się w siebie, a kiedy nie masz ochoty na wycieczki do wnętrza, to bądź pewny, że ta książeczka rozbawi Cię do łez. To nie jest kolejna książka o psychoterapii! To JEST psychoterapia! Książka nie wymaga czytania w całości. Jakkolwiek (jak przypuszczam) kompletny tekst stanowi jakąś logiczną całość – to każdy jego fragment stanowi odrębną myśl (umożliwia to czytanie z „doskoku”). Niniejsza książka jest jednym z elementów trylogii Nadzwyczajna Zwyczajność, na którą składają się: (I) Jest dobrze. Książeczka do psychoterapii (II) Zmiana radykalna. Książeczka do autorefleksji zorientowanej na nieśmiertelność (III) Moc. Książeczka do pierwszej mocy NOTA O AUTORZE. Bartosz M. Wrona – psychoterapeuta, lekarz-psychiatra, optymistyk. Jako psychoterapeuta stosuje zarówno „klasyczne” metody terapii jak i uznane, choć mniej popularne, techniki mające swoje korzenie w naukach wschodu (joga w tym zen, afirmacje, medytacje). Człowiek o szerokich, nowych horyzontach i niezwykłym poczuciu humoru, korzystający w swej praktyce z nauk takich mistrzów jak Osho, De Mello, Tolle. Trylogia Nadzwyczajna Zwyczajność stanowi podsumowanie kilkunastu lat Jego pracy w tej dziedzinie. Pierwsze wydanie tej książki ukazało się w roku 2011 nakładem Wydawnictwa Nowy Horyzont. Nasz e-book w formacie pdf jest identyczny (oprócz okładki) z tym papierowym wydaniem, którego layout opracowała Magdalena Stefańczuk. Projekt okładki: Karolina Lubaszko.
Jestdobrzyzm w praktyce. Psychoterapia dla Ciebie
Bartosz M. Wrona
Zbiór starannie dobranych 11 podcastów Bartosza Macieja Wrony – znanego psychoterapeuty i psychiatry, autora książek, twórcy jestdobrzyzmu – których wysłuchanie pomoże Ci w pokonywaniu codziennych trudności, pozwoli zbliżyć się do osiągnięcia szczęścia i psychicznej równowagi. Ich treść oparta jest na rozległej wiedzy Autora oraz na Jego blisko trzydziestoletniej pracy jako psychoterapeuta i lekarz-psychiatra, podczas której miał kontakt z kilkoma tysiącami pacjentów. Czym jest tytułowy jestdobrzyzm? W największym skrócie, jest to styl życia charakteryzujący się skrajnie pozytywnym nastawieniem do rzeczywistości. W swojej bardziej zaawansowanej postaci jest to postawa życiowa, która zakłada, że tak jak jest, jest dobrze, a jedynym naszym problemem jest to, że nie potrafimy tego rozpoznać i oceniamy rzeczywistość poprzez zniekształcający filtr naszych uprzedzeń, nastawień, sądów, opinii, uwarunkowań, lęków, oczekiwań, pragnień itp. Tekstem założycielskim jestdobrzyzmu jest trylogia psychoterapeutyczna Nadzwyczajna Zwyczajność, na którą składają się książki, dostępne także w formie audiobooków: „Jest dobrze”, „Zmiana radykalna” i „Moc”. W drugiej z nich można znaleźć takie (jedno z wielu) przedstawienie idei jestdobrzyzmu: „Rozejrzyj się wokół. Zobacz każdą z form, każdy kolor, usłysz każdy dźwięk, wciągnij zapach, poczuj smak na języku. Nie zachwycaj się, tylko obserwuj. Zrozum mnie dobrze: – To tu jest raj. Bramy raju otwierają się tylko TERAZ. Za chwilę będą