Publisher: Estymator

545
Loading...
EBOOK

Trzeci gang

Anna Kłodzińska

Dobrze skonstruowana fabuła i wartka akcja. Przestępczość zorganizowana z końca lat 70. Dwa warszawskie gangi handlarzy dziełami sztuki i złotymi monetami rywalizują o cenny obraz. Major Szczęsny wpada na oryginalny pomysł – zakłada trzeci gang i wkracza do gry. [Agata, lubimyczytac.pl] Gdyby tej kwietniowej nocy nie padał ulewny deszcz. Gdyby Magdalena Borek trafiła do właściwego domu. Gdyby. To by nie było o czym pisać, obraz Claude Perraulta „Gorący wiatr” trafiłby do adresata, nadawca zainkasowałby gotówkę i wszyscy byliby szczęśliwi. A tak warunki atmosferyczne diametralnie zmieniły bieg wydarzeń. I bardzo dobrze. Dzięki temu mamy naprawdę dobrą książkę, trzymająca w napięciu od samego początku. Oprócz dobrej fabuły, wartkiej akcji, mamy oczywiście to co charakteryzuje klasyczną powieść milicyjną, głównego bohatera wywodzącego się z szeregów niestrudzonej w zwalczaniu zła kadry Milicji Obywatelskiej. Tym razem jest pracownik Biura Kryminalnego Komendy Głównej major Szczęsny. Wcześniej wspomniany deszcz krzyżuje plany jednego z gangów i unikatowy obraz trafia przez przypadek w ręce drugiego gangu. Milicja jest trochę bezradna, bo łapie płotki i nie może dotrzeć do bossów gangów. I tutaj major Szczęsny wkracza ze swoim pomysłem. Milicja założy trzeci gang. Pomysł trzeba przyznać bardzo nowatorski jak na tamte czasy. Przełożeni majora początkowo sceptycznie nastawieni do pomysłu, w końcu jednak aprobują go. Szczęsny wraz z kilkoma nieznanymi w „światku” kolegami oczywiście z MO zakłada grupę „waluciarzy”. Pełna konspiracja. Major pod przybranym nazwiskiem, skrzętnie wyposażony przez przełożonych w Forda mustanga w przytulne mieszkanko z pełnym w zagraniczne trunki barkiem, zarzuca przynętę. Na efekty nie trzeba długo czekać. „Ryby” łapią haczyk i to te grube na dodatek. Być może powodem takiego obrotu sprawy jest łasy kąsek jaki major Szczęsny zawiesił na haczyku – obraz o który gangi się spierają, a za który Magdalena Borek niefortunny kurier  zapłaciła najwyższą cenę. [Jan Werner, KlubMOrd.com] Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem Wydawnictwa Ministerstwa Obrony Narodowej (Warszawa 1978) w nakładzie 120330 egzemplarzy. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 74. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.

