Wydawca: Estymator

273
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Marzenia się spełniają

Maja Kotarska

Główne bohaterki tej komedii kryminalnej, to Sabina Bożko - starsza pani o wyglądzie niewiniątka i charakterze modliszki, oraz Agnieszka Milska (z domu Starzyk) - nieco naiwna marzycielka, której Sabina zafundowała twardą szkołę życia. W literackim świecie komedii kryminalnych obie panie zaznaczyły swą obecność już wcześniej - były bohaterkami powieści "Ostrożnie z marzeniami", której ta książka jest kontynuacją. Jednak obie powieści można czytać (lub słuchać w formie audiobooka) w dowolnej kolejności - każda z nich jest kompletną całością. W "Marzenia się spełniają" Sabina Bożko pracuje tym nad kolejną, wyjątkowo wyrafinowaną intrygą. Po rozprawieniu się z bandytami i wygranej batalii o większą przestrzeń życiową, niespodziewanie zatęskniła za wyzwaniami innego typu. Postanowiła zostać pełnoetatową babcią. To nic, że przyszywaną, ale kto by się przejmował takimi detalami jak wspólne geny? Powieść ta, podobnie jak jej poprzedniczka, pełna jest dynamiki, kryminalnych zagadek, zwrotów akcji i niebanalnego poczucia humoru. Nie ulega wątpliwości, że "Marzenia się spełniają" jest jednym z najlepszych dokonań pisarskich Mai Kotarskiej, która po raz kolejny dowodzi, że można rozrywkową treść podać jako literaturę w najlepszym gatunku. Projekt okładki: Olga Bołdok.

274
Ładowanie...
EBOOK

Marzenia się spełniają. Komedia kryminalna

Maja Kotarska

Kontynuacja bestsellerowej komedii kryminalnej "Ostrożnie z marzeniami". Obie części łączy przede wszystkim postać Sabiny Bożko - starszej pani o wyglądzie niewiniątka i charakterze modliszki. W "Marzenia się spełniają" nasza bohaterka pracuje tym razem nad kolejną, wyjątkowo wyrafinowaną intrygą. Po rozprawieniu się z bandytami i wygranej batalii o większą przestrzeń życiową, niespodziewanie zatęskniła za wyzwaniami innego typu. Postanowiła zostać pełnoetatową babcią. To nic, że przyszywaną, ale kto by się przejmował takimi detalami jak wspólne geny? Powieść ta, podobnie jak jej poprzedniczka, pełna jest dynamiki, kryminalnych zagadek, zwrotów akcji i niebanalnego poczucia humoru. Nie ulega wątpliwości, że "Marzenia się spełniają" jest jednym z najlepszych dokonań pisarskich Mai Kotarskiej, która po raz kolejny dowodzi, że można rozrywkową treść podać w formie literatury najlepszego gatunku. Projekt okładki: Olga Bołdok

275
Ładowanie...
EBOOK

Marzyciele

Knut Hamsun

Poetycka, zabawna i pełna osobliwych postaci powieść, a odległy zimny krajobraz zapewnia folklorystyczne tło. Ogólnie bardzo czarująca. [Jane, goodreads.com] "Marzyciele" to opowieść o telegrafiście Owe Rolandsenie, w wolnej chwili będącym również wynalazcą, a także kochliwym artystą lubiącym wypić i często wdającym się w bójki. Jego burzliwe życie, fantazja, wewnętrzna energia i emocjonalność nie znajdują zrozumienia społeczności małej norweskiej wioski rybackiej, w której przyszło mu żyć. A on pragnie prawdziwej i wielkiej miłości. Obiektem jego westchnień staje się córka szanowanego kupca. Czy telegrafista odnajdzie drogę do serca ukochanej kobiety? [Ervisha, magicznykociolek.wordpress.com] Opowiedziana w tonie swobodnej pogawędki książka sprawia wrażenie, jakby była to nocna opowieść samego głównego bohatera nad butelką brandy. Chociaż "Marzyciele" to drobne dzieło w imponującym katalogu autora, wszystkie klasyczne motywy i dziwactwa Hamsuna łączą się, tworząc tę ​​uroczo uproszczoną i komediową opowieść, która bada zmieniającą się moralność w szybko modernizującym się świecie. [s.penkevich, goodreads.com] Bardzo spodobał mi się styl pisania Knuta Hamsuna, a "Marzyciele" to bardzo przyjemna książka. Nawet nie zauważyłam, kiedy przewróciłam ostatnią stronę. [LifeOnMars, lubimyczytac.pl] Główny bohater, Rolandsen, ma naprawdę nieprzewidywalny charakter i postępuje zgodnie z nieoczekiwanymi wartościami. Nie sposób go nie kochać. [Evelyn Amaral Garcia, goodreads.com] ADAPTACJA FILMOWA. Na podstawie "Marzycieli" Knuta Hamsuna powstał film "Telegrafista" (1993), norweskiej produkcji, w reżyserii Erika Gustavsona. Zdobył on 2 nagrody Amandy: za najlepszy kinowy film skandynawski oraz najlepszą aktorkę. W rolach głównych wystąpili Bjorn Floberg, Marie Richardson, Jarl Kulle i Kjersti Holmen. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Ewa Hajduk.