zamknięte. Jutro będą zamknięte. Za rok, kiedy już będziesz gotowy, gdy podokańczasz wszystkie projekty, osiągniesz cele, przygotujesz się, wówczas będą zamknięte. Jutro będzie zamknięte. Pojutrze będzie zamknięte. I po pojutrze też. Za rok będzie zamknięte. Za dwa. Za dziesięć, za sto. Tak samo jak było zamknięte wczoraj. Wczoraj nie mogłeś wejść, bo wpuszczają tylko dziś. Teraz. Rozumiesz? Widzisz? Tu jest raj. Na wyciągnięcie ręki. I zawsze. Nie musisz się spieszyć. Drzwi są otwarte tylko TERAZ. Wchodź!”. W sposób bliski współczesnej psychologii, tak Autor opisuje jestdobrzyzm: „Uświadomiłem sobie, że uwarunkowania, które są w nas pierwotnie wdrukowane w procesie wychowania i edukacji (że o bezdyskusyjnych uwarunkowaniach genetycznych nie wspomnę), a następnie wzmocnione poprzez szereg specyficznych oddziaływań społecznych (grupy rówieśnicze, reklama, polityka, religia, itp.) praktycznie uniemożliwiają nam podejmowanie jakichkolwiek decyzji, o których moglibyśmy rozsądnie powiedzieć, że są wyłącznie nasze własne. W sensie medycznym nie dysponujemy zatem czymś takim jak wolna wola. Jeśli sobie uświadomisz, że nie możesz sam wykonać nawet jednego mrugnięcia lub kiwnięcia palcem, to masz szansę na doświadczenie niesamowitej ulgi, spokoju oraz poczucia błogości i ekstazy. Skoro bowiem nie mogłeś (i nadal nie możesz) podjąć jakiejkolwiek samodzielnej decyzji, to znaczy, że nie popełniłeś w całym swoim życiu ani jednego, najmniejszego nawet błędu! Jesteś nieomylny. Jesteś doskonały. Dokładnie taki jaki jesteś, jesteś taki jaki masz być i nie możesz być inny. Luz, bracie. Luz, siostro. Po prostu wszyscy wrzućmy sobie na luz”. Idea jestdobrzyzmu jest pokrewna idei tak zwanej niedualności, którą można znaleźć w wielu zaawansowanych systemach duchowych (filozoficznych, religijnych). Jak twierdzi Autor, opiera się ona na dostrzeżeniu, że istnieje tylko jedna Świadomość, a to, że postrzegamy tak wiele różnych rzeczy jest jedynie iluzją. Skoro istnieje tylko Świadomość (jeden Bóg, Absolut, Źródło itp.), no to jesteśmy wszyscy zbawieni, ponieważ nikt przy zdrowych zmysłach (a Pan Bóg ma na pewno wszystko najzdrowsze na świecie) nie zrobi sam sobie żadnej krzywdy. Dodajmy jeszcze, że, jak głosi Wikipedia, niedualność, to „stan psychologiczny i fizyczny zarazem, w którym świadomość, obserwator oraz świadomość obserwowanego obiektu są nierozdzielne”. NOTA O AUTORZE. Bartosz Maciej Wrona – psychoterapeuta, lekarz-psychiatra, autor szeregu książek, optymistyk, twórca jestdobrzyzmu. Jako psychoterapeuta stosuje zarówno „klasyczne” metody terapii jak i uznane, choć mniej popularne, techniki mające swoje korzenie w naukach wschodu (joga, medytacja zen, afirmacje itp.). Człowiek o szerokich, nowych horyzontach i niezwykłym poczuciu humoru, korzystający w swej praktyce z nauk takich mistrzów jak Osho, De Mello, Tolle. Wszystkie, oprócz pierwszego, dostępne w tym audiobooku podcasty są dostępne, w formie filmów, na YouTube. Projekt okładki: Karolina Lubaszko.