546
Loading...
EBOOK

Trzecia rakieta

Kazimierz Korkozowicz

Kazimierz Korkozowicz jest znany przede wszystkim dzięki swoim książkom o tematyce historycznej. Napisał jednak także sporo kryminałów (całkiem udanych), do których możemy zaliczyć też „Trzecią rakietę”. Miałam na początku pewne co do tego wątpliwości, ale w końcu – jeżeli jest trup, ktoś prowadzi śledztwo i na zakończenie łapie mordercę, to przecież jest kryminał, prawda? Owszem, z wątkiem szpiegowskim, ale jednak kryminał. Zaczyna się sielsko-anielsko, gdy pan Anzelm Szarotka, emerytowany starszy księgowy , przyjeżdża do ośrodka FWP ( dla młodszych, niezorientowanych – Funduszu Wczasów Pracowniczych). Nie mamy żadnych danych , gdzie dokładnie te ośrodek się znajdował, wiemy, że na odludziu, kilka kilometrów od najbliższego miasteczka. Nie był to żaden nowoczesny budynek, ale stare, masywne gmaszysko, ze względu na swoją wielkość i rozgałęzione piwnice , przypominające lochy oraz fosę zwane przez okoliczną ludność zamkiem. To ważna informacja. Pan Anzelm miał tu spędzić jakiś czas na miłym odpoczynku w miłym towarzystwie. Jednak ciężkie, czarne chmury gromadzące się na niebie podczas jego podróży dorożką (!) są zapowiedzią nie tylko zmiany pogody, ale także mogą symbolizować grozę nadchodzących wydarzeń. Pan Anzelm to starszy człowiek, o dość charakterystycznym wyglądzie, na dodatek bardzo przesądny, wrażliwy i łatwowierny. Już otrzymanie pokoju nr 13 deprymuje go okrutnie i wpędza w popłoch. Przesądy przesądami, niby w to nie wierzymy, jednak późniejsze wydarzenia pokazują, że jednak coś w tym jest. Na razie pan Szarotka poznaje towarzystwo, wszyscy spożywają kolację, po czym całe grono wczasowiczów zasiada w fotelach, rozmawiając. Na zewnątrz rzeczywiście rozszalała się zapowiadana burza, nie ma mowy o spacerze. Nastrój pewnej grozy, spowodowany burzą i błyskawicami, jest prawdopodobnie przyczyną tematu rozmowy wczasowiczów. Otóż rozpoczynają się rozmowy o duchach, kilka osób opowiada o wydarzeniach z własnego życia, w których duchy, prawdziwe lub wyimaginowane , są głównymi bohaterami. Opowieści te zachwycają pana Szarotkę, starszy pan egzaltuje się niczym panienka przed pierwszym balem. To wszystko jest tylko skromnym wstępem do kolejnych wydarzeń, które wstrząsną grupką wczasowiczów i na długo zburzą ich spokój. Okaże się, że wczasowy ośrodek jest terenem działania sił wrogich narodowi polskiemu, a podstępny wichrzyciel przybył, aby odnaleźć jakieś arcyważne materiały z czasów wojny. Niestety, gdy już przebrniemy przez momentami nudnawą opowieść, nie dowiadujemy się w końcu, jakie to materiały. To jest właśnie ta tytułowa tajemnica służbowa. Ha, mówi się trudno. Tak się tylko zastanawiam, czy to zakończenie ma świadczyć o arcyważności tych dokumentów, czy po prostu autorowi zabrakło pomysłu? Prawdopodobnie jedno i drugie. Pomimo pewnej statyczności (wszystko dzieje się w ośrodku lub w starym młynie nieopodal) książkę czyta się dość dobrze, nawet z zaciekawieniem. [Marzena Pustułka, KlubMOrd.com]   Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem wydawnictwa Ministerstwa Obrony Narodowej (Warszawa 1958) w serii „Labirynt” w nakładzie 30 000 egz. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 48. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.

547
Loading...
EBOOK

Trzy ciosy sztyletem

Anna Kłodzińska

Major Szczęsny na tropie psychopatycznego, seryjnego mordercy w scenerii schyłkowego PRL-u (druga połowa lat 80.). Dynamiczna akcja, niebanalne postacie, solidna intryga. Profesor ornitologii Antoni Zawilski zostaje zadźgany sztyletem w Ogrodzie Saskim; wkrótce w przedziale sypialnym pociągu ze Szczecina do Warszawy zostaje znaleziony Janusz Bieliński, kierownik przedsiębiorstwa handlowego zamordowany w identyczny sposób. Po każdym z morderstw na milicję przychodzą listy, których autor podpisujący się „Adámas” czyli niepokonany przyznaje się do zbrodni. Major Szczęsny nie ma żadnego pomysłu na rozwikłanie sprawy, bo nic nie łączy ofiar i, choć nie chce się do tego przyznać, niemalże podświadomie czeka na trzecią ofiarę – staje się nią Magdalena Lenowicz, sekretarka dyrektora warszawskiego przedsiębiorstwa. Autorka zrobiła to, co zaleca pisarz o nazwisku kojarzącym się z zimą, czyli dobry i solidny research. Postacie pojawiające się w tej książce i pomagające milicji w schwytaniu Adámasa cytują klasyków psychologii, a nawet filozofkę Marię Szyszkowską; nie sprawia to jednak wrażenia zgrywania się na znawstwo tematu i popisywania się podręcznikową wiedzą, bardziej ma na celu podparcie się fachowością w analizie postępowania przestępcy. Sam Szczęsny też jest tutaj pokazany bardzo ludzko, dręczy go frustracja i niemoc; w niektórych momentach cytuje jednak Norwida, a nawet jedną z mądrości Wschodu. W kawalerce Szczęsnego zagnieździła się już chyba na dobre tajemnicza Anka, która nawet podsuwa majorowi pewien trop i nie jest już taka tajemnicza – tu dowiadujemy się, że jest porucznikiem milicji. [Mariusz Młyński, KlubMOrd.com] Znajdziemy w tej książce charakterystyczny koloryt Polski połowy lat 80. Mamy tu dworcowe prostytutki grasujące na Centralnym i — tuż obok – krótki rys socjologiczny dworcowego półświatka, jest stołeczna kawiarnia, w której gromadzi się towarzystwo, żyjące z szemranych transakcji. Błyszczą liderzy firm polonijnych — pokazani w trakcie podróży służbowych do Wiednia czy Madrytu. Puszy się prywatna inicjatywa. Na cienkiej państwowej pensji upływa czas chirurgowi wegetującemu od jednej operacji do następnej. Mignie nawet kolejarz, który wraca po imieninach tak mocno nabuzowany, że można mu ściągnąć z karku służbowy mundur. Ba, pojawi się kłusownik, który zastawia szczęki w podtoruńskich lasach. Cała Polska żyje w osobliwej gorączce — na oko nic się nie dzieje, ale gdy trochę poskrobać, od razu widać, że socjalizm wszedł już w schyłkową fazę. Nikt go już nie traktuje poważnie — kto tylko może poprawia sobie byt metodami jak najbardziej kapitalistycznymi. [Wiesław Kot, KlubMOrd.com] Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem Wydawnictwa Ministerstwa Obrony Narodowej (Warszawa 1986) w serii „Labirynt” w nakładzie 280280 egzemplarzy. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 83. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.