276
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Marzyciele

Knut Hamsun

Poetycka, zabawna i pełna osobliwych postaci powieść, a odległy zimny krajobraz zapewnia folklorystyczne tło. Ogólnie bardzo czarująca. [Jane, goodreads.com] "Marzyciele" to opowieść o telegrafiście Owe Rolandsenie, w wolnej chwili będącym również wynalazcą, a także kochliwym artystą lubiącym wypić i często wdającym się w bójki. Jego burzliwe życie, fantazja, wewnętrzna energia i emocjonalność nie znajdują zrozumienia społeczności małej norweskiej wioski rybackiej, w której przyszło mu żyć. A on pragnie prawdziwej i wielkiej miłości. Obiektem jego westchnień staje się córka szanowanego kupca. Czy telegrafista odnajdzie drogę do serca ukochanej kobiety? [Ervisha, magicznykociolek.wordpress.com] Opowiedziana w tonie swobodnej pogawędki książka sprawia wrażenie, jakby była to nocna opowieść samego głównego bohatera nad butelką brandy. Chociaż "Marzyciele" to drobne dzieło w imponującym katalogu autora, wszystkie klasyczne motywy i dziwactwa Hamsuna łączą się, tworząc tę ​​uroczo uproszczoną i komediową opowieść, która bada zmieniającą się moralność w szybko modernizującym się świecie. [s.penkevich, goodreads.com] Bardzo spodobał mi się styl pisania Knuta Hamsuna, a "Marzyciele" to bardzo przyjemna książka. Nawet nie zauważyłam, kiedy przewróciłam ostatnią stronę. [LifeOnMars, lubimyczytac.pl] Główny bohater, Rolandsen, ma naprawdę nieprzewidywalny charakter i postępuje zgodnie z nieoczekiwanymi wartościami. Nie sposób go nie kochać. [Evelyn Amaral Garcia, goodreads.com] ADAPTACJA FILMOWA. Na podstawie "Marzycieli" Knuta Hamsuna powstał film "Telegrafista" (1993), norweskiej produkcji, w reżyserii Erika Gustavsona. Zdobył on 2 nagrody Amandy: za najlepszy kinowy film skandynawski oraz najlepszą aktorkę. W rolach głównych wystąpili Bjorn Floberg, Marie Richardson, Jarl Kulle i Kjersti Holmen. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Ewa Hajduk.

277
Ładowanie...
EBOOK

Maska śmierci

Tadeusz Kostecki

Niezastąpiony doktor Kostrzewa mierzy się z kolejnym, kryminalnym wyzwaniem. Wielowątkowe, niebanalne śledztwo. Barwny język. PRL-owskie realia lat 50-tych XX stulecia. SŁAWOMIR STACHYRA (KlubMOrd.com): Jeden z klasycznych, dobrych kryminałów Kosteckiego. Polecam wszystkim. Akcja książki zaczyna się od trupa, w tym przypadku męża, którego mieli powody pozbyć się zarówno niezbyt zakochana żona, kochanek a także syn, nie mówiąc już o obcym wywiadzie. Ta ostatnia teoria jest narzucana przez inspektora Sobiesiaka z MSW. Podejrzany też jest amant córki ofiary znany w środowisku waluciarzy jako „Blady Wicio”. Jedyną nie podejrzaną osobą w miejscu popełnienia zbrodni jest pomoc domowa Balbina Genowefa Fiołek. Zarówno prokurator Zabielik, jak i funkcjonariusze milicji mają problemy z doprowadzeniem sprawy do końca. I jak zwykle do akcji wkracza dr Jerzy Kostrzewa. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 13. Projekt okładki: Pola Augustynowicz.