Joe Alex
Patrycja Lynch, przedstawicielka starego angielskiego rodu, umiera w dziwnych okolicznościach wkrótce po powrocie z Afryki Południowej, policja zaś stwierdza, że było to samobójstwo. Jedynie narzeczony Patrycji sprzed lat, adwokat Alexander Gilburne, nie wierzy, że jego dawna miłość mogłaby targnąć się na swoje życie. Czy śmierć kobiety jest spełnieniem kilkusetletniej klątwy, ciążącej na dziedzicach Norford Manor? A może jest to zbrodnia absolutna, za którą stoi sam Diabeł? W rozwikłaniu zagadki pomóc ma znany autor powieści kryminalnych i detektyw-amator w jednej osobie. Czy Joe Alex zdoła wykryć, kto uknuł tę diabelską intrygę, zanim morderca uderzy powtórnie? NIEWYSOKI ELF (lubimyczytac.pl): Książka intryguje już od pierwszych stron, a gdy dochodzi do tego tajemnicza zagadka, w której palce macza sam diabeł, nie można się od niej wprost oderwać. Fabuła trzyma w napięciu aż do końca. Dostajemy masę wskazówek i informacji, które pozwalają samemu zabawić się w detektywa, ale ostatecznie żadna z teorii się nie sprawdza, bo przebija je coś o wiele lepszego i większego. Dopiero na ostatnich stronach dowiadujemy się prawdy, która zaskakuje i zachwyca. MARZENA PUSTUŁKA (KlubMOrd.com): Joe Alex z pomocą całego swojego intelektu prowadzi śledztwo, chociaż w początkowej fazie nie bardzo wiadomo, co miałoby być jego przedmiotem. Pojawi się jeszcze jeden trup i kilka wątków pobocznych, jednak w końcu detektyw-pisarz doprowadzi do zdemaskowania zbrodniarza, a przy okazji wyjaśni motywy i sposób jego działania. I znowu nie możemy wyjść z podziwu nad przenikliwością detektywa, jednocześnie dziwiąc się, że sami na to nie wpadliśmy. Wszystko wydaje się takie proste, gdy autor krok po kroku wyjaśnia kolejne wydarzenia i omawia tok swojego rozumowania. Po raz kolejny okazuje się, że jeśli wyeliminuje się wszystko co nie może być prawdą, to prawdziwe jest to, co pozostaje, chociażby było najmniej prawdopodobne. Akcja książki rozgrywa się w zamku znajdującego się w pobliżu wioski, w której w XVII wieku powieszono kobiety posądzane o konszachty z Księciem Ciemności. Podstawą oskarżenia były zeznania ówczesnego właściciela zamku. Jedna z nieszczęsnych kobiet, stojąc już na szubienicy wykrzyczała, że faktycznie jest pierwszą kochaną Lucyfera i przeklęła swojego oskarżyciela i jego potomków do dziesiątego pokolenia. A właśnie zmarła Patrycja i jej brat są w prostej linii jego potomkami w dziesiątym pokoleniu. Na dodatek jedna z ich pokojówek jest z kolei potomkinią owej „pierwszej damy Lucyfera”! ELLA (lubimyczytac.pl): Świetny kryminał w staroangielskim stylu. Książka w klimacie i konstrukcji jako żywo przypomina mi kryminały Agathy Christie z Herkulesem Poirot. Położona na odludziu, mroczna angielska posiadłość ze służbą, tajemnicza śmierć – jedna, potem druga i błyskotliwy detektyw, który musi znaleźć zabójcę zanim uderzy znowu. Zaczyna się wyścig z czasem, bo mordercą jest któryś z domowników. Ja dopiero cztery strony przed końcem domyśliłam się kto nim jest. Dla podgrzania atmosfery w tle mamy jeszcze czające się nieopodal posiadłości w Diabelskiej Grocie szatańskie moce. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Książka ta jest jedną z ośmiu klasycznych powieści kryminalnych, których bohaterem jest Joe Alex – detektyw-amator, a przy tym stuprocentowy angielski gentelman. W rozwiązywaniu kryminalnych zagadek pomaga mu Beniamin Parker, przyjaciel Alexa z czasów wojny, obecnie oficer Scotland Yardu, oraz archeolog Karolina Beacon, przyjaciółka i muza pisarza. Wszystkie te świetne powieści cechuje precyzyjnie nakreślona, trzymająca w napięciu akcja, chłodna logika kryminalnej zagadki, którą tytułowy bohater rozwiązuje posługując się jedynie dedukcją, oraz tytuł i motto zaczerpnięte z literatury starożytnej lub z angielskiej klasyki. Ich wielką zaletą jest też to, że są doskonale napisane – jest to po prostu dobra, ponadczasowa literatura, uwodząca czytelnika wartką narracją, świetnymi dialogami, niebanalnymi obserwacjami obyczajowymi i ciekawymi dygresjami. Wszystko to sprawia, że powieści z Joe Alexem w roli głównej ciszą się niesłabnącym powodzeniem wśród kolejnych pokoleń czytelników. O AUTORZE. Joe Alex napisał osiem powieści kryminalnych ze sobą w roli głównej, Były to, kolejno: (1) Powiem wam jak zginał, (2) Śmierć mówi w moim imieniu, (3) Jesteś tylko diabłem, (4) Cichym ścigałam go lotem, (5) Zmącony spokój Pani Labiryntu, (6) Gdzie przykazań brak dziesięciu, (7) Piekło jest we mnie, (8) Cicha jak ostatnie tchnienie. Książki te przetłumaczono na kilkanaście języków, a ich łączny nakład wyniósł około sześciu milionów egzemplarzy. Joe Alex, to pseudonim literacki polskiego pisarza i tłumacza literatury angielskiej Macieja Słomczyńskiego (1922-1998). Był on też autorem dziesięciu innych powieści sensacyjnych, scenariuszy do trzech filmów kryminalnych („Zbrodniarz i panna”, „Ostatni kurs”, „Gdzie jest trzeci król?”) i 18 spektakli telewizyjnych Teatru Sensacji. Projekt okładki: Olga Bołdok.
Stanisław Dygat
Opowieść o Polsce, o Polakach w zderzeniu z mitycznym Zachodem, wobec którego mamy zarówno kompleksy, jak i poczucie wyższości. O tym jak nas postrzegają, i jak my sami się postrzegamy i co z tego wynika. Przeżycia młodego Polaka (alter-ego autora) w niemieckim obozie jenieckim dla Francuzów i Anglików w Konstancy nad Jeziorem Bodeńskim. Refleksje i marzenia bohatera, wywodzące się z rodzimych wzorców literackich, są tu skonfrontowane z codziennością życia w otoczeniu internowanych kolegów-cudzoziemców. Autor obnaża polską mitologię narodową, prowadząc do sytuacji groteskowych i tragikomicznych. Interesuje go zdejmowanie z postaci bohaterów kolejnych masek, wydobywanie schematów myślenia, obrona autentyczności i wolności jednostki. Jest to literatura charakteryzująca się trzeźwością i sceptycyzmem, nasycona przy tym nutą melancholii, poezji, a także subtelnego humoru. Powieść ta, jest też interesująca przez to, że przedstawiono w niej realia niemieckich obozów dla internowanych obywateli państw Zachodu – gdzie życie toczyło się jak na wczasach o średnim standardzie zakwaterowania i wyżywienia. Na motywach zaczerpniętych z tej powieści powstał w 1985 roku film pod tym samym tytułem w reżyserii Janusza Zaorskiego. Wystąpili w nim między innymi: Joanna Szczepkowska, Maria Pakulnis, Krzysztof Pieczyński, Małgorzata Pieczyńska, Gustaw Holoubek. AGATA (lubimyczytac.pl): Wspaniała literatura. Erudycyjny ekshibicjonizm bohatera i mnogość zabawnych dygresji z początku przytłacza, jednak gdy zauważymy jaką precyzją określeń i subtelnym, szyderczym półuśmiechem operuje autor, to całość nabierze nowego znaczenia HUNGRY FOR MORE (lubimyczytac.pl): Tak się już nie pisze? Szkoda! Taka literatura nie przemawia ani do rozumu, ani do serca, a bezpośrednio do duszy. Porusza nią i wstrząsa, a ciało rozpala, by w finale pozostawić w wzniosłym stuporze. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane korekcie. Projekt okładki: Pola Augustynowicz.