548
Loading...
AUDIOBOOK

Trzy ciosy sztyletem

Anna Kłodzińska

Major Szczęsny na tropie psychopatycznego, seryjnego mordercy w scenerii schyłkowego PRL-u (druga połowa lat 80.). Dynamiczna akcja, niebanalne postacie, solidna intryga. Profesor ornitologii Antoni Zawilski zostaje zadźgany sztyletem w Ogrodzie Saskim; wkrótce w przedziale sypialnym pociągu ze Szczecina do Warszawy zostaje znaleziony Janusz Bieliński, kierownik przedsiębiorstwa handlowego zamordowany w identyczny sposób. Po każdym z morderstw na milicję przychodzą listy, których autor podpisujący się "Adamas" czyli niepokonany przyznaje się do zbrodni. Major Szczęsny nie ma żadnego pomysłu na rozwikłanie sprawy, bo nic nie łączy ofiar i, choć nie chce się do tego przyznać, niemalże podświadomie czeka na trzecią ofiarę - staje się nią Magdalena Lenowicz, sekretarka dyrektora warszawskiego przedsiębiorstwa. Autorka zrobiła to, co zaleca pisarz o nazwisku kojarzącym się z zimą, czyli dobry i solidny research. Postacie pojawiające się w tej książce i pomagające milicji w schwytaniu Adamasa cytują klasyków psychologii, a nawet filozofkę Marię Szyszkowską; nie sprawia to jednak wrażenia zgrywania się na znawstwo tematu i popisywania się podręcznikową wiedzą, bardziej ma na celu podparcie się fachowością w analizie postępowania przestępcy. Sam Szczęsny też jest tutaj pokazany bardzo ludzko, dręczy go frustracja i niemoc; w niektórych momentach cytuje jednak Norwida, a nawet jedną z mądrości Wschodu. W kawalerce Szczęsnego zagnieździła się już chyba na dobre tajemnicza Anka, która nawet podsuwa majorowi pewien trop i nie jest już taka tajemnicza - tu dowiadujemy się, że jest porucznikiem milicji. [Mariusz Młyński, KlubMOrd.com] Znajdziemy w tej książce charakterystyczny koloryt Polski połowy lat 80. Mamy tu dworcowe prostytutki grasujące na Centralnym i - tuż obok - krótki rys socjologiczny dworcowego półświatka, jest stołeczna kawiarnia, w której gromadzi się towarzystwo, żyjące z szemranych transakcji. Błyszczą liderzy firm polonijnych - pokazani w trakcie podróży służbowych do Wiednia czy Madrytu. Puszy się prywatna inicjatywa. Na cienkiej państwowej pensji upływa czas chirurgowi wegetującemu od jednej operacji do następnej. Mignie nawet kolejarz, który wraca po imieninach tak mocno nabuzowany, że można mu ściągnąć z karku służbowy mundur. Ba, pojawi się kłusownik, który zastawia szczęki w podtoruńskich lasach. Cała Polska żyje w osobliwej gorączce - na oko nic się nie dzieje, ale gdy trochę poskrobać, od razu widać, że socjalizm wszedł już w schyłkową fazę. Nikt go już nie traktuje poważnie - kto tylko może poprawia sobie byt metodami jak najbardziej kapitalistycznymi. [Wiesław Kot, KlubMOrd.com] Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem Wydawnictwa Ministerstwa Obrony Narodowej (Warszawa 1986) w serii "Labirynt" w nakładzie 280280 egzemplarzy. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką - Tom 83. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.