278
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Maska śmierci

Tadeusz Kostecki

Niezastąpiony doktor Kostrzewa mierzy się z kolejnym, kryminalnym wyzwaniem. Wielowątkowe, niebanalne śledztwo. Barwny język. PRL-owskie realia lat 50-tych XX stulecia. SŁAWOMIR STACHYRA (KlubMOrd.com): Jeden z klasycznych, dobrych kryminałów Kosteckiego. Polecam wszystkim. Akcja książki zaczyna się od trupa, w tym przypadku męża, którego mieli powody pozbyć się zarówno niezbyt zakochana żona, kochanek a także syn, nie mówiąc już o obcym wywiadzie. Ta ostatnia teoria jest narzucana przez inspektora Sobiesiaka z MSW. Podejrzany też jest amant córki ofiary znany w środowisku waluciarzy jako „Blady Wicio”. Jedyną nie podejrzaną osobą w miejscu popełnienia zbrodni jest pomoc domowa Balbina Genowefa Fiołek. Zarówno prokurator Zabielik, jak i funkcjonariusze milicji mają problemy z doprowadzeniem sprawy do końca. I jak zwykle do akcji wkracza dr Jerzy Kostrzewa. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 13. Projekt okładki: Pola Augustynowicz.

279
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Matka

Maksym Gorki

"Matka" Maksyma Gorkiego to powieść niezwykła, ponadczasowa, świetnie napisana. Przetłumaczona na kilkadziesiąt języków. Jak najbardziej słusznie zaliczana do światowej klasyki. To jedna z najlepszych książek, jakie kiedykolwiek przeczytałam. A także jedna z najbardziej zapadających w pamięć. Każdy powinien ją przeczytać przynajmniej raz, jest po prostu niesamowita. [Parvathi, goodreads.com] Książka Gorkiego napisana jest w sposób klarowny i realistyczny, bez zbędnych opisów. Autor mistrzowsko przedstawił emocjonalną podróż bohaterki, umiejętnie splatając jej przemianę z szerszymi społecznymi i politycznymi zmianami tamtych czasów. Choć czasem krytykowany za jego propagandowy charakter, utwór ten, stanowi przede wszystkim poruszającą opowieść o dążeniu człowieka do wolności. Akcja powieści toczy się na początku XX wieku, na rosyjskiej prowincji. Ludzie mimo wielogodzinnej ciężkiej pracy żyją w biedzie, bez perspektyw na lepszą przyszłość, a smutki zapijają alkoholem. Główna bohaterka - Pelagia Własowa, tytułowa matka, to pracowita i uległa kobieta, od lat przyzwyczajona do przemocy ze strony męża. Gdy umiera on na przepuklinę, ich syn Paweł, buntuje się przeciwko dotychczasowemu życiu i angażuje w działalność rewolucyjną. Drukuje ulotki, bierze udział w strajkach, organizuje w domu nielegalne spotkania robotników na których dyskutują o sprawiedliwości społecznej i konieczności zmian w kraju. W końcu zostaje przewodniczącym partii socjaldemokratycznej. Pelagia początkowo powściągliwa i pełna lęku, z czasem, dzięki miłości do syna, sama włącza się w pęd rewolucji i z pokornej, biernej postaci, przeistacza się w gorliwą orędowniczkę sprawy, ostatecznie stając się symbolem siły i determinacji dla uciskanych rodaków. [M.H.] Matka to lud. Ojciec to stary ustrój. Syn to socjalizm. Wydarzenia opisane w książce oparte są na pochodzie pierwszomajowym w Sormowie (pod Niżnym Nowgorodem), który odbył się w 1902 r., pierwowzorami postaci byli Piotr Załomow i jego matka, Anna Kriłłowna, niewątpliwie też niemały wpływ na powieść miały wypadki "krwawej niedzieli" 9 stycznia 1905 roku. [PuchaczTrado, biblionetka.pl] TŁUMACZENIA. Książka została przetłumaczona na wiele języków m.in.: angielski, hiszpański, włoski, arabski, niemiecki, francuski, turecki, fiński, szwedzki, węgierski, chiński, czeski. ADAPTACJE. "Matka" Maksyma Gorkiego została w 1926 roku, przeniesiona na ekran jako niemy film, w reżyserii Wsiewołoda Pudowkina. W 1932 roku powieść została zaadaptowana jako sztuka teatralna, przez niemieckiego dramatopisarza, Bertolta Brechta. W późniejszych latach ukazały się jeszcze dwie filmowe ekranizacje: w 1955 roku, w reżyserii Marka Donskiego oraz w 1990 roku, w reżyserii Gleba Panfiłowa. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Ewa Hajduk.