Stanisław Dygat
Opowieść o Polsce, o Polakach w zderzeniu z mitycznym Zachodem, wobec którego mamy zarówno kompleksy, jak i poczucie wyższości. O tym jak nas postrzegają, i jak my sami się postrzegamy i co z tego wynika. Przeżycia młodego Polaka (alter-ego autora) w niemieckim obozie jenieckim dla Francuzów i Anglików w Konstancy nad Jeziorem Bodeńskim. Refleksje i marzenia bohatera, wywodzące się z rodzimych wzorców literackich, są tu skonfrontowane z codziennością życia w otoczeniu internowanych kolegów-cudzoziemców. Autor obnaża polską mitologię narodową, prowadząc do sytuacji groteskowych i tragikomicznych. Interesuje go zdejmowanie z postaci bohaterów kolejnych masek, wydobywanie schematów myślenia, obrona autentyczności i wolności jednostki. Jest to literatura charakteryzująca się trzeźwością i sceptycyzmem, nasycona przy tym nutą melancholii, poezji, a także subtelnego humoru. Powieść ta, jest też interesująca przez to, że przedstawiono w niej realia niemieckich obozów dla internowanych obywateli państw Zachodu - gdzie życie toczyło się jak na wczasach o średnim standardzie zakwaterowania i wyżywienia. Wspaniała literatura. Erudycyjny ekshibicjonizm bohatera i mnogość zabawnych dygresji z początku przytłacza, jednak gdy zauważymy jaką precyzją określeń i subtelnym, szyderczym półuśmiechem operuje autor, to całość nabierze nowego znaczenia. [Agata, lubimyczytac.pl] Tak się już nie pisze? Szkoda! Taka literatura nie przemawia ani do rozumu, ani do serca, a bezpośrednio do duszy. Porusza nią i wstrząsa, a ciało rozpala, by w finale pozostawić w wzniosłym stuporze. [Hungry for more, lubimyczytac.pl] FILM. Na motywach zaczerpniętych z tej powieści powstał w 1985 roku film pod tym samym tytułem w reżyserii Janusza Zaorskiego. Wystąpili w nim między innymi: Joanna Szczepkowska, Maria Pakulnis, Krzysztof Pieczyński, Małgorzata Pieczyńska, Gustaw Holoubek. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane korekcie. Projekt okładki: Pola Augustynowicz.
Kazimierz Korkozowicz
Książka wciągająca i trzymająca w napięciu – bardzo dobrze się ją czyta. Trup się ściele gęsto, jest też porwanie i wątek miłosny oraz liczne, zaskakujące zwroty akcji. W Zakładach Metalurgicznych działa świetnie zorganizowana i bezwzględna w swoich działaniach siatka szpiegowska, która chce wykraść cenną, strategiczną dokumentację. Milicja prowadzi dyskretne i jawne działania, aby ją rozszyfrować. Do czego nawiązuje tytuł? Otóż Apokalipsis to tytuł książki, która była kluczem do szyfrowanych raportów szpiegowskich, a Jolanta została porwana, gdyż nieopatrznie zbytnio się nią zainteresowała. Pierwsze, papierowe wydanie „Jolanta i Apokalipsis” ukazało się nakładem wydawnictwa Ministerstwa Obrony Narodowej (Warszawa 1966) w serii „Labirynt” w nakładzie 40 000 + 300 egz. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 41. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.