549
Loading...
EBOOK

Trzymaj się, Mańka!

Małgorzata Kalicińska

Małgorzata Kalicińska przekonuje, że najlepsze dopiero przed nami! Romans, który przywraca uśmiech i wiarę w ludzi. Dalsze losy Marianny - bohaterki powieści "Lilka", która po ocknięciu się z żałoby po siostrze walczy z zalanym mieszkaniem i remontem, jednocześnie poszukuje pracy i próbuje zrozumieć fakt, że w życiu jej ojca pojawiła się nowa kobieta. Sfrustrowana i samotna odnajduje radość w mailowaniu z Antonim - dawnym znajomym, teraz pracującym w Korei Południowej. By uciec od codziennego zgiełku, Mańka przyjmuje zaproszenie na krótki wypad do Korei. Rezultat zaskakuje ją samą. Okazuje się, że najlepsze w jej życiu wcale nie minęło, a dopiero się zaczyna. To ciepła, dodająca otuchy książka ze świetną męską postacią, czytelniczki będą prosić o adres tego pana. [Katarzyna Miller] Czy to wypada, żeby kobieta w pewnym wieku...? Wypada, bo kto nam zabroni?! Dlatego fajna jest ta Marianna: pracuje, podejmuje ryzyko, podróżuje, kocha, zmienia swoje życie i zaczyna od nowa. [Dorota Wellman] Powieść, napisana lekkim, przyjaznym językiem. Osobiście bardzo polubiłam postać głównej bohaterki, która stała się dla mnie inspiracją, a nawet wzorem do naśladowania. Mańka zaimponowała mi tym, że mimo swego wieku, postawiła wszystko na jedną kartę, nie bała się podjąć ryzyka i była otwarta na nowe wyzwania. Książka niewątpliwie zmusza do refleksji, pokazując, że na zmiany nigdy nie jest za późno, że czasami wystarczy być bardziej otwartym, a wtedy wszystko może się zdarzyć. Wskazuje również, że będąc czasami na życiowym zakręcie, nie należy tracić nadziei, bo najlepsze w życiu może być dopiero przed nami. [swiatwkolorzeblond.com] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Olga Bołdok.

550
Loading...
AUDIOBOOK

Trzymaj się, Mańka!

Małgorzata Kalicińska

Małgorzata Kalicińska przekonuje, że najlepsze dopiero przed nami! Romans, który przywraca uśmiech i wiarę w ludzi. Dalsze losy Marianny - bohaterki powieści "Lilka", która po ocknięciu się z żałoby po siostrze walczy z zalanym mieszkaniem i remontem, jednocześnie poszukuje pracy i próbuje zrozumieć fakt, że w życiu jej ojca pojawiła się nowa kobieta. Sfrustrowana i samotna odnajduje radość w mailowaniu z Antonim - dawnym znajomym, teraz pracującym w Korei Południowej. By uciec od codziennego zgiełku, Mańka przyjmuje zaproszenie na krótki wypad do Korei. Rezultat zaskakuje ją samą. Okazuje się, że najlepsze w jej życiu wcale nie minęło, a dopiero się zaczyna. To ciepła, dodająca otuchy książka ze świetną męską postacią, czytelniczki będą prosić o adres tego pana. [Katarzyna Miller] Czy to wypada, żeby kobieta w pewnym wieku...? Wypada, bo kto nam zabroni?! Dlatego fajna jest ta Marianna: pracuje, podejmuje ryzyko, podróżuje, kocha, zmienia swoje życie i zaczyna od nowa. [Dorota Wellman] Powieść, napisana lekkim, przyjaznym językiem. Osobiście bardzo polubiłam postać głównej bohaterki, która stała się dla mnie inspiracją, a nawet wzorem do naśladowania. Mańka zaimponowała mi tym, że mimo swego wieku, postawiła wszystko na jedną kartę, nie bała się podjąć ryzyka i była otwarta na nowe wyzwania. Książka niewątpliwie zmusza do refleksji, pokazując, że na zmiany nigdy nie jest za późno, że czasami wystarczy być bardziej otwartym, a wtedy wszystko może się zdarzyć. Wskazuje również, że będąc czasami na życiowym zakręcie, nie należy tracić nadziei, bo najlepsze w życiu może być dopiero przed nami. [swiatwkolorzeblond.com] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Olga Bołdok.