280
Ładowanie...
EBOOK

Matka

Maksym Gorki

"Matka" Maksyma Gorkiego to powieść niezwykła, ponadczasowa, świetnie napisana. Przetłumaczona na kilkadziesiąt języków. Jak najbardziej słusznie zaliczana do światowej klasyki. To jedna z najlepszych książek, jakie kiedykolwiek przeczytałam. A także jedna z najbardziej zapadających w pamięć. Każdy powinien ją przeczytać przynajmniej raz, jest po prostu niesamowita. [Parvathi, goodreads.com] Książka Gorkiego napisana jest w sposób klarowny i realistyczny, bez zbędnych opisów. Autor mistrzowsko przedstawił emocjonalną podróż bohaterki, umiejętnie splatając jej przemianę z szerszymi społecznymi i politycznymi zmianami tamtych czasów. Choć czasem krytykowany za jego propagandowy charakter, utwór ten, stanowi przede wszystkim poruszającą opowieść o dążeniu człowieka do wolności. Akcja powieści toczy się na początku XX wieku, na rosyjskiej prowincji. Ludzie mimo wielogodzinnej ciężkiej pracy żyją w biedzie, bez perspektyw na lepszą przyszłość, a smutki zapijają alkoholem. Główna bohaterka - Pelagia Własowa, tytułowa matka, to pracowita i uległa kobieta, od lat przyzwyczajona do przemocy ze strony męża. Gdy umiera on na przepuklinę, ich syn Paweł, buntuje się przeciwko dotychczasowemu życiu i angażuje w działalność rewolucyjną. Drukuje ulotki, bierze udział w strajkach, organizuje w domu nielegalne spotkania robotników na których dyskutują o sprawiedliwości społecznej i konieczności zmian w kraju. W końcu zostaje przewodniczącym partii socjaldemokratycznej. Pelagia początkowo powściągliwa i pełna lęku, z czasem, dzięki miłości do syna, sama włącza się w pęd rewolucji i z pokornej, biernej postaci, przeistacza się w gorliwą orędowniczkę sprawy, ostatecznie stając się symbolem siły i determinacji dla uciskanych rodaków. [M.H.] Matka to lud. Ojciec to stary ustrój. Syn to socjalizm. Wydarzenia opisane w książce oparte są na pochodzie pierwszomajowym w Sormowie (pod Niżnym Nowgorodem), który odbył się w 1902 r., pierwowzorami postaci byli Piotr Załomow i jego matka, Anna Kriłłowna, niewątpliwie też niemały wpływ na powieść miały wypadki "krwawej niedzieli" 9 stycznia 1905 roku. [PuchaczTrado, biblionetka.pl] TŁUMACZENIA. Książka została przetłumaczona na wiele języków m.in. na: angielski, hiszpański, włoski, arabski, niemiecki, francuski, turecki, fiński, szwedzki, węgierski, chiński, czeski. ADAPTACJE. "Matka" Maksyma Gorkiego została w 1926 roku, przeniesiona na ekran jako niemy film, w reżyserii Wsiewołoda Pudowkina. W 1932 roku powieść została zaadaptowana jako sztuka teatralna, przez niemieckiego dramatopisarza, Bertolta Brechta. W późniejszych latach ukazały się jeszcze dwie filmowe ekranizacje: w 1955 roku, w reżyserii Marka Donskiego oraz w 1990 roku, w reżyserii Gleba Panfiłowa. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Ewa Hajduk.

281
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Matriarchat

Marcin Wolski

Odwieczna "wojna płci" na wesoło. Świat przyszłości, po katastrofie, opanowany przez feministki, mężczyźni zepchnięci do rezerwatów. Tekst bardzo zabawny, pełen nagłych zwrotów akcji, ale także skłaniający do refleksji. Książka ta jest zapisem nadawanego w odcinkach, radiowego serialu "Matriarchat" emitowanego w latach 70. XX stulecia, w Radiowej Trójce, w ramach kultowej audycji "60 minut na godzinę". Mimo upływu wielu lat, tekst ten jest nadal żywy. Można go wręcz uznać za aktualny, a nawet za proroczy. Warto wspomnieć, że scenariusz powstałego kilka lat później filmu "Seksmisja" jest w wielu elementach, a także w ogólnej wymowie bardzo podobny do "Matriarchatu". Projekt okładki: Karolina Lubaszko.

282
Ładowanie...
EBOOK

Matriarchat

Marcin Wolski

Odwieczna „wojna płci” na wesoło. Świat przyszłości, po katastrofie, opanowany przez feministki, mężczyźni zepchnięci do rezerwatów. Tekst bardzo zabawny, pełen nagłych zwrotów akcji, ale także skłaniający do refleksji. Książka ta jest zapisem nadawanego w odcinkach, radiowego serialu „Matriarchat” emitowanego w latach 70. XX stulecia, w Radiowej Trójce, w ramach kultowej audycji „60 minut na godzinę”. Mimo upływu wielu lat, tekst ten jest nadal żywy. Można go wręcz uznać za aktualny, a nawet za proroczy. Warto wspomnieć, że scenariusz powstałego kilka lat później filmu „Seksmisja” jest w wielu elementach, a także w ogólnej wymowie bardzo podobny do „Matriarchatu”. Projekt okładki: Karolina Lubaszko.

283
Ładowanie...
EBOOK

Memuary

Michał Choromański

„Memuary” to cykl wspomnień napisanych w formie autoironicznych anegdot dla tygodnika „Przekrój” i publikowanych tam w latach 1965–1966. Dotyczą zakopiańskiego okresu życia pisarza, kiedy to zetknął się z artystyczną bohemą lat trzydziestych, jak m. in. z Witkacym, któremu poświęca najwięcej wspomnień, z Tadeuszem Dołęgą-Mostowiczem, Karolem Szymanowskim. „Memuary” obejmują również pierwsze 4 miesiące wojny w 1939 r. spędzone w Warszawie, oraz emigrację pisarza – aż do jego powrotu do kraju. WACŁAW SADKOWSKI:  Mawia się niekiedy o jakimś pisarzu, że „żyje literaturą”, że jest nią przeniknięte całe jego życie. Jeśli do kogokolwiek spośród polskich pisarzy współczesnych określenie takie dawało się odnieść w całej rozciągłości, to do Michała Choromańskiego w ostatnim okresie jego życia, po powrocie do Polski w roku 1958.  Osiadł wtedy pisarz w Warszawie i poświęcił się wyłącznie pisarstwu; nie szukał nieomal żadnych kontaktów zawodowych czy towarzyskich, zaszyty w stylowo urządzonym gabinecie, pośród starannie zgromadzonego księgozbioru (po śmierci Małżonki pisarza, znanej w swoim czasie tancerki Ruth Sorel, zarówno meble jak i książki przeszły na własność Oddziału Warszawskiego Związku Literatów Polskich), pisał intensywnie i wytrwale, utrzymując współpracę z jednym właściwie tylko wydawcą – Wydawnictwem Poznańskim, i z nielicznymi czasopismami.  I właśnie w jednym z czasopism – w krakowskim „Przekroju” ukazał się w latach 1971–1972 cykl miniatur nowelistycznych, objętych wspólnym tytułem „Memuary”. Bardzo to osobliwe zjawisko w dziedzinie pisarstwa pamiętnikarsko-wspomnieniowego. Stopień wierności wobec rzeczywistych wydarzeń bywa w utworach pamiętnikarskich różny, nie należy też z pewnością nazbyt rygorystycznie domagać się od ich autorów zgodności z faktami „materialnymi”, bo niekiedy nierównie od nich ciekawsze są świadectwa tyczące się ich odczuć, nastrojów i sądów, na ogół jednak chodzi w pamiętnikarstwie o to, by przedstawić jakąś wizję zdarzeń i zjawisk, które złożyły się na doświadczenie życiowe autora, i wykreować jakąś wizję jego osobowości, jego sposobu reagowania, interpretowania i oceniania tych doświadczeń.  