551
Loading...
EBOOK

Tu Alauda z Planety Trzeciej

Bohdan Petecki

Lekka proza przygodowa, w której odnajdziemy trochę sensacji, dawkę humoru i nieco namysłu nad nami samymi. Bohdan Petecki najczęściej przenosi swojego czytelnika poza naszą planetę, gdzieś w odmęty przestrzeni kosmicznej. Niniejsza powieść jest jednym z wyjątków. Skierowana do młodzieży i opowiadająca o niej, pozostawia nas na Ziemi, choć nie pozbawia elementu kosmicznego, którym są tu kosmici przybywający do naszego świata i oceniający go potem – rzecz jasna, niezbyt pozytywnie. W wakacyjną wizytą do swego przełożonego wybiera się pan Rafał wraz z synem Łukaszem. Zapowiada się nieco sztywno: państwo Piotrowiczowie nie wydają się być zachwyceni wizytą gości. Mamy tam Pawła – syna Piotrowicza – eksperta od kosmosu i obcych cywilizacji, Mirę – jego siostrę – piękność, którą aż nazbyt interesuje się Łukasz, jest też wyrozumiały dziadek Piotrowicz, łagodzący wszelkie animozje. Goście stają się nagle świadkami dziwnych zjawisk: jakieś błyski, tajemnicze kształty na niebie, kule wyłaniające się ni z tego ni z owego prosto z wody. Gdy sprawa staje się jasna (to UFO!), następuje pospolite ruszenie mieszkańców Górka i letników: cała ta tłuszcza pędzi na złamanie karku, by przyjrzeć się obcym… [Wróble Galaktyki, artur-nowakowski.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Karolina Lubaszko.

552
Loading...
EBOOK

Tuwim dzieciom. 37 najpopularniejszych wierszy

Julian Tuwim

Zbiór wszystkich najpopularniejszych wierszyków dla dzieci Juliana Tuwima, liczący aż 37 utworów, w formie e-booka. Dzięki temu elektronicznemu wydaniu (pierwszemu w historii) te ponadczasowe wiersze są teraz dostępne na czytnikach, smartfonach, tabletach i komputerach wszelkich typów. Wersja w formacie PDF została złożona dużą czcionką, dzięki czemu osoby ze słabym wzrokiem też będą mogły ją czytać. Warto przypomnieć, że dla formatów EPUB i MOBI problem wielkości czcionki nie istnieje, bo każdy może ją samodzielnie dowolnie zwiększać lub zmniejszać.

553
Loading...
AUDIOBOOK

Tuwim dzieciom. 37 najpopularniejszych wierszy

Julian Tuwim

Zbiór wszystkich najpopularniejszych wierszyków dla dzieci Juliana Tuwima W sumie 37 utworów, uszeregowanych w kolejności alfabetycznej.