Żadne takie intencje nie zdają się przyświecać autorowi „Memuarów” – są to wspomnienia najzupełniej, jeśli tak wolno powiedzieć, bezinteresowne, dyktowane wyłącznie chęcią zabawienia czytelnika. Żadnych tu śladów hagiografii ani w kreśleniu sylwetek współczesnych, ani w tym, co dotyczy samego narratora. Żadnej chęci uzupełniania czy tym mniej korygowania (a już najmniej tworzenia nowej) „wiedzy o epoce”, lub też o ludziach, którzy ją współtworzyli. Ba! Odnosi się wrażenie, że nie kusi się autor nawet o jakieś nowe charakterystyki psychologiczne ludzi, z którymi się zetknął, a o których (jak choćby o Witkacym) napisano już niemało; Choromański po prostu opowiada o „zdarzątkach”, które go z tymi ludźmi „zderzały”, kojarzyły lub rozłączały, które mu się upamiętniły, to znaczy „pozostawiły poniekąd z rozwartymi moralnie ustami”.  Właśnie: treścią tych „Memuarów” są takie właśnie „zdarzątka”, bez pointy, trochę niezrozumiałe, o których w szkicu „O co tu szło”? napisał autor: „stosunek mój do życia to stosunek człowieka zdziwionego. Dlaczego składa się ono niekiedy z rozdziałów nie dokończonych, jak gdyby ktoś zaczął pisać nowelę i bez żadnego wytłumaczenia przerwał w najciekawszym punkcie?” I otóż w „Memuarach” nie chodzi nawet o opowiadanie starannie spointowanych i „śmiesznych” anegdot z własnego życia, czy też anegdot o współczesnych. Chodzi właśnie o utrwalenie w słowie tej tkwiącej w pamięci i w podświadomości autora tkanki zdarzeń, które wprawiły go w zdziwienie, a więc dostarczyły tworzywa do kształtowania się jego postawy wobec życia, współrzeźbiły jego osobowość.  Dzięki takiej naturze, „Memuary” są jedną z najgłębiej osobistych książek, jakie kiedykolwiek wydała literatura pamiętnikarska w Polsce – są więcej niż kluczem do takich czy innych ogniw dorobku twórczego ich autora, do takich czy innych jego powieści, choć niewątpliwie odnaleźć można na ich kartach niejeden epizod, który w przetworzonej formie odzwierciedlił się w jego twórczości powieściowej czy nowelistycznej. Są one zwierzeniem odsłaniającym istotę jego pisarstwa – owo zdziwienie, owe „poniekąd rozwarte moralnie usta”, z którymi wędrował pisarz przez życie w jednej z najbardziej burzliwych epok w historii ludzkości. To niezakłamane i nie zdławione niczym zdziwienie jest przecież najgłębszą tajemnicą siły i świeżości etycznej i estetycznej prozy Michała Choromańskiego.  Dlatego też w puściźnie pisarskiej autora zajmują „Memuary” pozycję szczególną, zasługującą na pietyzm wydawcy i wnikliwą uwagę czytelnika.