554
Loading...
AUDIOBOOK

Tuwim. Wylękniony bluźnierca

Mariusz Urbanek

Przenieśmy się w świat, w którym najważniejsze są słowa! Dobrze przemyślana i skomponowana biografia Juliana Tuwima. Książka wydobywa esencję z twórczości Juliana Tuwima, serwując czytelnikom naprawdę udaną historię. Autor przygląda się Tuwimowi i jako badacz i jako czytelnik. Zresztą, kto poznał już biografie pióra Urbanka, ten wie, że warto po nie sięgać. I tym razem autor nie zawodzi. Urbanek bardzo zgrabnie splata komentarze, wybiera z materiałów źródłowych to, co jest mu akurat najbardziej potrzebne oraz to, co stale podtrzymywać będzie uwagę odbiorców. Z dostępnych "składników" przyrządza bardzo apetyczne danie, a sam usuwa się w cień. [Iza Mikrut, tu-czytam.blogspot.com] Mariusz Urbanek stworzył wielowymiarowy i niezwykle plastyczny portret Juliana Tuwima - jednego z najbardziej błyskotliwych polskich literatów, wszechstronnego artysty, zuchwałego obrazoburcy, wirtuoza słowa, bibliofila i kolekcjonera kuriozów. Polskiego Żyda przeklętego przez Żydów i jednocześnie znienawidzonego przez antysemitów. Książka ukazuje najlepsze cechy warsztatu biografa, którego celem jest spopularyzowanie sylwetki twórcy - bardzo staranną pracę nad gromadzeniem i analizą źródeł, umiejętność ich dobrania i zaprezentowania, precyzję oraz logikę wywodu, przystępny, wręcz literacki język. Urbanek po raz kolejny udowodnił, że potrafi zainteresować czytelnika opisywaną przez siebie postacią. Podaje mnóstwo ciekawych faktów jak zwykle smakowicie, więc czyta się jego książkę jak najlepszą powieść. Urbanek nie omija żadnego aspektu życiorysu swojego bohatera. Snując opowieść o tym pełnym sprzeczności człowieku, zdaje się mówić czytelnikom: nie nam sądzić, kim był, ale jaki był - powinniśmy wiedzieć. Stara się zachować dystans do opisywanej postaci, choć między wierszami ujawnia się jednak osobista sympatia do poety. [Beata Bednarz, granice.pl] Nazywano go księciem poetów, debiut porównywano do debiutu Adama Mickiewicza, a dzieło jego życia "Kwiaty polskie" zestawiano z "Panem Tadeuszem". Napisał wiele wierszy i piosenek, które przeszły do legendy: "Miłość ci wszystko wybaczy" śpiewaną przez Hankę Ordonównę, "Grande Valse Brillante" w wykonaniu Ewy Demarczyk, "Wspomnienie" z muzyką Czesława Niemena. Jego "Ptasie radio" i "Lokomotywa" do dziś nie mają sobie równych w polskiej literaturze dziecięcej, "Bal w Operze" wciąż na nowo i z tą samą precyzją opisuje rzeczywistość Polski. A muzycy punkowi odkryli Tuwima anarchistę i alterglobalistę. Książka Mariusza Urbanka opisuje meandry losu i kulisy twórczości Juliana Tuwima - poety, tekściarza kabaretowego, tłumacza, bibliofila, kolekcjonera, badacza i popularyzatora dziejów kultury. [Iskry, 2013] Tuwim to ważna postać polskiej kultury, która zasługuje na nowoczesne, popularne opracowanie. I tego rodzaju funkcję "Tuwim. Wylękniony bluźnierca" spełnia wzorcowo. Jest to biografia napisana świetnym stylem, pełna anegdot, w sposób mistrzowski oddająca klimat zarówno pierwszych dekad XX wieku, jak i ogólny klimat dwudziestu lat niepodległości. [Jacek Jarocki, subiektywnik.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Tekst: Iskry, Warszawa 2013. Projekt okładki: Marcin Labus.

555
Loading...
AUDIOBOOK

Tylko cisza

Bohdan Petecki

Jest to bezsprzecznie najlepsza powieść Bohdana Peteckiego i jedna z lepszych książek science fiction Polski powojennej. W odróżnieniu od swych pozostałych historii autor umiejscowił akcję na Ziemi (a więc okładka pierwszego wydania jest raczej nieadekwatna), w okolicznościach nader oryginalnych i chyba niespotykanych w innych rodzimych utworach fantastycznonaukowych. Otóż Ziemia w powieści Peteckiego jest już tak skorodowana przez cywilizację i jej techniczne „możliwości”, że właściwie nie pozostaje nic innego, jak tylko uśpić całą ludzkość na lat osiemdziesiąt, by przyroda mogła się sama zregenerować. Pozornie w powieści niewiele się dzieje, a jednak owa tytułowa cisza zalegająca świat wokół bazy dla służby dyżurnej zdaje się pulsować rodzącym się życiem. Główny bohater smakuje go krok po kroku podczas swej dwudziestoletniej wachty, bardziej lub mniej oddalając się od bazy, m.in. w kierunku porośniętego dziczą miasta… [EncyklopediaFantastyki.pl, Creative Commons, CC BY-SA 3.0] Projekt okładki: Bartek Biedrzycki.

556
Loading...
EBOOK

Tylko cisza

Bohdan Petecki

Jest to bezsprzecznie najlepsza powieść Bohdana Peteckiego i jedna z lepszych książek science fiction Polski powojennej. W odróżnieniu od swych pozostałych historii autor umiejscowił akcję na Ziemi (a więc okładka pierwszego wydania jest raczej nieadekwatna), w okolicznościach nader oryginalnych i chyba niespotykanych w innych rodzimych utworach fantastycznonaukowych. Otóż Ziemia w powieści Peteckiego jest już tak skorodowana przez cywilizację i jej techniczne „możliwości”, że właściwie nie pozostaje nic innego, jak tylko uśpić całą ludzkość na lat osiemdziesiąt, by przyroda mogła się sama zregenerować. Pozornie w powieści niewiele się dzieje, a jednak owa tytułowa cisza zalegająca świat wokół bazy dla służby dyżurnej zdaje się pulsować rodzącym się życiem. Główny bohater smakuje go krok po kroku podczas swej dwudziestoletniej wachty, bardziej lub mniej oddalając się od bazy, m.in. w kierunku porośniętego dziczą miasta… [EncyklopediaFantastyki.pl, Creative Commons, CC BY-SA 3.0] Projekt okładki: Bartek Biedrzycki.

557
Loading...
EBOOK

Tysiąc i jeden światów

Bohdan Petecki

Każdy, najbardziej niepozorny przedmiot może stać się początkiem fascynującej przygody, jeśli tylko pojawi się w odpowiednich okolicznościach i trafi do rąk żądnych takich przygód. Bolek Milej – młody bohater powieści Peteckiego – znajduje pewnego razu małą czarną kulkę, która okazuje się być „automatem do wybierania pożądanych równoległych załamań rzeczywistości”, będącym częścią statku patrolowego kosmitów, który uległ awarii. Mały automat posiada umiejętność przenoszenia do rzeczywistości równoległych, co stanowi nie lada gratkę dla czternastoletniego chłopca, którego właśnie ominęły planowane od jakiegoś czasu wakacje. Swobodne przemieszczanie się pomiędzy światami, bezpośredni kontakt z bogami starożytnej Grecji i poznawanie historii ludzkiej cywilizacji, zaprawione są przygodami z udziałem młodych ludzi, co jest firmowym znakiem twórczości młodzieżowej Bohdana Peteckiego. [Wróble Galaktyki, artur-nowakowski.pl] Współczesna wersja baśni o cudownej lampie Aladdyna. Któż z nas nie chciałby mieć takiej lampy? A raczej, takiej kuleczki, która potrafi przenieść posiadacza w inna rzeczywistość, jaką tylko sobie wymarzy. Jest to powieść dla dzieci i młodzieży, mniej więcej w wieku 13-14 lat i w tej kategorii należy ją oceniać. O czym marzyć może młody chłopiec? O wspaniałych wakacjach, o przygodzie przez wielkie "P", o tym, by ta piękna dziewczyna została jego przyjaciółką, która mógłby trzymać za rękę – tak, w takich czasach to powstało. I to wszystko może sprawić jeden, niepozorny przedmiot, zgubiony przez kosmitów. Akcja jest wartka, klimat wspaniały, jest i humor i ciekawostki, i pole do popisu wyobraźni. Polecam młodym czytelnikom. [Nitager, lubimyczytac.pl] „Tysiąc i jeden światów” to atrakcyjna przygodowa lektura dla młodych czytelników, która pobudzając wyobraźnię i zainteresowanie historią i techniką skłania do refleksji nad ciągłością ludzkich dziejów. [z tylnej strony okładki] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Karolina Lubaszko.

558
Loading...
EBOOK

U Huberta

Albert Wojt

Kryminał szpiegowski, który rozgrywa się na przestrzeni kilku tygodni w grudniu 1979 roku. Akcja toczy się wielowątkowo, co jest dużym plusem książki. Przy okazji tworzenia fabuły, autor umiejętnie wplótł w treść opis realiów i stosunków społecznych panujących w naszym kraju czterdzieści lat temu. „U Huberta” to nazwa starej leśniczówki, w której biesiadują (spożywając duże ilości alkoholu) i nocują uczestnicy polowań. Natomiast w okolicznych lasach znajdują się tajne skrytki szpiegowskie... Śledztwo prowadzą oficerowie Służby Bezpieczeństwa: Jodecki, Zanejko, Grzelak i Kuglarz. GALFRYD (lubimyczytac.pl): Solidny szpiegowski kryminał toczący się w kręgu PRLowskiego, późnogierkowego, estabilishmentu (dyrektorzy, prezesi spółdzielni, badylarze), który, jak to wtedy było wręcz obowiązkowe, „integrował” się na polowaniach (stąd ten „Hubert” w tytule.). Wkrótce jeden z polujących prezesów ginie w nie wyjaśnionych okolicznościach, a wokół jego Instytutu zaczyna krążyć zachodni wywiad. Zachodni wywiad knuje i korumpuje, gierkowski estabilishment się kompromituje, trup ściele gęsto – a czyta się, jak na standard kryminału milicyjnego (a raczej bezpieczniackiego) dobrze. Ostra krytyka gierkowskiego estabilishmentu wynika z faktu, że książka powstawała w roku 1981, kiedy to krytyka epoki Gierka była na czasie. ASIA555SINGH (lubimyczytac.pl): Super książka, uwielbiam tego autora. Polecam TOMASZ KORNAŚ (KlubMOrd.com): Akcja kryminału „U Huberta” toczy się w światku myśliwych. Kilka osób z owego światka to pracownicy Instytutu Badawczo-Rozwojowego Łączności Bezprzewodowej. Strzelają oni nie tylko do zwierzyny, ale i do siebie nawzajem. Za wszystkim stoi obcy wywiad, pragnący – rzecz to nienowa – skopiować nowatorskie rozwiązania naszej myśli naukowo-technicznej. Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem Wydawnictwa Ministerstwa Obrony Narodowej (Warszawa 1982) w serii „Labirynt”, w nakładzie 150 000 + 250 egz. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 32. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.