284
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Merylanka

Janusz „Krawiec” Wiśniewski

Smak miłości i kremowych ciastek. Pełna zaskakujących zwrotów akcji, erotyczna epopeja w cukiernią w tle. Dzieje kolejnych związków głównej bohaterki – Marysi – która, na kartach tej odważnej powieści, przeistacza się z niepozornej, zalęknionej dziewczynki ze społecznych dołów, w świadomą swoich celów, i konsekwentnie je realizującą, piękną kobietę. Pisarstwo bardzo zmysłowe zarówno w opisach miłosnych namiętności jak i ... w opisach ciastek, tortów, serników, babek, napoleonek i wszelkich innych, wyrobów cukierniczych. Pisarstwo uwodzące opisami smaków, zapachów, konsystencji... Projekt okładki: Marcin Labus

285
Ładowanie...
EBOOK

Merylanka

Janusz „Krawiec” Wiśniewski

Odważne, pachnące świeżym ciastem i pożądaniem, erotyczne wielokąty! „Tak ładnie, ze smakiem, urządziła pokój Gerarda. – Teraz, korzystają z niego oboje – dwa, pięć, dziesięć razy w tygodniu. Mery jest spragniona, ciągle nienasycona. Już jest pewna, że właśnie takiej miłości, takiego mężczyzny pragnęła całe życie na jawie i w snach. – Teraz wie, że zawsze pragnęła mężczyzny mocnego, silnego – młodego mężczyzny! Przed takim chce być na kolanach, chce być poniżana, bita, gwałcona… Z dnia na dzień Mery dopiero przy Gerardzie odkrywa nieznane jej, nieujawnione do tej pory swoje seksualne skłonności, zachowania. – I, nie potrafi, nie chce ich poskramiać! – Chce, by Gerard siłacz, pastwił się nad nią, znęcał – właśnie on – ten silny, ale całkowicie podwładny jej samiec! – Sama nie pamięta, kiedy z wojaży po Niemczech przemyciła wiele akcesorii… Tak, Mery teraz wie, że od zawsze pragnęła takiego młodego mężczyzny! Gerard imponuje jej również profesjonalizmem w prowadzeniu cukierniczej produkcji. Mery podziwia jego artystyczny talent, mistrzostwo, zapał i zaangażowanie w to co tworzy z cukierniczych mas. – A, jego malarstwo! Gerard rozwija się przy niej – Mery jest jego marszandem! – zaopatruje Gerarda we wszystkie najpotrzebniejsze akcesoria, farby, płótna a nawet udaje się jej sprzedawać wśród elity jego obrazy. – Gerard umie się odwdzięczać... Gerard namalował Mery akt. Obraz ma duży format i przedstawia ją w pozycji dającej wiele do myślenia. Nie tylko ułożenie ciała, ale i na twarzy Mery… – W jej oczach, w otwartych doznaniami ustach… – Tak, nawet laik zauważyłby Mery owładniętą doznaniami namiętności, miłosną rozkoszą… – Tak, tak namalować mógł ją tylko ten – kto ją do takiego stanu doprowadzał, w takim miłosnym amoku ją oglądał! Obraz na razie stoi oparty o ścianę w pokoju Gerarda…” Projekt okładki: Marcin Labus

286
Ładowanie...
EBOOK

Messier 13

Bohdan Petecki

Messier 13 to klasyczna polska powieść SF opowiadająca o kontakcie z obcą cywilizacją. Napisana z punktu widzenia żołnierza Słonecznej Agencji Ochrony, która chroni wysunięte gwiezdne placówki badawcze na odległych światach. Ludzie po latach eksploracji natykają się na odległej planecie na artefakty po wymarłej cywilizacji, a na orbicie na statek z martwym pilotem należącym do innej rasy. Po jakimś czasie na powierzchni planety rozpoczynają się dziwne świetlne miraże. Czy jest to próba nawiązania kontaktu? [EncyklopediaFantastyki.pl, Creative Commons, CC BY-SA 3.0] Ago jest agentem SAO (Słonecznej Agencji Obrony), zajmującej się m.in. ochroną ludzkości przed ewentualnymi „obcymi”. Ponieważ od jakiegoś czasu na planecie Petty zaobserwowane zostają niewyjaśnione zjawiska (świetlne spirale pojawiające się na horyzoncie, niewielkie obiekty latające), zostaje on tam wysłany. Podczas podróży napotyka na orbicie opuszczony statek kosmiczny, z nieżywym już od dawna kosmitą podobnym do ziemskiej małpy. Bess – szef SAO, postanawia wysłać w kierunku z którego przybył obiekt (są w stanie to ustalić za pomocą trajektorii lotu) innego agenta – Weyth’a. Ma on poddać się operacji, która ucharakteryzuje go na podobieństwo martwego kosmity, i przy ewentualnym kontakcie z jego pobratymcami ich zinfiltrować. Ago natomiast zostaje przedstawicielem SAO na planecie Petty, i ma pilnować naukowców; garną się oni bowiem, do nawiązania kontaktu z obcymi, nie zważając na żadne środki ostrożności. Któregoś dnia znajdują zamaskowaną pośród ruin stacje nadawczą zbierającą informacje i wysyłającą je w nieznanym kierunku. Ago jest tym bardzo zaniepokojony i blokuje przekaz. Wzmaga środki ostrożności na planecie, co spotyka się z niezadowoleniem wśród naukowców, którzy uważają, że kosmici wcale nie muszą być wrogo nastawieni, a ze spotkania z inną cywilizacją wiele moglibyśmy się nauczyć. [Maria Hakenberg] Projekt okładki: Bartek Biedrzycki.