559
Loading...
AUDIOBOOK

Ucho żyrafy

Janusz Osęka

Satyra w stylu zbliżonym do Monty Pythona, ale w wydaniu polskim, i do tego PRL-owskim. Dobra rozrywka, a także dobra literatura. Na książkę tą składa się 45 zabawnych tekstów znanego satyryka – Janusza Osęki. Wiele z nich ma charakter ponadczasowy, uniwersalny, gdyż w krzywym zwierciadle satyry przedstawiają liczne, ludzkie przywary i słabości, które są przecież niezmienne. Pozostałe dotyczą różnych aspektów życia w PRL-u. Każde z nich kończy się zaskakującą pointą! „Ucho żyrafy” ukazało się po raz pierwszy drukiem w 1958 roku nakładem wydawnictwa Iskry, w serii Biblioteka Stańczyka. Autor tej książki, na tylnej stronie okładki wydania papierowego, tak o sobie napisał: Po co urodziłem się dnia 23 września 1925 roku? W jakim celu uczęszczałem do szkoły średniej? Dlaczego ukończyłem w roku 1949 wydział prawa Uniwersytetu Warszawskiego? Czemu zrezygnowałem następnie z aplikacji adwokackiej? Z jakiego powodu zająłem się pisaniem utworów satyrycznych? Czym kierował się Czytelnik wydając dwa moje tomiki „Przełom w Bulwie” i „Cyrk pcheł”? Co skłoniło Iskry do wydania niniejszego wyboru? Odpowiedzi na te pytania udzielam zainteresowanym prywatnie najchętniej w cztery oczy. Młode, ładne kobiety mają pierwszeństwo. NOTA O AUTORZE. Janusz Osęka (1925-2014), to znany satyryk, wieloletni redaktor naczelny satyrycznego tygodnika „Szpilki” (1960-1990), aktor kabaretu „Wagabunda” (1956-1959). Projekt okładki: Wioletta Markiewicz.

560
Loading...
EBOOK

Ucho żyrafy

Janusz Osęka

Satyra w stylu zbliżonym do Monty Pythona, ale w wydaniu polskim, i do tego PRL-owskim. Dobra rozrywka, a także dobra literatura. Na książkę tą składa się 45 zabawnych tekstów znanego satyryka – Janusza Osęki. Wiele z nich ma charakter ponadczasowy, uniwersalny, gdyż w krzywym zwierciadle satyry przedstawiają liczne, ludzkie przywary i słabości, które są przecież niezmienne. Pozostałe dotyczą różnych aspektów życia w PRL-u. Każde z nich kończy się zaskakującą pointą! „Ucho żyrafy” ukazało się po raz pierwszy drukiem w 1958 roku nakładem wydawnictwa Iskry, w serii Biblioteka Stańczyka. Autor tej książki, na tylnej stronie okładki wydania papierowego, tak o sobie napisał: Po co urodziłem się dnia 23 września 1925 roku? W jakim celu uczęszczałem do szkoły średniej? Dlaczego ukończyłem w roku 1949 wydział prawa Uniwersytetu Warszawskiego? Czemu zrezygnowałem następnie z aplikacji adwokackiej? Z jakiego powodu zająłem się pisaniem utworów satyrycznych? Czym kierował się Czytelnik wydając dwa moje tomiki „Przełom w Bulwie” i „Cyrk pcheł”? Co skłoniło Iskry do wydania niniejszego wyboru? Odpowiedzi na te pytania udzielam zainteresowanym prywatnie najchętniej w cztery oczy. Młode, ładne kobiety mają pierwszeństwo. NOTA O AUTORZE. Janusz Osęka (1925-2014), to znany satyryk, wieloletni redaktor naczelny satyrycznego tygodnika „Szpilki” (1960-1990), aktor kabaretu „Wagabunda” (1956-1959). Projekt okładki: Wioletta Markiewicz.