287
Ładowanie...
AUDIOBOOK

Migawki Warszawskie

Sebastian Markiewicz

Zbiór współczesnych opowiadań, rozgrywających się w naszej stolicy. Obezwładniający swoim tragizmem obraz społeczeństwa pierwszej połowy XXI wieku. Tłem wszystkich bez wyjątku szesnastu "Migawek warszawskich" jest miasto nad Wisłą, a dokładniej te "niepiękne dzielnice Warszawy. Trzy, może cztery. Enklawy dawnego miasta". Markiewicz opisuje je z sentymentem, ale nie ckliwie; przeciwnie, niekiedy się wydaje, że autor wręcz lubuje się w estetyce brzydoty. Scenki rodzajowe dzieją się w altankach śmietnikowych, w brzydko pachnących zatłoczonych tramwajach, na trawnikach, gdzie po zimie topniejący śnieg odsłania psie kupy, w osiedlowych sklepikach, w których epizodyczni bohaterowie opowiadań kupują tani alkohol. Na tle ginących enklaw, ściskanych i wypychanych przez "przeszklone wieżowce", które straszą, bo ujednolicają, uniformizują i anonimizują miasto, pojawiają się prawdziwi bohaterowie opowiadań - "ci, bez których miasto nie mogłoby żyć": ekspedienci sklepowi, śmieciarze, fryzjerzy... "lud roboczy". Pisze o nich autor "Migawek warszawskich". Pisarz jest jeszcze dalszy od idealizowania czy nawet estetyzowania swoich bohaterów niż w przypadku opisywania samego miasta. Zmęczeni, skacowani, niedomyci, biednie lub tandetnie ubrani - są niczym postacie z socjologizujących powieści Emila Zoli. Markiewicz nie oszczędza swoich bohaterów, rysując ich naturalistyczne portrety. A jednocześnie nie kryje swoistego zafascynowania nimi. Pisarz przyznaje: "Chodzę po ulicach mego rodzinnego miasta i wyłuskuję ciekawe twarze. Lubię patrzeć na twarze, które zawierają w sobie jakąś treść. Zazwyczaj smutną, jak smutne jest życie większości ludzi. Twarze, które same w sobie są opowieścią, dziełem sztuki, historią, muzyką i poezją. Takie, na które można patrzeć bez końca".[Zdzisław Aleksander Raczyński - z posłowia do książki] Projekt okładki: Przemysław Krupski. Foto na okładce: Sebastian Markiewicz.

288
Ładowanie...
EBOOK

Migawki Warszawskie

Sebastian Markiewicz

Zbiór współczesnych opowiadań, rozgrywających się w naszej stolicy. Obezwładniający swoim tragizmem obraz społeczeństwa pierwszej połowy XXI wieku. Tłem wszystkich bez wyjątku szesnastu "Migawek warszawskich" jest miasto nad Wisłą, a dokładniej te "niepiękne dzielnice Warszawy. Trzy, może cztery. Enklawy dawnego miasta". Markiewicz opisuje je z sentymentem, ale nie ckliwie; przeciwnie, niekiedy się wydaje, że autor wręcz lubuje się w estetyce brzydoty. Scenki rodzajowe dzieją się w altankach śmietnikowych, w brzydko pachnących zatłoczonych tramwajach, na trawnikach, gdzie po zimie topniejący śnieg odsłania psie kupy, w osiedlowych sklepikach, w których epizodyczni bohaterowie opowiadań kupują tani alkohol. Na tle ginących enklaw, ściskanych i wypychanych przez "przeszklone wieżowce", które straszą, bo ujednolicają, uniformizują i anonimizują miasto, pojawiają się prawdziwi bohaterowie opowiadań - "ci, bez których miasto nie mogłoby żyć": ekspedienci sklepowi, śmieciarze, fryzjerzy... "lud roboczy". Pisze o nich autor "Migawek warszawskich". Pisarz jest jeszcze dalszy od idealizowania czy nawet estetyzowania swoich bohaterów niż w przypadku opisywania samego miasta. Zmęczeni, skacowani, niedomyci, biednie lub tandetnie ubrani - są niczym postacie z socjologizujących powieści Emila Zoli. Markiewicz nie oszczędza swoich bohaterów, rysując ich naturalistyczne portrety. A jednocześnie nie kryje swoistego zafascynowania nimi. Pisarz przyznaje: "Chodzę po ulicach mego rodzinnego miasta i wyłuskuję ciekawe twarze. Lubię patrzeć na twarze, które zawierają w sobie jakąś treść. Zazwyczaj smutną, jak smutne jest życie większości ludzi. Twarze, które same w sobie są opowieścią, dziełem sztuki, historią, muzyką i poezją. Takie, na które można patrzeć bez końca".[Zdzisław Aleksander Raczyński - z posłowia do książki] Projekt okładki: Przemysław Krupski. Foto na okładce: Sebastian Markiewicz.